Skocz do zawartości

Kredyt hipoteczny - zwrot za prowizję


Kazimierz77

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie

Przeczytałem kilka tematów na forum, jednak nie mam pewności czy mogę starać się o zwrot opłat dodatkowych od banku.

W dniu 30.11.2012 wziąłem kredyt hipoteczny w Banku PKO BP na 470 miesięcy na kwotę 360.000zł.

Kredyt ten został spłacony w styczniu 2017 roku.

Prowizja za udzielenie kredytu wynosiła 7200zł (2%), za wcześniejszą spłatę zapłaciłem "karę" w wysokości 6800zł (również 2%).

Na umowie kredytowej mam również opłatę za składkę z tytułu ubezpieczenia nieruchomości od ognia i innych zdarzeń losowych naliczona za cały okres spłaty kredytu w kwocie 11520zł oraz opłatę za składkę z tytułu ubezpieczenia w przypadku braku spłaty kredytu w zakresie odpowiadającym kredytowanemu wkładowi finansowemu - za 5 36-miesiecznych okresów ubezpieczenia w kwocie 11.055zł.

Proszę o informację czy mogę starać się o zwrot w/w opłat.

Dziękuję za pomoc.

Pozdrawiam

Opublikowano

Nie możesz. Umowa kredytowa była podpisana przed wejściem w życie ustawy o kredycie hipotecznym, która reguluje zwrot prowizji za udzielenie kredytu w przypadku jego wcześniejszej spłaty. 

Prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu nadal nie jest zwracana. Uregulowano jedynie jej maksymalną wysokość i okres trwania.

Ubezpieczenie nieruchomości prawie na pewno płaciłeś w składkach miesięcznych lub rocznych, a podana kwota była szacunkową za cały okres kredytowania. Musisz to ewentualnie jeszcze sprawdzić. Jeśli miałeś rzeczywiście zapłacony za cały okres, to ubezpieczenie to nadal masz i musiałbyś je ewentualnie wypowiedzieć. Wątpię jednak, aby tak było. Żaden ubezpieczyciel wedle mojej wiedzy nie ma w ofercie ubezpieczenia nieruchomości na kilkanaście czy kilkadziesiąt lat.

Ubezpieczenie niskiego wkładu własnego było naliczane w formie podwyższonego oprocentowania kredytu przez okres jego naliczania. Tutaj również raczej nie zapłaciłeś więcej niż za okres jego obowiązywania. Płaciłeś je w miesięcznych ratach, a nie z góry i podana kwota była kwotą szacunkową.

Opublikowano

Jeśli zapłaciłeś ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, to jest ono w większości przypadków do zwrotu.  
 

Mogę przeanalizować Twoją umowę i to ocenić. 

Opublikowano

Nawet gdybyś ten kredyt zaciągnął teraz to też byś nie otrzymał zwrotu prowizji.Mi Santander odmówił zwrotu części prowizji,a kredyt brałem w styczniu 2019

Opublikowano

@Januszewskito że nie chcą zwrócić, nie oznacza, że nie powinny. Prowadzimy podobne sprawy dla naszych Klientów, zwrot jest należny, tylko nie respektują go banki. 

Jeśli chcesz, możemy przeanalizować Twoją umowę. 

 

 

Opublikowano
10 godzin temu, Ekspert napisał:

@Januszewskito że nie chcą zwrócić, nie oznacza, że nie powinny. Prowadzimy podobne sprawy dla naszych Klientów, zwrot jest należny, tylko nie respektują go banki. 

Jeśli chcesz, możemy przeanalizować Twoją umowę. 

 

 

Dziękuję za pomoc,ale moja prowizja była na tyle niska (1000 zł),że jakiekolwiek dochodzenie swoich roszczeń jest kompletnie nieopłacalne i ryzykowne.Pozatym nie chcę sobie psuć relacji z tym bankiem-za kilka lat chcę u nich wziąć hipotekę łączną.

Opublikowano

Wiesz, że Cię oszukali i chcesz z nimi „współpracować” w przyszłości? 
 

Silny charakter ?

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Zwrot prowizji za udzielenie kredytu hipotecznego w przypadku wcześniejszej spłaty jest możliwy tylko w określonych sytuacjach i pod warunkami przewidzianymi przez prawo, które zaczęło obowiązywać od 2017 roku wraz z wejściem w życie ustawy o kredycie hipotecznym. Kredyty zaciągnięte przed tą datą, takie jak w opisanym przypadku z 2012 roku, nie podlegają obowiązkowi zwrotu prowizji przez bank.

Prowizja za wcześniejszą spłatę kredytu hipotecznego nie jest zwracana, jednak ustawa reguluje maksymalną wysokość tej opłaty oraz okres, przez jaki może być pobierana. W przypadku ubezpieczeń związanych z kredytem, takich jak ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, istnieje możliwość zwrotu części składek, jeśli zostały one opłacone z góry za cały okres kredytowania.

W praktyce dochodzenie zwrotu prowizji lub innych opłat może wiązać się z koniecznością podjęcia działań prawnych, które generują koszty i ryzyko. Banki często niechętnie zwracają prowizje, co powoduje, że sprawy takie bywają rozstrzygane na drodze sądowej. Warto mieć świadomość, że zwrot kosztów procesu po wygranej zależy od konkretnego orzeczenia sądu i nie zawsze pokrywa wszystkie wydatki poniesione przez kredytobiorcę.

#kredythipoteczny #prowizja #zwrot
Opublikowano

Santander to ostatni bank, który jeszcze hipotekę łączną robi. Ale z drugiej strony czy "za kilka lat" nadal będzie taka opcja?

Opublikowano
W dniu 23.11.2021 o 06:29, Ekspert napisał:

Wiesz, że Cię oszukali i chcesz z nimi „współpracować” w przyszłości? 
 

Silny charakter ?

No,zważywszy na to,że hipoteka gdziekolwiek indziej będzie dla mnie kilkadziesiąt tysięcy droższa,to tak-z wielką radością będę współpracował z tymi oszustami ?

Opublikowano
W dniu 23.11.2021 o 06:29, Ekspert napisał:

Wiesz, że Cię oszukali i chcesz z nimi „współpracować” w przyszłości? 
 

Silny charakter ?

Dzień dobry, ja mam z nimi problem. Mam opinię RF, że zwrot mi się należy jednak Santader uważa, że to nie prowizja tylko koszty obsługi kredytu. Czy jest szansa z nimi wywalczyć zwrot? 

Opublikowano
8 godzin temu, EdyIwa napisał:

Dzień dobry, ja mam z nimi problem. Mam opinię RF, że zwrot mi się należy jednak Santader uważa, że to nie prowizja tylko koszty obsługi kredytu. Czy jest szansa z nimi wywalczyć zwrot? 

Tak, procedura wygląda tak, że wysyłasz wezwanie do zapłaty a następnie pozew sądowy.
 

Masz umowę? Chętnie przeanalizuję Twoją sprawę.  

Opublikowano
W dniu 28.11.2021 o 22:33, EdyIwa napisał:

Dzień dobry, ja mam z nimi problem. Mam opinię RF, że zwrot mi się należy jednak Santader uważa, że to nie prowizja tylko koszty obsługi kredytu. Czy jest szansa z nimi wywalczyć zwrot? 

Masz pieniądze na założenie sprawy sądowej? Napisanie pozwu? Jestem ciekaw jakie są koszty takiego procesu.I czy w przypadku ewentualnej wygranej bank zwróci WSZYSTKIE koszty procesowe co do złotówki czy tylko do jakiegoś limitu?

To tak jak z tymi kredytami frankowymi-tak,oczywiście macie racię,tak,oczywiście bank was oszukał,tak,zapewne wygracie w sądzie....tylko jak pytasz prawnika ile to będzie kosztować to ci się odechciewa a walka o swoje jest bardziej ryzykowna niż gra w rosyjską ruletkę.Znajomy dostał propozycję-40 tys,płatne gotówką.BEZ WZGLĘDU na rezultat.Podziękował uprzejmie,że o gigantycznych prowizjach dla prawnika w przypadku wygranej sprawy nie wspomnę.

Opublikowano

U nas wszystkie koszty procesu i radcy prawnego my pokrywamy, nasze wynagrodzenie wypłacane jest po wygranej i wynosi od 20 do 40%. 
 

Jeśli koszty Ty pokryjesz, to od 10 do 30%. Po wygranej wszystkie koszta są zwracane.  
 

Nie ma takich kwot o których piszesz (40 000 zł plus success fee).

Opublikowano
6 godzin temu, Ekspert napisał:

U nas wszystkie koszty procesu i radcy prawnego my pokrywamy, nasze wynagrodzenie wypłacane jest po wygranej i wynosi od 20 do 40%. 
 

Jeśli koszty Ty pokryjesz, to od 10 do 30%. Po wygranej wszystkie koszta są zwracane.  
 

Nie ma takich kwot o których piszesz (40 000 zł plus success fee).

Czyli koszty procesu są astronomiczne i de facto niedostępne dla zwykłego Kowalskiego,który już ma problemy ze spłatą rar kredytu.

Jesteś pewien,że koszty prawnika,konsultacji,opłaty za napisanie pozwu,stawiennictwa,koszty apelacji pokrywa w całości strona przegrana? Jeżeli wezmę sobie najdroższą kancelarię w Polsce a ona zażyczy sobie 200 tys za prowadzenie sprawy(Giertych kasuje 2000 zł za samą poradę prawną),to przegrany to grzecznie zapłaci? Na pewno koszty zwracane są do pewnego limitu a resztę i tak płaci wygrany.

Ostatecznie i tak tracisz na tym mnóstwo pieniędzy....

Opublikowano
44 minuty temu, Januszewski napisał:

Jeżeli wezmę sobie najdroższą kancelarię w Polsce a ona zażyczy sobie 200 tys za prowadzenie sprawy(Giertych kasuje 2000 zł za samą poradę prawną)

Ty dalej swoje, ale z pewnością nigdy nie prowadziłeś biznesu i nie znasz pojęcia ,, ryzyko ,,

Najdroższą kancelarię w Polsce to sobie wynajmiesz, jak zrobisz aferę na 200 milionów. Podzielisz się z innymi i ze 25-30 baniek i tak przytulisz.

Giertych, Liga Polskich Rodzin, przystawka Jarosława Kaczyńskiego i koalicja z PiS, czy ktoś to jeszcze pamięta ?

Gdyby nie polityka, to Giertych prowadziłby  jakieś czwartoligowe sprawy za 500 złotych, polityka go wyniosła na piedestały, nie wiedza i skuteczność. Nie poradził sobie nawet z rozwodem żony Palikota.

 

A do sedna, Ekspert napisał, że robią te sprawy, nie wszystkie wygrają, ale ... na tym polega biznes. Ja też miewałem po 10 - 20 klientów dziennie, z czego pozytywnie załatwiało się ok. 20 % Ale te pozostałe 80 % też trzeba było ,, przerobić ,, I setki godzin stracić, lecz i tak się finalnie opłaciło. 

Tak działają też wspomniane kancelarie.

Opublikowano
1 godzinę temu, Stanley napisał:

Ty dalej swoje, ale z pewnością nigdy nie prowadziłeś biznesu i nie znasz pojęcia ,, ryzyko ,,

Najdroższą kancelarię w Polsce to sobie wynajmiesz, jak zrobisz aferę na 200 milionów. Podzielisz się z innymi i ze 25-30 baniek i tak przytulisz.

Giertych, Liga Polskich Rodzin, przystawka Jarosława Kaczyńskiego i koalicja z PiS, czy ktoś to jeszcze pamięta ?

Gdyby nie polityka, to Giertych prowadziłby  jakieś czwartoligowe sprawy za 500 złotych, polityka go wyniosła na piedestały, nie wiedza i skuteczność. Nie poradził sobie nawet z rozwodem żony Palikota.

 

A do sedna, Ekspert napisał, że robią te sprawy, nie wszystkie wygrają, ale ... na tym polega biznes. Ja też miewałem po 10 - 20 klientów dziennie, z czego pozytywnie załatwiało się ok. 20 % Ale te pozostałe 80 % też trzeba było ,, przerobić ,, I setki godzin stracić, lecz i tak się finalnie opłaciło. 

Tak działają też wspomniane kancelarie.

Tylko widzisz-człowiek mający problem z kredytem we frankach nie może sobie pozwolić,żeby być oszukiwanym podwójnie-przez bank a potem przez kancelarię,która wzięła gruby hajs a nic nie ugrała w sądzie.To trochę,żerowanie na ludzkich emocjach i naiwności.

Opublikowano
15 godzin temu, Januszewski napisał:

Tylko widzisz-człowiek mający problem z kredytem we frankach nie może sobie pozwolić,żeby być oszukiwanym podwójnie-przez bank a potem przez kancelarię,która wzięła gruby hajs a nic nie ugrała w sądzie.To trochę,żerowanie na ludzkich emocjach i naiwności.

Skończ studia, zrób aplikacje, spędź tysiące godzin nad książkami, poznaj specyfikę kredytu chf, przygotuj pozew na kilka-kilkanaście a często kilkadziesiąt stron, pilnuj terminów i lataj po Sądach w całej Polsce, to będziesz mógł robić to charytatywnie. 
 

Ja za kostkę masła muszę zapłacić 7 zł. Do kogo mogę mieć pretensje? Ale mam wybór, mogę wybrać margarynę za 3

zł. 
 

Ty też możesz poszukać znacznie tańszej kancelarii. 

Opublikowano
7 godzin temu, Ekspert napisał:

Skończ studia, zrób aplikacje, spędź tysiące godzin nad książkami, poznaj specyfikę kredytu chf, przygotuj pozew na kilka-kilkanaście a często kilkadziesiąt stron, pilnuj terminów i lataj po Sądach w całej Polsce, to będziesz mógł robić to charytatywnie. 
 

Ja za kostkę masła muszę zapłacić 7 zł. Do kogo mogę mieć pretensje? Ale mam wybór, mogę wybrać margarynę za 3

zł. 
 

Ty też możesz poszukać znacznie tańszej kancelarii. 

Tylko tu chodzi o coś innego.Sprawiedliwość jest wtedy kiedy poszkodowany wygrywa i nikomu za nic nie płaci.Ani złotówki.Wszystko opłaca przegrany.A tak nigdy nie jest.Dlatego jak słyszę od kogoś,że wygrał sprawę z np.ZUS-em i sprawiedliwości stało się zadość to jestem subtelnie rozbawiony.Bo on na tej wygranej stracił 20 tys złotych na prawnika a ZUS mu tych kosztów nie pokryje.

Dlaczego tych 40% od wygranej w sądzie nie może zapłacić wam Bank,który przegrał sprawę a musi klient? Wtedy dla mnie to jest sprawiedliwość.

Opublikowano

Dlatego zawsze możesz zrobić to sam. Nie zapłacisz wówczas złotówki.

 

Ja też bym chciał żeby masło było w cenie mleka i jego ubicia na śmietanę i później na masło, ale niestety po drodze jest kilku pośredników (rolnik, mleczarnia, opakowanie, transport, hurtownia, sklep), którzy dokładają po cegiełce.

 

Czy to jest sprawiedliwe?

 

A czy lekarzowi też mówisz, że nie jest sprawiedliwe, że idziesz do niego, płacisz za wizytę a on nie potrafi stwierdzić co Ci jest?

Albo sprawdza i umawia Cię na kolejną wizytę (np. dentysta)?

To za co płacisz? 
Za czas jego pracy. I jego wiedzę.

 

Zawsze możesz zrobić masło sam a zęba wyrwać przywiązując go do klamki w drzwiach.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.