Skocz do zawartości

Czy przestać spłacać PKO i ratować się małymi krokami?


Sandra667

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć wszystkim,
piszę, bo już nie daję sobie rady psychicznie. Mam dziecko, ledwo wiążę koniec z końcem, a długi mnie po prostu duszą.

Aktualnie mam 9 spraw u komornika, na łączną kwotę ponad 100 tysięcy złotych. Pracuję, zarabiam 4700–4900 zł, ale komornik zabiera wszystko powyżej kwoty wolnej od potrąceń – na rękę zostaje mi niecałe 3550 zł miesięcznie.

Dodatkowo:

  • mam dwie ugody z Krukiem, które opłacam regularnie,

  • i dwa kredyty bankowe:

    • pierwszy to końcówka, zostało ok. 2600 zł do spłaty,

    • drugi to duży kredyt w PKO – ponad 39 000 zł. Był już restrukturyzowany, teraz rata to ok. 750 zł miesięcznie, rozłożona na chyba 15 lat. Odsetki są ogromne.

Wszystkie sprawy mają już nadane klauzule wykonalności, komornicy działają. Staram się nie użalać nad sobą, ale po prostu siadam wieczorem i płaczę, bo nie wiem, jak długo jeszcze tak wytrzymam. Do tego dochodzą koszty życia i utrzymania dziecka.

Coraz częściej myślę o tym, żeby zawiesić spłatę PKO i te 750 zł miesięcznie przekierować na mniejszych komorników – takich po 1000–3000 zł. Może udałoby się coś spłacić szybciej, zamknąć jedną-dwie sprawy, złapać oddech psychicznie. PKO i tak ma te odsetki chore, a 15 lat spłaty to niewolnictwo.

Pytanie do Was – czy takie "pchanie kredytu w komornika" ma w ogóle sens?
Czy ktoś z Was robił coś podobnego? Czy bank bardzo szybko reaguje wypowiedzeniem umowy, czy jest jakaś szansa, że chwilę potrwa, zanim cokolwiek się stanie?

Będę wdzięczna za każde słowo – wsparcie, doświadczenie, cokolwiek.
Czuję się z tym wszystkim potwornie samotna, ale wiem, że nie jestem jedyna, która przez to przechodzi.

Opublikowano
27 minut temu, Sandra667 napisał(a):

Cześć wszystkim,
piszę, bo już nie daję sobie rady psychicznie. Mam dziecko, ledwo wiążę koniec z końcem, a długi mnie po prostu duszą.

Aktualnie mam 9 spraw u komornika, na łączną kwotę ponad 100 tysięcy złotych. Pracuję, zarabiam 4700–4900 zł, ale komornik zabiera wszystko powyżej kwoty wolnej od potrąceń – na rękę zostaje mi niecałe 3550 zł miesięcznie.

Dodatkowo:

  • mam dwie ugody z Krukiem, które opłacam regularnie,

  • i dwa kredyty bankowe:

    • pierwszy to końcówka, zostało ok. 2600 zł do spłaty,

    • drugi to duży kredyt w PKO – ponad 39 000 zł. Był już restrukturyzowany, teraz rata to ok. 750 zł miesięcznie, rozłożona na chyba 15 lat. Odsetki są ogromne.

Wszystkie sprawy mają już nadane klauzule wykonalności, komornicy działają. Staram się nie użalać nad sobą, ale po prostu siadam wieczorem i płaczę, bo nie wiem, jak długo jeszcze tak wytrzymam. Do tego dochodzą koszty życia i utrzymania dziecka.

Coraz częściej myślę o tym, żeby zawiesić spłatę PKO i te 750 zł miesięcznie przekierować na mniejszych komorników – takich po 1000–3000 zł. Może udałoby się coś spłacić szybciej, zamknąć jedną-dwie sprawy, złapać oddech psychicznie. PKO i tak ma te odsetki chore, a 15 lat spłaty to niewolnictwo.

Pytanie do Was – czy takie "pchanie kredytu w komornika" ma w ogóle sens?
Czy ktoś z Was robił coś podobnego? Czy bank bardzo szybko reaguje wypowiedzeniem umowy, czy jest jakaś szansa, że chwilę potrwa, zanim cokolwiek się stanie?

Będę wdzięczna za każde słowo – wsparcie, doświadczenie, cokolwiek.
Czuję się z tym wszystkim potwornie samotna, ale wiem, że nie jestem jedyna, która przez to przechodzi.

Podstawowe pytanie: odbierałaś osobiście nakazy zapłaty z sądów?

Opublikowano

Zgadza się, po prostu wstyd powiedzieć, olałam temat stwierdzając "niech sobie idzie" jednak po pół toku tego komornikowania już widzę, że to nie ma sensu. W PKO mam 3 "aktywnych" i komorasów, a reszta ma status oczekiwania na zbieg.

Wypiszę zajęcia

  • 16172
  • 25913
  • 5317
  • 2323
  • 4458
  • 4200
  • 1651
  • 31514
  • 15080

Myślę, że jaby wrzucić PKO do komorasa to możnaby ugryść te najmniejsze. Ale co dalej j ?

Opublikowano
5 minut temu, Sandra667 napisał(a):

Zgadza się, po prostu wstyd powiedzieć, olałam temat stwierdzając "niech sobie idzie"

Czyli wszystkie nakazy odebrane były osobiście i wrzucone do szuflady?

Opublikowano

Nie, uzupełniałam, wykazy majątku i kontaktowałam się w sprawie zbiegów.

Początkowo walczyłam z chwilówkami na poziomie epu, później sąd ale mój jest nieprzychylny i klepał wszystko jak leci. Stąd te problemy, zastanawia mnie jakim cudem nawet 1 sprawy nie wygrałam, nawet o głupie 1000 złotych zostało przyklepane.

Z tego co czytałam na forum ludzi się sądzą i wygrywają... ale nie w Lubelskim ?

Opublikowano
6 minut temu, Sandra667 napisał(a):

Nie, uzupełniałam, wykazy majątku i kontaktowałam się w sprawie zbiegów.

Początkowo walczyłam z chwilówkami na poziomie epu, później sąd ale mój jest nieprzychylny i klepał wszystko jak leci. Stąd te problemy, zastanawia mnie jakim cudem nawet 1 sprawy nie wygrałam, nawet o głupie 1000 złotych zostało przyklepane.

Z tego co czytałam na forum ludzi się sądzą i wygrywają... ale nie w Lubelskim ?

Korzystałaś z pomocy kancelarii? 

Nie próbowałaś się dogadać po przegranej? 9 wierzycieli poszło do komornika, to nikt się nie zgodził na spłatę ratalną? ? 

Opublikowano

Korzystałam, jednak nic mi nie pomogła.

Z tym dogadywaniem to dwóch poszło, ale trzeci się nie zgodził i ściął mi "nadwyżkę" pensji, a potem sam zrezygnował z egzekwowania bo wszystko przeniosło się do komornika bliżej miejsca zamieszkania.

Oprócz w/w komorników jeszcze jedna dobra dusza każe spłacić 1400 w ciągu pół roku, na razie wpłacam ile mogę by się jej pozbyć,

Po "rodzinie" też mam z 1500 więc sytuacja jest kryzysowa, nie wiem właśnie co z tym bankiem. 215 rat przeraża :|

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Nie należy przerywać spłaty kredytu w PKO, lecz warto przygotować realny plan oddłużania, który uwzględni wszystkie zobowiązania i możliwości finansowe. Kluczowe jest ustalenie budżetu, kontrola wydatków oraz negocjacje z wierzycielami, w tym bankiem, w celu restrukturyzacji zadłużenia, np. poprzez wydłużenie okresu spłaty lub zawieszenie rat, co może obniżyć miesięczne obciążenia.

W sytuacji dużego zadłużenia i wielu spraw u komornika, ważne jest, aby nie podejmować działań pogarszających sytuację, takich jak zaprzestanie spłat czy zaciąganie kolejnych zobowiązań. Lepiej jest działać systematycznie, spłacając zobowiązania krok po kroku, zgodnie z ustalonym planem, który uwzględnia priorytety i możliwości finansowe dłużnika.

#oddłużanie #restrukturyzacja-kredytu #plan-spłaty
Opublikowano
1 minutę temu, Sandra667 napisał(a):

Korzystałam, jednak nic mi nie pomogła.

Z tym dogadywaniem to dwóch poszło, ale trzeci się nie zgodził i ściął mi "nadwyżkę" pensji, a potem sam zrezygnował z egzekwowania bo wszystko przeniosło się do komornika bliżej miejsca zamieszkania.

Oprócz w/w komorników jeszcze jedna dobra dusza każe spłacić 1400 w ciągu pół roku, na razie wpłacam ile mogę by się jej pozbyć,

Po "rodzinie" też mam z 1500 więc sytuacja jest kryzysowa, nie wiem właśnie co z tym bankiem. 215 rat przeraża :|

Masz jakiś majątek na siebie? 

 

Opublikowano
42 minuty temu, Sandra667 napisał(a):

20 letni samochód i właściwie tyle ? Mieszkam u rodziny.

Nie myślałaś o upadłości? 

Opublikowano

Właściwie to chcialabym tego uniknąć, nigdy nie wiadomo w jakim miejscu będę za te kilka, kilkanaście lat.  

Opublikowano
14 minut temu, Sandra667 napisał(a):

Właściwie to chcialabym tego uniknąć, nigdy nie wiadomo w jakim miejscu będę za te kilka, kilkanaście lat.  

Rozumiem. Upadłość to jest ostateczność, ale spłata tych komorników + tyle lat kredytu zajmie sporo, sporo czasu... Odnośnie banku, to zanim trafi do komornika, też trochę czasu minie. Dług się zwiększy o odsetki za opóźnienie, nie licząc kosztów sądowych i egzekucji komorniczej. Oczywiście to Ty decydujesz, jaka droga jest dla Ciebie najlepsza. Mądrych decyzji i powodzenia życzę ?✊. 

Opublikowano

Ja bym poszedł w upadłość. Przez okres pracy syndyka i tak będzie Ci zostawać ta minimalna, a tym samym odejdą Ci ugody i kredyty do spłaty. Ponadto to więcej niż pewne, że wszyscy wierzyciele się nie zgłoszą do Twojej upadłości, więc do spłaty będzie zawsze trochę mniej. Przy optymistycznej wersji 3-4 lata i będziesz po wszystkim. Wpisem w BIK odnośnie upadłości bym się nie przejmował. Nie narobisz przynajmniej drugi raz takiego kłopotu sobie i rodzinie. Ja w trakcie upadłości zacząłem zupełnie inaczej gospodarować swoimi finansami i np. z tych 3500 miesięcznie jestem w stanie sobie coś odłożyć, a wcześniej miałem przeszło dwa razy tyle i wrąbałem się w bagno, w którym sukcesywnie tonąłem. Przemyśl temat upadłości. @Sandra667

Opublikowano

to fakt, widmo upadlosci zmienia wszystko. Ja sobie zrobilem w koncu budzet gdzie nei dokladam z kredytow.

Opublikowano

Ja się zastanawiam nad tą upadłością, mąż ma swoje konto na które wpływa jego wypłata. Części długów to rolowane od dawna chwilówki., zaciągnięte jeszcze przed ślubem. 

 

Niestety nie mamy intercyzy, ale nawet jakby ją teraz podpisać (ślub odbył się 3 lata wstecz), nie mamy wspólnych kont to sprawa wydaje się zagmatwana. 

Czytałam, że intercyza musi trwać minimum 2 lata, mąż o moich długach nic nie wiedział. 

 

majatek wspólny to właściwie tyle co nic, mieszkamy u moich rodziców, mąż od kilku miesięcy zbiera wszystkie paragony, ale nie wiem jak to ugryźć. 

 

Zatem do samej upadłości to jeszcze z dwa lata, tylko dalej czytam fora i nie wiem jak się za to zabrać. Dobrze by było zabezpieczyć dziecko, zrobiłam głupotę ale mądry Polak po szkodzie. 

 

Opublikowano

Mam takie szybkie pytanko, mając tyle spraw u komornika mogę mu dopłacać ? Np. po 500 złotych do jednej, konkretnej sprawy by się jej pozbyć ? Czy taka wpłata dzielona jest po wszystkich wierzycielach ?

Opublikowano
5 godzin temu, Sandra667 napisał(a):

Mam takie szybkie pytanko, mając tyle spraw u komornika mogę mu dopłacać ? Np. po 500 złotych do jednej, konkretnej sprawy by się jej pozbyć ? Czy taka wpłata dzielona jest po wszystkich wierzycielach ?

zapewne komornik będzie dzielić na wszystkich wierzycieli,

Opublikowano
6 godzin temu, Sandra667 napisał(a):

Mam takie szybkie pytanko, mając tyle spraw u komornika mogę mu dopłacać ? Np. po 500 złotych do jednej, konkretnej sprawy by się jej pozbyć ? Czy taka wpłata dzielona jest po wszystkich wierzycielach ?

Można chyba płacić prosto do jednego wierzyciela. Wtedy on powinien poinformować komornika o twoich wpłatach. Nie wiem dokładnie jak to działa musisz poczytać.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.