Dzień dobry,
piszę tutaj, bo myślę, że będziecie mi w stanie pomóc.
Sytuacja ma się następująco - w lipcu zmarł mój tata w wieku 62 lat. Pozostawił po sobie majątek wraz z długami. Spadkobiercami są mama, siostra i ja. Przyjmujemy spadek, ponieważ jest on większy niż długi, ale chciałabym dopytać, jak sobie z tym poradzić.
Tata miał swoje kredyty i z mamą.
1. ING - kwota 110000 złotych
2. Provident x2 - kwota łączna 6500 złotych
3. PROFI Credit x2 - kwota łączna 16500 zlotych
4. TAKTO - kwota 7904 złote
5. City Handlowy karta - 5000 zlotych
Wspólne:
1. Hipoteczny - 73500
2. Gotówkowy - 29000
(nie wiem, gdzie były brane, jeden w PEKAO SA)
Łącznie ok 250000 tyś.
Byliśmy u prawnika i zdecydowaliśmy, że przyjmujemy spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Nasz majątek przekracza długi, więc nie opłaca nam się go odrzucać (w skład majątku wchodzi również mieszkanie i dom).
Nie wiem, jak do tego podejść. Co banki i parabanki zrobią? Wypowiedzą umowy i trzeba będzie od razu spłacać wszystko?
Tata był w OFE i miał subkonto w ZUS. Czytam, że można te składki wypłacić z subkonta, ale zus nam mówi, że nie ma czegoś takiego. Może ktoś jest w temacie? Czy wszystkie składki z subkonta się nam należą, czy tylko jakiś procent.
Na razie napisaliśmy do wszystkich banków i parabanków, że ustalamy spadkobierców (sprawa się jeszcze nie odbyła). Ale po prostu nie wiem, jak to ugryźć i co dalej, jak już przejmiemy spadek. Może ktoś byłby w stanie z was doradzić, jak to wszystko ogarnąć.
Z góry dzięki!