Skocz do zawartości

Syndyk a dyskrecja.


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć,

jestem na etapie rozważania/złożenia wniosku o upadłość konsumencką i chciałabym zapytać osoby, które realnie przez to przeszły, jak to wyglądało u Was w praktyce.

Interesuje mnie konkretnie jedna rzecz:
czy syndyk przychodził do Was do miejsca zamieszkania, czy całe postępowanie odbywało się zdalnie (telefon, mail, dokumenty)?

Chodzi mi o sytuacje bez nieruchomości i majątku ,  nie posiadam nawet auta 

Pytam, bo mieszkam tymczasowo u byłego partnera i bardzo zależy mi na zachowaniu pełnej dyskrecji – nie chcę, żeby dowiedział się o mojej sytuacji finansowej z powodu jakiejkolwiek wizyty czy korespondencji.

Wiem, co jest w przepisach, ale zależy mi na prawdziwych doświadczeniach, nie teorii.

Będę wdzięczna za każdą odpowiedź – szczególnie od osób, które mają już postępowanie za sobą.

Dzięki!

Opublikowano

Kontakt miałem tylko przez mail i widziałem syndyka raz w życiu, na rozprawie.

Opublikowano

Moze kazać nagrać film z domu w którym mieszkasz, nawet jesli to nie twoje mieszkanie, czy przychodzi? tego nie wiem, pisze jak było akurat w tym konkretnym przypadku który nie dotyczy mnie ale znam sprawe :) masz więcej pytan?pisz śmiało 

Opublikowano
Teraz, JoyBoy napisał(a):

Kontakt miałem tylko przez mail i widziałem syndyka raz w życiu, na rozprawie.

Dziękuje Ci za odpowiedz. A na jaka kwotę miałeś zadłużenie jeśli mogę zapytać ? W jaki sposób weryfikował  masę  upadłościowa?


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

3 minuty temu, Grzegorz napisał(a):

Moze kazać nagrać film z domu w którym mieszkasz, nawet jesli to nie twoje mieszkanie, czy przychodzi? tego nie wiem, pisze jak było akurat w tym konkretnym przypadku który nie dotyczy mnie ale znam sprawe :) masz więcej pytan?pisz śmiało 

Dziękuję za odpowiedz. Czy wiesz moze jak weryfikował później co jest Twoje a co nie na podstawie takiego nagrania ?

Opublikowano

Nie pamiętam zbytnio, ale jak coś masz do ukrycia to poprostu schowaj :) później i tak będzie pytanie,  gdzie mieszkasz ile placisz itp itd co jest twoje, czyje mieszkanie.

Opublikowano
1 minutę temu, Grzegorz napisał(a):

Nie pamiętam zbytnio, ale jak coś masz do ukrycia to poprostu schowaj :) później i tak będzie pytanie,  gdzie mieszkasz ile placisz itp itd co jest twoje, czyje mieszkanie.

hehehe, w moim przypadku nie mam nic do ukrycia przed syndykiem, tylko mieszkam u kogoś i nie chce żeby ta osoba miała jakiekolwiek niedogodności związane z moimi długami, i w ogóle zależy mi na tym żeby  o tym nie wiedziała z powodów osobistych. Rozumiem ze syndyk nie robi żadnych wywiadów środowiskowych po sąsiadach i td ?

Opublikowano

Nie chodzi o mnie ale będę pisał w moim przypadku :)

 

Więc w moim przypadku nie pamiętam powodu ale trzeba było przedstawić umowę mieszkania chyba żeby było pokrycie w tym co mówisz, bo bedziesz musiała podać ile wydajesz na jedzenie na środki czystości na ubrania na leki na mieszkanie na oplaty, że opłaty za wodę np 150zl a ty płacisz z tego połowę, wynajem mieszkania 1500 ty placisz 750 itd, może być ciężko żeby to przeszło bez wiedzy osoby u której mieszkasz, bo mogą chcieć jakieś dokumenty mówię oczywiście o moim przypadku :) te wydatki były na gębę, ale wiem że umowa mieszkania była załączona, ale to było robione przez kancelarie ale do syndyka tez chyba poszła

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
W przypadku upadłości konsumenckiej, gdy nie posiadasz nieruchomości ani majątku, postępowanie syndyka może odbywać się głównie zdalnie, za pomocą telefonu, maila i dokumentów. Syndyk nie zawsze musi osobiście odwiedzać miejsce zamieszkania dłużnika, zwłaszcza jeśli nie ma tam majątku do zabezpieczenia czy zajęcia.

Zachowanie dyskrecji w trakcie postępowania upadłościowego jest istotne i możliwe, szczególnie gdy nie ma konieczności fizycznej wizyty syndyka w miejscu zamieszkania. Warto jednak pamiętać, że korespondencja i kontakt mogą się odbywać elektronicznie lub telefonicznie, co pozwala ograniczyć ryzyko ujawnienia sytuacji finansowej osobom trzecim.

Doświadczenia osób, które przeszły przez upadłość konsumencką bez majątku, wskazują, że postępowanie może być prowadzone w sposób dyskretny i zdalny, co jest korzystne dla osób dbających o prywatność. Warto jednak przygotować się na konieczność dostarczenia dokumentów i komunikacji z syndykiem, ale niekoniecznie na wizyty w miejscu zamieszkania.

#upadlosc-konsumencka #syndyk #dyskrecja
Opublikowano
Godzinę temu, dosefor napisał(a):

Dziękuje Ci za odpowiedz. A na jaka kwotę miałeś zadłużenie jeśli mogę zapytać ? W jaki sposób weryfikował  masę  upadłościowa?

Koło 160k, super dokładnie nie pamiętam. Nic nie weryfikował.

Opublikowano

Kilka razy byłem w biurze syndyka. Częściej miałem z nim kontakt telefoniczny. U mnie było to bardzo dyskretnie. Praktycznie nikt z mojego otoczenia nie dowiedział się o mojej upadłości i nawet mój pracodawca o niej nie wiedział, bo zarabiałem wtedy minimalną i miałem układ z syndykiem, że i tak miesięcznie dobrowolnie przelewam mu jakieś środki. Tak więc było bardzo fajnie. 

Gorszy numer odwalił Orange, który wysyłal mi faktury (wtedy dostawałem jeszcze pocztą, nie online) zaadresowane: "Imię i Nazwisko w upadłości". Wkurzyłem się i sprawa otarła się o UODO, po czym z ich listów zniknęła część "w upadłości". 

Opublikowano

Mi mówił że przyjedzie jak będzie jechał w okolicy, ale w sumie stanęło na tym że ja jechałem w jego okolice w dany dzień i spotkaliśmy się u niego. Pytanie rozumiem ale totalnie nie ma znaczenia, nie wiesz na jakiego Syndyka trafisz, 100 osób napisze że załatwili zdalnie wszystko albo u niego, a Ty trafisz takiego co będzie chciał przyjść.

Opublikowano
44 minuty temu, makarena napisał(a):

Mi mówił że przyjedzie jak będzie jechał w okolicy, ale w sumie stanęło na tym że ja jechałem w jego okolice w dany dzień i spotkaliśmy się u niego. Pytanie rozumiem ale totalnie nie ma znaczenia, nie wiesz na jakiego Syndyka trafisz, 100 osób napisze że załatwili zdalnie wszystko albo u niego, a Ty trafisz takiego co będzie chciał przyjść.

Myślę, że w większości przypadków syndyk jest człowiekiem i nie zależy mu na tym, żeby utrudniać proces upadłości. Może mieć twardsze stanowisko wtedy, kiedy widzi, że upadły nie współpracuje, kombinuje, ukrywa informacje. Wtedy nie zdziwiłbym się, gdyby zawitał do jego domu.

Opublikowano

Czy ktos moze wie kto jest syndykiem wspólników P.U.H. Nobiles2 s.c. albo jak go znalezc?

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.