Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
W dniu 28.07.2026 o 09:45, Sayan93 napisał(a):

Dzień dobry  czy pomógł by ktoś  lub nakierował jak zrobić upadłość konsumencka ? , chciałbym sam spróbować bo firmy które się tym zajmują chcą  kilka tysięcy złotych ?, u mnie jest to 6 pożyczek bankowych wszystkie umowy wypowiedziane jest to około 300tysiecy złotych w w e-sądzie wszystkie sprzeciwy złożone , Pierwsza sprawa w zwykłym sądzie w połowie sierpnia 

Masz wspólność majątkową, to żonie zrobisz piękny prezent. Stanie się wierzycielem wobec ciebie. Wspólny majątek idzie pod młotek. Żona zachowa wszystko co przed ślubem otrzymała. Nie zapomnij dodać telefonu na abonament jak masz na raty. Ogólnie droga przez mękę,  Nie piszesz kiedy zaciągnięte były te kredyty, Taka uwaga, brak kombinowania. Bo może ci się czkawką odbić upadłość.  

Opublikowano
W dniu 5.08.2026 o 20:29, Kuba13 napisał(a):

A pamiętasz jak ten pierwszy miesiąc miałeś rozliczany? Czy to mi przepada, czy jak się w końcu odblokuje to otrzymam wyrównanie? 

 

 

Jak rozliczany? Przychodziła pensja i użytkowałem jak zawsze.

 

Czasem syndyk odsyła to co zostało zajęte przez blokadę konta i brak możliwości wypłacenia. Ale każdy jest inny, z nim musisz gadać.

Opublikowano (edytowane)

Gadałem dwa razy, bardzo uprzejmy, ale jedno mówi drugie robi (juz mi x rzeczy wysylal chociaz niczego nie dostalem) mają podobno urlop, więc mówi, że coś zrobi, a nie robi... a nie chciałbym zaczynać współpracy od "dymów i żądań". Chociaż pierwszych rachunków już nie płacę bo nie mam dostępu do konta... a to będzie powoli trzeci tydzień więc wydaje się że dość czasu aby to ogarnąć...

 

Dziś będę dobijać się do placowki banku, który zamiast zablokować kwotę zablokował mi dostępy, więc nie mogę się z nimi komunikować. 

 

Tak, właśnie o ten 1-szy miesiac mi chodziło czy dostanę coś co teoretycznie powinienem dostać, czy przez przelom miesiąca dostanę wyłącznie za sierpien... ale to pewnie uznaniowe a nie umocowane prawnie. 

Edytowane przez Kuba13
Opublikowano
4 godziny temu, Kuba13 napisał(a):

Gadałem dwa razy, bardzo uprzejmy, ale jedno mówi drugie robi (juz mi x rzeczy wysylal chociaz niczego nie dostalem) mają podobno urlop, więc mówi, że coś zrobi, a nie robi... a nie chciałbym zaczynać współpracy od "dymów i żądań". Chociaż pierwszych rachunków już nie płacę bo nie mam dostępu do konta... a to będzie powoli trzeci tydzień więc wydaje się że dość czasu aby to ogarnąć...

 

Dziś będę dobijać się do placowki banku, który zamiast zablokować kwotę zablokował mi dostępy, więc nie mogę się z nimi komunikować. 

 

Tak, właśnie o ten 1-szy miesiac mi chodziło czy dostanę coś co teoretycznie powinienem dostać, czy przez przelom miesiąca dostanę wyłącznie za sierpien... ale to pewnie uznaniowe a nie umocowane prawnie. 

bank ci odblokuje dostęp jak dostanie pismo od syndyka jego musisz atakować , nawet jak pojdziesz do banku nic nie zdziałasz u mnie właśnie tak było (mbank)

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, jack92 napisał(a):

bank ci odblokuje dostęp jak dostanie pismo od syndyka jego musisz atakować , nawet jak pojdziesz do banku nic nie zdziałasz u mnie właśnie tak było (mbank)

Też tak myślę,  a długo męczyłeś syndyka? Ja mu wysłałem dane dwa tygodnie temu i potwierdzałem, że wszystko doszło dwukrotnie. 

 

Za każdym razem "wysłałem"... później urlop... I "dziś wysylamy". 

 

Jeszcze kwota to jedno ale mi ogólnie dostęp zablokowali więc nawet nie mam jak skontaktować się z bankiem, bo poza botem nikt nie odbiera. A każdy inny kontakt wymaga aplikacji.

 

Edit: odsyłają do placowki ktora nie przyjmuje osób z ulicy I otwarta jest godzinę krócej.  Tyle dobrego że oszczędziłem sobie upokorzenia ;)

Edytowane przez Kuba13
Opublikowano

syndyk u mnie wysłał pismo do banku listem poleconym dał mi nr do śledzenia jak przesyłka doszła po kilku godzinach zadzwoniłem na infolinie i konto odblokowali tego samego dnia

Opublikowano

Witam. Mam pytanie do osób, które są w trakcie upadłości konsumenckiej lub przeszli już upadłość: po nowym roku chce złożyć wniosek o upadłość, dlaczego dopiero po nowym roku ? ponieważ, przez wiele lat żyłem od wypłaty do wypłaty i nigdy w życiu nie miałem odłożone więcej niż 2tyś zawsze wszystko szło na mieszkanie, życie, paliwo i na kredyty... teraz przez kilka miesięcy chce sobie odłożyć trochę pieniędzy z wypłaty i normalnie żyć mam tu na myśli odłożenie 5-10tyś zł w gotówce. Czy syndyk się was pytał ile macie gotówki w domu ? czy syndyk zabiera do masy upadłości takie pieniądze ? czy syndyk zabrał wam samochód warty 5tyś czy telewizor z domu warty 1000zł ? 

 

te pieniądze 5-10tyś to nie pójdą na kupowanie luksusów tylko jako poduszka finansowa i na bieżące życie, jedzenie, utrzymanie dziecka i rzeczy do szkoły dla dziecka 

Opublikowano
18 minut temu, Anonim2019 napisał(a):

Czy syndyk się was pytał ile macie gotówki w domu ? czy syndyk zabiera do masy upadłości takie pieniądze ? czy syndyk zabrał wam samochód warty 5tyś czy telewizor z domu warty 1000zł ? 

Tak, syndyk zapyta się, ile masz oszczędności (notabene tę informację wpisujesz we wniosku) i może je zabrać do masy upadłości. Jeśli już potrzebujesz środki jako poduszka finansowa, to daj gotówkę żonie po prostu i niech to będą pieniądze żony. Samochodu nie zabierze, jeśli udowodnisz, że jest to narzędzie niezbędne np. do dojazdu do pracy, odbioru dzieci, dokonywania zakupów itp. Zresztą nie sądzę, żeby bawił się w zajmowanie samochodu wartego 5 tys. zł. Co do telewizora za 1000 zł to nie mam pojęcia. 

Opublikowano
10 minut temu, PawloK napisał(a):

Tak, syndyk zapyta się, ile masz oszczędności (notabene tę informację wpisujesz we wniosku) i może je zabrać do masy upadłości. Jeśli już potrzebujesz środki jako poduszka finansowa, to daj gotówkę żonie po prostu i niech to będą pieniądze żony. Samochodu nie zabierze, jeśli udowodnisz, że jest to narzędzie niezbędne np. do dojazdu do pracy, odbioru dzieci, dokonywania zakupów itp. Zresztą nie sądzę, żeby bawił się w zajmowanie samochodu wartego 5 tys. zł. Co do telewizora za 1000 zł to nie mam pojęcia. 

a możesz napisać jak to u ciebie wyglądało ? kwota zadłużenia, dochody, plan spłaty? majątek? będę wdzięczny :) 

Opublikowano (edytowane)
9 minut temu, Anonim2019 napisał(a):

a możesz napisać jak to u ciebie wyglądało ? kwota zadłużenia, dochody, plan spłaty? majątek? będę wdzięczny :) 

A po co ci to? Pisałem nieraz zresztą na te tematy w tym właśnie wątku na temat upadłości konsumenckiej, więc jeśli cię to tak bardzo interesuje, musisz poszukać. Natomiast zadałeś pytanie i dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie. Nie ma dwóch tych samych upadłości konsumenckich, więc nie można z góry zakładać, że mój proces upadłości będzie jakąś wskazówką dla kogoś, jaki będzie miał plan spłaty. ile on będzie trwał i jak będzie przebiegał cały proces.

Edytowane przez PawloK
Opublikowano
2 minuty temu, PawloK napisał(a):

A po co ci to? Pisałem nieraz zresztą na te tematy w tym właśnie wątku na temat upadłości konsumenckiej, więc jeśli cię to tak bardzo interesuje, musisz poszukać. Natomiast zadałeś pytanie i dostałeś odpowiedź na konkretne pytanie. Nie ma dwóch tych samych upadłości konsumenckich, więc nie można z góry zakładać, że mój proces upadłości będzie jakąś wskazówką dla kogoś, jaki będzie miał plan spłaty. ile on będzie trwał i jak będzie przebiegał cały proces.

Pytam z ciekawości, każdy jest chyba tutaj anonimowy i czasami dziwią mnie takie odpowiedzi jak twoja... jakby to była jakaś tajemnica ale ok rozumiem, że nie chcesz pisać nie musisz. Dzięki za odpowiedz, poszukam sobie i poczytam różne wypowiedzi. Pozdrawiam

Opublikowano
3 minuty temu, Anonim2019 napisał(a):

Pytam z ciekawości, każdy jest chyba tutaj anonimowy i czasami dziwią mnie takie odpowiedzi jak twoja... jakby to była jakaś tajemnica ale ok rozumiem, że nie chcesz pisać nie musisz. Dzięki za odpowiedz, poszukam sobie i poczytam różne wypowiedzi. Pozdrawiam

Nie, to nie jest tajemnica. Napisałem wyraźnie: wszystkie informacje, o które pytasz, znajdziesz w tym wątku. Pytanie, jak bardzo jesteś zdeterminowany do tego, żeby dobrze przygotować się do upadłości. Pozdrawiam również. 

Opublikowano

Dzień dobry.

Czy ktoś wie co w przypadku, gdy w zasądzonym planie spłaty wkradl się błąd. Wierzyciel zgłosił określoną kwotę, częśc została zaspokojona z masy upadłościowej druga (mniejsza część) włączona w plan spłaty. Podsumowując wszystko wyszlo mi więcej do spłaty niż zglosił wierzyciel :(. Jestem w trakcie tego planu.Co robić ? :(

Opublikowano

i czy ktoś wie jak rozumieć ten zapis 

Art. 49115. - [Ustalenie planu spłaty] - Prawo upadłościowe.

1a.  W przypadku ustalenia, że upadły doprowadził do swojej niewypłacalności lub istotnie zwiększył jej stopień umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa, plan spłaty wierzycieli nie może być ustalony na okres krótszy niż trzydzieści sześć miesięcy ani dłuższy niż osiemdziesiąt cztery miesiące.
1b.  W przypadku gdy w drodze wykonania planu spłaty wierzycieli dłużnik spłaci co najmniej 70% zobowiązań objętych planem spłaty wierzycieli, które w postępowaniu upadłościowym prowadzonym zgodnie z przepisami części pierwszej zostałyby uznane na liście wierzytelności, plan spłaty wierzycieli nie może zostać ustalony na okres dłuższy niż rok.
1c.  W przypadku gdy w drodze wykonania planu spłaty wierzycieli dłużnik spłaci co najmniej 50% zobowiązań objętych planem spłaty wierzycieli, które w postępowaniu upadłościowym prowadzonym zgodnie z przepisami części pierwszej zostałyby uznane na liście wierzytelności, plan spłaty wierzycieli nie może zostać ustalony na okres dłuższy niż dwa lata.

 

mam ponad 50% w masie i rażącą

 

Opublikowano
5 godzin temu, olla2015 napisał(a):

Dzień dobry.

Czy ktoś wie co w przypadku, gdy w zasądzonym planie spłaty wkradl się błąd. Wierzyciel zgłosił określoną kwotę, częśc została zaspokojona z masy upadłościowej druga (mniejsza część) włączona w plan spłaty. Podsumowując wszystko wyszlo mi więcej do spłaty niż zglosił wierzyciel :(. Jestem w trakcie tego planu.Co robić ? :(

Ja bym wykonał plan spłaty do końca a póżniej wezwał wierzyciela do zwrotu. Niewykonanie planu spłaty może mieć bardzo powazne konsekwencje.

Opublikowano
W dniu 8.08.2026 o 18:10, jack92 napisał(a):

 

A ktoś miał sytuację w której syndyk twierdzi, że wysłał pismo o zwolnieniu do banku elektronicznie (ale też kilka razy wcześniej mówił, że mi coś wysłał, a nic nie wyslal). Bank mówi, że żadnej dyspozycji nie otrzymal,  a nawet wyslal zapytanie do syndyka o zakres w jakim moge korzystac z rachunku, ale syndyk zignorowal i nie odpisał...

 

Syndyk mi już x razy mówi, że coś zrobił,ale nie zrobił... (w drugiej rozmowie telefonicznej zaprzeczył treści pierwszej). 

 

Obawiam się, że teraz to samo robi w kwestii zwolnienia rachunku... I powoli zaczyna mnie wk...ć... ale ostatnią rzeczą jakiej bym chciał to rozpoczynać upadlosc sporem z syndykiem... z drugiej strony prawo zabrania mi zaciągać zobowiązania ale przez syndyka od jakiegoś czasu muszę pożyczać pieniądze, bo to samo prawo zabraniało wypłacać pieniądze z rachunku co jak ten frajer stosowałem i jak zwykle prawo jedno, życie drugie... 

 

Jak zmusić syndyka aby wykonał swoją pracę? Na maile nie odpisuje, a telefonicznie "wszystko zrobił" i opisuje bez zajekniecia, że w sumie nie mam się do czego przyczepić... ale albo mnie z kimś myli (ale wiedział z glowy w jakim banku mam konto, a jest malo popularny)... albo kłamie... Za pierwszym razem mnie okłamał... co potwierdził w drugiej rozmowie...

 

Ktoś miał podobny przypadek?

 

 

 

Opublikowano
W dniu 5.08.2026 o 23:43, Fundacja napisał(a):

Masz wspólność majątkową, to żonie zrobisz piękny prezent. Stanie się wierzycielem wobec ciebie. Wspólny majątek idzie pod młotek. Żona zachowa wszystko co przed ślubem otrzymała. Nie zapomnij dodać telefonu na abonament jak masz na raty. Ogólnie droga przez mękę,  Nie piszesz kiedy zaciągnięte były te kredyty, Taka uwaga, brak kombinowania. Bo może ci się czkawką odbić upadłość.  

Dom żona miała przed ślubem właścicielem samochodu też jest żona , telefony na raty tak są  czyli co jeśli ogłosze upadłość to co żona może stracić ?

Opublikowano
15 godzin temu, Sayan93 napisał(a):

Dom żona miała przed ślubem właścicielem samochodu też jest żona , telefony na raty tak są  czyli co jeśli ogłosze upadłość to co żona może stracić ?

Prze

 

W dniu 13.08.2026 o 10:18, Kuba13 napisał(a):

A ktoś miał sytuację w której syndyk twierdzi, że wysłał pismo o zwolnieniu do banku elektronicznie (ale też kilka razy wcześniej mówił, że mi coś wysłał, a nic nie wyslal). Bank mówi, że żadnej dyspozycji nie otrzymal,  a nawet wyslal zapytanie do syndyka o zakres w jakim moge korzystac z rachunku, ale syndyk zignorowal i nie odpisał...

 

Syndyk mi już x razy mówi, że coś zrobił,ale nie zrobił... (w drugiej rozmowie telefonicznej zaprzeczył treści pierwszej). 

 

Obawiam się, że teraz to samo robi w kwestii zwolnienia rachunku... I powoli zaczyna mnie wk...ć... ale ostatnią rzeczą jakiej bym chciał to rozpoczynać upadlosc sporem z syndykiem... z drugiej strony prawo zabrania mi zaciągać zobowiązania ale przez syndyka od jakiegoś czasu muszę pożyczać pieniądze, bo to samo prawo zabraniało wypłacać pieniądze z rachunku co jak ten frajer stosowałem i jak zwykle prawo jedno, życie drugie... 

 

Jak zmusić syndyka aby wykonał swoją pracę? Na maile nie odpisuje, a telefonicznie "wszystko zrobił" i opisuje bez zajekniecia, że w sumie nie mam się do czego przyczepić... ale albo mnie z kimś myli (ale wiedział z glowy w jakim banku mam konto, a jest malo popularny)... albo kłamie... Za pierwszym razem mnie okłamał... co potwierdził w drugiej rozmowie...

 

Ktoś miał podobny przypadek?

 

 

 

Możesz złożyć skargę na syndyk do sądu, może pociągnie smycz syndyka.


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

16 godzin temu, Sayan93 napisał(a):

Dom żona miała przed ślubem właścicielem samochodu też jest żona , telefony na raty tak są  czyli co jeśli ogłosze upadłość to co żona może stracić ?

Jak wspólnota majątkowa to tak, wszystko pod młot syndyka, żona ci oberwie jak zgłosisz upadłość.

Opublikowano

Czy komuś z tutejszych upadłych syndyk zabrał samochód wart 5-7tyś do masy upadłości mimo tego, że służy ono głównie na dojazdy do pracy poza swoim miejscem zamieszkania ? czy w ogóle jest brane przez syndyka i sąd takie coś pod uwagę ? czy nie patrzą na to i wszystko idzie pod młotek ? 

Opublikowano

Jak się syndyk uprze (trafi się służbista albo taki, który będzie chciał Ci "pokazać", albo po prostu nie przypadniecie sobie do gustu), to może zabrać, bo ma do tego prawo. Ale jeśli to rzeczywiście jest auto niezbędne Ci do dojazdów do pracy, a nie ma jakiejś wielkiej wartości, to powinien zostawić. Tylko warto od razu dać znać, że jest taka sytuacja. Moim jedynym majątkiem były komputer i telefon (choć dość wartościowe, bo z jabłuszkiem), ale jak wytłumaczyłem, że potrzebuję ich do pracy i dodatkowych zleceń, dzięki którym masa upadłości się powiększy, to syndyk mi je zostawiła bez problemu. Warto rozmawiać i próbować się dogadać, to też są ludzie :)

Opublikowano
7 godzin temu, Anonim2019 napisał(a):

Czy komuś z tutejszych upadłych syndyk zabrał samochód wart 5-7tyś do masy upadłości mimo tego, że służy ono głównie na dojazdy do pracy poza swoim miejscem zamieszkania ? czy w ogóle jest brane przez syndyka i sąd takie coś pod uwagę ? czy nie patrzą na to i wszystko idzie pod młotek ? 

U mnie poszedł samochód za 2000. U znajomej o ile dobrze pamiętam za 3000.

Opublikowano
7 godzin temu, JoyBoy napisał(a):

U mnie poszedł samochód za 2000. U znajomej o ile dobrze pamiętam za 3000.

ale był ci potrzebny do pracy do dojeżdżania ? czy miałeś np. komunikacje miejską i blisko domu prace ? 

Opublikowano
2 godziny temu, Anonim2019 napisał(a):

ale był ci potrzebny do pracy do dojeżdżania ? czy miałeś np. komunikacje miejską i blisko domu prace ? 

Kilka km, ale nie pytał. Powiedział tylko, że musi być sprzedane. 

Opublikowano
17 godzin temu, Anonim2019 napisał(a):

wart 5-7tyś

W przypadku upadłości wszystko idzie pod młotek, nawet auto którym jeździsz do pracy. Być może przy dobrym układzie auto byś wyprosił. Sprawdź historię innych ludzi. 7000 to jednak nie jest mało, więc kuszące dla syndyka

Opublikowano
W dniu 16.08.2026 o 05:36, Fundacja napisał(a):

Prze

 

Możesz złożyć skargę na syndyk do sądu, może pociągnie smycz syndyka.


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Jak wspólnota majątkowa to tak, wszystko pod młot syndyka, żona ci oberwie jak zgłosisz upadłość.

 

 

Jak wszystko pod młot ? Dom żona dostała od taty jako darowizna , auto było kupione zanim wzięliśmy ślub , w tym domu ja nawet nie jestem zameldowany  żona żadnego kredytu nic nie podpisywała ,  więc co jej może grozić ? Ja jestem w takiej sytuacji że jedynie upadłość konsumencka może mi pomóc 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.