Skocz do zawartości

Nowa rekomendacja S


Pytanie5

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Może to zabrzmi kontrowersyjnie, ale uważam ze najlepiej by było dla tych którzy teraz chcą kupić mieszkanie, aby KNF nareszcie zupełnie zakazał kredytów walutowych, a socjalistyczna Rodzina na Swoim się skończyła (na rynku wtórnym i pierwotnym). Do tego żelazna reguła ze człowiek może wziąć kredyt hipoteczny na kwotę maksymalnie równą dochodom za 3 lata np. zarabiasz 4.000 zł netto, dostaniesz maks. 36x4.000 zł, czyli 144.000 zł i to tylko w złotówkach lub tylko w walucie w której zarabiasz.

 

Ceny lokali natychmiast poszłyby w dól do cen normalnych i chore eldorado spekulacyjne poszłoby w niebyt. Mieszkania służyłyby do mieszkania, a nie do rabowania ludności przez banki i tabuny pośredników nieruchomości.

 

Czy to normalne że człowiekowi który zarabia 3000 zł netto oferuje się kredyty na 30-40 lat w wysokości prawie 300.000 zł oprocentowane na ponad 5% przy 10-20% wkładzie własnym w inwestycję budowlaną?!?!? Albo chore kredyty na 110% inwestycji budowlanej (de facto na mieszkanie, samochód i inne gadżety)?!?!? Albo to że Rząd z pieniędzy publicznych dosypuje bankom pieniędzy spłacając odsetki kredytowe (RnS - developerzy i tak dopasowują ceny do limitów)?!?!? Powoduje to, że prawie nikt z nas nie mieszka w mieszkaniu na które go tak na prawdę stać, a same mieszkania nie kosztują tyle ile są warte, a właśnie tyle ile wciśnie nam kredytu bank i pośrednik na prowizji procentowej (czyli dużo za dużo). Pośrednikowi wszystko rybka czy to w ogóle ktoś spłaci, bo On bierze prowizję i do widzenia, więc lepiej biedakowi "załatwić" więcej kredytu niż mniej. Kredytobiorcy zamiast brać tyle kredytu ile potrzebują i na ile ich stać, biorą kredyt "aż pod korek". Rynek finansowy jest cały czas na krawędzi i wystarczy tylko małe "krachhhhh", jakaś plotka że komuś bank nie zwrócił depozytu i domek z kart się rozsypie. Obławiają się przy tym bankowcy (członkowie zarządów i rad bankowych), pośrednicy na prowizjach, spółki developerskie (będące własnością banków) itd. itd. Bank zarabia na Nas 2 razy: po pierwsze jako akcjonariusz firmy developerskiej (wielkie marże na metrze kwadratowym), a drugi raz na kredycie na to samo, mocno przepłacone mieszkanie w kosmicznej wysokości na 40 lat i na 4-5-6% i ze spreadem walutowym.

 

NIE MA TO NIC WSPÓLNEGO Z WOLNYM RYNKIEM. Na wolnym rynku mieszkanie kosztuje nie tyle ile kredytu da bank, a tyle ile najwięcej zaoferuje nabywca.

 

Jest to chore i MUSI się skończyć za kilkanaście lat gigantycznym kryzysem hipotek, takim jak w USA (eksmisje na bruk lub nacjonalizacja banków za pieniądze podatników).

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.