Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Będzie chaotycznie ale postaram się wszystko opisać. W 2020 r mój ojciec otrzymał kredyt na 24 tyś zł w jednym z większych Banków. Kredyt nie był ubezpieczony, był spłacany regularnie z wpływającej emerytury na konto. Co ważne (był to wybór ojca) że ze mną i moją matką  nie utrzymywał kontaktu. Ojciec umarł w 2022r, zorganizowałem pogrzeb, miesiąc po śmierci udaliśmy się  się do notariusza i przyjęliśmy spadek po nim, był to udział w nieruchomości. Co ważne wartość udziału jest wyższa niż niespłacony kredyt. W czerwcu 2024r otrzymałem (moja mama też)list z banku że żądają spłaty nieuregulowanego kredytu prawie 16 tyś zł. W rozmowie z bankiem mówiłem że nie uznaję tego długu. I że skoro dali kredyt 70 letniemu emerytowi bez ubezpieczenia to jest to problem banku. Teraz złożyli pozwy na mnie i mamę  do e-sądu, referendarz postanowił o umorzeniu sprawy, powódka zaskarżyła postanowienie i sędzia wydał nakaz zapłaty. Czekam teraz na list z nakazem i napisze sprzeciwy.

 

I co teraz? E-sąd przekaże dokumenty do rejonu i będziemy czekać na sprawę. Czy jest sens się bronić skoro powód to bank który udzielił kredytu? Czy znaczenie przy rozprawie jest to że nie dostaliśmy wypowiedzenia umowy kredytowej tylko wezwanie do zapłaty, chodź bank twierdzi że wysłał wypowiedzenie. I czy znaczenie ma to że kredyt był spłacany regularnie a spłatę przerwała śmierć ojca. Czy jednak iść na ugodę z bankiem bo sprawa jest dla nas nie do wygrania? Dziękuję za podpowiedzi

 

Opublikowano

wszystko pięknie i ładnie ale spadek po ojcu przyjęliście, zatem pozostaje spłacić ten kredyt i zamknąć sprawę, 

Opublikowano

ok, twoje zdanie, ale że bank nie zadbał o ubezpieczenie przy człowieku 70 letnim to w porządku? co innego jakby to był czterdziestolatek czy pięćdziesięciolatek. Zresztą moja mama nie wyrażała zgody na kredy i nieruchomość nie była zabezpieczeniem kredytu

Opublikowano
7 minut temu, adam23a napisał(a):

ok, twoje zdanie, ale że bank nie zadbał o ubezpieczenie przy człowieku 70 letnim to w porządku? co innego jakby to był czterdziestolatek czy pięćdziesięciolatek. Zresztą moja mama nie wyrażała zgody na kredy i nieruchomość nie była zabezpieczeniem kredytu

ale to nie ma znaczenia, kredytobiorca zmarł, spadek został przyjęty, nie oczekuj od mojej osoby odpowiedzi w stylu "nie płać", niestety nie da się uniknąć spłacenia tego kredytu po zmarłym, owszem możesz przedstawiać swoje racje i zarzuty w pismach procesowych w sądzie ale fakt faktem, jest kredyt do spłacenia po zmarłym. 

Opublikowano
2 godziny temu, adam23a napisał(a):

Będzie chaotycznie ale postaram się wszystko opisać. W 2020 r mój ojciec otrzymał kredyt na 24 tyś zł w jednym z większych Banków. Kredyt nie był ubezpieczony, był spłacany regularnie z wpływającej emerytury na konto. Co ważne (był to wybór ojca) że ze mną i moją matką  nie utrzymywał kontaktu. Ojciec umarł w 2022r, zorganizowałem pogrzeb, miesiąc po śmierci udaliśmy się  się do notariusza i przyjęliśmy spadek po nim, był to udział w nieruchomości. Co ważne wartość udziału jest wyższa niż niespłacony kredyt. W czerwcu 2024r otrzymałem (moja mama też)list z banku że żądają spłaty nieuregulowanego kredytu prawie 16 tyś zł. W rozmowie z bankiem mówiłem że nie uznaję tego długu. I że skoro dali kredyt 70 letniemu emerytowi bez ubezpieczenia to jest to problem banku. Teraz złożyli pozwy na mnie i mamę  do e-sądu, referendarz postanowił o umorzeniu sprawy, powódka zaskarżyła postanowienie i sędzia wydał nakaz zapłaty. Czekam teraz na list z nakazem i napisze sprzeciwy.

 

I co teraz? E-sąd przekaże dokumenty do rejonu i będziemy czekać na sprawę. Czy jest sens się bronić skoro powód to bank który udzielił kredytu? Czy znaczenie przy rozprawie jest to że nie dostaliśmy wypowiedzenia umowy kredytowej tylko wezwanie do zapłaty, chodź bank twierdzi że wysłał wypowiedzenie. I czy znaczenie ma to że kredyt był spłacany regularnie a spłatę przerwała śmierć ojca. Czy jednak iść na ugodę z bankiem bo sprawa jest dla nas nie do wygrania? Dziękuję za podpowiedzi

 

Ryzyko procesowe w sporach z bankami jest niestety dużo większe, niż w przypadku parabanków i przyjęcie spadku ma tu drugorzędne znaczenie. A czy zawsze banki wygrywają? Nie, nie zawsze. A sam spadek w kontekście ew. sporu ma jedynie znaczenie w określeniu legitymacji biernej procesowej, czyli strony pozwanej przeciwko której przysługuje roszczenie. Później dopiero zaczyna się rozmowa, co ojciec podpisał, ile spłacił, czy skutecznie umowa wypowiedziana, czy wpłaty prawidłowo rozksięgowano, czy roszczenie prawidłowo wyliczone itd itd. Wiadomo, że przegrana to najczęściej duże koszty dodatkowe i niestety zagrożenie egzekucją, gdyby bank się nie zgodził na spłatę w ratach (ugodę) po procesie.

 

Nie żebym zachęcał do procesu z bankiem. Wskazuję jedynie nieco inny punkt widzenia.

Opublikowano

Dziękuję panie Łukaszu że zechciał pan odpowiedzieć, jeżeli można mam jeszcze takie pytanie

 

1. czy dla sprawy ma znaczenie to że nie otrzymaliśmy my (ja i mama) wypowiedzenia umowy kredytu? bo pod tą datą na która powołuje się powód  jest tylko wezwanie do zapłaty. A nie ostateczne wezwanie do zapłaty czy wypowiedzenie umowy kredytu

2. czy po prostu jak sprawa trafi już do rejonu to bank przyśle ostateczne wezwanie do zapłaty i wypowiedzenie umowy i wszystko będzie w porządku?

3. koszty zastępstwa procesowego teraz na nakazie z e-sądu mam 250 zł, czy jak sprawa trafi do rejonu te koszty będą bez zmian czy jednak bank zażąda większych pieniędzy czyli 3600 zł?

 

Opublikowano
3 minuty temu, adam23a napisał(a):

1. czy dla sprawy ma znaczenie to że nie otrzymaliśmy my (ja i mama) wypowiedzenia umowy kredytu? bo pod tą datą na która powołuje się powód  jest tylko wezwanie do zapłaty. A nie ostateczne wezwanie do zapłaty czy wypowiedzenie umowy kredytu

Wypowiedzenie mógł dostać ojciec, a spadkobiercy wchodzą w jego buty.

 

3 minuty temu, adam23a napisał(a):

3. koszty zastępstwa procesowego teraz na nakazie z e-sądu mam 250 zł, czy jak sprawa trafi do rejonu te koszty będą bez zmian czy jednak bank zażąda większych pieniędzy czyli 3600 zł?

Na jaką kwotę jest pozew?

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
W przypadku dziedziczenia długu po zmarłym kredytobiorcy, spadkobiercy wstępują w prawa i obowiązki zmarłego, co oznacza, że odpowiadają za niespłacone zobowiązania do wysokości wartości przyjętego spadku. Przyjęcie spadku z długami wiąże się z koniecznością spłaty pozostałego kredytu, nawet jeśli nie było ubezpieczenia kredytu. Warto jednak pamiętać, że banki mają obowiązek rzetelnego informowania i zabezpieczania swoich interesów, a w praktyce mogą pojawić się kwestie dotyczące prawidłowości wypowiedzenia umowy kredytowej czy rozliczeń wpłat. W sytuacji sporu sądowego spadkobiercy mogą podnosić zarzuty dotyczące niewłaściwego postępowania banku, jednak ryzyko procesowe i ewentualne koszty są istotne i należy je uwzględnić w planowaniu dalszych działań. Warto również zwrócić uwagę na to, że dziedziczenie długów jest ograniczone do wartości aktywów odziedziczonych w spadku, co oznacza, że odpowiedzialność nie przekracza wartości majątku spadkowego. W takich sytuacjach pomocne jest dokładne przeanalizowanie umowy kredytowej, dokumentacji oraz ewentualnych pism banku, a także monitorowanie postępów sprawy w sądzie. Zrozumienie tych mechanizmów jest kluczowe dla świadomego zarządzania zobowiązaniami po zmarłym kredytobiorcy.

#kredyt #spadek #dziedziczeniedlugow
Opublikowano
3 minuty temu, adam23a napisał(a):

Prawie 16 tyś

Jak przegrasz to kosztów zrobi się na ok 4000 zł.

Opublikowano

Rozumiem, ale czy argument w sądzie "braku staranności" banku w daniu 24 tyś kredytu bez ubezpieczenia 70-latkowi ma znaczenie? Ojciec spłacał kredyt półtora roku zanim umar)ł. 

Opublikowano
11 minut temu, adam23a napisał(a):

Rozumiem, ale czy argument w sądzie "braku staranności" banku w daniu 24 tyś kredytu bez ubezpieczenia 70-latkowi ma znaczenie? Ojciec spłacał kredyt półtora roku zanim umar)ł. 

Może mieć. Ogólnie orzecznictwo i zmiany w przepisach podążają w tą stronę, że to instytucje finansowe mają myśleć za klienta a nie odwrotnie. Parafrazując.

Opublikowano

Dziękuję za odpowiedź. Ale czy taki argument wystarczy żeby oddalić pozew banku? Czy jednak szansę są za małe na naszą wygraną? 

Opublikowano
7 minut temu, adam23a napisał(a):

Dziękuję za odpowiedź. Ale czy taki argument wystarczy żeby oddalić pozew banku? Czy jednak szansę są za małe na naszą wygraną? 

Przeczytaj może raz jeszcze co wyzej napisałem.

Opublikowano
2 godziny temu, adam23a napisał(a):

Dziękuję za odpowiedź. Ale czy taki argument wystarczy żeby oddalić pozew banku? Czy jednak szansę są za małe na naszą wygraną? 

Ale się uparłeś, rzecz w tym że w Polsce długi się dziedziczy, dla banku sprawa jest prosta: spadek po tatusiu to się fajnie przytuliło ale spłacać dług to już be niedobra rzecz, bank nie ma obowiązku ubezpieczenia kredytu więc może udzielić go nawet 80-latkowi jak wie że jest np. właścicielem mieszkania bo spadkobiercy go spłacą (a jeżeli nie ma spadkobierców mieszkanie pójdzie pod młotek).

Opublikowano
13 godzin temu, Graveland napisał(a):

Ale się uparłeś, rzecz w tym że w Polsce długi się dziedziczy, dla banku sprawa jest prosta: spadek po tatusiu to się fajnie przytuliło ale spłacać dług to już be niedobra rzecz, bank nie ma obowiązku ubezpieczenia kredytu więc może udzielić go nawet 80-latkowi jak wie że jest np. właścicielem mieszkania bo spadkobiercy go spłacą (a jeżeli nie ma spadkobierców mieszkanie pójdzie pod młotek).

dlaczego zabierasz głos jak nie znasz naszej historii? Na ten dom zapracowali moi dziadkowie i tylko "dzięki" mojej mamie( bo uparła się że dla dobra rodziny i dzięki  namowom ojca) wymusiła wpisanie ojca jako współwłaściciela choć dziadkowie protestowali. Nie był ani dobrym mężem ani ojcem, mieliśmy dzięki niemu tylko masę kłopotów i wstydu. Więc dlaczego tak piszesz?

Opublikowano
Godzinę temu, adam23a napisał(a):

dlaczego zabierasz głos jak nie znasz naszej historii? Na ten dom zapracowali moi dziadkowie i tylko "dzięki" mojej mamie( bo uparła się że dla dobra rodziny i dzięki  namowom ojca) wymusiła wpisanie ojca jako współwłaściciela choć dziadkowie protestowali. Nie był ani dobrym mężem ani ojcem, mieliśmy dzięki niemu tylko masę kłopotów i wstydu. Więc dlaczego tak piszesz?

Ale co ma Twoja historia do faktów? myślisz że bank czy sąd będzie to interesowało? Napisałem to samo co napisali już @robinson21 i @lukaszb tylko prościej, problem jest że nie chcesz przyjąć pewnych faktów że w Polsce w skład masy spadkowej wchodzą zarówno aktywa, jak i pasywa. Zmarły pozostawił po sobie długi a spadek przyjąłeś więc należy te długi spłacić a Ty kombinujesz żeby mieć ciastko i zjeść ciastko, w mojej opinii masz małe szanse i jeszcze dojdą dodatkowe koszta jak wyżej pisali ok. 4000 zł, argument że bank nie ubezpieczył kredytobiorcy jest śmieszny bo nie ma takiego obowiązku, równie dobrze bank może powiedzieć że kredytobiorca mógł się sam ubezpieczyć bo taka opcja też jest. Więc jak widzisz od strony prawnej to raczej będziesz miał ciężko, nie masz żadnych argumentów w walce z bankiem.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.