Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Banków nie liczymy które płacimy, bo skok spłacę w 2027 dopiero.

Chodzi o to że w sądzie czysto co wział komoras to spłacone itp itd

Opublikowano

Cześć,

 

tym razem nieco wcześniej niż zazwyczaj, ale przez ten miesiąc miałem trochę więcej przemyśleń związanych z długami niż zazwyczaj, wiec postanowiłem w ogóle zmienić koncepcję.

Siadłem, zerknąłem na te swoje długi, głównie chwilówki i w zasadzie uznałem, że musiałbym chyba stracić pracę, by mieć komornika. Jest ich mało (ilościowo), z czego zaledwie dwie sprawy są w sądzie rejonowym. Struktura tego zadłużenia jest po prostu dość łatwa do ogarnięcia. Tak jak pisałem (chyba) we wrześniu, a podkreśliłem to lekko ponad miesiąc temu, nie obawiam się tych zaległości, bo mam je w miarę uporządkowane. Wiem co, po którym długu mogę się spodziewać, a dużo bardziej denerwuje mnie fakt, że cały czas wszystko pompuje w zobowiązania i nie mam tak naprawdę nic odłożone. Czasem jest tak, że chce gdziekolwiek pojechać, bądź kupić dla siebie (spontanicznie), ale z powodu modelu jaki przyjąłem (wydaję wszystko w dniu otrzymania wynagrodzenia, zostawiam 100-200zł, jeżeli nie wiem o jakimś wydatku, to jest kicha), nie mogę tego zrobić. Oczywiście miałem teraz w planach nieco odłożyć, by mieć na ewentualny negatywny wyrok, ale koncepcję jednak zmienię.  Chce mieć po prostu więcej spokoju, niż główkowania (plan na dłużej). No i zacząłem ostatni raz liczyć, od dziś przez lekko ponad 2 lata maksymalnie, będę wykonywał założony schemat.

 

Wpis będzie długi, ale z racji, że traktuję ten wątek jako dziennik, to taki być po prostu musi. Po jakimś czasie przynajmniej będę mógł przypomnieć sobie tok myślenia.

 

Po pierwsze zerknąłem na te wszystkie moje długi i przeanalizowałem co chce z nimi zrobić. Tutaj też będzie nieco szok, bo nie jestem zwolennikiem sądów, ale tu weszła mi w głowę prosta kalkulacja, co się bardziej opłaca. Po ponad dwóch latach uważania na większość wydatków i liczeniu pieniędzy (nie zarzynania się, bo to by było nieprawdą), chyba mięknę. Szybko!?

 

1. Analiza zadłużenia:

a) Lime-Kredyt- muszę spłacić, mam to po wyroku w rejonie + ugoda na miesięczne płatności. Zostało do spłaty 2x1000 zł + 700 zł. Nie opłaca mi się tego płacić na raz, bo ugodę mam tak podpisaną, że nie lecą odsetki karne, więc trzymam się rat.

b) kredyt PKO - największe zobowiązanie, płacę co miesiąc raty zawsze terminowo. Muszę i chce spłacać, jak będzie możliwość to nadpłacać (o tym później)

c) Provident - jedyna chwilówka jaka mi została, którą chce spłacić. Zakładam, że będzie to kwota 5 tysięcy. Sam kapitał, bo od umowy odstąpiłem, dodatkowo nie było cesji. Aktualnie sprawa jest w EPU, wydany nakaz zapłaty, sprzeciw poszedł w listopadzie, do tego pory status nie jest zaktualizowany. Czekam, aż będzie umorzenie w EPU i będę chciał to spłacić, na raz (jeżeli zaproponują częściowe umorzenie) lub na raty, jeżeli się zgodzą. Najgorsza opcja to spłacę na raz bez umorzenia.

d) SmartPżyczka, PożyczkaPlus, SohoCredit oraz TakTo- to są chwilówki, których nie chce płacić dobrowolnie. 2 pierwsze są w sądzie odpowiednio pierwsza i druga instancja. Dwie kolejne nie, ale są po cesjach, odpowiednio Recoverso i Ultimo. Tak jak pisałem wyżej, chyba mięknę, chce powalczyć w sądzie.

 

2. Analiza dochodów i wydatków

Dobra, jak wiem co chce zrobić z tym zadłużeniem, to lecę następny etap- jakie mam możliwości finansowe. Przeanalizowałem dochodu i wydatki. Z racji, że jet to plan zakładający już w ogóle minimalne główkowanie z mojej strony, w dochodach umieściłem tylko wynagrodzenie z pracy na etacie. Wszelkie jakieś dodatkowe wpłaty, z jakichś dorywczych prac odpuszczam. To jest plan minimum, więc i minimum zarobków jakie uzyskam biorę pod uwagę. Analogicznie, wydatki niekoniecznie minimalne, a nawet lekko z górką. Jak bilansowo będę wychodzić na plus to tym lepiej, najwyżej przyspieszę schemat.

a) dochód - 4 200 zł w tym roku, 2021. Będę rozmawiać o podwyżce, wręcz będę poirytowany jak jej nie otrzymam (poza inflacyjną, jej nie wziąłem również do wyliczeń), ale zakładam plan minimum. W 2022 roku założona kwota dochodu to 5 000 zł/msc, albo zmienię z marszu pracę, jeżeli tyle nie uzyskam, w 2023 to 5300zł /msc (zwykła inflacyjna podwyżka). Do tego mam premie roczne, czyli dwukrotność pensji + małe bonusy, czyli "wczasy pod gruszą" i karta na święta, razem około 1500zł. Te dodatki są uwzględnione w konkretnych miesiącach kiedy jest to wypłacane.

b) wydatki stałe-  2720zł / 2570zł,  czyli wszystko to, co wiem z niemal 100% pewnością. Wypiszę:

mieszkanie - 900 zł

jedzenie - 600 zł

rata bankowa - 670 zł (w Excelu mam to podzielone na część kapitałową i część odsetkową)

benzyna/bilety- 300 zł w 2021 roku, potem 150zł. Chciałbym się przesiąść z auta do autobusu, ale realnie (plan minimum) oceniam, że nastąpi to za rok :) Te wydatki na benzynę czy też bilet są również zawyżone około 50-60zł.

abonamenty - 110 zł, Netflix + HBO + jeden program. Dla wyjaśnienia, Netflix'a odpaliłem dopiero w listopadzie, po rozmowie z tatą, bo się tym zaciekawił. Chciał zobaczyć co to jest, ciągle narzeka, ze w telewizji powtórki, więc zakupiłem subskrypcję. Przy okazji dałem dostęp również bratu, każdy zadowolony, ja również. HBO miałem jakoś miesiąc wcześniej. Są to koszty, wiadomo, w ciągu roku nawet nie małe, ale z nich nie będę już rezygnować.

nieplanowane wydatki stałe i nie tylko - 300 zł. Taka pozycja musi się pojawić, to są pieniądze na jakieś wyjazdy, zakupy "pierdół" czy cokolwiek. A jak nie wydam, to tym lepiej.

c) wydatki zmienne - czyli cała reszta. Nie będę tutaj wymieniać poszczególnych pozycji, bo nie są to stałe opłaty. Z grubsza będą to długi + oszczędności.

 

3. Plan 10-ciu kroków

Wrzucałem kolejno dane do Excela, dzieliłem to na każdy miesiąc, mniej więcej wiedząc co chce po kolei spłacać/robić i całkiem przypadkiem wyszedł plan 10-ciu kroków. Teraz to chyba nawet modne jest podawania tytułów "5 kroków do...." / "7 sposobów na..." :) Realizacja każdego kroku ma dokładnie przypisany kwartał danego roku. Ostatnio również czytałem, że planowanie całoroczne ma dużo mniej sensu niż te samo planowanie, ale w krótszych interwałach. Wynika to z tego, że ciągle przekładamy zadania w czasie, tłumacząc, że mamy go jeszcze dużo itp. (jak uczeń sprzed sprawdzianem, zapowiedzianym tydzień przed). A więc do brzegu....

 

1. Spłata wyroku za Lime-Kredyt- realizacja I kw. 2021 roku

Całkiem naturalne podejście. To skasuję od razu, na samym początku, bo jest to najłatwiejszy cel i zresztą odgórnie ugodą ograniczony w czasie. To się uda do końca marca

 

2. Spłata Provident'a - realizacja II kw. 2021 roku

Jedyna chwilówka, którą chce spłacić. Prawdę mówiąc, częściowo pieniądze mam już na nią odłożone (docelowo 5 tysięcy). Pełną kwotę uzbieram w II kwartale tego roku. Jeżeli temat w EPU się do tego momentu nie wyjaśni, pieniądze będą leżały "w skarpecie" z nazwą "Provident". Tak samo, jeżeli będę ugadany na raty, odłożone pieniądze będą leżeć, by co miesiąc ściągać z nich pojedyncze raty.

 

3. Oszczędności na wyroki = 10 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku

To jest sprawa problemowa. Oczywiście w skład tej kwoty nie wchodzi pula z kroku drugiego. Jest to mój bufor na negatywne wyroku w sądzie. Jestem świadomy, że zanim uzbieram pełną kwotę, może jakiś wyrok się "wykoleić", ale trudno. Poodejmuję to sobie w Excelu i tyle. Taki scenariusz jest prawdopodobny, ale dużo bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że dam radę uzbierać pełną kwotę. Jedną sprawę mam w apelacji, nastawiam się prawdę mówiąc na podtrzymanie decyzji z I instancji (oddalony), a drugą mam w I instancji i pewnie jak będzie negatywny wyrok to poleci apelacja (powód ten sam co w tej drugiej sprawie). Realizacja tego kroku jest tak naprawdę na pograniczu III i IV kwartału, więc zakładam, że mimo wszystko, w dobie jeszcze jednak trwającej pandemii, wszystko się przedłuża

 

4. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku.

Dlaczego tak? Bo zakładam plan minimum, czyli z tych 4 spraw w chwilówkach, w których che się bronić, 3 dostanę w tyłek, jedna do przodu. Rach. prawd. mówi co innego, odwrotną proporcję, ale zakładam, że będę mieć pecha. Moim założeniem w tych oszczędnościach jest trzymanie ich na poziomie mniej więcej 1,5x kwota prawdopodobna do spłaty po wyroku, tak bym się nie stresował widmem komornika. Wszystkie sprawy są na tych samych mniej więcej poziomach (5 tysięcy + koszty sądowe itp) Jeżeli w tym roku z tych dwóch spraw aktualnie znajdujących się w rejonie, jedna się wykolei, to muszę uzupełnić "sakwę" o mniej więcej 5 tysięcy. Plan jest raczej pesymistyczny, niż optymistyczny.

 

5. Nadpłata kapitału kredytu do 30 000 zł - realizacja IV kw. 2021 roku

Nagromadzenie tych celów w tym okresie, ale to z powodu takiego okresu. To jest moment, gdzie w firmie dostaję te dodatkowe bonusy + częściowo premię roczną. Aktualnie samego kapitału kredytu zostało około 38 tysięcy, w momencie, gdy będę nadpłacać tak, by zostało 30 000 zł (nie liczę odsetek), muszę to zrobić kwotą  około 2 000 zł. Będę mieć oszczędności na wyroki, nie boję się nadpłacać w końcu tej kobyły.

 

6. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja II kw. 2022 roku.

Powody te same co w kroku czwartym. Może druga sprawa w rejonie pójdzie źle, będę musiał znowu uzupełnić pieniądze, więc znalazło to swój oddzielny punkt. Oczywiście może być tak, że do tego momentu nic jeszcze nie zapłacę i będzie w sumie 20 000 zł oszczędności na wyroki. No i super. Powtórzę się- plan jest pesymistyczny, ja już nie chcę się zastanawiać za miesiąc/dwa co zrobić. Ma być prosto i łatwo. Nadpłacanie z tej kwoty kredytu też nie wchodzi w grę, bo po prostu nie chcę niepotrzebnie mieszać i ewentualnie dodawać stresu. 1000 zł zaoszczędzony na odsetkach mnie nie zbawi, a przynajmniej będzie spokój

 

7. Nadpłaty + oszczędności 10/10 - realizacja III kw. 2022 roku

W tym momencie powinienem mieć w teorii z głowy chwilówki, zaoszczędzone pieniądze, może coś nawet spłacone po wyroku, w każdym razie pieniądze tą część zobowiązań są, więc chcę nadpłacać kredyt. Z tym, że ten kredyt aż tak mnie nie boli, nie zależy mi mocno na jego nadpłacaniu, wolę spokojnie żyć mają świadomość, że jakieś pieniądze mam też zaoszczędzone. Uruchamiam procedurę "zastępowania" kredytu oszczędnościami. Czyli na każde 1000 zł spłaconego kapitału kredytu (kapitału, nie całego kredytu), odkładam na inną kupkę 1000 zł oszczędności. Tak naprawdę ona rozpoczęła się już w momencie nadpłaty kapitału do 30 tysięcy (krok 5). Kwota nie jest przypadkowa, tyle chce mieć pieniędzy na wypadek gdyby mi urwało nogę (dosłownie i w przenośni). Fajnie mi się to jakoś w głowie ułożyła, dlatego zastąpię kredyt oszczędnościami. Pierwszy etap to zmniejszenie kapitału kredytu o 10 tysięcy (do 20 tysięcy), jednocześnie zaoszczędzenie 10 tysięcy na innym koncie. To są w zasadzie pieniądze na ewentualność stracenia pracy, "urwania nogi" i innych nagłych wypadków losowych. Nie na przyjemności.

 

8. Nadpłaty + oszczędności 20/20 - realizacja IV kw. 2022 roku

Drugi etap, tym razem cel zejścia z kapitałem kredytu do 10 tysięcy, a na koncie oszczędnościowym osiągnięcie progu 20 tysięcy.

 

9. Spłaca całkowita kredytu = oszczędności 30 tysięcy - realizacja II kw 2023 roku

Etap trzeci i ostatni. Spłacony cały kredyt gotówkowy. W momencie wysłania ostatnich pieniędzy na ten cel, jednocześnie uzupełniam konto oszczędnościowe by jego wartość pokazywała 30 tysięcy. Taki schemat zastępowania sobie założyłem i mam nadzieję, że tego będę się trzymać. Oczywiście cały czas mam jeszcze oddzielną "skarpetę" na negatywne wyroki w sądzie i inne opłaty z tym związane. Nie jestem w stanie określić czy 20 tysięcy, które tam zaoszczędzę, będą wykorzystane w 100% na spłaty chwilówek (pesymistycznie zakładam, że tak), ale jeżeli nie, to rozdzielę te pieniądze wg zasady "zastępowalności" i po prostu przyspieszę realizację kroków 6-8.

 

10. Spłata zobowiązań prywatnych - realizacja II kw. 2023 roku

Tutaj mam szczęście, bo mogę je zostawić na sam koniec. Te długi nie muszą zostać spłacone w pierwszej kolejności, mogę je zostawić "na deser". Ostatni krok, wolność, zero zobowiązań. Odetchnę, na pewno gdzieś pojadę na dłużej (czyt. wakacje) i nigdy więcej długów konsumpcyjnych. Co ciekawe, akurat wyrobię się przed trzydziestką. Niby to tylko liczba, ale jednak pełna dekada :)

 

Plan jaki jest każdy widzi. Bardzo realny (prawdę mówiąc realniejszego nie byłem w stanie wymyślić), przygotowany na negatywny scenariusz z wyrokami sądowymi. Jeżeli uda się go zrealizować szybciej- tylko się cieszyć. Zobaczymy za niecałe 2,5 roku. Dużo, ale przez te 2,5 roku wydaje mi się, że nie będę mieć w ogóle za dużo stresu związanego z zadłużeniem. Taki był tego plan, bym nie musiał się nad tym za wiele pochylać. Wszystko rozpisane w Excelu, pozostaje mi tylko pracować, płacić wg schematu, w międzyczasie uczyć się nowych rzeczy, realizować te cele roczne z poprzedniego postu i mieć spokój. Co kwartał oczywiście będę wracać z małym opisem jak to powoli leci.

 

 

Pozdrawiam,

Lucky

 

 

Opublikowano

Przeczytałem uważnie.

Podpowiem że ja przez dwa lata odłożyłem na bok jakiekolwiek wydatki inwestycyjne (telewizor, laptop, telefon, lodówka, pralka itp) ale comiesiąc odkładałem po 300 złotych (teraz 400) na nieprzewidziane i przewidziane wydatki (ubezpieczenie samochodu, podatki lokalne, naprawy, prezenty urodzinowe i świąteczne) a resztę w tym premie, chałtury pompowałem w spłacanie i nadpłacanie zobowiązań. Innej drogi nie ma. Za to pięknie wykres w excelu wygląda jak miesiąc po miesiącu spada całkowita kwota zadłużenia. Dobrnąłem do połowy. Ten rok już będzie ciut luźniejszy ale dalej trzymam się planu by do końca 2023 spłacić wszystko (z wyjątkiem kredytu hipotecznego ale jego będę nadpłacał delikatnie jak dożyję 2024).

Myślę że nie ma innej drogi jak zaciśnięcie maksymalne pośladów na 3-4 lata i ogarnięcie bajzlu.

Życzę powodzenia i tak trzymaj.

Planowanie każdej złotówki w tym szczegółowy exel to podstawa :)

Opublikowano
W dniu 28.01.2021 o 16:08, LuckyLooser napisał:

Cześć,

 

tym razem nieco wcześniej niż zazwyczaj, ale przez ten miesiąc miałem trochę więcej przemyśleń związanych z długami niż zazwyczaj, wiec postanowiłem w ogóle zmienić koncepcję.

Siadłem, zerknąłem na te swoje długi, głównie chwilówki i w zasadzie uznałem, że musiałbym chyba stracić pracę, by mieć komornika. Jest ich mało (ilościowo), z czego zaledwie dwie sprawy są w sądzie rejonowym. Struktura tego zadłużenia jest po prostu dość łatwa do ogarnięcia. Tak jak pisałem (chyba) we wrześniu, a podkreśliłem to lekko ponad miesiąc temu, nie obawiam się tych zaległości, bo mam je w miarę uporządkowane. Wiem co, po którym długu mogę się spodziewać, a dużo bardziej denerwuje mnie fakt, że cały czas wszystko pompuje w zobowiązania i nie mam tak naprawdę nic odłożone. Czasem jest tak, że chce gdziekolwiek pojechać, bądź kupić dla siebie (spontanicznie), ale z powodu modelu jaki przyjąłem (wydaję wszystko w dniu otrzymania wynagrodzenia, zostawiam 100-200zł, jeżeli nie wiem o jakimś wydatku, to jest kicha), nie mogę tego zrobić. Oczywiście miałem teraz w planach nieco odłożyć, by mieć na ewentualny negatywny wyrok, ale koncepcję jednak zmienię.  Chce mieć po prostu więcej spokoju, niż główkowania (plan na dłużej). No i zacząłem ostatni raz liczyć, od dziś przez lekko ponad 2 lata maksymalnie, będę wykonywał założony schemat.

 

Wpis będzie długi, ale z racji, że traktuję ten wątek jako dziennik, to taki być po prostu musi. Po jakimś czasie przynajmniej będę mógł przypomnieć sobie tok myślenia.

 

Po pierwsze zerknąłem na te wszystkie moje długi i przeanalizowałem co chce z nimi zrobić. Tutaj też będzie nieco szok, bo nie jestem zwolennikiem sądów, ale tu weszła mi w głowę prosta kalkulacja, co się bardziej opłaca. Po ponad dwóch latach uważania na większość wydatków i liczeniu pieniędzy (nie zarzynania się, bo to by było nieprawdą), chyba mięknę. Szybko!?

 

1. Analiza zadłużenia:

a) Lime-Kredyt- muszę spłacić, mam to po wyroku w rejonie + ugoda na miesięczne płatności. Zostało do spłaty 2x1000 zł + 700 zł. Nie opłaca mi się tego płacić na raz, bo ugodę mam tak podpisaną, że nie lecą odsetki karne, więc trzymam się rat.

b) kredyt PKO - największe zobowiązanie, płacę co miesiąc raty zawsze terminowo. Muszę i chce spłacać, jak będzie możliwość to nadpłacać (o tym później)

c) Provident - jedyna chwilówka jaka mi została, którą chce spłacić. Zakładam, że będzie to kwota 5 tysięcy. Sam kapitał, bo od umowy odstąpiłem, dodatkowo nie było cesji. Aktualnie sprawa jest w EPU, wydany nakaz zapłaty, sprzeciw poszedł w listopadzie, do tego pory status nie jest zaktualizowany. Czekam, aż będzie umorzenie w EPU i będę chciał to spłacić, na raz (jeżeli zaproponują częściowe umorzenie) lub na raty, jeżeli się zgodzą. Najgorsza opcja to spłacę na raz bez umorzenia.

d) SmartPżyczka, PożyczkaPlus, SohoCredit oraz TakTo- to są chwilówki, których nie chce płacić dobrowolnie. 2 pierwsze są w sądzie odpowiednio pierwsza i druga instancja. Dwie kolejne nie, ale są po cesjach, odpowiednio Recoverso i Ultimo. Tak jak pisałem wyżej, chyba mięknę, chce powalczyć w sądzie.

 

2. Analiza dochodów i wydatków

Dobra, jak wiem co chce zrobić z tym zadłużeniem, to lecę następny etap- jakie mam możliwości finansowe. Przeanalizowałem dochodu i wydatki. Z racji, że jet to plan zakładający już w ogóle minimalne główkowanie z mojej strony, w dochodach umieściłem tylko wynagrodzenie z pracy na etacie. Wszelkie jakieś dodatkowe wpłaty, z jakichś dorywczych prac odpuszczam. To jest plan minimum, więc i minimum zarobków jakie uzyskam biorę pod uwagę. Analogicznie, wydatki niekoniecznie minimalne, a nawet lekko z górką. Jak bilansowo będę wychodzić na plus to tym lepiej, najwyżej przyspieszę schemat.

a) dochód - 4 200 zł w tym roku, 2021. Będę rozmawiać o podwyżce, wręcz będę poirytowany jak jej nie otrzymam (poza inflacyjną, jej nie wziąłem również do wyliczeń), ale zakładam plan minimum. W 2022 roku założona kwota dochodu to 5 000 zł/msc, albo zmienię z marszu pracę, jeżeli tyle nie uzyskam, w 2023 to 5300zł /msc (zwykła inflacyjna podwyżka). Do tego mam premie roczne, czyli dwukrotność pensji + małe bonusy, czyli "wczasy pod gruszą" i karta na święta, razem około 1500zł. Te dodatki są uwzględnione w konkretnych miesiącach kiedy jest to wypłacane.

b) wydatki stałe-  2720zł / 2570zł,  czyli wszystko to, co wiem z niemal 100% pewnością. Wypiszę:

mieszkanie - 900 zł

jedzenie - 600 zł

rata bankowa - 670 zł (w Excelu mam to podzielone na część kapitałową i część odsetkową)

benzyna/bilety- 300 zł w 2021 roku, potem 150zł. Chciałbym się przesiąść z auta do autobusu, ale realnie (plan minimum) oceniam, że nastąpi to za rok :) Te wydatki na benzynę czy też bilet są również zawyżone około 50-60zł.

abonamenty - 110 zł, Netflix + HBO + jeden program. Dla wyjaśnienia, Netflix'a odpaliłem dopiero w listopadzie, po rozmowie z tatą, bo się tym zaciekawił. Chciał zobaczyć co to jest, ciągle narzeka, ze w telewizji powtórki, więc zakupiłem subskrypcję. Przy okazji dałem dostęp również bratu, każdy zadowolony, ja również. HBO miałem jakoś miesiąc wcześniej. Są to koszty, wiadomo, w ciągu roku nawet nie małe, ale z nich nie będę już rezygnować.

nieplanowane wydatki stałe i nie tylko - 300 zł. Taka pozycja musi się pojawić, to są pieniądze na jakieś wyjazdy, zakupy "pierdół" czy cokolwiek. A jak nie wydam, to tym lepiej.

c) wydatki zmienne - czyli cała reszta. Nie będę tutaj wymieniać poszczególnych pozycji, bo nie są to stałe opłaty. Z grubsza będą to długi + oszczędności.

 

3. Plan 10-ciu kroków

Wrzucałem kolejno dane do Excela, dzieliłem to na każdy miesiąc, mniej więcej wiedząc co chce po kolei spłacać/robić i całkiem przypadkiem wyszedł plan 10-ciu kroków. Teraz to chyba nawet modne jest podawania tytułów "5 kroków do...." / "7 sposobów na..." :) Realizacja każdego kroku ma dokładnie przypisany kwartał danego roku. Ostatnio również czytałem, że planowanie całoroczne ma dużo mniej sensu niż te samo planowanie, ale w krótszych interwałach. Wynika to z tego, że ciągle przekładamy zadania w czasie, tłumacząc, że mamy go jeszcze dużo itp. (jak uczeń sprzed sprawdzianem, zapowiedzianym tydzień przed). A więc do brzegu....

 

1. Spłata wyroku za Lime-Kredyt- realizacja I kw. 2021 roku

Całkiem naturalne podejście. To skasuję od razu, na samym początku, bo jest to najłatwiejszy cel i zresztą odgórnie ugodą ograniczony w czasie. To się uda do końca marca

 

2. Spłata Provident'a - realizacja II kw. 2021 roku

Jedyna chwilówka, którą chce spłacić. Prawdę mówiąc, częściowo pieniądze mam już na nią odłożone (docelowo 5 tysięcy). Pełną kwotę uzbieram w II kwartale tego roku. Jeżeli temat w EPU się do tego momentu nie wyjaśni, pieniądze będą leżały "w skarpecie" z nazwą "Provident". Tak samo, jeżeli będę ugadany na raty, odłożone pieniądze będą leżeć, by co miesiąc ściągać z nich pojedyncze raty.

 

3. Oszczędności na wyroki = 10 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku

To jest sprawa problemowa. Oczywiście w skład tej kwoty nie wchodzi pula z kroku drugiego. Jest to mój bufor na negatywne wyroku w sądzie. Jestem świadomy, że zanim uzbieram pełną kwotę, może jakiś wyrok się "wykoleić", ale trudno. Poodejmuję to sobie w Excelu i tyle. Taki scenariusz jest prawdopodobny, ale dużo bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że dam radę uzbierać pełną kwotę. Jedną sprawę mam w apelacji, nastawiam się prawdę mówiąc na podtrzymanie decyzji z I instancji (oddalony), a drugą mam w I instancji i pewnie jak będzie negatywny wyrok to poleci apelacja (powód ten sam co w tej drugiej sprawie). Realizacja tego kroku jest tak naprawdę na pograniczu III i IV kwartału, więc zakładam, że mimo wszystko, w dobie jeszcze jednak trwającej pandemii, wszystko się przedłuża

 

4. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku.

Dlaczego tak? Bo zakładam plan minimum, czyli z tych 4 spraw w chwilówkach, w których che się bronić, 3 dostanę w tyłek, jedna do przodu. Rach. prawd. mówi co innego, odwrotną proporcję, ale zakładam, że będę mieć pecha. Moim założeniem w tych oszczędnościach jest trzymanie ich na poziomie mniej więcej 1,5x kwota prawdopodobna do spłaty po wyroku, tak bym się nie stresował widmem komornika. Wszystkie sprawy są na tych samych mniej więcej poziomach (5 tysięcy + koszty sądowe itp) Jeżeli w tym roku z tych dwóch spraw aktualnie znajdujących się w rejonie, jedna się wykolei, to muszę uzupełnić "sakwę" o mniej więcej 5 tysięcy. Plan jest raczej pesymistyczny, niż optymistyczny.

 

5. Nadpłata kapitału kredytu do 30 000 zł - realizacja IV kw. 2021 roku

Nagromadzenie tych celów w tym okresie, ale to z powodu takiego okresu. To jest moment, gdzie w firmie dostaję te dodatkowe bonusy + częściowo premię roczną. Aktualnie samego kapitału kredytu zostało około 38 tysięcy, w momencie, gdy będę nadpłacać tak, by zostało 30 000 zł (nie liczę odsetek), muszę to zrobić kwotą  około 2 000 zł. Będę mieć oszczędności na wyroki, nie boję się nadpłacać w końcu tej kobyły.

 

6. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja II kw. 2022 roku.

Powody te same co w kroku czwartym. Może druga sprawa w rejonie pójdzie źle, będę musiał znowu uzupełnić pieniądze, więc znalazło to swój oddzielny punkt. Oczywiście może być tak, że do tego momentu nic jeszcze nie zapłacę i będzie w sumie 20 000 zł oszczędności na wyroki. No i super. Powtórzę się- plan jest pesymistyczny, ja już nie chcę się zastanawiać za miesiąc/dwa co zrobić. Ma być prosto i łatwo. Nadpłacanie z tej kwoty kredytu też nie wchodzi w grę, bo po prostu nie chcę niepotrzebnie mieszać i ewentualnie dodawać stresu. 1000 zł zaoszczędzony na odsetkach mnie nie zbawi, a przynajmniej będzie spokój

 

7. Nadpłaty + oszczędności 10/10 - realizacja III kw. 2022 roku

W tym momencie powinienem mieć w teorii z głowy chwilówki, zaoszczędzone pieniądze, może coś nawet spłacone po wyroku, w każdym razie pieniądze tą część zobowiązań są, więc chcę nadpłacać kredyt. Z tym, że ten kredyt aż tak mnie nie boli, nie zależy mi mocno na jego nadpłacaniu, wolę spokojnie żyć mają świadomość, że jakieś pieniądze mam też zaoszczędzone. Uruchamiam procedurę "zastępowania" kredytu oszczędnościami. Czyli na każde 1000 zł spłaconego kapitału kredytu (kapitału, nie całego kredytu), odkładam na inną kupkę 1000 zł oszczędności. Tak naprawdę ona rozpoczęła się już w momencie nadpłaty kapitału do 30 tysięcy (krok 5). Kwota nie jest przypadkowa, tyle chce mieć pieniędzy na wypadek gdyby mi urwało nogę (dosłownie i w przenośni). Fajnie mi się to jakoś w głowie ułożyła, dlatego zastąpię kredyt oszczędnościami. Pierwszy etap to zmniejszenie kapitału kredytu o 10 tysięcy (do 20 tysięcy), jednocześnie zaoszczędzenie 10 tysięcy na innym koncie. To są w zasadzie pieniądze na ewentualność stracenia pracy, "urwania nogi" i innych nagłych wypadków losowych. Nie na przyjemności.

 

8. Nadpłaty + oszczędności 20/20 - realizacja IV kw. 2022 roku

Drugi etap, tym razem cel zejścia z kapitałem kredytu do 10 tysięcy, a na koncie oszczędnościowym osiągnięcie progu 20 tysięcy.

 

9. Spłaca całkowita kredytu = oszczędności 30 tysięcy - realizacja II kw 2023 roku

Etap trzeci i ostatni. Spłacony cały kredyt gotówkowy. W momencie wysłania ostatnich pieniędzy na ten cel, jednocześnie uzupełniam konto oszczędnościowe by jego wartość pokazywała 30 tysięcy. Taki schemat zastępowania sobie założyłem i mam nadzieję, że tego będę się trzymać. Oczywiście cały czas mam jeszcze oddzielną "skarpetę" na negatywne wyroki w sądzie i inne opłaty z tym związane. Nie jestem w stanie określić czy 20 tysięcy, które tam zaoszczędzę, będą wykorzystane w 100% na spłaty chwilówek (pesymistycznie zakładam, że tak), ale jeżeli nie, to rozdzielę te pieniądze wg zasady "zastępowalności" i po prostu przyspieszę realizację kroków 6-8.

 

10. Spłata zobowiązań prywatnych - realizacja II kw. 2023 roku

Tutaj mam szczęście, bo mogę je zostawić na sam koniec. Te długi nie muszą zostać spłacone w pierwszej kolejności, mogę je zostawić "na deser". Ostatni krok, wolność, zero zobowiązań. Odetchnę, na pewno gdzieś pojadę na dłużej (czyt. wakacje) i nigdy więcej długów konsumpcyjnych. Co ciekawe, akurat wyrobię się przed trzydziestką. Niby to tylko liczba, ale jednak pełna dekada :)

 

Plan jaki jest każdy widzi. Bardzo realny (prawdę mówiąc realniejszego nie byłem w stanie wymyślić), przygotowany na negatywny scenariusz z wyrokami sądowymi. Jeżeli uda się go zrealizować szybciej- tylko się cieszyć. Zobaczymy za niecałe 2,5 roku. Dużo, ale przez te 2,5 roku wydaje mi się, że nie będę mieć w ogóle za dużo stresu związanego z zadłużeniem. Taki był tego plan, bym nie musiał się nad tym za wiele pochylać. Wszystko rozpisane w Excelu, pozostaje mi tylko pracować, płacić wg schematu, w międzyczasie uczyć się nowych rzeczy, realizować te cele roczne z poprzedniego postu i mieć spokój. Co kwartał oczywiście będę wracać z małym opisem jak to powoli leci.

 

 

Pozdrawiam,

Lucky

 

 

Pozwolisz,że skorzystam z Twoich analiz i doświadczeń, bo brakowało mi czegoś takiego.

Gratuluję podejścia, będziesz jednym z naszych wzorów jak napiszemy książkę o oddłużaniu

Opublikowano

Czegoś takiego potrzebowałem. Szanuję, sam jestem hazardzistą i wiem jak to jest. Mam nadzieję, że podobnie jak w twoim przypadku trafię późno do sądów, mój dług przy realizacji mojego planu to jakieś 9 miesięcy. Chociaż czytając twój dziennik nawet i tych sądów się jakoś mniej boje.

Opublikowano
39 minut temu, Rufuzrufuzki napisał:

Czegoś takiego potrzebowałem. Szanuję, sam jestem hazardzistą i wiem jak to jest. Mam nadzieję, że podobnie jak w twoim przypadku trafię późno do sądów, mój dług przy realizacji mojego planu to jakieś 9 miesięcy. Chociaż czytając twój dziennik nawet i tych sądów się jakoś mniej boje.

Sad to dodatkowe kilka miesięcy więc na spokojnie. Ja też sie troche uspokoilam i licze ze do ewentualnych nakazów przynajmniej 3/4 dlugu splace 

Opublikowano
W dniu 28.01.2021 o 16:08, LuckyLooser napisał:

Cześć,

 

tym razem nieco wcześniej niż zazwyczaj, ale przez ten miesiąc miałem trochę więcej przemyśleń związanych z długami niż zazwyczaj, wiec postanowiłem w ogóle zmienić koncepcję.

Siadłem, zerknąłem na te swoje długi, głównie chwilówki i w zasadzie uznałem, że musiałbym chyba stracić pracę, by mieć komornika. Jest ich mało (ilościowo), z czego zaledwie dwie sprawy są w sądzie rejonowym. Struktura tego zadłużenia jest po prostu dość łatwa do ogarnięcia. Tak jak pisałem (chyba) we wrześniu, a podkreśliłem to lekko ponad miesiąc temu, nie obawiam się tych zaległości, bo mam je w miarę uporządkowane. Wiem co, po którym długu mogę się spodziewać, a dużo bardziej denerwuje mnie fakt, że cały czas wszystko pompuje w zobowiązania i nie mam tak naprawdę nic odłożone. Czasem jest tak, że chce gdziekolwiek pojechać, bądź kupić dla siebie (spontanicznie), ale z powodu modelu jaki przyjąłem (wydaję wszystko w dniu otrzymania wynagrodzenia, zostawiam 100-200zł, jeżeli nie wiem o jakimś wydatku, to jest kicha), nie mogę tego zrobić. Oczywiście miałem teraz w planach nieco odłożyć, by mieć na ewentualny negatywny wyrok, ale koncepcję jednak zmienię.  Chce mieć po prostu więcej spokoju, niż główkowania (plan na dłużej). No i zacząłem ostatni raz liczyć, od dziś przez lekko ponad 2 lata maksymalnie, będę wykonywał założony schemat.

 

Wpis będzie długi, ale z racji, że traktuję ten wątek jako dziennik, to taki być po prostu musi. Po jakimś czasie przynajmniej będę mógł przypomnieć sobie tok myślenia.

 

Po pierwsze zerknąłem na te wszystkie moje długi i przeanalizowałem co chce z nimi zrobić. Tutaj też będzie nieco szok, bo nie jestem zwolennikiem sądów, ale tu weszła mi w głowę prosta kalkulacja, co się bardziej opłaca. Po ponad dwóch latach uważania na większość wydatków i liczeniu pieniędzy (nie zarzynania się, bo to by było nieprawdą), chyba mięknę. Szybko!?

 

1. Analiza zadłużenia:

a) Lime-Kredyt- muszę spłacić, mam to po wyroku w rejonie + ugoda na miesięczne płatności. Zostało do spłaty 2x1000 zł + 700 zł. Nie opłaca mi się tego płacić na raz, bo ugodę mam tak podpisaną, że nie lecą odsetki karne, więc trzymam się rat.

b) kredyt PKO - największe zobowiązanie, płacę co miesiąc raty zawsze terminowo. Muszę i chce spłacać, jak będzie możliwość to nadpłacać (o tym później)

c) Provident - jedyna chwilówka jaka mi została, którą chce spłacić. Zakładam, że będzie to kwota 5 tysięcy. Sam kapitał, bo od umowy odstąpiłem, dodatkowo nie było cesji. Aktualnie sprawa jest w EPU, wydany nakaz zapłaty, sprzeciw poszedł w listopadzie, do tego pory status nie jest zaktualizowany. Czekam, aż będzie umorzenie w EPU i będę chciał to spłacić, na raz (jeżeli zaproponują częściowe umorzenie) lub na raty, jeżeli się zgodzą. Najgorsza opcja to spłacę na raz bez umorzenia.

d) SmartPżyczka, PożyczkaPlus, SohoCredit oraz TakTo- to są chwilówki, których nie chce płacić dobrowolnie. 2 pierwsze są w sądzie odpowiednio pierwsza i druga instancja. Dwie kolejne nie, ale są po cesjach, odpowiednio Recoverso i Ultimo. Tak jak pisałem wyżej, chyba mięknę, chce powalczyć w sądzie.

 

2. Analiza dochodów i wydatków

Dobra, jak wiem co chce zrobić z tym zadłużeniem, to lecę następny etap- jakie mam możliwości finansowe. Przeanalizowałem dochodu i wydatki. Z racji, że jet to plan zakładający już w ogóle minimalne główkowanie z mojej strony, w dochodach umieściłem tylko wynagrodzenie z pracy na etacie. Wszelkie jakieś dodatkowe wpłaty, z jakichś dorywczych prac odpuszczam. To jest plan minimum, więc i minimum zarobków jakie uzyskam biorę pod uwagę. Analogicznie, wydatki niekoniecznie minimalne, a nawet lekko z górką. Jak bilansowo będę wychodzić na plus to tym lepiej, najwyżej przyspieszę schemat.

a) dochód - 4 200 zł w tym roku, 2021. Będę rozmawiać o podwyżce, wręcz będę poirytowany jak jej nie otrzymam (poza inflacyjną, jej nie wziąłem również do wyliczeń), ale zakładam plan minimum. W 2022 roku założona kwota dochodu to 5 000 zł/msc, albo zmienię z marszu pracę, jeżeli tyle nie uzyskam, w 2023 to 5300zł /msc (zwykła inflacyjna podwyżka). Do tego mam premie roczne, czyli dwukrotność pensji + małe bonusy, czyli "wczasy pod gruszą" i karta na święta, razem około 1500zł. Te dodatki są uwzględnione w konkretnych miesiącach kiedy jest to wypłacane.

b) wydatki stałe-  2720zł / 2570zł,  czyli wszystko to, co wiem z niemal 100% pewnością. Wypiszę:

mieszkanie - 900 zł

jedzenie - 600 zł

rata bankowa - 670 zł (w Excelu mam to podzielone na część kapitałową i część odsetkową)

benzyna/bilety- 300 zł w 2021 roku, potem 150zł. Chciałbym się przesiąść z auta do autobusu, ale realnie (plan minimum) oceniam, że nastąpi to za rok :) Te wydatki na benzynę czy też bilet są również zawyżone około 50-60zł.

abonamenty - 110 zł, Netflix + HBO + jeden program. Dla wyjaśnienia, Netflix'a odpaliłem dopiero w listopadzie, po rozmowie z tatą, bo się tym zaciekawił. Chciał zobaczyć co to jest, ciągle narzeka, ze w telewizji powtórki, więc zakupiłem subskrypcję. Przy okazji dałem dostęp również bratu, każdy zadowolony, ja również. HBO miałem jakoś miesiąc wcześniej. Są to koszty, wiadomo, w ciągu roku nawet nie małe, ale z nich nie będę już rezygnować.

nieplanowane wydatki stałe i nie tylko - 300 zł. Taka pozycja musi się pojawić, to są pieniądze na jakieś wyjazdy, zakupy "pierdół" czy cokolwiek. A jak nie wydam, to tym lepiej.

c) wydatki zmienne - czyli cała reszta. Nie będę tutaj wymieniać poszczególnych pozycji, bo nie są to stałe opłaty. Z grubsza będą to długi + oszczędności.

 

3. Plan 10-ciu kroków

Wrzucałem kolejno dane do Excela, dzieliłem to na każdy miesiąc, mniej więcej wiedząc co chce po kolei spłacać/robić i całkiem przypadkiem wyszedł plan 10-ciu kroków. Teraz to chyba nawet modne jest podawania tytułów "5 kroków do...." / "7 sposobów na..." :) Realizacja każdego kroku ma dokładnie przypisany kwartał danego roku. Ostatnio również czytałem, że planowanie całoroczne ma dużo mniej sensu niż te samo planowanie, ale w krótszych interwałach. Wynika to z tego, że ciągle przekładamy zadania w czasie, tłumacząc, że mamy go jeszcze dużo itp. (jak uczeń sprzed sprawdzianem, zapowiedzianym tydzień przed). A więc do brzegu....

 

1. Spłata wyroku za Lime-Kredyt- realizacja I kw. 2021 roku

Całkiem naturalne podejście. To skasuję od razu, na samym początku, bo jest to najłatwiejszy cel i zresztą odgórnie ugodą ograniczony w czasie. To się uda do końca marca

 

2. Spłata Provident'a - realizacja II kw. 2021 roku

Jedyna chwilówka, którą chce spłacić. Prawdę mówiąc, częściowo pieniądze mam już na nią odłożone (docelowo 5 tysięcy). Pełną kwotę uzbieram w II kwartale tego roku. Jeżeli temat w EPU się do tego momentu nie wyjaśni, pieniądze będą leżały "w skarpecie" z nazwą "Provident". Tak samo, jeżeli będę ugadany na raty, odłożone pieniądze będą leżeć, by co miesiąc ściągać z nich pojedyncze raty.

 

3. Oszczędności na wyroki = 10 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku

To jest sprawa problemowa. Oczywiście w skład tej kwoty nie wchodzi pula z kroku drugiego. Jest to mój bufor na negatywne wyroku w sądzie. Jestem świadomy, że zanim uzbieram pełną kwotę, może jakiś wyrok się "wykoleić", ale trudno. Poodejmuję to sobie w Excelu i tyle. Taki scenariusz jest prawdopodobny, ale dużo bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że dam radę uzbierać pełną kwotę. Jedną sprawę mam w apelacji, nastawiam się prawdę mówiąc na podtrzymanie decyzji z I instancji (oddalony), a drugą mam w I instancji i pewnie jak będzie negatywny wyrok to poleci apelacja (powód ten sam co w tej drugiej sprawie). Realizacja tego kroku jest tak naprawdę na pograniczu III i IV kwartału, więc zakładam, że mimo wszystko, w dobie jeszcze jednak trwającej pandemii, wszystko się przedłuża

 

4. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku.

Dlaczego tak? Bo zakładam plan minimum, czyli z tych 4 spraw w chwilówkach, w których che się bronić, 3 dostanę w tyłek, jedna do przodu. Rach. prawd. mówi co innego, odwrotną proporcję, ale zakładam, że będę mieć pecha. Moim założeniem w tych oszczędnościach jest trzymanie ich na poziomie mniej więcej 1,5x kwota prawdopodobna do spłaty po wyroku, tak bym się nie stresował widmem komornika. Wszystkie sprawy są na tych samych mniej więcej poziomach (5 tysięcy + koszty sądowe itp) Jeżeli w tym roku z tych dwóch spraw aktualnie znajdujących się w rejonie, jedna się wykolei, to muszę uzupełnić "sakwę" o mniej więcej 5 tysięcy. Plan jest raczej pesymistyczny, niż optymistyczny.

 

5. Nadpłata kapitału kredytu do 30 000 zł - realizacja IV kw. 2021 roku

Nagromadzenie tych celów w tym okresie, ale to z powodu takiego okresu. To jest moment, gdzie w firmie dostaję te dodatkowe bonusy + częściowo premię roczną. Aktualnie samego kapitału kredytu zostało około 38 tysięcy, w momencie, gdy będę nadpłacać tak, by zostało 30 000 zł (nie liczę odsetek), muszę to zrobić kwotą  około 2 000 zł. Będę mieć oszczędności na wyroki, nie boję się nadpłacać w końcu tej kobyły.

 

6. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja II kw. 2022 roku.

Powody te same co w kroku czwartym. Może druga sprawa w rejonie pójdzie źle, będę musiał znowu uzupełnić pieniądze, więc znalazło to swój oddzielny punkt. Oczywiście może być tak, że do tego momentu nic jeszcze nie zapłacę i będzie w sumie 20 000 zł oszczędności na wyroki. No i super. Powtórzę się- plan jest pesymistyczny, ja już nie chcę się zastanawiać za miesiąc/dwa co zrobić. Ma być prosto i łatwo. Nadpłacanie z tej kwoty kredytu też nie wchodzi w grę, bo po prostu nie chcę niepotrzebnie mieszać i ewentualnie dodawać stresu. 1000 zł zaoszczędzony na odsetkach mnie nie zbawi, a przynajmniej będzie spokój

 

7. Nadpłaty + oszczędności 10/10 - realizacja III kw. 2022 roku

W tym momencie powinienem mieć w teorii z głowy chwilówki, zaoszczędzone pieniądze, może coś nawet spłacone po wyroku, w każdym razie pieniądze tą część zobowiązań są, więc chcę nadpłacać kredyt. Z tym, że ten kredyt aż tak mnie nie boli, nie zależy mi mocno na jego nadpłacaniu, wolę spokojnie żyć mają świadomość, że jakieś pieniądze mam też zaoszczędzone. Uruchamiam procedurę "zastępowania" kredytu oszczędnościami. Czyli na każde 1000 zł spłaconego kapitału kredytu (kapitału, nie całego kredytu), odkładam na inną kupkę 1000 zł oszczędności. Tak naprawdę ona rozpoczęła się już w momencie nadpłaty kapitału do 30 tysięcy (krok 5). Kwota nie jest przypadkowa, tyle chce mieć pieniędzy na wypadek gdyby mi urwało nogę (dosłownie i w przenośni). Fajnie mi się to jakoś w głowie ułożyła, dlatego zastąpię kredyt oszczędnościami. Pierwszy etap to zmniejszenie kapitału kredytu o 10 tysięcy (do 20 tysięcy), jednocześnie zaoszczędzenie 10 tysięcy na innym koncie. To są w zasadzie pieniądze na ewentualność stracenia pracy, "urwania nogi" i innych nagłych wypadków losowych. Nie na przyjemności.

 

8. Nadpłaty + oszczędności 20/20 - realizacja IV kw. 2022 roku

Drugi etap, tym razem cel zejścia z kapitałem kredytu do 10 tysięcy, a na koncie oszczędnościowym osiągnięcie progu 20 tysięcy.

 

9. Spłaca całkowita kredytu = oszczędności 30 tysięcy - realizacja II kw 2023 roku

Etap trzeci i ostatni. Spłacony cały kredyt gotówkowy. W momencie wysłania ostatnich pieniędzy na ten cel, jednocześnie uzupełniam konto oszczędnościowe by jego wartość pokazywała 30 tysięcy. Taki schemat zastępowania sobie założyłem i mam nadzieję, że tego będę się trzymać. Oczywiście cały czas mam jeszcze oddzielną "skarpetę" na negatywne wyroki w sądzie i inne opłaty z tym związane. Nie jestem w stanie określić czy 20 tysięcy, które tam zaoszczędzę, będą wykorzystane w 100% na spłaty chwilówek (pesymistycznie zakładam, że tak), ale jeżeli nie, to rozdzielę te pieniądze wg zasady "zastępowalności" i po prostu przyspieszę realizację kroków 6-8.

 

10. Spłata zobowiązań prywatnych - realizacja II kw. 2023 roku

Tutaj mam szczęście, bo mogę je zostawić na sam koniec. Te długi nie muszą zostać spłacone w pierwszej kolejności, mogę je zostawić "na deser". Ostatni krok, wolność, zero zobowiązań. Odetchnę, na pewno gdzieś pojadę na dłużej (czyt. wakacje) i nigdy więcej długów konsumpcyjnych. Co ciekawe, akurat wyrobię się przed trzydziestką. Niby to tylko liczba, ale jednak pełna dekada :)

 

Plan jaki jest każdy widzi. Bardzo realny (prawdę mówiąc realniejszego nie byłem w stanie wymyślić), przygotowany na negatywny scenariusz z wyrokami sądowymi. Jeżeli uda się go zrealizować szybciej- tylko się cieszyć. Zobaczymy za niecałe 2,5 roku. Dużo, ale przez te 2,5 roku wydaje mi się, że nie będę mieć w ogóle za dużo stresu związanego z zadłużeniem. Taki był tego plan, bym nie musiał się nad tym za wiele pochylać. Wszystko rozpisane w Excelu, pozostaje mi tylko pracować, płacić wg schematu, w międzyczasie uczyć się nowych rzeczy, realizować te cele roczne z poprzedniego postu i mieć spokój. Co kwartał oczywiście będę wracać z małym opisem jak to powoli leci.

 

 

 

 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

LuckyLooser możesz podać maila do siebie. Mam pytanie na priv 

Opublikowano

Cześć,

 

nie będę się za wiele rozpisywać, bo i niewiele się działo.

 

1. Lime- Kredyt - wyrok całkowicie spłacony, czekam jeszcze na oficjalne mailowe potwierdzenie, że nie jestem już nic winny i zamykam temat oficjalnie. Co prawda mam podpisaną ręcznie ugodę, ale wolę dostać jeszcze dodatkowo mail'a.

2. Provident- temat w EPU wyjaśnił się na początku lutego. EPU umorzyło postępowanie, więc moim celem była spłata całości zobowiązania przed przekazaniem sprawy do rejonu. Na początku brak kontaktu z mojej strony, potem 2x podchodziłem do próby dogadania się na raty, bo nie miałem uzbieranej całej kwoty. Proponowałem 4-5 rat, płatnych miesięcznie w pierwszej rozmowie. W drugiej proponowałem spłatę połowy zadłużenia od razu, a potem to co zostało rozbite na dwie raty. Niestety usłyszałem jednoznacznie, że mam odstąpienie od umowy, sprawa w sądzie, więc umowy ugody mi nie wyślą oficjalnie, ale mogę sobie spłacać co dam radę, a najwyżej reszta trafi do sądu :) Wiadomo, że na to nie poszedłem, powiedziałem nawet wprost Pani konsultant, że w takim razie jeżeli nie chcą odzyskać pieniędzy w ciągu 3-4 miesięcy, to mogą skierować sprawę od razu do rejonu, to zobaczą je po prostu za półtora roku, bo pewnie tyle mniej więcej w aktualnych warunkach będzie trwało całe postępowanie. Oczywiście ja wiem, że w sądzie na 99% przegrałbym temat, bo w aktach dowodowych jest moje odstąpienie od umowy pożyczki, ale po prostu uznałem, że jak mam i tak płacić koszty zastępstwa, to przynajmniej oni otrzymają gotówkę później. W planach było przedłużanie postępowania samodzielnie. Na moje szczęście (mimo wszystko) sprawa nie trafiła do rejonu tak jak to przy pierwszej rozmowie byłem informowany (kilka dni, może tydzień). Ponad miesiąc później zadzwoniłem ponownie, mając już pełną kwotę do zapłaty, krótka rozmowa, informacje o stanie zadłużenia, numer konta i tytuł przelewu dostałem na maila- sprawę zamknąłem. Zapłacone całe zadłużenie, bez dodatkowych kosztów sądowych, nawet odsetki karne jakie policzyli były mniejsze niż to co miałem u siebie w Excelu.

 

Reszta spraw jest bez zmian, w sądach nic się przez te 3 miesiące nie zmieniło, tematy się toczą, nic nowego nie wpłynęło, czekamy co będzie dalej. Dzięki powyższym zrealizowane zostały pierwsze 2 z 10 kroków, które założyłem sobie pod koniec stycznia. Ten drugi krok, czyli Provident został odhaczony nawet szybciej niż pierwotnie zakładałem.

Teraz krok trzeci- zbieram 10 tysięcy złotych "do skarpety" na ewentualne przegrane w sądzie. Zakładałem realizację na IV kwartał 2021 roku, ale najprawdopodobniej uwinę się szybciej, ponieważ już małe drobne mam odłożone + dostałem podwyżkę w pracy (dodatkowe 400zł miesięcznie). Wydatki są bez zmian, więc liczę, że w ciągu 4-5 miesięcy maksymalnie kwota zostanie uzbierana (albo ew. wydana na negatywny wyrok w sądzie).

 

Cytat

3. Plan 10-ciu kroków

Wrzucałem kolejno dane do Excela, dzieliłem to na każdy miesiąc, mniej więcej wiedząc co chce po kolei spłacać/robić i całkiem przypadkiem wyszedł plan 10-ciu kroków. Teraz to chyba nawet modne jest podawania tytułów "5 kroków do...." / "7 sposobów na..." :) Realizacja każdego kroku ma dokładnie przypisany kwartał danego roku. Ostatnio również czytałem, że planowanie całoroczne ma dużo mniej sensu niż te samo planowanie, ale w krótszych interwałach. Wynika to z tego, że ciągle przekładamy zadania w czasie, tłumacząc, że mamy go jeszcze dużo itp. (jak uczeń sprzed sprawdzianem, zapowiedzianym tydzień przed). A więc do brzegu....

 

1. Spłata wyroku za Lime-Kredyt- realizacja I kw. 2021 roku

Całkiem naturalne podejście. To skasuję od razu, na samym początku, bo jest to najłatwiejszy cel i zresztą odgórnie ugodą ograniczony w czasie. To się uda do końca marca/ ZREALIZOWANE

 

2. Spłata Provident'a - realizacja II kw. 2021 roku

Jedyna chwilówka, którą chce spłacić. Prawdę mówiąc, częściowo pieniądze mam już na nią odłożone (docelowo 5 tysięcy). Pełną kwotę uzbieram w II kwartale tego roku. Jeżeli temat w EPU się do tego momentu nie wyjaśni, pieniądze będą leżały "w skarpecie" z nazwą "Provident". Tak samo, jeżeli będę ugadany na raty, odłożone pieniądze będą leżeć, by co miesiąc ściągać z nich pojedyncze raty./ ZREALIZOWANE

 

3. Oszczędności na wyroki = 10 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku

To jest sprawa problemowa. Oczywiście w skład tej kwoty nie wchodzi pula z kroku drugiego. Jest to mój bufor na negatywne wyroku w sądzie. Jestem świadomy, że zanim uzbieram pełną kwotę, może jakiś wyrok się "wykoleić", ale trudno. Poodejmuję to sobie w Excelu i tyle. Taki scenariusz jest prawdopodobny, ale dużo bardziej prawdopodobny jest scenariusz, że dam radę uzbierać pełną kwotę. Jedną sprawę mam w apelacji, nastawiam się prawdę mówiąc na podtrzymanie decyzji z I instancji (oddalony), a drugą mam w I instancji i pewnie jak będzie negatywny wyrok to poleci apelacja (powód ten sam co w tej drugiej sprawie). Realizacja tego kroku jest tak naprawdę na pograniczu III i IV kwartału, więc zakładam, że mimo wszystko, w dobie jeszcze jednak trwającej pandemii, wszystko się przedłuża

 

4. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja IV kw. 2021 roku.

Dlaczego tak? Bo zakładam plan minimum, czyli z tych 4 spraw w chwilówkach, w których che się bronić, 3 dostanę w tyłek, jedna do przodu. Rach. prawd. mówi co innego, odwrotną proporcję, ale zakładam, że będę mieć pecha. Moim założeniem w tych oszczędnościach jest trzymanie ich na poziomie mniej więcej 1,5x kwota prawdopodobna do spłaty po wyroku, tak bym się nie stresował widmem komornika. Wszystkie sprawy są na tych samych mniej więcej poziomach (5 tysięcy + koszty sądowe itp) Jeżeli w tym roku z tych dwóch spraw aktualnie znajdujących się w rejonie, jedna się wykolei, to muszę uzupełnić "sakwę" o mniej więcej 5 tysięcy. Plan jest raczej pesymistyczny, niż optymistyczny.

 

5. Nadpłata kapitału kredytu do 30 000 zł - realizacja IV kw. 2021 roku

Nagromadzenie tych celów w tym okresie, ale to z powodu takiego okresu. To jest moment, gdzie w firmie dostaję te dodatkowe bonusy + częściowo premię roczną. Aktualnie samego kapitału kredytu zostało około 38 tysięcy, w momencie, gdy będę nadpłacać tak, by zostało 30 000 zł (nie liczę odsetek), muszę to zrobić kwotą  około 2 000 zł. Będę mieć oszczędności na wyroki, nie boję się nadpłacać w końcu tej kobyły.

 

6. Uzupełnienie oszczędności na wyroki o kolejne 5 000 zł. - realizacja II kw. 2022 roku.

Powody te same co w kroku czwartym. Może druga sprawa w rejonie pójdzie źle, będę musiał znowu uzupełnić pieniądze, więc znalazło to swój oddzielny punkt. Oczywiście może być tak, że do tego momentu nic jeszcze nie zapłacę i będzie w sumie 20 000 zł oszczędności na wyroki. No i super. Powtórzę się- plan jest pesymistyczny, ja już nie chcę się zastanawiać za miesiąc/dwa co zrobić. Ma być prosto i łatwo. Nadpłacanie z tej kwoty kredytu też nie wchodzi w grę, bo po prostu nie chcę niepotrzebnie mieszać i ewentualnie dodawać stresu. 1000 zł zaoszczędzony na odsetkach mnie nie zbawi, a przynajmniej będzie spokój

 

7. Nadpłaty + oszczędności 10/10 - realizacja III kw. 2022 roku

W tym momencie powinienem mieć w teorii z głowy chwilówki, zaoszczędzone pieniądze, może coś nawet spłacone po wyroku, w każdym razie pieniądze tą część zobowiązań są, więc chcę nadpłacać kredyt. Z tym, że ten kredyt aż tak mnie nie boli, nie zależy mi mocno na jego nadpłacaniu, wolę spokojnie żyć mają świadomość, że jakieś pieniądze mam też zaoszczędzone. Uruchamiam procedurę "zastępowania" kredytu oszczędnościami. Czyli na każde 1000 zł spłaconego kapitału kredytu (kapitału, nie całego kredytu), odkładam na inną kupkę 1000 zł oszczędności. Tak naprawdę ona rozpoczęła się już w momencie nadpłaty kapitału do 30 tysięcy (krok 5). Kwota nie jest przypadkowa, tyle chce mieć pieniędzy na wypadek gdyby mi urwało nogę (dosłownie i w przenośni). Fajnie mi się to jakoś w głowie ułożyła, dlatego zastąpię kredyt oszczędnościami. Pierwszy etap to zmniejszenie kapitału kredytu o 10 tysięcy (do 20 tysięcy), jednocześnie zaoszczędzenie 10 tysięcy na innym koncie. To są w zasadzie pieniądze na ewentualność stracenia pracy, "urwania nogi" i innych nagłych wypadków losowych. Nie na przyjemności.

 

8. Nadpłaty + oszczędności 20/20 - realizacja IV kw. 2022 roku

Drugi etap, tym razem cel zejścia z kapitałem kredytu do 10 tysięcy, a na koncie oszczędnościowym osiągnięcie progu 20 tysięcy.

 

9. Spłaca całkowita kredytu = oszczędności 30 tysięcy - realizacja II kw 2023 roku

Etap trzeci i ostatni. Spłacony cały kredyt gotówkowy. W momencie wysłania ostatnich pieniędzy na ten cel, jednocześnie uzupełniam konto oszczędnościowe by jego wartość pokazywała 30 tysięcy. Taki schemat zastępowania sobie założyłem i mam nadzieję, że tego będę się trzymać. Oczywiście cały czas mam jeszcze oddzielną "skarpetę" na negatywne wyroki w sądzie i inne opłaty z tym związane. Nie jestem w stanie określić czy 20 tysięcy, które tam zaoszczędzę, będą wykorzystane w 100% na spłaty chwilówek (pesymistycznie zakładam, że tak), ale jeżeli nie, to rozdzielę te pieniądze wg zasady "zastępowalności" i po prostu przyspieszę realizację kroków 6-8.

 

10. Spłata zobowiązań prywatnych - realizacja II kw. 2023 roku

Tutaj mam szczęście, bo mogę je zostawić na sam koniec. Te długi nie muszą zostać spłacone w pierwszej kolejności, mogę je zostawić "na deser". Ostatni krok, wolność, zero zobowiązań. Odetchnę, na pewno gdzieś pojadę na dłużej (czyt. wakacje) i nigdy więcej długów konsumpcyjnych. Co ciekawe, akurat wyrobię się przed trzydziestką. Niby to tylko liczba, ale jednak pełna dekada :)

 

Jeżeli chodzi o aktualną sytuację z zadłużeniem, jest stabilnie. Zostały 3 chwilówki, z czego dwie są w sądzie rejonowym (sprawy prowadzi kancelaria Pana Łukasza), a jedna w ogóle nie pojawiła się nawet w EPU. Dodatkowo jedna pożyczka ratalna, którą kupiło Ultimo, była w EPU, ale czekam na rejon i sprawę również oddam do kancelarii.

Bank płacony regularnie, prawdę mówiąc nie mogę się doczekać momentu, aż w końcu zacznę go nadpłacać. Oby było to maksymalnie pod koniec tego roku, tak jak sobie założyłem. Pożyczki prywatne, mam te szczęście, poczekają na pieniądze, więc tym nie muszę się póki co martwić.

 

Cytat

Grupa A- chwilówki

Firma / Ile wziąłem / Ile całkowicie do spłaty / Ile zostało / Termin spłaty / Info

 

1. ExtraPortfel / 3500 / 3500 / 0 / 18.10.2018r / odstąpiłem od umowy

2. SohoCredit / 4000 / 4000 / 3900 / 18.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, bez sądu

3. Kuki / 4200 / 4200 / 0 / 18.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, ugoda z Alektum -> spłacona w całości

4. SmartPożyczka / 3000 / 3800 / 3800 / 24.10.2018r / w EPU, wydano nakaz, sprzeciw, przekazano do rejonu, oddane do kancelarii Pana Łukasza

5. PożyczkaPlus / 3500 / 4400 / 4400 / 25.10.2018r. / w EPU, brak podstaw do wydania nakazu (prawomocnie), sprawa w rejonie, oddane do kancelarii Pana Łukasza -> powództwo oddalone w całości-> z październiku powód wniósł apelacje, sprawa w toku

6. SzybkaGotówka / 1500 / 1500 / 0 / 28.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, bez sądu, spłacone w całości

7. HaloPożyczka / 1000 / 1000 /0/ 28.10.2018r. / odstąpiłem od umowy/ w sądzie rejonowym, wydany wyrok w całości, ugoda na 2 raty, spłacone

8. NetGotówka / 1400 / 1850 / 0 / 29.10.2018r. / -----

9. Visset / 1500 / 1500 / 0 / 31.10.2018r. / odstąpiłem od umowy/ umorzenie w EPU, podali drugi raz, aktualnie w rejonie, wydany wyrok w całości, ugoda na 3 raty, spłacone

10. Provident / 4700 / 4700 / 0 / 3.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, nakaz zapłaty w EPU-> sprzeciw wysłany, od 1,5 miesiąca nie zatwierdzony-> umorzenie w EPU, sprawa spłacona

11. Polożyczka / 2000 / 2000 / 0 / 8.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, ugoda z Alektum - > spłacona w całości

12. Wandoo / 300 / 360 / 0 / 8.08.2018r. / ----

13. Vivus / 3500 / 3500 / 0 / 11.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, wydano nakaz w EPU, przejął Kruk, wygrana w sądzie I instancji (broniłem się sam), bez apelacji, wyrok prawomocny

14. Lime-Kredyt / 1700 / 2100 / 0 / 16.11.2018r. / ----/ w sądzie rejonowym (prawomocnie), przegrana w I instancji (broniłem się sam), nie wnoszę apelacji, ugoda dogadana na 4 raty-> spłacone w całości

 

Pozostało: 12 100 zł

 

Grupa B- ratalne

Firma / ilość rat / wielkość raty / ile zostało(całkowicie, gdyby nie spłacić wcześniej) / info

 

1. Credissimo / 0 / 195zł / 0zł / -----

2. ProfiCredit / 0 / 480 / 0 zł / spłacone przed czasem, zwrócili nienależne koszty proporcjonalnie)

3. Ferratum / 3 / 304 / 0 zł / ----- /spłacone w całości

4. TakTo / 15 / 305 / 4 575 zł / ----/ wypowiedziana umowa, przestałem płacić w połowie, przejęło Ultimo, umorzenie sprawy w EPU po sprzeciwie

5. PKO BP / 63/ 680 / 42 840 zł/ ----

 

Pozostało: 47 415 zł

 

Grupa C- znajomi

 

 

Pozostało: 4 550 zł

 

Całość pozostało: 64 065 zł

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Spłacone od początku roku 8 040 zł, co jak na pierwszy kwartał (zazwyczaj jeden z lepszych) nie jest fenomenalnym wynikiem, ale najważniejsze są wyniki pod koniec roku.

 

Co do spraw poza windykacyjnych, cele które sobie założyłem na początku sukcesywnie realizuje

1. Budżet domowy prowadzę nieprzerwanie od połowy grudnia

2. Hiszpański w trakcie nauki. Z tym mam najwięcej problemów jeżeli chodzi o regularność, ale walczę z tym, by chociaż pół godziny dziennie się temu poświęcić

3. Dodatkowy projekt, czy też praca (?) po godzinach zaczyna coraz lepiej wyglądać, także tutaj również jest progres.

4. Rozwój w pracy- trochę podobnie jak z hiszpańskim. Za mała regularność, mam pomysły i wiem czego muszę/chce się nauczyć, brakuje systematyki. W domu nie jestem w stanie się nad tym skupić, dlatego siadam do nauki po prostu w pracy, gdy wszystkie inne tematy mam ogarnięte i posiadam "wolne moce przerobowe".

5. Aktywność wskoczyła na wyższy poziom :) zdecydowanie wyższy i jak warunki pozwolą przypieczętuje to jakimś większym biegiem na atestowanej trasie(zacząłem po prostu regularnie biegać)

 

Dodatkowo zacząłem sporo czytać (sporo jak dla mnie), staram się codziennie. Nie są to powieści, tylko tematyka ogólnorozwojowa, tak to nazwę. Sięgając po książkę zakładam mniej więcej liczbę stron dziennie i nawet to realizuje. Czasem coś wyskoczy, ale wtedy następnego dnia nadrabiam zaległości. Od początku roku 5 książek jest za mną, kolejne 5 zamówione, właśnie czekam na dostawę.

 

Niestety, a może stety (?) zabiera mi to wiele czasu, szczególnie bieganie, no ale coś za coś. Przynajmniej mam ściśle ułożony harmonogram dnia i zacząłem trochę wcześniej wstawać by się wyrabiać ze wszystkim, co z kolej spowodowało wcześniejsze chodzenie spać, a nie oglądanie seriali/filmików na YT (ale nie tak, że w ogóle to wyeliminowałem, nawet nie chce :) )

 

Pozdrawiam,

Lucky :)

 

 


 

 

 

Opublikowano

Powodzenia, też mam nadzieję się w ciągu roku uwinąć z długami od 2017 już to trwa niezmiennie.

Dziękuje za opis Providenta, ja niestety mam sprawę w Rejonie, przynajmniej wiem że nie pójdą na ugodę i trzeba

zbierać kasę i czekać na komornika jak coś będzie zasądzone.

 

Opublikowano

Cześć

 

bardzo długo nic nie pisałem, czego nieco żałuję, ale podsumuję cały rok za jednym zamachem. Prawie 5 lat od wzięcia pierwszej pożyczki (8 stycznia 2017), ponad 3,5 roku na forum i ponad 3 lata prowadzenia tego tematu. Bardzo dużo czasu zmarnowanego, chaosu, stresu, nerwów i niepowodzeń. Z drugiej strony wiele lekcji, które mam nadzieję zapamiętam na długie lata, dużo doświadczenia, nabrania większej odporności psychicznej na różnego rodzaju niepowodzenia, wiele przemyśleń i przewartościowanie niektórych aspektów życia. To nie jest koniec mojej drogi wychodzenia z długów, ale na pewno ostatnie okrążenie.

 

Aktualna sytuacja jak poniżej: (standardowo pogrubione tematy to zmiany od ostatniego wpisu)

Cytat

Grupa A- chwilówki

Firma / Ile wziąłem / Ile całkowicie do spłaty / Ile zostało / Termin spłaty / Info

 

1. ExtraPortfel / 3500 / 3500 / 0 / 18.10.2018r / odstąpiłem od umowy

2. SohoCredit / 4000 / 4000 / 3900 / 18.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, bez sądu -> sprawa w sądzie rejonowym

3. Kuki / 4200 / 4200 / 0 / 18.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, ugoda z Alektum -> spłacona w całości

4. SmartPożyczka / 3000 / 3800 / 3800 / 24.10.2018r / w EPU, wydano nakaz, sprzeciw, przekazano do rejonu, oddane do kancelarii Pana Łukasza -> wygrana w SA

5. PożyczkaPlus / 3500 / 4400 / 4400 / 25.10.2018r. / w EPU, brak podstaw do wydania nakazu (prawomocnie), sprawa w rejonie, oddane do kancelarii Pana Łukasza -> powództwo oddalone w całości-> z październiku powód wniósł apelacje, sprawa w toku -> wygrana w SA

6. SzybkaGotówka / 1500 / 0 / 1500 / 28.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, bez sądu, spłacone w całości

7. HaloPożyczka / 1000 / 1000 /0/ 28.10.2018r. / odstąpiłem od umowy/ w sądzie rejonowym, wydany wyrok w całości, ugoda na 2 raty, spłacone

8. NetGotówka / 1400 / 1850 / 0 / 29.10.2018r. / -----

9. Visset / 1500 / 1500 / 0 / 31.10.2018r. / odstąpiłem od umowy/ umorzenie w EPU, podali drugi raz, aktualnie w rejonie, wydany wyrok w całości, ugoda na 3 raty, spłacone

10. Provident / 4700 / 4700 / 4500 / 3.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, nakaz zapłaty w EPU-> sprzeciw wysłany, od 1,5 miesiąca nie zatwierdzony -> spłaciłem z rabatem, do zera, po umorzeniu w EPU

11. Polożyczka / 2000 / 2000 / 0 / 8.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, ugoda z Alektum - > spłacona w całości

12. Wandoo / 300 / 360 / 0 / 8.08.2018r. / ----

13. Vivus / 3500 / 3500 / 0 / 11.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, wydano nakaz w EPU, przejął Kruk, wygrana w sądzie I instancji (broniłem się sam), bez apelacji, wyrok prawomocny

14. Lime-Kredyt / 1700 / 2100 / 1500 / 16.11.2018r. / ----/ w sądzie rejonowym (prawomocnie), przegrana w I instancji (broniłem się sam), nie wnoszę apelacji, ugoda dogadana na 4 raty -> ugoda spłacona do zera, bez problemów

 

Pozostało: 3 900 zł

 

Grupa B- ratalne

Firma / ilość rat / wielkość raty / ile zostało(całkowicie, gdyby nie spłacić wcześniej) / info

 

1. Credissimo / 0 / 195zł / 0zł / -----

2. ProfiCredit / 0 / 480 / 0 zł / spłacone przed czasem, zwrócili nienależne koszty proporcjonalnie)

3. Ferratum / 3 / 304 / 0 zł / ----- /spłacone w całości

4. TakTo / 15 / 305 / 4 575 zł / ----/ wypowiedziana umowa, przestałem płacić w połowie, przejęło Ultimo, umorzenie sprawy w EPU po sprzeciwie

5. PKO BP / 54/ 625 / 33 772 zł/ ----

 

Pozostało: 38 347 zł

 

Grupa C- znajomi

 

zamknąłem te zobowiązania do zera

 

Pozostało: 0 zł

 

Całość pozostało: 42 247 zł

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

1. SoHoCredit, czyli Recoverso- miałem cichą nadzieję, że uda się dociągnąć z tym długiem do końca roku, by się przedawnił :) Niestety nie wyszło, sprawa trafiła do sądu rejonowego, oczywiście oddałem temat do kancelarii Pana Łukasza. Co dziwne, pomylili się i sprawę skierowali dwa razy do tego samego sądu (mam dwie sprawy, dwie różne sygnatury, wg mnie za ten sam dług). Zobaczymy jak sąd to rozwiąże, obie sprawy pilotuje kancelaria Pana Łukasza.

2. SmartPożyczka + PożyczkaPlus, czyli 2x Efficenter - obie sprawy miałem już w sądzie apelacyjnym po pozytywnych wynikach w sądzie rejonowym. Wyroki z I-wszej instancji zostały podtrzymane przy apelacji, więc podwójny sukces kancelarii Pana Łukasza, dziękuję. Łącznie było ponad 10 000 zł do spłaty razem z odsetkami karnymi oraz kosztami zastępstwa procesowego, zostało całe 0 zł. Wyroki padły w zasadzie w tym samym tygodniu, pod koniec listopada, więc miałem kumulację pozytywnych wiadomości. Jeszcze raz dziękuję za pomoc, bardzo doceniam.

3. Provident - tutaj po tym jak sprawa trafiła do EPU, standardowo wysłałem sprzeciw. Po umorzeniu postępowania w EPU udało mi się dogadać na spłatę całości za jednym zamachem, dzięki czemu również dostałem mały "rabat" (niestety nie pamiętam dokładnie ile, coś kolo 10%). Nie chcieli się dogadać do spłaty w ratach ponieważ sprawa miała już status "sądowej", a ja też nie chciałem iść z tym do sądu- nie było cesji, było odstąpienie od umowy pożyczki z mojej strony, więc uznałem, że bezsensowne ryzyko.

4. TakTo, czyli Ultimo - byli w EPU, po sprzeciwie zero ruchów. Nie ukrywam, że czekam na rejon, ale jeżeli spłacę wszystkie długi, a postępowania sądowego nadal nie bezie, to spłacę wszystko do zera (pewnie postaram się dogadać by była to mniejsza kwota niż mi podadzą na początku). Z tego co się dowiedziałem, to Ultimo nie miało w nawyku przekierowywać sprawy do rejonu, gdy w EPU były jakiekolwiek próby obrony. Nie wiem czy to się zmieniło, ale na moim przykładzie raczej można stwierdzić, że nie.

5. PKO- spłacam regularnie wszystko, dziś nadpłaciłem kredyt tak by zostało 30 tysięcy samego kapitału. Dodatkowo w wyliczeniach uwzględniam już również najbliższą ratę, która zostanie pobrana 1 stycznia.

6. Znajomi - w ostatnim kwartale zamknąłem te zobowiązania do zera, nie chciałem już dłużej tego przetrzymywać, nawet największą cierpliwość nie ma co testować do granic możliwości

 

Z 20 zobowiązań, z jakimi startowałem pod koniec 2018 roku zostało już tylko 3. Bardzo komfortowa sytuacja, ale pełną ulgę poczuję dopiero w dniu, gdy moje długi wyniosą równo zero.

1. W  2020 roku udało się spłacić/zejść z długu o 29 585 zł, co jest wynikiem gorszym jak w zeszłym roku. Przyczyna jest jedna- tak zwana inflacja życia. Mogłem zacisnąć pasa mocniej, takie też miałem założenie, ale żyłem trochę intensywniej jak przez wcześniejsze miesiące mając klarowną sytuację. Czy żałuje? W sumie to nie, żałowałbym gdyby coś wymknęło mi się spod rąk, a jest wszystko ok. Średnia miesięczna to około 2500 zł kontra zakładane 3 000 zł / msc

2. W 2020 rok wchodziłem z 7-ma zobowiązaniami, aktualnie mam ich tylko 3.

a) 1 spłacam regularnie (PKO)

b) 1 w sądzie rejonowym (SohoCredit/Recoverso)

c) 1 bez sądu (TakTo/Ultimo)

Łączna wartość zobowiązań, jak widać, wynosi 42 247 zł - cel to zamknięcie wszystkiego do zera, co powinno się udać przy sztywnych zasadach budżetowych + nadpłacaniu kredytu bankowego, co mam w planach.

3. Aktualne miesięczne wydatki stałe:

a) raty na długi- 625 zł (PKO, rata spadła po nadpłacie kapitału)

b) mieszkanie 1 000 zł - tutaj zmiana z 850 zł

c) życie 700 zł - zmiana z 600 zł, bo niestety z miesiąca na miesiąc kwota okazywała się zbyt mała

Aktualna wypłata to około 4 700 zł, odliczając już PPK, ubezpieczenie, multi-sport + pakiet LuxMed. Odejmując stałe wydatki zostaje 2375 zł. W styczniu dostanę na pewno premię (dodatkowa wypłata), ponadto spodziewam się podwyżki od marca (mam nadzieję minimum 10-12%), premii kwartalnych/uznaniowych + na koniec listopada znowu premii (dodatkowa wypłata). Sumując to, mój cel o zamknięciu wszystkich zobowiązań jest całkiem realny.

 

Moja sytuacja jest bardzo komfortowa, nie czuję stresu, co prawda przy sprawdzaniu wyroku towarzyszą mi lekkie nerwy, ale wiem, że co by nie było dam radę. Podsumowując roczne postanowienia sprzed roku
 

1. Nie udało się zjechać z chwilówkami do zera, ale też komornik nie zapukał do drzwi. Cel uznaje za spełniony

2. Udało się prowadzić budżet domowy nieprzerwanie od ponad roku. Jeszcze nie analizowałem wyników dokładniej, ale nawet powierzchowne przejrzenie liczb już mnie sporo zaskoczyło. Cel spełniony

3. Języki. Hiszpański leży i kwiczy, nie uczyłem się praktycznie nic, poległem. Język angielski- sprawa wygląda inaczej, na początku zero, ale od momentu wrzucenia mnie przez pracodawcę w nowy projekt ze spółkami z innych krajów, siłą rzeczy musiałem zacząć do używać. Pierwsze moje spotkanie i używanie obcego języka było dość ciężkie :) Oczywiście rozumiałem co się do mnie mówi, ale bywały momenty gdzie miałem problemy z poprawnym wysłowieniem się, brakowało słów. Szok był tym większy, że miałem świadomość tego, iż jeszcze za czasów studenckich nie miałbym w ogóle problemów w takiej rozmowie- zardzewiałem niesamowicie. To dało mi kopniaka motywacyjnego i od kilku miesięcy mam 2 lekcje tygodniowo 1 na 1 + praca własna. Efekty dość szybko widoczne, więc te postanowienie wypełnione połowicznie.

4. Projekt zawieszony, może kiedyś do niego wrócę- postanowienie niespełnione

5. Rozwój w pracy jest, ale jak to zawsze bywa, mógłby być lepszy. W każdym razie na pewno mocno się poprawiłem technicznie, całość na plus. Ten nowy projekt na pewno też sporo motywacji dodał- cel spełniony

6. Większa aktywność to było coś co prawdopodobnie przodowało w 2021 roku,  a na pewno przez kilka pierwszych miesięcy. Udało się przebieg maraton grubo poniżej 3h, trenowałem regularnie, schudłem około 16 kg dzięki temu, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że cel zrealizowany.

 

Przechodząc do mojego planu 10-ciu kroków. Do końca tego roku założenie było zrealizować pierwszych pięć, co się udało. Co prawda rzutem na taśmę, bo nadpłaciłem kredyt dziś, ale jednak się udało. Tak jak pisałem co do oszczędności na niespodziewane wyroki, docelowo miało być 15 000 zł odłożone, ale dwie wygrane obniżają tą kwotę do 5 000 zł, bo to ma dać mi tylko spokojną głowę na wypadek negatywnego wyroku w sądzie (aktualnie jedna, świeża sprawa).

 

Co do celów na przyszły rok -> plan minimum to trzymanie się 10-ciu kroków, nie odstępowanie go ani na moment. Plan optymalny, który tak naprawdę chciałbym zrealizować, to zamknięcie już wszystkich długów do końca roku i pożegnanie się z tym tematem na zawsze.

Inne cele już pomijam, bo musiałbym się powtórzyć + ew dołożyć coś nowego, lecz nie ma to bezpośredniego związku z zobowiązaniami.

 

Życzę Wam wszystkim na Nowy Rok dużo spokoju i mało stresu. Oby następny rok był lepszy finansowo niż ten, który się kończy, a windykatorzy bardziej wyrozumiali.

 

Powodzenia i pozdrawiam,

Lucky

 


 

Opublikowano

Gratuluję!

 

5 minut temu, LuckyLooser napisał:

Udało się przebieg maraton grubo poniżej 3h, trenowałem regularnie,

Pochwal się czasem, startowałeś z przygotowaniem od 0, czy jakąś bazę miałeś już wcześniej?

Opublikowano
21 minut temu, jacolo87 napisał:

Gratuluję!

 

Pochwal się czasem, startowałeś z przygotowaniem od 0, czy jakąś bazę miałeś już wcześniej?

Dziękuję :)

Konkretnym czasem wolałbym się nie chwalić, bo zbyt łatwo byłoby znaleźć moje dane personalne, tego wolałbym uniknąć. Bazę miałem/mam uważam bardzo dużą, bo trenowałem za juniora kilka lat. Co prawda przez 6 lat nie trenowałem w ogóle, ale to wszystko zostało, wystarczyło przypomnieć organizmowi co ma robić, bo w głowie wiedziałem, że mogę. Dodatkowo nie byłem z tym sam, jedna osoba przygotowywała mi plan treningowy, a druga pomagała z niektórymi treningami, bym to jakoś lepiej wytrzymywał, więc miałem z automatu łatwiej niż wielu innych amatorskich biegaczy.

Opublikowano
2 minuty temu, LuckyLooser napisał:

Konkretnym czasem wolałbym się nie chwalić, bo zbyt łatwo byłoby znaleźć moje dane personalne, tego wolałbym uniknąć. Bazę miałem/mam uważam bardzo dużą, bo trenowałem za juniora kilka lat. Co prawda przez 6 lat nie trenowałem w ogóle, ale to wszystko zostało, wystarczyło przypomnieć organizmowi co ma robić, bo w głowie wiedziałem, że mogę. Dodatkowo nie byłem z tym sam, jedna osoba przygotowywała mi plan treningowy, a druga pomagała z niektórymi treningami, bym to jakoś lepiej wytrzymywał, więc miałem z automatu łatwiej niż wielu innych amatorskich biegaczy.

Ja nie mogę przebić 3.30- raczej nie mogłem, bo w sumie dałem sobie spokój, dla mnie maraton to fajna zabawa, ale raz na rok albo dwa lata.
Dlatego cisnę bardziej w połówkę poniżej 1.30, wiele nie brakuje.

Świetny wpis i cały temat, idealnie pokazuje na 3 stronach plan i pracę jaką najpierw sobie przedstawiłeś, a co najważniejsze stopniowo wykonywałeś.
Jak to czytam, to.... odnoszę wrażenie, że się opier#$%am :)

Opublikowano (edytowane)

Cześć,

 

pełny rok minął i muszę stwierdzić, że był to najgorszy rok pod kątem spłacania długów, prawdę mówiąc na moje własne życzenie. Z racji, że chce dokończyć ten temat do końca, aż do momentu spłacenia wszystkich zobowiązań, to nie zamierzam uciekać od opisania tych słabszych momentów. 

 

Rok temu pisałem, że jest to na pewno moje ostatnie okrążenie jako dłużnik- nic bardziej mylnego :) Sytuację miałem i nadal mam komfortową, ale niestety, poluzowałem sobie smycz w minionym roku, co spowodowało, że z długu zszedłem bardzo mało, by nie powiedzieć-> dokładnie tyle ile musiałem zejść. Zacząłem więcej pieniędzy przeznaczać na życie codzienne, rozrywki, zacząłem grać w tenisa bardzo regularnie (jak ktoś kiedyś grał, to wie ile miesięcznie może kosztować taka przyjemność przy intensywności 2-3x w tygodniu). Zdecydowanie nie tędy droga, bo zamiast spokojnie spłacić długi, niestety zacząłem żyć tak, jakbym ich nie miał, co kosztowało nerwy (nie obyło się bez momentów gdy tylko czekałem na wypłatę) i pieniądze (gdybym nadpłacał kredyt bankowy to i odsetki do spłaty byłyby mniejsze).

 

W tym momencie sytuacja wygląda jak poniżej:

 

Cytat

Grupa A- chwilówki

Firma / Ile wziąłem / Ile całkowicie do spłaty / Ile zostało / Termin spłaty / Info

 

1. ExtraPortfel / 3500 / 3500 / 0 / 18.10.2018r / odstąpiłem od umowy

2. SohoCredit / 4000 / 4000 / 3900 / 18.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, bez sądu -> sprawa w sądzie rejonowym-> przegrana w apelacji-> spłacone

3. Kuki / 4200 / 4200 / 0 / 18.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, ugoda z Alektum -> spłacona w całości

4. SmartPożyczka / 3000 / 3800 / 3800 / 24.10.2018r / w EPU, wydano nakaz, sprzeciw, przekazano do rejonu, oddane do kancelarii Pana Łukasza -> wygrana w SA

5. PożyczkaPlus / 3500 / 4400 / 4400 / 25.10.2018r. / w EPU, brak podstaw do wydania nakazu (prawomocnie), sprawa w rejonie, oddane do kancelarii Pana Łukasza -> powództwo oddalone w całości-> z październiku powód wniósł apelacje, sprawa w toku -> wygrana w SA

6. SzybkaGotówka / 1500 / 0 / 1500 / 28.10.2018r. / odstąpiłem od umowy, bez sądu, spłacone w całości

7. HaloPożyczka / 1000 / 1000 /0/ 28.10.2018r. / odstąpiłem od umowy/ w sądzie rejonowym, wydany wyrok w całości, ugoda na 2 raty, spłacone

8. NetGotówka / 1400 / 1850 / 0 / 29.10.2018r. / -----

9. Visset / 1500 / 1500 / 0 / 31.10.2018r. / odstąpiłem od umowy/ umorzenie w EPU, podali drugi raz, aktualnie w rejonie, wydany wyrok w całości, ugoda na 3 raty, spłacone

10. Provident / 4700 / 4700 / 4500 / 3.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, nakaz zapłaty w EPU-> sprzeciw wysłany, od 1,5 miesiąca nie zatwierdzony -> spłaciłem z rabatem, do zera, po umorzeniu w EPU

11. Polożyczka / 2000 / 2000 / 0 / 8.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, ugoda z Alektum - > spłacona w całości

12. Wandoo / 300 / 360 / 0 / 8.08.2018r. / ----

13. Vivus / 3500 / 3500 / 0 / 11.11.2018r. / odstąpiłem od umowy, wydano nakaz w EPU, przejął Kruk, wygrana w sądzie I instancji (broniłem się sam), bez apelacji, wyrok prawomocny

14. Lime-Kredyt / 1700 / 2100 / 1500 / 16.11.2018r. / ----/ w sądzie rejonowym (prawomocnie), przegrana w I instancji (broniłem się sam), nie wnoszę apelacji, ugoda dogadana na 4 raty -> ugoda spłacona do zera, bez problemów

 

Pozostało: 0 zł

 

Grupa B- ratalne

Firma / ilość rat / wielkość raty / ile zostało(całkowicie, gdyby nie spłacić wcześniej) / info

 

1. Credissimo / 0 / 195zł / 0zł / -----

2. ProfiCredit / 0 / 480 / 0 zł / spłacone przed czasem, zwrócili nienależne koszty proporcjonalnie)

3. Ferratum / 3 / 304 / 0 zł / ----- /spłacone w całości

4. TakTo / 0 / 0 / 0 zł / ----/ wypowiedziana umowa, przestałem płacić w połowie, przejęło Ultimo, umorzenie sprawy w EPU po sprzeciwie-> sprawa w sądzie rejonowym -> wygrana

5. PKO BP / 42 / 705 / 29 494 zł/ ----

 

Pozostało: 29 494 zł

 

Grupa C- znajomi

 

zamknąłem te zobowiązania do zera

 

Pozostało: 0 zł

 

Całość pozostało: 29 494 zł

1. SohoCredit- sprawa była w rejonowym, później w apelacyjnym. Niestety finalnie temat przegrany, do spłaty było około 6500 zł, spłacone i zamknięte zobowiązanie

2. TakTo/Ultimo - sprawa w sądzie rejonowym, wygrana, brak apelacji. Bardzo dziękuję kancelarii (już chyba nie kancelarii Pana Łukasza, ale od nich zostałem przekierowany do tej, która mnie reprezentowała) za włożoną pracę. 

3. PKO BP- jak widać różnica rok do roku jest niewielka, zaledwie 4 tysiące, ale niestety rosnące stopy procentowe podniosły ratę z 625 zł na 705 zł, i tu "uciekło" 3500 zł w spłatach. W każdym razie nie nadpłacałem banku, spłacałem tylko wymagane raty, za co jestem trochę na siebie zły.

 

1. Finalnie mam dług mniejszy niż rok temu o około 13 000 zł, co jest tragicznym wynikiem. Możliwości mam co najmniej na drugie tyle, ale jak już pisałem, zamiast skupić się na długu, wolałem skupić się na rozrywce, "normalnym życiu". W skrócie nie na tym co trzeba.

2. W 2021 rok wchodziłem z 3-ma zobowiązaniami, aktualnie został tylko kredyt w PKO

3. Aktualne miesięczne wydatki stałe:

a) rata PKO - 700 zł

b) mieszkanie - 1000 zł

c) życie - 1000 zł. Zmiana z 700 zł bo nie daję rady zatankować auta, wyżywić siebie, zakupić potrzebną chemię i kosmetyki do domu za mniej. Nie jadam na mieście, a na pewno nie często.

d) tenis - 500 zł. Jak już zacząłem to nie chcę tego wykluczać do zera. Zostawiłem absolutne minimum, które mogłem. Sprzęt mam zakupiony w 100%, więc nawet z tego powodu szkoda mi by po prostu leżał.

Aktualna wypłata to około 5 500 zł, odliczając PPK, ubezpieczenie, pakiety itp itd. Spodziewam się tutaj podwyżki, ale niestety niedużej. Rok był ciężki, pewnie nie tylko dla firmy, w której pracuje. Nie było premii rocznych/kwartalnych, zapowiedziane jest byśmy nie spodziewali się wielkich podwyżek (a już na pewno nie inflacyjnych), stąd też moje oczekiwania to 200-300 zł w górę, nic więcej. Odejmując od wynagrodzenia koszty stałe (3 200 zł), zostaje około 2 300 zł na nadpłaty kredytu. Założenie jest by było to minimum 1 700 zł co miesiąc (reszta niech zastanie na niespodziewane wydatki), co da mi możliwość spokojnie spłacenia całego kredytu do końca tego roku (kapitału zostało 24 000 zł, 1 700 * 12 miesięcy = 20 400 zł, resztę kwoty ubędzie gdy będę płacić regularne raty). I to jest mój cel na 2023!

 

Jak widać, z 20 zobowiązań, z którymi startowałem, został i już tylko bank (kapitał około 24 000 zł, reszta odsetki). Tym samym, kończę już na dobre z listami od firm windykacyjnych, telefonami, mailami. Zostało mi tylko pousuwać konta/zabrać zgody marketingowe od tych firm, gdzie dostaję nadal spam pożyczkowy.

 

By zapobiec nieco sytuacji z tego roku, gdzie zamiast skupić się na długach, to skupiałem się na wszystkim innym, cofnąłem się na koncie mailowym do momentu, kiedy zawierałem umowę kredytową w banku, a raczej lekko wcześniej. Wypisywałem wtedy do różnych firm zajmujących się "oddłużaniem", załatwianiem kredytu itp itd, ale również do prywatnych osób. Czytając te maile zrobiło mi się znowu tak samo źle, gdybym był dokładnie w tamtym momencie. Przerażenie, rozpacz, zagubienie związane z całą tą sytuacją, wręcz błagalne pytania czy jest szansa na kredyt. Nic pozytywnego, dało sporo do myślenia-> "przecież nie chcesz już mieć tych długów, popatrz na siebie z tamtym lat". By tego było mało, przeglądając maila, zorientowałem się, że wtedy dostałem więcej wiadomości z życzeniami urodzinowymi od firm pożyczkowych (a było ich w mojej "karierze" mega mega dużo) niż od znajomych, co tylko spotęgowało uczucie jakby wstydu. 

 

Cały czas prowadzę budżet domowy, staram się rozwijać w pracy (chociaż nie ukrywam, że przez ten rok nieco motywacja mi spadła) oraz trzymać aktywność fizyczną. 

W tym roku, za główny cel obok spłaty zobowiązań, postawiłem sobie o zadbanie o zdrowie oraz dobre nawyki. Czas leci, a ja wolę mieć zdrowy organizm. Sporo lekarzy mam w pakiecie medycznym Lux-Med, więc już trochę po nich polatałem, ale czeka mnie jeszcze kilka badań i wizyt. Chce zrobić praktycznie cały przegląd ciała, od palca u stopy po czubek głowy. Dodatkowo w planach mam siłownię, na którą jeszcze przed okresem z długami chodziłem regularnie (ale której nie lubię :) ), bo wymagają ode mnie tego moje plecy (generalnie górne partie ciała), ze względu na siedzący charakter pracy. Razem z tym wszystkim chce połączyć zdrowe odżywianie i będę zadowolony jeżeli uda się to wszystko wdrożyć w 2023 roku.

 

Życzę wszystkim, już standardowo, wiele spokoju w 2023 roku, jak najmniej zmartwień, wielu sukcesów i wsparcia w najbliższych w drodze w wychodzeniu na prostą.

 

Pozdrawiam,

Lucky

 

 

Edytowane przez LuckyLooser
Opublikowano

Gratulacje Lucky. Pomyśl też nad oszczędnościami. Ja np mam skok i PKO i nic nie nadplacam, wolę żyć. 

Opublikowano

Cześć LuckyWinnerze ?

Jestem obecnie w bardzo podobnej sytuacji co Ty kilka lat temu. Też multum pożyczek, kredytów, chwilówek. Podobna kwota do oddania co Ty. Piszę po radę: gdybyś miał wtedy możliwość wzięcia tego wszystko w konsolidację do spłaty od razu i posiadania wygodnej raty rzędu załóżmy 1800 zł to zdecydowałbyś się na taki krok? Aby uniknąć tych wszystkich nerwów i ogólnie emocji z tym wszystkim związanych.

 

Opublikowano
W dniu 13.01.2023 o 22:32, d1a2w3i4d5 napisał:

Cześć LuckyWinnerze ?

Jestem obecnie w bardzo podobnej sytuacji co Ty kilka lat temu. Też multum pożyczek, kredytów, chwilówek. Podobna kwota do oddania co Ty. Piszę po radę: gdybyś miał wtedy możliwość wzięcia tego wszystko w konsolidację do spłaty od razu i posiadania wygodnej raty rzędu załóżmy 1800 zł to zdecydowałbyś się na taki krok? Aby uniknąć tych wszystkich nerwów i ogólnie emocji z tym wszystkim związanych.

 

Generalnie ja to zrobiłem :) ten kredyt w PKO to konsolidacja wszystkich chwilówek i pożyczek parabankowych ratalnych w jedno. Kredytu było 55 tysięcy, do spłaty chyba 70 tysięcy, a i tak kilka miesięcy później trafiłem tutaj z długiem około 140 tysięcy (dobrałem chwilówki na nowo).

 

Odpowiadając- wszystko zależy od tego, dlaczego masz długi jakie masz. Jeżeli tak jak u mnie hazard, to odpuść sobie konsolidację, bo i tak prawdopodobnie weźmiesz chwilówki (tym bardziej jeżeli nie było terapii). Druga sprawa- masz negatywne wpisy w bazach? Jeżeli masz, to konsolidacji nie dostaniesz (opóźnienia ponad 90 dni), jeżeli nie-> wróc do pytania nr jeden raz jeszcze :) 

 

Ogólnie ja jestem i zawszę będę zwolennikiem konsolidacji, o ile ona jest w rozsądnych pieniądzach, ale to zależy od tego gdzie i jakie długi masz. 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.