Skocz do zawartości

Problem z Rubikon - brak odpowiedzi na maile.


revengex3

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, potrzebuję zasięgnąć porady dotyczącej prowadzonej windykacji mojego długu w Rubikon. Od początku przejęcia cesji informowałam ich o mojej gotowości do spłaty długu i chęci dogadania się. Ustaliłam telefonicznie w sierpniu 2025 (pierwsza wpłata ustalona na wrzesień 2025) z Panią zajmującą się moją sprawą, że będę wpłacała 1000 zł co miesiąc do 3 dnia każdego miesiąca. I tak robiłam, bez żadnych opóźnień. Jednak na profilu klienta zauważyłam, że odsetki rosną w zastraszającym tempie i te 1000 zł to idzie praktycznie tylko na nie (np. 3.11 odsetki wynosiły 290 zł, a 14.11 już 399 zł), więc skontaktowałam się z nimi prosząc o formalną ugodę, która będzie zawierała harmonogram spłat i jasne warunki spłaty (to nie moje jedyne zobowiązanie, wszędzie mam dogadane spłaty w sposób, który jest jasno określony i na czas spłaty nie ma naliczanych odsetek przy formalnej ugodzie, np. z b2impact). Dostałam odpowiedź, że oni takich rzeczy nie robią. Dalej ich męczyłam, ale płaciłam zgodnie z ustaleniami, które były do tej pory. Wstępnie dostałam informację, że po 6 msc regularnych wpłat MOŻE zaproponują mi ewentualną ugodę. Nie chciałam odpuścić, bo naprawdę 700 zł miesięcznie na odsetki w życiu nie pozwoliłoby mi realnie spłacić takiego długu, mimo szczerych chęci. To takie kręcenie się w kółko, bo przez 4 msc wpłacania po 1000 zł kapitał realnie zmalał o 1229,14 zł...


Dalej pisałam mejle z prośbą o jasne stanowisko dotyczące ugody bez naliczania odsetek lub przedstawienia mi warunków, które oni mogą zaproponować (u nich na stronie można sobie samemu deklarować co miesiąc kwotę wpłaty i w zasadzie nic więcej, a to chyba w żaden sposób nie chroni mnie jako konsumenta). Mejle ode mnie wyszły: 2.12.2025, 3.12.2025, 4.01.2026, 13.01.2026 i jak możecie się spodziewać lub nie to Rubikon zapadł się pod ziemię. Od 2.12.2025 nie odpisali na żadną moją wiadomość, a wysyłałam je do osoby prowadzącej moją sprawę, ale również do ogólnego działu windykacji. W efekcie utraty zaufania, że nie ma z nimi kontaktu napisałam wiadomość (jeszcze w grudniu 2025), że wstrzymuję wpłaty do czasu wspólnych ustaleń jak to ma dalej wyglądać i od tego czasu przypominałam się mejlowo, że dalej nie mam odpowiedzi. Obudzili się 13.01.2026 pisząc, że "Z powodu braku ustalonej wpłaty, porozumienie zawarte w sprawie spłaty zostało zerwane. Sprawa zostanie przekazana do postępowania sądowego. Proszę o wpłatę zaległej raty w dniu 13.01.26r. bądź kontakt telefoniczny" i ja odpisałam im niemal natychmiast, że nie można zerwać czegoś czego nie ma i że mimo moich wielokrotnych próśb nie odpowiadają na moje wiadomości. No i dalej jest cisza...


W związku z tym nie wpłaciłam im styczniowej raty i nie wiem co zrobić dalej. Jak mogę płacić komuś kto nie odpowiada na wiadomości i jak w ogóle w świetle prawa ma się spłata takich odsetek? Przecież przy kwocie ponad 50 tys jest to praktycznie niemożliwe. Chcę płacić, podkreślam im to w każdej wiadomości, jestem gotowa zacisnąć pasa i wpłacać jeszcze więcej niż 1000 zł miesięcznie, ale muszę wiedzieć, że nie idzie to na same odsetki i że ma jakiś realny koniec. 

Czy ktoś był w takiej sytuacji? Jak to ogarnąć? To naprawdę jedyne miejsce, w którym nie mogę się dogadać, nie mogę nawet tak naprawdę nawiązać z nimi kontaktu, bo nie odpowiadają na moje wiadomości. 

 

Podstawowe informacje o zadłużeniu z panelu klienta na 19.01.2026: 

- tryb: polubowny

- łączna kwota zobowiązania: 51 379,41 zł 

- kapitał: 50 150,27 zł 

- koszty sądowe/komornicze: 0 zł 

- suma dokonanych wpłat: 4000 zł (wpłata co miesiąc po 1000 zł)

Będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc i podpowiedź co z tym zrobić dalej. 

 

 

Opublikowano
18 minut temu, revengex3 napisał(a):

Cześć, potrzebuję zasięgnąć porady dotyczącej prowadzonej windykacji mojego długu w Rubikon. Od początku przejęcia cesji informowałam ich o mojej gotowości do spłaty długu i chęci dogadania się. Ustaliłam telefonicznie w sierpniu 2025 (pierwsza wpłata ustalona na wrzesień 2025) z Panią zajmującą się moją sprawą, że będę wpłacała 1000 zł co miesiąc do 3 dnia każdego miesiąca. I tak robiłam, bez żadnych opóźnień. Jednak na profilu klienta zauważyłam, że odsetki rosną w zastraszającym tempie i te 1000 zł to idzie praktycznie tylko na nie (np. 3.11 odsetki wynosiły 290 zł, a 14.11 już 399 zł), więc skontaktowałam się z nimi prosząc o formalną ugodę, która będzie zawierała harmonogram spłat i jasne warunki spłaty (to nie moje jedyne zobowiązanie, wszędzie mam dogadane spłaty w sposób, który jest jasno określony i na czas spłaty nie ma naliczanych odsetek przy formalnej ugodzie, np. z b2impact). Dostałam odpowiedź, że oni takich rzeczy nie robią. Dalej ich męczyłam, ale płaciłam zgodnie z ustaleniami, które były do tej pory. Wstępnie dostałam informację, że po 6 msc regularnych wpłat MOŻE zaproponują mi ewentualną ugodę. Nie chciałam odpuścić, bo naprawdę 700 zł miesięcznie na odsetki w życiu nie pozwoliłoby mi realnie spłacić takiego długu, mimo szczerych chęci. To takie kręcenie się w kółko, bo przez 4 msc wpłacania po 1000 zł kapitał realnie zmalał o 1229,14 zł...


Dalej pisałam mejle z prośbą o jasne stanowisko dotyczące ugody bez naliczania odsetek lub przedstawienia mi warunków, które oni mogą zaproponować (u nich na stronie można sobie samemu deklarować co miesiąc kwotę wpłaty i w zasadzie nic więcej, a to chyba w żaden sposób nie chroni mnie jako konsumenta). Mejle ode mnie wyszły: 2.12.2025, 3.12.2025, 4.01.2026, 13.01.2026 i jak możecie się spodziewać lub nie to Rubikon zapadł się pod ziemię. Od 2.12.2025 nie odpisali na żadną moją wiadomość, a wysyłałam je do osoby prowadzącej moją sprawę, ale również do ogólnego działu windykacji. W efekcie utraty zaufania, że nie ma z nimi kontaktu napisałam wiadomość (jeszcze w grudniu 2025), że wstrzymuję wpłaty do czasu wspólnych ustaleń jak to ma dalej wyglądać i od tego czasu przypominałam się mejlowo, że dalej nie mam odpowiedzi. Obudzili się 13.01.2026 pisząc, że "Z powodu braku ustalonej wpłaty, porozumienie zawarte w sprawie spłaty zostało zerwane. Sprawa zostanie przekazana do postępowania sądowego. Proszę o wpłatę zaległej raty w dniu 13.01.26r. bądź kontakt telefoniczny" i ja odpisałam im niemal natychmiast, że nie można zerwać czegoś czego nie ma i że mimo moich wielokrotnych próśb nie odpowiadają na moje wiadomości. No i dalej jest cisza...


W związku z tym nie wpłaciłam im styczniowej raty i nie wiem co zrobić dalej. Jak mogę płacić komuś kto nie odpowiada na wiadomości i jak w ogóle w świetle prawa ma się spłata takich odsetek? Przecież przy kwocie ponad 50 tys jest to praktycznie niemożliwe. Chcę płacić, podkreślam im to w każdej wiadomości, jestem gotowa zacisnąć pasa i wpłacać jeszcze więcej niż 1000 zł miesięcznie, ale muszę wiedzieć, że nie idzie to na same odsetki i że ma jakiś realny koniec. 

Czy ktoś był w takiej sytuacji? Jak to ogarnąć? To naprawdę jedyne miejsce, w którym nie mogę się dogadać, nie mogę nawet tak naprawdę nawiązać z nimi kontaktu, bo nie odpowiadają na moje wiadomości. 

 

Podstawowe informacje o zadłużeniu z panelu klienta na 19.01.2026: 

- tryb: polubowny

- łączna kwota zobowiązania: 51 379,41 zł 

- kapitał: 50 150,27 zł 

- koszty sądowe/komornicze: 0 zł 

- suma dokonanych wpłat: 4000 zł (wpłata co miesiąc po 1000 zł)

Będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc i podpowiedź co z tym zrobić dalej. 

 

 

Ustalenia telefoniczne nie chronią konsumenta i w praktyce są dla windykacji wygodne, bo pozwalają dalej naliczać odsetki umowne lub maksymalne za opóźnienie.

 

Jeżeli dług jest pożyczką lub kredytem konsumenckim, odsetki mogą być naliczane tylko do granic określonych w kodeksie cywilnym. Przy kapitale około 50 tys. zł daje to kwoty odsetek rzędu kilkuset złotych miesięcznie, więc matematycznie to, co widzisz w panelu, niestety może się zgadzać. Problem polega jednak na tym, że bez ugody każda Twoja wpłata w pierwszej kolejności idzie na odsetki, a dopiero potem na kapitał. To jest zgodne z prawem, ale skrajnie niekorzystne dla dłużnika.

Wstrzymując wpłaty ryzykujesz sprawę w sądzie. Wiadomo, wiele takich spraw udaje się w sądach wygrać, ale sąd to zawsze ryzyko i nalezy o tym pamiętać. Dobrze, jak jest wygrana i powództwo oddalone w całości, wtedy nie ma długu, nie ma kosztów i odsetek, a gorzej gdy przegrasz - nie dość, że dochodzą koszty procesu, odsetki za czas trwania sprawy, to jeszcze po uprawomocnieniu sprawa może trafić do komornika i tu pojawią się kolejne koszty, o przymusie egzekucyjnym nie wspomnę. W którą stronę to powinno pójść, to już sama musisz zważyć.

 

Najważniejsze, co warto na koniec podkreślić: przy obecnym modelu spłat (1000 zł miesięcznie), który opisujesz, ten dług realnie nie ma końca. To nie jest kwestia Twojej dobrej woli czy dyscypliny finansowej, tylko konstrukcji prawnej. Jeżeli windykator nie chce zamrozić odsetek na piśmie, to dalsze wpłaty w tej formie działają wyłącznie na jego korzyść.

Opublikowano
6 godzin temu, revengex3 napisał(a):

Dalej pisałam mejle z prośbą o jasne stanowisko dotyczące ugody bez naliczania odsetek lub przedstawienia mi warunków, które oni mogą zaproponować (u nich na stronie można sobie samemu deklarować co miesiąc kwotę wpłaty i w zasadzie nic więcej, a to chyba w żaden sposób nie chroni mnie jako konsumenta). Mejle ode mnie wyszły: 2.12.2025, 3.12.2025, 4.01.2026, 13.01.2026 i jak możecie się spodziewać lub nie to Rubikon zapadł się pod ziemię. Od 2.12.2025 nie odpisali na żadną moją wiadomość, a wysyłałam je do osoby prowadzącej moją sprawę, ale również do ogólnego działu windykacji. W efekcie utraty zaufania, że nie ma z nimi kontaktu napisałam wiadomość (jeszcze w grudniu 2025), że wstrzymuję wpłaty do czasu wspólnych ustaleń jak to ma dalej wyglądać i od tego czasu przypominałam się mejlowo, że dalej nie mam odpowiedzi. Obudzili się 13.01.2026 pisząc, że "Z powodu braku ustalonej wpłaty, porozumienie zawarte w sprawie spłaty zostało zerwane. Sprawa zostanie przekazana do postępowania sądowego. Proszę o wpłatę zaległej raty w dniu 13.01.26r. bądź kontakt telefoniczny" i ja odpisałam im niemal natychmiast, że nie można zerwać czegoś czego nie ma i że mimo moich wielokrotnych próśb nie odpowiadają na moje wiadomości. No i dalej jest cisza...


W związku z tym nie wpłaciłam im styczniowej raty i nie wiem co zrobić dalej. Jak mogę płacić komuś kto nie odpowiada na wiadomości i jak w ogóle w świetle prawa ma się spłata takich odsetek? Przecież przy kwocie ponad 50 tys jest to praktycznie niemożliwe. Chcę płacić, podkreślam im to w każdej wiadomości, jestem gotowa zacisnąć pasa i wpłacać jeszcze więcej niż 1000 zł miesięcznie, ale muszę wiedzieć, że nie idzie to na same odsetki i że ma jakiś realny koniec. 

Czy ktoś był w takiej sytuacji? Jak to ogarnąć? To naprawdę jedyne miejsce, w którym nie mogę się dogadać, nie mogę nawet tak naprawdę nawiązać z nimi kontaktu, bo nie odpowiadają na moje wiadomości. 

 

Podstawowe informacje o zadłużeniu z panelu klienta na 19.01.2026: 

- tryb: polubowny

- łączna kwota zobowiązania: 51 379,41 zł 

- kapitał: 50 150,27 zł 

- koszty sądowe/komornicze: 0 zł 

- suma dokonanych wpłat: 4000 zł (wpłata co miesiąc po 1000 zł)

Będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc i podpowiedź co z tym zrobić dalej. 

 

 

Napisz im że w związku z tym że nie dali ugody zatrzymującej naliczanie odsetek jesteś całkowicie niewypłacalna i składasz wniosek o upadłość. Inaczej nigdy tego nie spłacisz a jak sprawa pójdzie do sądu i wyląduje u komornika to dług będzie rósł mimo twoich wpłat gdyż jak zacznie liczyć koszty i rozdzielać co dla niego co dla wierzyciela to okaże się że twoje pieniądze nie pokrywają nawet kosztu miesięcznych odsetek. A po trzech latach wpłat i wpłaceniu 50 tys dług urośnie do 75 tys.

Ja bym tytułował każdy przelew "spłata kapitału zobowiązania tego i tego" a po 3 latach wpłat przepuścił to przez sąd i wnosił o złe naliczanie odsetek bo spłacany został kapitał. Może to by zmniejszyło dług chociaż o połowę czy 1/3. Albo podczas rozprawy wnosił żeby sąd ustalił sztywne raty (na jakie cię stać) spłaty kapitału długu a nie ciągłych wpłat na odsetki.

Opublikowano

 

7 godzin temu, Bag33 napisał(a):

Napisz im że w związku z tym że nie dali ugody zatrzymującej naliczanie odsetek jesteś całkowicie niewypłacalna i składasz wniosek o upadłość. Inaczej nigdy tego nie spłacisz a jak sprawa pójdzie do sądu i wyląduje u komornika to dług będzie rósł mimo twoich wpłat gdyż jak zacznie liczyć koszty i rozdzielać co dla niego co dla wierzyciela to okaże się że twoje pieniądze nie pokrywają nawet kosztu miesięcznych odsetek. A po trzech latach wpłat i wpłaceniu 50 tys dług urośnie do 75 tys.

Ja bym tytułował każdy przelew "spłata kapitału zobowiązania tego i tego" a po 3 latach wpłat przepuścił to przez sąd i wnosił o złe naliczanie odsetek bo spłacany został kapitał. Może to by zmniejszyło dług chociaż o połowę czy 1/3. Albo podczas rozprawy wnosił żeby sąd ustalił sztywne raty (na jakie cię stać) spłaty kapitału długu a nie ciągłych wpłat na odsetki.

Masz na myśli, że teraz przez te kilka lat powinnam płacić z takim tytułem przelewu i po prostu jeśli nie dostanę od nich ugody to szedł do sądu, tak? 

Opublikowano
14 godzin temu, revengex3 napisał(a):

 

Masz na myśli, że teraz przez te kilka lat powinnam płacić z takim tytułem przelewu i po prostu jeśli nie dostanę od nich ugody to szedł do sądu, tak? 

Do sądu to chyba oni pójdą jak nie będzie ugody. No ja bym tak zrobił i liczył że sąd zaliczy mi te wpłaty na poczet spłaty kapitału. Wtedy za ten okres zmniejszył by też odsetki i dług się zmniejszył. Inaczej czy sprawę przegrasz czy nie będzie sprawy to nie ma znaczenia praktycznie bo będzie to samo że każda wpłata pójdzie na odsetki.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.