Jeśli jest gdzieś podobny temat to przepraszam, po lupce nie mogłam wyfiltrować informacji.
14 marca w sądzie rejonowym pojawiła się sprawa, której nie zdążyłam spłacić po EPU. 26.07.2024 na portalu informacyjnym sądów pojawiła się informacja o tym, że wyznaczono termin posiedzenia na 05.11.2024, a w dokumentach pojawił się załącznik o wyznaczeniu terminu rozprawy, w którym jest napisane, że mam zostać powiadomiona i w terminie 14 dni mam odpowiedzieć, ale na tym koniec. Nie przeszedł żaden list, dzwoniłam do sekretariatu, żeby potwierdzać prawidłowość adresu, a na list miałam "czekać". I czekam, minął już prawie miesiąc i nie wiem, czy to jest normalne ?? To moja pierwsza sprawa w rejonie. (I mam nadzieję, że ostatnia)