Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Dzień dobry,

 

Mam 39 lat, zostałam sama z dwójką dzieci. Zarabiam między 8-13 tys. Brutto miesięcznie. Dodatkowo mam działalność, która prowadził mój były partner. Są tam dwa leasingu na bieżąco spłacane i 100 tys zł długu w ZUS. Chcę ja zamknąć .Dodatkowo od kilku lat mam komornika za stare kredyty, providenta, karę z Orange, w sumie będzie koło 80 tys. To są długi z lat 2011-2013 ale nigdy komornik nie miał z czego ściągnąć. Byłam wtedy na dnie, nie miałam nawet na mleko dla dziecka więc proszę nie oceniać.

 

I teraz pytanie czy ogłaszać upadłość? Obecnie dostaje 3500 zł na rękę i nie mam z czego żyć... Nie mam żadnego majątku. Zarobki dobre ale co z tego. Dopóki żyłam z partnerem on wszytko opłacał a teraz nie mam z czego. Gdzie szukać pomocy? Nie migam się od spłat, wiem, że sama sobie narobiłam bałaganu ale czy ktoś może coś podpowiedzieć aby było choć trochę lżej?

Opublikowano

Rozpisz dokładnie zobowiązania, komu i ile + komornicze.

 

Opublikowano

ZUS 100 tysięcy - zajęcie na wynagrodzeniu

47 tysięcy - komornik zajęcie na wynagrodzeniu (tu będzie trochę więcej jak znów coś spłynie, od lat było umarzane z powodu bezskutecznej egzekucji)

Opublikowano
19 godzin temu, Ali251 napisał(a):

Dzień dobry,

 

Mam 39 lat, zostałam sama z dwójką dzieci. Zarabiam między 8-13 tys. Brutto miesięcznie. Dodatkowo mam działalność, która prowadził mój były partner. Są tam dwa leasingu na bieżąco spłacane i 100 tys zł długu w ZUS. Chcę ja zamknąć .Dodatkowo od kilku lat mam komornika za stare kredyty, providenta, karę z Orange, w sumie będzie koło 80 tys. To są długi z lat 2011-2013 ale nigdy komornik nie miał z czego ściągnąć. Byłam wtedy na dnie, nie miałam nawet na mleko dla dziecka więc proszę nie oceniać.

 

I teraz pytanie czy ogłaszać upadłość? Obecnie dostaje 3500 zł na rękę i nie mam z czego żyć... Nie mam żadnego majątku. Zarobki dobre ale co z tego. Dopóki żyłam z partnerem on wszytko opłacał a teraz nie mam z czego. Gdzie szukać pomocy? Nie migam się od spłat, wiem, że sama sobie narobiłam bałaganu ale czy ktoś może coś podpowiedzieć aby było choć trochę lżej?

Posiadasz jakiś majątek?

Opublikowano
2 godziny temu, lukaszb napisał(a):

Posiadasz jakiś majątek?

To zależy tak jak pisze Pan Łukasz od tego co posiadasz czyli co masz do stracenia. Wszelkie auto, nieruchomości itp zostaną zlicytowane przez syndyka. Nawet jak sprzedasz je zanim ogłosisz upadłość i tak Syndyk się dowie i może wystąpić o umorzenie upadłości z powodu uciekania z majątkiem.

Ja poszedłem w tym kierunku ale nic nie miałem. 

Czekałem 3 miesiące na orzeczenie sądu. Później około roku Syndyk na pensji i zdawanie majątku (droższe telefony itp) po 1,5 roku Plan Spłaty. Na 23 MSC. Trochę straciłem ale mam spokój od telefonów, listów i stresu. Dodam tylko że ponad 3/4 zgłoszonych w upadłości wierzycieli nie przystąpiło do postępowania .

Opublikowano
11 godzin temu, Boniacz napisał(a):

To zależy tak jak pisze Pan Łukasz od tego co posiadasz czyli co masz do stracenia. Wszelkie auto, nieruchomości itp zostaną zlicytowane przez syndyka. Nawet jak sprzedasz je zanim ogłosisz upadłość i tak Syndyk się dowie i może wystąpić o umorzenie upadłości z powodu uciekania z majątkiem.

Ja poszedłem w tym kierunku ale nic nie miałem. 

Czekałem 3 miesiące na orzeczenie sądu. Później około roku Syndyk na pensji i zdawanie majątku (droższe telefony itp) po 1,5 roku Plan Spłaty. Na 23 MSC. Trochę straciłem ale mam spokój od telefonów, listów i stresu. Dodam tylko że ponad 3/4 zgłoszonych w upadłości wierzycieli nie przystąpiło do postępowania .

Z tego co koleżanka pisze, to nie ma żadnego majątku i ja bym się też poważnie zastanowiła nad upadłością w jej sytuacji. 

Opublikowano

Nie mam żadnego majątku, dwa samochody w leasingu na moją firmę. Od dawna nic już na siebie nie mam bo nic nie dostanę. Nawet telefon w abonamencie mojej mamy. Warto iść w upadłość czy nie?


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

18 godzin temu, Boniacz napisał(a):

To zależy tak jak pisze Pan Łukasz od tego co posiadasz czyli co masz do stracenia. Wszelkie auto, nieruchomości itp zostaną zlicytowane przez syndyka. Nawet jak sprzedasz je zanim ogłosisz upadłość i tak Syndyk się dowie i może wystąpić o umorzenie upadłości z powodu uciekania z majątkiem.

Ja poszedłem w tym kierunku ale nic nie miałem. 

Czekałem 3 miesiące na orzeczenie sądu. Później około roku Syndyk na pensji i zdawanie majątku (droższe telefony itp) po 1,5 roku Plan Spłaty. Na 23 MSC. Trochę straciłem ale mam spokój od telefonów, listów i stresu. Dodam tylko że ponad 3/4 zgłoszonych w upadłości wierzycieli nie przystąpiło do postępowania .

Skoro nie miał Pan majątku to co Pan stracił? Nie pytam złośliwie, po prostu może czegoś w upadłości nie rozumiem. Drugie pytanie to dużo Pan miał zadłużenia? Jak wysokie raty były w planie spłaty?

 

Ja się trochę boje o ten ZUS, bo on napewno się zgłosi czyli wtedy sąd każe spłacać całość zadłużenia w ZUS? 


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

21 godzin temu, lukaszb napisał(a):

Posiadasz jakiś majątek?

Nie, nic na siebie nie mam

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Upadłość konsumencka jest procedurą prawną, która może być rozważana przez osoby zadłużone, gdy ich sytuacja finansowa jest na tyle trudna, że nie są w stanie spłacać swoich zobowiązań w rozsądnym czasie. Nie jest to jednak rozwiązanie pierwszego wyboru, lecz ostateczność, gdy inne metody oddłużania, takie jak restrukturyzacja zadłużenia, negocjacje z wierzycielami czy plan spłaty, nie przynoszą efektów. Upadłość konsumencka wiąże się z określonymi konsekwencjami, w tym możliwością likwidacji majątku dłużnika oraz obowiązkiem realizacji planu spłaty wierzycieli przez kilka lat.

Decyzja o ogłoszeniu upadłości powinna być poprzedzona dokładną analizą sytuacji finansowej, w tym posiadanych dochodów, majątku oraz rodzaju i wysokości zadłużenia. Upadłość może być korzystna dla osób, które mają niewielki lub żaden majątek, a ich dochody nie pozwalają na spłatę długów, zwłaszcza gdy wierzyciele posiadają już tytuły wykonawcze i toczą się egzekucje komornicze. W takich przypadkach upadłość może przynieść ulgę poprzez zawieszenie działań windykacyjnych i uporządkowanie zobowiązań w ramach planu spłaty.

Przed podjęciem decyzji o upadłości warto rozważyć inne dostępne opcje oddłużeniowe, takie jak ustalenie budżetu, negocjacje z wierzycielami, rozłożenie zadłużenia na raty czy ewentualne zrezygnowanie z niepotrzebnych ubezpieczeń kredytów. Ważne jest także, aby nie podejmować pochopnych decyzji pod wpływem emocji i nie zaciągać kolejnych zobowiązań na spłatę starych długów, co może pogłębić problemy finansowe.

Upadłość konsumencka niesie ze sobą również obowiązek współpracy z syndykiem oraz transparentności w zakresie majątku i dochodów. Procedura trwa zwykle kilka lat i wymaga realizacji ustalonego planu spłaty. Dlatego decyzja o jej ogłoszeniu powinna być dobrze przemyślana i oparta na rzetelnej ocenie możliwości finansowych oraz perspektyw spłaty zobowiązań. Warto także poszukać wsparcia specjalistów, którzy pomogą w analizie sytuacji i wyborze najkorzystniejszej drogi oddłużenia.

#upadlosc-konsumencka #oddluzenie #zarzadzanie-dlugiem
Opublikowano

Jezeli interesuje cie upadłośc to

1 musisz zamknąc działalność

2 zakończyć leasingi,moze ktoś inny je przejmie,zapytaj księgowej,

Z ciekawości po co ci dwa samochody?

A co do długu w zus to składki twoje ?

Czyli działalność była/jest zarejestrowana na Ciebie a prowadził ją partner?

Nie da się pojść w upadłość i miec samochody z dg w leasingu,trzeba wszystko zamknać

Co do zus,rozłożysz to na raty np po 800 czy 1000 zł

Nie wiem czy komornik na raty się zgodzi ale mozna sprobowac tez


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

I radze ,niezależnie od decyzji,dg zamknac szybko ,by nie generowała dalszych kosztow typu składka zdrowotna ,ksiegowość.

Ja bym zrobiła rsty w zus i dogadała się z komornikiem na spłaty w ratach.

Samochody sprzedała(jezeli to koncowka lesingu)to gdyby cos pozostało,spłaciłabym zus lub komornika.

Opublikowano
22 godziny temu, Karolina113 napisał(a):

Jezeli interesuje cie upadłośc to

1 musisz zamknąc działalność

2 zakończyć leasingi,moze ktoś inny je przejmie,zapytaj księgowej,

Z ciekawości po co ci dwa samochody?

A co do długu w zus to składki twoje ?

Czyli działalność była/jest zarejestrowana na Ciebie a prowadził ją partner?

Nie da się pojść w upadłość i miec samochody z dg w leasingu,trzeba wszystko zamknać

Co do zus,rozłożysz to na raty np po 800 czy 1000 zł

Nie wiem czy komornik na raty się zgodzi ale mozna sprobowac tez


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

 

 

I radze ,niezależnie od decyzji,dg zamknac szybko ,by nie generowała dalszych kosztow typu składka zdrowotna ,ksiegowość.

 

 

Ja bym zrobiła rsty w zus i dogadała się z komornikiem na spłaty w ratach.

Samochody sprzedała(jezeli to koncowka lesingu)to gdyby cos pozostało,spłaciłabym zus lub komornika.

Myślisz że komornik i ZUS pójdzie na raty skoro może z wypłaty nawet 4tys zabrać? Kurcze nie wiem co robić, dostaje 3500 na rękę i nie starcza mi to na życie i opłaty. Samo mieszkanie to 2500 a gdzie reszta... Ktoś może doradzić gdzie się udać?

Opublikowano

Zus na 100 % rozłozy na raty,jak opiszesz sytuacje,komornik nie ma co miesiac takiej kwoty,bo zus tez dostaje

Powiedz mu ,ze albo rozlozy na raty albo rozwazasz upadłosc,prawde

Przemysl co wolisz


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Masz alimenty zasadzone na dzieci?

Jak nie masz to szybko pozew


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Upadłosc to tez 4 czy 5 lat spłat kazdego grosza 

Opublikowano
W dniu 4.05.2026 o 15:27, Ali251 napisał(a):

Nie mam żadnego majątku, dwa samochody w leasingu na moją firmę. Od dawna nic już na siebie nie mam bo nic nie dostanę. Nawet telefon w abonamencie mojej mamy. Warto iść w upadłość czy nie?


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Skoro nie miał Pan majątku to co Pan stracił? Nie pytam złośliwie, po prostu może czegoś w upadłości nie rozumiem. Drugie pytanie to dużo Pan miał zadłużenia? Jak wysokie raty były w planie spłaty?

 

 

 

Ja się trochę boje o ten ZUS, bo on napewno się zgłosi czyli wtedy sąd każe spłacać całość zadłużenia w ZUS? 


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

 

 

Nie, nic na siebie nie mam

 

 

Co straciłem? Przez ponad dwa lata połowę pensji zajmował mi syndyk, dwa telefony, zwroty podatku z US no i wstyd bo w pracy widać to jako zajęcie komornicze na pensji...tylko i aż tyle. 

Zadłużenia miałem ponad 150 tysięcy. Plan spłaty 23 raty po 2500 zł. 12 rat mam już za sobą. Tak jak pisałem większą sporo wierzycieli nie wzięło udział o w postępowaniu 

Opublikowano

Dzień dobry,

 

Mam dług w ZUS 100 tysięcy złotych plus 78 tysięcy odsetek... Zarabiam w granicach 5000-7500 netto miesięcznie (zależy od wysokości premii). Sama wychowuje dwójkę dzieci, place wynajem za mieszkanie i po prostu po potrąceniu przez komornika i opłatach nie zostaje mi nic...

 

Proszę o pomoc jak realnie z tego wyjść? Rozumiem i zdaje sobie sprawę z tego, że skoro narobiłam długów (a właściwie mój były partner) to muszę to spłacić ale może jest sposób żeby chociaż te odsetki umorzyli a resztę rozłożyli na w miarę niskie raty? Może ktoś się borykał z takim problemem?

 

Słyszałam o upadłości (nie mam majątku) ale jak się w to zagłębiam to wcale nie jest takie dobre wyjście.

Opublikowano
W dniu 6.05.2026 o 10:02, Boniacz napisał(a):

Co straciłem? Przez ponad dwa lata połowę pensji zajmował mi syndyk, dwa telefony, zwroty podatku z US no i wstyd bo w pracy widać to jako zajęcie komornicze na pensji...tylko i aż tyle. 

Zadłużenia miałem ponad 150 tysięcy. Plan spłaty 23 raty po 2500 zł. 12 rat mam już za sobą. Tak jak pisałem większą sporo wierzycieli nie wzięło udział o w postępowaniu 

Czy jak pójdzies w upadłość, to zabierają także sprzęty z domu? Nie nowe tylko stare rzeczy po 5-6 lat?

Opublikowano
6 minut temu, Wisielec napisał(a):

Nie nowe tylko stare rzeczy po 5-6 lat?

Co masz na myśli? 

Opublikowano
2 minuty temu, PAWELAS napisał(a):

Co masz na myśli? 

Chodzi mi o to , że jak się pójdzie w upadłość, to syndyk zarządza Twoim majątkiem. Czy zabiorą mi np. Telewizor, pralkę czy suszarkę o takie coś mi chodzi? Nie mam na razie jeszcze ani windykacji, ani komornika, ale to już niebawem się stanie. Bo nie daję już rady płacić wszystkich rat. Dlatego rozważam , aby iść w upadłość, żeby mi może rozłożyli na mniejsze raty, i wtedy będę mogła spłacać spokojnie wszystko. Jak to wygląda, czy ma ktoś wiedzę? Nie mam mieszkania, mieszkam w tbs, samochód stary grat. Moje pytanie, czy syndyk zostawia na życie jakieś pieniądze i na czynsz? 

Opublikowano
3 minuty temu, Wisielec napisał(a):

Czy zabiorą mi np. Telewizor, pralkę czy suszarkę o takie coś mi chodzi?

No tego ci nie zabierze. 

 

3 minuty temu, Wisielec napisał(a):

Dlatego rozważam , aby iść w upadłość, żeby mi może rozłożyli na mniejsze raty

Upadłość nie obniża rat. Ona zamyka twoje zobowiązania, w zamian za utratę wolności. Upadłość to całkowite oddłużenie przez likwidację majątku. Polega na tym, że syndyk sprzedaje to, co masz, a pieniądze oddaje wierzycielom. 

 

Co prawda nie sprzeda małej suszarki lub telefonu (chyba że masz jakiś za 8 tysięcy, to wtedy da ci hajs na kupno najtańszego telefonu) 

 

Samochód będzie chciał sprzedać. 

Pieniądze zostawia. 

 

Skoro syndyk zarządza tymi środkami, to z kwoty, która do niego wpłynęła, musi wyegzekwować przepisy prawa (Kodeks pracy), które mówią, że kwota odpowiadająca minimalnemu wynagrodzeniu nie może być przeznaczona na spłatę długów. 

 

3600 bodajże musi ci zostawić. 

 

Poczytaj w innych tematach i mądrzejszych ode mnie którzy już to przeszli

 

Opublikowano
W dniu 6.05.2026 o 10:02, Boniacz napisał(a):

Co straciłem? Przez ponad dwa lata połowę pensji zajmował mi syndyk, dwa telefony, zwroty podatku z US no i wstyd bo w pracy widać to jako zajęcie komornicze na pensji...tylko i aż tyle. 

Zadłużenia miałem ponad 150 tysięcy. Plan spłaty 23 raty po 2500 zł. 12 rat mam już za sobą. Tak jak pisałem większą sporo wierzycieli nie wzięło udział o w postępowaniu 

A jaką miałeś wtedy pensję, że Ci dowalili aż 2500 raty? 

Opublikowano
W dniu 16.10.2026 o 12:01, UtraconeLata napisał(a):

A jaką miałeś wtedy pensję, że Ci dowalili aż 2500 raty? 

Zapierdzielałem po 12h 6 dni w tygodniu, piątek, weekendy i święta. Wyszło jakieś 8000-9000 msc. Plus 800+ i renta rodzinna (które teoretycznie Sądu i Syndyka nie interesują, ale nie omieszkali o tym wspomnieć w projekcie Planu). 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

W dniu 14.10.2026 o 18:01, Wisielec napisał(a):

Czy jak pójdzies w upadłość, to zabierają także sprzęty z domu? Nie nowe tylko stare rzeczy po 5-6 lat?

Nie - sprzętu typu pralka czy lodówka nikt Ci nie zabierze. Ale jak masz np PS5 czy TV 85” to Syndyka to zainteresuje. Podobnie z autem chyba że udowodnisz że potrzebujesz go do pracy. Ale to pod warunkiem że Syndyk odwiedzi Cię w miejscu zamieszkania. 
Ja swojego zobaczyłem pierwszy i ostatni raz na rozprawie o ustalenie Planu Spłaty 

Opublikowano
13 godzin temu, Boniacz napisał(a):

Zapierdzielałem po 12h 6 dni w tygodniu, piątek, weekendy i święta. Wyszło jakieś 8000-9000 msc. Plus 800+ i renta rodzinna (które teoretycznie Sądu i Syndyka nie interesują, ale nie omieszkali o tym wspomnieć w projekcie Planu). 

Czyli paradoksalnie w trakcie upadłości lepiej nie zwiększać swojego dochodu?

Opublikowano

W trakcie upadłości Syndyk blokuję Twoje konto - goli je do kwoty wolnej od zajęcia której nie można mu zabrać. 

W trakcie upadłości czyli jak Syndyk rozpoznaje Twoja sytuację, zawiadamiam wierzycieli ewentualnie sprzedaje majątek zabiera Ci zazwyczaj 50% wynagrodzenia. I tutaj już niewazne ile zarobisz: z urzędu zabiera Ci połowę. Co dalej nie wiem bo ja wszelkie swoje dochody czyli pensje, 800+ plus rentę socjalna miałem przekierowane na konto syna. A syn nie jest strona w postępowaniu wiec Syndyk nie moze jego konta zablokować czy zająć. 

Co nie zmienia faktu ze raz do roku i tak zdajesz Sądowi i wierzycielom swoje dochody lub ewentualnie nabyte składniki majątku jezelu przewyższają one bodajże średnia krajowa podawana przez GUS. 

Zatem: nie powiem Ci czy jak zarobisz 10k Syndyk przy wypłacie zabierze Ci 5k i na koncie przez niego zajętym zostawi kwote wolna od zajęcia bo nie miałem takiej sytuacji. 

Powiem tak: przygotowałem sie do upadłości, na kazdy możliwy sposób. 

Jeżeli w to idziesz też to radzę. 

Bo gadanie ze to miesiąc i długi znikają to bujdy. 

Samo postępowanie trwało u mnie około 24 msc. Plan splaty oczekiwanie na niego 3 msce no i 23 raty. Więc łącznie 50 miesięcy. Z czego 24 jak sie nie przygotujesz żyjesz jak człowiek pierwotny: karta Ci nie działa, trzeba po gotówkę do oddziału banku iść i wszędzie placic karta, chyba ze sie dogadasz z Syndykiem co mi niestety sie nie udało. 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.