Jump to content
Kamil1919

Telefony do pracodawcy.

Recommended Posts

Kamil1919

Dzisiaj mialem nie miłą sytuację.Dzwoni do mnie mój pracodawca ,że dostaję co chwilę telefony z pożyczek (chwilowek). Ogólnie pytał mnie co się dzieje . Było mi tak głupio, że nie wiedziałem co mu powiedzieć.Moj pracodawca pytał dlaczego pod.nr tel do niego.Wiec mu odp, że nie podawałem.Porostu jest mi wstyd i nie wiem jak z tym sobie radzić... Czy ktoś miał podobny problem?

 

Linki
jowita01

Pewnie nie tyle z pożyczek co z windykacji odnośnie tych chwilówek. Przy braniu chwilówki (pierwszej) w większości przypadków podaje się źródło dochodu i nazwę pracodawcy i  stąd mają nr telefonu. Na pewno dzwonią do pracodawcy z  KACZMARSKI INKASSO .

Kamil1919
5 minut temu, jowita01 napisał:

Pewnie nie tyle z pożyczek co z windykacji odnośnie tych chwilówek. Przy braniu chwilówki (pierwszej) w większości przypadków podaje się źródło dochodu i nazwę pracodawcy i  stąd mają nr telefonu. Na pewno dzwonią do pracodawcy z  KACZMARSKI INKASSO .

Właśnie nie wiem skąd dzwonią bo nie pytałem o szczegóły mojego pracodawcę


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Nie wiem co mam zrobić żeby nie dzwonili?

karolcia84
42 minuty temu, Kamil1919 napisał:

Właśnie nie wiem skąd dzwonią bo nie pytałem o szczegóły mojego pracodawcę


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Nie wiem co mam zrobić żeby nie dzwonili?

 

 

Nic nie zrobisz. Do mojego szefa też ciągle dzwonią ale on mówi że ja u niego nie pracuje. Ale i tak dzwonią.  

jowita01
Godzinę temu, Kamil1919 napisał:

Właśnie nie wiem skąd dzwonią bo nie pytałem o szczegóły mojego pracodawcę


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Nie wiem co mam zrobić żeby nie dzwonili?

 

 

Dopytaj szefa skąd dzwonią i sam zadzwoń do nich. W moim przypadku tak było., że zadzwoniłam i powiedziałam im że nie życzę sobie telefonów do osób postronnych w mojej sprawie gdzie  informują obce osoby o mojej sytuacji materialnej .Jeżeli mają mi coś do przekazania niech to robią za pomocą poczty email lub listem poleconym, ponieważ chcę wszystkie sprawy związane ze mną mieć na piśmie. Pomogło , przestali dzwonić do pracy. 

Kamil1919
22 godziny temu, jowita01 napisał:

Dopytaj szefa skąd dzwonią i sam zadzwoń do nich. W moim przypadku tak było., że zadzwoniłam i powiedziałam im że nie życzę sobie telefonów do osób postronnych w mojej sprawie gdzie  informują obce osoby o mojej sytuacji materialnej .Jeżeli mają mi coś do przekazania niech to robią za pomocą poczty email lub listem poleconym, ponieważ chcę wszystkie sprawy związane ze mną mieć na piśmie. Pomogło , przestali dzwonić do pracy. 

Dzięki tak zrobię

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • SylviaA123
      By SylviaA123
      Witam, jak wszyscy tutaj mam dlugi. To mój pierwszy jakikolwiek wpis bo dość długo po prostu czytałam wasze wpisy. Od jakiś 2 miesięcy zaczęłam w końcu walczyć i spłacać pożyczki. Ostatnio miałam kilka nieprzyjemności ze strony firmy Kaczmaski Inkasso. Nie dość że rozmowa przez telefon była napięta bo chciałam rozłożyć na raty moje zadłużenie, a windykator nie chciał i powiedział że nie mam po co się kontaktować z wierzycielem bo to oni ustalają ewentualne raty. Z czego stwierdził że łaskawie może mi rozłożyć je na 2 raty ( całość to 3800 zł). Wkurzyłam się ale powiedziałam że dziś dam znać ile będę mogła wpłacić. Jednak po tej rozmowie przyszedł mi e-mail od firmy Armada że to samo zadłużenie jest u nich do spłaty z prośbą o kontakt. Sprawdzałam chyba z 10 razy i rzeczywiście ten sam nr pożyczki oraz kwota. Napisałam do obu firm oraz do samego wierzyciela o wyjaśnienie bo stwierdziłam że 2 razy nie będę spłacać. Zadzwoniłam też do tego cwanego windykatora i stwierdził że on nie ma obowiązku przesyłania mi umowy pożyczki która wzięłam i że w tej sprawie powinnam się kontaktować z wierzycielem. Oczywiście tak zrobiłam ale moje pytanie brzmi, czy mam spłacać windykacji cokolwiek jesli oni nie maja mojej umowy pozyczki? Wydaje mi sie ze jej po prostu nie maja wiec na jakiej podstawie mnie windykuja ?
    • arlena
      By arlena
      Jeśli duplikuję post, z góry przepraszam, ale nie znalazłam żadnego o podobnej treści.
       
      W 2017 roku zaczęłam się trochę opóźniać ze spłatą kredytu w Santander (dawny BZWBK). Rata wynosiła 1.215 złotych, czasami zdarzało mi się zapłacić część z opóźnieniem (max 300, 400 zł), ale do kwietnia 2018 roku nie przekroczyłam granicy 30 dni. I teraz:
      - w czerwcu 2018 roku otrzymałam informację, że jeśli będę się dalej opóźniać ze spłatami, to kredyt zostanie mi wypowiedziany. Postawiono mi ultimatum spłaty zadłużenia do końca miesiąca, co uczyniłam
      - w sierpniu 2018 roku kredyt "zniknął" z mojego panelu klienta - dowiedziałam się dopiero telefonicznie, że został wypowiedziany na podstawie decyzji wydanej w marcu 2018 roku (decyzję mam)
      - zaproponowano mi ratę 1.500 zł (telefonicznie, do dzisiaj, mimo próśb nie otrzymałam nic na piśmie), jeśli będę płacić, kredyt nie zostanie sprzedany do firmy zewnętrznej ani oddany do komornika. Zgodziłam się.
       
      Od roku, regularnie i terminowo wszystko spłacam. W raportach BIK widzę, że zmniejsza się zadłużenie, ale kredyt nadal widnieje jako windykacja.
       
      Moje pytanie brzmi - czy mogę coś z tym wpisem zrobić? Blokuje mi możliwość ubiegania się chociażby o kredyt konsolidacyjny, wygląda jakbym nie płaciła zadłużenia od ponad roku, a nie jest to prawdą. Czy ktoś z Państwa może mi doradzić jakie mogę złożyć pismo lub w jaki sposób spróbować rozwiązać tę sprawę z bankiem? Czy to możliwe?
       
      Mam jeszcze pytanie związane z wysokością raty - czy mogę się starać o jej zmniejszenie? Chociażby do 1.200 zł? Czy mogę się ubiegać o nienaliczanie odsetek, a widzę w raporcie, że wzrastają co 10 dni?
      Ubezpieczenie z kredytu zostało już odzyskane dwa lata temu.
      Z góry bardzo dziękuję za odpowiedzi.
       
      A.
    • czarnypan
      By czarnypan
      Hej,
       
      Mam problem ze spłatą dwóch chwilówek. Zadłużenie na 5k. Jestem w stanie to spłacić w przeciągu miesiąca, lub miesiąca i pół, wpłacając cyklicznie co tydzień. Mam jeden spory problem: nie potrafię rozmawiać przez telefon. Nienawidzę rozmów telefonicznych, a szczególnie na trudne tematy tego typu, jak słyszę o różnych brzydkich zagraniach windykatorów. Już jestem wystarczająco upokorzony. Na samą myśl o rozmowie z windykatorem mam ciarki na plecach i... no po prostu fizycznie nie jestem w stanie odebrać telefonu. Taki blok. No i niestety ignorowałem te telefony i jestem cały czas spięty z tego powodu. Wiem doskonale jak idiotycznie to brzmi i możecie się śmiać, ale całkiem serio mam taką blokadę. 
       
      1. Czy jestem w stanie się z nimi dogadać np. mailowo albo wysyłając list, ewentualnie smsa? A jeśli nie to czy wpłacanie cyklicznie pieniędzy (powyżej 100 zł na raz, często 500 zł) odwlecze ich decyzje o sprawie sądowej nawet jeśli nie mają ze mną żadnego kontaktu telefonicznego. (nie odbieram). 
       
      2. Druga sprawa. Mikrokasa. Mam tam zadłużenie na 2k i są wyjatkowo agresywni. Z tego co czytałem i z doświadczenia z drugą firmą chwilówkową zazwyczaj proces przebiega wolno, do miesiąca czasu opóźnienia przekazywana dopiero do zewnętrznej windykacji, a potem po kilku miesiącach ostatecznie do sądu. A tutaj ostro pojechali:
      13 minął czas spłaty
      14 dostaję SMSa o wypowiedzeniu umowy i dodaniu wpisu do BIKu. (niestety nie mam jak sprawdzić bo korzystałem z darmowego)
      16 wysyłają przesądowe wezwanie do spłaty
      26 dostaję SMSa że jutro sprawa trafia do sądu
       
      Wysłałem do nich e-maila ale odpowiedzieli formułką, że wysłali wezwanie i jak nie spłacę to sprawa trafia do sądu. Wpłaciłem dzisiaj 200 zł, bo tyle mogłem, ale nie jestem w stanie tego spłacić na już, akceptuję odsetki i inne rzeczy, tylko komornika nie chcę i całego tego prawnego bawienia się. Tym bardziej że jestem zameldowany w domu rodziców, a pewnie tam będzie przychodzić sądowa korespondecja, więc dodatkowy powód do bycia upokorzonym. 

      Co z tym zrobić? Czy Mikrokasa może tylko blefuje i nic nie zrobią i mogę spokojnie spłacać? 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.