Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'oszustwo-kredytowe' .
-
Piszą że podałam fałszywe dane adresowe i wyłudziłam kredyt.
moro2020 opublikował(a) temat w Chwilówki, pozabankowe
Czy miał ktoś z Państwa maila z informacją o fałszywych danych adresowych i że to przestępstwo?? Piszą że podałam fałszywe dane adresowe i wyłudziłam kredyt. Proszę o pomoc czy to straszak???- 11 odpowiedzi
-
- oszustwo-kredytowe
- falszywe-dane
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Córka narobiła długów na rodziców bez ich wiedzy.
Ulka74 opublikował(a) temat w Windykacja, sąd, komornik
Dzień dobry , nie wiem od czego zacząć, w ciągu ostatnich dwóch tygodni rodzice dowiedzieli się że mają bardzo dużo długów, zapewne jest zastanawiające jak mogli o tym nie wiedzieć, razem z rodzicami zamieszkiwała siostra , przed świętami miała próbę samobójczą, przeżyła ale wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, jak się okazało córka zaciągnęła na rodziców bez ich wiedzy i zgody szereg umów pożyczkowych i kredytowych, podrabiając ich podpisy na tych umowach, dostęp do danych rodziców miała bo mieszkała z rodzicami i w takim przypadku nie trudno o dostęp do dokumentów, rodzice się o tym wszystkim dowiedzieli przed śwętami, szperając w jej w szafkach bo chcieli ustalić co się stało że podjęła taki krok, jak się okazało pożyczki te jak i umowy z plusem były zaciągane już ładnych kilka lat, rodzice od wiosny do jesieni przebywają w innym miejscu pobytu, pod wskazanym adresem zameldowania nigdy nie otrzymali żadnego wezwania do zapłaty , żadnych pism z sądów czy też wezwań od komornika , żyli niczego nie świadomi a ten proceder po korespondencji co znaleźliśmy w domu trwał już chyba od 2017 roku , okazało się że korespndencje musiała przechwycić od listonosza jak i emeryturę którą rodzice dostawali z z ZUS a teraz już wiemy że mają zajęcie komornicze od kilku lat, też emeryturę dostarczał listonosz siostrze, a ta żeby nie wyszła sytuacja podrabiała dowody wypłaty. Pisze w imieniu rodziców bo nie wiemy już co mamy zrobić, doszedł do tego jeszcze ogromny dług na mieszkaniu które siostra miała płacić , dostawała na to poeniądze od rodziców i je sobie przywłaszczała , w dniu dzisiejszym idziemy zgłosić sprawę na policję o oszustwo, ale moje pytanie jest czy możemy coś jeszcze zrobić z tymi wyłudzonymi kredytami przez siostrę na rodziców, z góry dziękuję za jakąkolwiek pomoc, musimy ratować mieszkanie bo rodzicom grozi licytacja nieruchomości, nie wiem skąd weźmiemy na spłatę zadłużenia 63tys zł, na wszystkie rachunki rodzice dawali siostrze na bieżąco i jej ufali- 3 odpowiedzi
-
- dlugi
- oszustwo-kredytowe
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Dzień dobry, Moja babcia z dziadkiem pozaciągali kredyty gotówkowe na dużą kwotę. Babcia pozaciągała różne chwilówki aby spłacać jedną drugą. Na ten moment mają większe raty niż emerytura. Kredyty i pożyczki zaczęli zaciągać za namową ludzi którzy obiecali im duże zyski z inwestycji w kryptowaluty dali im całe dane, wymieniali korespondencję i namawiali do zaciągania kredytów a oni mieli szybko inwestować i wypłacać zyski. Niestety moi dziadkowie na początku nie wiedzieli że to oszustwo i bardzo im wierzyli. Proszę o poradę co możemy teraz zrobić aby pomóc dziadkom? Na chwilę obecną nie mają nawet na jedzenie i leki
-
Witam Odwaliłem trochę głupotę. Pracowałem do połowy września, od mniej więcej sierpnia czy lipca dostaje od SKOKu maile i SMSy o możliwości pożyczki, ale olewałem to bo nie chciałem. Po zwolnieniu się z pracy chciałem ruszyć z czymś swoim, ale środki miałem tak trochę "na styk". Nie myślałem wtedy o pożyczce zbytnio, do czasu aż na adres domowy (co się nigdy nie zdarzyło) przyszedł list z ofertą od SKOKu. Znaczy nie tyle co oferta, zwykła kartka że mają jakąś tam pożyczkę. Pomyślałem że można spróbować i co oni tam dla mnie mają. Zadzwoniłem, po przedstawieniu swoich danych pani powiedziała co jest bardzo ważne: "na pewno coś będzie, bo są tu dla Pana opcje" czy jakoś tak i ile by mnie interesowało. Co uważam za istotne: nie podałem zbytnio żadnej kwoty, powiedziałem jak pamiętam "to niech pani tam wyklika taki wstępny wniosek i zobaczymy jaka będzie oferta". Na tym stanęło i faktycznie coś tam przetwarzała po swojej stronie aż wypaliła, że można nawet 50-60tys dostać, że taką mam zdolność. Troszkę się zdziwiłem no i dodatkowo fakt, że jestem łatwowiernym idiotą powiedziałem że możemy próbować. Wizja tego że miałbym środki na rozruch swojego biznesu przyćmiła zdrowy rozsądek. Z racji że do skoku mam blisko, powiedziałem że podjade. Na miejscu wypytywali o zatrudnienie a ja mając język odłączony od mózgu powiedziałem "tak" w sensie czy nadal pracuje tam, gdzie pracowałem do połowy września. Potem trochę gadki itp, procesowanie wniosku i dostałem informację że może to potrwać dłużej więc pojechałem do domu. Jadąc do domu jednak zadzwoniła mi analityczka SKOKu odnośnie wniosku, i ja jak ten ostatni kretyn na pytanie o zatrudnienie znowu powiedziałem "tak", po czym ona powiedziała że kontaktowała się z pracodawcą i umowa została rozwiązana w połowie września. Wtedy zrozumiałem że po prostu pieprzę głupoty i wprowadzam umyślnie w błąd, więc powiedziałem jej że przepraszam, że wyszło w sumie oszustwo z mojej strony. Po rozłączeniu dzwoniła (albo ja dzwoniłem? Nie pamiętam, byłem w jakimś amoku) kobieta z placówki skoku mówiąc że musiałbym przyjechać dokończyć ten wniosek. Ja jej wtedy powiedziałem co istotne: dziękuję nie jestem jednak zainteresowany muszę zrezygnować. Ona pytając czemu, dostała w odpowiedzi moje przeprosiny i to że po prostu pół świadomie ich oszukałem. Rozłączyła się 2-3 tyg później dostaje informacje od policji że jest przeciwko mnie postępowanie przygotowawcze o wyłudzenie. No bo w sumie na to wyszło, że "chciałem" według światła prawa wyłudzić. Pracy nie ma, a ja jak ostatni kretyn podaje że jest. Jednak ostatecznie powiedziałem że rezygnuje i nie chce w to dalej brnąć i przepraszam że wyszło praktycznie oszustwo, bo nie to miałem na celu. I faktycznie sam przed sobą umiem sobie powiedzieć że moim celem nie było oszukać kogokolwiek, nigdy nie dostałem takiej kwoty ani możliwości wnioskowania nawet o tyle i słysząc przez telefon słowa tej kobiety że NA PEWNO (podkreślam, bo tak mówiła, zapadło mi to w pamięć) coś się znajdzie, to po prostu wszedłem w jakiś trans. Aktualnie czekam bo za kilka dni czy ileś tam mam złożyć wyjaśnienia na policji. Bardzo miły policjant powiedział, że jeśli jest to jakaś forma błędu, albo że nie będzie podstaw do stwierdzenia że chciałem oszukać, to będzie postępowanie umorzone i że dostanie dokumenty ze skoku i je przejrzy, szczególnie ten wniosek. Tylko że samego wniosku ja nie wypełniałem tylko ta kobieta, i nie pamiętam żebym jakikolwiek wniosek o określoną kwotę podpisywał bo ta nie była w ogóle nadal ustalona, tylko nadal wahało się to między jakimś 50, 60, coś tam jeszcze że niby 10 tysięcy. Nie wiem, tak zagmatwane to było że szkoda gadać. No i finalnie wyszło na to że zadzwoni ta analityczka, ja mam się zgodzić na kredyt i wtedy będziemy procesować dalej ten wniosek. jak mam do tego podejść? Wiem odwaliłem dość grubo. Pytanie do tych bardziej ogarniętych w prawie: Czy to będzie postępowanie z art 297kk czyli wyłudzenie kredytowe? W tym artykule pisze że grozi za to od 6 miesięcy do 8 lat, czyli co, jakby postępowanie poszło z tego artykułu to nie ma szans na inną karę niż pucha? Nie byłem nigdy karany ani nie toczyło się żadne postępowanie z powodu jakichkolwiek przestępstw. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
- 22 odpowiedzi
-
- skok-stefczyka
- wyludzenie
- (i 8 więcej)
-
Umorzenie części odsetek od kredytów, czy to możliwe?
szeherezada1 opublikował(a) temat w Dla zadłużonych
Dzień dobry, przez błędne decyzje członka rodziny wpadliśmy w duże tarapaty finansowe. W skrócie powiem tak, że zadłużenie jednej osoby o najniższej krajowej sięgało 150 tysięcy złotych. Gdy ta osoba przyznała się w jakiej jest sytuacji niezwłocznie zostały spłacone pożyczki chwilówki w parabankach na kwotę 55 tysięcy lecz zostało jeszcze do spłaty około 100 tysięcy kredytów ratalnych. Mbank - 6 kredytów łącznie 40 tysięcy Proficredit - 1 kredyt na kwotę 22353, drugi kredyt na kwotę 10534 PKO - Kredyt 5 tysięcy Smartney - kredyt na kwotę 32205, rata 748 zł... Do tej pory nie wiem jak do tego doszło i jak ta osoba mogła dostać tyle kredytów nie wspominając już o tych chwilówkach które na szczęście szybko po ujawnieniu prawdy zostały spłacone... Gdy podliczyliśmy łączne koszty rat , to wyszło 3400 zł przy dochodach rzędu 3600 zł. Wiem, że ten proficredit i smartney to również parabanki. Nadmienię, iż w kredytach ratalnych nie dochodziło do opóźnień (przynajmniej z oświadczenia tej zadłużonej osoby...). Wpadłam na pomysł żeby napisać pisma/email do wszystkich tych pożyczkodawców czyli banków i parabanków (oni mają największe odsetki i koszty) o umorzenie chociaż części odsetek od kredytów ale czy to w ogóle ma sens? Spotkał się ktoś z takim działaniem? To nic nie kosztuje więc na pewno spróbujemy, ale chciałam zasięgnąć opinii innych osób (i pewnie przy tym liczyć na odrobinę pocieszenia). -
Witam, Niestety z powodu potrzeby i totalnego bagna życiowego, dla życia mojej babci wzięłam kredyt z banku, w którym skłamałam na temat okresu mojej umowy. Umowę mam na rok, dałam że na określony. Pieczątka też nie była przybita przez mojego pracodawcę, pracuję na magazynie z częściami do motocykli. kredyt dostałam, ale tak bardzo boje się tego konsekwencji, ze ktoś się dowie, ze wyjdzie na jaw. Nie znam się na tym totalnie, ale musiałam pomoc babci, pochodzimy z biednego domu a operacja była konieczna by utrzymać ja przy życiu. Jestem młoda osoba, boje się ze pójdę do więzienia. Proszę pomóżcie mi i powiedzcie, co mam zrobić i jakie są szanse ze to wyjdzie na jaw. Dziękuje wszystkim z góry…
-
Dzień dobry, Temat niezwykle złożony cała historia zaczęła się w momencie wzięcia przezemnie kredytu w kwocie 20 tysięcy te pieniądze faktycznie zostały przezemnie wzięte. Dlaczego tak to podkreślam? Bo wszystko co się działo później było tylko formalnością podpisywałam papiery albo i nie podpisywałam tego nie jestem do końca w stanie potwierdzić bo nie posiadam żadnej z umow, a kredyty były brane na moje nazwisko. Koleżanka która pracowała wówczas w banku w sumie to skakała po tych bankach namawiała mnie na jakieś rolki żeby szybciej spłacić obecny kredyt . Konsekwencja jest taka że ani pieniędzy nie widziałam ani kredytu nie splacilam a mam mam komornika zaraz będzie rok jaki dochodzą tematy a kilka spraw bo nie wiem ile tego faktycznie zostało wzięte plus wydzwaniają do mnie ludzie z Eosa . Od czego zacząć żeby z tego wyjść kwoty są zabojcze, ponad to mam jeszcze własne zobowiązania gdzie tak nie boli bo przynajmniej wiem,ze to moja zasługa a tu zostałam naciągnięta przez wieloletnia koleżankę która zwodziła mnie do tej pory a ja łudziłam się że ona wcale mnie nie okradła.czy jest jakiś sposób żeby osoby zaangażowane w cały proceder pociągnąć do odpowiedzialności? W sprawę zamieszany jest również jej kolega nie kto inny jak dyrektor oddziału który jak to sprawnie określali podkręcał wnioski. Czy można liczyć żeby jakaś kontrola nad bankiem ukróciła ten proceder. Odrobinę sprawiedliwości i pomocy.? Co robić? Wiem że brzmi to nieprawdopoodobie jak można być tak naiwnym ale jak się ufa złym osobom to niestety tak można skończyć. Proszę o pomoc. Przepraszam za język i błędy w wypowiedzi ale nerwy mam zszargane bo kłamstwo w żywe oczy i granie na zwłokę dalej nie pozwala uwierzyć że to prawda.
- 30 odpowiedzi
-
- oszustwo-kredytowe
- 286-kk
-
(i 6 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mam pytanie. Co w sytuacji, gdy sprawca wyłudzi kredyt na osobę trzecią? Co się wtedy dzieje z umową? Jest ona unieważniona, a sprawca spłaca szkodę w postaci ugodę z bankiem? Chodzi o to, czy pokrzywdzony będzie miał czysty BIK.
-
- wyludzenie
- oszustwo-kredytowe
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
