Skocz do zawartości
zuzza

Ogromne długi i zobowiązania wobec wielu firm i osób.

Rekomendowane odpowiedzi

zuzza
Napisano (edytowane)

Witajcie. Chciałabym opisać swoją sytuację i poprosić o ewentualne porady, pomoc. Sytuacja w której się obecnie znajduję wydaje mi się bez wyjścia. Nie widzę żadnego rozsądnego rozwiązania, które nie pozostawi mnie z długami i strachem do końca życia. Nie chciałabym wnikać w powody, dla których jestem w obecnej sytuacji, w końcu nie mają one w tej chwili większego znaczenia... Wiąże się to jednak z wieloma bolesnymi i trudnymi sprawami nie tylko zawodowymi, ale i osobistymi.

 

Z końcem roku zakończyłam prowadzenie działalności gospodarczej. Pozostałam z długami w bankach, niespłaconymi chwilówkami, nieopłaconymi fakturami, zaległymi wypłatami dla byłych pracowników, zaległościami w ZUS i US, a także wieloma zobowiązaniami prywatnymi, jak czynsz i opłaty za wynajem mieszkania, faktury za telefony, internet i wiele innych "drobnych" spraw. Na razie udało mi się wypisać wszystkie chwilówki oraz kredyty, które posiadam. Nie wiem czy wypisywać również inne zobowiązania? Proszę o jakąkolwiek poradę. Nie wiem co dalej. Czuję się bezsilna i bezradna.

 

Nazwa wierzyciela -- Data zawarcia umowy -- Czas kredytowania -- Kwota wypłacona -- Kwota do spłacenia -- Kwota spłacona -- Kwota na przedłużenia -- Kwota na refinansowania -- Kwota do spłaty na dziś -- Status (windykacja/sąd/komornik)

 

MoneyMan -- 17.08.2018 -- 4 miesiące / 4 raty / do 17.12.2019 -- 4 000,00 zł -- 5 501,30 zł -- 1 375,33 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 4 321,00 zł -- Windykacja

Vivus -- 17.08.2018 -- 30 dni / 1 rata / do 16.09.2018 -- 2 800,00 zł -- 3 091,50 zł -- 0,00 zł -- 1 raz – 316,40zł -- 0,00 zł -- 3 091,50 zł -- Windykacja

Ferratum -- 11.09.2018 -- 2 lata / 24 raty / do 31.08.2019 -- 6 000,00 zł -- 11 468,21 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 11 468,21 zł -- Windykacja

Zaplo -- 11.09.2018 -- 12 miesięcy / 12 rat / do 11.09.2019 -- 4 000,00 zł -- 6 419,92 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 6 419,92 zł -- Windykacja

viaSMS -- 17.09.2018 -- 30 dni / 1 rata / do 17.10.2018 -- 2 500,00 zł -- 3 099,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 3 099,00 zł -- Windykacja

aleGotówka -- 3.10.2018 -- 30 dni / 1 rata / do 02.11.2018 -- 1 000,00 zł -- 1 282,60 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 1 282,60 zł -- Windykacja

Lendon -- 9.10.2018 -- 45 dni / 1 rata / do 23.11.2018 -- 3 000,00 zł -- 3 891,89 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 3 891,89 zł -- Windykacja

ExtraPortfel -- 9.10.2018 -- 30 dni / 1 rata / do 08.11.2018 -- 3 000,00 zł -- 3 837,59 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 3 837,59 zł -- Windykacja

Kuki -- 11.10.2018 -- 30 dni / 1 rata / do 10.11.2018 -- 800,00 zł -- 968,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 968,00 zł -- Windykacja

Filarum -- 11.10.2018 -- 30 dni / 1 rata / do 10.11.2018 -- 700,00 zł -- 700,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 700,00 zł -- Windykacja

Provema -- 15.10.2018 -- 6 miesięcy / 6 rat / 15.04.2019 -- 1 500,00 zł -- 2 172,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 2 172,00 zł -- Windykacja

Wandoo -- 15.10.2018 -- 30 dni / 1 rata / do 14.11.2018 -- 1 500,00 zł -- 1 890,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 1 890,00 zł -- Windykacja

Proficredit -- 24.10.2018 -- 2 lata / 24 raty / do 3.11.2020 -- 4 000,00 zł -- 10 752,00 zł -- 896,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 9 856,00 zł -- Windykacja

Creditstar -- 22.11.2018 -- 30 dni / 1 rata / 22.12.2018 -- 500,00 zł -- 639,11 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 0,00 zł -- 639,11 zł -- Windykacja

 

mBank kredyt 1 -- umowa od 25.04.2018 -- umowa na 6 lat / 72 raty / do 25.04.2024 -- kwota otrzymana 23 162,95 zł -- kwota spłacona 2062,49zł -- pozostało do spłaty -- 21 100,46zł -- obecnie zalegam z dwiema ratami na łączną kwotę 815,78zł -- etap windykacji

mBank kredyt 2 -- umowa od 29.06.2018 -- umowa na 6 lat / 72 raty / do 26.07.2024 -- kwota otrzymana 22 598,00 zł -- kwota spłacona 1244,43zł -- pozostało do spłaty 21 353,57zł -- obecnie zalegam z dwiema ratami na łączną kwotę 796,16zł -- etap windykacji

mBank kredyt odnawialny -- od kwietnia 2018 -- na kwotę 10 200zł (wykorzystany limit)

 

Ponadto:

- zaległości w US z kilku miesięcy,

- zaległości w ZUS z kilku miesięcy,

- nieopłacona faktura na 20 000 tysięcy z września 2018r. (postępowanie upominawcze w sądzie),

- zaległe wypłaty dla pracowników na kilkanaście tysięcy złotych,

- półroczne zaległości w czynszu za mieszkanie oraz różnych opłatach (w tym na telefony na prawie 2000zł),

- pożyczki od rodziny,

- i pewnie jeszcze dużo innych, drobnych spraw.

 

W chwili obecnej intensywnie szukam pracy, jednak ze względu na moje doświadczenie zawodowe, wykształcenie oraz umiejętności nie będzie to (przynajmniej na początku) raczej nic ponad minimalną. Utrzymuję się z pracy w domu oraz sprzedaży wszystkiego, co ma jakąkolwiek wartość. Mój stan psychiczny oraz fizyczny jest bardzo zły.

 

Może wspomnę jeszcze, że mam za sobą wiele spłaconych już chwilówek, więc sytuacja trwa dłużej niż data pierwszej zawartej w spisie umowy.

 

Edytowane przez zuzza
Linki
lukaszb
19 minut temu, zuzza napisał:

W chwili obecnej intensywnie szukam pracy, jednak ze względu na moje doświadczenie zawodowe, wykształcenie oraz umiejętności nie będzie to (przynajmniej na początku) raczej nic ponad minimalną. Utrzymuję się z pracy w domu oraz sprzedaży wszystkiego, co ma jakąkolwiek wartość. Mój stan psychiczny oraz fizyczny jest bardzo zły.

 

W zasadzie z uwagi na brak dochodów pozostaje Ci na tym etapie tylko obrona przed tymi roszczeniami na etapie procesów. Oczywiście wszystkiego w sądzie nie wygrasz więc zapewne po zakończonych procesach przyjdzie czas ew. na ugody.

 

Czy masz jakiś majątek?

zuzza
4 godziny temu, lukaszb napisał:

 

W zasadzie z uwagi na brak dochodów pozostaje Ci na tym etapie tylko obrona przed tymi roszczeniami na etapie procesów. Oczywiście wszystkiego w sądzie nie wygrasz więc zapewne po zakończonych procesach przyjdzie czas ew. na ugody.

 

Czy masz jakiś majątek?

 

Czy mogłabym prosić o rozwinięcie? Czym jest obrona przed roszczeniami? Rozumiem, że na etapie procesów sądowych? Myślałam o ogłoszeniu upadłości, ale w moim przypadku chyba nie wchodzi w grę ani upadłość konsumencka, ani upadłość firmy?

 

Jeśli chodzi o majątek, to nie posiadam żadnego auta, nieruchomości, nie wiem czy coś jeszcze wliczane jest na jego poczet?

 

Zastanawiam się, czy jest sens w ogóle cokolwiek spłacać, czy przyjąć postawę "na przetrwanie" i po prostu żyć dalej i czekać na poprawę sytuacji materialnej? Na wiosnę być może będę mogła liczyć na pomoc rodziny (sprzedaż drobnej nieruchomości oraz działki), ale nie wiadomo ile to potrwa. Jeśli będę zarabiała najniższą krajową na umowę o pracę, to czy ewentualny komornik ma prawo ruszyć te pieniądze? Nie wiem czy z takiej kwoty miałabym jakiekolwiek szanse coś odłożyć, a nawet jeśli, to czy byłoby sens odkładać tak drobne kwoty, skoro tak czy siak czeka mnie postępowanie...

Monika00

Jakbym czytała o sobie wątek. Te same problemy, identyczna historia, i finalnie zostałam z olbrzymi dlugami, które splacam.

Będe śledziła wątek, i trzymam mocno kciuki, aby udało Ci sie wyjść z tego.

lukaszb
49 minut temu, zuzza napisał:

Czy mogłabym prosić o rozwinięcie? Czym jest obrona przed roszczeniami? Rozumiem, że na etapie procesów sądowych? Myślałam o ogłoszeniu upadłości, ale w moim przypadku chyba nie wchodzi w grę ani upadłość konsumencka, ani upadłość firmy?

 

Tak, chodzi o obronę w sądzie przed roszczeniami wierzycieli. Część pewnie wygrasz, część nie, ale finalnie żeby wyjść z tej sytuacji zapewne będziesz musiała też zawierać porozumienia. Żeby móc to zrobić musisz mieć dochody... Upadłość konsumencka być może wchodzi w grę, ale to na koniec, jako plan awaryjny bo w tej chwili nie bardzo masz szanse. Za kilka lat jak to Ci się wszystko wyprocesuje w jedną lub drugą stronę, jak już będziesz miała stabilne zadłużenie i w zależności od tego ile tych długów finalnie zostanie być może z przyczyn humanitarnych sąd dopuści taki wniosek... Teraz moim zdaniem szanse są niewielkie, żeby nie powiedzieć żadne. 

 

Jeżeli mogę Ci coś podpowiedzieć to staraj się przede wszystkim spłacać zobowiązania publicznoprawne. Za uporczywe uchylanie się od obowiązku podatkowego grozi nawet sankcja karna. Ponadto ZUS czy US mogą w zasadzie z miejsca rozpocząć przeciwko Tobie egzekucję. Czy będzie ona skuteczna skoro nic nie masz to już inna sprawa. Pewnie z czasem, z uwagi na Twoją nieściągalność, egzekucje będą umarzane.

 

49 minut temu, zuzza napisał:

Zastanawiam się, czy jest sens w ogóle cokolwiek spłacać, czy przyjąć postawę "na przetrwanie" i po prostu żyć dalej i czekać na poprawę sytuacji materialnej?

 

Pytanie czy w ogóle stać Cię na spłatę? Ile możesz przeznaczyć? 500 zł? 1000 zł?

 

5 godzin temu, zuzza napisał:

Może wspomnę jeszcze, że mam za sobą wiele spłaconych już chwilówek, więc sytuacja trwa dłużej niż data pierwszej zawartej w spisie umowy.

 

To akurat dobra informacja. Być może warto napisać do wierzycieli z prośbą o rozliczenie wcześniejszych spłat i ich zwrot na Twój rachunek ROR. Z tych zwrotów może starczy Ci na jedną czy drugą pożyczkę, ale pamiętaj żeby je spłacić do zera, a nie każdemu po trochu.

 

zuzza
16 godzin temu, lukaszb napisał:

 

Tak, chodzi o obronę w sądzie przed roszczeniami wierzycieli. Część pewnie wygrasz, część nie, ale finalnie żeby wyjść z tej sytuacji zapewne będziesz musiała też zawierać porozumienia. Żeby móc to zrobić musisz mieć dochody... Upadłość konsumencka być może wchodzi w grę, ale to na koniec, jako plan awaryjny bo w tej chwili nie bardzo masz szanse. Za kilka lat jak to Ci się wszystko wyprocesuje w jedną lub drugą stronę, jak już będziesz miała stabilne zadłużenie i w zależności od tego ile tych długów finalnie zostanie być może z przyczyn humanitarnych sąd dopuści taki wniosek... Teraz moim zdaniem szanse są niewielkie, żeby nie powiedzieć żadne. 

 

Jeżeli mogę Ci coś podpowiedzieć to staraj się przede wszystkim spłacać zobowiązania publicznoprawne. Za uporczywe uchylanie się od obowiązku podatkowego grozi nawet sankcja karna. Ponadto ZUS czy US mogą w zasadzie z miejsca rozpocząć przeciwko Tobie egzekucję. Czy będzie ona skuteczna skoro nic nie masz to już inna sprawa. Pewnie z czasem, z uwagi na Twoją nieściągalność, egzekucje będą umarzane.

 

 

Pytanie czy w ogóle stać Cię na spłatę? Ile możesz przeznaczyć? 500 zł? 1000 zł?

 

 

To akurat dobra informacja. Być może warto napisać do wierzycieli z prośbą o rozliczenie wcześniejszych spłat i ich zwrot na Twój rachunek ROR. Z tych zwrotów może starczy Ci na jedną czy drugą pożyczkę, ale pamiętaj żeby je spłacić do zera, a nie każdemu po trochu.

 

 

W tej chwili ciężko mi powiedzieć, czy stać mnie na spłatę. Kiedy uda mi się w końcu podjąć pracę/prace, będę mogła się określić. Największy problem na chwilę obecną mam z tym, że wszystko jest "na już" do spłaty. Spłatę chwilówek porzuciłam już dawno, ponieważ wydają mi się najmniej priorytetowe. Najtrudniej mi psychicznie z zaległościami wobec ludzi (wypłaty), oraz opłatami za mieszkanie (odstępne, czynsz). Zapomniałam jeszcze wspomnieć o zaległościach za lokal, które obecnie wynoszą około 10 000zł. Zastanawiam się jak ustalić sobie priorytety, by jak najłagodniej przejść przez to wszystko. Że sankcje będą - to wiem i spodziewam się, nie wiem jednak które zaległości są najpoważniejsze? Rozumiem, że ZUS i US trzeba potraktować priotytetowo. A co z niezapłaconą fakturą na 20 000zł? Jak szybko mogę spodziewać się konsekwencji i jakich? Podobnie wypłaty - podpisałam z byłymi pracownikami porozumienie, w którym zobowiązałam się do spłaty w ratach, ale w tym miesiącu jeszcze się z tego nie wywiązałam ze względu na brak środków... Generalnie chodzi mi o te kwestie formalne. Które zobowiązania są najbardziej "niebezpieczne"?

 

Jeśli chodzi o chwilówki - co oznacza prośba o rozliczenie wcześniejszych spłat i zwrot? Wszystkie poprzednie chwilówki spłaciłam, większość przedłużałam, ale często robiłam to na ostatnią chwilę bądź po terminie.

lukaszb
Godzinę temu, zuzza napisał:

Generalnie chodzi mi o te kwestie formalne. Które zobowiązania są najbardziej "niebezpieczne"?

 

A ile w ogóle miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę?

zuzza
5 minut temu, lukaszb napisał:

 

A ile w ogóle miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę?

Myślę że na chwilę obecną max. 1000zł a to i tak optymistyczny wariant. I mam tu na myśli kwotę, którą będę w stanie odłożyć na cokolwiek. Nie wliczam pomocy innych bo z tym różnie bywa.

Monika00

Jak wygląda sprawa z mbank? Podajesz kwoty do spłaty bez odsetek, sam kapital?

lukaszb
5 godzin temu, zuzza napisał:

Myślę że na chwilę obecną max. 1000zł a to i tak optymistyczny wariant. I mam tu na myśli kwotę, którą będę w stanie odłożyć na cokolwiek. Nie wliczam pomocy innych bo z tym różnie bywa.

 

Mam duże wątpliwości, czy ten 1000 zł cokolwiek zmienia. 

 

2 godziny temu, Monika00 napisał:

Jak wygląda sprawa z mbank? Podajesz kwoty do spłaty bez odsetek, sam kapital?

 

Słuszna uwaga.

zuzza
5 godzin temu, Monika00 napisał:

Jak wygląda sprawa z mbank? Podajesz kwoty do spłaty bez odsetek, sam kapital?

 

3 godziny temu, lukaszb napisał:

 

Mam duże wątpliwości, czy ten 1000 zł cokolwiek zmienia. 

 

 

Słuszna uwaga.

 

Co do mbanku - niestety nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Sprawdziłam jaką kwotę podaje mi bank na stronie jako "do spłaty" i taką też podałam. Przy braniu kredytu odliczana była automatycznie prowizja kilka tysięcy, ale nie wiem czy to to samo?

 

Obawiam się, że 1000zł nic nie zmienia 😉 stąd też moje pytania. Ale jakby nie było, są zapewne sprawy mniej i bardziej naglące, a ja jako że jestem w temacie zielona, ciężko mi stwierdzić, co jest ważniejsze. Tak jak wspominałam być może późną wiosną/latem będę mogła liczyć na wsparcie finansowe i chciałabym wiedzieć w co warto te pieniądze "włożyć".

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


  • Podobna zawartość

    • Rodi94
      Przez Rodi94
      Witam,
      1. wiek: 24 lata
      2. kwota miesięcznych rat kredytów: 1 300 zł
      3. szacunkowa kwota zobowiązań: 46 000 zł (kredyt, pożyczki w bankach, chwilówki)
      4. -
      5. dochód: 2 800 zł/miesiąc netto z tytułu umowy o dzieło
      6. opóźnienia w spłacie 30-90 dni
       
      Proszę o pomoc. Interesowałem się kredytem konsolidacyjnym, ale z powodu zaległości w spłatach i dopiero niedawno rozpoczęciem nowej pracy nie mam co liczyć na dostanie takiego kredytu. Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Dostaję wezwania do zapłaty, a jestem w stanie spłacać je dopiero od kwietnia. Boję się, że do tego czasu moja sytuacja skomplikuje się jeszcze bardziej.. Od początku roku nazbierały mi się te opóźnienia w spłatach, ponieważ w tym czasie nie miałem żadnego przychodu.
       
    • Pogubiony28
      Przez Pogubiony28
      Witam wszystkich,
      jestem uzależniony od hazardu, odbyłem terapię zamkniętą, uczeszczalem na grupy wsparcia oraz jestem w kontakcie z psychologiem. Wpadłem w wielkie długi, dwukrotnie pomogli mi z nimi rodzice lecz teraz nie potrafię już ich prosić o pomoc, znowu zacząłem grać. Myślę o kolejnej terapii zamkniętej. Mam po kilka dni opóźnienia w spłacie chwilowek, większości z dostępnych, jest tego okolo 70tys. Jestem załamany, nie mam możliwości tego spłacić gdyż zarabiam 1800zl, a mam tez co miesiac rate w aliorze 1100zl(to splacam regularnie) Nieznajomych numerow telefonów nie odbieram, tam gdzie pożyczki refinansowalem napisałem maile o zaliczenie tych kwot na poczet spłaty, na więcej obecnie mnie nie stać. Co mi grozi? Czy w najgorszym wypadku to będzie komornik? Z tym już się właściwie pogodziłem. Do czego jeszcze mogą sie posunac? Ta niepewność mnie zabija. Jak rozmawiać z wierzycielami jak się pojawią? 
    • Toloyolo
      Przez Toloyolo
      Witam jak w tytule nie wiem ile oraz gdzie jestem zadłużony. Problem w tym ze jestem za granica od 5lat wiec długów nie ruszałem przed ten okres. Mam w planach wrócić do Polski ale tu się rodzi pytanie gdzie i ile mam długów. Wiem że żeby to ustalić wystarczy rejestracja w BIK ale tu tez mam problem bo zarejestrowany byłem dawno temu hasła oczywiście nie pamietam jak i zarejestrowany tam numer telefonu już dawno jest nie aktywny. Nie mam tez możliwości podania polskiego numeru od kogoś z rodziny lub znajomych a zagraniczne numery nie są brane pod uwagę. W przypadku KRD jest inaczej bo udało mi się zalogować pobrałem raport i mam długu nie całe 1000zl z tym ze są tam tylko chwilowki i cały dług podejrzanie niski. Moje pytanie czy jest możliwość ze ktoś mnie poprostu tam nie dopisał? Czy może to całe zadłużenie? Nie mam jak tego zweryfikować bo wszędzie jest wymagany polski numer telefonu. Zależy mi na czasie wiec jak macie jakieś pomysły albo ktoś jest lub był w podobnej sytuacji proszę o pomoc. 
      Dzieki z góry i miłego popołudnia życzę wszystkim 
    • 100kmdlugu
      Przez 100kmdlugu
      Brak zrozumienia ze strony rodziców jest na chwilę obecną bardziej stresującą sytuacją od moich problemów finansowych. Matka i ojciec popadli w depresję. Pierwsze co dowiedzieli się o moich długach to obdzwonili całą rodzinę mówiąc im o moim problemie. Nie mam od nich żadnego zrozumienia, co jest dla mnie bardzo zawstydzające, bo każdy już wie o moim długu. Już nawet windykacje i sądy mi nie straszne.Najwyżej będę miał komornika i jakoś to wszystko pospłacam. Nie wiem co dalej robić. Chyba będę musiał zacząć brać jakieś psychotropy, żeby do końca nie zwariować. Wiem, że nabroiłem i bije się w pierś, ale nie mam żadnego wsparcia psychicznego i to mnie najbadziej dołuje
    • porekaj
      Przez porekaj
      Witam.
      Mam 25 lat. Przez patologiczny hazard i narkomanię dorobiłem się olbrzymich, jak na moje możliwości finansowe, długów.
      Mam na koncie 20 chwilówek, wszystkie wzięte w okresie od 11.07.2018 do 23.09.2018, opiewają na łączną kwotę 63 234 + odsetki.
      Nie gram już od listopada, jednak wpadłem w depresję i stworzyłem sobie kolejną bańkę (izolowanie się od otoczenia, muzyka, gry ) w której żyłem nie dopuszczając nawet myśli o tym, że gnój przeze mnie zrobiony posprzątać mogę tylko ja sam.
      W nowym roku podjąłem leczenie, chodzę na mityngi anonimowych narkomanów i hazardzistów. Po powrocie z Portugalii (tydzień temu) gdzie zabrał mnie mój brat, zrozumiałem, że muszę coś z tym zrobić. Czuję się bardzo pogubiony nie wiem za bardzo jak się za to zabrać. Otrzymałem darmową pomoc prawną, tyle, że żadnych konkretów oprócz jednego, pożyczyłem - muszę spłacić. Chcę się z tym zmierzyć i wziąć chociaż raz odpowiedzialność za moje czyny. Zacząłem od zrobienia listy wszystkich dłużników i kwot jakie jestem winny ( listę załączam ). Chcę się dogadywać z wierzycielami ale moje możliwości finansowe są dosyć małe. Na spłatę mogę przeznaczyć około 2000 zł miesięcznie. Co robić? Starać się dogadywać z pożyczkami, czy szukać osoby kompetentnej w sprawach chwilówek i starać się z niektórymi z nich grać na zwłokę aby uzbierać pieniądze. W sprawie providenta dostałem nakaz zapłaty z epu ( w ten wtorek). Koszta procesowe wynoszą 1200 zł. Przeraża mnie to, że tak naprawdę mój dług może jeszcze bardziej wzrosnąć.  Dziś po raz pierwszy odebrałem telefon z windykacji, konkretnie z ekassy ( prosty kredyt), zauważyłem że kwota, której ode mnie żadają nie pokrywa się z kwotą z umowy + odsetkami za opóźnienie ( prawdopodobnie sami refinansowali do swojej firmy-córki). Nie wiem co robić. Błagam o pomoc. 
      Pożyczki wykaz.ods
      Pożyczki wykaz.ods
    • sailor91
      Przez sailor91
      Witam. Trafiłam na to forum szukając całą noc jakiegoś wyjścia z kłopotów w które się wpakowałam. Moja rodzina o niczym nie wie i nie chce im mówić, już chyba do końca życia traktowaliby mnie jak nieodpowiedzialną idiotkę Jest mi wstyd. Wplątałam się w pętlę chwilówek spłacając jedną chwilówkę kolejną. Trwało to prawie rok i jakoś udawało mi się tak ciągnąć. Wychodzi tego ponad 10 tys, w większości na teraz odstąpiłam od umowy i zostało to skutecznie przyjęte - akurat 10 marca minęło 3 miesiace odkąd pracuje na umowe o pracę i byłam pewna że własnie teraz pójdę do banku i dostanę pożyczkę na to 11 tys rozłożoną na 96 miesięcy i będę to już powoli spłacać nigdy więcej nie pakujac się w takie problemy. A jednak PKO stwierdzili że nie mam zdolności kredytowej i nie mogą mi zaproponować nic w BGŻ zaproponowali pożyczkę tylko na czas trwania umowy - a mam umowę o pracę na czas określony, w mojej firmie dopiero po roku zmieniają na czas nieokreślony. i teraz jestem w potrzasku.. oto moje długi:
       
      Miloan - odstąpienie od umowy, kwota 800 zł termin spłaty 13.03.2019
      Lendon - odstąpienie od umowy, kwota 3500 zł termin spłaty 14.03.2019
      Zylion - odstąpienie od umowy, kwota 1500 zł termin spłaty 14.03.2019
      NetCredit - odstąpienie od umowy, kwota 1400 zł termin spłaty 18.03.2019
      Vivus - odstąpienie od umowy, kwota 3000 zł termin spłaty 18.03.2019
       
      PożyczkaPlus - raz refinansowane kwota 800 zł, termin spłaty 14.03.2019
      TaniKredyt - pierwsza pożyczka za 0 zł,  kwota 200 zł termin spłaty 24.03.2019
       
      Tych powyższych chwilówek potrzebuję się właśnie pozbyć ale to niestety nie wszystko:
      Supergrosz - pożyczka na raty, spłacana od ponad 6 miesiecy, rata 320 zł, do spłaty ok 5 tys - spłacana regularnie bez opóźnień
      Aasa -tak samo jak powyzej, rata 320  zl, do spłaty ok 5 tys - spłacana regularnie bez opóźnień
       
      Mam jeszcze kredyt studencki na 24 tys ale jego spłatę zaczynam dopiero za półtorej roku, od października 2020 r z ratą 300 zl miesięcznie, oraz kartę kredytową w PKO na 1000 zł spłacaną też terminowo.
       
      W moim BIK wyszło mi 4,5 gwiazdki, 486 punktów - nie wiem czemu akurat taki scoring bo widzę że na forum innii przedstawiacie swoje w skali 1/100, no ale taki pobrałam ze strony PKO BP.
       
      Na kredyt chyba nie ma co liczyć chociaż chciiałam ten na 10 tys żeby spłacić te "pierdułki" albo na 20 tys żeby dodatkowo spłacić też supergrosz i Aasa żeby mieć jedną ratę. Jednak chciałabym to rozciągnać na jak najdłuższy okres czasu a jedyny z kredytów konsolidacyjnych zaproponował mi Alior na 22 miesiące jedynie z ratą ponad tysiąc zł.... 
       
      Zarabiam 2600 netto, od sierpnia będę na macierzyńskim, nie stać mnie na tak wysoką ratę ;( max co chciałam przeznaczyć miesięcznie to 700 zł, mogłabym płacić nawet 120 miesięcy.. 
      Czy ktoś może mi pomóc i czy jakiś bank byłby mi w stanie to skonsolidować?
      A jeśli nie - to co robić, czytałam tu na forum że mogę mieć sprawy o wyłudzenie w przypadku tych pożyczek od których odstąpiłam, wpłacac chociaż po 100 zł? Co robić?
      Błagam was o pomoc bo jestem kłębkiem nerwów, nie zasnę już chyba nigdy dopóki to się wszystko nie rozwiąze..
       
    • Beata74
      Przez Beata74
      Cześć. Jestem tu nowa i jak większość z Was mam długi. Do tej pory jakoś sobie radziłam, ale już nie dam rady sama. Nie jem , nie śpię , a dzisiaj dostałam ataku paniki. Może ktoś z Was da mi jakąś dobrą radę jak wyjść z długów. 
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.