Witam,
mam pytanie, czy miał ktoś sytuację, ze mbank po wydaniu nakazu zapłaty zgodził się na ugodę? Od 5 miesięcy wpłacałam regularnie 850 zł, w rozmowie z bankiem zaproponowałam ze taka kwotę moge wpłacać bądź maksymalnie 1 000 zł. Kredyt jest pod obsługa windykacji zewnętrznej, ktora proponowała 2500 zł, bez możliwości kwoty mniejszej. W banku powiedziano mi, ze jeśli kancelaria powiedziała tyle to takie tez jest stanowisko banku. Pani z windykacji banku powiedziała ze moge spróbować jeszcze napisac do nich i opisać sytuacje, ale oczywiście nie gwarantuje sukcesu. Czy może ma ktoś jakieś sugestie jak to ugryźć? Kwota 55 tys.