Hej, kiedyś felernie się zakochałam i brałam pożyczki jak głupia mydła chcąc spłacić jedna druga, aż narobiłam sobie biedy. Od tego momentu gonię każdego jednego chłopa w swoim zyciu. W między czasie mBank wyciągnął do mnie rękę, niebawem kończę spłacać kredyt na 40k zostało mi 2800. No ale w między czasie życie zmusilo mnie znowu do vivusa, spłacam, biorę na nowo, ale obniżam zobowiązanie, bo chce skończyć ten badziew. Zawnioskowalam znów w Mbanku o kredyt żeby spłacić to ustrojstwo i linie w koncie która nie pomaga mi dostrzec mojej realnej wypłaty. No i dostałam odmowę z uwagi na powiązanie z innymi instytucjami. Napisałam odwołanie od decyzji ponieważ rata o którą wnioskuje jest niższa niż to,co dziś w Vivusie przepłacam. Mimo to mam cykora, czy zgodzą się. Powiedzcie mi proszę.... Czy jest szansa na to aby pozytywnie rozwiązali moja sprawę?