Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, Anbora napisał:

Przydałoby się trochę mniej, bo teraz strasznie mnie to zjada, nie ukrywam. Ale myśle, ze 2,5 tysiąca na miesiąc, to taka kwota, która będę w stanie płacić. 
 

+ a wracając do tamtej firmy windykacyjnej. Właściciel tej kancelarii we Wrocławiu był kiedyś windykatorem i siedział w call center. Właśnie go sprawdzam ?

Ja tu nie widzę żadnego problemu. Według mnie ładowanie 4000 zł w kancelarie to pieniądze wyrzucone w błoto. Masz dobre możliwości finansowe. 

 

1. PKO - zostało 7 rat po 330 - Płać regularnie raty

2. Ferratum - zostały 4 raty po 564 - Tutaj mam dylemat. Ja bym spłacił te 4 raty a potem wyslał do @lukaszb umowe do analizy, czy nie da sie cos odzyskać bo koszty naprawde kolosalne. 

3. Provident - 405zł/msc - zostało 7,5 raty - Płać regularnie 

4. Feniko - zostały 4 raty po 400 - Płać regularnie

5. Vivus - 5730 - Narazie bym tego nie ruszał. Vivus pewnie po kilku miesiącach wyjdzie z propozycją rat albo umorzeniem częściowym. Ewentualnie można wpłacić 1000 żeby zejść do niższego progu jeśli chodzi o koszty zastępstwa procesowego. 

6. Extraportfel - 5200 - Spłacaj z pozostałej gotówki 

7. Kuki - 1750 - zostaw 

8. Finbo - 1600 - zostaw

9. Miloan - 2100 - zostaw

10. Netcredit - 900 - zostaw

11. Wonga - okolo 40 rat po 150zł - płać regularnie 

 

Ja tak to widzę :) Na pożyczki ratalne potrzebujesz okolo 1900zł miesięcznie. Z 11 zobowiązań 5 odpada. Zostaje 6. Gdybyś była w stanie przeznaczać 3000 miesięcznie to zostaje 1100zł. Z tego wziąłbym się za extraportfel i spłacał po te 1100zł. Po 4 miesiącach odpadna Ci dwie ratalne i zostanie kolejne 950zł. Łącznie luźnej kasy bedzie 2000 i wtedy pewnie VIvus już cos zaproponuje. Nic nie przedłużaj ani nie refinansuj. Nie rozmawiaj z windykacja. 

 

Ewentualnie druga opcja żeby splacac ratalne + zamykać te małe. Wszystko zależy jednak od tego jak wygląda sprawa odzysku przedłużen, bo nie wiem czy konieczne jest zamkniecie biezacych zobowiazan. Nie orientuje się w tym za bardzo, musialby wypowiedziec sie ktos bardziej doswiadczony. 

 

Masz bardzo dobra sytuacje, krzywda Ci sie nie stanie. Kontrolowanie EPU i w razie jak ktos zlozy pozew -> sprzeciw wedlug wzoru z forum -> umorzenie i wtedy splata bez kosztow. Pozniej juz dostosowanie strategii do tego co bedzie sie dzialo. Dla mnie wyrzucenie 4000 na kancelarie to kasa w bloto + nie masz pewnosci jak Ci te sprawy poprowadza i czy nie bedzie z tego wiecej problemow. 

Opublikowano
12 godzin temu, lukaszb napisał:

No to widzisz, nie szukaj cudów tylko rób jak wyżej pisaliśmy. A na koniec odzysk. Zobaczysz, że sporo kasy odzyskasz i szybko staniesz na nogi. My nawet takie wierzytelności odkupujemy, jeżeli Klient nie chce czekać na wyrok sądu.

Ode mnie kancelaria pana @lukaszb kupila refinansowania z Lendona. 

Opublikowano
50 minut temu, xkarolajnn91 napisał:

Ode mnie kancelaria pana @lukaszb kupila refinansowania z Lendona. 

Tez czekam na odpowiedz od p. Łukasza. ☺️ Dostałam wyżej wymieniona ofertę i mam mieszane uczucia, nie jestem do końca przekonana. 

Opublikowano

A jak sprawdzacie czy cos jest np w rejonie? Jaka to jest ta strona informacyjna sadow? 

Opublikowano
32 minuty temu, xkarolajnn91 napisał:

A jak sprawdzacie czy cos jest np w rejonie? Jaka to jest ta strona informacyjna sadow? 

Portal informacyjny sądów powszechnych

 

Opublikowano
20 godzin temu, Anbora napisał:

Jestem właśnie po rozmowie z HD kancelaria prawnicza we Wrocławiu. Wszystko mi wytłumaczyli. Oni zajmują się tym całym procesem odzyskiwania należności za przedłużanie kredytów i przygotowują plan spłat dla poszczególnych firm zgodnie z ich wytycznymi. Za pełnomocnictwem rozmawiają z firmami i walczą z nimi w sadach. Zajmą się również moim nieszczęsnym ferratum, z którego pożyczyłam 7700zl a do oddania mam niemal 15700. Spłacone mam już prawie 13 tysięcy. Czytałam opinie, widzę, ze wygrywają nawet z bankami na kwoty 50-60 tysięcy. Pojawiła sie nadzieja. Nie ma mnie na miejscu, nie będę mogła odbierac listow i na nie odpowiadać. Wiec wszystko trafi do rodziców... chcąc nie chcąc, bo przebywam w Szkocji. Mam nadzieje, ze mi pomogą. Prowadzą wszystko od początku do końca.

nie ma sensu zaczynać z takimi "firmami oddłużeniowymi", mają niby Twoje pełnomocnictwa, które niby wysyłają do Twoich wierzycieli i niby prowadzą z nimi rozmowy, dług Ci rośnie, jednocześnie tej firmie "oddłużeniowej" płacisz ratę, powiedzmy 500, z której niby idzie na przyszłe wynegocjowane z wierzycielami raty, każą Ci mówić wierzycielom, że oni są pełnomocnikami, okazuje się, że żadnych pełnomocnictw nikt na oczy nie widział, nie masz nawet potwierdzenia, że je wysłali, w rezultacie masz do tyłu ratę 500, długi rosną i nic się nie poprawia. Masz niby przypisanego doradcę w tej firmie, który z telefonu na telefon się zmienia...w końcu wypowiadasz umowę z nimi i sama negocjujesz z wierzycielami, nie zawsze to się udaje ale mnie udało się wynegocjować z Net Credit raty, które już w większości spłaciłam ale 500 zł. straciłam na oddłużeniówkę, mało??? byłoby na spłatę innej chwilówki lub zwyczajnie na ...życie

 

UWAGA: oczywiście nie wszystkie firmy  oddłużeniowe muszą tak właśnie działać-nie działać, ja wpadłam w SSD - Spłacam Swoje Długi - szczerze odradzam :) najlepiej, wydaje mi się, znaleźć taką firmę w swoiem mieście, spotkac się osobiście, poprosić o dostep do profilu swojego, który powinni Ci prowadzić

 

inna firma: Conectum Finanse, po analizie Twojej sytuacji proponują może pożyczkę prywatną pod hipotekę - to to już jest syf totalny, na szczęście Pan Łukasz mnie odwiódł od tego :) zresztą sama propozycja 50 tys pod zastaw mieszkania, rata 700, po roku ostatnia rata 700 i albo przeniesienie kredytu do banku albo...właśnie...albo...pod most, bo spłata w jednej chwili 70-80 tys. wiąże się z przejęciem mieszkania, który bank po roku dałby kredyt na 80 tys osobie zadłużonej i z wpisami w bazach?

 

tak więc sukcesywne, nawet powolne spłacanie, negocjacje i do przodu!!! :)

i szczerość wobec bliskich, muszą wiedzieć o Twoich problemach, uwierz mi, muszą a szczególnie osoba najbliższa...ja się odważyłam , powiedziałam, kosztowało mnie to naprawdę duuuużo, prawie koniec związku  ale tylko dzięki temu wychodzę z długów...

 

PS. jeśli rozpisałam się nie w temacie, to proszę moderatora o przeniesienie;)

Opublikowano
15 minut temu, india09 napisał:

nie ma sensu zaczynać z takimi "firmami oddłużeniowymi", mają niby Twoje pełnomocnictwa, które niby wysyłają do Twoich wierzycieli i niby prowadzą z nimi rozmowy, dług Ci rośnie, jednocześnie tej firmie "oddłużeniowej" płacisz ratę, powiedzmy 500, z której niby idzie na przyszłe wynegocjowane z wierzycielami raty, każą Ci mówić wierzycielom, że oni są pełnomocnikami, okazuje się, że żadnych pełnomocnictw nikt na oczy nie widział, nie masz nawet potwierdzenia, że je wysłali, w rezultacie masz do tyłu ratę 500, długi rosną i nic się nie poprawia. Masz niby przypisanego doradcę w tej firmie, który z telefonu na telefon się zmienia...w końcu wypowiadasz umowę z nimi i sama negocjujesz z wierzycielami, nie zawsze to się udaje ale mnie udało się wynegocjować z Net Credit raty, które już w większości spłaciłam ale 500 zł. straciłam na oddłużeniówkę, mało??? byłoby na spłatę innej chwilówki lub zwyczajnie na ...życie

 

UWAGA: oczywiście nie wszystkie firmy  oddłużeniowe muszą tak właśnie działać-nie działać, ja wpadłam w SSD - Spłacam Swoje Długi - szczerze odradzam :) najlepiej, wydaje mi się, znaleźć taką firmę w swoiem mieście, spotkac się osobiście, poprosić o dostep do profilu swojego, który powinni Ci prowadzić

 

inna firma: Conectum Finanse, po analizie Twojej sytuacji proponują może pożyczkę prywatną pod hipotekę - to to już jest syf totalny, na szczęście Pan Łukasz mnie odwiódł od tego :) zresztą sama propozycja 50 tys pod zastaw mieszkania, rata 700, po roku ostatnia rata 700 i albo przeniesienie kredytu do banku albo...właśnie...albo...pod most, bo spłata w jednej chwili 70-80 tys. wiąże się z przejęciem mieszkania, który bank po roku dałby kredyt na 80 tys osobie zadłużonej i z wpisami w bazach?

 

tak więc sukcesywne, nawet powolne spłacanie, negocjacje i do przodu!!! :)

i szczerość wobec bliskich, muszą wiedzieć o Twoich problemach, uwierz mi, muszą a szczególnie osoba najbliższa...ja się odważyłam , powiedziałam, kosztowało mnie to naprawdę duuuużo, prawie koniec związku  ale tylko dzięki temu wychodzę z długów...

 

PS. jeśli rozpisałam się nie w temacie, to proszę moderatora o przeniesienie;)

No i właśnie tutaj tez zaświeciła mi się lampka. Nie twierdzę tez, ze mogliby mnie oszukać, ale przez telefon dostałam zapewnienia o możliwości odzyskania pieniędzy z refinansowan. Ze oni mi gwarantują, a z kolei w umowie widnieją podpunkty o tym, ze jestem świadoma, iż ich działania mogą nie przynieść oczekiwanych rezultatów i nie będę miała prawa rościć do nich jakichkolwiek pretensji z tego tytułu. W tym momencie już się zastanowiłam... Bo nie wzięli ode mnie żadnych umow, tylko to, co widzicie wyżej (moje zobowiązania). Jeszcze nic nie podpisałam. Kwota takiej usługi to 4800, płatna w ratach od razu. Boje się, ze nie dość, ze długi będą rosły, mina miesiące, nic się nie zmieni, a ja dodatkowo będę jeszcze spłacać kancelarie. 
 

dzisiaj sama zadzwonię jeszcze do Vivusa i Extra, dla świetego spokoju. Postawie jasno swoje warunki i tyle. Nie zgodzą się, trudno, i tak będę wpłacać tyle, ile mogę. Zacznę już od dzisiaj, bo akurat wpłynęła mi kasa na konto. Zamierzam również skorzystać z pomocy kancelarii p. @lukaszb w tym wypadku nie bałabym się podjąć współpracy.

 

o moich problemach wie moj facet, bo w zasadzie tkwimy w tym razem. Braliśmy je wspólnie, mimo ze na moje dane. I wspólnie to ciągniemy. Gorzej tylko z rodzicami, których będę musiała uprzedzić przed listami, bo nawet mnie nie ma w Polsce. 
 

dam znać co powiedzieli przez telefon. Może akurat się złamią. ☺️ 

Opublikowano

Vivus się nie zgodził. Powiedziałam, ze i tak będę wpłacać tyle, ile mogę. A extra zaproponowal, ze mogę wpłacić dzisiaj 2400 i reszta w kolejnym miesiącu. Powiedziałam, ze nie, to zaproponowała 1500zl i reszta znowu za miesiąc. Powiedziałam, ze w ostateczności mogę wpłacić maksymalnie tysiąc. Nie zgodziła się. Nie wiem teraz, czy przelewać jednym i drugim po te 750 dzisiaj? Czy czekać, co wymyśla? 

Opublikowano
W dniu 31.03.2021 o 12:14, Anbora napisał:

Vivus się nie zgodził. Powiedziałam, ze i tak będę wpłacać tyle, ile mogę. A extra zaproponowal, ze mogę wpłacić dzisiaj 2400 i reszta w kolejnym miesiącu. Powiedziałam, ze nie, to zaproponowała 1500zl i reszta znowu za miesiąc. Powiedziałam, ze w ostateczności mogę wpłacić maksymalnie tysiąc. Nie zgodziła się. Nie wiem teraz, czy przelewać jednym i drugim po te 750 dzisiaj? Czy czekać, co wymyśla? 

Przeczytaj początkowe posty. Tam masz wszystko wyjaśnione co robić i czego nie robić.

Opublikowano
W dniu 31.03.2021 o 12:14, Anbora napisał:

Vivus się nie zgodził. Powiedziałam, ze i tak będę wpłacać tyle, ile mogę. A extra zaproponowal, ze mogę wpłacić dzisiaj 2400 i reszta w kolejnym miesiącu. Powiedziałam, ze nie, to zaproponowała 1500zl i reszta znowu za miesiąc. Powiedziałam, ze w ostateczności mogę wpłacić maksymalnie tysiąc. Nie zgodziła się. Nie wiem teraz, czy przelewać jednym i drugim po te 750 dzisiaj? Czy czekać, co wymyśla? 

Ty chyba nie chcesz pomocy i porady, tylko tak sobie piszesz tutaj żeby sobie pisać :) Moze z nudów, może takie hobby. Po co ktoś ma Ci podpowiadać skoro to odbija się jak od ściany? 

Opublikowano
15 minut temu, erfau napisał:

Ty chyba nie chcesz pomocy i porady, tylko tak sobie piszesz tutaj żeby sobie pisać :) Moze z nudów, może takie hobby. Po co ktoś ma Ci podpowiadać skoro to odbija się jak od ściany? 

Bo pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i zostawienie kredytów i czekanie co dalej i niepłacenie/nieprzedłużanie ich mnie przeraża. Boje się tego, co będzie potem. Już na samo słowo „sąd” mnie trzęsie. Wszystko łatwo powiedzieć... W dodatku wszelkie wezwania, listy, będą przychodzić na adres rodziców... bo mnie nie ma nawet w kraju. Zbieram się w sobie, by im o tym powiedzieć i przestać wkładać pieniądze w refinansowania. Jestem dzisiaj po rozmowie z kancelaria p. Łukasza. Kwoty refinansowan już dawno przekroczyły kapitał + ich prowizje i mogłabym po prostu przestać cokolwiek wpłacać. Muszę tylko zmienić sobie nastawienie w głowie. 


------------------------------- dodano 11 minut później -------------------------------

31 minut temu, erfau napisał:

Ty chyba nie chcesz pomocy i porady, tylko tak sobie piszesz tutaj żeby sobie pisać :) Moze z nudów, może takie hobby. Po co ktoś ma Ci podpowiadać skoro to odbija się jak od ściany? 

Właśnie powiedziałam mamie... Teraz został tata. Najgorsze przede mną ?

Opublikowano
7 minut temu, Anbora napisał:

Bo pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i zostawienie kredytów i czekanie co dalej i niepłacenie/nieprzedłużanie ich mnie przeraża. Boje się tego, co będzie potem. Już na samo słowo „sąd” mnie trzęsie. Wszystko łatwo powiedzieć... W dodatku wszelkie wezwania, listy, będą przychodzić na adres rodziców... bo mnie nie ma nawet w kraju. Zbieram się w sobie, by im o tym powiedzieć i przestać wkładać pieniądze w refinansowania. Jestem dzisiaj po rozmowie z kancelaria p. Łukasza. Kwoty refinansowan już dawno przekroczyły kapitał + ich prowizje i mogłabym po prostu przestać cokolwiek wpłacać. Muszę tylko zmienić sobie nastawienie w głowie. 

Wszyscy byliśmy w takiej sytuacji jak Ty i słuchając rad łukaszab,innych eskpertów,forumowiczy jesteśmy w połowie,albo na końcu drogi do wyjścia z długów. Jeżeli forumowicze radzili mi,żebym już  nie przedłużał już chwilówek to tak robiłem,jeżeli dostałem nakaz z Epu to wiedziałem co robić. Jeżeli była potrzeba skorzystania z pomocy kancelarii to tak zrobiłem. Boisz się sądu? Też się baliśmy na początku. Dzięki sprawom w sądzie zyskujemy czas,a nawet to że możemy grosza nie zapłacić lub tylko część. Tu nic innego się nie wymyśli. Rodzicą powiedz spokojnie i będzie Ci lżej.

Opublikowano
13 minut temu, Anbora napisał:

Bo pierwszy raz jestem w takiej sytuacji i zostawienie kredytów i czekanie co dalej i niepłacenie/nieprzedłużanie ich mnie przeraża. Boje się tego, co będzie potem. Już na samo słowo „sąd” mnie trzęsie. Wszystko łatwo powiedzieć... W dodatku wszelkie wezwania, listy, będą przychodzić na adres rodziców... bo mnie nie ma nawet w kraju. Zbieram się w sobie, by im o tym powiedzieć i przestać wkładać pieniądze w refinansowania. Jestem dzisiaj po rozmowie z kancelaria p. Łukasza. Kwoty refinansowan już dawno przekroczyły kapitał + ich prowizje i mogłabym po prostu przestać cokolwiek wpłacać. Muszę tylko zmienić sobie nastawienie w głowie. 


------------------------------- dodano 11 minut później -------------------------------

 

 

Właśnie powiedziałam mamie... Teraz został tata. Najgorsze przede mną ?

 

 

Nie, nie łatwo powiedzieć. Sam mam kilkaset tysięcy długów, sam mieszkam wspólnie z rodzicami, to tutaj mnie odwiedzali terenowi, to tutaj był wysyp listów, to tutaj na mojej wsi obcy ludzie przynosili mi kartkę od windykacji z numerem tel i prośba o kontakt "bo ktoś mnie szuka". I sam się swego czasu wladowalem w konsolidację na 10 lat bo nie miałem na Vivusa i wonge. Nie trafiłem niestety na to forum jeszcze. Większość chwilowek idzie najpierw do EPU gdzie wystarczy gotowy sprzeciw i sprawa jest umorzona. Ludzie panicznie się boją sądów, bo wyobrażają sobie niewiadomo jakie scenariusze. Nie są to także sprawy karne, którymi sobie można "nasrać" w papierach. Sama mówisz, że jesteś już duża i z rodzicami nie mieszkasz, utrzymujesz się sama. Wystarczą dwa zdania " Mamo, tato, wpadłam w małe kłopoty finansowe. Mogą przychodzić listy od firm windykacjyjnych, odbierajcie i informujące mnie. W około rok się z tym uporam ". Tyle. Właśnie ten strach o wyimaginowane scenariusze doprowadza ludzi do bagna, z którego ciężko się wydostać. 

 

Nie mam żadnego interesu w tym żeby Ci zaszkodzić. Udzielam się tutaj, bo kiedyś też byłem zagubiony i przekazuje swoje doświadczenie, podobnie zresztą jak inni użytkownicy. 

Opublikowano
Teraz, Tomipleban napisał:

Wszyscy byliśmy w takiej sytuacji jak Ty i słuchając rad łukaszab,innych eskpertów,forumowiczy jesteśmy w połowie,albo na końcu drogi do wyjścia z długów. Jeżeli forumowicze radzili mi,żebym już  nie przedłużał już chwilówek to tak robiłem,jeżeli dostałem nakaz z Epu to wiedziałem co robić. Jeżeli była potrzeba skorzystania z pomocy kancelarii to tak zrobiłem. Boisz się sądu? Też się baliśmy na początku. Dzięki sprawom w sądzie zyskujemy czas,a nawet to że możemy grosza nie zapłacić lub tylko część. Tu nic innego się nie wymyśli. Rodzicą powiedz spokojnie i będzie Ci lżej.

Czas wziąć się w garść... Macie racje. Wszystkie te pieniądze, które miałabym w tym miesiącu wpłacić na refinansowania, wpłacę im na poczet kapitału, tak jak doradzono mi w kancelarii, by nikt nie posadził mnie o wyłudzenie bo teoretycznie wpłat nie mam żadnych, kwota stoi w miejscu, były tylko same przedłużenia, których oni oczywiście nie biorą pod uwagę. I będę czekać, aż wypowiedzą umowy i wtedy przekaże sprawę p. Łukaszowi. W przypadku finbo, kuki i netcredit, mialabym już spłacone aż nadto... człowiek jest taki głupi, ze w ogóle w to brnął. 


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

3 minuty temu, erfau napisał:

Nie, nie łatwo powiedzieć. Sam mam kilkaset tysięcy długów, sam mieszkam wspólnie z rodzicami, to tutaj mnie odwiedzali terenowi, to tutaj był wysyp listów, to tutaj na mojej wsi obcy ludzie przynosili mi kartkę od windykacji z numerem tel i prośba o kontakt "bo ktoś mnie szuka". I sam się swego czasu wladowalem w konsolidację na 10 lat bo nie miałem na Vivusa i wonge. Nie trafiłem niestety na to forum jeszcze. Większość chwilowek idzie najpierw do EPU gdzie wystarczy gotowy sprzeciw i sprawa jest umorzona. Ludzie panicznie się boją sądów, bo wyobrażają sobie niewiadomo jakie scenariusze. Nie są to także sprawy karne, którymi sobie można "nasrać" w papierach. Sama mówisz, że jesteś już duża i z rodzicami nie mieszkasz, utrzymujesz się sama. Wystarczą dwa zdania " Mamo, tato, wpadłam w małe kłopoty finansowe. Mogą przychodzić listy od firm windykacjyjnych, odbierajcie i informujące mnie. W około rok się z tym uporam ". Tyle. Właśnie ten strach o wyimaginowane scenariusze doprowadza ludzi do bagna, z którego ciężko się wydostać. 

 

Nie mam żadnego interesu w tym żeby Ci zaszkodzić. Udzielam się tutaj, bo kiedyś też byłem zagubiony i przekazuje swoje doświadczenie, podobnie zresztą jak inni użytkownicy. 

Dzięki za te słowa wsparcia... Masz racje, człowiek sam sobie tworzy scenariusze i im dłużej o tym myśle, tym bardziej zaczynam w to wierzyć. Pociesza mnie fakt, ze kiedy już się z nimi uporam i zamkną moje zobowiązania lub sąd je umorzy ze względu na wpłaty za przedłużanie, wtedy ja będę mogła walczyć z nimi o zwrot wszelkich refinansowan. W przypadku Extraportfel/Lendon, łączna suma moich refinansowan to ponad 9 tysięcy złotych. 

Opublikowano
16 minut temu, Anbora napisał:

Czas wziąć się w garść... Macie racje. Wszystkie te pieniądze, które miałabym w tym miesiącu wpłacić na refinansowania, wpłacę im na poczet kapitału, tak jak doradzono mi w kancelarii, by nikt nie posadził mnie o wyłudzenie bo teoretycznie wpłat nie mam żadnych, kwota stoi w miejscu, były tylko same przedłużenia, których oni oczywiście nie biorą pod uwagę. I będę czekać, aż wypowiedzą umowy i wtedy przekaże sprawę p. Łukaszowi. W przypadku finbo, kuki i netcredit, mialabym już spłacone aż nadto... człowiek jest taki głupi, ze w ogóle w to brnął. 


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

 

 

Dzięki za te słowa wsparcia... Masz racje, człowiek sam sobie tworzy scenariusze i im dłużej o tym myśle, tym bardziej zaczynam w to wierzyć. Pociesza mnie fakt, ze kiedy już się z nimi uporam i zamkną moje zobowiązania lub sąd je umorzy ze względu na wpłaty za przedłużanie, wtedy ja będę mogła walczyć z nimi o zwrot wszelkich refinansowan. W przypadku Extraportfel/Lendon, łączna suma moich refinansowan to ponad 9 tysięcy złotych. 

 

 

Jesteś w dobrych rękach. Te pieniądze odzyskasz. 

Opublikowano
16 godzin temu, Tomipleban napisał:

Jesteś w dobrych rękach. Te pieniądze odzyskasz. 

A powiedzcie mi jeszcze. Jak mniej więcej długo to trwa, zanim dojdzie do wypowiedzenia umowy lub do cesji? I kiedy mogę spodziewać się pisma z sądu? Wczoraj przelałam im po 200zł, żeby była jakakolwiek wpłata. Czy w tym czasie, kiedy przestane przedłużać i zaczną zasypywać mnie mailami, mogę im odpowiedzieć, ze moje refinansowania przekroczyły kapitał i koszt pożyczki w związku z czym nie będę więcej przedłużać? Czy po prostu nie odbierac, nie odpisywać, udawać, ze nie żyje? ?

Opublikowano
21 minut temu, Anbora napisał:

A powiedzcie mi jeszcze. Jak mniej więcej długo to trwa, zanim dojdzie do wypowiedzenia umowy lub do cesji? I kiedy mogę spodziewać się pisma z sądu? Wczoraj przelałam im po 200zł, żeby była jakakolwiek wpłata. Czy w tym czasie, kiedy przestane przedłużać i zaczną zasypywać mnie mailami, mogę im odpowiedzieć, ze moje refinansowania przekroczyły kapitał i koszt pożyczki w związku z czym nie będę więcej przedłużać? Czy po prostu nie odbierac, nie odpisywać, udawać, ze nie żyje? ?

Cesja będzie dość szybko, natomiast z sądu to na pewno kilka miesięcy. Nie rozmawiaj, nie dyskutuj, nic nie rób tylko czekaj na sąd. 

Opublikowano
1 minutę temu, lukaszb napisał:

Cesja będzie dość szybko, natomiast z sądu to na pewno kilka miesięcy. Nie rozmawiaj, nie dyskutuj, nic nie rób tylko czekaj na sąd. 

Dziękuję. Jestem w kontakcie z Pana kancelarią. Wysłałam tez zamknięta pożyczkę w Szybkiej Gotowce do analizy. W listopadzie 2019 spłaciłam pożyczkę na ponad 2500zl a refinansowania miałam na ponad 2800. Mam nadzieje, ze wspólnie uda nam się odzyskać te pieniądze. 

Czy w międzyczasie czekania na cesję, mogę również wysłać im pismo wzywające do pokrycia zobowiązania z refinansowan? Czytałam wlasnie o tym jeden wątek na forum i Pana argumenty, co ująć w takim wniosku. U wszystkich, oprócz Vivusa i Extra, u których mam aktywna pożyczkę, kwota przewyższyła kapitał+koszt. 

Opublikowano
1 minutę temu, Anbora napisał:

Czy w międzyczasie czekania na cesję, mogę również wysłać im pismo wzywające do pokrycia zobowiązania z refinansowan? Czytałam wlasnie o tym jeden wątek na forum i Pana argumenty, co ująć w takim wniosku. U wszystkich, oprócz Vivusa i Extra, u których mam aktywna pożyczkę, kwota przewyższyła kapitał+koszt. 

Nie rozmawiaj, nie dyskutuj, nic nie rób tylko czekaj na sąd. 

Opublikowano
1 minutę temu, lukaszb napisał:

Nie rozmawiaj, nie dyskutuj, nic nie rób tylko czekaj na sąd. 

Tak tez zrobię, dziękuję! Życzę Wesołych Świąt i będę czekać na odpowiedz w sprawie szybkiej gotowki. ☺️ Te pieniądze za przedłużenia by mnie uratowały, zdecydowanie! 

Opublikowano
1 minutę temu, Anbora napisał:

Tak tez zrobię, dziękuję! Życzę Wesołych Świąt i będę czekać na odpowiedz w sprawie szybkiej gotowki. ☺️ Te pieniądze za przedłużenia by mnie uratowały, zdecydowanie! 

Pogodnych Świąt!

Opublikowano
W dniu 30.03.2021 o 13:03, Anbora napisał:

Jestem właśnie po rozmowie z HD kancelaria prawnicza we Wrocławiu. Wszystko mi wytłumaczyli. Oni zajmują się tym całym procesem odzyskiwania należności za przedłużanie kredytów i przygotowują plan spłat dla poszczególnych firm zgodnie z ich wytycznymi. Za pełnomocnictwem rozmawiają z firmami i walczą z nimi w sadach. Zajmą się również moim nieszczęsnym ferratum, z którego pożyczyłam 7700zl a do oddania mam niemal 15700. Spłacone mam już prawie 13 tysięcy. Czytałam opinie, widzę, ze wygrywają nawet z bankami na kwoty 50-60 tysięcy. Pojawiła sie nadzieja. Nie ma mnie na miejscu, nie będę mogła odbierac listow i na nie odpowiadać. Wiec wszystko trafi do rodziców... chcąc nie chcąc, bo przebywam w Szkocji. Mam nadzieje, ze mi pomogą. Prowadzą wszystko od początku do końca.

Wtracę się , po co  rozmawiasz z HD Kancelaria , widze ,że tutaj  , też rozmawiasz , z P. Lukaszem , a to   najbardziej włąsciwa osoba  do rozmowy , wszystko na wysokim  poziomie  merytorycznym , wielka  kultura , firma  znana, z Tą osobą  rozmawiaj , wg . Najbardziej kompetetna osoba  i firma , a w firmie  naprawde Fantastyczna Ekipa , to jest własciwy  adres

Opublikowano
2 godziny temu, krysko5 napisał:

Wtracę się , po co  rozmawiasz z HD Kancelaria , widze ,że tutaj  , też rozmawiasz , z P. Lukaszem , a to   najbardziej włąsciwa osoba  do rozmowy , wszystko na wysokim  poziomie  merytorycznym , wielka  kultura , firma  znana, z Tą osobą  rozmawiaj , wg . Najbardziej kompetetna osoba  i firma , a w firmie  naprawde Fantastyczna Ekipa , to jest własciwy  adres

Rozmawiałam. Człowiek w pośpiechu szuka wszelkich rozwiązań. Zrezygnowałam na rzecz kancelarii p. Łukasza ☺️ Już jestem pod ich opieka i w kontakcie z p. Anną, do której wysyłam wszelkie dokumenty do analizy i pytania, jeśli mam wątpliwości. Jestem teraz spokojniejsza. 

Opublikowano

Mały update ☺️ Rodzice już wiedza. Nie było tak, jak bałam się, ze będzie. Wręcz przeciwnie. Porozmawialiśmy, wytłumaczyłam, ze nie jestem z tym sama, ze mam pomoc prawna. Opowiedziałam im o kancelarii p. Łukasza i ilu ludziom pomogli. Teraz tylko pozostaje mi czekać na rozwój wydarzeń, bo netcredit to dopiero 2 dni spóźnienia, finbo 3, miloan minie dopiero 11 kwietnia i kuki 24. Jako pierwszych z listow spodziewam się Vivusa bądź Extra, bo to już lekko ponad tydzień w obu przypadkach. Ale najważniejsza rzecz - nie muszę się już bać, a to dodaje mega motywacji i chęci do wyjścia z tej chorej sytuacji ??Nie jestem w tym sama. Czuję, że dzisiaj, po raz pierwszy, odkąd przedłużam te kredyt, będę wreszcie spać spokojnie.  
 

Mam nadzieje, ze miło spędziliście święta. Super, ze jesteście i potraficie dac ludziom kopa do działania. 

Opublikowano
29 minut temu, Anbora napisał:

Mały update ☺️ Rodzice już wiedza. Nie było tak, jak bałam się, ze będzie. Wręcz przeciwnie. Porozmawialiśmy, wytłumaczyłam, ze nie jestem z tym sama, ze mam pomoc prawna. Opowiedziałam im o kancelarii p. Łukasza i ilu ludziom pomogli. Teraz tylko pozostaje mi czekać na rozwój wydarzeń, bo netcredit to dopiero 2 dni spóźnienia, finbo 3, miloan minie dopiero 11 kwietnia i kuki 24. Jako pierwszych z listow spodziewam się Vivusa bądź Extra, bo to już lekko ponad tydzień w obu przypadkach. Ale najważniejsza rzecz - nie muszę się już bać, a to dodaje mega motywacji i chęci do wyjścia z tej chorej sytuacji ??Nie jestem w tym sama. Czuję, że dzisiaj, po raz pierwszy, odkąd przedłużam te kredyt, będę wreszcie spać spokojnie.  
 

Mam nadzieje, ze miło spędziliście święta. Super, ze jesteście i potraficie dac ludziom kopa do działania. 

Teraz już będzie tylkp lepiej.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.