Skocz do zawartości

silna23

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

hej,

na wstępie powiem, że ostatnie tygodnie chodziłam bardzo załamana tym faktem, jednak czytając to forum podniosłam się baaardzo na duchu, że nie jestem sama i że da się z tego wyjść :rolleyes:

 

Mam dopiero 23 lata, a już popadłam w taką pętlę... ale jestem dobrej myśli, wyszłam z anoreksji, wyszłam z bulimii, wyszłam z alkoholizmu (tak!), pozbyłam się depresji i schudłam ostatnio 10kg, to i z pożyczek wyjdę, a co! :wink-new:

 

ok, sprawa wygląda tak:

 

w mBanku mam kredyt, zostało do spłacenia 10.000zł... co miesiąc po ok 600zł

wonga: zostały mi dwie raty po 588zł

vivus: 4114.80 zł do zapłaty do 17. marca

smart pożyczka: 1282 zł do 6. kwietnia

aasa: 2067zł do 10. marca

super credit: 550zł do 9. marca

hapi: 295.83zł co miesiąc, do 7. maja, razem: 4437zł

ekuki: 954.15zł - zalegam tydzień

 

Obecnie kończę studia (ostatni rok), więc nie mam stałej pracy.

Póki co dostaje od rodziców co miesiąc 1200zł + dorabiam jako barmanka popołudniami, różnie wychodzi, w zależności od godzin i jak mam zajęcia w danym tygodniu, powiedzmy 400-600zł miesiącznie... Na wynajęty pokój + rachunki + jedzenie (wiele zabieram od rodziców) wydaje 1000zł na miesiąc, zostaje mi więc 700-800zł na spłaty.

 

Teraz jest najgorzej, bo zostałam bez grosza, kolejna wypłata dopiero w kwietniu, a terminy spłat gonią... widziałam, że wiele z Was ma spoore zaległości i nic się nie dzieje, tzn. telefony i maile dostajecie, ale nawet po kilkunastu dniach windykatora nie było. Czy myślicie dam radę? Potrzebuję słów wsparcia i rad. Z góry bardzo dziękuję!

Najbardziej boję się banku... :apthy: muszę jakoś dociągnąć do wakacji, wtedy będę mogła iść do pracy, teraz niestety mam zajęcia od rana do wieczora i nie daje rady :(

 

Jest jedna sprawa: moi rodzice o niczym nie wiedzą i nie chciałabym, żeby się dowiedzieli....uznacie mnie za głupią i naiwną.

Owszem, taka BYŁAM. Ale traktuję to jako nauczkę. Lekcję życia. Nauczyłam się dzięki temu oszczędzać i zarządzać finansami.

 

Miałam na prawdę ciężko, przez co popadłam w nałogi - alkohol, bulimia, anoreksja, depresja... ale WYSZŁAM z tego.

Zostały tylko te chwilówki... a przy tym to ...pikuś?

Powiedzcie, że tak :D

Opublikowano

Tyle już przeszłas, że te chwilówki to pikuś. Pilnuj banku. Chwilówki jak to chwilówki będą dzwonić i pisać maile. Nie ma co się przejmować i spłacaj tyle ile się da. Najważniejsze żadnych pożyczek na spłatę pożyczek.

 

Windykator mało co może pamiętaj o tym :) najlepiej nawet nie odbierać. Nic się nie przejmuj. Ludzie maja po 200 tys długi i więcej i sobie dają radę :)

 

Nawet jakby cię któraś wpisała do biku to po spłacie przetwarzaja Twoje dane o długu z 5 lat, a potem czyste konto i kredyt hipoteczny na domek będzie w zasięgu :)

 

Ja sam miałem 120k w plecy ale w 2 lata udało się ogarnąć :)

Opublikowano

Ja mam 24 lata ale jestem w podobnej sytuacji.

Vivus 3400

Kuki 800

Frezzl 700

Credilo 600

Credissimo 1000

Pozyczkomat 1300

Netcredit 1300

Creditstar 1300

Visset 900

Opublikowano

Spłacajcie ile możecie po kolei, nie macie ogromnych kwot

Ważne żeby banki płacić regularnie, a parabanki mogą czekać

Ja już nie spłacam chwilówek od sierpnia/września i po za telefonami i listami nic się nie dzieje

Więc macie sporo czasu aby na spokojnie to spłacić, a jeśli jakaś chwilówka pójdzie nawet w ciągu 2-3 misięcy do sądu, to składając sprzeciw, zyskujecie kolejne kilka miesięcy na spłatę

Opublikowano

Łatwo mowić..nie śpię po nocach i nic nie jem tak sie stresuje wczoraj moja mama mowila ze ktos dzwonił i twoich typków stało pod drzwiami ale nic nie zostawili ani w skrzynce ani nigdzie.. powiadomienia tez żadnego nie miałam o żadnej wizycie..boje sie ze przyjadą do pracy..

Opublikowano
Łatwo mowić..nie śpię po nocach i nic nie jem tak sie stresuje wczoraj moja mama mowila ze ktos dzwonił i twoich typków stało pod drzwiami ale nic nie zostawili ani w skrzynce ani nigdzie.. powiadomienia tez żadnego nie miałam o żadnej wizycie..boje sie ze przyjadą do pracy..

 

Doprowadzisz się do choroby...weź się w garść

Opublikowano

Ale jak ? Spłacam wszystko odrazu jak mam nawet sobie nic nie kupuje i wszystko sprzedaje boje sie .. opóznienie najdłuższe mam w Kuki 1,5 miesiąca

Warto wiedzieć
Edukacyjne podsumowanie wygenerowane przez AI,
Wyjście z pętli chwilówek wymaga przede wszystkim ustalenia realnego planu oddłużania, który opiera się na dokładnym określeniu miesięcznego budżetu, uwzględniającym wszystkie dochody i wydatki, oraz konsekwentnym trzymaniu się tego planu. Należy unikać zaciągania nowych zobowiązań i zarządzać dostępnymi środkami finansowymi, skupiając się na spłacie istniejących długów.

Ważnym elementem jest także znalezienie przyczyny problemów finansowych, co pozwala przeciwdziałać powstawaniu kolejnych zadłużeń. W sytuacji, gdy spłata zobowiązań jest trudna, warto rozważyć negocjacje z wierzycielami, aby uzyskać korzystniejsze warunki spłaty, np. wydłużenie okresu spłaty lub zawieszenie rat. Takie działania mogą pomóc w zmniejszeniu miesięcznych obciążeń i ułatwić wyjście z pętli zadłużenia.

#chwilowki #petla-chwilowek #oddluzenie
Opublikowano
Ale jak ? Spłacam wszystko odrazu jak mam nawet sobie nic nie kupuje i wszystko sprzedaje boje sie ..

To niedobrze, że się boisz. Moja rada: idź do psychologa. Pewnie też Ci się wydaje, ze tylko Ty masz na tym świecie długi, że tylko Ty masz problemy z ich płaceniem. Odpuść, bo długo tak nie wytrzymasz. Wiem, może Ci się wydawać "dobrze radzić"-jestem "przeterminowana" 8 miesięcy i żyję. Nikt nie mówi, że jest łatwo ale nie pozwól sobą pomiatać. Idź, niech psycholog Ci przypomni, że jesteś Człowiekiem, Kobietą. Wszystkiego najlepszego Kobieto-będzie dobrze, musisz nad tym zapanować.

Opublikowano

Kasia113 ja mam długów w chwilowkach ok 70000 niektóre już 5 miesięcy po terminie. Jak do tej pory był tylko facet z visset i to dopiero po 2 miesiącach. Windykacje mam chyba wszystkie możliwe. Wcale nie odbieram telefonów. Zamknęła się na ich zastraszania. Wpłacam według siebie tyle ile mogę. Wypłata to nie guma że można ją rozciągnąc. Raz wpłacę jednym raz drugim. Ty rób tak samo.

Opublikowano
70 tysięcy?jak dajesz rade? Ktos ci pomaga?

 

Tu ludzie mają więcej długów niż 70 tys. i nie wpadają w panikę, tylko maksymalnie tną koszty życia codziennego i szukają dodatkowego źródła dochodu.

Opublikowano

Podstawowa sprawa: nic nowego już nie bierz. Wtedy krok po kroku wszystko spłacisz.

 

Musisz przygotować się na wzmożoną windykację - telefony, SMS-y, maile listy. To akurat jest bardzo ciężkie. Sam miałem po kilkadziesiąt SMS-ów dziennie i setkę telefonow. Do tego dochodziły listy i dziesiątki maili. Tutaj musisz być cierpliwa i mieć twardą skórę.

 

Pamiętaj, że parę tygodni możesz ich bez problemu przetrzymać /poza telefonami/. I w tym okresie nic nie będą robić. Też nie staraj się szukać pieniędzy na już, bo nic z tego nie bedzie i tylko nabawisz się wrzodów.

 

Spokój, spokój, spokój. I idzie wiosna. Będzie lepiej.

Opublikowano

Wiem łatwo mowić ale ja jestem jednak inna i bardzo mnie to przytłacza rano jak wstaje pierwsza myśl i ostatnia jak sie kładę..

Opublikowano
Wiem łatwo mowić ale ja jestem jednak inna i bardzo mnie to przytłacza rano jak wstaje pierwsza myśl i ostatnia jak sie kładę..

 

Jesteś inna, bo masz długi, każdy tu ma długi i z czasem się uodpornisz, Ty też do tego dojdziesz, bo niby skąd masz brać kasę teraz i natychmiast i na wszystko.

Opublikowano
Wiem łatwo mowić ale ja jestem jednak inna i bardzo mnie to przytłacza rano jak wstaje pierwsza myśl i ostatnia jak sie kładę..

 

Jesteś świeżynką więc nic dziwnego, że tak myślisz. Ja w maju nie wiedziałem co się dzieje w pracy i kolo mnie. Telefon cały czas dzwonił a do domu /a nie mieszkam sam/ przychodziła tona listów. Nawet kłamstw mi zabrakło aby to tłumaczyć.

 

Napiszę jeszcze raz. Krok po kroku i do przodu. Długi w końcu splacisz i będą wspomnieniem. I tyle. Świat się nie skończy bo nie splacisz czegoś w terminie. Jak nie teraz to splacisz powoli później.

 

Głowa do góry. Idź spotkaj się ze znajomymi ze studiów.

Opublikowano

Telefony to pikus gorzej z wizytami terenowych boje sie nawet w pracy ze przyjdą

Opublikowano

Mam ten sam problem. 24 lata i długi za chwilówki. Telefony,smsy, listy. Mam 2 dzieci, mąż o niczym nie wie wstyd się przyznać. Dzięki forum tylko daje radę. Mogę wam powiedzieć że byli u mnie z lex actum. Ratuje mnie to że mam dużo pieniędzy wydanych na refinansowanie. Jeśli to mi w sądzie uznają to będzie dobrze. Prawie wtedy mam 70 proc spłacone.

Opublikowano

Jak sobie radzę z tygodniu trochę się martwię. Ale w weekend nie myślę o tym wcale i cały czas poświęcam dzieciom i mężowi.

Opublikowano

Maz wie? Ja facetowi jeszcze nie powiedziałam i nie powiem. Wstydzę sie. Nie wiem kiedy tyle nabrałam..po prostu chwilowki chwilowkami spłacałam... jeszcze nie dawno w grudniu sielanka a teraz konsekwencje No cóż ..

Opublikowano

Nic nie wie mój mąż. Jestem z tym sama. No ale co robić moja głupota.

Opublikowano

Nie mamy wyjścia.

 

- - - Uaktualniono - - -

 

Ja to już mam windykacje. A Ty?

Opublikowano

Tez. Zastanawiam sie czy przyjadę do pracy..boje sie..wstyd

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.