Cześć,
potrzebuję opinii praktyków, bo mam wrażenie, że ING bardzo sztywno podchodzi do JDG.
Prowadzę jednoosobową działalność (branża instalacyjno-projektowa / budowlana).
Przychody są nieregularne, ale stałe w skali roku – rozliczenia etapowe, faktury, klasyka w tej branży.
Przychody 2025:
większość miesięcy: 12–22 tys. zł
kilka miesięcy: 30–44 tys. zł
roczna suma: ok. 220 tys. zł
brak całkowicie pustych miesięcy
Złożyłem wniosek o kredyt obrotowy 50 tys. zł – jako most płynnościowy, nie inwestycyjny.
Brak zaległości w ZUS i US, działalność aktywna, fakturowanie bieżące.
ING odmówił, bez konkretnego uzasadnienia poza standardową „analizą zdolności”.
Chciałbym zapytać:
Czy 50 tys. to dla ING już „za dużo” przy takiej specyfice przychodów?
Czy Santander / mBank / Alior realnie lepiej podchodzą do JDG z rozliczeniami etapowymi?
Czy ktoś miał pozytywne doświadczenia z e-pożyczkami / obrotówkami online?
Jakie banki w praktyce są obecnie najbardziej elastyczne dla mikrofirm?
Nie interesują mnie chwilówki ani pożyczki konsumenckie – tylko finansowanie firmowe.
Z góry dzięki za konkretne odpowiedzi.
------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------
Zapomniałem dodać, iż mam scoring na poziomie 65 pkt ze względu na opoznienia w spłatach w ubiegłych latach