Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
24 minuty temu, Justyna08 napisał(a):

Witam wszystkich,

 

jestem tu nowa i szukam pomocy dla mamy. Dowiedziałam się kilka dni temu , że została wszczęta egzekucja sądowa , która nakazuje sprzedania mieszkania własnościowego. 
rozmawiałam z asekuracją i sa gotowi na ugodę. Zaproponowali 10% umorzenia przy jednorazowej wpłacie zadłużenia. Zadłużenie wynosi 41 tys z czego 20 tys zł to same odsetki.  Czy ktoś się orientuje czy mogę wywalczyć jakieś większe umorzenie ? Połowę sumy odsetek ? Nie ukrywam, że kwota jest zawrotna , mama ma 80 lat a sprawa jest sprzed 14 lat. Nie pozostaje mi nic innego jak pomóc jej, ale nie ukrywam, że ta kwota jest wysoka. Mimo wszystko chciałabym spłacić jednorazowo, gdyż odsetki są strasznie wysokie.

 

 z góry dziękuję za pomoc lub wskazówki ?

Czy nakaz będący podstawą egzekucji Matka odebrała osobiście?

Opublikowano
8 godzin temu, Justyna08 napisał(a):

Odebrała listem najprawdopodobniej poleconym.

Prześledźcie czynności przerywające bieg przedawnienia. Na parze Skok - Asekuracja bardzo często spotykam przedawnienie odsetek, czyli inaczej mówiąc, kiedy wszczynano i kiedy umarzano kolejne egzekucje.

Opublikowano

Niestety wszelką korespondencję mama wyrzuciła . Mam tylko dostęp do księgi wieczystej , w której są dwie lub trzy zmianki o wszczęciu postępowania . 
Niestety mama z racji wieku nie była świadoma konsekwencji a oni upominali się co kilka lat, co skutkowało wyższymi odsetkami. Teraz muszę jak najszybciej jej pomóc . Niestety mieszkam za granicą i nie mam możliwości uzyskania więcej informacji. Mama jest w fatalnym stanie zdrowia i kompletnie nie potrafi sobie przypomnieć kiedy przychodziły do niej pisma. Zostałam upoważniona w kancelarii htp, która reprezentuje asekuracje i chciałabym aby umorzyli jakąś kwotę przy jednorazowej wpłacie głównego zadłużenia.

czy mogę coś jeszcze zrobić ? 

Opublikowano
2 godziny temu, Justyna08 napisał(a):

Niestety wszelką korespondencję mama wyrzuciła . Mam tylko dostęp do księgi wieczystej , w której są dwie lub trzy zmianki o wszczęciu postępowania . 
Niestety mama z racji wieku nie była świadoma konsekwencji a oni upominali się co kilka lat, co skutkowało wyższymi odsetkami. Teraz muszę jak najszybciej jej pomóc . Niestety mieszkam za granicą i nie mam możliwości uzyskania więcej informacji. Mama jest w fatalnym stanie zdrowia i kompletnie nie potrafi sobie przypomnieć kiedy przychodziły do niej pisma. Zostałam upoważniona w kancelarii htp, która reprezentuje asekuracje i chciałabym aby umorzyli jakąś kwotę przy jednorazowej wpłacie głównego zadłużenia.

czy mogę coś jeszcze zrobić ? 

Należałoby dotrzeć do komornika / komorników, który prowadził / którzy prowadzili egzekucje. Pewnie dzień czy dwa roboty, a być może grube tysiące w kieszeni. Powiem więcej, znam ludzi którzy w ten sposób zaoszczędzili dziesiątki tysięcy złotych.

Opublikowano

Dziękuję za tak szybkie odpowiedzi.

kontakt z komornikiem mam, ale pani komornik mało współpracująca. Przesłała tylko ostatnie pismo z informacją o kwocie zadłużenia i jest otwarta na ugodę, ale twierdzi, ze wszelkie przedawnienie nie wchodzi w grę. Nie bardzo jej ufam , ale sama nie wiem co robić . Chciałabym pomóc mamie bo jednak ze względu na jej wiek ta sytuacja nie jest sprzyjająca. W asekuracji powiedzieli, że możemy prowadzić negocjacje, ale kompletnie nie mam pojęcia co mogę negocjować? 
co ewentualnie mogłabym żądać od komornik ? Jakie dokumenty ?

Dojście do księgi wieczystej mam, ale to też niewiele mi nakreśla czy coś pomogłoby w tej sprawie. 
 

pozdrawiam serdecznie,

Opublikowano
3 minuty temu, Justyna08 napisał(a):

Dziękuję za tak szybkie odpowiedzi.

kontakt z komornikiem mam, ale pani komornik mało współpracująca. Przesłała tylko ostatnie pismo z informacją o kwocie zadłużenia i jest otwarta na ugodę, ale twierdzi, ze wszelkie przedawnienie nie wchodzi w grę. Nie bardzo jej ufam , ale sama nie wiem co robić . Chciałabym pomóc mamie bo jednak ze względu na jej wiek ta sytuacja nie jest sprzyjająca. W asekuracji powiedzieli, że możemy prowadzić negocjacje, ale kompletnie nie mam pojęcia co mogę negocjować? 
co ewentualnie mogłabym żądać od komornik ? Jakie dokumenty ?

Dojście do księgi wieczystej mam, ale to też niewiele mi nakreśla czy coś pomogłoby w tej sprawie. 
 

pozdrawiam serdecznie,

Ja Ci mówię, co warto sprawdzić, ale musisz wykazać trochę inicjatywy. Samo się nie zrobi. Zadzwoń do komornika i poproś (jeżeli masz pełnomocnictwo) o wgląd do akt tej i wcześniejszych egzekucji, jeżeli to jeden komornik. Jako strona postępowania Matka ma pełen i nieograniczony dostęp do akt. Komornik nie powinien robić problemów. Pozostaje kwestia umówienia spotkania.

Opublikowano

Ja bardzo chce pomóc i oczywiście zadzwonię jeszcze raz do komornika. W tamtym tygodniu podała mi tylko ostatnie otrzymane przez mamę  pismo i powiedziała, że nic się nie da z tym zrobić. Dlatego szukam wszędzie pomocy bo coś mi intuicja podpowiada, że pani komoronik chce po prostu zakończyć sprawę bez dodatkowych wysiłków.

Opublikowano
27 minut temu, Justyna08 napisał(a):

Ja bardzo chce pomóc i oczywiście zadzwonię jeszcze raz do komornika. W tamtym tygodniu podała mi tylko ostatnie otrzymane przez mamę  pismo i powiedziała, że nic się nie da z tym zrobić. Dlatego szukam wszędzie pomocy bo coś mi intuicja podpowiada, że pani komoronik chce po prostu zakończyć sprawę bez dodatkowych wysiłków.

Dobrze Ci intuicja podpowiada. Komornik nie jest przyjacielem dłużnika.

Opublikowano

A co konkretnie mam żądać od komornika . Nigdy na szczęście nie miałam doczynienia z takimi sprawami.

jesli uda mi się uzyskać jakieś dokumenty czy mogę się do Pana z tym zwrócić ?

Opublikowano
3 minuty temu, Justyna08 napisał(a):

A co konkretnie mam żądać od komornika . Nigdy na szczęście nie miałam doczynienia z takimi sprawami.

jesli uda mi się uzyskać jakieś dokumenty czy mogę się do Pana z tym zwrócić ?

Chodzi o ustalenie dat, kiedy były wszczynane i umarzane kolejne egzekucji. 

Opublikowano

dzien dobry,

 

po kilku dniach oczekiwan, pani komornik odpisala mi, ze akta sa w sadzie a z racji, ze wczesniej sprawe prowdzil inny komornik ona nie ma wgladu co wszytskich akt.

Czy moge jeszcze cos zrobic? dodam, ze komornik pobiera na poczet  Asekuracji spora czesc emerytury, wg moich wyliczan pokrywa to tylko odsetki a glowna czesc zadluzenia nadal wisi co generuje kolejne odsteki. Chcialabym splacic i miec spokoj, ale zalezy mi na tym, zeby chociaz odsetki zostaly umorzone. Czy mam jakiekolwiek szanse z Asekuracja ? Rozmowe z kancelaria mam w tym tygodniu.

 

Opublikowano
37 minut temu, Justyna08 napisał(a):

dzien dobry,

 

po kilku dniach oczekiwan, pani komornik odpisala mi, ze akta sa w sadzie a z racji, ze wczesniej sprawe prowdzil inny komornik ona nie ma wgladu co wszytskich akt.

Czy moge jeszcze cos zrobic? dodam, ze komornik pobiera na poczet  Asekuracji spora czesc emerytury, wg moich wyliczan pokrywa to tylko odsetki a glowna czesc zadluzenia nadal wisi co generuje kolejne odsteki. Chcialabym splacic i miec spokoj, ale zalezy mi na tym, zeby chociaz odsetki zostaly umorzone. Czy mam jakiekolwiek szanse z Asekuracja ? Rozmowe z kancelaria mam w tym tygodniu.

 

Bez odpowiedzi na moje pytania nie ruszymy z miejsca. Pozostaje spłata całości.

Opublikowano

Dobry wieczór Panie Łukaszu,

 

wracam po dłuższym czasie z pytaniem . Udało mi się wyegzekwować z Asekuracją 15% umorzenia kwoty zadłużenie przy spłacie całkowitej. Wszystkie rozmowy prowadziłam z kancelarią bezpośrednio. Ugodą podpisaną , zadłużenie spłacone, asekuracja wystąpiła z wnioskiem  do pani komornik o umorzenie egzekucji. Pani komornik zła na mamę, że nie wpłaciła pieniędzy do niej  bezpośrednio. My mieliśmy ugodę z wierzycielem. Teraz naliczyła ponad 8 tys opłat kosztow komorniczych. Kwota całkowita ugody wynosiła 39’500 zł . 
czy te koszty komornicze są zgodne z prawem ? Czy nie jest tak , że kwotę ustawową wylicza się z kwoty wyegzekwowanej przez komornika ?? W tej sytuacji resztę zadłużenie pani komornik nie wyegzekwowała więc dlaczego mamy ponosić tak wysokie koszty komornicze ? Dodam, zże pani komornik ściągała sobie  wczesniej jakieś kwoty więc dlaczego mamy jej jeszcze tyle płacić ? 
bardzo proszę o pomoc 

 

pozdrawiam Justyna,

Opublikowano
21 minut temu, Justyna08 napisał(a):

Dobry wieczór Panie Łukaszu,

 

wracam po dłuższym czasie z pytaniem . Udało mi się wyegzekwować z Asekuracją 15% umorzenia kwoty zadłużenie przy spłacie całkowitej. Wszystkie rozmowy prowadziłam z kancelarią bezpośrednio. Ugodą podpisaną , zadłużenie spłacone, asekuracja wystąpiła z wnioskiem  do pani komornik o umorzenie egzekucji. Pani komornik zła na mamę, że nie wpłaciła pieniędzy do niej  bezpośrednio. My mieliśmy ugodę z wierzycielem. Teraz naliczyła ponad 8 tys opłat kosztow komorniczych. Kwota całkowita ugody wynosiła 39’500 zł . 
czy te koszty komornicze są zgodne z prawem ? Czy nie jest tak , że kwotę ustawową wylicza się z kwoty wyegzekwowanej przez komornika ?? W tej sytuacji resztę zadłużenie pani komornik nie wyegzekwowała więc dlaczego mamy ponosić tak wysokie koszty komornicze ? Dodam, zże pani komornik ściągała sobie  wczesniej jakieś kwoty więc dlaczego mamy jej jeszcze tyle płacić ? 
bardzo proszę o pomoc 

 

pozdrawiam Justyna,

Podeslij skan postanowienia na moj email [email protected]

Opublikowano

Wysłałam na meila . Dane wrażliwe zasłoniłam , bo sprawa tyczy się mojej mamy , więc nie chce jej danych rozpowszechniać.

Opublikowano (edytowane)

Witam. W marcu jest licytacja mieszkania mojego męża. Póki co mieszkamy w nim razem z dwójką dzieci. Wystawione jest za 150 tys, przy wartości rynkowej 200 tys. 

Jakie są szanse, że nasze mieszkanie zostanie zlicytiwane? 

Czy mamy jeszcze jakieś szanse, żeby dojść do porozumienia z bankiem? Mąż dzwonił na infolinię i mu powiedzieli, że już pozamiatane,nic się nie da zrobić... Ale czy aby na pewno? 


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

Dodam, że od ponad pół roku mąż wpłacał komornikowi 1500 zł, a mimo to bank kazał komornikowi wystawić mieszkanie na pierwszą licytacje. 

Edytowane przez Badina
Dopisanie szczegółów
Opublikowano
8 godzin temu, Badina napisał(a):

Witam. W marcu jest licytacja mieszkania mojego męża. Póki co mieszkamy w nim razem z dwójką dzieci. Wystawione jest za 150 tys, przy wartości rynkowej 200 tys. 

Jakie są szanse, że nasze mieszkanie zostanie zlicytiwane? 

Czy mamy jeszcze jakieś szanse, żeby dojść do porozumienia z bankiem? Mąż dzwonił na infolinię i mu powiedzieli, że już pozamiatane,nic się nie da zrobić... Ale czy aby na pewno? 


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

 

 

Dodam, że od ponad pół roku mąż wpłacał komornikowi 1500 zł, a mimo to bank kazał komornikowi wystawić mieszkanie na pierwszą licytacje. 

 

 

To się nie wpłaca komornikowi, tylko do banku i nie na ładne oczy, a na podstawie ugody, którą negocjuje się duże wcześniej, a nie za pięć dwunasta. 

 

Jaki bank? Ile do spłaty?

Nakaz odebrany osobiście?

Opublikowano

Wiem, że nie za pięć dwunasta. Zamierzam napisać do banku dziś pismo na temat ugody oraz drugie na temat mediacji. Mąż uważa, że sprawa przegrana. Ja chce jeszcze zawalczyć. Zadłużenie komornik kazał wpłacać do niego więc też tak zrobiliśmy. 

 

0ani na infolinii powiedziała  że albo wplacamy 120 tysięcy albo mieszkanie idzie na sprzedaż. 

Jest to bank ING bank śląski. Nakaz odebrany osobiście. 

50 minut temu, lukaszb napisał(a):

To się nie wpłaca komornikowi, tylko do banku i nie na ładne oczy, a na podstawie ugody, którą negocjuje się duże wcześniej, a nie za pięć dwunasta. 

 

Jaki bank? Ile do spłaty?

Nakaz odebrany osobiście?

 

Opublikowano
Godzinę temu, Badina napisał(a):

Wiem, że nie za pięć dwunasta.

Już jest za dwie dwunasta. Wniosek o ugodę będzie się mielił najkrócej miesiąc / 1,5 miesiąca.

 

Dobrze byłoby dotrzeć do akt komorniczych i z nimi lecieć szybko do jakiegoś mecenasa, który zna się na takich sprawach. Żeby zobaczył, czy czasem nie ma podstaw do wstrzymania / umorzenia egzekucji np. z uwagi na błędy / braki komornika, co Wam da więcej czasu na rozmowy z Bankiem.

 

Długu jest 120 000 zł? Ile maksymalnie możecie teraz jednorazowo wpłacić?

Opublikowano

40-60 tysięcy maksymalnie uda nam się pożyczyć. Alw raczej nie więcej. Tyle też chcę zaproponować bankowi a resztę na raty. Splacalismy komornikowi 1500 zł i wychodzi na to, że bank dostawał jakieś okruszki... 

 

Z prawnikiem już rozmawiałam, ale nueststy nie stać nas na takie usługi. Za skarżyć komornika też nie da rady, bo robi wszystko zgodnie. Dzisiaj wysyłam pismo do banku jako list, prośba o dogadanie się. Może się zgodzą może nie, chce spróbować wszystkiego.

 

Jakie są szanse że ktoś kupi mieszkanie? Dużo chętnych chodzi na licytacje? 

 

Mieszkanie jest na wsi, do miasta jest 10 min autem, mieszkanie wymaga remontu typu osweizenie podłóg, ścian, wymiana instalacji elektrycznej, remont kuchni i przedpokoju. 

Opublikowano
3 godziny temu, Badina napisał(a):

40-60 tysięcy maksymalnie uda nam się pożyczyć. Alw raczej nie więcej. Tyle też chcę zaproponować bankowi a resztę na raty. Splacalismy komornikowi 1500 zł i wychodzi na to, że bank dostawał jakieś okruszki... 

 

Z prawnikiem już rozmawiałam, ale nueststy nie stać nas na takie usługi. Za skarżyć komornika też nie da rady, bo robi wszystko zgodnie. Dzisiaj wysyłam pismo do banku jako list, prośba o dogadanie się. Może się zgodzą może nie, chce spróbować wszystkiego.

 

Jakie są szanse że ktoś kupi mieszkanie? Dużo chętnych chodzi na licytacje? 

 

Mieszkanie jest na wsi, do miasta jest 10 min autem, mieszkanie wymaga remontu typu osweizenie podłóg, ścian, wymiana instalacji elektrycznej, remont kuchni i przedpokoju. 

Nie obraź się, ale nie rozumiem takiego myślenia. Na prawnika mnie nie stać, ale stać mnie żeby stracić dom, czy wpłacić 40 - 60 tysięcy. Przecież co my tu na forum możemy Ci podpowiedzieć? To trzeba w te pędy lecieć do komornika, zrobić fotokopie akt, później do mecenasa i to takiego co się zna i niech szuka do czego można się przywalić. Może znajdzie, może nie, ale i tak trzeba działać, jak jeszcze coś ma z tego być. Po drugie są dzieci itd.

 

A czy komornik robi wszystko zgodnie z prawem to nie wiecie, bo nie znacie akt, nie macie do nich dostępu, nikt ich nie analizował, pewnie nawet nikt na to nie wpadł. Nawet wrzucenie czegoś na wariata, ale z wnioskiem o zawieszenie postępowania, może dać Wam czas, którego tak potrzebujecie na negocjacje i ew. uzbieranie kasy. 

Opublikowano

Dziś wysłałam pismo do banku o mediacje, z uzasadnieniem


------------------------------- dodano 29 minut później -------------------------------

1 godzinę temu, lukaszb napisał(a):

Nie obraź się, ale nie rozumiem takiego myślenia. Na prawnika mnie nie stać, ale stać mnie żeby stracić dom, czy wpłacić 40 - 60 tysięcy. Przecież co my tu na forum możemy Ci podpowiedzieć? To trzeba w te pędy lecieć do komornika, zrobić fotokopie akt, później do mecenasa i to takiego co się zna i niech szuka do czego można się przywalić. Może znajdzie, może nie, ale i tak trzeba działać, jak jeszcze coś ma z tego być. Po drugie są dzieci itd.

 

A czy komornik robi wszystko zgodnie z prawem to nie wiecie, bo nie znacie akt, nie macie do nich dostępu, nikt ich nie analizował, pewnie nawet nikt na to nie wpadł. Nawet wrzucenie czegoś na wariata, ale z wnioskiem o zawieszenie postępowania, może dać Wam czas, którego tak potrzebujecie na negocjacje i ew. uzbieranie kasy. 

Tak, ponieważ wolę wydać te kilkadziesiat tysięcy  złotych i wiedzieć, że te pieniądze mają sens niż wydac kilka tysięcy na coś co pójdzie w powietrze i nic się nie zdziała prócz straconych pieniędzy. 

A co jeśli wyjdzie że komornik działa zgodnie z prawem i nic się nie da zrobić... 

 

Wysłałam pismo dziś do banku, może odpiszą pozytywnie może negatywnie, może wcale. Wolę pisać cokolwiek niż siedzieć i nie robić nic czekając na licytacje. 

Nie wiem co jeszcze można zrobić.. Rozmawiałam już kilkoma prawnikami, każdy powtarza to samo.. Ze marne szanse na wygranie sprawy w jakikolwiek sposób. Że oni mogą wysyłać pisma do banku, póki licytacja się odbyła ale nie twierdzą że to coś da. 

Opublikowano
31 minut temu, Badina napisał(a):

Tak, ponieważ wolę wydać te kilkadziesiat tysięcy  złotych i wiedzieć, że te pieniądze mają sens niż wydac kilka tysięcy na coś co pójdzie w powietrze i nic się nie zdziała prócz straconych pieniędzy. 

A co jeśli wyjdzie że komornik działa zgodnie z prawem i nic się nie da zrobić... 

Tak, ale pomoc prawnika to tysiąc, czy dwa, a nie kilkadziesiąt, czyli kilkaset tysięcy (wartość domu). Błąd logiczny.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.