Skocz do zawartości

Rozważania okołokredytowe


harrisonb

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

 

Nie wiem czy to najlepsze miejsce do urządzenia sobie bloga, ale chciałem poduskutować o paru spostrzeżeniach w temacie kredytów hipotecznych.

 

Napiszę pokrótce jak to widze i prosiłbym o jakieś konstruktywne komentarze. Będę się starał trzymać konkretów ;)

 

Więc tak - po raz n-ty zaczełem rozważać problematykę kredyt kontra wynajem.

W tej chwili mam na głowie tą drugą opcję, ale właściwie żadnych problemów, z wyjątkiem uciekającej co miesiąc kwoty.

 

Zwykle do tej pory wychodziło mi, że kredyt jest odrobinę droższy niż wynajem. Tym razem jednak wzięłem pod lupę taki scenariusz:

 

- RNS

- marża 1,3

- 7000 zł / m2

- 50 m2 (350000)

- 20 lat

 

Czyli nic szalonego, cena dość wysoka. Kilka szybkich linijek w excelu zaowocowało takimi wyliczeniami:

 

cała rata: 2 380,01 zł

z tego odsetkowa: 1 563,33 zł

 

no i po uwzględnieniu dopłat zostaje: 1 598,35 zł

Czyli znowu więcej niż wynajem, ale jest 'ale'.

 

Bo jeśli brać pod uwagę tylko ratę odsetkową, jako cos tożsamego z opłatą za wynajem

to zostaje już tylko 781,67 zł (przez pierwszych 8 lat).

 

Z kalkulacji wychodzi mi, że dopiero przy spadku ceny mieszkania do około 6200 suma rat w obu przypadkach (z rns i bez) będzie podobna.

 

No i tak siedzę i sie zastanawiam. Prawdopodobnie znalazłbym trochę tańszą ofertę. Moze stargowałbym cenę do 6500, może niżej - na razie to tylko gdybanie.

 

Idźmy dalej - jestem umiarkowanym optymistą więc zakładam, że nawet takiemu rządowi jak nasz w ciagu 8 lat uda sie wprowadzić euro. To oznacza zamianę wiboru na jego eurowy odpowiednik i spadek oprocentowania do spokojnych ~2,5%.

 

Wychodzi na to, że nic tylko brać. Zwlaszcza ze wynajmujac jestem miesiac w miesiac na malym minusie. Ale jednoczesnie jakiś głos rozsadku mówi mi zeby chrzanic RNS i ze po zbliżających się zmianach w programie moze uda sie doczekac spadków.

 

Probowaliscie to analizowac w ten sposob?

Opublikowano

Jasne że próbowałem. Sam bym tak zrobił, ale niestety jestem singlem.

 

Optymalnie byłoby wziąć teraz kredyt PLN z RnS z marżą banku ok. 1,5%, licząc na to że w ciągu tych 8 lat Polska wejdzie do Euro (wibor zostałby zastąpiony w pewnym momencie niższą stopą EBC, a bank byłby tu bezradny). Skutek byłby taki: baaaaaardzo tani kredyt przez cały okres spłaty, tak tani że nawet nigdy nie opłacałoby się go spłacać szybciej.

 

Pytanie tylko czy wejdziemy do Euro przed 2020 r., ba...czy w ogóle kiedykolwiek tam wejdziemy???

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.