Skocz do zawartości

Upadłość konsumencka - czas postępowania.


Moniaczek77

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie! Chciałabym się zapytać o Państwa odczucia na temat sprawności postępowania o upadłość konsumencką. 
 

Upadłość mam już ogłoszoną, nie mam żadnego majątku. Sytuacja wygląda tak, że pracuję jako przedstawicielka handlowa na umowę o pracę. Moje podstawowe wynagrodzenie to najniższa krajowa + prowizja od dokonanych transakcji.

 

Od syndyka, który został mi przydzielony już wiem, że mój pracodawca został poinformowany oraz, że moja następna wypłata przyjdzie w wysokości najniższej krawcowej.

 

Chciałabym wiedzieć z Państwa doświadczenia ile mniej więcej może trwać takie postępowanie. Nie ukrywam, że naczytałam się w internecie, że średni czas postępowania nawet bez majątku wynosi ok. 1 rok.

 

Zastanawiam się po prostu czy nie zrezygnować z pracy lub ewentualnie znaleźć coś innego. Mój obecny zawód jest taki, że mam ogrom nadgodzin (za które mi płacą), ale w związku z tym, że syndyk przejął moje wynagrodzenie to nic z tego nie będę miała, a zrezygnować z nich nie mogę.

 

Jestem trochę w kropce i zupełnie nie mam pojęcia co zrobić. Czy w ogóle będąc podczas upadłości mogę zrezygnować z pracy? Obawiam się wtedy, że syndyk może trochę źle na mnie spojrzeć.

 

Nie zrozumcie mnie źle, ale chyba w to miejsce po prostu wolałbym nie pracować w ogóle lub ewentualnie za mniejszą stawkę. Moja praca daje mi w kość i niestety nie wyobrażam sobie mieć jedynie z niej najniższą krajową.

 

Czy jest w ogóle szansa, że czas pracy syndyka będzie wynosił ok. 3, 4 miesiące? Czy nie mam zbytnio na co się nastawiać? No i jak z pracą?

 

Z góry dziękuję.

Opublikowano

To lepiej miec syndyka rok czy komorasa 10 lat?

Miej umiar, nie chciej za duzo bo wszystko mozesz stracic co dobre.

Opublikowano
Godzinę temu, mariuszd31 napisał:

To lepiej miec syndyka rok czy komorasa 10 lat?

Miej umiar, nie chciej za duzo bo wszystko mozesz stracic co dobre.

Ale czy trzeba tak od razu skakać? Po prostu się pytam, tyle. Jeżeli mam pracować po 230h miesięcznie jak dotychczas to wole zmienić prace. Czy to naprawdę taki problem? 

Opublikowano

Chcesz kiwać sąd i syndyka, rob co chcesz tylko potem nie płacz. 

Opublikowano

Narobiłaś długów, dostałaś "drugą szansę" w postaci upadłości, która pozwoli Ci zacząć wszystko od zera, znając realia - zapewne spłacasz kilka procent z tego, ile pożyczyłaś i miałaś na własne wydatki i jeszcze kombinujesz jak coś z tego wyszarpać? Zejdź na ziemię i nie dziw się, że ludzie tak reagują, bo cwaniactwo z natury należy potępić. Plan spłaty określił Sąd, jeśli się niego nie wywiążesz to tylko Ty będziesz mieć problemy, które jak widać są Ci w jakiś sposób potrzebne, aby uzmysłowić różnicę "co miałaś", a "co masz". 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.