Skocz do zawartości

Przegrana sprawa z Eques Debitum - jakie możliwości?


Infantry

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie, 

 

jakiś czas temu pytałem w nieco innej sprawie, natomiast dzisiaj mam kolejne pytanie :)

 

Dzisiaj zapadł wyrok w I instancji z powództwa cywilnego wytoczonego przez Eques Debitum (Signi) z Gdańska; sprawa dot. niespłaconej pożyczki z Bociana. Sąd niestety nie przychylił się do moich argumentów i zasądził do zapłaty całość roszczenia (ponad 13 000 zł) wraz z odsetkami naliczanymi do dnia całkowitej spłaty oraz koszta sądowe (ponad 4 000 zł); co ważne, roszczenie nie zostało rozłożone na raty. Nie mam aktualnie takiej kwoty, by zapłacić ją od razu w całości. 

 

Jak sądzicie, czy warto apelować (i zyskać na czasie, a jeśli tak to ile czasu dałoby się ugrać - apelacja poszłaby do SA w Gdańsku), wpłacać coś w międzyczasie i po ew. przegranej apelacji spłacać całość albo dogadać się z wierzycielem na raty, czy też od razu - bez apelacji - zaproponować wierzycielowi jakieś warunki spłaty? 

 

Będę wdzięczny za Wasze wskazówki i opinie. 

Opublikowano
2 godziny temu, Infantry napisał(a):

Jak sądzicie, czy warto apelować (i zyskać na czasie, a jeśli tak to ile czasu dałoby się ugrać - apelacja poszłaby do SA w Gdańsku),

jest uzasadnienie do tego wyroku? - jeżeli nie, to trzeba złożyć wniosek o sporządzenie uzasadnienia do wyroku aby w ogóle mówić coś o apelacji,

Opublikowano

W przyszłym tygodniu będę składał wniosek, zostałem pouczony o tym, iż od otrzymania uzasadnienia mam 14 dni na złożenie apelacji bądź zażalenia (odnośnie kosztów sądowych). 

 

Liczę się naturalnie z tym, że apelacja może być na korzyść powoda, chodzi mi głównie o czas. W związku z tym chciałem również zapytać, jak Eques podchodzi do kwestii spłaty zadłużenia w ratach po przegranej przez dłużnika apelacji? Czy są elastyczni, czy twardo żądają całej kwoty od razu?

Opublikowano
8 minut temu, Infantry napisał(a):

W związku z tym chciałem również zapytać, jak Eques podchodzi do kwestii spłaty zadłużenia w ratach po przegranej przez dłużnika apelacji? Czy są elastyczni, czy twardo żądają całej kwoty od razu?

tego nie wiem, niech inni się wypowiedzą,

Opublikowano
Godzinę temu, robinson21 napisał(a):

tego nie wiem, niech inni się wypowiedzą,

ponoc ma 6 rat. Dla mnie to terrorysci ktorzy maja w sadzie troche szczescia

Opublikowano
3 godziny temu, did napisał(a):

To jest ten sam twór co Oren,Opus ?

Nie, to całkiem inny podmiot. 

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
W sytuacji przegranej sprawy sądowej z Eques Debitum, gdy zasądzona kwota jest znaczna i nie ma możliwości jej natychmiastowej spłaty, kluczowe jest przygotowanie realnego planu oddłużania oraz zarządzanie długiem według priorytetów. Apelacja może dać czas na uregulowanie zobowiązań, jednak należy pamiętać, że po przegranej apelacji konieczna będzie spłata całej kwoty wraz z odsetkami i kosztami sądowymi.

Ważne jest, aby ustalić miesięczny budżet, monitorować wydatki i nie zaciągać nowych zobowiązań. Warto rozważyć negocjacje z wierzycielem w celu ustalenia warunków spłaty na raty, co może pomóc w rozłożeniu obciążenia finansowego na dłuższy okres. Zarządzanie długiem powinno uwzględniać spłatę zobowiązań priorytetowo, zaczynając od tych, które mogą spowodować największe konsekwencje, takich jak sprawy sądowe i zasądzone kwoty.

Podsumowując, decyzja o apelacji, negocjacjach czy natychmiastowej spłacie powinna być oparta na realnej ocenie możliwości finansowych i planie działania, który pozwoli odzyskać kontrolę nad finansami i uniknąć dalszych problemów prawnych i finansowych.

#eques-debitum #sprawa-sądowa #oddłużanie
Opublikowano
W dniu 30.05.2025 o 13:00, Infantry napisał(a):

Witam serdecznie, 

 

jakiś czas temu pytałem w nieco innej sprawie, natomiast dzisiaj mam kolejne pytanie :)

 

Dzisiaj zapadł wyrok w I instancji z powództwa cywilnego wytoczonego przez Eques Debitum (Signi) z Gdańska; sprawa dot. niespłaconej pożyczki z Bociana. Sąd niestety nie przychylił się do moich argumentów i zasądził do zapłaty całość roszczenia (ponad 13 000 zł) wraz z odsetkami naliczanymi do dnia całkowitej spłaty oraz koszta sądowe (ponad 4 000 zł); co ważne, roszczenie nie zostało rozłożone na raty. Nie mam aktualnie takiej kwoty, by zapłacić ją od razu w całości. 

 

Jak sądzicie, czy warto apelować (i zyskać na czasie, a jeśli tak to ile czasu dałoby się ugrać - apelacja poszłaby do SA w Gdańsku), wpłacać coś w międzyczasie i po ew. przegranej apelacji spłacać całość albo dogadać się z wierzycielem na raty, czy też od razu - bez apelacji - zaproponować wierzycielowi jakieś warunki spłaty? 

 

Będę wdzięczny za Wasze wskazówki i opinie. 

Witam i jak zakończyła się Twoja sprawa?? ja właśnie orzegrałem z nimi I instancje

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.