Skocz do zawartości

Pomoc doradców, warto?


Marekk

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Poroszę o jakieś Wasze doświadczenia z różnego rodzaju doradcami w sprawie kredytu na budowę domu. Zastanawiam się nad taką możliwością ale nie chciałbym tracić niepotrzebnie czasu.

Jeżeli warto to z kim?

Wiem że doświadczenia mogą być różne ale chciałbym jednak poznać zdanie innych zanim się tam wybiorę :wink:

Dzięki za poradę

Opublikowano

Ja mogę polecić siebie. Ale domyślam się, że mało prawdopodobne abyś był z moich okolic więc ewentualnie kogoś wartego polecenia z innego oddziału firmy.

Opublikowano

Warto! Oszczednosc, przede wszystkim czasu i nerwow. W wiekszosci firm doradztwa kredytowego, taka usluga nic nie kosztuje.

Opublikowano

Absolutnie nie warto. Początkowo korzystałam z pomocy(?) doradcy. Uważam,że to był zmarnowany czas.Nie ma jak samemu zrobić rekonesans po bankach. Poza tym doradcy nie mają w ofercie wszystkich banków.

Opublikowano

Ja również uważam, że nie warto. Robiąc samodzielnie rekonesans po bankach stracisz na to trochę czasu, ale za to masz wszystko pod kontrolą i wybierasz najkorzystniejszą dla siebie opcję. Ja skorzystałam z pomocy doradcy i bardzo teraz żałuję. Twierdzą niby, że są niezależni i od każdego banku dostają taką samą prowizję, ale wcale nie doradził mi najlepszego dla mnie rozwiązania. Jemu zależało tylko, żeby kwota kredytu była jak najwyższa, bo wtedy on zarobi więcej. W dniu podpisania umowy okazało się, że warunki są inne niż miały być. Stres, nerwy, brak informacji.

Opublikowano

Heh, no to zalezy pewnie na kogo trafisz - wiadomo, ze kazdy chce zarobic jak najwiecej, ale nie znaczy to, ze kazdy bedzie Cie oszukiwal (tak jak w opisywanym przypadku z innymi warunkami przy podpisywaniu umowy). W banku tez Cie moga naciagnac i 'oszukac', bo tez maja od tego placone.

Opublikowano

A ja wymacałem w sieci coś co się nazywa profinandis. kolesie twierdza, że są podłączeni online do banków (swoją drogą ciekawe ile w tym jest prawdy) ale działa to naprawdę fajnie. Wypełniasz jeden form kredytowy a ofertę masz od wszystkich. jedna uwaga działa to tylko od 9 do 17. Co do moich wizyt u doradców to faktycznie jest to strata czasu!!! zawsze wyjdziesz z ofertą banku który płaci im największa prowizję

Przygotowuję podsumowanie AI tego tematu…
Opublikowano

Fascynuja mnie posty takich ludzi jak macgyver. Wypowiadaja sie na temat o ktorych nie maja zielonego pojecia.

Uwazam, ze w chwili obecnej warto skorzystac z pomocy doradcy. Sytuacja w bankach jest taka, ze jesli ktos nie ma standardowej sytuacji i duzych dochodow sporo sie nachodzi nim znajdzie bank, ktory bedzie chcial udzielic mu kredytu.

Opublikowano

ziut, przecież właśnie napisałem, że się nie nachodzi bo wypełnia jeden wniosek i dostaje ofertę ze wszystkich banków. A twoja wypowiedź tylko potwierdza jak bardzo pragniecie przyciągnąć klientów i koniecznie dać im kredyt z jedynego dobrego banku. Pozdrawiam ciepło Pana doradcę kredytowego. A swoją drogą ciekawe jaką odpowiedzialność biorą doradcy za swoje usługi???

Opublikowano

Dokładnie. Policzyłam sobie czas stracony na doradcę. 4 wizyty u niego + jedna niepotrzebna wizyta w banku. 4 stracone popołudnia i jeden stracony dzień urlopu. Gdybym wzięła sprawę od początku w swoje ręce, to nie sądzę, żeby mnie to dużo więcej czasu kosztowało. Z grubsza sprawę można rozpoznać w internecie, bo bankach podzwonić zamiast pochodzić. I ma się sprawę pod kontrolą, a po złożeniu wniosku przez doradcę bank nie chciał w ogóle ze mną rozmawiać, bo, jak powiedzieli, "nie jestem ich klientem" i "nie jestem dla nich stroną" i "mam się kontaktować ze swoim doradcą".

Opublikowano

Macgyver, sprawdzilem sobie portal o ktorym mowisz i uwazam, ze Twoj post musial zostac napisany 1 kwietnia.

Innego wyjasnienia nie widze.

Portal wspolpracuje z 2 (slownie dwoma) bankami.

Uwazasz, ze to jest rzetelne i odpowiedzialne doradztwo?

I na dodatek sa to dwa skrajne przypadki: jeden wymaga kolosalnych dochodow, by udzielic kredytu, drugi, by te kredyty splacac.

 

Ja na ilosc klientow nie narzekam, uwazam jednak, ze liczba postow na forach pokazuje, ze wizyta w jednym czy dwoch bankach nie pozwala na pelny i obiektywny poglad na swoja sytuacje (takze wizyty u "doradcow" czasami raczej zaciemniaja sytuacje niz ja rozjasniaja). Takze oferta online nigdy nie bedzie najlepiej dopasowana do sytuacji klienta, poniewaz nie mozna ustalic wszystkich szczegolow mailem (to troche jak ubezpieczenie w Link4).

 

Z innej beczki: Skoro jestes tak dobrze zorientowany, to chetnie dowiedzialbym sie jaki wedlug Ciebie jest ten jeden najlepszy bank?

Co do odpowiedzialnosci: co tak naprawde masz na mysli? I o ile wieksza odpowiedzialnosc ponosza przedstawiciele bankowi?

Wcale, poniewaz w kazdym wypadku o kredycie decyduja analitycy, nie sprzedawcy.

Roznica jest taka, ze przedstawiciel banku musi sprzedac swoj kredyt, ja jeden z dwudziestu i jest mi wszystko jedno, na ktory klient sie zdecyduje.

 

Zebysmy sie dobrze zrozumieli: ja nie uwazam, ze doradca jest najlepszym i jedynym rozwiazaniem dla kazdego. Natomiast jest to dla wielu osob szansa, by uzyskac dobry kredyt, miec pelna informacje na temat ofert kredytowych, a przede wszystkim, by nie stracic np. zadatku ze wzgledu na to, ze bank po miesiacu rozpatrywania wniosku odmowil udzielenia kredytu.

Uwierz mi, ze ciezko policzyc klientow, ktorzy zdecydowali sie na chodzenie po bankach a nastepnie zalamani przychodzili do mnie, bo termin wplacenia pieniedzy zblizal sie wielkimi krokami a bank kredytu odmowil, badz nie byl w stanie wydac decyzji.

Opublikowano

Szkoda słów i nerwów.

Każdy ma swoją intuicję i podejście do ludzi. Niektórzy nawet świętemu by nie zaufali bo byli by pewni że będzie ich chciał oszukać.

Ja cieszę się że mam zadowolonych klientów, często również takich, którzy z obawami i dystansem podchodzili do doradców.

Opublikowano

Doradca Lubelski, ma rację szkoda nerwów. Nie rozumiem czemu Ziut się tak zirytował, doradca zawsze kojarzył mi się z ostoją spokoju. No ale jestęsmy tylko ludźmi.

 

Co do wyboru, portal czy doradca to mogę opisać o swoich doświadczeniach, które mam z drugiej strony czyli z banku całkiem dużego i w pewnym momencie udzielającego mnóstwa "hipotek" poprzez doradców (na szczeście już w banku nie pracuję od ponad roku). Na początku tak różowo nie było we współpracy z doradzcami. Najpierw ostro negocjowaliśmy z doradcami prowizję i ustaliliśmy na bardzo korzystnym poziomie dla banku ale i dla naszych klientów także. Ale okazało się, że nie ma prawie w ogóle sprzedaży. Więc zaproponowaliśmy podwyższenie prowizji. Oczywiście koszty bank musiał przerzucić na klienta i oczywiście zrobiono to w taki sposób aby rata się nie zmieniła. Nagle okazało się, że sprzedaż przez doradców skoczyła o 400 %. Jak to możliwe, jeśli oferta nasza była tak naprawdę gorsza tyle, że mocno ukryta? Reszty domyślcie się sami :-).

 

Z drugiej strony zrobiliśmy mały eksperyment. Jednemu z nie małych doradców zaproponowaliśmy, że damy warunki kredytowe najlepsze na rynku, nie do przebicia ale prowizja wypłacana za kredyt byędzie bradzo mała. Okazało się, że oferta nie jest interesująca. Dobrze ich rozumiem, bo pewnie musiałby się dużo bardziej napracować aby pokryć koszty.

 

W tym momencie warto sobie uzmysłowić, czy na rynku jest jakiś doradca, który rekalmuje się jako płatny doradca. Chyba nie. A przecież klient płaci za tą obsługę tyle, że nie bezpośrednio a za pośrednictwem banku. Czy to nie jest oszukiwanie klienta już na wstępie. No ale każdy wie jak działa marketing.

 

Moim zdaniem prawdziwe doradztwo jest wtedy (i tu się zgadzam z Makiem Gaywerem :)), kiedy płacę doradzcy za usługę a on ponosi za nią odpowiedzialność. Uważam też, że doradcy powinni otrzymywać licencje na podstawie zdanego egzaminu oraz ubezpieczać się na wypadek wpadki. Klienci natomiast powinni mieć możliwość odzyskiwania od nieudacznych doradców swoich pieniędzy. Wtedy będzie wszystko jasne i nie będzie dyskusji o prowizjach doradców.

 

Co do zadowolnych klientów z usłu doradców to zawsze człowiek, który nie sprawdził ofert i który tak naprawdę nie umie ich porównać będzie zadowolny, że ktoś podjął decyzję za niego. I tego się trzymajmy. Tak naprawdę nie istotne jest czy klient dostał najlepszą ofertę tylko czy jest przekonany, że ona jest najlepsza i czy jest z niej zadowolony.

 

Chciałbym się też odnieść do tego następującego komentarza, przesłanego przez Ziut19:

"ciezko policzyc klientow, ktorzy zdecydowali sie na chodzenie po bankach a nastepnie zalamani przychodzili do mnie, bo termin wplacenia pieniedzy zblizal sie wielkimi krokami a bank kredytu odmowil, badz nie byl w stanie wydac decyzji."

 

To prawda, że mogli być załamani, bo zazwyczaj w bankach oświadczali prawdę np. co do swoich wydatków. A doradcy zawzwyczaj podpowiadają klientowi co mają wpisać. Często na szkodę kientów, bo choć klient otrzymał kredyt to żyje na granicy wypłacalności. Zresztą teraz to się materializuje przy obecnej cenie CHF. Z drugiej strony doradcy wtedy polecają droższe banki bo mają one liberalniejsze kryteria.

 

Z drugiej strony mam kilku znajomych, którzy korzystali z oferty doradców i mimo zaprezentowania im oferty (zwykle 3 a nie 24 banków jak się reklamują) i przesłania ich wniosku do 3 banków nie dostali żadnej oferty. Ale wystarczyło trochę ponegocjować w tych bankach, w których są już klientami i okazywało się, że jednak można.

 

Co do rozwiązań internetowych to zajrzałem do tego portalu, który był tu wymieniony, tym bardziej, że ja nie muszę korzystać z doradców i raczej poszukuję informacji niż porady. Nawet z ciekawości zarejestrowałem się. I muszę stwierdzić, że to pierwszy portal, na którym otrzymałem konkretną ofertę w dość krótkim czasie a nie ofertę standardową o treści oprocentowanie już OD 3% (a w rzeczywistości 7%).

 

To prawda, że portal ma dwie "skrajne oferty" (jak mówi Ziut), co z kolei oznacza, że któraś jest bardzo zła a któraś jest bardzo dobra :) .

 

Z drugiej strony wszyscy znający się na teamcie wiedzą, że jeden z tych banków udziela kredytów bardzo drogo ale za to ludziom, którzy w żadnym innym banku nie dostaliby kredytu. I każdy z tej branży wie, że takie kredyty się po roku lub dwóch latach refinansuje bo klient uzyskuje większą wiarygodność kredytową.

 

Wracając do tego portalu, życzę im powodzenia, bo pomysł jest fajny i myślę, że osoby bardziej świadome swoich wyborów mogą z niego dobrze skorzystać. Oczywiście lepiej byłoby jakby było to 10 banków ale jak Ziut19 napisał zaczęli od 1 kwietnia więc pewnie za chwile będą dołączać następne. Z drugiej strony coraz więcej banków zamyka kredytowanie hipotek (patrz Kredyt Bank, Santander, itp.), więc tak naprawdę może się okazać, że jak będą mieli 5 banków to będą mieli wszystkie :-).

 

Ja osobiście uważam, że przyszłość będzie należała do internetu i do profesjonalnych doradców kredytowych (którzy będą żyli z tego co klient zarobi/zaoszczędzi a nie co im bank zapłaci). Dlaczego internet? Bo jest tańszy o czym świadczy rosnąca sprzedaż w internecie (min. usług finansowych). Ale jeszcze długo, długo i "darmowi" doradcy i portale będą mieli klientów bo każdy oczekuje czego innego.

 

Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłem swoim wywodem. Starałem się opierać na faktach i własnym dośwaidczeniu. A jeżeli kogoś uraziłem to z góry przepraszam.

 

Z serdecznymi pozdrowieniam

Darko

Opublikowano

Szkoda słów i nerwów.

Każdy ma swoją intuicję i podejście do ludzi. Niektórzy nawet świętemu by nie zaufali bo byli by pewni że będzie ich chciał oszukać.

Ja cieszę się że mam zadowolonych klientów, często również takich, którzy z obawami i dystansem podchodzili do doradców.

 

 

Wszystko ok są zadowoleni bo nieznają innej alternatywy czyli masz dobre gadane. Moim zdaniem kazdy doradca kredytowy powinien miec prowizje od klijeta a nie od banku to oczywiste ze bedzie prowadził tam petenta gdzie ma wiekszą kasiore jak robi inaczej to ma w głowie poukładane jak małpa w kosmetyczce

Opublikowano

Darko, wreszcie ktoś napisał prawdę. Jestem żywym przykładem, że "pomoc" doradców typu OF, Ex.. , i tych na forum (spuśćmy kurtynę milczenia na ich nicki) to nieporozumienie; zalogowałem się tu w listopadzie, mając nadzieje, że ktoś mi pomoże. Pomoc na forum była żenująca (bierz w złotówkach, nie masz zdolności itd. - odpowiadali "eksperci"). Poszedłem do dwóch największych firm specjalizujących się w doradztwie finansowym. Gdybym skorzystał z ich ofert teraz pewnie nadal marzyłbym o własnym domu. W desperacji poszedłem do banków. W czerwcu się wprowadzam.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.