Jump to content
Wiktoria33

Przywrócenie terminu rozprawy.

Recommended Posts

Wiktoria33

Witam, Proszę o pomoc, Jestem na etapie negocjacji z  firma kredyt inkaso. 

Nakaz zapłaty wydano w 2013 roku i od tego czasu firma naliczyła sobie kilkadziesiąt tysięcy samych odsetek.  Była bezskuteczna egzekucja komornicza.

Mam teraz możliwość przywrócenia terminu rozprawy  ze względu na to, że gdy toczyło się postępowanie to nie przebywałam pod wskazanym adresem i mam to udokumentowane.

Czy jeśli przywrócę termin rozprawy to odsetki, które firma windykacyjna naliczyła sobie od 2013 roku będą anulowane? 

Kwota, która jest na nakazie zapłaty z 2013 roku to 35 tys. a na dzień dzisiejszy chcą dwa razy tyle, to już jest ponad moje możliwości. 

Kancelaria, którą wynajęłam do negocjacji zaproponowała umorzenie 30% przy spłacie jednorazowej (niewykonalne)  lub przywrócenie sprawy do sądu, nie wiem na co się zdecydować...

 

 

lukaszb
Godzinę temu, Wiktoria33 napisał:

Czy jeśli przywrócę termin rozprawy to odsetki, które firma windykacyjna naliczyła sobie od 2013 roku będą anulowane? 

Wrócisz do procesu i w zasadzie do momentu odebrania nakazu zapłaty. 

Wiktoria33
2 minuty temu, lukaszb napisał:

Wrócisz do procesu i w zasadzie do momentu odebrania nakazu zapłaty. 

Czyli gra jest  jednak warta świeczki, nawet jeśli bym miała zapłacić 35 tys z nakazu to nie jest to 70 tysięcy z dnia dzisiejszego.

Właśnie od kilku dni nie mogłam się tego dowiedzieć od kancelarii. a współpracuję z Pana firmą :) 

Bo miałam informacje takie, że albo może sąd cofnąć te odsetki a może i doliczą mi jakieś dodatkowe koszty i że do mnie należy decyzja czy podejmę ryzyko. 

Dziękuję za odpowiedź 

lukaszb
24 minuty temu, Wiktoria33 napisał:

Czyli gra jest  jednak warta świeczki, nawet jeśli bym miała zapłacić 35 tys z nakazu to nie jest to 70 tysięcy z dnia dzisiejszego.

Właśnie od kilku dni nie mogłam się tego dowiedzieć od kancelarii. a współpracuję z Pana firmą :)

Bo miałam informacje takie, że albo może sąd cofnąć te odsetki a może i doliczą mi jakieś dodatkowe koszty i że do mnie należy decyzja czy podejmę ryzyko. 

Dziękuję za odpowiedź 

Jeżeli wygramy to nie będzie ani kosztów komornika, ani kosztów procesu, ani odsetek. Nic. Wszystko co zostało od Ciebie wyegzekwowane będzie do zwrotu z odsetkami. Jeżeli przegramy to w zasadzie będziesz w tym samym miejscu.

Wiktoria33
W dniu 6.11.2019 o 11:20, lukaszb napisał:

Jeżeli wygramy to nie będzie ani kosztów komornika, ani kosztów procesu, ani odsetek. Nic. Wszystko co zostało od Ciebie wyegzekwowane będzie do zwrotu z odsetkami. Jeżeli przegramy to w zasadzie będziesz w tym samym miejscu.

Akurat nic komornik na szczęście ze mnie nie ściągnąl, ale firma sobie wybrała komornika z miejscowości o 300km odległej od mojego miejsca zamieszkania. Ponad rok był na koncie nim umorzył.

 

Wszystkie umowy i Akta już wysłane do kancelarii i czekam na jakieś informacje zwrotne. 
Mam dużo dokumentów które potwierdzają ze byłam w czasie rozprawy za granica wiec mam nadzieje ze termin przywrócimy i nawet jeśli sad każe płacić to będzie to uczciwa kwota z nakazu a nie jakieś kosmiczne odsetki... 

 

ile może potrwać takie przywrócenie terminu i rozprawa? 

lukaszb
32 minuty temu, Wiktoria33 napisał:

ile może potrwać takie przywrócenie terminu i rozprawa? 

Kilka tygodni.

Lady Liberty
W dniu 6.11.2019 o 09:23, Wiktoria33 napisał:

Witam, Proszę o pomoc, Jestem na etapie negocjacji z  firma kredyt inkaso. 

Nakaz zapłaty wydano w 2013 roku i od tego czasu firma naliczyła sobie kilkadziesiąt tysięcy samych odsetek

 

 

Proszę powiedz że źle czytam...przecież to jest do wygrania na 99 % bez zbędnego wysiłku.Żadnych negocjacji tu nie powinno być, jak będziesz tym 1% to będziesz się dogadywać.

Wiktoria33
7 godzin temu, Lady Liberty napisał:

Proszę powiedz że źle czytam...przecież to jest do wygrania na 99 % bez zbędnego wysiłku.Żadnych negocjacji tu nie powinno być, jak będziesz tym 1% to będziesz się dogadywać.

Chciałam być uczciwa i zaplacic to co zasadził sad ale z częściowym umorzeniem albo logicznymi ratami. Nie miałam pojęcia ze doliczyli sobie do kwoty z nakazu drugie tyle odsetek. I odechciało mi się negocjowac

lukaszb
6 minut temu, Wiktoria33 napisał:

Chciałam być uczciwa i zaplacic to co zasadził sad ale z częściowym umorzeniem albo logicznymi ratami. Nie miałam pojęcia ze doliczyli sobie do kwoty z nakazu drugie tyle odsetek. I odechciało mi się negocjowac

Na nakazie masz wskazaną pretensję główną, odsetki od .... do dnia zapłaty i koszty procesu. Do tego jeszcze dochodzą koszty nieskutecznych egzekucji. Łącznie zrobiło się wiec tyle ile zrobiło i trzeba walczyć z tym w sądzie bo Cię puszczą z torbami.

Wiktoria33
3 minuty temu, lukaszb napisał:

Na nakazie masz wskazaną pretensję główną, odsetki od .... do dnia zapłaty i koszty procesu. Do tego jeszcze dochodzą koszty nieskutecznych egzekucji. Łącznie zrobiło się wiec tyle ile zrobiło i trzeba walczyć z tym w sądzie bo Cię puszczą z torbami.

To walczymy

 

wczesniej te akta oglądał radca prawny z mojego miasta i mówił ze nie ma sensu przywracać terminu rozprawy  bo i tak będę musiała zaplacic, ze lepiej „przeczekać” egzekucje a potem Prosić o rozłożenia na raty, dlatego tak postąpiłam.

 

a teraz inna kancelaria i już inne spojrzenie na sprawę, szkoda ze wcześniej nie trafiłam tutaj 

lukaszb
8 minut temu, Wiktoria33 napisał:

To walczymy

 

wczesniej te akta oglądał radca prawny z mojego miasta i mówił ze nie ma sensu przywracać terminu rozprawy  bo i tak będę musiała zaplacic, ze lepiej „przeczekać” egzekucje a potem Prosić o rozłożenia na raty, dlatego tak postąpiłam.

 

a teraz inna kancelaria i już inne spojrzenie na sprawę, szkoda ze wcześniej nie trafiłam tutaj 

Moja droga, nie ma tak, że każdą sprawę udaje się w sądzie wygrać, ale Ty możesz tylko zyskać bo już zostałaś pozwana. Pomijam, że szanse na wygraną są naprawdę duże. Wejdź na naszą stronę, tam wiszą tysiące wyroków oddalających. Za każdym jest osoba z imienia i nazwiska.

Sabina85
5 minut temu, Wiktoria33 napisał:

To walczymy

 

wczesniej te akta oglądał radca prawny z mojego miasta i mówił ze nie ma sensu przywracać terminu rozprawy  bo i tak będę musiała zaplacic, ze lepiej „przeczekać” egzekucje a potem Prosić o rozłożenia na raty, dlatego tak postąpiłam.

 

a teraz inna kancelaria i już inne spojrzenie na sprawę, szkoda ze wcześniej nie trafiłam tutaj 

Ja jak byłam u mecenasa i przedstawiłam sprawę jak to wygląda U mnie to mi powiedział że najlepszym rozwiązaniem dla mnie jest poprostu czekać na komornika,wiec też cieszę się że tutaj trafiłam bo jest nadzieja na wyjście z tego wszystkiego i doprowadzić do tego , żeby tego komornika nie było dzięki oczywiście pomocy Pana Łukasza , z której skorzystam nieraz i forumowiczom wiele cennych rad o których by nawet człowiek nie pomyślał 

lukaszb
27 minut temu, Sabina85 napisał:

Ja jak byłam u mecenasa i przedstawiłam sprawę jak to wygląda U mnie to mi powiedział że najlepszym rozwiązaniem dla mnie jest poprostu czekać na komornika,wiec też cieszę się że tutaj trafiłam bo jest nadzieja na wyjście z tego wszystkiego i doprowadzić do tego , żeby tego komornika nie było dzięki oczywiście pomocy Pana Łukasza , z której skorzystam nieraz i forumowiczom wiele cennych rad o których by nawet człowiek nie pomyślał 

Trzeba pamiętać, że mecenas który zajmuje się spadkami, rozwodami, sprawami o zasiedzenie i ogólnie robi mydło i powidło, nie zna się na takich sprawach. Nie chcę nikogo urazić, ale w wielu przypadkach jest dokładnie odwrotnie.

Sabina85
21 minut temu, lukaszb napisał:

Trzeba pamiętać, że mecenas który zajmuje się spadkami, rozwodami, sprawami o zasiedzenie i ogólnie robi mydło i powidło, nie zna się na takich sprawach. Nie chcę nikogo urazić, ale w wielu przypadkach jest dokładnie odwrotnie.

No tak tutaj ma Pan rację!

Wiktoria33
49 minut temu, Sabina85 napisał:

Ja jak byłam u mecenasa i przedstawiłam sprawę jak to wygląda U mnie to mi powiedział że najlepszym rozwiązaniem dla mnie jest poprostu czekać na komornika,wiec też cieszę się że tutaj trafiłam bo jest nadzieja na wyjście z tego wszystkiego i doprowadzić do tego , żeby tego komornika nie było dzięki oczywiście pomocy Pana Łukasza , z której skorzystam nieraz i forumowiczom wiele cennych rad o których by nawet człowiek nie pomyślał 

No mi zalecił „przeczekanie” egzekucji komorniczej. Ze jak umorzy Ze względu na bezskuteczna to firma windykacyjna będzie bardziej skora do negocjacji. I posłuchałam, a tak minęło półtora roku a ja dalej w tym samym punkcie jestem.

Mi tez rodzina doradzała „dogadać się „ z komornikiem i spłacać chociaz po  100 zł aby się odczepił. Tylko ze w ten sposób nigdy dług by chyba nie zmalał. 
 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

40 minut temu, Sabina85 napisał:

No tak tutaj ma Pan rację!

Jestem na to przykładem, ze nie każdy mecenas na wszystkim się musi super znac. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • olla2015
      By olla2015
      Mam pytanie. Był wydany wyrok o zapłatę (nie zaoczny) i zjawił się komornik na koncie.
      Dokumentów z sądu nie odbierałam z powodu choroby (ubiegły rok). Teraz zapoznając się z papierami w sądzie odkryłam, 
       że odpis pozwu dla mnie i pozniej odpis postanowienia (sprostowanie błędnie oznaczonej sygnatury) były wysyłane na NIEAKTUALNY adres. Czyli : zawiadomienie o posiedzeniu sądu poszło na dobry adres, a odpis pozwu i sprostowanie postanowienia poszło szło na zły adres. Jest jakis środek odwoławczy po uprawomocnieniu sie tego wyroku? Pomocy
    • Jaaa122
      By Jaaa122
      Wiem, że może moje pytanie okaże się głupie, ale proszę o podpowiedz, żebym nie przegapiła terminów. Odebrałam postanowienie o ponownym doręczeniu nakazu zapłaty wraz z pozwem. Wcześniej w tej sprawie złożyłam wniosek o przywrócenie terminu wraz ze sprzeciwem. Okazał się skuteczny i na epu pojawiło się zarządzenie o przekazaniu sprawy do rejonowego, czy w związku z tym mam reagować na to zarządzenie o ponownym doręczeniu nakazu i jeszcze raz wysłać ten sam sprzeciw dla świętego spokoju?
    • sarzz
      By sarzz
      Witam,
      Zwracam się do państwa z prośbą o jakąkolwiek pomoc w dalszym postępowaniu. Moja sytuacja przedstawia się tak,że dziś dostałem pismo z sądu a mianowicie nakaz zapłaty pożyczki zaciągniętej 11.2016 w Vivusie. Pierwsze pytanie - czy tutaj można mówić o przedawnieniu pożyczki? Druga sprawa.. w pozwie widnieje nie Vivus a Kredyt Inkaso - rozumiem,że kolokwialnie ujmując "kupili" mój dług i teraz są stroną główną w postępowaniu. Z tym,że ani w tym roku ani w poprzednim nie dostałem żadnego pisma z ich strony. Żadnego wezwania do zapłaty itp. Ostatnie pismo,które wg dowodów z pozwu zostało mi wysłane miało datę 19.04.2018. Czy takie "informowanie" zadłużonego jest,że tak to ujmę - zgodne z powszechnie obowiązującymi zasadami?
      Jakie teraz mam możliwości prawne? Niestety ale nie jestem w stanie na raz spłacić całej zasądzonej sumy tj niecałych 3 tys zł a formy spłaty raczej nie mogę negocjować z e-sądem. Czy może wnieść sprzeciw? Zauważyłem też w pismach,które mi dostarczono, już raz sąd odrzucił nakaz spłaty,bowiem Kredyt Inkaso nie przedstawiło odpowiednich dokumentów i dopiero po uzupełnieniu ich sprawa "ruszyła". Proszę o jakiekolwiek porady, pomoc,za które z góry wielkie dziękuje.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: