Jump to content
kttw25

Sprawy w sądach.

Recommended Posts

kttw25

Nie rozumiem nazywania firm chwilówkowych naciągaczami. Przecież tam jest zawsze w umowie wszystko jasno napisane i biorąc chwilowkę człowiek godzi się na warunki. Czy ktoś Wam kazał je brać? Jakieś 3 lata temu mój były pracodawca miał wylew przez co trafił do szpitala na kilka dni, a osobiście zajmował się wypłatami wynagrodzenia. Pomijając jego ciężką sytuację ja też znalazłam się pod ścianą, bo czekał mnie czynsz i abonament z którymi nie chciałam zalegać. Wzięłam chwilowkę na 14 dni, oddałam po wypłacie i bardzo mnie to wtedy poratowało. Jak ktoś traktuje chwilówki jako sposób na życie, a nie chwilową "awarię" to niech ma do siebie pretensje a nie do tych firm. Pierwsze słyszę też, że można ubiegać się o zwrot kosztów przedłużeń, ale to w mojej ocenie bezczelność żeby pożyczyć, nie mieć za co oddać więc poratować się przedłużeniem, a potem pozywać taką firmę i żądać zwrotu... Trzeba było oddać w terminie, a jak się nie miało to podziękować wręcz za możliwość przedłużenia, a nie sprawy w sądzie wytaczać za własne długi... Co za roszczeniowy naród... 

Monika00
4 godziny temu, kttw25 napisał:

Nie rozumiem nazywania firm chwilówkowych naciągaczami. Przecież tam jest zawsze w umowie wszystko jasno napisane i biorąc chwilowkę człowiek godzi się na warunki. Czy ktoś Wam kazał je brać? Jakieś 3 lata temu mój były pracodawca miał wylew przez co trafił do szpitala na kilka dni, a osobiście zajmował się wypłatami wynagrodzenia. Pomijając jego ciężką sytuację ja też znalazłam się pod ścianą, bo czekał mnie czynsz i abonament z którymi nie chciałam zalegać. Wzięłam chwilowkę na 14 dni, oddałam po wypłacie i bardzo mnie to wtedy poratowało. Jak ktoś traktuje chwilówki jako sposób na życie, a nie chwilową "awarię" to niech ma do siebie pretensje a nie do tych firm. Pierwsze słyszę też, że można ubiegać się o zwrot kosztów przedłużeń, ale to w mojej ocenie bezczelność żeby pożyczyć, nie mieć za co oddać więc poratować się przedłużeniem, a potem pozywać taką firmę i żądać zwrotu... Trzeba było oddać w terminie, a jak się nie miało to podziękować wręcz za możliwość przedłużenia, a nie sprawy w sądzie wytaczać za własne długi... Co za roszczeniowy naród... 

Zobaczymy jak kiedyś będziesz w ciężkiej życiowej sytuacji, powiedzmy choroba lub inna tragedia. Nikt nie brał chwilowek od tak dla relaksu, aby sobie powydawac pieniądze. Raczej nigdy nie miałaś styczności z większą ilością zadłużenia i nie wiesz jakie opłaty są naliczane, które nie "są napisane w umowie". Nie bardzo rozumiem twojego wpisu, roszczeniowy naród, bo ktoś nie chce płacić 150% prowizji? Chciałaś sobie ulżyć? Mam nadzieję, że poczułas się lepiej a adresy forum chyba pomyliła Pani madralinska. I nie bądź taka do przodu, bo nigdy nie wiadomo co Cię jeszcze czeka w życiu, nie życzę, ale zawsze może sytuacja się odwrócić i to ty kiedyś będziesz błagala tu o pomoc...

centuria

umowy niezgodne z prawem są nieważne. gdybym zawarła z panią umowę o sprzedaży czyjegoś dziecka i pieniądze zostałyby przelane na konto to czy ta umowa byłaby wiążąca? 

kttw25
2 godziny temu, Monika00 napisał:

Nie słyszałam jeszcze o przypadku, aby to dłużnik pozwał chwilówkę, zawsze jest na odwrót.

Ze swojej strony mogę napisać, że zawsze staram się spłacić przynajmniej do kapitału, bo rację masz z tym, że skoro się wzięło to powinno się oddać, ale nie zawsze się to udaje bo np sprawa już ląduje w sądzie.Czasami też niektóre firmy naprawdę przesadzają z kwotami i nagle z 5000zł robi się 12 000 i tu uważam, że to już jest gruba przesada i nie dziwię się ludziom, że nie chcą płacić tych chorych kosztów.

Akurat mój przypadek jest skomplikowany, nie ja wzięłam kasę z chwilówek, ale że zostały wzięte na moje dane i dałam się wyrolować komuś kto mnie wykiwał to spłacam. To jest dopiero porażka :).

 

Rozumiem, ale temat jest o tym żeby odzyskać sądownie koszta jakie wpłaciło się za przedłużenie chwilówek i ja tego właśnie po prostu nie rozumiem, bo to że nie było się w stanie oddać na czas, nawet jeśli nie ze swojej winy, to przecież tym bardziej nie z winy pożyczkodawcy i jeśli owy pożyczkodawca umożliwił przedłużenie takiej chwilówki to chyba dobrze i nie rozumiem czemu żądać później zwrotu tych kwot od firm pozyczkowych. 

 

Bywałam w trudnych sytuacjach, wierz mi, że wiem sprzed lat jak to jest nie mieć grosza przy duszy, ale jeśli już jako ratunek wybiera się chwilówkę to każdy wie przecież o tym, że to balansowanie na granicy. Moja przyjaciółka też miała potknięcie z chwilówką i potem ogromne koszta, ale nie przyszło nam do głowy ich pozywać. Podpisując umowę każdy wie, że to kasynowe ryzyko i w razie czego jest się pod ścianą. Owszem rozumiem kiedy ludzie chcą odzyskać jakieś pieniądze z chwilówek, bo to ich jedyna szansa na wyjście na finansową prostą, ale żeby od razu te firmy nazywać naciągaczami... Naciąganie było by wtedy kiedy np pożyczyła bym 2 tysiące, miała za 30 dni oddać 2,5, a firma zażądała by 5, ot tak, po prostu, mimo, że umowa była inna. A tak się nie zdarza, cuda dzieją się dopiero w przypadku brak spłat, a to że chwilówki mają wypaczone odsetki wie każdy. 

 

Ps. Współczuję Ci sytuacji. Nie znaleziono tego krętacza, który wziął na Ciebie pożyczkę? Może z pomocą jakiegoś prawnika udało by Ci się udowodnić, że to nie Ty i oszczędzić tej spłaty? 

Monika00
10 minut temu, kttw25 napisał:

Rozumiem, ale temat jest o tym żeby odzyskać sądownie koszta jakie wpłaciło się za przedłużenie chwilówek i ja tego właśnie po prostu nie rozumiem, bo to że nie było się w stanie oddać na czas, nawet jeśli nie ze swojej winy, to przecież tym bardziej nie z winy pożyczkodawcy i jeśli owy pożyczkodawca umożliwił przedłużenie takiej chwilówki to chyba dobrze i nie rozumiem czemu żądać później zwrotu tych kwot od firm pozyczkowych. 

 

Bywałam w trudnych sytuacjach, wierz mi, że wiem sprzed lat jak to jest nie mieć grosza przy duszy, ale jeśli już jako ratunek wybiera się chwilówkę to każdy wie przecież o tym, że to balansowanie na granicy. Moja przyjaciółka też miała potknięcie z chwilówką i potem ogromne koszta, ale nie przyszło nam do głowy ich pozywać. Podpisując umowę każdy wie, że to kasynowe ryzyko i w razie czego jest się pod ścianą. Owszem rozumiem kiedy ludzie chcą odzyskać jakieś pieniądze z chwilówek, bo to ich jedyna szansa na wyjście na finansową prostą, ale żeby od razu te firmy nazywać naciągaczami... Naciąganie było by wtedy kiedy np pożyczyła bym 2 tysiące, miała za 30 dni oddać 2,5, a firma zażądała by 5, ot tak, po prostu, mimo, że umowa była inna. A tak się nie zdarza, cuda dzieją się dopiero w przypadku brak spłat, a to że chwilówki mają wypaczone odsetki wie każdy. 

 

Ps. Współczuję Ci sytuacji. Nie znaleziono tego krętacza, który wziął na Ciebie pożyczkę? Może z pomocą jakiegoś prawnika udało by Ci się udowodnić, że to nie Ty i oszczędzić tej spłaty? 

Krętaczem okazał się mój były partner i to nie jedna pożyczka a było ich sporo i to na bardzo duże kwoty. Mogę być sobie sama winna, ponieważ sama dałam mu dostęp do swoich danych, ale kto by przypuszczał, że wykorzysta to w ten sposób. Spłaciłam wiele pożyczek, razem z kosztami, zostało mi ich jeszcze 4.

Jeżeli chodzi o przedłużenia to właściwie jest to wymuszanie na ludziach, aby płacili jak najwięcej ponieważ człowiek zdesperowany i zastraszony zrobi wszystko byleby mieć chwilę spokoju a nie czarujmy się, chwilówki na tym bazują. Jeżeli ktoś przedłuża x czasu, to wiele razy zdarza się, że ta kwota przewyższa tą wziętą a oni oczekują jeszcze spłaty całości. Jest to poniekąd naciąganie, inaczej z samych odsetek zapewne nie utrzymaliby się długo na rynku. Też kilkakrotnie przedłużałam, ale finalnie spłaciłam tyle ile chcieli, żeby mieć święty spokój. Co będzie z 4 pozostałymi, to się okaże. Potrafię zrozumieć ludzi na forum, bo samą mnie to denerwuje, ale może dlatego, że nie zobaczyłam ani złotówki z wziętych pożyczek, za to na spłaty wydałam masę kasy, którą mogłam spożytkować z przyjemniejszy sposób ;).

Artur35

@kttw25Droga Pani , jeśli coś jest niezgodne z prawem, a my zrobimy błąd z niewiedzy i to "kupimy" - mamy prawo sie domagać zwrotu. Dlaczego tutaj słyszymy, że chwilówki dużo spraw przegrywają?

LOGIKA!

Moim zdaniem jest Pan/Pani słaba prowokatorką właśnie z takiej firmy windykacyjnej/pożyczkowej.

 

kttw25
Posted (edited)
36 minut temu, Artur35 napisał:

@kttw25Droga Pani , jeśli coś jest niezgodne z prawem, a my zrobimy błąd z niewiedzy i to "kupimy" - mamy prawo sie domagać zwrotu. Dlaczego tutaj słyszymy, że chwilówki dużo spraw przegrywają?

LOGIKA!

Moim zdaniem jest Pan/Pani słaba prowokatorką właśnie z takiej firmy windykacyjnej/pożyczkowej.

 

Oczywiście, pracuję w firmie x, licząc na to, że jak napiszę na forum, że według mnie pozywanie firm chwilówkowych jest niezrozumiałe to dostanę premię, bo moje szefostwo liczy, że dzięki temu ktoś wycofa choć jeden pozew. Proszę się zastanowić co Pan pisze... Biorę udział w dyskusji i jak każdy mam prawo wyrazić swoje zdanie. Może się zmieni pod wpływem innych argumentów, po to z zasady jest dyskusja. Pan jest widzę z typu ludzi, którzy jeśli ktoś ma odmienne zdanie niż on sam to sądzi, że na pewno jest w tym jakieś podwójne dno, wszak każdy normalny człowiek powinien mieć zdanie takie same jak Pan. Proszę wybaczyć, ale z takimi ludźmi nie wchodzę w rozmowy. 

 

55 minut temu, Monika00 napisał:

Krętaczem okazał się mój były partner i to nie jedna pożyczka a było ich sporo i to na bardzo duże kwoty. Mogę być sobie sama winna, ponieważ sama dałam mu dostęp do swoich danych, ale kto by przypuszczał, że wykorzysta to w ten sposób. Spłaciłam wiele pożyczek, razem z kosztami, zostało mi ich jeszcze 4.

Jeżeli chodzi o przedłużenia to właściwie jest to wymuszanie na ludziach, aby płacili jak najwięcej ponieważ człowiek zdesperowany i zastraszony zrobi wszystko byleby mieć chwilę spokoju a nie czarujmy się, chwilówki na tym bazują. Jeżeli ktoś przedłuża x czasu, to wiele razy zdarza się, że ta kwota przewyższa tą wziętą a oni oczekują jeszcze spłaty całości. Jest to poniekąd naciąganie, inaczej z samych odsetek zapewne nie utrzymaliby się długo na rynku. Też kilkakrotnie przedłużałam, ale finalnie spłaciłam tyle ile chcieli, żeby mieć święty spokój. Co będzie z 4 pozostałymi, to się okaże. Potrafię zrozumieć ludzi na forum, bo samą mnie to denerwuje, ale może dlatego, że nie zobaczyłam ani złotówki z wziętych pożyczek, za to na spłaty wydałam masę kasy, którą mogłam spożytkować z przyjemniejszy sposób ;).

Poniekąd się z Tobą zgodzę, a z drugiej strony umowę podpisuje się ze spłatą na zwykle 30 dni, więc jeśli się nie odda w tym terminie i musi przedłużyć to tak zupełnie po ludzku według mnie to jest wina pożyczkobiorcy (nie mówię, że celowa, tylko formalna), bo gdyby wywiązał się ze spłaty to przecież nie musiał by przedłużać. Nie jestem prawnikiem, ale ciekawi mnie czemu to jest niezgodne z prawem. Jest jakiś paragraf, który to określa? 

 

A co do Twojej sytuacji to w świetle tego współczuję podwójnie, bo pewnie nic już nie da się zrobić. W dodatku to przykre jak ktoś zaufany i bliski okazuje się taką osobą. Pewnie jeśli udało by Ci się to jakoś udowodnić to może mogła byś mu założyć sprawę o zwrot tych kosztów, ale podejrzewam, że to lata procesów i kupa kasy, a finalnie i tak nie ma gwarancji, że się uda. Ale życie bywa przewrotne, jeszcze mu być może te pieniądze bokiem wyjdą za taką dwulicowość. Mam nadzieję, że uda Ci się powychodzić z tych długów, bo znam z autopsji takie wykorzystane zaufanie. U mnie co prawda nie chodziło o chwilówki, ale sprawa dość podobna i miałam z powodu czyjegoś fałszerstwa dług na 78 tysięcy... Ktoś mnie puścił dosłownie w samych gaciach i długo odbijałam się od dna, więc Cie rozumiem. Powodzenia życzę :)

Edited by kttw25
Monika00
10 godzin temu, kttw25 napisał:

Oczywiście, pracuję w firmie x, licząc na to, że jak napiszę na forum, że według mnie pozywanie firm chwilówkowych jest niezrozumiałe to dostanę premię, bo moje szefostwo liczy, że dzięki temu ktoś wycofa choć jeden pozew. Proszę się zastanowić co Pan pisze... Biorę udział w dyskusji i jak każdy mam prawo wyrazić swoje zdanie. Może się zmieni pod wpływem innych argumentów, po to z zasady jest dyskusja. Pan jest widzę z typu ludzi, którzy jeśli ktoś ma odmienne zdanie niż on sam to sądzi, że na pewno jest w tym jakieś podwójne dno, wszak każdy normalny człowiek powinien mieć zdanie takie same jak Pan. Proszę wybaczyć, ale z takimi ludźmi nie wchodzę w rozmowy. 

 

Poniekąd się z Tobą zgodzę, a z drugiej strony umowę podpisuje się ze spłatą na zwykle 30 dni, więc jeśli się nie odda w tym terminie i musi przedłużyć to tak zupełnie po ludzku według mnie to jest wina pożyczkobiorcy (nie mówię, że celowa, tylko formalna), bo gdyby wywiązał się ze spłaty to przecież nie musiał by przedłużać. Nie jestem prawnikiem, ale ciekawi mnie czemu to jest niezgodne z prawem. Jest jakiś paragraf, który to określa? 

 

A co do Twojej sytuacji to w świetle tego współczuję podwójnie, bo pewnie nic już nie da się zrobić. W dodatku to przykre jak ktoś zaufany i bliski okazuje się taką osobą. Pewnie jeśli udało by Ci się to jakoś udowodnić to może mogła byś mu założyć sprawę o zwrot tych kosztów, ale podejrzewam, że to lata procesów i kupa kasy, a finalnie i tak nie ma gwarancji, że się uda. Ale życie bywa przewrotne, jeszcze mu być może te pieniądze bokiem wyjdą za taką dwulicowość. Mam nadzieję, że uda Ci się powychodzić z tych długów, bo znam z autopsji takie wykorzystane zaufanie. U mnie co prawda nie chodziło o chwilówki, ale sprawa dość podobna i miałam z powodu czyjegoś fałszerstwa dług na 78 tysięcy... Ktoś mnie puścił dosłownie w samych gaciach i długo odbijałam się od dna, więc Cie rozumiem. Powodzenia życzę :)

Dziękuje bardzo i Tobie również życzę powodzenia. Oczywiście pieniądze nie do odzyskania a gdyby to wszystko policzyć to uzbierałabym już na ładne mieszkanko. Ale cóż, człowiek ucz się na błędach i oby ich w przyszłości coraz mniej. Pozdrawiam! 😉

Szopen
12 godzin temu, Artur35 napisał:

@kttw25Droga Pani , jeśli coś jest niezgodne z prawem, a my zrobimy błąd z niewiedzy i to "kupimy" - mamy prawo sie domagać zwrotu. Dlaczego tutaj słyszymy, że chwilówki dużo spraw przegrywają?

LOGIKA!

Wiesz czemu słyszymy na forum że chwilówki dużo spraw przegrywają? Bo to dłużnicy chcą usłyszeć, a niektórzy tak mówią bo im się to opłaca po prostu.

Gdyby firmy tak dużo przegrywały to by nie pozywały, to chyba logiczne, jak już o logice sam wspominasz.

Ekspert_Kredytowy
5 godzin temu, Szopen napisał:

Wiesz czemu słyszymy na forum że chwilówki dużo spraw przegrywają? Bo to dłużnicy chcą usłyszeć, a niektórzy tak mówią bo im się to opłaca po prostu.

 

Ale że uważasz, że tutaj ktoś mówi, że pomoże bo widzi w tym zarobek i nie pomaga? Jeśli tak, to śmiać mi się chce, wiesz ilu niezadowolonych wróciłoby na forum i obsmarowało danego użytkownika?

 

Co do logiki, to Twojej nie pojmuję:

„Gdyby firmy tak dużo przegrywały to by nie pozywały, to chyba logiczne, jak już o logice sam wspominasz.” - a niby skąd pożyczkodawcy przed pozywaniem mają wiedzieć, czy ktoś będzie się bronił?

 

Pozywają wszystkich, bo na 100 osób pewnie jakieś 2-3 się będą broniły a ponad 90 już nie... brak zarobku na tym Kliencie odbiją na wieku innych. 

lukaszb
W dniu 14.06.2019 o 12:55, Szopen napisał:

Wiesz czemu słyszymy na forum że chwilówki dużo spraw przegrywają? Bo to dłużnicy chcą usłyszeć, a niektórzy tak mówią bo im się to opłaca po prostu.

Gdyby firmy tak dużo przegrywały to by nie pozywały, to chyba logiczne, jak już o logice sam wspominasz.

Przede wszystkim broni się jakiś marny procent pozwanych. Większość w ciemno kupuje gadki windykatorów, albo zaszczuci mają dość wszystkiego i płacą bez gadania. I dobrze niech płacą, bo długi należy spłacać, ale skoro nie rozkładacie ich na raty, a dorzucacie kolejne opłaty za refinansowania a wcześniej przedluzenia i pozywacie to niby dlaczego dłużnik miałby się nie bronić? To jego konstytucyjne prawo. A żeby nie być gołosłownym Twoja firma (w zasadzie podmioty do których pchacie takie długi) prawomocnie przegrała z moją ok. 80 - 90% spaw. Jakieś nielicznie wygrała. Jak widać w Google inne kancelarie też sobie dobrze radzą. Jeżeli uważasz, że nie mam racji, albo uważasz, że wciskamy tu ludziom kit to przecież możemy porozmawiać z powołaniem na konkretne sygnatury spraw. Tylko musiałbyś się nam tu przedstawić wraz z kolegami.

 

Ale co powiesz na to, że każdy mój Klient, który ma pożyczkę u Was będzie mógł spłacać ją w sensownych ratach? Nie na zasadzie połowy z góry i dalej dwie raty. Nie będziemy się procesować i każdy będzie szczęśliwy. Idę o zakład, że większość się zgodzi.

Lady Liberty
W dniu 14.06.2019 o 12:55, Szopen napisał:

Wiesz czemu słyszymy na forum że chwilówki dużo spraw przegrywają? Bo to dłużnicy chcą usłyszeć, a niektórzy tak mówią bo im się to opłaca po prostu.

Gdyby firmy tak dużo przegrywały to by nie pozywały, to chyba logiczne, jak już o logice sam wspominasz.

Odpowiada na nakaz z EPU 3% pozwanych, więc śmiało można powiedzieć że na forum jest ELITA ! Prawnicy zajmujący się rozwodami lub karniści nie wiedzą o rejestracji w EPU, nic o finanasach nie wiedzą ! Nie dołuj ludzi ! Tu są ludzie którzy podejmują walkę a nawet jak przegrają 2-3 sprawy przy 11 to umieją z tym żyć bo są na +.

Wyroki i postanowienia wydaje Sąd nie mecenasi.Nawet jak klient przegra to griluje się temat aby nie miał komornika, często przegra bo zwyczajnie Sąd był sprawiedliwy.

Tylko ostatnio Pan miał 2 sprawy, tego samego dnia u tego samego Sędziego i jedną wygrał a drugą przegrał i jasno usłyszał...ten Sąd jest dobry.

Sądzenie się to nie koncert życzeń a mecenas jest od tego aby klient był dobrze reprezentowany kiedy po drugiej stronie jest też pełnomocnik profesjonalny.Do końca oddłużania dociera 1% ludzi.

Odpowiedz dlaczego po odpowiedzi pozwanego na pozew np. taki fundusz wycofuje z Sądu daną sprawę ?

madBeT
W dniu 14.06.2019 o 12:55, Szopen napisał:

Wiesz czemu słyszymy na forum że chwilówki dużo spraw przegrywają? Bo to dłużnicy chcą usłyszeć, a niektórzy tak mówią bo im się to opłaca po prostu.

Gdyby firmy tak dużo przegrywały to by nie pozywały, to chyba logiczne, jak już o logice sam wspominasz.

ty i logika... 

Czarnulka1
W dniu 13.06.2019 o 02:12, kttw25 napisał:

Nie rozumiem nazywania firm chwilówkowych naciągaczami. Przecież tam jest zawsze w umowie wszystko jasno napisane i biorąc chwilowkę człowiek godzi się na warunki. Czy ktoś Wam kazał je brać? Jakieś 3 lata temu mój były pracodawca miał wylew przez co trafił do szpitala na kilka dni, a osobiście zajmował się wypłatami wynagrodzenia. Pomijając jego ciężką sytuację ja też znalazłam się pod ścianą, bo czekał mnie czynsz i abonament z którymi nie chciałam zalegać. Wzięłam chwilowkę na 14 dni, oddałam po wypłacie i bardzo mnie to wtedy poratowało. Jak ktoś traktuje chwilówki jako sposób na życie, a nie chwilową "awarię" to niech ma do siebie pretensje a nie do tych firm. Pierwsze słyszę też, że można ubiegać się o zwrot kosztów przedłużeń, ale to w mojej ocenie bezczelność żeby pożyczyć, nie mieć za co oddać więc poratować się przedłużeniem, a potem pozywać taką firmę i żądać zwrotu... Trzeba było oddać w terminie, a jak się nie miało to podziękować wręcz za możliwość przedłużenia, a nie sprawy w sądzie wytaczać za własne długi... Co za roszczeniowy naród... 

Ale to proste jak konstrukcja cepa.To, że ktoś podpisał umowę nie świadczy o tym, że zdawał sobie sprawę z faktu iż zawiera ona klauzule niedozwolone.Gdyż widzisz-szczęśliwie w naszym Państwie ktoś myśli o tym, że ktoś inny może oszukiwać, proponując np.lichwiarskie odsetki itp.Dlatego zostają ustalone odsetki maksymalne, których przedsiębiorca nie może przekraczać.Ale że przedsiębiorców mamy kreatywnych, próbują doić oni na potęgę ludzi, którzy myślą że podpis na umowie oznacza że muszą spłacać te chore odsetki, opłaty dodatkowe itp.

Ja np spłacałam grzecznie, tak jak w Twoim idealnym świecie, trzy umowy z PC.Z ich chorymi opłatami, i wszystkim co tylko sobie życzyli.Nawet do głowy mi nie przyszło, że to nielegalne z punktu widzenia prawa.Bogu dzięki, istnieją ludzie którzy o tym wiedzą, oraz sądy, które to respektują i dzięki temu po wielu latach okazało się że wróciło do mnie dużo pieniędzy, które PC się po prostu nie należały.

I nie, nie mam spaczonej psychiki, że lichwa musiała mi zwrócić kasę ;)) Bo to były nielegalnie pobrane ode mnie pieniądze, moje nieprzespane noce w dodatkowych pracach, mój wstyd kiedy musiałam pożyczać od znajomych bo bałam się windykacji....

I nie martw się o dobrostan lichwiarzy, niestety większość dłużników nigdy na to forum nie trafi, a oni będą zarabiać ciężkie pieniądze i wyprowadzać je do podatkowych rajów a Ty jak jełop będziesz płacić swoje podatki tutaj na utrzymanie takich tworów między innymi.

Wzrusza mnie do łez Twoja etyczna postawa i mam głęboką nadzieję że równie etycznie zachowujesz się w codziennym życiu.Chociaż może lepiej nie ;)))

vincent99

Wiele osób nie zdawało sobie kompletnie sprawy w co się pakuje biorąc chwilówki, moja mama przegrała mieszkanie czemu ot prosty przykład mamo masz coś jeszcze do spłaty, no jakieś 4 tyś pokaż umowę, a tu kapitał 4000+prowizja 1000+prowizja operacyjna 3000+odsetki 944 do oddania 8944, nawet nie zdawała sobie sprawy jak chwilówka wydrenowała ją już będąc i tak w kiepskiej sytuacji, więc nie gadaj bzdur, czemu z reklamacji odzyskałem ponad 8tys czemu nikt z własnej inicjatywy nie zwrócił? 

mariuszd31

Chyba nigdy nie wylądowałaś z dzieckiem na ulicy i miasto cie nie oszukało wiec niewiesz jak czasem jest, powodzenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Mariuszwe
      By Mariuszwe
      Wita.
      moja sytuacja wyglada następująco.
      chwilówki:
      1.Wando 2000 -odstąpienie od umowy termin spłaty 20.11.2019
      2.kuki 3700-odstąpienie od umowy termin spłaty 20.11.2019
      3.miloan 2000 -odstąpienie od umowy termin spłaty 29.12.2019
      4.smart pożyczka 1370 termin spłaty 29.11.2019
      5.Netcredit 700 (raz refinansowana) termin spłaty 14.12.2019
      6.Finbo 811(raz refinansowana) termin spłaty 15.12.2019
      7.Halo pożyczka 700 termin spłaty 6.12.2019
       
      Będę wstanie pospłacać wszystko około 10.01.2020 do tego terminu mam dostać przelew z ugody sądowej wiec będę miał te pieniądze.
      Moje pytania:
       
      1.chwilowki od których odstąpiłem co mogą/zdążą zrobic do tego czasu tylko SMS maile i telefony cze coś więcej bik, sąd?, z info na forum wiem ze do spłaty powinienem mieć kapitał +odsetki ponieważ mimo braku wpłaty odstapienie jest ważne, ale czy wpłacać im cokolwiek jak tak to jaki tytuł przelewu.
       
      2.pozostale przedłużać czy zostawić do momentu aż będę mógł je uregulować(jeśli tak to czy nie naliczą sobie jakichś odsetkek nie z tej ziemi? Czy mogą tylko ustawowe?
       
      3. Prosze o pomoc jak powinienem się zachować, co zrobić? Odbierać telefony? odpisywać n maile? Jak przetrzymac te 1,5 m-ca??
      z góry Dziękuje za Pomoc.
       
    • Kub112
      By Kub112
      Witam 
      Mężczyzna 26 lat Śląsk 
      Umowa o pracę na okres próbny od 10 września do 30 listopada przedłużona już do 30 listopada 2020. 
      Dochodu około 2550 netto
      Pytałem o konsolidacje na forum ale muszę czekać do 3ciego wpływu na konto
      Odnośnie chwilowek
      Łączna kwota około 30000
      Pozyczplus
      Netcrefit
      Extraportwel
      Solven
      Smartpozyczka
      Szybkagotowka
      Inratka
      Szybkamoneta
       
      Na kilku opóźnienia do 5 dni narazie 
      Nie chce już refinansowac.
      Czy ktoś korzystał z RAPIDA? 
      Myślę nad tym aby wyjść na bieżąco do konsolidacji tylko czy jest sens? W sumie to następna pożyczka ferratum i Wonga  kiedyś brane i splacone ale teraz odmowy ( w sumie to chyba lepiej) 
       
      Do tego około 40000 w kilku kredytach w mBanku. 
       
       
    • gitaraa
      By gitaraa
      Witam! Od jakiegos czasu zadluzylem sie na nastepujace kwoty :
      3400 kuki
      2800 netcredit
      3400 lendon
      2000 vivus 
      Nie wiem co mam robic mam jedna juz 20 dni po terminie brakuje mi na przedlużanie , ktore nie prowadzi do rozwiazania sprawy dlatego znalazlem te forum i licze ze ktos mi pomoze. 
      Pracuje bez umowy dochod na reke co miesiac okolo 3000 moge spokojnie przeznaczac na splate zadluzenia miesiecznie 2000-1500 zł.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.