Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
53 minuty temu, Dzielny1991 napisał:

Nie każdy ma blisko pracę więc idą koszta dojazdu ale jeśli mieszkasz bliski to możesz chodzić pieszo wtedy jest duża oszczędność w pieniądzach a utrzymanie auta też kosztuje.

Myślisz że ktoś ci da pieniądze za darmo? Trzeba pracować żeby mieć pieniądze na życie i spłacanie a nie siedzieć i się zamartwiać skąd mam wziąść ? Takie są realia

Relaksować to się będę wtedy kiedy będę wolnym człowiekiem i nie będę się stresować niczym tylko korzystać z życia.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Wirus wirusem ale jak to wszystko mnie zaczną się masowe terminy spraw bynajmniej u mnie już się tak zaczęło i będzie to wie Wszystkich sądach.Jesli jest szansa zyskać na czasie to trzeba korzystać z tego

 

 

U mnie terminy cały czas w wakacje tak samo.Mam nawet wrazenie ,ze przyspieszyli jakby im kazano.

Opublikowano

Ja pracuję na cały etat + umowa zlecenie gdzie mam spokojna pracę min i to jest fajne ale bez przesady żeby robić za 2 tyś złotych ??


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Sądy cały czas pracują i chcą nadgonic miesiące kiedy nie prowadziły spraw to teraz dorzucają jak idzie

Opublikowano
Godzinę temu, Gambler napisał:

jeśli pracujesz 6 dni w tygodniu i to po więcej niż 8h dziennie to klepiesz sporo ponad etat. W takim wypadku 2000 z hakiem to wyzysk, bo pewnie wychodzi z 10zł na rękę lub mniej (w zależności od tego haka :) ). Fajnie, że praca jest, jakakolwiek, ale jednak warto się rozglądać za czymś innym.

Dokładnie tak jak mówisz. O ile można jeszcze zrozumieć dwa z hakiem za 168h w miesiącu, to taka wypłata przy sobotach i nadgodzinach w tygodniu to coś nie halo. Jako stan przejściowy ok, ale na dłuższą metę za taką kasę ciężko żyć a co dopiero spłacać długi.

Opublikowano
2 minuty temu, erfau napisał:

Dokładnie tak jak mówisz. O ile można jeszcze zrozumieć dwa z hakiem za 168h w miesiącu, to taka wypłata przy sobotach i nadgodzinach w tygodniu to coś nie halo. Jako stan przejściowy ok, ale na dłuższą metę za taką kasę ciężko żyć a co dopiero spłacać długi.

Tylko ,ze w małych miasteczkach i wsiach jest raptem kilka zakładów pracy lub własciciele małych prywatnych firm i to oni dyktują warunki ,często ludzie pracuja na czarno i cieszą sie ,ze mają pracę.

Opublikowano
14 minut temu, wietrzyk napisał:

Tylko ,ze w małych miasteczkach i wsiach jest raptem kilka zakładów pracy lub własciciele małych prywatnych firm i to oni dyktują warunki ,często ludzie pracuja na czarno i cieszą sie ,ze mają pracę.

Dlatego dopóki znajdą się ludzie na takie stawki, to się nic nie zmieni :) ale to inna kwestia. Mówię o tym, że jak człowiek wpada w długi, to trzeba często pozmieniać swoje przyzwyczajenia, odwrócić swoje życie do góry nogami i dostosować do nowej sytuacji, mniej komfortowej.

Opublikowano
12 minut temu, erfau napisał:

Dlatego dopóki znajdą się ludzie na takie stawki, to się nic nie zmieni :) ale to inna kwestia. Mówię o tym, że jak człowiek wpada w długi, to trzeba często pozmieniać swoje przyzwyczajenia, odwrócić swoje życie do góry nogami i dostosować do nowej sytuacji, mniej komfortowej.

Tak choc samotnym chyba ciut łatwiej niz jak ma się rodzinę dom słowem duzo do stracenia.

Opublikowano
19 godzin temu, lukaszb napisał:

Powiem tak. Jasne, że statystyki nie oddają wszystkiego. Ale my w naszej codziennej pracy akurat kierujemy się statystykami naszej kancelarii. Jeżeli przychodzi do mnie facet i mówi, że ma Ultimo, Prokurę, Equesa to ja mu mówię, żeby czekał na sąd i co najwyżej robił sobie rezerwę. Jak wygramy to przeznaczy na coś innego. Jak przegra będzie mógł to natychmiast spłacić. Gdybym miał inną wiedzę nt temat tzn. że przegrywamy 90% spraw to raczej mówiłbym odwrotnie. Żeby poszedł się dogadać. Pamiętaj, że te nasze statystyki skądś się biorą. Za każdą z takich spraw jest konkretny człowiek z imienia i nazwiska.

 

Alektum myślę, że też wysoko, ok 90%. Oni kupują długi m.in. po Fincapital. Tam są takie boby w umowach, że brak słów. Ale znowu powiem, że 90% to nie 100% i miej tego świadomość. Przyczyn zasądzeń jest bardzo wiele. 

 

W przypadku Kredyt Inkaso mamy mniejszą skuteczność. Myślę, że ok. 70%. Dużo zależy od sprawy, bo czasem mają bardzo dobre papiery, a czasem nic nie mają.

 

Teraz niedawno TSUE wskazało, że sąd powinien z urzędu badać abuzywność umów. I wszystko gra. Jeszcze nie wiedziałem, no może poza kilkoma dużymi sądami, żeby to zrobił. Zazwyczaj to czego w punktach nie zakwestionuje pełnomocnik pozwanego jest pomijane. I można sobie gadać. Są sądy w Koziej Wólce, gdzie wydział składa się z 1 albo 2 sędziów, ale nie tylko, bo bywają takie historie też w większych miastach i możesz im wszystko napisać. "Pincet" wyroków TSUE pokazać i w nosie to mają. Ostatnio, nie miałem jeszcze czasu wkleić na forum co napisał w uzasadnieniu jeden sędzia-artysta, a napisał że jeżeli pełnomocnik pozwanego będzie dalej kwestionował fakt zawarcia umowy pożyczki (a było co kwestinować bo umowa nigdy nie była udostępniona pozwanemu choćby na trwałym nośniku), to sąd z urzędu zawiadomi organy ścigania. I co? Jak z tym dyskutować? O czym? Poszła skarga do Prezesa. Poszła skarga do stowarzyszenia sędziów, do Ministerstwa. Oczywiście wniosek o wyłączenie... No powiedz mi, jak takiego gościa bronić? I można różne rzeczy opowiadać, jakim to się jest bohaterem, a wystarczy że się trafi jeden taki sędzia, gdzie będą kolejno trafiać sprawy tego konkretnego pozwanego i jest czarna rozpacz... Co, TSUE go przekona? Będzie rąbał wyroki jak świstak czekoladę. Bez czytania. Byle szybciej, byle dalej, byle jak.

I zakładam, że pewnie z wyłączenia sędziego - artysty, mimo wspomnianych przez Pana, Panie Łukaszu, skarg do stowarzyszenia sędziów, do Ministerstwa Sprawiedliwości itp. - to prawdopodobnie niewiele z Waszego wniosku o wyłączenie tego sędziego wyszło? nie mówiąc o odpowiedzialności dyscyplinarnej, której zapewne ten sędzia też nie poniósł, pomimo, że w sposób bulwersujący straszył, że sąd z urzędu zawiadomi organa ścigania, bo pełnomocnik pozwanego kwestionował fakt zawarcia umowy pożyczki. Jak dla mnie to przekroczenie uprawnień ze strony tego sędziego i powinien ponieść odpowiedzialność co najmniej dyscyplinarną, jak nie karną.

Może za dużo wychlał napojów alkoholowych ten sędzia, że takie bzdury, na dodatek skierowane na Bogu ducha winnego i działającego w granicach prawa pełnomocnika pozwanego pokierował! Pewnie powinien wcześniej wytrzeźwieć ten sędzia, zanim coś tak oburzającego napisał.

Przeraża mnie to, o czym Pan pisze zarówno w powyżej zacytowanej przeze mnie Pana wypowiedzi, jak i w innej, też znajdującej się w tym temacie Pana wypowiedzi. A przeraża mnie to z tego powodu, że chociaż zgodnie z Pana poradą i zgodnie z moimi wcześniejszymi już pomysłami na sprawę zaskarżam Policjantkę (która przekłamała treść materiału dowodowego na moją szkodę w swoich notatkach służbowych), a także chociaż zaskarżam też Prokuratora, który oskarżył mnie chroniąc prawdziwego sprawcę (Profi Credit), to absolutnie ani ta Policjantka, ani ten Prokurator od pięciu lat nie ponieśli żadnej odpowiedzialności ani karnej, ani nawet dyscyplinarnej.

A dlaczego?

Dlatego, bo Policja, łącznie z Komendą Główną Policji w Warszawie odpisała mi, że Prokurator nadzorujący postępowanie przygotowawcze prowadzone przeciwko mnie stwierdził, że nie miał żadnych zastrzeżeń do działania Policjantki, będącej referentką sprawy. Czyli Prokurator nie miał nic przeciwko temu, że Policjantka nakłamała w swoich notatkach służbowych na temat rzeczywistej treści okazanego przeze mnie materiału dowodowego (co niemal skończyło się moim samobójstwem, ale to też nikogo nie interere).

A gdybym złożyła skargę do BSWP, to i tak BSWP przekazałaby sprawę do Prokuratury, której to Prokuratora będącego Prokuratorem Rejonowym zaskarżyłam.

Natomiast jeśli chodzi o zaskarżenie przeze mnie tego Prokuratora, który bezpodstawnie złożył akt oskarżenia przeciwko mnie po uprzednim przekłamaniu treści materiału dowodowego przez usprawiedliwioną przez tego Prokuratora Policjantkę, to cztery lata temu, a więc w 2016r. w odpowiedzi na moją skargę Zastępca Prokuratora Okręgowego usprawiedliwił tego Prokuratora pisząc, że zostałam SKAZANA w 2015r. NIEPRAWOMOCNYM wyrokiem nakazowym w oparciu o ten sam materiał dowodowy, który został poddany ocenie przez zaskarżonego przeze mnie Prokuratora.

Cóż, geniusze w togach sędziowskich i prokuratorskich chronią się wzajemnie tak bardzo, że wmawiają mi wbrew stanowi faktycznemu, że rzekomo zostałam skazana, pomimo, że nigdy w życiu żaden wyrok skazujący mnie za przestępstwo nie został wydany, a nieprawomocny wyrok nakazowy w 2015r. nie ma żadnej mocy prawnej, a także tamten wyrok nakazowy został wydany na podstawie nieważnej w przeważającej części umowy pożyczki zawartej przeze mnie, na podstawie bezkarnych wciąż fałszywie zeznających przeciwko mnie świadków (pracowników Profi Credit) i na podstawie dwóch przekłamujących treść materiału dowodowego notatek służbowych Policjantki.

A Prokurator nigdy do dnia dzisiejszego nie udostępnił sądowi w mojej sprawie, jako oskarżonej, okazanych przeze mnie nagrań rozmów telefonicznych, które są bezdyskusyjnym dowodem na to, że jestem ofiarą, a nie sprawcą przestępstwa z art. 286 KK.

Panie Łukaszu, zna Pan dobrze moją sprawę opisywaną w temacie Windykacja Profi Credit. Czy mogę prosić o informację czy Pana zdaniem jest sens składania nadal przeze mnie jakichkolwiek skarg na Policjantkę czy na Prokuratora do np. Prokuratury Krajowej, do Ministerstwa Sprawiedliwości, do Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratury czy gdziekolwiek indziej, skoro w każdej bez wyjątku z tych wymienionych przeze mnie organów wzajemnej adoracji odpisują bzdury na moje skargi, wmawiając mi nawet, że rzekomo zostałam skazana?

Takie argumenty są mi przedstawiane, aby usprawiedliwiony został Prokurator.

Kilka miesięcy temu w odpowiedzi na złożony przeze mnie do Prokuratora Okręgowego wniosek o przesłuchanie Policjantki, która w trakcie postępowania przygotowawczego, prowadzonego przeciwko mnie, przekłamała w swoich notatkach służbowych, rzeczywistą treść okazanego przeze mnie materiału dowodowego - złożyłam wniosek o przesłuchanie tej Policjantki w charakterze świadka czy z własnej woli przekłamała treść materiału w swoich notatkach służbowych czy może otrzymała takie polecenie od nadzorującego postępowanie Prokuratora. Prokurator Okręgowy przesłał ten mój wniosek o przesłuchanie Policjantki do pani Prokurator Rejonowy z mojej Prokuratury i co? I przez kilka miesięcy cisza. Zadzwoniłam niedawno do tej Prokurator Rejonowy, która powiedziała mi, że mój wniosek o przesłuchanie, jako świadka Policjantki przekazała na ręce Prokuratora (którego to Prokuratora zaskarżyłam przecież), ponieważ on był referentem sprawy. A ten Prokurator, z tego co widzę, nie zrobił z tym moim wnioskiem o przesłuchanie Policjantki absolutnie nic. Czyli mówiąc przesadnie: wyrzucił go do kosza, zamiast przesłać mój wniosek do Sądu.

Prokurator Rejonowy przekazała mój wniosek o przesłuchanie w charakterze świadka Policjantki Prokuratorowi, w sprawie którego to zaskarżonego przeze mnie Prokuratora jako świadek chcę by złożyła zeznania ta Policjantka.

To tak, jakbym złożyła w sprawie złodzieja mojego samochodu wniosek o przesłuchanie jakiegoś świadka i jakby ten mój wniosek został przez Prokuratora Rejonowego odesłany do zaskarżonego przeze mnie złodzieja samochodu, aby ten złodziej samochodu mógł osobiście zadecydować czy świadek zgłoszony przeze mnie będzie czy raczej nie będzie składać zeznania w jego sprawie.

 

Panie Łukaszu czy są w Polsce jakiekolwiek stowarzyszenia - ale w miarę skuteczne - które pomagają w sprawie odpowiedzialności dyscyplinarnej Policjantów, Prokuratorów czy Sędziów? Bo przecież w Polsce mamy kastę i wzajemne relacje towarzyskie, a nie bezstronną ocenę przez rzeczników dyscyplinarnych czy w/w funkcjonariusze publiczni dopuścili się przestępstwa lub przewinienia dyscyplinarnego.?

Opublikowano
2 godziny temu, erfau napisał:

Dokładnie tak jak mówisz. O ile można jeszcze zrozumieć dwa z hakiem za 168h w miesiącu, to taka wypłata przy sobotach i nadgodzinach w tygodniu to coś nie halo. Jako stan przejściowy ok, ale na dłuższą metę za taką kasę ciężko żyć a co dopiero spłacać długi.

Umowę mam na najniższą krajową czyli ok 1900, a zarabiam ponad dwa z hakiem za te nadgodziny. U mnie dla kobiet praktycznie nic nie ma poza Biedronką i innymi tego typu sklepami. Pytałam nawet o pracę w Biedronce to mi zaproponowali 1100 na rękę, a robisz cały etat, reszta godzin do odbioru. To jest dopiero wyzysk. Mam wykształcenie i to niezłe,  ale o lepszej pracy bez znajomości to można pomarzyć. To co teraz mam, uważam że nieźle zarabiam w stosunku do innych w okolicy i jak na razie radzę sobie ze spłatą wszystkiego. Dla mnie teraz najlepsze jest przeciąganie w czasie wszystkiego w razie przegranej oczywiście lub jakaś dobra ugoda. Ostatnio kancelaria Pana Łukasza wywalczyla dla mnie bardzo dobrą ugodę po przegranej z Vivus. I bardzo jestem im za to wdzięczna. Będę sobie to na spokojnie spłacać tak jak inne sprawy. O resztę spraw jestem spokojna, bo wiem, że jak przyjdzie co do czego to wywalczą dla mnie fajne ugody. W każdym bądź razie długu co miesiąc ubywa. W październiku zamykam jeden z kredytów bankowych. I już jedna sprawa zamknięta na liście. W sumie to piąta w tym roku będzie 

Opublikowano

Kochani trzymajmy się tematu wątku, inaczej robi się bałagan na forum i paplanina o wszystkim.

Opublikowano

Wyroki zapadają takie, a nie inne, bo:

1) obowiązuje zasada swobodnej (w praktyce bardzo często dowolnej oceny dowodów),

2) sędziowie są niezawiśli,

3) za tzw. ekscesy orzecznicze podlegają jedynie odpowiedzialności dyscyplinarnej , a nie karnej,

4) cała sędziowska machina dyscyplinarna nie koncentruje się obecnie na ocenie wartości merytorycznej orzeczeń, a na zupełnie innych kwestiach,  

4) większości orzeczeń nie można zaskarżyć kasacją, ze względu na wartość przedmiotu roszczenia,

5) w przypadku ewentualnych roszczeń odszkodowawczych trzeba wykazać istnienie związku przyczynowego między szkodą a treścią nieprawidłowego orzeczenia, co jest bardzo skomplikowane, a często po prostu niemożliwe.

I to jest gorzka rzeczywistość.      

Opublikowano

Wygrałam z Eurotrans Baltic Limited za Łatwy Kredyt.  Dodam, że nie  miałam spłaconego i to dużo, nawet tego co dostałam na konto. Pretensja głowna1.300,00 zł. Może dla kogoś jest to drobizna, ale dla mnie stanowi kupę kasy do przodu. A moje oddłużenie przekroczyło już półmetek, a miałam tych chwilówek niemiłosiernie dużo. Już powoli zaczynam widzieć metę :)Dziękuję lukaszb i mecenasom z Portalu Dłużnika za skuteczną pomoc prawną w oddłużaniu :)

Opublikowano
20 minut temu, ZośkaJolka napisał:

Wygrałam z Eurotrans Baltic Limited za Łatwy Kredyt.  Dodam, że nie  miałam spłaconego i to dużo, nawet tego co dostałam na konto. Pretensja głowna1.300,00 zł. Może dla kogoś jest to drobizna, ale dla mnie stanowi kupę kasy do przodu. A moje oddłużenie przekroczyło już półmetek, a miałam tych chwilówek niemiłosiernie dużo. Już powoli zaczynam widzieć metę :)Dziękuję lukaszb i mecenasom z Portalu Dłużnika za skuteczną pomoc prawną w oddłużaniu :)

Dzięki, oczywiście przekażę dalej.

Opublikowano
11 godzin temu, ZośkaJolka napisał:

Wygrałam z Eurotrans Baltic Limited za Łatwy Kredyt.  Dodam, że nie  miałam spłaconego i to dużo, nawet tego co dostałam na konto. Pretensja głowna1.300,00 zł. Może dla kogoś jest to drobizna, ale dla mnie stanowi kupę kasy do przodu. A moje oddłużenie przekroczyło już półmetek, a miałam tych chwilówek niemiłosiernie dużo. Już powoli zaczynam widzieć metę :)Dziękuję lukaszb i mecenasom z Portalu Dłużnika za skuteczną pomoc prawną w oddłużaniu :)

To gratulacje. Choćby najmniejsza wygrana kwota to zawsze krok do przodu i z tego należy się cieszyć ?

Opublikowano

Dzisiejsza wiadomość z kancelarii: powództwo oddalone w całości Financial Serveices Collection kwota  ponad 4000 zł. Wyrok nie prawomocny ale i tak jestem mega zadowolona. Narazie jest 1:1 w jednej sprawie czekamy na uzasadnienie wyroku. Bardzo dziękuję kancelarii za pomoc ?❤

Opublikowano

Skoro o końcu spraw mowa, prosiłabym (najlepiej Pana Łukasza, jeśli można prosić) o wyjaśnienie mi czym różni się umorzenie postępowania przez sąd od oddalenia powództwa przez Sąd.

W moim przypadku jeśli chodzi o firmę Prokura, to teraz na etapie 1-szej instancji Sąd oddalił powództwo Prokura złożone wobec mnie i jeszcze nie wiem czy Prokura się od tego wyroku odwoła czy nie. Pewnie się odwoła, ale nie znam przyczyn oddalenia powództwa, bo podobno za wyrok z uzasadnieniem trzeba teraz zapłacić aż sto złotych (sic!! kto taką opłatę wymyślił za zwykły wyrok z uzasadnieniem).

Natomiast w innym moim przypadku, konkretnie związanym z EGB Wierzytelności trzy lata temu, a więc w 2017r. e - sąd stwierdził brak podstaw do wydania wobec mnie nakazu zapłaty, e - sąd chciał przekazać sprawę do rozpoznania jej przez sąd właściwy dla mojego miejsca zamieszkania (właściwości ogólnej), ale wtedy w 2017r. powód EGB Wierzytelności wycofał powództwo, jednak niestety bez zrzeczenia się roszczenia. Po roku spokoju w imieniu EGB Wierzytelności znowu po kilka razy dziennie od 7-dmej rano do 22-giej wydzwania do mnie w imieniu EGB Wierzytelności firma GetBack, gnębią mnie telefonami, mimo, że nie dostali wobec mnie nakazu zapłaty i mimo, że rok temu w postępowaniu reklamacyjnym poinformowałam ich, że kwestionuję zasadność i wysokość żądanej ode mnie kwoty. W reklamacji napisałam im nawet żeby złożyli pozew do sądu przeciwko mnie, skoro twierdzą, że jestem dłużnikiem, ale na razie po raz kolejny nie złożyli wobec mnie pozwu. Tylko gnębią mnie nieustannie telefonami po kilka razy dziennie. Już nie odbieram telefonów od nich, to dla odmiany napisali niby do mnie, ale na obcy adres zamieszkania list zwykły z informacją o moim zobowiązaniu, które przecież kwestionuję.

Czy oddalenie powództwa w sprawie Prokura lub umorzenie postępowania sądowego bez zrzeczenia się roszczenia przez EGB Wierzytelności może oznaczać, że mimo przedawnienia obie te firmy będą miały prawo za jakiś czas znowu złożyć pozew przeciwko mnie, a co najmniej gnębić mnie po kilka razy dziennie telefonami?

Będę wdzięczna za poradę.

Opublikowano
3 minuty temu, alicja15 napisał:

Skoro o końcu spraw mowa, prosiłabym (najlepiej Pana Łukasza, jeśli można prosić) o wyjaśnienie mi czym różni się umorzenie postępowania przez sąd od oddalenia powództwa przez Sąd.

W moim przypadku jeśli chodzi o firmę Prokura, to teraz na etapie 1-szej instancji Sąd oddalił powództwo Prokura złożone wobec mnie i jeszcze nie wiem czy Prokura się od tego wyroku odwoła czy nie. Pewnie się odwoła, ale nie znam przyczyn oddalenia powództwa, bo podobno za wyrok z uzasadnieniem trzeba teraz zapłacić aż sto złotych (sic!! kto taką opłatę wymyślił za zwykły wyrok z uzasadnieniem).

Natomiast w innym moim przypadku, konkretnie związanym z EGB Wierzytelności trzy lata temu, a więc w 2017r. e - sąd stwierdził brak podstaw do wydania wobec mnie nakazu zapłaty, e - sąd chciał przekazać sprawę do rozpoznania jej przez sąd właściwy dla mojego miejsca zamieszkania (właściwości ogólnej), ale wtedy w 2017r. powód EGB Wierzytelności wycofał powództwo, jednak niestety bez zrzeczenia się roszczenia. Po roku spokoju w imieniu EGB Wierzytelności znowu po kilka razy dziennie od 7-dmej rano do 22-giej wydzwania do mnie w imieniu EGB Wierzytelności firma GetBack, gnębią mnie telefonami, mimo, że nie dostali wobec mnie nakazu zapłaty i mimo, że rok temu w postępowaniu reklamacyjnym poinformowałam ich, że kwestionuję zasadność i wysokość żądanej ode mnie kwoty. W reklamacji napisałam im nawet żeby złożyli pozew do sądu przeciwko mnie, skoro twierdzą, że jestem dłużnikiem, ale na razie po raz kolejny nie złożyli wobec mnie pozwu. Tylko gnębią mnie nieustannie telefonami po kilka razy dziennie. Już nie odbieram telefonów od nich, to dla odmiany napisali niby do mnie, ale na obcy adres zamieszkania list zwykły z informacją o moim zobowiązaniu, które przecież kwestionuję.

Czy oddalenie powództwa w sprawie Prokura lub umorzenie postępowania sądowego bez zrzeczenia się roszczenia przez EGB Wierzytelności może oznaczać, że mimo przedawnienia obie te firmy będą miały prawo za jakiś czas znowu złożyć pozew przeciwko mnie, a co najmniej gnębić mnie po kilka razy dziennie telefonami?

Będę wdzięczna za poradę.

1. Prokura- oddalenie powództwa w całości w zasadzie oznacza koniec sprawy- chociaż zależy też od powodów oddalenia. Jeśli był to np.brak wymagalnosci to teoretycznie mogą spróbować Cię pozwać jeszcze raz. Prokura raczej takich mykow nie robi i tez rzadko apeluje. 

2. EGB- umorzenie oznacza, że mogą Cię znowu pozwać. I mogą windykowac. Oni albo ktoś w ich imieniu. 

Opublikowano
6 minut temu, Alexxx74 napisał:

1. Prokura- oddalenie powództwa w całości w zasadzie oznacza koniec sprawy- chociaż zależy też od powodów oddalenia. Jeśli był to np.brak wymagalnosci to teoretycznie mogą spróbować Cię pozwać jeszcze raz. Prokura raczej takich mykow nie robi i tez rzadko apeluje. 

2. EGB- umorzenie oznacza, że mogą Cię znowu pozwać. I mogą windykowac. Oni albo ktoś w ich imieniu. 

Dziękuję za odpowiedź.

Czy mogę jeszcze prosić o informację czy złożenie przeciwko mnie do e- sądu pozwu trzy lata temu, a więc w 2017r. przyniosło skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia (normalnie nastąpiłoby już przedawnienie, ale nie wiem czy złożenie przez nich 3 lata temu pozwu do e- sądu i umorzenie przez e- sąd w 2017r. sprawy bez zrzeczenia się roszczenia czy przypadkiem nie sprawiło, że po raz kolejny i kolejny EGB będzie teraz mogło mnie gnębić od rana do nocy po kilka razy dziennie telefonami i że po raz kolejny będą mogli złożyć pozew do sądu przeciwko mnie w sprawie, w której e - sąd trzy lata temu stwierdził brak podstaw do wydania wobec mnie nakazu zapłaty? Jak się w takich sytuacjach bronić, byłabym bardzo wdzięczna za informację.

Opublikowano
17 minut temu, alicja15 napisał:

Dziękuję za odpowiedź.

Czy mogę jeszcze prosić o informację czy złożenie przeciwko mnie do e- sądu pozwu trzy lata temu, a więc w 2017r. przyniosło skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia (normalnie nastąpiłoby już przedawnienie, ale nie wiem czy złożenie przez nich 3 lata temu pozwu do e- sądu i umorzenie przez e- sąd w 2017r. sprawy bez zrzeczenia się roszczenia czy przypadkiem nie sprawiło, że po raz kolejny i kolejny EGB będzie teraz mogło mnie gnębić od rana do nocy po kilka razy dziennie telefonami i że po raz kolejny będą mogli złożyć pozew do sądu przeciwko mnie w sprawie, w której e - sąd trzy lata temu stwierdził brak podstaw do wydania wobec mnie nakazu zapłaty? Jak się w takich sytuacjach bronić, byłabym bardzo wdzięczna za informację.

Musisz niestety pamiętać jedno- jeśli dlug się nawet przedawnil a nie był oddalony w sądzie, to nadal mogą i będą Cię windykowac. Tyle,że nie mogą sadownie dochodzić roszczenia. 

Opublikowano
48 minut temu, alicja15 napisał:

Dziękuję za odpowiedź.

Czy mogę jeszcze prosić o informację czy złożenie przeciwko mnie do e- sądu pozwu trzy lata temu, a więc w 2017r. przyniosło skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia (normalnie nastąpiłoby już przedawnienie, ale nie wiem czy złożenie przez nich 3 lata temu pozwu do e- sądu i umorzenie przez e- sąd w 2017r. sprawy bez zrzeczenia się roszczenia czy przypadkiem nie sprawiło, że po raz kolejny i kolejny EGB będzie teraz mogło mnie gnębić od rana do nocy po kilka razy dziennie telefonami i że po raz kolejny będą mogli złożyć pozew do sądu przeciwko mnie w sprawie, w której e - sąd trzy lata temu stwierdził brak podstaw do wydania wobec mnie nakazu zapłaty? Jak się w takich sytuacjach bronić, byłabym bardzo wdzięczna za informację.

Cofnęli pozew?

Opublikowano
22 minuty temu, lukaszb napisał:

Cofnęli pozew?

Dn. 13 czerwca 2017r. pełnomocnik procesowy powoda EGB Wierzytelności (widząc, że e-sąd stwierdził brak podstaw do wydania wobec mnie nakazu zapłaty) pełnomocnik powoda EGB napisał (cyt.): "W imieniu powoda cofam pozew w niniejszej sprawie i wnoszę o zwrot uiszczonej opłaty sądowej". Czyli pełnomocnik powoda EGB napisał że cofa pozew, ale e - sąd napisał we wrześniu 2017r. w swoim postanowieniu, że sąd umarza postępowanie z powodu cofnięcia przez powoda pozwu bez zrzeczenia się roszczenia.

Więc na dobrą sprawę nie wiem czy w/w przeze mnie słowa pełnomocnika EGB nie zawierające w ogóle informacji o tym, że powód cofa pozew bez zrzeczenia się roszczenia czy to automatycznie oznaczało dla e - sądu cofnięcie powództwa właśnie bez zrzeczenia się roszczenia.

I nade wszystko nie wiem i bardzo prosiłabym o informację czy taki przebieg sprawy oznacza, że EGB będzie mnie mogła znowu pozwać (a więc, że nastąpiło 3 lata temu przerwanie biegu mojego przedawnienia) i czy to oznacza, że w imieniu EGB teraz firma Getback może mnie po kilka razy dziennie dręczyć telefonami do woli...

Gdyby nie doszło do przerwania biegu przedawnienia, a więc gdyby zobowiązanie zamieniło się na zobowiązanie przedawnione / naturalne, uważam, że miałabym jakieś szanse na koniec tego mojego problemu z nimi.

Opublikowano
2 minuty temu, alicja15 napisał:

Dn. 13 czerwca 2017r. pełnomocnik procesowy powoda EGB Wierzytelności (widząc, że e-sąd stwierdził brak podstaw do wydania wobec mnie nakazu zapłaty) pełnomocnik powoda EGB napisał (cyt.): "W imieniu powoda cofam pozew w niniejszej sprawie i wnoszę o zwrot uiszczonej opłaty sądowej". Czyli pełnomocnik powoda EGB napisał że cofa pozew, ale e - sąd napisał we wrześniu 2017r. w swoim postanowieniu, że sąd umarza postępowanie z powodu cofnięcia przez powoda pozwu bez zrzeczenia się roszczenia.

Więc na dobrą sprawę nie wiem czy w/w przeze mnie słowa pełnomocnika EGB nie zawierające w ogóle informacji o tym, że powód cofa pozew bez zrzeczenia się roszczenia czy to automatycznie oznaczało dla e - sądu cofnięcie powództwa właśnie bez zrzeczenia się roszczenia.

I nade wszystko nie wiem i bardzo prosiłabym o informację czy taki przebieg sprawy oznacza, że EGB będzie mnie mogła znowu pozwać (a więc, że nastąpiło 3 lata temu przerwanie biegu mojego przedawnienia) i czy to oznacza, że w imieniu EGB teraz firma Getback może mnie po kilka razy dziennie dręczyć telefonami do woli...

Gdyby nie doszło do przerwania biegu przedawnienia, a więc gdyby zobowiązanie zamieniło się na zobowiązanie przedawnione / naturalne, uważam, że miałabym jakieś szanse na koniec tego mojego problemu z nimi.

Nie przerwali biegu przedawnienia.

Opublikowano
55 minut temu, Alexxx74 napisał:

Musisz niestety pamiętać jedno- jeśli dlug się nawet przedawnil a nie był oddalony w sądzie, to nadal mogą i będą Cię windykowac. Tyle,że nie mogą sadownie dochodzić roszczenia. 

Ponieważ mPan Łukasz w odpowiedzi na moje pytanie napisał (cyt.): "Nie przerwali biegu przedawnienia", to w odniesieniu do słów Alexxxa74 pozwolę sobie na to, by podzielić się moją nadzieją, że pomimo, że rzeczywiście EGB Wierzytelności ma prawo mnie windykować, to nie ukrywam, że cieszy mnie fakt, że zgodnie z tym, co mi Pan Łukasz odpowiedział, że na szczęście nie przerwali biegu mojego przedawnienia składając trzy lata temu przeciwko mnie pozew do e-sądu.

Znany jest mi może nieco kontrowersyjny, ale jednak prawomocny wyrok Sądu Okręgowego w Poznaniu z 12 marca 2014 r., sygn. akt XII C 1298/13, w którym sąd stwierdził, że windykowanie przedawnionego zobowiązania może naruszać dobra osobiste dłużnika. Oczywiście jeśli tenże powoła się na fakt przedawnienia. Kto wie, może nawet gdyby mnie GetBack w imieniu powoda EGB dręczyła nadal telefonami od rana do nocy, to może nawet miałabym podstawy do tego, by złożyć na Policję zawiadomienie o złośliwym niepokojeniu mnie z art. 107 Kodeksu Wykroczeń. Ale to tylko moje nadzieje, ech...

Jak to dobrze, że powstał ten właśnie Portal Dłużnika. Dziękuję za to w imieniu własnym i uważam, że także w imieniu wszystkich innych osób z tego forum.

Opublikowano

W Sądzie Rejonowym właśnie mi umorzono sprawę  Provident za Hapi. Dlaczego? Tego nie wiem. Wiem, że mogą mnie znowu pozwać, ale to zawsze coś,  bo tym zyskuję na czasie i mogę inne rzeczy spłacać ?

Opublikowano
Godzinę temu, Rozyczka napisał:

W Sądzie Rejonowym właśnie mi umorzono sprawę  Provident za Hapi. Dlaczego? Tego nie wiem. Wiem, że mogą mnie znowu pozwać, ale to zawsze coś,  bo tym zyskuję na czasie i mogę inne rzeczy spłacać ?

Super! Powodzenia w dalszej walce!! ? bedzie dobrze 

Opublikowano
Godzinę temu, Rozyczka napisał:

W Sądzie Rejonowym właśnie mi umorzono sprawę  Provident za Hapi. Dlaczego? Tego nie wiem. Wiem, że mogą mnie znowu pozwać, ale to zawsze coś,  bo tym zyskuję na czasie i mogę inne rzeczy spłacać ?

Gratuluję!  Miałaś spłacony kapitał? 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.