Jump to content
Misiek1093

Co zrobić z długami?

Recommended Posts

Misiek1093

Witam, mam do was gorącą prośbę o pomoc. Z długami borykam się już 2 rok. Zaczęło się od dużych pieniędzy na +, a jak one się skończyły to pozostało kupę pożyczek. Nie rozumiałem wtedy tego, że poziom życia się trochę zmienił i zaczęły się pożyczki. Zarabiałem 1900 zł i wydaje mi się, że to też miało duży wpływ na mój dług bo na prawdę czasami nie miałem na nic. Mam rodzinę ( narzeczoną i dziecko). Ale biorąc pożyczki myślałem, że jakoś to będzie. Błąd. Gdy otworzyłem już oczy, i sporo już spłaciłem i wychodzę na prostą, wydaje mi się, że jestem na ostatnim zakręcie. Ale mam chwile zawahania i nie wiem co dalej. 

 

Mam podpisaną ugodę z bankiem na wspomniany wyżej kredyt 36000 + 2000 zł kosztów sądowych (mają klauzule wykonalności). Zarabiam 3000 zł. Ugoda to 1030 zł. Zostaje mi 1970 zł z których opłacam mieszkanie - 1000 zł. Reszta to utrzymanie. Nie mam na to żeby ruszyć z jakimkolwiek innym długiem bo póki co spłacam tylko tą ugodę.

 

I stąd pytanie do was. Czy ma to dalszy sens ? Zdaję sobie sprawę, że od razu rękę na tym położy komornik. Co zrobić ? Czy spłacać to jeszcze te 2 lata a resztę zostawić ? Czy zacisnąć zęby i pilnować tej ugody. Z góry dziękuję za pomoc. 

 

Ps. dobrze było w końcu opisać swoją historię 

lukaszb
6 minut temu, Misiek1093 napisał:

Witam, mam do was gorącą prośbę o pomoc. Z długami borykam się już 2 rok. Zaczęło się od dużych pieniędzy na +, a jak one się skończyły to pozostało kupę pożyczek. Nie rozumiałem wtedy tego, że poziom życia się trochę zmienił i zaczęły się pożyczki. Zarabiałem 1900 zł i wydaje mi się, że to też miało duży wpływ na mój dług bo na prawdę czasami nie miałem na nic. Mam rodzinę ( narzeczoną i dziecko). Ale biorąc pożyczki myślałem, że jakoś to będzie. Błąd. Gdy otworzyłem już oczy, i sporo już spłaciłem i wychodzę na prostą, wydaje mi się, że jestem na ostatnim zakręcie. Ale mam chwile zawahania i nie wiem co dalej. 

 

Mam podpisaną ugodę z bankiem na wspomniany wyżej kredyt 36000 + 2000 zł kosztów sądowych (mają klauzule wykonalności). Zarabiam 3000 zł. Ugoda to 1030 zł. Zostaje mi 1970 zł z których opłacam mieszkanie - 1000 zł. Reszta to utrzymanie. Nie mam na to żeby ruszyć z jakimkolwiek innym długiem bo póki co spłacam tylko tą ugodę.

 

I stąd pytanie do was. Czy ma to dalszy sens ? Zdaję sobie sprawę, że od razu rękę na tym położy komornik. Co zrobić ? Czy spłacać to jeszcze te 2 lata a resztę zostawić ? Czy zacisnąć zęby i pilnować tej ugody. Z góry dziękuję za pomoc. 

 

Ps. dobrze było w końcu opisać swoją historię 

Wypisz swoje długi z podziałem na wierzyciel - kwota do spłaty

Misiek1093

Pomijając sprawy z Sądu to:

 

Visset 1300 kapitału 

Plus 1000 zł 

NC+ 900 zł 

Play 800 zł 

Mbank 8500 zł 

 

 

 

lukaszb
1 minutę temu, Misiek1093 napisał:

Pomijając sprawy z Sądu to:

 

Visset 1300 kapitału 

Plus 1000 zł 

NC+ 900 zł 

Play 800 zł 

Mbank 8500 zł 

 

 

 

Wypisz wszystko.

Misiek1093

- 2 sprawy które prowadzi Pana kancelaria z powództwa Ultimo ( zobaczymy co będzie z 3) w SR

-CA 2900 zł w SR

-Bgż 32000 zł 

+ to co wyżej 

 

 

 

lukaszb
5 minut temu, Misiek1093 napisał:

- 2 sprawy które prowadzi Pana kancelaria z powództwa Ultimo ( zobaczymy co będzie z 3) w SR

-CA 2900 zł w SR

-Bgż 32000 zł 

+ to co wyżej 

 

 

 

A ta ugoda na 36 000 + 2 000 zł to czego dotyczy?

Misiek1093

No i jeszcze mieszkanie. Czynsz TBS 2700 zł.  Jak wszystko.

 

Ugoda Panie Łukaszu dotyczy kredytu gotówkowego. Byli w sądzie ja jeszcze o Panu nie wiedziałem i stąd klauzula wykonalności w ręce. 

 

Z początku byłem szczęśliwy. Ale teraz mnie to męczy. 3 lata jestem jeszcze uwiązany. I nie ruszę z niczym. 

 

Za bardzo nie mam jak podjąć dodatkowej pracy. Narzeczona pracuje w weekendy a na co 2 weekend nikt za bardzo nie przyjmuje. Oczywiście co się da zrobić więcej w mojej pracy to robię i staram się w każdej wolnej chwili dorobić. 

Tombar
14 minut temu, Misiek1093 napisał:

No i jeszcze mieszkanie. Czynsz TBS 2700 zł.  Jak wszystko.

 

Ugoda Panie Łukaszu dotyczy kredytu gotówkowego. Byli w sądzie ja jeszcze o Panu nie wiedziałem i stąd klauzula wykonalności w ręce. 

 

Z początku byłem szczęśliwy. Ale teraz mnie to męczy. 3 lata jestem jeszcze uwiązany. I nie ruszę z niczym. 

 

Za bardzo nie mam jak podjąć dodatkowej pracy. Narzeczona pracuje w weekendy a na co 2 weekend nikt za bardzo nie przyjmuje. Oczywiście co się da zrobić więcej w mojej pracy to robię i staram się w każdej wolnej chwili dorobić. 

Pogadaj z narzeczoną, niech podejmie pracę, dziecko ile ma? Z kasy z kredytów korzystaliście zapewne oboje, więc oboje dołóżcie starań, aby sobie z tym poradzić, ona też musi wziąć za to odpowiedzialność. W innym wypadku pamiętaj o du*o-chronie dla siebie, żeby nie skończyło się tak, że panna pojdzie Ci bokiem, a Ty zostaniesz z niczym.

Misiek1093

 

17 minut temu, Tombar napisał:

Pogadaj z narzeczoną, niech podejmie pracę, dziecko ile ma? Z kasy z kredytów korzystaliście zapewne oboje, więc oboje dołóżcie starań, aby sobie z tym poradzić, ona też musi wziąć za to odpowiedzialność. W innym wypadku pamiętaj o du*o-chronie dla siebie, żeby nie skończyło się tak, że panna pojdzie Ci bokiem, a Ty zostaniesz z niczym.

Pracuje po 11 godzin. Dziecko ma 4 lata. Staramy się razem ale ona też swoje do oddania ma. 

Tombar
3 minuty temu, Misiek1093 napisał:

 

Pracuje po 11 godzin. Dziecko ma 4 lata. Staramy się razem ale ona też swoje do oddania ma. 

Pisałeś, że narzeczona pracuje w weekendy. Dziecko w przedszkolu?

lukaszb
8 minut temu, Misiek1093 napisał:

 

Pracuje po 11 godzin. Dziecko ma 4 lata. Staramy się razem ale ona też swoje do oddania ma. 

Nie macie wsparcia rodziny? Dziecko chodzi do przedszkola?

 

Moim zdaniem Twoje długi duże nie są, zresztą już chyba o tym rozmawialiśmy. Jakbyście trochę zwiększyli dochód byłoby zdecydowanie łatwiej. A poddać to się kolego zawsze można, tylko po co? Ludzie mają wielokrotnie większe długi. Oczywiście, że pilnowałbym ugodę, a tu gdzie trzeba broniłbym się w sądzie.

Misiek1093
6 minut temu, Tombar napisał:

Pisałeś, że narzeczona pracuje w weekendy. Dziecko w przedszkolu?

W sensie, że pracuje w tygodniu i w weekendy. Przez to ja nie mam jak. 


------------------------------- dodano 13 minut później -------------------------------

 

4 minuty temu, lukaszb napisał:

Nie macie wsparcia rodziny? Dziecko chodzi do przedszkola?

 

Moim zdaniem Twoje długi duże nie są, zresztą już chyba o tym rozmawialiśmy. Jakbyście trochę zwiększyli dochód byłoby zdecydowanie łatwiej. A poddać to się kolego zawsze można, tylko po co? Ludzie mają wielokrotnie większe długi. Oczywiście, że pilnowałbym ugodę, a tu gdzie trzeba broniłbym się w sądzie.

Chodzi do przedszkola. Od momentu jak zmarł mój tato to cała rodzina jest skłócona. Ja nie mam pomocy żadnej. Co mogą to pomogą rodzice narzeczonej ale oni o niczym nie wiedzą i wiadomo, że ja też w sumie nic z tego nie mam. Rozmawialiśmy nawet kilka razy.  Trzeba walczyć bo i tak byłem w gorszym bagnie wcześniej. Wiem, że ludzie często mają znacznie większe i przykładów jest dużo na forum. Tak zrobię. A czy mam szanse jakieś na zmniejszenie kwoty ? 

lukaszb
19 minut temu, Misiek1093 napisał:

A czy mam szanse jakieś na zmniejszenie kwoty ? 

Może byśmy się zdzwonili jutro?

Misiek1093

Pewnie Panie Łukaszu. Proszę mi tylko podesłać numer na priv. 

Lady Liberty
2 godziny temu, Misiek1093 napisał:

 

Pracuje po 11 godzin. Dziecko ma 4 lata. Staramy się razem ale ona też swoje do oddania ma. 

Nie śpiesz się, wszystko się ułoży. A dziecko w tym wieku jak jest zdrowe to wymaga niewielkich pieniędzy i cieszy się najbardziej z czasu poświęcanego właśnie jemu.Powoli, a efekty już masz i gorzej nie będzie i to jest najważniejsze.

Dziel rok na kwartały i zobacz ile dobrego się wydarzyło po skończeniu każdego kwartału, o ile więcej wiesz a to najcenniejsze.

Dużo pisz do Sądów sam, oczywiście przy małych sporach, przeciągaj, apeluj nawet nieudolnie aby zyskać na czasie i CZYTAJ o antywindykacji.

Misiek1093
5 godzin temu, Lady Liberty napisał:

Nie śpiesz się, wszystko się ułoży. A dziecko w tym wieku jak jest zdrowe to wymaga niewielkich pieniędzy i cieszy się najbardziej z czasu poświęcanego właśnie jemu.Powoli, a efekty już masz i gorzej nie będzie i to jest najważniejsze.

Dziel rok na kwartały i zobacz ile dobrego się wydarzyło po skończeniu każdego kwartału, o ile więcej wiesz a to najcenniejsze.

Dużo pisz do Sądów sam, oczywiście przy małych sporach, przeciągaj, apeluj nawet nieudolnie aby zyskać na czasie i CZYTAJ o antywindykacji.

Dziękuję za dobre słowo. 

lukaszb
8 godzin temu, Misiek1093 napisał:

Pewnie Panie Łukaszu. Proszę mi tylko podesłać numer na priv. 

OK. Podeślę na priv.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • sew333
      By sew333
      Witam.Chciałbym posłuchać waszych rad jak wyjść z tych długów w sensie spłacenia chwilówek i czy moge jakoś to może rozdzielić na raty w zgodzie z daną firmą,czy pójdą na to?
      A więc:
      28 sierpnia 500zl wezsobie
      2 wrzesnia 970zl kuki
      28 sierpnia  viasms 700zl
      smartpozyczka 12 sierpnia 700
      16 sierpnia finbo 500zl
      1050zl, 19 sierpien wandoo
      1870zl, 5 wrzesien netcredit
      800zl, 4 wrzesien polopozyczka
      lendon 580zl ,5 wrzesien
      16 wrzesien pozyczkaplus 5800zl
      +
      raty miesiecznie na tą chwile 2500zł.
       
      Słabo u mnie teraz z pracą,jedynie moge liczyc na pomoc mamy ale wątpie ze pomoze musze liczyc na cud. Jakies pomysly:)?Zarabio moze 1000zl na miesiac obecnie.
      Próbowalem na raty jakies kwoty wziasc by spłacić chwilówki, znowu w hapipozyczki,monedo,smartney,wongaa etc itd ale odmowy.
    • majkkka
      By majkkka
      Dzień dobry,
       
      mam 25 dni po terminie pożyczkę w kuki na 10500 zł, netcredit - 5800 zł - termin 10.08, filarum 1200 zł 15.08 i wandoo na 930 zł 15.08. Od kuki nie odbieram telefonów, dostałam na razie 1 list zwykły, maile i smsy.
       
      Chciałabym zapytać jak najlepiej zabrać się za spłatę tych chwilówek -
      spłacać po trochu każdą z nich, czy wziąć się po kolei za nie? 
      Odbierać telefony od kuki i starać się z nimi dogadać na raty czy lepiej dać sobie spokój, czy unikanie kontaktu wpłynie negatywnie, jeśli sprawa trafi do sądu?
      Jak to wygląda w przypadku cesji? czytałam forum, ale nie do końca rozumiem
      Bardzo proszę o pomoc
    • Tobiasz90
      By Tobiasz90
      Dzień dobry.
      Jestem dłużnikiem, niestety przez wiele miesięcy zaniedbań zaciągnąłem 3 chwilówki i zaprzestałem spłaty rat (kilku różnych).
      Chwilówki łącznie zaciągnąłem na kwotę 2000 lub 3000 zł (niestety dokładnie nie pamiętam) na przełomie lutego i kwietnia 2019, natomiast wysokość zobowiązań ratalnych to łącznie 6000 zł (początkowo 10 000, z czego 4 zostały spłacone).
       
      Sytuacja jest wyjątkowo niekomfortowa. Po pierwsze utraciłem permanentnie dostęp do maila na który otrzymywałem wszystkie informacje o windykacji itd.
      Po drugie wszystkie listy adresowane do mnie zostały spalone przez członka rodziny, a ja w ogóle o nich nie wiedziałem ponieważ przebywałem za granicą bez kontaktu z rodziną (problemy rodzinne). Po trzecie obecnie jestem bezrobotny, konto bankowe zostało zajęte przez komornika ponad rok temu z powodów niezapłaconego VAT (wcześniej prowadziłem działalność) i od tamtego momentu nie korzystam z polskich kont bankowych.
       
      Niestety sytuację zaniedbałem, a ostatnie co pamiętam to fakt, że w okolicach października zeszłego roku otrzymałem e-mail od firmy windykacyjnej, że za wziętą chwilówkę/chwilówki(?) 1000 zł jestem im winien 10 000 zł... A to tylko jedna. Pozostałych nie czytałem bo to mnie przeraziło i po prostu skamieniałem. Postąpiłem nieodpowiedzialnie i po prostu postanowiłem schować głowę w piasek. Czy to w ogóle możliwe, aby odsetki wyniosły 900%?
       
      Dzisiaj niestety otrzymałem od sąsiada informację, że do mieszkania na którego adres były brane chwilówki tydzień temu i dzisiaj pukał jakiś mężczyzna i mam obawy, że był to komornik. Mieszkanie jest obecnie puste. Ja w tej chwili jestem za granicą i postanowiłem się spiąć i spróbować załatwić całą sytuację. Niestety nie jestem w stanie się zarejestrować na stronie e-sądu bo dowód osobisty zostawiłem w Polsce podczas ostatniego pobytu, dopiero za kilka dni będę w stanie go odebrać.
       
      Proszę o pomoc przede wszystkim dotyczącą możliwej wysokości zobowiązań, bo jestem po prostu przytłoczony i załamany myślą, że za pożyczone 2 tysiące w chwilówkach ciąży nade mną dług w wysokości 20 czy 30 tysięcy. Co powinienem zrobić? Czy na stronie esądu będą wszystkie informacje o posiadanych długach co do których wszczęto postępowanie komornicze? Czy to możliwe,  że komornik już próbuje złożyć wizytę?
       
      Z góry dziękuję za odpowiedzi.
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: