Wyszedłem z długów już chwilę temu. Mina mi dzisiaj zrzedła gdy dostałem list z ultimo. Widniał na nim dług z 2014. Po kontakcie na czacie okazało się, że to jakaś mała kwota ok. 300 po cesji z Providenta z 06.2016. Niby był wydany nakaz zapłaty. Powiedziałem, że nie mam zamiaru tego płacić - zaproponowali spłatę tylko połowy. Zapytałem dlaczego więc wcześniej (w 2016) nie powiadomili mnie i jaka była wtedy kwota do zapłaty (216zł w 2016). W EPU nie mam żadnego nakazu z providenta. Czy to jakieś oszustwo?