Skocz do zawartości

Pętla chwilówek - w jakiej kolejności spłacać?


yamaha1990

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzień dobry. Jako że nie otrzymałem pożyczki w jednym banku który robi konsolidacje chwilówek (Pko bp) Przychodzę tutaj o pomoc. Nie mam wystarczających środków aby spłacić zobowiązania w całości a przedłużanie/rolowanie chwilówkami to koszt około 6tys/miesięcznie.  Chcę się z nimi zmierzyć,  dlatego proszę o poradę.  Poniżej moje obecne zobowiązania:

provident 18700zł -raty

wonga 23400zł -raty 

Vivigo 9000zł

smartpozyczka 10400zł

Extraportfel 15000zł

Finbo 9600zł

Szybka gotówka 7000zł

Terminy spłat, oprócz tych ratalnych przypadają na 16.02. Obierając sobie 1 pożyczkę i spłacając ją do końca,  w jakiej kolejności powinienem to zrobić? 

Z góry dziękuję za informację 

 

 

 

Opublikowano
15 minut temu, yamaha1990 napisał(a):

Dzień dobry. Jako że nie otrzymałem pożyczki w jednym banku który robi konsolidacje chwilówek (Pko bp) Przychodzę tutaj o pomoc. Nie mam wystarczających środków aby spłacić zobowiązania w całości a przedłużanie/rolowanie chwilówkami to koszt około 6tys/miesięcznie.  Chcę się z nimi zmierzyć,  dlatego proszę o poradę.  Poniżej moje obecne zobowiązania:

provident 18700zł -raty

wonga 23400zł -raty 

Vivigo 9000zł

smartpozyczka 10400zł

Extraportfel 15000zł

Finbo 9600zł

Szybka gotówka 7000zł

Terminy spłat, oprócz tych ratalnych przypadają na 16.02. Obierając sobie 1 pożyczkę i spłacając ją do końca,  w jakiej kolejności powinienem to zrobić? 

Z góry dziękuję za informację 

 

 

 

Ile jesteś w stanie przeznaczyć na spłatę miesięcznie - tak realnie? 

Czy ratalne spłacane są terminowo i jak wysokie są to raty? 

Opublikowano

Miesięcznie mogę przeznaczyć maksymalnie około 10tyś na spłatę + ratalne które spłacam Terminowo w ratach:

1000zl provident 

2700zł wonga 

 

Opublikowano
5 minut temu, yamaha1990 napisał(a):

Miesięcznie mogę przeznaczyć maksymalnie około 10tyś na spłatę + ratalne które spłacam Terminowo w ratach:

1000zl provident 

2700zł wonga 

 

Rozumiem. Tak więc, jeżeli ratalne płacisz terminowo i budżet na spłatę masz - jak marzenie, to zaczęłabym w Twoim przypadku od największej czyli Exstaportfel, Finbo dość szybko robi cesję, więc jak nie zdążysz, możesz spłacić u nowego wierzyciela. Następna do spłaty Smart Pożyczka, Vivus, Szybka gotówka. Przy takim budżecie nie piszę o ugodach po cesjach, bo można to ogarnąć przed sprzedażą, zamykając po kolei do zera - jeżeli oczywiście taką kwotą będziesz spłacać. Sukcesywna spłata przez 5-7 miesięcy i chwilówki wyzerowane. Gdyby jednak ten budżet zmalał, to zawsze jest  opcja ugody, ale zazwyczaj po cesji. Konto w epu załóż, jeżeli nie masz. To nic nie kosztuje, a jest możliwość monitorować, czy ktoś Cię nie zaskoczy i nie poleci z pozwem. 

Windykacja oczywiście będzie atakować, ale - nie ma Cię dla windykacji... No i bardzo ważna rzecz - powód zadłużenia. Przede wszystkim od tego trzeba zacząć, żeby móc wyeliminować ten "zapalnik", który do takiej sytuacji doprowadził. Chwilówki masz na dość wysokie kwoty, brane czy refinansowane praktycznie w jednym czasie, przy dużym dochodzie (bo niejeden tutaj to o 10 tysiącach na spłatę może tylko pomarzyć), więc myślę, że sam dobrze wiesz, gdzie jest pies pogrzebany...Czyżby hazard? ?. 

Opublikowano
8 minut temu, Ewka00 napisał(a):

Rozumiem. Tak więc, jeżeli ratalne płacisz terminowo i budżet na spłatę masz - jak marzenie, to zaczęłabym w Twoim przypadku od największej czyli Exstaportfel, Finbo dość szybko robi cesję, więc jak nie zdążysz, możesz spłacić u nowego wierzyciela. Następna do spłaty Smart Pożyczka, Vivus, Szybka gotówka. Przy takim budżecie nie piszę o ugodach po cesjach, bo można to ogarnąć przed sprzedażą, zamykając po kolei do zera - jeżeli oczywiście taką kwotą będziesz spłacać. Sukcesywna spłata przez 5-7 miesięcy i chwilówki wyzerowane. Gdyby jednak ten budżet zmalał, to zawsze jest  opcja ugody, ale zazwyczaj po cesji. Konto w epu załóż, jeżeli nie masz. To nic nie kosztuje, a jest możliwość monitorować, czy ktoś Cię nie zaskoczy i nie poleci z pozwem. 

Windykacja oczywiście będzie atakować, ale - nie ma Cię dla windykacji... No i bardzo ważna rzecz - powód zadłużenia. Przede wszystkim od tego trzeba zacząć, żeby móc wyeliminować ten "zapalnik", który do takiej sytuacji doprowadził. Chwilówki masz na dość wysokie kwoty, brane czy refinansowane praktycznie w jednym czasie, przy dużym dochodzie (bo niejeden tutaj to o 10 tysiącach na spłatę może tylko pomarzyć), więc myślę, że sam dobrze wiesz, gdzie jest pies pogrzebany...Czyżby hazard? ?. 

Dziękuję za pomoc i wyczerpującą odpowiedź:) Na obecną sytuację złożyło się kilka czynników. Głównym "zapalnikiem" jest tutaj Żona, lecz nie chcę jej likwidować xD. Hazard trochę jest trafiony,  lecz nie z mojej strony a ze strony żony. Walczę z nią od 2 lat, kilka razy udało się że usunęła konto w totalcasino, lecz nie trwało to długo.  I odblokował sobie dostęp,  bądź grała z konta znajomej.  Za 2 lata jest na minusie około 50tyś, tak mi wychodzi z jej wyciągu konta.  A pod koniec 2025r poszła w cug  i rozwaliła 30tys ale co najlepsze z pieniądzy pożyczonych w firmach typu vivus itp... W tym czasie moje zyski z działalności spadły w okolicy 0zl/miesiecznie bo trafiło się gorsze zlecenie budowlane (Budowa na przetrzymanie zimy)na szczęście już zostało ukończone i teraz najbliższe 3 miesiące powinny dać zysk okolo 30tyś/miesięcznie.  Część zobowiązań które zaciągnąłem były na spłatę długów  żony. Ugoda była taka że spłacam jej długi a ona nie gra więcej w Hazard i powstrzymuje się od zakupów i zaczyna oszczędzać bo w mojej ocenie jest zakupoholiczką.  145tyś rozwaliła w 2025r a to nie wszystko bo ja również musiałem wykładać kasę na zakupy spożywcze,  rachunki, imprezy rodzinne, prezenty itp.  Czyli ja wydałem około 30 tyś bo. 145tyś było jej mało...

No i oststni czynnik to Budowa domu. Oraz presja żony aby przyspieszyć z pracami.  Więc żeby dokończyć etap hydrauliki i wylewek przed zimą.  Wpadły nowe zobowiązania.  Chciałem kredyt hipoteczny.  Ona za nic się nie chce zgodzić i nic jej nie może przekonać.  Do zamieszkania realnie potrzeba jeszcze 400tyś.  W obecnym układzie zajmie to 10lat.  Nie jestem w stanie nic robić w sytuacji gdy zarabiam średnio 20tys/miesięcznie a na wydatki prywatne,  (jedzenie, ciuchy, głupoty) idzie również 20tyś... mieszkamy u rodziców,  do rachunków się dokładamy ale to są bardzo małe kwoty w porównaniu z wydatkami.  No i 2 małych dzieci które ciągle muszą mieć nowe ciuchy żeby dobrze wyglądały...(słowa żony) Trochę się rozpisałem, ale czułem że potrzebuję się z kimś podzielić swoją sytuacją, bo nikomu tego wcześniej nie mówiłem, rodzina też nic nie wie...  wiem że gdyby nie Żona i jej brak hamulców do wydawania pieniędzy,  to teraz miałbym wybudowane i wykończone 2 domy,  a nie jeden wybudowany dom i do zamieszkania brakuje jeszcze 50%. Bo opisana sytuacja trwa już 8 lat.  Dziękuję za wysłuchanie  :)

Opublikowano
6 minut temu, yamaha1990 napisał(a):

Dziękuję za pomoc i wyczerpującą odpowiedź:) Na obecną sytuację złożyło się kilka czynników. Głównym "zapalnikiem" jest tutaj Żona, lecz nie chcę jej likwidować xD. Hazard trochę jest trafiony,  lecz nie z mojej strony a ze strony żony. Walczę z nią od 2 lat, kilka razy udało się że usunęła konto w totalcasino, lecz nie trwało to długo.  I odblokował sobie dostęp,  bądź grała z konta znajomej.  Za 2 lata jest na minusie około 50tyś, tak mi wychodzi z jej wyciągu konta.  A pod koniec 2025r poszła w cug  i rozwaliła 30tys ale co najlepsze z pieniądzy pożyczonych w firmach typu vivus itp... W tym czasie moje zyski z działalności spadły w okolicy 0zl/miesiecznie bo trafiło się gorsze zlecenie budowlane (Budowa na przetrzymanie zimy)na szczęście już zostało ukończone i teraz najbliższe 3 miesiące powinny dać zysk okolo 30tyś/miesięcznie.  Część zobowiązań które zaciągnąłem były na spłatę długów  żony. Ugoda była taka że spłacam jej długi a ona nie gra więcej w Hazard i powstrzymuje się od zakupów i zaczyna oszczędzać bo w mojej ocenie jest zakupoholiczką.  145tyś rozwaliła w 2025r a to nie wszystko bo ja również musiałem wykładać kasę na zakupy spożywcze,  rachunki, imprezy rodzinne, prezenty itp.  Czyli ja wydałem około 30 tyś bo. 145tyś było jej mało...

No i oststni czynnik to Budowa domu. Oraz presja żony aby przyspieszyć z pracami.  Więc żeby dokończyć etap hydrauliki i wylewek przed zimą.  Wpadły nowe zobowiązania.  Chciałem kredyt hipoteczny.  Ona za nic się nie chce zgodzić i nic jej nie może przekonać.  Do zamieszkania realnie potrzeba jeszcze 400tyś.  W obecnym układzie zajmie to 10lat.  Nie jestem w stanie nic robić w sytuacji gdy zarabiam średnio 20tys/miesięcznie a na wydatki prywatne,  (jedzenie, ciuchy, głupoty) idzie również 20tyś... mieszkamy u rodziców,  do rachunków się dokładamy ale to są bardzo małe kwoty w porównaniu z wydatkami.  No i 2 małych dzieci które ciągle muszą mieć nowe ciuchy żeby dobrze wyglądały...(słowa żony) Trochę się rozpisałem, ale czułem że potrzebuję się z kimś podzielić swoją sytuacją, bo nikomu tego wcześniej nie mówiłem, rodzina też nic nie wie...  wiem że gdyby nie Żona i jej brak hamulców do wydawania pieniędzy,  to teraz miałbym wybudowane i wykończone 2 domy,  a nie jeden wybudowany dom i do zamieszkania brakuje jeszcze 50%. Bo opisana sytuacja trwa już 8 lat.  Dziękuję za wysłuchanie  :)

Jak dla mnie to powinieneś poważnie się zastanowić nad jakąś terapią zamkniętą dla żony, koszt takiej wycieczki 5 lat temu wynosił około 4-5 tys za miesiąc, obecnie stawek nie znam bo już nie korzystam :D ale to byłyby najlepiej wydane pieniądze w Twoim życiu, mnie z hazardu wyleczyli :)

Opublikowano
32 minuty temu, yamaha1990 napisał(a):

Dziękuję za pomoc i wyczerpującą odpowiedź:) Na obecną sytuację złożyło się kilka czynników. Głównym "zapalnikiem" jest tutaj Żona, lecz nie chcę jej likwidować xD. Hazard trochę jest trafiony,  lecz nie z mojej strony a ze strony żony. Walczę z nią od 2 lat, kilka razy udało się że usunęła konto w totalcasino, lecz nie trwało to długo.  I odblokował sobie dostęp,  bądź grała z konta znajomej.  Za 2 lata jest na minusie około 50tyś, tak mi wychodzi z jej wyciągu konta.  A pod koniec 2025r poszła w cug  i rozwaliła 30tys ale co najlepsze z pieniądzy pożyczonych w firmach typu vivus itp... W tym czasie moje zyski z działalności spadły w okolicy 0zl/miesiecznie bo trafiło się gorsze zlecenie budowlane (Budowa na przetrzymanie zimy)na szczęście już zostało ukończone i teraz najbliższe 3 miesiące powinny dać zysk okolo 30tyś/miesięcznie.  Część zobowiązań które zaciągnąłem były na spłatę długów  żony. Ugoda była taka że spłacam jej długi a ona nie gra więcej w Hazard i powstrzymuje się od zakupów i zaczyna oszczędzać bo w mojej ocenie jest zakupoholiczką.  145tyś rozwaliła w 2025r a to nie wszystko bo ja również musiałem wykładać kasę na zakupy spożywcze,  rachunki, imprezy rodzinne, prezenty itp.  Czyli ja wydałem około 30 tyś bo. 145tyś było jej mało...

No i oststni czynnik to Budowa domu. Oraz presja żony aby przyspieszyć z pracami.  Więc żeby dokończyć etap hydrauliki i wylewek przed zimą.  Wpadły nowe zobowiązania.  Chciałem kredyt hipoteczny.  Ona za nic się nie chce zgodzić i nic jej nie może przekonać.  Do zamieszkania realnie potrzeba jeszcze 400tyś.  W obecnym układzie zajmie to 10lat.  Nie jestem w stanie nic robić w sytuacji gdy zarabiam średnio 20tys/miesięcznie a na wydatki prywatne,  (jedzenie, ciuchy, głupoty) idzie również 20tyś... mieszkamy u rodziców,  do rachunków się dokładamy ale to są bardzo małe kwoty w porównaniu z wydatkami.  No i 2 małych dzieci które ciągle muszą mieć nowe ciuchy żeby dobrze wyglądały...(słowa żony) Trochę się rozpisałem, ale czułem że potrzebuję się z kimś podzielić swoją sytuacją, bo nikomu tego wcześniej nie mówiłem, rodzina też nic nie wie...  wiem że gdyby nie Żona i jej brak hamulców do wydawania pieniędzy,  to teraz miałbym wybudowane i wykończone 2 domy,  a nie jeden wybudowany dom i do zamieszkania brakuje jeszcze 50%. Bo opisana sytuacja trwa już 8 lat.  Dziękuję za wysłuchanie  :)

Jeśli Twoja żona się nie opanuję to puści Was z torbami. Podziwiam za wyrozumiałość i cierpliwość

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
W sytuacji, gdy nie ma wystarczających środków na spłatę wszystkich zobowiązań, należy podzielić długi na grupy i spłacać je w określonej kolejności. Najpierw spłaca się zobowiązania z niskimi kosztami, które nie zostały pozwane ani sprzedane, czyli pożyczki z niewielką różnicą między kwotą pożyczoną a do spłaty. Po ich uregulowaniu przechodzi się do spłaty zobowiązań z wysokimi kosztami, skupiając się najpierw na spłacie kapitału, a następnie kosztów. Po wyczyszczeniu tych grup można zająć się pożyczkami po cesji, a na końcu sprawami sądowymi i pozwami, które wymagają obrony procesowej, aby uniknąć egzekucji komorniczej i dodatkowych kosztów.

#pętla-chwilówek #spłata-długów #kolejność-spłaty
Opublikowano
Godzinę temu, yamaha1990 napisał(a):

Dziękuję za pomoc i wyczerpującą odpowiedź:) Na obecną sytuację złożyło się kilka czynników. Głównym "zapalnikiem" jest tutaj Żona, lecz nie chcę jej likwidować xD. Hazard trochę jest trafiony,  lecz nie z mojej strony a ze strony żony. Walczę z nią od 2 lat, kilka razy udało się że usunęła konto w totalcasino, lecz nie trwało to długo.  I odblokował sobie dostęp,  bądź grała z konta znajomej.  Za 2 lata jest na minusie około 50tyś, tak mi wychodzi z jej wyciągu konta.  A pod koniec 2025r poszła w cug  i rozwaliła 30tys ale co najlepsze z pieniądzy pożyczonych w firmach typu vivus itp... W tym czasie moje zyski z działalności spadły w okolicy 0zl/miesiecznie bo trafiło się gorsze zlecenie budowlane (Budowa na przetrzymanie zimy)na szczęście już zostało ukończone i teraz najbliższe 3 miesiące powinny dać zysk okolo 30tyś/miesięcznie.  Część zobowiązań które zaciągnąłem były na spłatę długów  żony. Ugoda była taka że spłacam jej długi a ona nie gra więcej w Hazard i powstrzymuje się od zakupów i zaczyna oszczędzać bo w mojej ocenie jest zakupoholiczką.  145tyś rozwaliła w 2025r a to nie wszystko bo ja również musiałem wykładać kasę na zakupy spożywcze,  rachunki, imprezy rodzinne, prezenty itp.  Czyli ja wydałem około 30 tyś bo. 145tyś było jej mało...

No i oststni czynnik to Budowa domu. Oraz presja żony aby przyspieszyć z pracami.  Więc żeby dokończyć etap hydrauliki i wylewek przed zimą.  Wpadły nowe zobowiązania.  Chciałem kredyt hipoteczny.  Ona za nic się nie chce zgodzić i nic jej nie może przekonać.  Do zamieszkania realnie potrzeba jeszcze 400tyś.  W obecnym układzie zajmie to 10lat.  Nie jestem w stanie nic robić w sytuacji gdy zarabiam średnio 20tys/miesięcznie a na wydatki prywatne,  (jedzenie, ciuchy, głupoty) idzie również 20tyś... mieszkamy u rodziców,  do rachunków się dokładamy ale to są bardzo małe kwoty w porównaniu z wydatkami.  No i 2 małych dzieci które ciągle muszą mieć nowe ciuchy żeby dobrze wyglądały...(słowa żony) Trochę się rozpisałem, ale czułem że potrzebuję się z kimś podzielić swoją sytuacją, bo nikomu tego wcześniej nie mówiłem, rodzina też nic nie wie...  wiem że gdyby nie Żona i jej brak hamulców do wydawania pieniędzy,  to teraz miałbym wybudowane i wykończone 2 domy,  a nie jeden wybudowany dom i do zamieszkania brakuje jeszcze 50%. Bo opisana sytuacja trwa już 8 lat.  Dziękuję za wysłuchanie  :)

Nie mnie oceniać opisaną tutaj sytuację, ale gdy małżonka jest hazardzistką, to Twoim najważniejszym ruchem powinno być zadbanie o finanse właśnie i zmotywowanie żony do leczenia. Bez tego, prędzej czy później znajdziecie się w sytuacji patowej. Tutaj na pewno potrzeba empatii, ale i stanowczości. Spłacając hazardowe długi żony tylko ją upewniasz w tym, że jest pod "parasolem ochronnym". To bardzo duży błąd. Tym bardziej, że to trwa już tyle lat. Hazard, to choroba, która niszczy nie tylko gracza, ale i rodzinę. Stałeś się osobą współuzależnioną. Tutaj priorytetem jest poważna, szczera rozmowa z żoną. Nie krzyczenie, nie ocenianie, ale postawienie granic, co akceptujesz, a czego nie. Ona powinna, wręcz musi odczuć skutki swojego postępowania, co może być motorem do podjęcia terapii. Na ten moment Ty nie masz żadnej gwarancji, że nie pójdzie w tango kolejny raz. Podziwiam Cię, nawet w pewnym sensie zazdroszczę takiego męża. Jednak na własnej skórze się przekonałam, że działanie bez wsparcia bardzo wiele mnie osobiście nauczyło. Sama spijam skutki moich błędów i bardzo się cieszę, że tak się to potoczyło. Jestem całkiem innym człowiekiem, jak 3 lata temu. Zmieniłam swoje myślenie - priorytety, podejście do życia, finansów. Życzę Ci powodzenia i wszystkiego dobrego, ale pamiętaj, że dopóki nie postawisz sprawy na ostrzu noża, nie nazwiesz rzeczy po imieniu, to co robisz, może okazać się walką z wiatrakami. 

Opublikowano

Hej, a ja mam pytanie - jestem w podobnej sytuacji. Jak dobrze rozumiem, chcesz spłacać chwilówki jedna po drugiej. Czyli spłacasz provident w jednym miesiącu, wonga w drugim itp. Co się dzieje, kiedy nie zapłacisz w danym miesiącu pozostałych? Czy to nie uruchamia jakiejś twardej egzekucji ze strony banków... jakie mogą być konsekwnecje? Będę wdzięczny za odpowiedź, dopiero planuję uporanie się z tym dziadostwem... 

Opublikowano
13 minut temu, pytajnik87 napisał(a):

Hej, a ja mam pytanie - jestem w podobnej sytuacji. Jak dobrze rozumiem, chcesz spłacać chwilówki jedna po drugiej. Czyli spłacasz provident w jednym miesiącu, wonga w drugim itp. Co się dzieje, kiedy nie zapłacisz w danym miesiącu pozostałych? Czy to nie uruchamia jakiejś twardej egzekucji ze strony banków... jakie mogą być konsekwnecje? Będę wdzięczny za odpowiedź, dopiero planuję uporanie się z tym dziadostwem... 

Banki akurat należy pilnować jak oka w głowie.

Opublikowano

Miałem na myśli inne parabanki, skrót myślowy. W bankach jestem na bieżaco ze spłacaniem, chodzi mi o to, jak wygląda realnie taki scenariusz, w którym w 1 miesiącu spłacam 1 chwilówkę, a inne czekają na swoją kolej. Kwestia windykacji, rosnących odesetek itp

Opublikowano
8 minut temu, pytajnik87 napisał(a):

Miałem na myśli inne parabanki, skrót myślowy. W bankach jestem na bieżaco ze spłacaniem, chodzi mi o to, jak wygląda realnie taki scenariusz, w którym w 1 miesiącu spłacam 1 chwilówkę, a inne czekają na swoją kolej. Kwestia windykacji, rosnących odesetek itp

Windykacja (telefony/smsy/maile/listy -> ewentualna cesja(nie wszyscy robią cesje ale większość) -> znowu windykowanie przez nowego wierzyciela -> EPU czyli e-sąd (sprzeciw daje 100% skuteczność umorzenia) nie wiele wierzycieli na rynku pomija ten krok -> sąd rejonowy do 3 miesięcy (tu sie należy bronić z kancelarią) 

 

-Czasami wierzyciele potrafią pozywać 2 razy lub nawet więcej razy w EPU. W większości przypadków masz 6-12 miesięcy do epu. Około półtorej roku do pozwu w sądzie rejonowym. Ciężko ustalić jeden konkretny schemat bo każdy wierzyciel działa inaczej :)

Opublikowano

 OK, dzięki, a czy w tym czasie wzrastają odsetki? 

Opublikowano
3 minuty temu, pytajnik87 napisał(a):

 OK, dzięki, a czy w tym czasie wzrastają odsetki? 

Tak

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.