Skocz do zawartości

Niespłacone chwilówki.


peanut

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, w związku z utratą pracy mam problem ze spłatą chwilówek. W maju zaczynam nową pracę oraz sprzedaję działkę więc najpóźniej w czerwcu będę miał z czego pospłacać długi. Jednak część zobowiązań mam już przeterminowane i boję się że zanim uzyskam gotówkę mogę mieć już na głowie komornika. Moje pytanie brzmi więc czy formy pożyczkowe muszą najpierw wypowiedzieć umowę pożyczki zanim skierują sprawę do sądu czy mogą to zrobić bez informowania mnie? W przypadku skierowania sprawy da sądu ile trwa zanim zostanie zasądzony komornik? Czy mam jeszcze czas na zebranie pieniędzy czy już przygotować się na wizytę komornika?

Z góry dziękuję za odpowiedź.

Opublikowano

Załóż konto w E-Sąd Lublin za darmo i śledź na bieżąco. Miesiąc masz spokojnie.

Opublikowano
Moje pytanie brzmi więc czy formy pożyczkowe muszą najpierw wypowiedzieć umowę pożyczki zanim skierują sprawę do sądu czy mogą to zrobić bez informowania mnie?

 

Powinny oczywiście. Praktyka jednak pokazuje, że różnie z tym bywa i często o tym "zapominają".

 

W przypadku skierowania sprawy da sądu ile trwa zanim zostanie zasądzony komornik?

 

Od wniesienia pozwu pewnie nie mniej niż 3 - 4 miesiące.

Opublikowano
Powinny oczywiście. Praktyka jednak pokazuje, że różnie z tym bywa i często o tym "zapominają".

 

Czyli mogą wnieść sprawę do sądu bez wypowiadania umowy, nawet nie informując mnie o tym fakcie?

 

 

 

Od wniesienia pozwu pewnie nie mniej niż 3 - 4 miesiące.

 

Zarówno w sądzie rejonowym jak i e-sądzie? Czyli jeśli w moim profilu w e-sądzie Lublin nie mam informacji o żadnych sprawach mam jeszcze miesiąc na zebranie pieniędzy bez dodatkowych konsekwencji?

Opublikowano
Czyli mogą wnieść sprawę do sądu bez wypowiadania umowy, nawet nie informując mnie o tym fakcie?

 

Często tak robią, ale wtedy możesz się skutecznie bronić mając kolejny zarzut w ręku.

 

Zarówno w sądzie rejonowym jak i e-sądzie? Czyli jeśli w moim profilu w e-sądzie Lublin nie mam informacji o żadnych sprawach mam jeszcze miesiąc na zebranie pieniędzy bez dodatkowych konsekwencji?

 

E-sąd szybciej orzeka, ale do komornika na pewno nie mniej niż powiedzmy 3 miesiące. Jak się będziesz bronił to w każdym przypadku zyskasz kilka ładnych miesięcy.

Opublikowano

A ja juz mam sposob pojade z dzieckiem na wymarzone wakacje a noc po powrocie zostanie sam z tata...moj cudowny plan nie moge juz doczekac sie ulgi

Opublikowano

Kasia1987 co Ty chcesz zrobić? Jeśli to o czym myślę to nie warto. To tylko pieniądze. Mąż wie o długach? Ja też mam dziecko pięcioletnie i trochę długów i mam chwile załamania ale walczę. Ty też walcz.

Przygotowuję podsumowanie AI tego tematu…
Opublikowano

Ja wlasnie przestalam walczyc maz nie wie nic a tu 30000 dlugu i firmy windykacyjne i nachodzenie w pracy. Mam teraz urlop i poswicam go dziecku ktore niebawem nie bedzie mialo mamy

Opublikowano

Kasia, słabo, nie chce się nawet tego czytać..

Taka bohaterka chcesz być, a 30 000 zł Cię przerasta? Taka bohaterka, a nie możesz mężowi powiedzieć o problemie?

Taka bohaterka a chcesz żeby dziecko miało traumę do końca życia?

 

Ehh na pewno będzie wspaniale wspominać ostatnie wakacje z mamą!

 

Weź się w garść i ogarnij te długi, przecież to nie jest 3 miliony złotych. Ogarniesz to szybciej niż Ci się wydaje.

Opublikowano

30000 to tylko chwilowki plus trzy kredyty w banku...brak zdolonosci plus lada chwila wpisy w bazach plus maz ktory po takim newsie wyrzuci mnie z domu... Chyba lepiej ulzyc kazdemu

Opublikowano

Wyrzuci Cię z domu? Ślubowałaś mu na dobre i na złe, czy tylko na dobre?

Nie masz sama zdolności a z mężem?

Opublikowano

I nie bede liczyc na kogokolwiek bo nikt mi nie pomoze z rodziny nie mam szans na nic kompletnie komornika sie nie boje bo oprocz pensji nie mam juz n i c ale boje sie zeby nie zabrali dziecka do domu Dziecka. A ja juz jestem pewna w 100 procentach co chce zrobic

 

- - - Uaktualniono - - -

 

Nie jestesmy po slubie nie przyjal dziecka na swoje nazwisko. Nie znacie go ja mu powiem ja wraz dzieckiem i ogromnymi dlugami na ulicy. Dajmy spokoj swoj plan juz mam

Opublikowano

Kasia, ja mam więcej długu niż Ty, teraz nie mam pracy, mąż nie wie o długach. Do tego mam dziecko z nadpobudliwością psychoruchową więc cały dzień kręci się wokół córki. Mąż ma obsesję na punkcie oszczędzania i jak ogląda tv i widzi reklamę chwilówek to o ludziach którzy je biorą mówi z największą pogardą. Kasiu, to co chcesz zrobić to najprostsza droga, ja też myślałam o tym ale jak patrzę na córkę to żal mi jej bo kiedyś się dowie że jej mama ją opuściła przez pieniądze. Popatrz na synka i zastanów się co jest ważne. . .

Opublikowano
A ja juz mam sposob pojade z dzieckiem na wymarzone wakacje a noc po powrocie zostanie sam z tata...moj cudowny plan nie moge juz doczekac sie ulgi

 

Tak się zastanawiam, czego Ci potrzeba bardziej. Mądrego faceta przy boku, może psychologa, czy oddłużania. Może zacznijmy od tego ostatniego. Proszę wypisz dokładnie swoje zobowiązania z podziałem na wierzyciel - kwota do spłaty. Później pomyślimy co dalej.... Jest naprawdę wiele możliwości poradzenia sobie z jakimiś tam chwilówkami. Spokojnie!

Opublikowano

Boisz się, że zabiorą syna do domu dziecka? A nie boisz się tego, co się z nim stanie, gdy Ciebie zabraknie? Nie bądź egoistką! Wiele osób jest w takiej sytuacji, jak Ty. Rozpisz swoje zadłużenie. Na forum jest wielu mądrych, doświadczonych ludzi. Ktoś Ci na pewno pomoże.

I uwierz, że będzie dobrze. Ja wiem, że to duży stres, że psychicznie człowiek nie daje rady. Pamiętaj jednak, że są rzeczy ważniejsze niż pieniądze.

Głowa do góry!

Opublikowano

Kasia1987 zanim cokolwiek zrobisz zadzwoń pod bezpłatny numer 116-123 (godz.14-22/7dni w tyg.) i porozmawiaj z psychologiem.Potrzebujesz pomocy ale tylko Ty sama możesz się po nią zwrócić.

Opublikowano

Rozumiem problemy, ale żaden samobójca nie informuje świata o swoich czynach

 

30 tyś chwilówek? Niby mąż? niby dziecka nie przyjął? więc co po twojej śmierci mąż nie odziedziczy długów (których de facto nie zna?)

Opublikowano

ZycZaSwoje Przestan pisac bzdury.Nie masz pojecia o tematyce samobojstw.

Nie wnosisz nic merytorycznego w swoich wypowiedziach kolejny raz na tym forum

Smutne zycie musisz miec czlowieku a moze czlowieczku skoro na forum musisz sobie odreagowac.

Opublikowano

Z wykształcenia jestem pracownikiem socjalnym (ot jeden z techników policealnych) od sprawy uzależnień (więc co mam ci jeszcze powiedzieć?)

 

Temat rzeka, narobiłam długów i co dalej?

 

Niestety chwilówki umożliwiły niektórym osobom żyć ponad stan (taka jest prawda!!) dopóty nie było problemu z braniem kolejnych to nie było tematu (a życie ponad własne możliwości finansowe), podobnie jak karty kredytowe czy kredyty a co za tym idzie zakupy na raty (bo ja muszę mieć!!!)

 

Postawa w stylu a odejdę czy strzelę sobie w łeb (z tekstem o urlopie, którego ja nie miałem drugi rok lecz zasuwam po 12-16 godzin jak mam wolne) to jest rozszczeniowa a zero informacji w stylu

 

Zarobki itd, jaki mam plan działania, bo jak sprecyzować inaczej słowa osoby która de facto za 60 tysięcy chce odejść z tego świata zostawiając dziecko?

 

Szantaż emocjonalny? czy raczej niechęć do wyjścia na prostą (ona ma niecałe 30 lat i teraz chce rezygnować z możliwości życia? co będzie potem? )

 

Gdyby każdy za 50 tyś długu, miał odejść z tego świata to by dziesiątki tysięcy ludzi podjęło taką decyzję, trzeba się zmierzyć z problemem a nie zostawiać dziecko na pastwę losu (z informacją i adnotacją, po urlopie) a może w trakcie tego urlopu znaleźć pracę i spłacić 5% tego zadłużenia (można, bo wiem po sobie i innych) z dzieckiem spędzać czas po pracy (ograniczyć wydatki itd) a tym bardziej porozmawiać z mężem ale lepiej pisać takie informację

 

Z dniem 10 lipca deklaruje swoja smierc. Dosc mam tel od windykacji chce jeszcze spedzic z synem wakacje. Nic juz mnie nie powstrzyma jestem gotowa. A na wakacje kolejna chwilowka bo musi moje dziecko pamietac ze wakacje z mama byly...

 

 

(nie wiemy czy tak zareaguje, zresztą jak czułby się każdy z nas, komu żona powiedziałaby "słuchaj mam 40 patyków długu a nawet więcej, co ci miałam mówić"..)

 

Do tego jakiś post (który omineliście? iż jest w psychiatryku a potem na urlopie)

 

W tym temacie narzeka na męża a potem tekst w stylu

 

Moj maz to cudowny mezczyzna pomoze mi wyjsc z tego wszystkiego.

 

 

 

Tak, miałem takie same problemy ale nie kłamałem i nie płakałem a zakasałem rękawy

 

Czyli co happy and? i co mam czuć sentyment do kogoś kto narzeka na męża (a jednak pomoże) kto ma długi (ale leci dalej na chwilówkach by mieć super wakacje) a potem w internecie szuka grupy wsparcia (bo nie wiadomo czy psychiatryk gdzie nie ma internetu, czy kolejna bajeczka) udawać że będzie dobrze?

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.