Skocz do zawartości

Już nie daję rady z chwilówkami


kasia12

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wiem, że dla mnie nie ma już ratunku, ale może inni pomyślą 5 razy zanim wezmą pożyczkę w jakiejkolwiek chwilówce. Próbowałam wyjść z tej petli, ale niestety nie pożyczę 20 tys. tylko na umowę o pracę, prywatni chcą zabezpieczenie, a ja takiego nie posiadam. Jestem u kresu, wali mi się wszystko. Próbował też doradca bankowy, ale bez skutku. Nie bierzcie tych pożyczek, to tylko gwóźdź do trumny

Opublikowano

Jaki jest dochód z umowy o pracę? Są opóźnienia w spłacie?

Opublikowano

Jest coraz gorzej, telefony, listy, pogróżki. Płacę, ile mogę. Pomyślcie kilka razy. Takie pozyczki, to nie jest wyjscie z sytuacji.

Opublikowano

Większość firm zgadza się po jakimś czasie niespłacania pożyczki na spłatę w ratach. Wystarczy opisać sytuację, zaproponować rozwiązanie (harmonogram spłat) i wysłać listem poleconym. Pewnie kolejnej chwilówki tam nie dostaniesz, ale o kolejną ci przecież nie chodzi.

Opublikowano

Napisałam, poprosiłam i wpłacam tyle ile mogę, jednak cały czas wszyscy chcą całości. Nie wiem jak długo to wytrzymam, bo koszty rosną.

Opublikowano

Oni cały czas będą chcieli spłaty jednorazowo całości, podstawowe zachowanie w windykacji - wywieranie presji: "spłata teraz" "natychmiastowa spłata uchroni cię przed bla bla bla" "proszę o spłatę w ciągu 3 dni" itp. A tak naprawdę takie "straszenie" może trwać miesiącami, potem sami mogą nawet zaproponować spłatę ratalną, albo gdy przekażą sprawę do zewnętrznej firmy windykacyjnej to często z taką firmą szybciej i łatwiej się dogadać w sprawie rat.

Także głowa do góry i spłacaj nawet po trochu co kilka dni, co tydzień itp - jak zobaczą stałe wpłaty to przychylą się może do Twojej prośby. Przedłużać w nieskończoność nie ma co, bo to studnia bez dna.

Opublikowano

Dokładnie tak to działa.Tylko zawsze w tytule przelewu pisz "spłata części pozyczki",bo w razie sprawy sądowej masz udokumentowane ile tak naprawdę już splaciłaś,mimo "wyimaginowanych " naliczeń takiej firmy. W sądzie to naprawde pomaga.Dowody wplaty trzymaj.Nie raz dzięki temu,sąd przychylił sie do moich "dowodów",i nie uzał ich "wyliczeń" i "roszczeń".:)

 

---------- Post dodany o 19:32 ---------- Wcześniejszy post został napisany o 19:23 ----------

 

PS.I jeszcze jedno....radę Dasz :) Musisz ,bo człowiek ,to takie "bydlę",ze wszystko przetrzyma i w koncu sie podniesie :) Uwierz mi,jest tu mnóstwo osób,które wyszły, wychodzą na prostą,a były w sytuacji identycznej do Twojej,lub dużo gorszej.Masę tu ludzkich tragedii....Ale.....Daliśmy lub dajemy radę :) Pozdrawiam

Przygotowuję podsumowanie AI tego tematu…
Opublikowano

Dziękuję. Jest tak ciężko, że żyć się odechciewa, a pomocy znikąd. Chciałabym to spłacić i zacząć normalnie żyć.

Opublikowano

Witaj Kasiu.Nie wiem jak dokladnie wyglada twoja sytuacja tzn,komu i ile jesteś winna.Tu potrzeba planu.Ile misiecznie przeznaczasz na te wpłaty.Chodzi mi o ogólną sumę. I jakie masz miesięczne dochody?

Opublikowano

Na spłatę takich zobowiązań moge przeznaczyć 700 zł m-nie i tyle przeznaczam, rozkładajac płatności.

Opublikowano

Już chyba trzecia firma wpisała mnie do krd. Żyć się odechciewa.

Opublikowano

trzymam mocno kciuki!! z każdej sytuacji znajdzie się wyjście, nie ma co popadać w depresję. usiądź na spokojnie i przeanalizuj sobie wszytsko, rozpisz dokładnie ile musisz oddać, ile komu. napewno wszystko dobrze się skończy!

Opublikowano

Ja mam to samo. Zapętliłam się okropnie i już nie daję rady. Napisałam już pisma owszem zgadzają się na raty ale ich warunki są dla mnie nie do przejścia.

Opublikowano

dziewczyny a kontaktowałyście się z doradcami? z pewnością wam pomogą! myslę, że nawet doradcy na tym forum to zrobią..

Opublikowano

Kontaktowałam się. Doradca trzymał dokumenty 3 tyg., aż wylądowałam w krd i wtedy usłyszałam, że żaden bank nie da mi kredytu.

Opublikowano

ja też jestem zapętlona ale chwilówki udało mi sie spłacić... miałam 11, a teraz został tylko vivus... charuję ja i mąż na dwa etaty... Ale za miesiąc wyjezdzamy za granicę,mamy pracę gdzie spłacając zoboiązania zostanie mi na życie - nie, nie liczę na bogactwo, chce żyć normalnie. tutaj w PL nie masz szans na godne życie. Dodam, iż mam jeszcze kredyty na miesiecznie kwotę 3000 zł ... trzymam za wszystkich kciuki. Nie ma co sie załamywać.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.