Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 minutę temu, szaman55 napisał:

Z tych 200 złotych za dwa miesiące będzie 2 tysiące. Co to za różnica za ile zagra jak przy tym zadłużeniu to już jest obojętność czy gram za tyle i tyle.Stracił szacunek do pieniądza.

 

Też grałem online.Własnie przez takie granie a nie w punkcie poszedłem w dół.W punkcie żal mi było wyciągnąć 100 zł i zagrać trzymając banknot w ręku,przez internet stawka się nie liczyła.Powiedz rodzinie,oddaj karty,dostęp do konta i szukaj ośrodka i umawiaj się na wizytę. Chwilówki na jakich etapach masz?

Dziękuję za wypowiedzenie się. W tym tygodniu powiem rodzinie. Chce się leczyć i z tego wyjść. Czy szukać ośrodka zamkniętego czy najpierw iść do poradni uzależnien i oni stwierdza co i jak?? Czy Ty sobie poradziłeś...? Ile już nie grasz? Spłacasz długi cały czas?

Opublikowano
3 minuty temu, szaman55 napisał:

Z tych 200 złotych za dwa miesiące będzie 2 tysiące. Co to za różnica za ile zagra jak przy tym zadłużeniu to już jest obojętność czy gram za tyle i tyle.Stracił szacunek do pieniądza.

 

z tych 200 zł nie zrobi się 2000 za dwa miesiące. Piszę o czymś zupełnie innym. 

Samemu trzeba sobie określić kwotę, którą mogę stracić rocznie bez żalu. Niech jest to np. 3000.

Dzielę 3000 na 12 miesięcy i wychodzi mi 250 zł na miesiąc. 

Przegrywam 250 zł w danym miesiącu i absolutnie ani grosza więcej. Mam ciąg, ale tłumaczę sobie, że kolejne granie będzie w następnym miesiącu -  też tylko za 250 i ani grosza więcej. Rocznie przewalisz 3000 - bez żalu, bo masz to wkalkulowane. 

Wszelkie odcinanie się od kart, kont i pilnowanie przez osoby trzecie jest o kant d*py rozstrzaść. To nie działa. 

Człowiek, sam musi to sobie w głowie poukładać i żyć w zgodzie ze sobą samym. 

 

Mi to działa w 100%. Nieważne na co stracę pieniądze. Na głupoty wydaje "x" zł miesięcznie i ani grosza więcej. 

W styczniu danego roku ustalam stawkę do przepuszczenia. Stawka zależy od wielu czynników. 

Mam skuteczny hamulec. 

 

 

 

 

Opublikowano

Każdy radzi sobie inaczej z uzależnieniem...  może zleć wypłatę na konto kogoś zaufanego w rodzinie i niech Ci ,,wypłaca,, gotówkę gdy jej potrzebujesz. 

 

 

Opublikowano
49 minut temu, kostaryk napisał:

300k to suma. W 2018 było coś pod 200k. Do kwietnia tego roku zostało jakieś 120k. 300 to suma z tym 120, chociaż w tym momencie nie ma to aż takiego znaczenia... W tym momencie nie gram i nawet jak o tym pomyśle, to mnie mdli. Nie grałem od 2018 roku i nie ciągnęło mnie, aż do feralnego kwietnia 2021, gdzie spróbowałem jednego zakładu. Jestem dość "specyficznym" hazardzista ( jeśli można to tak nazwać). Gram tylko online i tylko tenis na żywo... Jestem przekonany że teraz też nie będę grał pół roku, rok może i dłużej tylko potrzebuje czegoś takiego, aby nie zaskoczyć ponownie i nie zagrać (terapia jak sądzę).

Owszem, nie ma to wielkiego znaczenia. Owszem to tylko liczby. Niech to więc nie będzie 300k tylko te "nowe" 180k. Jak się domyślam grałeś od kwietnia, więc policzmy 8 miesięcy. 22,5k miesięcznie. Nie jesteś nowym w branży. Już raz przez to przeszedłeś i wychodziłeś, znałeś temat i konsekwencje. Czemu więc nie otrząsnąłes się w maju, lipcu albo wrześniu? Czemu teraz? Nie było już skąd pożyczyć? Czy posucha na tenisie i tylko marne itfy grają i dlatego? Sam sobie odpowiedz.. 

Od 2018 nie grałeś więc pewnie od wtedy zacząłeś spłacać długi. Powiedzmy że w dwa lata obniżyłes dług o 80k. Teraz sobie dołożyłes kolejne 180..


------------------------------- dodano 7 minut później -------------------------------

35 minut temu, korzenny napisał:

Najpierw to niech Kostaryk sam sobie przemyśli, czego chce, 

chce grać - to ta terapia na nic się nie zda, 

nie chce grać - terapia jak najbardziej 

 

od a) dlaczego? jeśli chce grać, to jak najbardziej powiedzenie o mechanizmie, który pozwoli przegrać rocznie "tylko" 2,4k zamiast 200k jest jak najbardziej wskazane.

 

ad b) własnie nie jestem naiwny, skoro chce grać, będzie grał i nic Go nie zatrzyma

 

ad c) czytałeś post kolegi? Ile mu zostaje na życie? stać go na granie po 1500? 

 

 

a) powtarzam, jesteś naiwny jeśli uważasz, że chłop po takim zjeździe będzie w stanie kontrolować budżet na grę.

 

b) skoro chce grać i bedzie grał, to nie ma sensu rozmowa tutaj

 

c) czytałem, a Ty czytałeś? Nie stać go na grę ani za 1500 ani za 200. Chłop jest w dupie. Czemu nie polecisz mu grania za 10zl miesięcznie? I nie pokażesz mechanizmu który pozwoli przegrać rocznie 120zl? Skoro uważasz że kwota nie gra roli, to taka opcja będzie jeszcze korzystniejsza bo więcej mu zostanie na życie i długi. 

 

Btw granie to nie tylko kasa, to rozwalanie sobie całego organizmu i życia. Nerwy, zmienność emocji i nastrojów, kłótnie z bliskimi. Myślisz że powie żonie, że wtopił 180k, ale teraz będzie grał tylko za 200 miesięcznie i będzie już dobrze, a ona wzamian poklepie go po plecach? Hazard rozpieprza wszystko wokół, nie tylko zawartość portfela.

 


------------------------------- dodano 8 minut później -------------------------------

21 minut temu, szaman55 napisał:

Z tych 200 złotych za dwa miesiące będzie 2 tysiące. Co to za różnica za ile zagra jak przy tym zadłużeniu to już jest obojętność czy gram za tyle i tyle.Stracił szacunek do pieniądza.

 

Też grałem online.Własnie przez takie granie a nie w punkcie poszedłem w dół.W punkcie żal mi było wyciągnąć 100 zł i zagrać trzymając banknot w ręku,przez internet stawka się nie liczyła.Powiedz rodzinie,oddaj karty,dostęp do konta i szukaj ośrodka i umawiaj się na wizytę. Chwilówki na jakich etapach masz?

Zgadzam się w całości. Ja jak jechałem do punktu postawić za 1000 to gdy wyciągałem gotówkę, to zawsze choćby stówę odłożyłem do kieszeni. I czułem jakiś wewnętrzny dyskomfort, że tyle kasy idzie. A grając na necie potrafiłem jechać stawkami 5000+ i żadnych refleksji z tego powodu. 

Opublikowano
15 minut temu, Kacper1252 napisał:

Każdy radzi sobie inaczej z uzależnieniem...  może zleć wypłatę na konto kogoś zaufanego w rodzinie i niech Ci ,,wypłaca,, gotówkę gdy jej potrzebujesz. 

 

 

Taki mam plan, wszystko wpłacać na konto żony o ile mi wybaczy jak jej już o tym powiem.

 

16 minut temu, erfau napisał:

Owszem, nie ma to wielkiego znaczenia. Owszem to tylko liczby. Niech to więc nie będzie 300k tylko te "nowe" 180k. Jak się domyślam grałeś od kwietnia, więc policzmy 8 miesięcy. 22,5k miesięcznie. Nie jesteś nowym w branży. Już raz przez to przeszedłeś i wychodziłeś, znałeś temat i konsekwencje. Czemu więc nie otrząsnąłes się w maju, lipcu albo wrześniu? Czemu teraz? Nie było już skąd pożyczyć? Czy posucha na tenisie i tylko marne itfy grają i dlatego? Sam sobie odpowiedz.. 

Od 2018 nie grałeś więc pewnie od wtedy zacząłeś spłacać długi. Powiedzmy że w dwa lata obniżyłes dług o 80k. Teraz sobie dołożyłes kolejne 180..


------------------------------- dodano 7 minut później -------------------------------

 

 

a) powtarzam, jesteś naiwny jeśli uważasz, że chłop po takim zjeździe będzie w stanie kontrolować budżet na grę.

 

 

 

b) skoro chce grać i bedzie grał, to nie ma sensu rozmowa tutaj

 

c) czytałem, a Ty czytałeś? Nie stać go na grę ani za 1500 ani za 200. Chłop jest w dupie. Czemu nie polecisz mu grania za 10zl miesięcznie? I nie pokażesz mechanizmu który pozwoli przegrać rocznie 120zl? Skoro uważasz że kwota nie gra roli, to taka opcja będzie jeszcze korzystniejsza bo więcej mu zostanie na życie i długi. 

 

Btw granie to nie tylko kasa, to rozwalanie sobie całego organizmu i życia. Nerwy, zmienność emocji i nastrojów, kłótnie z bliskimi. Myślisz że powie żonie, że wtopił 180k, ale teraz będzie grał tylko za 200 miesięcznie i będzie już dobrze, a ona wzamian poklepie go po plecach? Hazard rozpieprza wszystko wokół, nie tylko zawartość portfela.

 


------------------------------- dodano 8 minut później -------------------------------

 

 

Zgadzam się w całości. Ja jak jechałem do punktu postawić za 1000 to gdy wyciągałem gotówkę, to zawsze choćby stówę odłożyłem do kieszeni. I czułem jakiś wewnętrzny dyskomfort, że tyle kasy idzie. A grając na necie potrafiłem jechać stawkami 5000+ i żadnych refleksji z tego powodu. 

 

 

Co radzilbys mi w tym momencie? Mam straszny mętlik w głowie... Tobie udało się z tego wyjść? Leczyles się?

Opublikowano

Musicie wszyscy zrozumieć że uzależnienie u każdego wygląda inaczej i tak samo leczenie się z tego u każdego może wyglądać inaczej. Też trochę chwilówek przegrałem u bukmachera,  obecnie wpłacam tak jak kolega wyżej napisał..200zł , stracę to nie gram. Jedyne z czym walczę to wypłata pieniędzy w razie wygranej,  czasem potrafię z 200 zrobić 3000 i na drugi dzień tego nie mam.

 

 

Opublikowano

o tym właśnie piszę, trzeba z góry określić ile można stracić i ani centa więcej. 

 

 

w ogóle to polecam planować sobie budżet na kilka miesięcy do przodu, i trzymać się go. 

Najpierw "rachunki" (czynsz, media, opłaty itp.) , potem kasa na życie, następnie raty kredytów, bez planowania budżetu do przodu człowiek przepuszcza pieniądze na prawo i lewo. 

Opublikowano
19 minut temu, kostaryk napisał:

Taki mam plan, wszystko wpłacać na konto żony o ile mi wybaczy jak jej już o tym powiem.

 

Co radzilbys mi w tym momencie? Mam straszny mętlik w głowie... Tobie udało się z tego wyjść? Leczyles się?

Odpowiem Ci, jeśli odpowiesz na pytanie z mojego wcześniejsze posta.czsmu akurat teraz się opamiętałes? Jaki był powód?

Opublikowano

Kostaryk, Ty oprócz tego, że będziesz rozmawiał z bliskimi, potrzebujesz porozmawiać sam ze sobą. 

Nikt Ci tu nie jest w stanie powiedzieć, co masz robić. Sam musisz określić cele i do nich dążyć. 

 

Teraz jesteś jak "zbity pies" i pójdziesz na każdy kompromis, ale co będzie za trzy lata?

Czy ten narzucony gorset nie zacznie Cię uwierać? 

Sam określ cele. 

Opublikowano
7 minut temu, erfau napisał:

Odpowiem Ci, jeśli odpowiesz na pytanie z mojego wcześniejsze posta.czsmu akurat teraz się opamiętałes? Jaki był powód?

Tak naprawdę nie wiem. Analizując całą sytuację, to chyba dlatego że za chwilę przyjdą terminy chwilowek, a ja nie mam z czego oddać... Od 15 grudnia nie gram.

5 minut temu, korzenny napisał:

Kostaryk, Ty oprócz tego, że będziesz rozmawiał z bliskimi, potrzebujesz porozmawiać sam ze sobą. 

Nikt Ci tu nie jest w stanie powiedzieć, co masz robić. Sam musisz określić cele i do nich dążyć. 

 

Teraz jesteś jak "zbity pies" i pójdziesz na każdy kompromis, ale co będzie za trzy lata?

Czy ten narzucony gorset nie zacznie Cię uwierać? 

Sam określ cele. 

Cel jest taki. Udać się do poradni uzależnien i tam stosować się do zaleceń. W dalszym etapie spłacać długi. To tak w skrócie. Przede wszystkim nie chce już grać. Co zrobić żeby nie wrócić?

Opublikowano
43 minuty temu, korzenny napisał:

Samemu trzeba sobie określić kwotę, którą mogę stracić rocznie bez żalu. Niech jest to np. 3000.

Dzielę 3000 na 12 miesięcy i wychodzi mi 250 zł na miesiąc. 

Przegrywam 250 zł w danym miesiącu i absolutnie ani grosza więcej. Mam ciąg, ale tłumaczę sobie, że kolejne granie będzie w następnym miesiącu -  też tylko za 250 i ani grosza więcej. Rocznie przewalisz 3000 - bez żalu, bo masz to wkalkulowane. 

Wszelkie odcinanie się od kart, kont i pilnowanie przez osoby trzecie jest o kant d*py rozstrzaść. To nie działa. 

Człowiek, sam musi to sobie w głowie poukładać i żyć w zgodzie ze sobą samym

Ale o jakim określaniu kwoty Ty piszesz? Facet przewallił jak pisze @erfau od kwietnia średnio 22 tysiące miesięcznie,a Ty piszesz,że ma.ustalic kwotę do grania w miesiącu? Albo koniec grania i pomoc albo szkoda zdrowia na nasze pisanie .Jak on ma sam sobie w głowie coś ułożyć jak jest zagubiony w tym szambie.Najpierw pomoc profesjonalna i plan na leczenie. 

Opublikowano
19 minut temu, szaman55 napisał:

Ale o jakim określaniu kwoty Ty piszesz? Facet przewallił jak pisze @erfau od kwietnia średnio 22 tysiące miesięcznie,a Ty piszesz,że ma.ustalic kwotę do grania w miesiącu? Albo koniec grania i pomoc albo szkoda zdrowia na nasze pisanie .Jak on ma sam sobie w głowie coś ułożyć jak jest zagubiony w tym szambie.Najpierw pomoc profesjonalna i plan na leczenie. 

w moim życiu system nakazów i zakazów nie działa,

i to kompletnie nie działa 

 

(dlatego lepiej mieć mechanizm zabezpieczający) 

 

jak kolega zagra w przyszłości, to co? 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

ale ok, ja chyba wybiegam w przyszłość, Kostaryk jest obecnie w innym miejscu,

 

sypiemy popiołem głowę i szukamy pomocy 

Opublikowano
5 minut temu, korzenny napisał:

w moim życiu system nakazów i zakazów nie działa,

i to kompletnie nie działa 

 

(dlatego lepiej mieć mechanizm zabezpieczający) 

 

jak kolega zagra w przyszłości, to co? 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

ale ok, ja chyba wybiegam w przyszłość, Kostaryk jest obecnie w innym miejscu,

 

 

 

sypiemy popiołem głowę i szukamy pomocy 

Jaki mechanizm zabezpieczający? Ja już nie mam marginesu na błędy ... I na granie w przyszłości...

Opublikowano
35 minut temu, kostaryk napisał:

Jaki mechanizm zabezpieczający? Ja już nie mam marginesu na błędy ... I na granie w przyszłości...

bo jesteś przyparty do muru, poczekaj aż Ci się trochę zluzuje..

Decyzje, które teraz podejmujesz nie są Twoimi decyzjami tylko są podyktowane okolicznościami. 

Jesteś przymuszony więc tak piszesz. I żonie też powiesz same słodkie rzeczy. Bo jesteś przymuszony. 

 

O przyszłości się nie wypowiadaj, bo nie wiesz jaki jesteś naprawdę "w środku" 

Na tę chwile nie wiesz. I nikt tego nie wie. Nie wiadomo jak się zachowasz, bo nie przepracowałeś tematu grania. 

 

 

 

Opublikowano

Dlatego warto oddać zarządzanie budżetem komuś innemu , nawet najsilniejsze uzależnienie nie wygra ze strachem przed żoną ? 

Opublikowano
10 minut temu, korzenny napisał:

bo jesteś przyparty do muru, poczekaj aż Ci się trochę zluzuje..

Decyzje, które teraz podejmujesz nie są Twoimi decyzjami tylko są podyktowane okolicznościami. 

Jesteś przymuszony więc tak piszesz. I żonie też powiesz same słodkie rzeczy. Bo jesteś przymuszony. 

 

O przyszłości się nie wypowiadaj, bo nie wiesz jaki jesteś naprawdę "w środku" 

Na tę chwile nie wiesz. I nikt tego nie wie. Nie wiadomo jak się zachowasz, bo nie przepracowałeś tematu grania. 

 

 

 

To skali sposób mam go przepracować?? Terapia? Proszę o konkretne podpowiedzi.

 

5 minut temu, Kacper1252 napisał:

Dlatego warto oddać zarządzanie budżetem komuś innemu , nawet najsilniejsze uzależnienie nie wygra ze strachem przed żoną ? 

Dzięki za podpowiedź. Sam już tak postanowiłem.

Opublikowano

Nikt nie wie jaki sposób będzie dobry.. To uzależnienie jak każde inne , ktoś potrafi rzucić papierosy z dnia na dzień a ktoś inny próbuje latami i nie potrafi. Wszystko jest w Twojej głowie,  brak pieniędzy = brak obstawiania , brak zdolności  = brak możliwości pozyskania pieniędzy. Zacznij od tego co sam postanowiłeś,  powiedz żonie że jesteś uzależniony,  że chcesz wszystko spłacić i że potrzebujesz wsparcia. Oddaj budżet w jej ręce i wszystkie pieniądze które będziesz potrzebował niech wydziela Ci żona w gotówce... potrzebujesz na paliwo do pracy to bierz 50zl i tankuj za 50 itd itp... terapia czy inne pomoce nie są koniecznością,  musisz wygrac sam ze sobą i przede wszystkim obmyślić plan spłaty zadłużenia.

Opublikowano
46 minut temu, Kacper1252 napisał:

Nikt nie wie jaki sposób będzie dobry.. To uzależnienie jak każde inne , ktoś potrafi rzucić papierosy z dnia na dzień a ktoś inny próbuje latami i nie potrafi. Wszystko jest w Twojej głowie,  brak pieniędzy = brak obstawiania , brak zdolności  = brak możliwości pozyskania pieniędzy. Zacznij od tego co sam postanowiłeś,  powiedz żonie że jesteś uzależniony,  że chcesz wszystko spłacić i że potrzebujesz wsparcia. Oddaj budżet w jej ręce i wszystkie pieniądze które będziesz potrzebował niech wydziela Ci żona w gotówce... potrzebujesz na paliwo do pracy to bierz 50zl i tankuj za 50 itd itp... terapia czy inne pomoce nie są koniecznością,  musisz wygrac sam ze sobą i przede wszystkim obmyślić plan spłaty zadłużenia.

100% 

Opublikowano
4 godziny temu, kostaryk napisał:

Dziękuję za wypowiedzenie się. W tym tygodniu powiem rodzinie. Chce się leczyć i z tego wyjść. Czy szukać ośrodka zamkniętego czy najpierw iść do poradni uzależnien i oni stwierdza co i jak?? Czy Ty sobie poradziłeś...? Ile już nie grasz? Spłacasz długi cały czas?

Jutro poszukaj ośrodka terapii uzależnień gdzie masz najbliżej.Nie gram 2,5 roku,miałem ponad 100k nawet sam nie wiem ile było.Dobre 2 lata jeszcze przed mną za nim wszystko spłacę,leczyłem się/leczę dalej.

 

Godzinę temu, Kacper1252 napisał:

terapia czy inne pomoce nie są koniecznością,  musisz wygrac sam ze sobą i przede wszystkim obmyślić plan spłaty zadłużenia.

Facet drugi raz przegrał kilkanaście tysięcy i zatrzymał się na tym,że zaraz nie ma gdzie brać żeby spłacać na bieżąco,a Ty mu piszesz że inne pomoce czy terapia nie jest koniecznością? Szwagier pożyczy mu spłaci chwilówki,będzie spłacał bankowe no to ogień można zagrać mam kontrolę,jak coś wezmę tylko jedną chwilówkę max...po czym wróci tu za 2 lata mając 400 k długu. Alkoholika poznasz,że wypił,narkomana raczej też że wziął, ale hazardzistę jak poznasz,że zagrał? Racja z kontrolą pieniędzy,bierzesz 50 zł pokazujesz paragon,chcesz coś kupić idziesz z żoną ona płaci.

Opublikowano
27 minut temu, szaman55 napisał:

Facet drugi raz przegrał kilkanaście tysięcy 

bierzesz 50 zł pokazujesz paragon,chcesz coś kupić idziesz z żoną ona płaci.

to się łatwo pomaga na papierze, 

nie wiemy, co go popchnęło do grania w kwietniu (może właśnie skąpstwo żony - nie twierdzę, że tak jest),

nie wiemy gdzie jest przyczyna problemu, 

 

można wylać dziecko z kąpielą, 

Opublikowano
2 godziny temu, szaman55 napisał:

Jutro poszukaj ośrodka terapii uzależnień gdzie masz najbliżej.Nie gram 2,5 roku,miałem ponad 100k nawet sam nie wiem ile było.Dobre 2 lata jeszcze przed mną za nim wszystko spłacę,leczyłem się/leczę dalej.

 

Facet drugi raz przegrał kilkanaście tysięcy i zatrzymał się na tym,że zaraz nie ma gdzie brać żeby spłacać na bieżąco,a Ty mu piszesz że inne pomoce czy terapia nie jest koniecznością? Szwagier pożyczy mu spłaci chwilówki,będzie spłacał bankowe no to ogień można zagrać mam kontrolę,jak coś wezmę tylko jedną chwilówkę max...po czym wróci tu za 2 lata mając 400 k długu. Alkoholika poznasz,że wypił,narkomana raczej też że wziął, ale hazardzistę jak poznasz,że zagrał? Racja z kontrolą pieniędzy,bierzesz 50 zł pokazujesz paragon,chcesz coś kupić idziesz z żoną ona płaci.

Alkoholika nie poznasz ,że wypił ?My się też nieźle maskujemy. Nie wiem,ale chyba opinia jest taka,że jak ktoś chla nałogowo,to się wiecznie zatacza i śmierdzi masakrycznie wódą ? Otóż nie! Chodziłam normalnie do pracy. Rano prysznic, makijaż, konkretny ciuch itp. Znam wielu alkoholików,którzy wyglądają bardzo porządnie a nawet "za porządnie". Jakbyś komuś z boku powiedział,że ta osoba pije ,to by nie uwierzył. Każdy nałóg nauczył się maskować. Zdziwił byś się pewnie dowiadując, że Twój konsultant w banku to nałogowy alkoholik ?A niestety,jest w branży finansowej wielu....oj wielu. Co do rad apropos hazardu ,zgadzam się w 100%. 

Opublikowano
7 hours ago, szaman55 said:

Jutro poszukaj ośrodka terapii uzależnień gdzie masz najbliżej.Nie gram 2,5 roku,miałem ponad 100k nawet sam nie wiem ile było.Dobre 2 lata jeszcze przed mną za nim wszystko spłacę,leczyłem się/leczę dalej.

 

Facet drugi raz przegrał kilkanaście tysięcy i zatrzymał się na tym,że zaraz nie ma gdzie brać żeby spłacać na bieżąco,a Ty mu piszesz że inne pomoce czy terapia nie jest koniecznością? Szwagier pożyczy mu spłaci chwilówki,będzie spłacał bankowe no to ogień można zagrać mam kontrolę,jak coś wezmę tylko jedną chwilówkę max...po czym wróci tu za 2 lata mając 400 k długu. Alkoholika poznasz,że wypił,narkomana raczej też że wziął, ale hazardzistę jak poznasz,że zagrał? Racja z kontrolą pieniędzy,bierzesz 50 zł pokazujesz paragon,chcesz coś kupić idziesz z żoną ona płaci.

Tu nie ma żadnego znaczenia czy przegrał 10k czy 100k.. To uzależnienie objawia się koniecznością zagrania , skoro miał możliwości grać za tyle to tyle przegrał,  gdybym ja miał taką zdolność to dziś bym miał taką samą sytuację jak kolega zamiast 20k do spłaty. Nałóg jak każdy inny  , tylko że bardzo kosztowny , jak rzucisz papierosy też wystarczy jeden papieros żeby wrócić po roku do palenia , przecież nie jesteśmy od tego żeby stwierdzić że ktoś potrzebuje terapii , jakie on kroki podjął żeby z tym walczyć? No żadne... niech porozmawia z żoną  , czasem zrozumienie i wsparcie od bliskich wystarczy żeby się ogarnąć.

Opublikowano
21 godzin temu, kostaryk napisał:

W tym tygodniu muszę się przyznać żonie i rodzicom. Przede wszystkim chce pomocy fachowej (do tej pory sam sobie radziłem, a przynajmniej mi się tak wydawało...)

Proszę o jakieś porady, przede wszystkim forumowiczów z doświadczeniem z hazardem, gdzie szukać pomocy i od czego zacząć...?

Ja polecam leczenie zamknięte, pojedziesz na 6 tygodni i przerobisz całość, nie tylko teorię i mechanizmy ale też własne wyzwalacze.
Ja byłem w 2015 roku, od tego okresu 3 razy zagrałem, ostatni raz w 2018- ale nigdy to nie były długie ciągi jak wcześniej, tylko jedno albo parodniowe "strzały".

 

 

21 godzin temu, kostaryk napisał:

Czy jestem w stanie spłacić swoje zadłużenia? 

Jesteś ale trochę to potrwa, kolejny warunek to pas z grą. Nie słuchaj bredni o tym, że za rok, dwa czy pięć będziesz mógł zagrać za 200 pln i czy wygrasz, czy przegrasz, będziesz mieć kontrolę. Prędzej czy później znowu nad tym nie zapanujesz.

Wg mnie powinieneś się skupić na tym co tu i teraz, czyli na sytuacji bieżącej (leczenie, kontrola finansów przez kogoś bliskiego, spłaty), nie wybiegaj na razie z pomysłami i planami do przodu na lata.

 

 

 

Opublikowano
11 godzin temu, Maggie87 napisał:

Alkoholika nie poznasz ,że wypił ?My się też nieźle maskujemy. Nie wiem,ale chyba opinia jest taka,że jak ktoś chla nałogowo,to się wiecznie zatacza i śmierdzi masakrycznie wódą ? Otóż nie! Chodziłam normalnie do pracy. Rano prysznic, makijaż, konkretny ciuch itp. Znam wielu alkoholików,którzy wyglądają bardzo porządnie a nawet "za porządnie". Jakbyś komuś z boku powiedział,że ta osoba pije ,to by nie uwierzył. Każdy nałóg nauczył się maskować. Zdziwił byś się pewnie dowiadując, że Twój konsultant w banku to nałogowy alkoholik ?A niestety,jest w branży finansowej wielu....oj wielu. Co do rad apropos hazardu ,zgadzam się w 100%. 

W to ja nie wątpie.Widząc jacy ludzie obok mnie siedzą ,ich opowieści to kreatywność i pomysłowość level extra,a przecież np.facet jest prezesem firmy więc pierwsza myśl co się on  przejmuje zdaniem innych..Sam potrafiłem śledzić listonosza,żeby przechwycić list do mnie  ^^ Bardziej chodziło mi jak ktoś po jakimś czasie wraca do nałogu i łatwiej to wykryć ale mniejsza oto.Kolega dostał wskazówki,teraz jego ruch.

 

15 godzin temu, kostaryk napisał:

Dzięki za podpowiedź. Sam już tak postanowiłem.

Na jakim etapie masz chwilówki?Dużo ich masz?

Opublikowano

Dziękuję wszystkim za wyczerpujące informacje. 

33 minuty temu, szaman55 napisał:

W to ja nie wątpie.Widząc jacy ludzie obok mnie siedzą ,ich opowieści to kreatywność i pomysłowość level extra,a przecież np.facet jest prezesem firmy więc pierwsza myśl co się on  przejmuje zdaniem innych..Sam potrafiłem śledzić listonosza,żeby przechwycić list do mnie  ^^ Bardziej chodziło mi jak ktoś po jakimś czasie wraca do nałogu i łatwiej to wykryć ale mniejsza oto.Kolega dostał wskazówki,teraz jego ruch.

 

Na jakim etapie masz chwilówki?Dużo ich masz?

Chwilówki są na 18,5 tys zł i tu pewnie egoistycznie myślę, ale Szwagier powinien mnie poratować. Chwilowe jest 6 i wszystkie są po odstąpieniu. Terminy spłaty mijają po 15 stycznia.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.