Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dzień dobry

 

Od października spłacałam zadłużenie, które przejął komornik. Długu miałam prawie 12 tysięcy i spłacałam 2 tysiące miesięcznie. W lutym poprosiłam go o informację ile pozostało do spłaty. Otrzymałam wiadomość, że niecałe 4900 zł. W związku z tym, że z początkiem marca chciałam spłacić całość ponownie napisałam do niego, ale nie otrzymałam już odpowiedzi. Nie czekając wpłaciłam trochę więcej niż kwota którą podał mi w lutym. Napisałam pismo, w którym uprzejmie poprosiłam o rozliczenie i zamknięcie sprawy. Do dziś nie otrzymałam odpowiedzi. 

Dowiedziałam się z Urzędu Skarbowego, że w między czasie wpłynął do niego zwrot z podatku w wysokości 850 zł, więc moim zdaniem było już na górkę. 

Czy macie podobne doświadczenia? Nie chciałabym w kwietniu się zdziwić, że zajmie mi wynagrodzenie albo konto. Już raz tak było, że przez błąd jego pracownika na jeden dzień miałam zajęte konto bankowe. Do tego od początku był nieprofesjonalny zapraszał mnie do znajomych na FB itd.

Moi Drodzy, w jaki sposób napisać do niego pismo, żeby w końcu zamknąć sprawę? Czy mogę poprzeć to jakimś artykułem?

 

Będę wdzięczna za pomoc i Wasze rady.

 

Pozdrawiam

J.

Edytowane przez Judy88
Opublikowano
6 minut temu, Judy88 napisał(a):

Dzień dobry

 

Od października spłacałam zadłużenie, które przejął komornik. Długu miałam prawie 12 tysięcy i spłacałam 2 tysiące miesięcznie. W lutym poprosiłam go o informację ile pozostało do spłaty. Otrzymałam wiadomość, że niecałe 4900 zł. W związku z tym, że z początkiem marca chciałam spłacić całość ponownie napisałam do niego, ale nie otrzymałam już odpowiedzi. Nie czekając wpłaciłam trochę więcej niż kwota którą podał mi w lutym. Napisałam pismo, w którym uprzejmie poprosiłam o rozliczenie i zamknięcie sprawy. Do dziś nie otrzymałam odpowiedzi. 

Dowiedziałam się z Urzędu Skarbowego, że w między czasie wpłynął do niego zwrot z podatku w wysokości 850 zł, więc moim zdaniem było już na górkę. 

Czy macie podobne doświadczenia? Nie chciałabym w kwietniu się zdziwić, że zajmie mi wynagrodzenie albo konto. Już raz tak było, że przez błąd jego pracownika na jeden dzień miałam zajęte konto bankowe. Do tego od początku był nieprofesjonalny zapraszał mnie do znajomych na FB itd.

Moi Drodzy, w jaki sposób napisać do niego pismo, żeby w końcu zamknąć sprawę? Czy mogę poprzeć to jakimś artykułem?

 

Będę wdzięczna za pomoc i Wasze rady.

 

Pozdrawiam

J.

Dzwoń do niego najszybciej będzie.

Opublikowano
7 minut temu, Bastian81 napisał(a):

Dzwoń do niego najszybciej będzie.

Nie odbiera... Próbowałam :(

Opublikowano
6 godzin temu, Judy88 napisał(a):

Dzień dobry

 

Od października spłacałam zadłużenie, które przejął komornik. Długu miałam prawie 12 tysięcy i spłacałam 2 tysiące miesięcznie. W lutym poprosiłam go o informację ile pozostało do spłaty. Otrzymałam wiadomość, że niecałe 4900 zł. W związku z tym, że z początkiem marca chciałam spłacić całość ponownie napisałam do niego, ale nie otrzymałam już odpowiedzi. Nie czekając wpłaciłam trochę więcej niż kwota którą podał mi w lutym. Napisałam pismo, w którym uprzejmie poprosiłam o rozliczenie i zamknięcie sprawy. Do dziś nie otrzymałam odpowiedzi. 

Dowiedziałam się z Urzędu Skarbowego, że w między czasie wpłynął do niego zwrot z podatku w wysokości 850 zł, więc moim zdaniem było już na górkę. 

Czy macie podobne doświadczenia? Nie chciałabym w kwietniu się zdziwić, że zajmie mi wynagrodzenie albo konto. Już raz tak było, że przez błąd jego pracownika na jeden dzień miałam zajęte konto bankowe. Do tego od początku był nieprofesjonalny zapraszał mnie do znajomych na FB itd.

Moi Drodzy, w jaki sposób napisać do niego pismo, żeby w końcu zamknąć sprawę? Czy mogę poprzeć to jakimś artykułem?

 

Będę wdzięczna za pomoc i Wasze rady.

 

Pozdrawiam

J.

Polecony ZPO i kiedyś odpowie, twoja sprawa to jedna z tysięcy, komornicy sami chcą się balastu pozbyć.

Najlepiej jak podjedziesz do Kancelarii w dzień przyjęć, wtedy załatwisz wszystko błyskiem i dowiesz się o kolejnych terminach. Jak wynagrodzenie masz zajęte, to niczym się nie zdziwisz bo nadal jesteś w postępowaniu, a obieg dokumentów trwa.

Sama procedura u Komornika przy danych jakie podajesz to blisko miesiąc, a pamiętajmy, że Święta nadciągają. Jak zależy komuś na czasie, to tylko kontakt osobisty.

Nie wiem jak ty pisałaś pisma bez podstawy prawnej, jak ma się postępowanie egzekucyjne to wypada z 2 kodeksy dotyczące egzekucji posiadać. Jak ma się włosy, to ma się grzebień itd...

Na F. zapraszał ciebie z innego powodu, nie przypisuj sobie nadprzyrodzonych zjawisk, na szkoleniach dają takie wytyczne...


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

6 godzin temu, Judy88 napisał(a):

Nie odbiera... Próbowałam :(

Utrzymanie przeciętnej Kancelarii Komorniczej to 60 tys. zł miesięcznie, facet pieniądze zarabia.

Ludzie to zakładają, że są jedyni i każdy musi żyć na styk, albo na -.

Co do pracy Kancelarii Komorniczych, są Kancelarie, że z założenia mają, że się człowiek nie dodzwoni, bo tam nikt nie odbiera.

Opublikowano
17 godzin temu, Judy88 napisał(a):

. Do tego od początku był nieprofesjonalny zapraszał mnie do znajomych na FB itd.

Moi Drodzy, w jaki sposób napisać do niego pismo, żeby w końcu zamknąć sprawę? Czy mogę poprzeć to jakimś artykułem?

 

Będę wdzięczna za pomoc i Wasze rady.

 

Pozdrawiam

J.

Pismo z potwierdzeniem odbioru.

Z ciekawości co jeszcze z takich durnowatych działań ów komornik robił. ?.

Masz dowody na to wszystko.?

Opublikowano
13 godzin temu, Lady Liberty napisał(a):

Polecony ZPO i kiedyś odpowie, twoja sprawa to jedna z tysięcy, komornicy sami chcą się balastu pozbyć.

Najlepiej jak podjedziesz do Kancelarii w dzień przyjęć, wtedy załatwisz wszystko błyskiem i dowiesz się o kolejnych terminach. Jak wynagrodzenie masz zajęte, to niczym się nie zdziwisz bo nadal jesteś w postępowaniu, a obieg dokumentów trwa.

Sama procedura u Komornika przy danych jakie podajesz to blisko miesiąc, a pamiętajmy, że Święta nadciągają. Jak zależy komuś na czasie, to tylko kontakt osobisty.

Nie wiem jak ty pisałaś pisma bez podstawy prawnej, jak ma się postępowanie egzekucyjne to wypada z 2 kodeksy dotyczące egzekucji posiadać. Jak ma się włosy, to ma się grzebień itd...

Na F. zapraszał ciebie z innego powodu, nie przypisuj sobie nadprzyrodzonych zjawisk, na szkoleniach dają takie wytyczne...


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

 

 

Utrzymanie przeciętnej Kancelarii Komorniczej to 60 tys. zł miesięcznie, facet pieniądze zarabia.

 

 

Ludzie to zakładają, że są jedyni i każdy musi żyć na styk, albo na -.

Co do pracy Kancelarii Komorniczych, są Kancelarie, że z założenia mają, że się człowiek nie dodzwoni, bo tam nikt nie odbiera.

Dzień dobry,

przyznam szczerze, że najmniej przyjemna odpowiedź jaką kiedykolwiek tutaj otrzymałam.

 

Nie napisałam, że mam zajęte wynagrodzenie. Poza tym nie każdy musi posiadać kodeksy postępować egzekucyjnych.

Co do FB, nie niczego sobie nie dorabiam i to nie jest normalne zachowanie. Tak, źródło potwierdzone.

 

Pozdrawiam 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------


 

3 godziny temu, andrekost napisał(a):

Pismo z potwierdzeniem odbioru.

Z ciekawości co jeszcze z takich durnowatych działań ów komornik robił. ?.

Masz dowody na to wszystko.?

Dziękuję za odpowiedź. Tak zrobię.

 

 

Powiedział naszemu (jak się okazało) wspólnemu znajomemu o sprawie. Wysłał smsem zaproszenie na kawę, tłumaczył później, że niby przez pomyłkę, choć w wiadomość użył mojego imienia a jego telefon na oficjalnej stronie widniał.

 

Pozdrawiam 

Opublikowano
Godzinę temu, Judy88 napisał(a):

Dzień dobry,

przyznam szczerze, że najmniej przyjemna odpowiedź jaką kiedykolwiek tutaj otrzymałam.

 

Nie napisałam, że mam zajęte wynagrodzenie. Poza tym nie każdy musi posiadać kodeksy postępować egzekucyjnych.

Co do FB, nie niczego sobie nie dorabiam i to nie jest normalne zachowanie. Tak, źródło potwierdzone.

 

Pozdrawiam 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------


 

Dziękuję za odpowiedź. Tak zrobię.

 

 

Powiedział naszemu (jak się okazało) wspólnemu znajomemu o sprawie. Wysłał smsem zaproszenie na kawę, tłumaczył później, że niby przez pomyłkę, choć w wiadomość użył mojego imienia a jego telefon na oficjalnej stronie widniał.

 

Pozdrawiam 

Co do odpowiedzi to Lady Liberty każdemu tutaj tak odpowiada ogólnie nie miła osoba ,a  czym to spowodowane nie wiem :) 

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Rozliczenie z komornikiem to istotny etap w procesie spłaty zadłużenia, który wymaga zachowania formalności i odpowiedniej komunikacji. Po dokonaniu wpłat na poczet długu egzekwowanego przez komornika, dłużnik ma prawo żądać od komornika szczegółowego rozliczenia wpłat oraz informacji o aktualnym stanie zadłużenia. W przypadku nadpłaty, czyli wpłacenia kwoty wyższej niż pozostała do spłaty, nadwyżka powinna zostać zwrócona dłużnikowi na jego wniosek. Warto pamiętać, że wszelkie żądania rozliczenia i zwrotu nadpłaty powinny być składane w formie pisemnej, najlepiej listem poleconym z potwierdzeniem odbioru, co stanowi podstawę do dochodzenia swoich praw w razie ewentualnych problemów z komornikiem.

Komornik jest zobowiązany do terminowego i rzetelnego prowadzenia postępowania egzekucyjnego, w tym do udzielania informacji o stanie zadłużenia oraz do rozliczania wpłat. Brak odpowiedzi na pisma lub opóźnienia w rozliczeniu mogą być sygnałem do podjęcia dalszych kroków, takich jak ponowne wezwanie do rozliczenia czy skorzystanie z pomocy prawnej. Warto również monitorować sprawę w systemach elektronicznych, jeśli postępowanie prowadzone jest w e-sądzie lub innym portalu informacyjnym.

Ważne jest, aby dłużnik miał kontrolę nad dokumentacją dotyczącą spłat i korespondencji z komornikiem, co ułatwia zarządzanie długiem i ewentualną obronę swoich praw. Zachowanie porządku w dokumentach oraz systematyczne monitorowanie sytuacji pozwala uniknąć nieporozumień i umożliwia skuteczne zakończenie postępowania egzekucyjnego po całkowitej spłacie zadłużenia.

#komornik #rozliczenie #oddłużanie
Opublikowano
40 minut temu, Bastian81 napisał(a):

Co do odpowiedzi to Lady Liberty każdemu tutaj tak odpowiada ogólnie nie miła osoba ,a  czym to spowodowane nie wiem :) 

Miła czy nie ale jej odpowiedzi powodują złość i człowiek zaczyna drążyć temat. 
Kilka razy otrzymałem podobną odpowiedź.

Jeśli zadłużenie zostało spłacone to nadwyżka będzie leżała w depozycie u komornika. Będzie trzeba złożyć pismo o zwrot tych środków. 
Jestem w podobnej sytuacji. Wysyłam wniosek listem poleconym z potwierdzeniem odbioru do komornika o rozliczenie wpłat. Ważne jest aby to było pismo formalne bo na gębę to ciężko coś załatwić z kancelarią. 
Będzie to stanowiło podstawę, do dochodzenia swoich praw w przypadku, kiedy prośba nie zostanie spełniona. Zgodnie z art. 763 k.p.c. komornik zobowiązany jest do udzielenia wyjaśnień o stanie sprawy na żądanie strony.

 

 

 

Opublikowano
58 minut temu, Bastian81 napisał(a):

Co do odpowiedzi to Lady Liberty każdemu tutaj tak odpowiada ogólnie nie miła osoba ,a  czym to spowodowane nie wiem :) 

Na tyle ile znam Monikę jest to przemiła osoba :)

 

Za każdym z nas jest pewna historia, by wyjść z długów, zwłaszcza dużych długów trzeba być zdeterminowanym, silne i stanowcze decyzje, nie ma miejsca i czasu na coś pomiędzy. Na swej drodze spotkałem setki osób, które oczekiwały głaskania, a zderzenie z rzeczywistością traktowały jako atak. Oddłużanie poprzez obronę sądową nie jest dla każdego. Tu nie ma miejsca na głaskanie, bo taką reakcją można tylko zaszkodzić. Oczywiście, nie każdy sobie z tym radzi, ale można szukać w tej materii wsparcia u specjalistów. Z jej wypowiedzi można wyciągnąć wiele podpowiedzi co należy zrobić, uwierzcie trudno na rynku o fachowe porady ? No ale co kto lubi, na samym końcu ostatecznie jest się z finałem swojej historii samemu i nie będzie istotne co kto i w jakim tonie powiedział, tylko co zrobiło się by ten finał był pozytywny.

Ja osobiście lubię czytać te posty, czy się zgadzam ze wszystkim? Pewnie nie, ale też nie każdy zgadza się ze mną, to dość naturalne. 

 

Determinacja- bardzo ważne słowo w osiąganiu celów ?

Opublikowano
10 godzin temu, Judy88 napisał(a):

Dzień dobry,

przyznam szczerze, że najmniej przyjemna odpowiedź jaką kiedykolwiek tutaj otrzymałam.

 

Nie napisałam, że mam zajęte wynagrodzenie. Poza tym nie każdy musi posiadać kodeksy postępować egzekucyjnych.

Co do FB, nie niczego sobie nie dorabiam i to nie jest normalne zachowanie. Tak, źródło potwierdzone.

 

Pozdrawiam 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------


 

Dziękuję za odpowiedź. Tak zrobię.

 

 

Powiedział naszemu (jak się okazało) wspólnemu znajomemu o sprawie. Wysłał smsem zaproszenie na kawę, tłumaczył później, że niby przez pomyłkę, choć w wiadomość użył mojego imienia a jego telefon na oficjalnej stronie widniał.

 

Pozdrawiam 

Przyjemne doświadczenia nie zmieniają nas, moim celem jest abyś pozbyła się komornika, a nie aby było przyjemnie, w Polsce wszyscy chcą mieć miło i przyjemnie i toniemy w g...hipokryzji, dulszczyzny i zachowań z Konopielki.

Jedynym moim celem bycia TU jest aby kogoś ruszyć do działania, aby żył lepiej i nie miał komornika, a jeśli już ma, to się go pozbył w najprostszy i najszybszy sposób. Nie szukam poklasku, ani zarobku. W domu mnie kochają, żyć mam za co.

Utrzymanie figury wraz z wiekiem, posiadanie pięknych zębów wraz z mijających czasem, poród, wychowanie dzieci, utrzymanie związku, reanimacja, studiowanie po nocach, egzaminy, nic nie jest łatwe, ani przyjemne, a jednocześnie warte wszystkiego...

Mamy masę ludzi po firmach gdzie było miło...przychodzą z 6 komornikami na łbach, u nas prowadzony od początku NIKT NIE MA KOMORNIKA, NIKT! Kiedyś to było moją dumą, a dziś lubię tych ludzi z doświadczeniami po "miłych", już wolą moje uwagi niż kilka zajęć, a po 3 miesiącach praca nam idzie jak złoto. Mój ginekolog lat 59 zrobił kolejną specjalizacje onkologiczną, w swojej osiągnął wszystko, był ordynatorem , kierował zespołami ludzi, pieniędzy nie potrzebuje mając tabuny pacjentek i mowy nie ma aby miał czas wydać co zarabia, sama specjalizacja też "niemiła", przekazuje złe informacje pacjentkom i ich rodzinom, CZYLI wg ciebie powinien stać w miejscu BO MA BYĆ PRZYJEMNIE W ŻYCIU???????????????

Dla niego te doświadczenia też są bardzo trudne i zmienił poglądy właśnie na podstawie nowej wiedzy.

Obracamy się zwyczajnie w innym środowisku...pojmij, moi dziadkowie tajnie nauczali w Warszawie podczas II WŚ, są im książki poświęcone, studia przedwojenne ukończyli (0,7% społeczeństwa mogło się tym poszczycić).

Książki kucharskie ludzie kupują jak chcą coś fajnego gotować, czy inne lidlomix czy thermomix, jak na Kretę lecą to też info PRZED o wyspie czytają, a ty kodeksem jesteś zdziwiona?

Poczytaj Co mówi Naval o zachowaniu ludzi w Polsce, bo się doskonale wpisujesz. 

O zaproszeniach dłużników na FB i do ich znajomych mówi się na szkoleniach dla windykacji i wszystkich co zajmują się odzyskiwanie długów. Jak ktoś ma opasłe długi i zaczynamy współpracować, to ma ukryć lub zawiesić WSZYSTKIE media społecznościowe.

Przykład, zgłasza się jedna "nawiedzona" wyje, opowiada jakieś historie...wrzuca ją młody chłopach od nas do neta, a na IG foto wymalowana z głupimi minami/ zdjęcie świeże, 500 kontaktów na Linkedin pasmo sukcesów, pytam w co mamy wierzyć szanownej, a jak jej mówię CO WIDZĘ, to ona, że jest przez nas szpiegowana!!!

Dostęp dla każdego, a ona zbulwersowana, tłumaczę debilowi, że bank któremu jest winna 300 tys. zł, już dawno tam był na tych stronach...ZDZIWIONA, ALE na IG ciśnie, no łeb do wymiany.

Sami jej nie chcieliśmy prowadzić, a wręcz błagała, z kłamczuchami nie pracujemy. 

Inna opowiada, jak to nie ma co jeść, młodzież ją ustala, a ona waży... ok. 140 kg, a ustalili ją tylko dlatego, że ja się strasznie przejęłam jak usłyszałam o głodowaniu, jeszcze dodam, że cała po świeżym dzierganiu...

Polecam film 7DUSZ, czasami mam ochotę tak ludzi sprawdzać.

Kończąc...jak moje życie otarło się o pogrzebówkę, to przeanalizowałam wszystkich lekarzy u których byłam jako dorosła kobieta (jestem medykiem z wykształcenia więc niby powinno być łatwo) i przypomniałam sobie o takim co na mnie w prywatnej klinice krzyczał, ale chciał dobrze, wrzeszczał, że jak się nie zabiorę za siebie to za 10 lat będę miała zawał... I DOKŁADNIE ZA 10 LAT PRZESZŁAM CIĘŻ.KI ZAWAŁ, dziś już słucham Jego i jest dla mnie drogowskazem, Hematolog trzymający zespół za jaja, fachowiec jakich w Polsce mało. 

Z takim co mi się "miło" współpracowało (dla jasności TYLKO), od 10 lat w Sądzie się tłuczemy, jadł w moim domu twarogi, widział jak w piżamie latam ( bo rano czegoś potrzebował), jak znoszę śmierć mojego Taty i wiele innych rodzinnych spraw, poznał zwyczaje mojej rodziny, jaka jestem (teraz tamtej mnie już nie ma), taki miły ch... jest zdecydowanie bardziej groźny, od tego wrzeszczącego.

 

Opublikowano

Dziękuję,

Monika miała prawników, wszyscy byli "mili", a zabrakło w moim życiu właśnie TAKIEJ Moniki, co kopnie, pocieszy, opierdzieli, poda chustkę do nosa na gile, poczeka pod wc 3 raz w ciągu godziny (tak to się dzieje) wytłumaczy tego czego prawnicy nie tłumaczą, bo nie tłumaczą.

Dziś jestem na tych rozmowach prawników z klientami i nawet jak prawnik się stara mówić prostym językiem (o co zawsze proszę i przypominam) to przerywam i pytam ...czy Pan Panie Stefanie rozumie? Zazwyczaj odp...NIE! Prawnik mówi..cyt."...wtedy Pana pełnomocnik...a wierzyciel", a to trzeba, Pani Stefanie ja z Panem będę, a ten który chce od Pana pieniędzy...

Wiem, gdzie u mnie były błędy i nie pozwalam z doświadczenia aby ludzie je poczuli w realu.

Ogromne/największe problemy miałam z odbieraniem poczty z Sądów, mówiłam, że mdleje na poczcie i tak było, pytałam czy za konkretne pieniądze prawnik nie może korespondencji odbierać, jakie jest wyjście z sytuacji KU...Mać dziś mogę powiedzieć! Wystarczyło posadzić mnie na du..ie policzyć sobie za ten czas nawet sporo i wytłumaczyć, proszę korespondencję śledzić, ma Pani 14 dni na odbiór, a jak Pani mdleje TO TRZEBA UPOWAŻNIĆ PANI MĘŻA! I pani Moniko, proszę tam nosa nie wkładać tylko pisma przywozić do Kancelarii, a Pan Panie mąż niech Pan zrobi xero wszystkiego dla was i żyjcie, my jesteśmy abyście wy żyli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

My zadbamy o Panią, a Pani o nas...prosto, rynkowo.

Tym bardziej Bogdan, że ja b.dobrze zarabiałam BARDZO, uwielbiłam co robię, miałam cały czas odbiorców, a te g..na mnie mieliły na całej linii, odbierały siły, BO ZWYCZAJNIE NIE ROZUMIAŁAM TEGO CO i DLACZEGO SIĘ DZIEJE!!!

Wiesz co jest niesamowite, ja nie chciałam wygrać, nawet tego co mogłam, ja potrzebowałam TYLKO czasu. 

Potrzebowałam informacji, wysyłać będziemy listy do Sądu też w ostatnim momencie Pani Moniko I TAK zyskujemy ponad miesiąc a w tym czasie Państwo pracujecie, zbieracie pieniądze, tu się z częścią się dogadujemy...damy radę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! o WSZYSTKIM BĘDZIEMY informować. I jeszcze MEGA istotne, Pani Moniko proszę się zastanowić kto jest winny Pani pieniądze, tu nie ma litości, bo zaraz będą Pani potrzebne, proszę myśleć o sobie, o swojej rodzinie, proszę już nie być dawcą.

Zbrakło niby prostych wytycznych, ale najważniejszych. Że sukces się świętuje, robi plany na najbliższe tygodnie, pyta się CZY NIE MA PANI PYTAŃ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak coś Panią gryzie to proszę o telefon w sobotę, czy w niedzielę. Gdzie planujecie wakacje i należy pojechać (nawet 5 dni nad morzem), nic na poczcie nie powinno być w tym czasie, a życie macie ludzie jedno.

Na początku przez długi czas nie wiedziałam, że akta sprawy można zamówić i się z nimi zapoznać, łaziłam po rozprawach jak ciele z prawnikami PRZED ROZPRAWĄ NIEPRZYGOTOWANA (nigdy prawnik nie zaprosił mnie do Kancelarii, tylko prze rozprawą na ławce pod salą 15 minut przed...)i marzyłam patrząc na Sędzię, aby mieć dostęp do akt...Jak po latach się dowiedziałam, że akta się zamawia, to nikt nie przygotował mnie, że w Sądzie się kłamie...i znowu w czytelni akt torsje, płakanie, mdlenie, bo tam było napisane, że nie ma ze mną kontaktu, a jak po 10 razy w tygodniu dzwoniłam...czyli za mało, moja wina...Nie wytłumaczono mnie, że w Sądzie się kłamie bez konsekwencji (sprawy cywilne) i nawet jak ktoś kłamał w pismach, to jak nie brałam tego na poważnie, że pójdzie do Sądu, bo byłam pewna, że Nyska podjedzie i w kajdany go ubierze i tyle będzie po jego opowieściach. O przesuwaniu operacji ratującej życie i pójściu do Sądu na prochach p/ bólowych  z obawy, że jak nie pójdę to mnie aresztują, choć miałam papiery od biegłego Sądowego. Nawet nie warto pisać, pozew był na 22o tys. zł, podpisałam w Sądzie godząc się na wszystko na 270 tys. zł...mój prawnik obok, a jakże, tylko takiej Moniki nie było! Raz była rozprawa odwołana z powodu choroby Sędziego i taką akcję powód odwalił  pod salą, że to ja jestem z Sędzią w zmowie, że 2 miesiące dochodziłam do siebie, zastanawiając się jak przekonać tamtą stronę, że nie jest to prawdą, dodam, że prawnik mój siedzący obok milczał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie wyobrażam sobie dziś aby moi zadłużeni doznali takich doświadczeń...

O jakości tamtych pism prawników w moich sprawach nawet mówić nie będę (za to finansowo cenili się BARDZO, pytam za co????), dziś mądra dziewczyna zajmująca się w Kancelarii obiegiem korespondencji lepsze wypociny by napisała, a ile mam takich smaczków, apelacja oddalona, zażalenie oddalone... a na drugiej stronie krótkie uzasadnienie w sprawie, że złożono PO TERMINIE!

Sama pisałam pozew w swojej sprawie o pozbawienie wykonalności dużego BTE i uwalony cały, jak ktoś się pouczy, to w takich sprawach bez prawnika da radę, to nie międzynarodowe fuzje firm, ani arbitraż, nie róbmy z prawników BOGÓW.

Przez to że życie znam i się jego nażarłam umiem zadłużonemu podzielić ziemię i wiele innych czynności, o których prawnicy nie mają pojęcia, ale najważniejsze wiem jak z nim rozmawiać, zadłużony ma się NIE BAĆ, ma się orientować w swoich sprawach (tyle ile zniesie) rozwijać się, pracować, edukować, wstawiać zęby, pytać, jak coś go paraliżuje to trzeba mieć na to sposób, chętnie mądry mąż lub żona do współpracy, lub dzieci, sama osoba przy długach do 500 tys. zł, powyżej 1 miliona zł i rozproszonych potrzeba wparcia kogoś mądrego, niemiłego a mądrego, zorganizowanego, solidnego.

Jestem spokojna o to co robię, nikt kto tego nie przeżył łatwo mnie nie zastąpi...też wiele przeżyłeś i wiesz o czym piszę. Ostatnio jedna z kobiet lawirowała z odpowiedziami i mówi do mnie cyt. "...pani za bardzo osobiście do tego oddłużania podchodzi", to jej odpowiedziałam, że tą "obelgę" do CV sobie wpiszę; Ona ponad 15 lat w długach, dom okazały, "czuć piniądz" na każdym kroku, piękny, ale ząbkiem czasu naruszony, bo nie dbają obecnie, ale okolica TOP (budowali jej rodzice)za 700 tys. zł chcą licytować, dalej niech lawiruje...

Kilkukrotnie mówiłam prawnikom od cywilnych, że gdyby tak karniści pracowali na odwal jak ci co mnie wcześniej prowadzili, to chyba dobrze dla tych ignorantów by się to nie skończyło...

Na szczęście w tym całym gów...była intuicja i ogromna determinacja, oraz wspierający, kochany dom, a później poznałam kogoś mega inteligentnego, mojego przyjaciela który lubi się uczyć, ma wszystkie możliwe szkoły pokończone, MBA, łączy kropki, poszukuje i tak zaczęliśmy mnie odgruzowywać, co robimy do dziś...

Opublikowano

Ważna jest skuteczność a nie "miła gadka".

Po drugie co sądzę - to ponieważ w części zadłużanie to uzależnienie a uzależnienie to choroba zakłamania.

Moja rada do części dłużnikow - przstańcie kłamać, portfela i excela nie oszukacie. Zyskacie parę lat, które ja straciłem.

Opublikowano

Choroba zakłamania to raz. Dwa: choroba lenistwa i niedojrzałości. Pojawia się tu na forum wiele nowych osób, które, często na wyrost, przedstawiają swoją sytuację jako tragiczną, piszą, że nie chce im się żyć, straszą samobójstwem i jednocześnie oczekują cudownych recept. Ma być łatwo, lekko i bezboleśnie. Żeby windykacja nie dzwoniła, nie pisała listów do domu, żeby rodzina / partner nie wiedzieli, żeby nie trzeba było szukać dodatkowego / większego dochodu, żeby nie trzeba było nic zmieniać. Żeby wiedzę przekazać im w pigułce, bo nie chce im się zajrzeć do lupki albo przestudiować informacji pod podanym linkiem i jeszcze najlepiej wywróżyć im z fusów, jak do tego podejdzie sąd i w jakim terminie rozpatrzy. 

Pracowałem kiedyś w Niemczech jako zleceniobiorca polskiej firmy. Firma ta nie dotrzymywała warunków umowy. Sama zaś umowa była skonstruowana tak, że firma (zleceniodawca) w każdej chwili mogła przerwać zlecenie bez konsekwencji finansowych, z kolei zleceniobiorca w razie przerwania zlecenia musiałby zapłacić sporą karę finansową. Więc ludzie przymusowo siedzieli w DE do końca umowy mimo chęci powrotu do Polski. Mówili: "nic nie ugrasz, firma ma prawników. Ci, co się postawili, wrócili do Polski i im nie wypłacono części wynagrodzenia stanowiącego wartość kary finansowej, potem dzwonili, pisali e-maile i nic nie wskórali. Firma blokowała ich numery i miała ich d... Mogli sobie napisać żale na GoWorku". Nie posłuchałem tych rad -wróciłem do Polski. Firma oczywiście zagroziła, że nie wypłaci części wynagrodzenia. Napisałem oficjalne pismo z potwierdzeniem nadania i zwrotnym potwierdzeniem odbioru. Wygarnąłem w nim konkretne zapisy umowy, które firma (zleceniodawca) nie dotrzymała, które spowodowały, że miałem prawo przerwać wykonywanie zlecenia. Zagroziłem, że w razie nie dokonania wypłaty całego wynagrodzenia, które mi przysługuję, złożę pozew sądowy o wypłatę tych środkó jak również pozew do sądu pracy o stwierdzenie, iż pracowałem w ramach kodeksowej umowy o pracę, gdyż wykonywałem pracę cały czas pod nadzorem, w miejscu i terminie określonym przez zleceniodawcę. I co? Firma wypłaciła mi wszystkie pieniądze, których żądałem + zwróciła mi koszty wcześniejszego powrotu do Polski. Bo nie słuchałem biadolenia, że nic się nie da zrobić, a jak już sam zdecydowałem się na ruch, to zajrzałem do "paragrafów", zamiast siedzieć na telefonie i błagać firmę o litość. 

Opublikowano

Chyba Państwo niepotrzebnie się nakręcacie tak ostro tym tematem...Judy poprosiła tylko o poradę ?. Oczywiście komornik to nie jest urzędnik od głaskania po głowie..Ale nie ma po co tak ostro prać głowy komuś skoro już i tak ma komornika na głowie i go spłaca.

A więc podsumowując. Może Pani wysłać list za potwierdzeniem odbioru, albo udać się do kancelarii komornika i wyjaśnić na miejscu temat .

Powodzenia Judy. Obyś jak najszybciej pozbyła się egzekucji

Opublikowano
W dniu 17.03.2024 o 17:25, andrekost napisał(a):

Chyba Państwo niepotrzebnie się nakręcacie tak ostro tym tematem...Judy poprosiła tylko o poradę ?. Oczywiście komornik to nie jest urzędnik od głaskania po głowie..Ale nie ma po co tak ostro prać głowy komuś skoro już i tak ma komornika na głowie i go spłaca.

A więc podsumowując. Może Pani wysłać list za potwierdzeniem odbioru, albo udać się do kancelarii komornika i wyjaśnić na miejscu temat .

Powodzenia Judy. Obyś jak najszybciej pozbyła się egzekucji

Dziękuję za wsparcie! 

Otrzymałam na konto zwrot wpłaconej nadwyżki. Dziś odebrałam pismo, z którego wynika, że wierzyciel otrzymał całą kwotę, komornik naliczył swoje koszty - spłacone. I jest jakiś koszt 1,82 ?

Brak informacji, że temat zamknięty.. jutro siadam i pisze żeby mi to łopatologicznie napisał a nie po swojemu ;) Sądziłam, że jak ma zwrot nadpłaty od komornika to mogę uznać temat za zamknięty, ale tak jak napisałam pismo jest tak zawiłe, że działam dalej ;)

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.