Witam
Wynajmowalam mieszkanie na początku na pierwszej umowie wpisalismy i zostala pobrana zaliczka 650 zl po kilku miesiącach wlascicielka zazyczyla soboe kolejne 650 zl do tamtej kaucji bo stwierdzila,ze mamy wysokie oplaty i to dla niej zabezpieczenie gdybysmy nie byli wyplacalni. Teraz to mieszkanie opuszczamy i wlascicielka poprzesylala rachunki i kazala je przed zdaniem mieszkania zaplacic. Jak zapytalam co z Nasza kaucja stwierdzila,ze musi obejrzec mieszkanie i poczekac na ewentualne rachunki wtedy bedziemy o zwrocie kaucji rozmawiac. Nie podoba mi sie takie rozwiązanie, gdyz mieszkanie zostalo przez Nas odmalowane,zadnych jej mebli tam nie bylo, tylko Nasze i nie ma żadnych zniszczen poza zwykłymi sladami codziennego użytku. Nie ukrywam,ze wolalabym zeby ocenila stan mieszkania, i zwrocila kaucje,a ja oplace rachunki lub zeby pobrala kaucje na poczet tych wszystkich rachunkow. Obawiam sie,ze jezeli ja teraz zapłacę a ona kaucje zostawi to pozniej wymysli cuda na kiju byle nie oddac tej kaucji. Tak jak np.teraz przeslala fakture z maja i stwierdziła,ze to jakas zaleglosc ktora mam oplacic...czy moge porostu powiedziec,zenic nie bede placila,ale zeby w calosci kaucje zatrzymala na poczet rachunkow?