Skocz do zawartości

Maruzzella

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej wszystim,

 

jak pewnie u was wszystkich zaczelo sie niewinnie...najpierw karta kredytowa, po jakims czasie pierwszy kredyt i w koncu chwilowki na splate kredytow...

Mialam tego lacznie ok 120tys, wspomne rowniez, ze zawsze korzystalam tez z odroczonych platnosci i tego typu opcji. Nigdy nie powiedzialam o tym swojemu mezowi, poniewaz okropnie sie tego wstydzilam, probowalam sama splacac te dlugi, co mi sie udawalo. Nigdy nie zalegalam z platnosciami, jednak nadszedl moment, w ktorym splaty zaczely pozerac praktycznie cala moja pensje. Stres z tym zwiazany byl nie do opisania, a chyba najgorsze jest to, ze przez wszystkie te lata zylam w chronicznym stresie. I wiecie co sie stalo?? Niestety/stety stalo sie to co prawdopodobnie czeka kazdego z was...Moj maz sie dowiedzial, zobaczyl powiadomienia z bankow i juz nie potrafilam dluzej tego ukrywac. Rece mi sie trzesly, a swiat stanal przed oczami...nie wspomne o tym jak bardzo sie tego wstydzilam. Ostatecznie we lzach opowiedzialam mu o wszystkim...i wiecie co? Byl na mnie zly, zawiedziony, ale dlatego, ze tak klamalam i nigdy mu o tym nie powiedzialam. Po dlugich rozmowach znalezlismy wspolne rozwiazanie: on pomoze mi w splatach, tak, ze ja juz nie musze sie tym martwic, ale ja na jakis czas oddaje mu dostep do wszystkich swoich kont i nie uzywam swoich kart, tylko zostaja mi wydzielane pieniadze i wiecie co? Jestem teraz najszczesliwsza osoba na swiecie. Czuje sie wreszcie wolna, zaopiekowana i bez tego ogromnego ciezaru na barkach. 

         Drodzy zadluzeni, mowcie o tym swoim najblizszym! Tylko oni sa w stanie wam pomoc w tej sytuacji i jezeli nie finansowo to wesprzec mentalnie. To sa strasznie ciezkie sytuacje, ktore wyniszczaja psychicznie! Jezeli ktos z was ma ochote pogadac, lub otrzymac wsparcie psychiczne to jestem do dyspozycji :) 

 

 

Opublikowano
7 minut temu, Maruzzella napisał:

Drodzy zadluzeni, mowcie o tym swoim najblizszym! Tylko oni sa w stanie wam pomoc w tej sytuacji i jezeli nie finansowo to wesprzec mentalnie. To sa strasznie ciezkie sytuacje, ktore wyniszczaja psychicznie!

Zgadzam się w 100 %. Mój mąż też się dowiedział, przegadaliśmy wiele godzin.

Ogromna ulga jak zrzuciłam z siebie ten ciężar. 

Opublikowano

Mój mąż widział,że coś jest nie tak. Bez przerwy zdenerwowana, drażliwa. Jak mu powiedziałam o długach,to stanął nade mną i powiedział:

- to tylko o kasę chodzi? 

- To mało?

- Głupia,ja się bałem,że mi rogi doprawiłaś. Także tego ??

Opublikowano

Maruzzela się wyżaliła A mąż spłacił długi... Trochę słabe... Trzeba o tym mówić, przyznać się bo głowa lepsza, wolniejsza od problemów, to jest pewne! Ale długi uczą szacunku do pieniędzy, ich wydawania... Tu w tej błyskotliwej opowieści, ja nie czuje tego że np. nie mam za co kupić dziecku buty? Jak dojechać do pracy itp. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się z sukcesu,ale jak zaglądam na forum... Od lat kilku... To ludzie mają dużo więcej problemów...


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

3 minuty temu, Maggie87 napisał:

Głupia,ja się bałem,że

I to jest życie ha ha!

Opublikowano
3 minuty temu, Rysik1 napisał:

to jest życie ha ha!

Trochę się zdziwiłam ?? Potem kazał zrobić listę, wszystko wypisać z datami. Pomaga mi to fakt,ale tylko tam gdzie już moja wypłata  nie starcza. 

Opublikowano
10 godzin temu, Maruzzella napisał:

Hej wszystim,

 

jak pewnie u was wszystkich zaczelo sie niewinnie...najpierw karta kredytowa, po jakims czasie pierwszy kredyt i w koncu chwilowki na splate kredytow...

Mialam tego lacznie ok 120tys, wspomne rowniez, ze zawsze korzystalam tez z odroczonych platnosci i tego typu opcji. Nigdy nie powiedzialam o tym swojemu mezowi, poniewaz okropnie sie tego wstydzilam, probowalam sama splacac te dlugi, co mi sie udawalo. Nigdy nie zalegalam z platnosciami, jednak nadszedl moment, w ktorym splaty zaczely pozerac praktycznie cala moja pensje. Stres z tym zwiazany byl nie do opisania, a chyba najgorsze jest to, ze przez wszystkie te lata zylam w chronicznym stresie. I wiecie co sie stalo?? Niestety/stety stalo sie to co prawdopodobnie czeka kazdego z was...Moj maz sie dowiedzial, zobaczyl powiadomienia z bankow i juz nie potrafilam dluzej tego ukrywac. Rece mi sie trzesly, a swiat stanal przed oczami...nie wspomne o tym jak bardzo sie tego wstydzilam. Ostatecznie we lzach opowiedzialam mu o wszystkim...i wiecie co? Byl na mnie zly, zawiedziony, ale dlatego, ze tak klamalam i nigdy mu o tym nie powiedzialam. Po dlugich rozmowach znalezlismy wspolne rozwiazanie: on pomoze mi w splatach, tak, ze ja juz nie musze sie tym martwic, ale ja na jakis czas oddaje mu dostep do wszystkich swoich kont i nie uzywam swoich kart, tylko zostaja mi wydzielane pieniadze i wiecie co? Jestem teraz najszczesliwsza osoba na swiecie. Czuje sie wreszcie wolna, zaopiekowana i bez tego ogromnego ciezaru na barkach. 

         Drodzy zadluzeni, mowcie o tym swoim najblizszym! Tylko oni sa w stanie wam pomoc w tej sytuacji i jezeli nie finansowo to wesprzec mentalnie. To sa strasznie ciezkie sytuacje, ktore wyniszczaja psychicznie! Jezeli ktos z was ma ochote pogadac, lub otrzymac wsparcie psychiczne to jestem do dyspozycji :) 

 

 

Fajnie, że kogoś takiego masz, nie wszyscy mają to szczęście...


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

9 godzin temu, Maggie87 napisał:

Mój mąż widział,że coś jest nie tak. Bez przerwy zdenerwowana, drażliwa. Jak mu powiedziałam o długach,to stanął nade mną i powiedział:

- to tylko o kasę chodzi? 

- To mało?

- Głupia,ja się bałem,że mi rogi doprawiłaś. Także tego ??

Ile miałaś kredytów?

Opublikowano
Godzinę temu, smutna86 napisał:

Ile miałaś kredytów

Samych chwilówek miałam na ponad 47 tysięcy ?. Aż stach to pisać. 

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Podstawowym krokiem w wychodzeniu z długów jest zidentyfikowanie przyczyn problemów finansowych, takich jak nadmierne zadłużenie na kartach kredytowych, kredytach czy chwilówkach, oraz zrozumienie, jak doszło do sytuacji, w której spłaty pochłaniają niemal cały dochód. Następnie należy przygotować realny plan oddłużania, który obejmuje ustalenie budżetu, kontrolę wydatków oraz konsekwentne trzymanie się założonego harmonogramu spłat.

Ważne jest, aby odzyskać kontrolę nad finansami poprzez dokładne monitorowanie dochodów i wydatków, unikanie zaciągania nowych zobowiązań oraz rozważenie dodatkowych źródeł dochodu. W ramach planu oddłużania warto także rozmawiać z wierzycielami o możliwości restrukturyzacji zadłużenia, np. wydłużeniu okresu spłaty czy zawieszeniu rat, co może pomóc w zmniejszeniu miesięcznych obciążeń.

Cały proces wymaga systematyczności, samodyscypliny oraz świadomości, że spłata długów to długotrwałe działanie. Warto również poszukać wsparcia merytorycznego, aby skutecznie zarządzać finansami i uniknąć powrotu do zadłużenia.

#oddłużanie #zarządzaniefinansami #planoddłużania
Opublikowano
1 minutę temu, Maggie87 napisał:

Samych chwilówek miałam na ponad 47 tysięcy ?. Aż stach to pisać. 

Tylko??

Opublikowano

A mnóstwo ludzi dostało pozew rozwodowy, także ciesz się, ja osobiście partnera z długami też bym rzuciła więc macie szczęście, ze macie fajnych mężów.

Opublikowano
14 minutes ago, martyna447 said:

A mnóstwo ludzi dostało pozew rozwodowy, także ciesz się, ja osobiście partnera z długami też bym rzuciła więc macie szczęście, ze macie fajnych mężów.

Za długi, czy za wieloletnie okłamywanie? Bo to drugie wydaje się znacznie gorsze.

Opublikowano
Godzinę temu, martyna447 napisał:

A mnóstwo ludzi dostało pozew rozwodowy, także ciesz się, ja osobiście partnera z długami też bym rzuciła więc macie szczęście, ze macie fajnych mężów.

:)

Opublikowano
13 hours ago, Rysik1 said:

Maruzzela się wyżaliła A mąż spłacił długi... Trochę słabe... Trzeba o tym mówić, przyznać się bo głowa lepsza, wolniejsza od problemów, to jest pewne! Ale długi uczą szacunku do pieniędzy, ich wydawania... Tu w tej błyskotliwej opowieści, ja nie czuje tego że np. nie mam za co kupić dziecku buty? Jak dojechać do pracy itp. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się z sukcesu,ale jak zaglądam na forum... Od lat kilku... To ludzie mają dużo więcej problemów...


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

I to jest życie ha ha!

 

 

Rysik1 moja historia jest bardzo okrojona...nie musze tu chyba pisac o nerwach, stresie, depresji, kombinowaniu, strachu przed odbieraniem telefonow itp. owszem dlugi poki co udawalo mi sie splacac na czas, ale gdyby w pewnym momencie to sie nie wydalo to zaszlabym zdecydowanie za daleko. Ja wiem, ze niektorzy moga byc w milion razy gorszej sytuacji, ale kazdy patrzy na swoje problemy ze swojej wlasnej perspektywy i kazdy je przezywa na swoj sposob. Nie ma co umniejszac lub licytowac sie kto ma gorzej ;) W tej calej historii chodzi mi o to, ze warto sie przyznac, tez po to, zeby zatrzymac ta petle w jakis sposob. Jest to ogromny wstyd i strach, ale jednak oklamywanie kogos bliskiego przez tak dlugi czas jest chyba najgrosze.

P.S maz nie splacil moich dlugow calkowicie, tylko czesc tych najgorzej oprocentowanych. 

 

 

Opublikowano
14 godzin temu, Maruzzella napisał:

Hej wszystim,

 

jak pewnie u was wszystkich zaczelo sie niewinnie...najpierw karta kredytowa, po jakims czasie pierwszy kredyt i w koncu chwilowki na splate kredytow...

Mialam tego lacznie ok 120tys, wspomne rowniez, ze zawsze korzystalam tez z odroczonych platnosci i tego typu opcji. Nigdy nie powiedzialam o tym swojemu mezowi, poniewaz okropnie sie tego wstydzilam, probowalam sama splacac te dlugi, co mi sie udawalo. Nigdy nie zalegalam z platnosciami, jednak nadszedl moment, w ktorym splaty zaczely pozerac praktycznie cala moja pensje. Stres z tym zwiazany byl nie do opisania, a chyba najgorsze jest to, ze przez wszystkie te lata zylam w chronicznym stresie. I wiecie co sie stalo?? Niestety/stety stalo sie to co prawdopodobnie czeka kazdego z was...Moj maz sie dowiedzial, zobaczyl powiadomienia z bankow i juz nie potrafilam dluzej tego ukrywac. Rece mi sie trzesly, a swiat stanal przed oczami...nie wspomne o tym jak bardzo sie tego wstydzilam. Ostatecznie we lzach opowiedzialam mu o wszystkim...i wiecie co? Byl na mnie zly, zawiedziony, ale dlatego, ze tak klamalam i nigdy mu o tym nie powiedzialam. Po dlugich rozmowach znalezlismy wspolne rozwiazanie: on pomoze mi w splatach, tak, ze ja juz nie musze sie tym martwic, ale ja na jakis czas oddaje mu dostep do wszystkich swoich kont i nie uzywam swoich kart, tylko zostaja mi wydzielane pieniadze i wiecie co? Jestem teraz najszczesliwsza osoba na swiecie. Czuje sie wreszcie wolna, zaopiekowana i bez tego ogromnego ciezaru na barkach. 

         Drodzy zadluzeni, mowcie o tym swoim najblizszym! Tylko oni sa w stanie wam pomoc w tej sytuacji i jezeli nie finansowo to wesprzec mentalnie. To sa strasznie ciezkie sytuacje, ktore wyniszczaja psychicznie! Jezeli ktos z was ma ochote pogadac, lub otrzymac wsparcie psychiczne to jestem do dyspozycji :) 

 

 

10 lat ukrywałaś to przed mężem?

P.s Cieszę się, że jednak wszystko ułożyło się tak jak ułożyło. 

Pozdrawiam 

Opublikowano
2 godziny temu, OliverSkiles napisał:

Za długi, czy za wieloletnie okłamywanie? Bo to drugie wydaje się znacznie gorsze.

Owszem okłamywanie gorsze. Ja mam 25 lat, chciałabym mieć kiedyś dziecko, po co mi związek z kimś z wielkimi długami, jeszcze miałabym czas znaleźć sobie kogoś innego.

Opublikowano
1 hour ago, Madzia123 said:

10 lat ukrywałaś to przed mężem?

P.s Cieszę się, że jednak wszystko ułożyło się tak jak ułożyło. 

Pozdrawiam 

Madzia, od 10 lat zylam w dlugach, meza mam o 5 lat krocej, jednak to i tak sporo czasu.

Na poczatku jednak nie bylo jeszcze takiej tragedii.

Opublikowano
1 minutę temu, Maruzzella napisał:

Madzia, od 10 lat zylam w dlugach, meza mam o 5 lat krocej, jednak to i tak sporo czasu.

Na poczatku jednak nie bylo jeszcze takiej tragedii.

Rozumiem? najważniejsze, że wszytko sie dobrze skończyło, jeśli tak można powiedzieć bo pewnie nerwy, stres swoje zrobily.

Życzę Pani wszystkiego dobrego 

Opublikowano
Godzinę temu, martyna447 napisał:

Owszem okłamywanie gorsze. Ja mam 25 lat, chciałabym mieć kiedyś dziecko, po co mi związek z kimś z wielkimi długami, jeszcze miałabym czas znaleźć sobie kogoś innego.

A Ty nie masz długów? 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

5 minut temu, Maruzzella napisał:

Madzia, od 10 lat zylam w dlugach, meza mam o 5 lat krocej, jednak to i tak sporo czasu.

Na poczatku jednak nie bylo jeszcze takiej tragedii.

Jestem zaskoczona, że tyle czasu udawało Ci się ukrywać?? Przed ślubem nie gadaliście o pieniądzach? Czy miałaś tylko dla siebie pensje??

Opublikowano
2 godziny temu, martyna447 napisał:

Owszem okłamywanie gorsze. Ja mam 25 lat, chciałabym mieć kiedyś dziecko, po co mi związek z kimś z wielkimi długami, jeszcze miałabym czas znaleźć sobie kogoś innego.

A jak pisałem o tym w innym wątku, to zostałem zjechany od góry do dołu. Pani napisała ze swojej strony, jak to zazwyczaj wygląda. :)

Opublikowano
1 hour ago, smutna86 said:

A Ty nie masz długów? 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Jestem zaskoczona, że tyle czasu udawało Ci się ukrywać?? Przed ślubem nie gadaliście o pieniądzach? Czy miałaś tylko dla siebie pensje??

 

 

mialam pensje tylko dla siebie, w dodatku na tamten moment moje zadluzenie bylo naprawde niewielkie (cos w granicach 10-15tys, wiec myslalam, ze jakos sie to uda szybko splacic ;)

Opublikowano
38 minut temu, Lazik123 napisał:

A jak pisałem o tym w innym wątku, to zostałem zjechany od góry do dołu. Pani napisała ze swojej strony, jak to zazwyczaj wygląda. :)

??

Opublikowano
1 godzinę temu, smutna86 napisał:

A Ty nie masz długów? 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

 

Widocznie nie ma.

Opublikowano
16 minut temu, Maruzzella napisał:

mialam pensje tylko dla siebie, w dodatku na tamten moment moje zadluzenie bylo naprawde niewielkie (cos w granicach 10-15tys, wiec myslalam, ze jakos sie to uda szybko splacic ?

A to zmienia postać rzeczy;)

Opublikowano
18 godzin temu, Maruzzella napisał:

Hej wszystim,

 

jak pewnie u was wszystkich zaczelo sie niewinnie...najpierw karta kredytowa, po jakims czasie pierwszy kredyt i w koncu chwilowki na splate kredytow...

Mialam tego lacznie ok 120tys, wspomne rowniez, ze zawsze korzystalam tez z odroczonych platnosci i tego typu opcji. Nigdy nie powiedzialam o tym swojemu mezowi, poniewaz okropnie sie tego wstydzilam, probowalam sama splacac te dlugi, co mi sie udawalo. Nigdy nie zalegalam z platnosciami, jednak nadszedl moment, w ktorym splaty zaczely pozerac praktycznie cala moja pensje. Stres z tym zwiazany byl nie do opisania, a chyba najgorsze jest to, ze przez wszystkie te lata zylam w chronicznym stresie. I wiecie co sie stalo?? Niestety/stety stalo sie to co prawdopodobnie czeka kazdego z was...Moj maz sie dowiedzial, zobaczyl powiadomienia z bankow i juz nie potrafilam dluzej tego ukrywac. Rece mi sie trzesly, a swiat stanal przed oczami...nie wspomne o tym jak bardzo sie tego wstydzilam. Ostatecznie we lzach opowiedzialam mu o wszystkim...i wiecie co? Byl na mnie zly, zawiedziony, ale dlatego, ze tak klamalam i nigdy mu o tym nie powiedzialam. Po dlugich rozmowach znalezlismy wspolne rozwiazanie: on pomoze mi w splatach, tak, ze ja juz nie musze sie tym martwic, ale ja na jakis czas oddaje mu dostep do wszystkich swoich kont i nie uzywam swoich kart, tylko zostaja mi wydzielane pieniadze i wiecie co? Jestem teraz najszczesliwsza osoba na swiecie. Czuje sie wreszcie wolna, zaopiekowana i bez tego ogromnego ciezaru na barkach. 

         Drodzy zadluzeni, mowcie o tym swoim najblizszym! Tylko oni sa w stanie wam pomoc w tej sytuacji i jezeli nie finansowo to wesprzec mentalnie. To sa strasznie ciezkie sytuacje, ktore wyniszczaja psychicznie! Jezeli ktos z was ma ochote pogadac, lub otrzymac wsparcie psychiczne to jestem do dyspozycji :) 

 

 

Sorry, ale to jest z*******e uproszczenie problemu jakim jest dług. W sumie jakie to dramaty jak ja się zadłużyłam a mąż spłacił za mnie dugi. Fajnie, bo msz szczęście. I tyle.


------------------------------- dodano 23 minut później -------------------------------

23 minuty temu, smutna86 napisał:

A to zmienia postać rzeczy;)

Tak to można długi spłacać. W sumie jeszcze raz przeczytałem post autora i nie rozumiem tej rozpaczy. 

Opublikowano
Godzinę temu, zorak napisał:

Sorry, ale to jest z*******e uproszczenie problemu jakim jest dług. W sumie jakie to dramaty jak ja się zadłużyłam a mąż spłacił za mnie dugi. Fajnie, bo msz szczęście. I tyle.


------------------------------- dodano 23 minut później -------------------------------

 

 

Tak to można długi spłacać. W sumie jeszcze raz przeczytałem post autora i nie rozumiem tej rozpaczy. 

 

 

Nie No tu chodzi o to ze nie warto trzymać takie rzeczy w tajemnicy bo już mogło być szybciej po problemie u mnie tez by tak mogło być podejrzewam jedna rozmowa z mama i spłacone ale cuz .. tez się tego boje i dlatego ze jako jedyny z rodzeństwa zawsze byłem czarna owca boje się jej o tym powiedzieć i rozumiem autorkę brawo dla niej i pozdrawiam bo takich osob jest mnóstwo każdy ma swoje powody :)

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.