Skocz do zawartości

Działania windykacji Visset.


Mariusz87

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, chciałbym uzyskać odpowiedź co mogę uczyć z takimi działaniami jak opisuje poniżej. W mojej ocenie jest to łamanie prawa ale oczywiście mogę się mylić. 

Pożyczkę w Visset wziąłem będąc w pętli zadłużeń w 2018 roku. Pożyczka na kwotę 3500 zł. 

Wtedy udało mi się wpłacić po kilku tygodniach od wymagalnego terminu 500 zł. 

W między czasie na profilu zauważyłem jakieś poręczenie z innej spółki i kwota ta wzrosła o koszty poręczenia o 1058 zł. 

Stwierdziłem, że nie będę płacić za jakieś fikcyjne poręczenia na które się nie zgadzałem nigdy nic nie podpisywałem. Lata mijały Visset wpisało mnie w BIK i na giełdę długów ale nie robiło to na mnie wrażenia. 

Na maila codziennie przychodzą maila o przypomnieniu poręczenia, o tym że z każdym dniem rosną odsetki. Na dzień dzisiejszy to 4754 zł. Jeszcze doliczają sobie jakieś koszta co daje prawie 10 tys zł zobowiązania. 

W końcu na jednego maila odpisałem, że nie zamierzam spłacać ich fikcyjnych poręczeń ani kwot wyliczonych z kosmosu i że dług jest przedawniony, i tu zaczyna się meritum  sprawy: 

Na wiadomość mailową pracownik Visset odpowiedział mi najpierw tak:

"W wojsku tak uczą, czy jako zawodowy dłużnik próbuje coś Pan zrozumieć- coś tam dzwoni, ale nie w tym kościele? ;)"

 

Odpisałem, że: Możecie sobie straszyć, mnie to niezbyt rusza. Wiele spraw przegraliście więc czekam i ja na sąd który obali wasze nielegalne praktyki 

 

Pracownik Visset:

"Uhm, a dane publikowane w Internecie są bezpodstawne.
Każdy dłużnik tak twierdzi :)

Od straszenia są duchy, ale jeśli jest Pan bojaźliwy, to ogromie współczuję.

W przeciwieństwie do Pana- my się nie boimy, sumienie mamy czyste."

 

Moja odpowiedź:

"Jedyne czego się boje to śmierci. Na pewno nie Was"

 

Odpowiedz pracownika Visset:

"

Panie *******(moje nazwisko), żeby tyle czasu Pan poświęcał na spłatę swoich długów, a nie na wymyślanie rzeczy nie mających związku ze sprawą, zapewne nie miałby Pan takiej historii płatniczej.
Proszę może  zadbać o dzieci i ciężarną żonę, ponieważ nie daje Pan dobrego przykładu- zwłaszcza dzieciom.
Jest Pan klasycznym dłużnikiem, który nie bierze odpowiedzialności za swoje długi, a my jesteśmy od tego, aby ludzi takich jak Pan edukować.
 
 
Tym samym, zmobilizował nas Pan do czynności terenowych.
Przyjedziemy na jakiś mecz, trening piki nożnej syna, zobaczymy Pana odwagę :) jak wytłumaczy Pan dziecku ze tata jest złodziejem."
 
Odpisałem na to:
"Zapraszam, przy okazji nagram całe zajście aby mieć dowód na łamanie prawa"
 
Na co pracownik Visset odpisał:
 
"Nie musimy mieć zaproszenia, ma Pan pełne prawo do utrwalania materiału z czynności.
Każdy z naszych Pracowników Terenowych ma kamerkę nasobną, takie nagrania są podstawą przy czynnościach, lata praktyki uczą nas jaką dłużnicy mają bogatą wyobraźnię i skłonności do konfabulacji :)
 
Powyższym kończymy korespondencję, ponieważ Pana wiadomości nie zawierają merytoryki i nie wnoszą nic do sprawy,
Do zobaczenia."
 
---------------
Moje pytanie brzmi, czy można gdzieś to zgłosić ? Ale tak sensownie. Czy spełnia to znamiona złamania prawa przez ich pracownika ? 
Jeśli tak to do jakiej instytucji udać się najlepiej?
Co ogólnie zrobić ze sprawą? Czy dobrze rozumiem, że jest ona przedawniona ? 
Jakie są Wasze doświadczenia z nimi i tymi poręczeniami przez spółkę córkę ?
 
Opublikowano

jesli 2018 i nic nie bylo robione to przedawnione. A ta korespondencja to tylko oznaka glupoty windykatora i dzialania tejze firmy.Czy cos mozna zrobic? pewnie jakby sie uprzec to mozna ale czy  jest sens? Wiesz, jest takie przyslowie "Nie tykaj g.... bo smierdzi". 

 

Jesli oni twierdza ze dlug jest ok to niech ida do sadu, sad rozwazy ich argumenty, papiery itd:)

Opublikowano

A czy w razie pojawienia się przykładowego delikwenta z tej firmy np na treningu (jestem trenerem) mogę wezwać policję ?

Opublikowano
W dniu 6.08.2025 o 12:16, Mariusz87 napisał(a):

A czy w razie pojawienia się przykładowego delikwenta z tej firmy np na treningu (jestem trenerem) mogę wezwać policję ?

Nie musisz nikogo wzywać bo nikt nie przejedzie, pierwsza zasada to z windykacjami się nie podejmuje dyskusji tylko blokuje domenę w mailu żeby spam nie przychodził i masz spokój. Większość windykatorów to przygłupy i prymitywy które nie znają podstaw k.p.c a jak twierdzą że pieniądze im się należą to zaproś ich do sądu tam mogą udowadniać swoje rację, ale wiadomo że w przypadku wątpliwych długów łatwiej jest im wiele lat "nękać" niż iść do sądu a może dłużnik z czasem zmięknie i zapłaci jakieś 15000 zł wyjęte z kapelusza.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.