Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
4 godziny temu, Robert11 napisał:

Konstatując:

1. Statystyki są pomocne, ale nie można brać ich za pewnik w indywidualnych sprawach. 

Powiem tak. Jasne, że statystyki nie oddają wszystkiego. Ale my w naszej codziennej pracy akurat kierujemy się statystykami naszej kancelarii. Jeżeli przychodzi do mnie facet i mówi, że ma Ultimo, Prokurę, Equesa to ja mu mówię, żeby czekał na sąd i co najwyżej robił sobie rezerwę. Jak wygramy to przeznaczy na coś innego. Jak przegra będzie mógł to natychmiast spłacić. Gdybym miał inną wiedzę nt temat tzn. że przegrywamy 90% spraw to raczej mówiłbym odwrotnie. Żeby poszedł się dogadać. Pamiętaj, że te nasze statystyki skądś się biorą. Za każdą z takich spraw jest konkretny człowiek z imienia i nazwiska.

 

4 godziny temu, Joachim22 napisał:

50% mnie zadowoli. Wszystko powyżej będzie na wielki plus.

 

A jak statystyki z alektum i inkaso kredytowe wypadają?

Alektum myślę, że też wysoko, ok 90%. Oni kupują długi m.in. po Fincapital. Tam są takie boby w umowach, że brak słów. Ale znowu powiem, że 90% to nie 100% i miej tego świadomość. Przyczyn zasądzeń jest bardzo wiele. 

 

W przypadku Kredyt Inkaso mamy mniejszą skuteczność. Myślę, że ok. 70%. Dużo zależy od sprawy, bo czasem mają bardzo dobre papiery, a czasem nic nie mają.

 

2 godziny temu, Bradfordd napisał:

Niestety, z moich doświadczeń wynika, że większość sędziów wyroki TSUE dotyczące ochrony konsumenta ma w głębokim...Powołują się na wyroki unijne przede wszystkim, kiedy bronią swojego statusu zawodowego. W moich sprawach np. żaden sędzia nie uznał opłat windykacyjnych za wynikające z klauzul niedozwolonych, nie uznano orzecznictwa TSUE i stanowisk Rzecznika i UOKiK w zakresie pojęcia trwałego nośnika. Na przykład sędzia napisała w uzasadnieniu, że pożyczkodawca nie dostarczał umowy na trwałym nośniku, ale pozwany zawierał już wcześniej kilka umów w taki sam sposób i akceptował sposób działania pożyczkodawcy. W kilku uzasadnieniach napisano mi, że skoro podpisałem umowy pożyczek, to akceptowałem ich treść i nie mogę powoływać się na abuzywność zapisów umownych. Taka jest rzeczywistość w zakresie ochrony konsumenta.      

Teraz niedawno TSUE wskazało, że sąd powinien z urzędu badać abuzywność umów. I wszystko gra. Jeszcze nie wiedziałem, no może poza kilkoma dużymi sądami, żeby to zrobił. Zazwyczaj to czego w punktach nie zakwestionuje pełnomocnik pozwanego jest pomijane. I można sobie gadać. Są sądy w Koziej Wólce, gdzie wydział składa się z 1 albo 2 sędziów, ale nie tylko, bo bywają takie historie też w większych miastach i możesz im wszystko napisać. "Pincet" wyroków TSUE pokazać i w nosie to mają. Ostatnio, nie miałem jeszcze czasu wkleić na forum co napisał w uzasadnieniu jeden sędzia-artysta, a napisał że jeżeli pełnomocnik pozwanego będzie dalej kwestionował fakt zawarcia umowy pożyczki (a było co kwestinować bo umowa nigdy nie była udostępniona pozwanemu choćby na trwałym nośniku), to sąd z urzędu zawiadomi organy ścigania. I co? Jak z tym dyskutować? O czym? Poszła skarga do Prezesa. Poszła skarga do stowarzyszenia sędziów, do Ministerstwa. Oczywiście wniosek o wyłączenie... No powiedz mi, jak takiego gościa bronić? I można różne rzeczy opowiadać, jakim to się jest bohaterem, a wystarczy że się trafi jeden taki sędzia, gdzie będą kolejno trafiać sprawy tego konkretnego pozwanego i jest czarna rozpacz... Co, TSUE go przekona? Będzie rąbał wyroki jak świstak czekoladę. Bez czytania. Byle szybciej, byle dalej, byle jak.

Opublikowano
42 minuty temu, lukaszb napisał:

Powiem tak. Jasne, że statystyki nie oddają wszystkiego. Ale my w naszej codziennej pracy akurat kierujemy się statystykami naszej kancelarii. Jeżeli przychodzi do mnie facet i mówi, że ma Ultimo, Prokurę, Equesa to ja mu mówię, żeby czekał na sąd i co najwyżej robił sobie rezerwę. Jak wygramy to przeznaczy na coś innego. Jak przegra będzie mógł to natychmiast spłacić. Gdybym miał inną wiedzę nt temat tzn. że przegrywamy 90% spraw to raczej mówiłbym odwrotnie. Żeby poszedł się dogadać. Pamiętaj, że te nasze statystyki skądś się biorą. Za każdą z takich spraw jest konkretny człowiek z imienia i nazwiska.

 

Alektum myślę, że też wysoko, ok 90%. Oni kupują długi m.in. po Fincapital. Tam są takie boby w umowach, że brak słów. Ale znowu powiem, że 90% to nie 100% i miej tego świadomość. Przyczyn zasądzeń jest bardzo wiele. 

 

W przypadku Kredyt Inkaso mamy mniejszą skuteczność. Myślę, że ok. 70%. Dużo zależy od sprawy, bo czasem mają bardzo dobre papiery, a czasem nic nie mają.

 

Teraz niedawno TSUE wskazało, że sąd powinien z urzędu badać abuzywność umów. I wszystko gra. Jeszcze nie wiedziałem, no może poza kilkoma dużymi sądami, żeby to zrobił. Zazwyczaj to czego w punktach nie zakwestionuje pełnomocnik pozwanego jest pomijane. I można sobie gadać. Są sądy w Koziej Wólce, gdzie wydział składa się z 1 albo 2 sędziów, ale nie tylko, bo bywają takie historie też w większych miastach i możesz im wszystko napisać. "Pincet" wyroków TSUE pokazać i w nosie to mają. Ostatnio, nie miałem jeszcze czasu wkleić na forum co napisał w uzasadnieniu jeden sędzia-artysta, a napisał że jeżeli pełnomocnik pozwanego będzie dalej kwestionował fakt zawarcia umowy pożyczki (a było co kwestinować bo umowa nigdy nie była udostępniona pozwanemu choćby na trwałym nośniku), to sąd z urzędu zawiadomi organy ścigania. I co? Jak z tym dyskutować? O czym? Poszła skarga do Prezesa. Poszła skarga do stowarzyszenia sędziów, do Ministerstwa. Oczywiście wniosek o wyłączenie... No powiedz mi, jak takiego gościa bronić? I można różne rzeczy opowiadać, jakim to się jest bohaterem, a wystarczy że się trafi jeden taki sędzia, gdzie będą kolejno trafiać sprawy tego konkretnego pozwanego i jest czarna rozpacz... Co, TSUE go przekona? Będzie rąbał wyroki jak świstak czekoladę. Bez czytania. Byle szybciej, byle dalej, byle jak.

A tak z czystej ciekawości, czy sędziom cokolwiek się dzieje w rejonie, gdy później w apelacjach wyroki są zmieniane całkowicie? Czy może sobie zasądzać według widzimisię, bo nic mi nie zrobicie? 

Funkcja sędziego dożywotnia, co by się nie działo? No bo jeśli tak jest, to zdecydowanie najmniejsza linia oporu zasądzać każdy pozew bez większego pochylania się, coś tam się zgadza to zasądzę. Połowy dokumentów nie ma, ale wydam nakaz zapłaty, później mi i tak nic nie zrobią. Zapewne to margines, ale być może spory margines. 

 

 

Swoją drogą uwielbiam takie wpisy, przykłady z życia wzięte, które sprowadzają na ziemię, a zarazem pokazują jak to wygląda w trakcie postępowania. Oby więcej przykładów z życia sądowego ?

 

 

Opublikowano
Godzinę temu, lukaszb napisał:

Teraz niedawno TSUE wskazało, że sąd powinien z urzędu badać abuzywność umów. I wszystko gra. Jeszcze nie wiedziałem, no może poza kilkoma dużymi sądami, żeby to zrobił. Zazwyczaj to czego w punktach nie zakwestionuje pełnomocnik pozwanego jest pomijane. I można sobie gadać. Są sądy w Koziej Wólce, gdzie wydział składa się z 1 albo 2 sędziów, ale nie tylko, bo bywają takie historie też w większych miastach i możesz im wszystko napisać. "Pincet" wyroków TSUE pokazać i w nosie to mają. Ostatnio, nie miałem jeszcze czasu wkleić na forum co napisał w uzasadnieniu jeden sędzia-artysta, a napisał że jeżeli pełnomocnik pozwanego będzie dalej kwestionował fakt zawarcia umowy pożyczki (a było co kwestinować bo umowa nigdy nie była udostępniona pozwanemu choćby na trwałym nośniku), to sąd z urzędu zawiadomi organy ścigania. I co? Jak z tym dyskutować? O czym? Poszła skarga do Prezesa. Poszła skarga do stowarzyszenia sędziów, do Ministerstwa. Oczywiście wniosek o wyłączenie... 

 


------------------------------- dodano 14 minut później -------------------------------

A ten wniosek o wyłączenie został uwzględniony? Bo żaden z moich wniosków nie został uwzględniony, chociaż sędzia którego dotyczyły jest do mnie ewidentnie uprzedzony. Jak trafiłem na to forum 3 lata temu, to byłem pełen nadziei i ideałów. Szczególnie byłem "napalony" na sankcję kredytu darmowego. Popisałem oświadczenia do wszystkich chwilówek, oczywiście żadne nie zostało uwzględnione. A to tego byłem jeszcze na tyle głupi, że w części oświadczeń złożyłem oświadczenia o potrąceniu na rzecz niezamkniętych umów. Jedna firma skrzętnie to wykorzystała przed sądem, jako potwierdzenie faktu zawarcia umowy, o której zwrot mnie pozwała. Potem podnosiłem zarzut skd we wszystkich sprawach sądowych ze Skokami. W żadnej sprawie w pierwszej instancji ten zarzut nie chwycił. Ktoś mi podpowiedział, żeby na etapie drugiej instancji w tych sprawach wystąpić o istotne poglądy do Rzecznika Finansowego. We wszystkich sprawach Rzecznik uznał, że taka sankcja mi przysługuje. W konsekwencji sądy odwoławcze zmieniały wyroki obniżając zasądzone kwoty o sumy, które "odpadły" ze spłaty przy zastosowaniu sankcji. W tym zakresie przyznaję, że Rzecznik mi pomógł. Ale w sprawach, w których prosiłem Rzecznika o interwencję poza sądem, nie uzyskałem żadnej realnej pomocy.                 

Opublikowano
Godzinę temu, wietrzyk napisał:

To ja poinformuje ,że w Rejonie wygrałam z inkasso kredytowe za via sms . ?

Miałaś spłacone coś?

Opublikowano
55 minut temu, Bogdan3311 napisał:

A tak z czystej ciekawości, czy sędziom cokolwiek się dzieje w rejonie, gdy później w apelacjach wyroki są zmieniane całkowicie? Czy może sobie zasądzać według widzimisię, bo nic mi nie zrobicie? 

Koledzy kolegom... Zapomnij. Nic się nie dzieje. Sprawa wypchnięta, temat zamknięty.

 

39 minut temu, Bradfordd napisał:

A ten wniosek o wyłączenie został uwzględniony?

Czekamy. To sprawa sprzed dwóch, może trzech tygodni. Przypomnij mi się proszę za jakiś czas to napiszę, jak się skończyła. 

 

39 minut temu, Bradfordd napisał:

Szczególnie byłem "napalony" na sankcję kredytu darmowego. Popisałem oświadczenia do wszystkich chwilówek, oczywiście żadne nie zostało uwzględnione.

Jak pamiętasz, ja zawsze w kwestii skd mówiłem, że trzeba uważać, bo potwierdzasz że zawarłeś umowę. Uprawnienia wynikają z konkretnej umowy. Sporo firm tego nie uznaje, a jak dłużnik nie wie co robi, tylko pisze na wariata bo się naczytał... to może sobie tylko strzelić gola na starcie.

Opublikowano

Mam własnie takiego sędziego w sr  bo klepie z góry wyroki patrząc na nazwisko pozwanego. 

Opublikowano
2 godziny temu, szaman55 napisał:

Miałaś spłacone coś?

Nie nic.


------------------------------- dodano 27 minut później -------------------------------

2 godziny temu, Kołpel79 napisał:

Mam własnie takiego sędziego w sr  bo klepie z góry wyroki patrząc na nazwisko pozwanego. 

Jak ma się dużo spraw to niestety sędziowie kojarzą i się powtarzają .


------------------------------- dodano 28 minut później -------------------------------

Dlatego zawsze w razie przegranej trzeba  wnioskować i czytać uzasadnienie.

Opublikowano
6 godzin temu, Bogdan3311 napisał:

A tak z czystej ciekawości, czy sędziom cokolwiek się dzieje w rejonie, gdy później w apelacjach wyroki są zmieniane całkowicie? Czy może sobie zasądzać według widzimisię, bo nic mi nie zrobicie? 

Funkcja sędziego dożywotnia, co by się nie działo? No bo jeśli tak jest, to zdecydowanie najmniejsza linia oporu zasądzać każdy pozew bez większego pochylania się, coś tam się zgadza to zasądzę. Połowy dokumentów nie ma, ale wydam nakaz zapłaty, później mi i tak nic nie zrobią. Zapewne to margines, ale być może spory margines. 

 

 

Swoją drogą uwielbiam takie wpisy, przykłady z życia wzięte, które sprowadzają na ziemię, a zarazem pokazują jak to wygląda w trakcie postępowania. Oby więcej przykładów z życia sądowego ?

 

 

OCZYWIŚCIE ! Każdy zmieniony wyrok pierwszej instancji przez druga instancję to rysa na karierze danego Sędziego, jak ludzie mało wiedzą ! Bada się % wyroków utrzymanych i zmienionych w drugiej instancji np. co pewien czas, lub w momencie awansu lub starania się o awans badana jest cała kariera i oceny nawet z LICEUM.Jest też JAWNA ocena kolegów w momencie konkursu na dane stanowisko np.Przewodniczącego Wydziału, co do ocen z nauki nie ma tu drogi na skróty, dobrzy Sędziowie wybitni byli już na etapie szkoły średniej; bardzo przykro to się czyta, skoro jest tak źle to dlaczego Sąd jest w 90 % spraw wybawieniem ??? Pamiętać należy że są jeszcze sprawy o miliony oparte na tych samych przepisach.Skoro Sędziowie nie czytają akt sprawy to proszę osoby które wygrały aby to wytłumaczyły, jak to się stało że jednak wygrały ???

Sędziwie się non stop szkolą; szanujmy ich bo już są takie niedobory że strach się bać, nikt za tak śmieszne pieniądze z mądra głową nie będzie się męczył, otworzy swoja Kancelarie i będzie miał 10 razy więcej każdego miesiąca.A sprawy rodzinne to już absolutny dramat, ale to osobny temat.

Funkcja Sędziego dożywotnia ??? Ludzie uciekają z tego zawodu !

 

Z nauczycieli też rodzice nie są zadowoleni ale jak zdalna nauka w domu była to mało się ludzie nie pozabijali we własnych  domach i marzyli aby szkoły były otwarte, bo z własnym dziećmi wytrzymać nie mogli, a podobno TEŻ nauczyciele nic w szkołach nie robią.


------------------------------- dodano 12 minut później -------------------------------

10 godzin temu, Bradfordd napisał:

Niestety, z moich doświadczeń wynika, że większość sędziów wyroki TSUE dotyczące ochrony konsumenta ma w głębokim...Powołują się na wyroki unijne przede wszystkim, kiedy bronią swojego statusu zawodowego. W moich sprawach np. żaden sędzia nie uznał opłat windykacyjnych za wynikające z klauzul niedozwolonych, nie uznano orzecznictwa TSUE i stanowisk Rzecznika i UOKiK w zakresie pojęcia trwałego nośnika. Na przykład sędzia napisała w uzasadnieniu, że pożyczkodawca nie dostarczał umowy na trwałym nośniku, ale pozwany zawierał już wcześniej kilka umów w taki sam sposób i akceptował sposób działania pożyczkodawcy. W kilku uzasadnieniach napisano mi, że skoro podpisałem umowy pożyczek, to akceptowałem ich treść i nie mogę powoływać się na abuzywność zapisów umownych. Taka jest rzeczywistość w zakresie ochrony konsumenta.      

Gdzie jest Twój Sąd ?

Na szczęście jest druga instancję, trzeba walczyć, czasami i kasacja jest musem.

Słowo abuzyność stało się mam wrażenie modne, i czasami Sądowi się nie dziwię bo ludzie się naczytają/jedna Pani drugiej Pani, pojmują inaczej niż należy i wszytko abuzywne kiedy faktycznie abuzywne nie jest.Skoro umowa/zapis w umowie jest abuzywny to podpis na umowie nic nie zmienia.

Opublikowano
13 godzin temu, wietrzyk napisał:

To ja poinformuje ,że w Rejonie wygrałam z inkasso kredytowe za via sms . ?

Gratulacje ? w jakiej wysokosci oddalenie? 

Opublikowano
5 godzin temu, Lady Liberty napisał:

bardzo przykro to się czyta, skoro jest tak źle to dlaczego Sąd jest w 90 % spraw wybawieniem ??? 

Proszę, jak wyciągasz jakąś odpowiedź przeczytaj czego dotyczyła. Mówiłem również o marginesie, nie o całości. Nie napisałem nigdzie, że jest tak źle, odniosłem się do odpowiedzi sędziego do pełnomocnika pozwanego. A jednoczesnie odnoszę się do wydanych wielu nakazów zapłaty które upadają w późniejszym etapie po sprzeciwach, gdzie brakuje wielu dokumentów, to na podstawie czego były wydane? Odnoszę się również, do wstawianych niekiedy na forum uzasadnień, gdzie sędzia widząc nazwisko już zna wyrok, o czym chętnie pisze w swoim uzasadnieniu. Jak mają się bronić takie osoby? 

 

Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale to się dzieje. 

 

Zawód sędziego szanuje jak każdy inny zawód, ale nie ma świętych nigdzie. 

 

5 godzin temu, Lady Liberty napisał:

np. co pewien czas, lub w momencie awansu lub starania się o awans badana jest cała kariera i oceny nawet z LICEUM

A czy każdy ma chęć awansu? Zawód jak wiele innych, wystarczy rozejrzeć się po swoim otoczeniu, każdy ma takich znajomych którym starcza minimalizm i to co jest, po co brać większą odpowiedzialność jak tu dobrze? W wielu zawodach tak jest, nie każdy majtek będzie kapitanem. 

Opublikowano
6 godzin temu, Lady Liberty napisał:

 

Gdzie jest Twój Sąd ?

 

 

Na szczęście jest druga instancję, trzeba walczyć, czasami i kasacja jest musem.

Słowo abuzyność stało się mam wrażenie modne, i czasami Sądowi się nie dziwię bo ludzie się naczytają/jedna Pani drugiej Pani, pojmują inaczej niż należy i wszytko abuzywne kiedy faktycznie abuzywne nie jest.Skoro umowa/zapis w umowie jest abuzywny to podpis na umowie nic nie zmienia.

Sąd Rejonowy i Okręgowy w Białymstoku. Takie jest stanowisko obu instancji.  Wszystkie sprawy poniżej 50.000 PLN, a zatem kasacja nie przysługuje. Z całą pewnością nie nadużywam zarzutu abuzywności. Chyba powszechnie się przyjmuje, że opłaty windykacyjne i astronomiczne prowizje są pobierane na podstawie klauzul abuzywnych? 

Opublikowano
5 godzin temu, Bogdan3311 napisał:

Proszę, jak wyciągasz jakąś odpowiedź przeczytaj czego dotyczyła. Mówiłem również o marginesie, nie o całości. Nie napisałem nigdzie, że jest tak źle, odniosłem się do odpowiedzi sędziego do pełnomocnika pozwanego. A jednoczesnie odnoszę się do wydanych wielu nakazów zapłaty które upadają w późniejszym etapie po sprzeciwach, gdzie brakuje wielu dokumentów, to na podstawie czego były wydane? Odnoszę się również, do wstawianych niekiedy na forum uzasadnień, gdzie sędzia widząc nazwisko już zna wyrok, o czym chętnie pisze w swoim uzasadnieniu. Jak mają się bronić takie osoby? 

 

Nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale to się dzieje. 

 

Zawód sędziego szanuje jak każdy inny zawód, ale nie ma świętych nigdzie. 

 

A czy każdy ma chęć awansu? Zawód jak wiele innych, wystarczy rozejrzeć się po swoim otoczeniu, każdy ma takich znajomych którym starcza minimalizm i to co jest, po co brać większą odpowiedzialność jak tu dobrze? W wielu zawodach tak jest, nie każdy majtek będzie kapitanem. 

Poczytaj o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów (także w kontekście wyroku SN) i napisz proszę, ile sędziów zostało usuniętych z zawodu, przeniesionych do innych wydziałów / sądów, przeniesionych z sądów okręgowych do rejonowych itd itd. Powiedz ilu sędziów i prokuratorów poniosło odpowiedzialność karną, albo przynajmniej finansową w sprawach Amber Gold, przy reprywatyzacjach, Skokach, sprawie Olewnika, Komendy co 18 lat przesiedział itd itd. A tych spraw jest cała masa. Komu wstrzymano ścieżkę awansu? Komu chociaż uchylono immunitet? To trzeba być orłem, żeby wiedzieć, że to pic na wodę fotomontaż? Tak się składa, że znam wielu ludzi ze Stowarzyszenia Niepokonaniu 2012, tego pierwszego. Tam są ludzie naprawdę bardzo zniszczeni przez nieudolność wymiaru sprawiedliwości co po sądach biegają po 20 lat. Nie znam ani jednego przypadku (słownie: żadnego), żeby ktokolwiek poniósł jakąkolwiek odpowiedzialność za niesłuszne aresztowanie, za zniszczenie rodziny, za śmierć w areszcie, za fabrykę amfetaminy w ośrodku na Mazurach, której nie było lub położone wielomilionowe biznesy np salon samochodowy itd itd. Nawet słowa przepraszam nikt nie powiedział, a znam przypadki, że za te "wybitne zasługi" były awanse na prokuratorów okręgowych, czy do sądów okręgowych, a nawet SN. 

 

Uważasz, że za chwilówki i wpsy po 2, 3, 10 tysięcy ktoś beknie? Są takie sądy w których, jak trafi na konkretnego sędziego z imienia i nazwiska to w zasadzie wiemy, że będzie zasądzenie. Są takie sądy w których sędzia potrafi napisać j/w, albo że pozwany znany mu jest z wielu postępowań i zasądza jak leci. Robi tak w większości spraw niezależnie od nazwiska po czym później sąd odwoławczy uchyla te wyroki i bardzo często oddala. I co mu się stało przez ostatnie kilka lat? Żyje, wydaje te wyroki oderwane od całej Polski... Ma się dobrze.

 

Ale jest odpowiedzialność. Jest odpowiedzialność zbiorowa:

 

1. Ty ją ponosisz, ja ją ponoszę, każdy z nas. To odszkodowania Skarbu Państwa, o których się nie mówi. Nie zawsze, powiedziałbym nawet, że rzadko, ale za błędy urzędników Skarb Państwa niekiedy wypłaca odszkodowania. Tylko teraz pomyśl. Miałeś świetny biznes, szło Ci jak nie wiem. Kręciłeś kokosy. Jeden dureń z drugim durniem uknuli, że robiłeś wałki. Dostali za to po roku, czy dwóch awanse, po 20 latach Ty odszkodowanie na 140 tysięcy (gdzie koszty mecenasów wyniosły więcej). Nie masz rodziny, nie masz biznesu, ileś lat przesiedziałeś, w oczach opinii publicznej jesteś oszustem i złodziejem. Jesteś na dnie, nie ma Cię. Warto było?

2. I drugi rodzaj odpowiedzialności zbiorowej, którą widzą Ci którym sądy na pałę przyklepują wyroki w ewidentnych sprawach. W skali mojej kancelarii 90% wygranych z daną firmą to duży sukces, ale pomyśl, że 10% przegranych to od 1000 spraw np. z Ultimo to 100 osób rocznie. W skali kraju idę o zakład, że to najmniej kilkanaście tysięcy ludzi rocznie. Tak, z samym Ultimo. Część z nich przegrało bo miało nieszczęście mieć takiego a nie innego sędziego, który jest nie do ruszenia choćby dlatego, że jest niezawisły. 

 

I żeby było jasne. W tym zawodzie jest wielu fantastycznych, wybitnych, mądrych i odpowiedzialnych ludzi. Niestety, moim zdaniem jest też grupa, która nigdy nie powinna się tu znaleźć.

Opublikowano
1 godzinę temu, Calzedonia napisał:

Gratulacje ? w jakiej wysokosci oddalenie? 

Ponad 6 tys plus koszty.Czekam tylko  ponad 2 miesiące za prawomocnością ale to chyba juz tylko formalność.


------------------------------- dodano 11 minut później -------------------------------

1 godzinę temu, Bogdan3311 napisał:

A jednoczesnie odnoszę się do wydanych wielu nakazów zapłaty które upadają w późniejszym etapie po sprzeciwach, gdzie brakuje wielu dokumentów, to na podstawie czego były wydane?

Ja tak mam w rejonie na niejawnym nakazy ,po sprzeciwie 2 razy Ultimo wygrane no ale najpierw w rejonie wydano nakaz. To jak z d....?

Opublikowano
W dniu 21.08.2020 o 21:07, Dzielny1991 napisał:

To ile ty tego masz wszystkiego??? że będziesz spłacać 8 lat??

Z 80tys jeszcze będzie plus odsetki plus przegrana w sądzie jak się zdarzy plus koszty sądowe. Czyli według moich obliczeń wyjdzie tyle lat. Banki będę spłacać jeszcze koło 3lat. Jeżeli ktoś zapiepsza od rana do wieczora za dwa tysiące z hakiem to tyle czasu wyjdzie na spłatę. I w moim mieście to na prawdę dobry zarobek jest. 

Opublikowano
47 minut temu, lukaszb napisał:

Poczytaj o odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów i prokuratorów (także w kontekście wyroku SN) i napisz proszę, ile sędziów zostało usuniętych z zawodu, przeniesionych do innych wydziałów / sądów, przeniesionych z sądów okręgowych do rejonowych itd itd. Powiedz ilu sędziów i prokuratorów poniosło odpowiedzialność karną, albo przynajmniej finansową w sprawach Amber Gold, przy reprywatyzacjach, Skokach, sprawie Olewnika, Komendy co 18 lat przesiedział itd itd. A tych spraw jest cała masa. Komu wstrzymano ścieżkę awansu? To trzeba być orłem, żeby wiedzieć, że to pic na wodę fotomontaż? Tak się składa, że znam wielu ludzi ze Stowarzyszenia Niepokonaniu 2012, tego pierwszego. Tam są ludzie naprawdę bardzo zniszczeni przez nieudolność wymiaru sprawiedliwości co po sądach biegają po 20 lat. Nie znam ani jednego przypadku (słownie: żadnego), żeby ktokolwiek poniósł jakąkolwiek odpowiedzialność za niesłuszne aresztowanie, za zniszczenie rodziny, za śmierć w areszcie, za fabrykę amfetaminy w ośrodku na Mazurach, której nie było lub położone wielomilionowe biznesy np salon samochodowy itd itd. Nawet słowa przepraszam nikt nie powiedział, a znam przypadki, że za te "wybitne zasługi" były awanse na prokuratorów okręgowych, czy do sądów okręgowych, a nawet SN. 

 

Uważasz, że za chwilówki i wpsy po 2, 3, 10 tysięcy ktoś beknie? Są takie sądy w których, jak trafi na konkretnego sędziego z imienia i nazwiska to w zasadzie wiemy, że będzie zasądzenie. Są takie sądy w których sędzia potrafi napisać j/w, albo że pozwany znany mu jest z wielu postępowań i zasądza jak leci. Robi tak w większości spraw niezależnie od nazwiska po czym później sąd odwoławczy uchyla te wyroki i bardzo często oddala. I co mu się stało przez ostatnie kilka lat? Żyje, wydaje te wyroki oderwane od całej Polski... Ma się dobrze.

 

Ale jest odpowiedzialność. Jest odpowiedzialność zbiorowa:

 

1. Ty ją ponosisz, ja ją ponoszę, każdy z nas. To odszkodowania Skarbu Państwa, o których się nie mówi. Nie zawsze, powiedziałbym nawet, że rzadko, ale za błędy urzędników Skarb Państwa niekiedy wypłaca odszkodowania. Tylko teraz pomyśl. Miałeś świetny biznes, szło Ci jak nie wiem. Kręciłeś kokosy. Jeden dureń z drugim durniem uknuli, że robiłeś wałki. Dostali za to po roku, czy dwóch awanse, po 20 latach Ty odszkodowanie na 140 tysięcy (gdzie koszty mecenasów wyniosły więcej). Nie masz rodziny, nie masz biznesu, ileś lat przesiedziałeś, w oczach opinii publicznej jesteś oszustem i złodziejem. Jesteś na dnie, nie ma Cię. Warto było?

2. I drugi rodzaj odpowiedzialności zbiorowej, którą widzą Ci którym sądy na pałę przyklepują wyroki w ewidentnych sprawach. W skali mojej kancelarii 90% wygranych z daną firmą to duży sukces, ale pomyśl, że 10% przegranych to od 1000 spraw np. z Ultimo to 100 osób rocznie. W skali kraju idę o zakład, że to najmniej kilkanaście tysięcy ludzi rocznie. Tak, z samym Ultimo. Część z nich przegrało bo miało nieszczęście mieć takiego a nie innego sędziego, który jest nie do ruszenia choćby dlatego, że jest niezawisły. 

 

I żeby było jasne. W tym zawodzie jest wielu fantastycznych, wybitnych, mądrych i odpowiedzialnych ludzi. Niestety, moim zdaniem jest też grupa, która nigdy nie powinna się tu znaleźć.

Świetny wpis Łukasz? mam nadzieję, że @Lady Liberty która sądzi inaczej podejmie dyskusje na argumenty poparte przykładami ?

 

Jestem tylko laikiem, który pyta i nie ma styczności z tym na codzień. Ale śledząc wpisy na forum i nie tylko na forum, widzę jak to wszystko źle funkcjonuje, brak odpowiedzialności za decyzje które niszczą życie wielu ludzi. 

 

Tak jak wspomniałem we wcześniejszych wpisach, nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale widać, jak różnie sędziowie podchodzą do spraw, jakie potrafią mieć uprzedzenia, gdy przychodzi im rozpoznawać sprawę przeciw tej samej osobie po raz kolejny, jak to argumentują w uzasadnieniach. Dramat. 

Opublikowano
3 minuty temu, Rozyczka napisał:

Z 80tys jeszcze będzie plus odsetki plus przegrana w sądzie jak się zdarzy plus koszty sądowe. Czyli według moich obliczeń wyjdzie tyle lat. Banki będę spłacać jeszcze koło 3lat. Jeżeli ktoś zapiepsza od rana do wieczora za dwa tysiące z hakiem to tyle czasu wyjdzie na spłatę. I w moim mieście to na prawdę dobry zarobek jest. 

Nie, zapieprzanie "od rana do wieczora" za "2 tysiące z hakiem" to nie jest dobry zarobek. I zacząłbym zmiany od tego.

Opublikowano
Teraz, erfau napisał:

Nie, zapieprzanie "od rana do wieczora" za "2 tysiące z hakiem" to nie jest dobry zarobek. I zacząłbym zmiany od tego.

Ja się cieszę że znalazłam pracę na cały etat, co graniczy z cudem u nas. I cieszę się, że mnie nie zwolniono jak resztę osób u mnie. Wszędzie mialam pracę max na pół etatu. I takie są realia w małych miastach. Ludzie z duzych miast nie mają pojęcia ile zarabia się w miasteczkach. Wszędzie proponują najniższą krajową, a teraz to już całkiem mają wymówkę,  bo pandemią się zasłaniają 

Opublikowano
Teraz, Rozyczka napisał:

Ja się cieszę że znalazłam pracę na cały etat, co graniczy z cudem u nas. I cieszę się, że mnie nie zwolniono jak resztę osób u mnie. Wszędzie mialam pracę max na pół etatu. I takie są realia w małych miastach. Ludzie z duzych miast nie mają pojęcia ile zarabia się w miasteczkach. Wszędzie proponują najniższą krajową, a teraz to już całkiem mają wymówkę,  bo pandemią się zasłaniają 

No widzisz, a ja jestem ze wsi, do najbliższego miasteczka mam 15km. Pracuje 30km od domu, codziennie dojeżdżam sam. Samochód 20 letni, co chwilę się coś psuję. Za samą benzynę + gaz place 400-600 zł miesięcznie. Ale nie narzekam, tylko wsiadam i jadę, bo nie ma innego sposobu komunikacji z takiego zadupia. 

 

Jeśli mówiąc " praca od rana do wieczora " masz na myśli pracę na pełny etat to coś jest nie halo. 8h dziennie to nie praca na pełen etat, to normalny wymiar czasu pracy. Chociaż jeśli wcześniej pracowałaś na pół etatu to może Ci się tak wydawać. Jeśli pracujesz 8h to codziennie pozostaje Ci 16h czasu. Poświęć chociaż godzinę albo dwie dziennie na coś, co pozwoli Ci się rozwijac albo zwiększyć dochód, nie mówię że od razu, ale choćby za rok czy dwa. Żeby to 8 lat zamieniło się np w 5 :)

Opublikowano
3 minuty temu, erfau napisał:

No widzisz, a ja jestem ze wsi, do najbliższego miasteczka mam 15km. Pracuje 30km od domu, codziennie dojeżdżam sam. Samochód 20 letni, co chwilę się coś psuję. Za samą benzynę + gaz place 400-600 zł miesięcznie. Ale nie narzekam, tylko wsiadam i jadę, bo nie ma innego sposobu komunikacji z takiego zadupia. 

 

Jeśli mówiąc " praca od rana do wieczora " masz na myśli pracę na pełny etat to coś jest nie halo. 8h dziennie to nie praca na pełen etat, to normalny wymiar czasu pracy. Chociaż jeśli wcześniej pracowałaś na pół etatu to może Ci się tak wydawać. Jeśli pracujesz 8h to codziennie pozostaje Ci 16h czasu. Poświęć chociaż godzinę albo dwie dziennie na coś, co pozwoli Ci się rozwijac albo zwiększyć dochód, nie mówię że od razu, ale choćby za rok czy dwa. Żeby to 8 lat zamieniło się np w 5 :)

Pracuje więcej niż te 8 godzin plus soboty. I cudów z tego nie mam. Ale jak wspomniałam dobrze, że tą pracę mam i spłacam wszystko co trzeba w swoim tempie. Coś już tam wygrałam. Mam ugody, a reszta spraw na etapie sądowym w rejonie. Co teraz trzeba wszystko w terminie jest spłacane.  A co do reszty spraw czas pokaże. Może coś się wygra, a jak nie to będą negocjacje o ugodę.?. Najważniejsze to, aby się nie załamać i wszystko sobie poukładać 

Opublikowano
57 minut temu, Bogdan3311 napisał:

Świetny wpis Łukasz? mam nadzieję, że @Lady Liberty która sądzi inaczej podejmie dyskusje na argumenty poparte przykładami ?

 

Jestem tylko laikiem, który pyta i nie ma styczności z tym na codzień. Ale śledząc wpisy na forum i nie tylko na forum, widzę jak to wszystko źle funkcjonuje, brak odpowiedzialności za decyzje które niszczą życie wielu ludzi. 

 

Tak jak wspomniałem we wcześniejszych wpisach, nie wrzucam wszystkich do jednego worka, ale widać, jak różnie sędziowie podchodzą do spraw, jakie potrafią mieć uprzedzenia, gdy przychodzi im rozpoznawać sprawę przeciw tej samej osobie po raz kolejny, jak to argumentują w uzasadnieniach. Dramat. 

Dramat z nie czytaniem to jest w epu ,wyroki to jakby slepy do tarczy sobie strzelał.

Opublikowano

Wszystkiego zobowiązania bankowe będę miał zamknięte w ciągu 2 lat + 4 ugody takie są moje plany,a co do chwilowek oczywiście walka w sądzie rejonowym, gdzie napewno wszystkiego nie wygram ale coś uda mi się oddalić.

Zdaje sobie sprawę że nie wszędzie idzie zarabiać większe pieniądze ale ważne że trzymasz się planu.


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Ale dobrze jest też mieć jakieś pieniądze odłożone na spłatę kiedy wyrok zapadnie przegrany


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

Ja pracuję dodatkowo więc 8 h to jest norma u mnie codzienne, zależy mi żeby mieć większy dochód i tak od 2 lat mam,jest ciężko ale póki nie będę bliżej męty nie zrezygnuje z tej pracy

Opublikowano
Godzinę temu, Rozyczka napisał:

Ja się cieszę że znalazłam pracę na cały etat, co graniczy z cudem u nas. I cieszę się, że mnie nie zwolniono jak resztę osób u mnie. Wszędzie mialam pracę max na pół etatu. I takie są realia w małych miastach. Ludzie z duzych miast nie mają pojęcia ile zarabia się w miasteczkach. Wszędzie proponują najniższą krajową, a teraz to już całkiem mają wymówkę,  bo pandemią się zasłaniają 

Zgadza się nawet jak ma się wykształcenie to albo zostają dalekie dojazdy do lepszej pracy ,albo za grosze bierze sie robote blisko domu. Niektóre osoby faktycznie oderwane są od rzeczywistosci. Po za tym pracując ponad siły bardzo szybko mozna zwyczajnie paść  bo organizm w końcu nie wytrzyma. Musi byc i czas na wypoczynek i na drobny relaks inaczej takie zycie nie ma sensu.


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

9 minut temu, Dzielny1991 napisał:

Ale dobrze jest też mieć jakieś pieniądze odłożone na spłatę kiedy wyrok zapadnie przegrany

No wirus pomieszał wielu plany spłat ale bardzo dziękuję Panu Łukaszowi bo gdyby nie to forum to nie wiedziałabym o czyms takim jak apelacja osobista ,a to jakby nie patrząc daje nam cenny czas.Choc u mnie sądy pracują nawet teraz pełną parą.

Opublikowano

Nie każdy ma blisko pracę więc idą koszta dojazdu ale jeśli mieszkasz bliski to możesz chodzić pieszo wtedy jest duża oszczędność w pieniądzach a utrzymanie auta też kosztuje.

Myślisz że ktoś ci da pieniądze za darmo? Trzeba pracować żeby mieć pieniądze na życie i spłacanie a nie siedzieć i się zamartwiać skąd mam wziąść ? Takie są realia

Relaksować to się będę wtedy kiedy będę wolnym człowiekiem i nie będę się stresować niczym tylko korzystać z życia.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Wirus wirusem ale jak to wszystko mnie zaczną się masowe terminy spraw bynajmniej u mnie już się tak zaczęło i będzie to wie Wszystkich sądach.Jesli jest szansa zyskać na czasie to trzeba korzystać z tego

Opublikowano
Godzinę temu, Rozyczka napisał:

Pracuje więcej niż te 8 godzin plus soboty. I cudów z tego nie mam. Ale jak wspomniałam dobrze, że tą pracę mam i spłacam wszystko co trzeba w swoim tempie. Coś już tam wygrałam. Mam ugody, a reszta spraw na etapie sądowym w rejonie. Co teraz trzeba wszystko w terminie jest spłacane.  A co do reszty spraw czas pokaże. Może coś się wygra, a jak nie to będą negocjacje o ugodę.?. Najważniejsze to, aby się nie załamać i wszystko sobie poukładać 

jeśli pracujesz 6 dni w tygodniu i to po więcej niż 8h dziennie to klepiesz sporo ponad etat. W takim wypadku 2000 z hakiem to wyzysk, bo pewnie wychodzi z 10zł na rękę lub mniej (w zależności od tego haka :) ). Fajnie, że praca jest, jakakolwiek, ale jednak warto się rozglądać za czymś innym.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.