Jump to content
smartboy123

Posiedzenie w sprawie upadłości konsumenckiej.

Recommended Posts

smartboy123

Witam ;) Mam jutro rozprawę dotyczącą upadłości konsumenckiej - hazard. Czy ktoś może mi doradzić, albo powiedzieć jak wygląda rozprawa? Czego się spodziewać? Jakich pytań się spodziewać? Dziękuję bardzo za każdą odpowiedź!;)

Linki
lukaszb
2 godziny temu, smartboy123 napisał:

Witam 😉 Mam jutro rozprawę dotyczącą upadłości konsumenckiej - hazard. Czy ktoś może mi doradzić, albo powiedzieć jak wygląda rozprawa? Czego się spodziewać? Jakich pytań się spodziewać? Dziękuję bardzo za każdą odpowiedź!;)

Zazwyczaj taka sprawa trwa do 10 min. Sąd się pyta, czy masz coś do dodania, czy chcesz coś rozszerzyć, może zada kilka pytań dodatkowych. Przypomnij sobie wniosek, poukładaj wszystko w głowie i powodzenia!

 

Na pewno się nie stresuj. To nic takiego.

Monika00

Życzę powodzenia!

smartboy123
W dniu 12.05.2019 o 13:23, lukaszb napisał:

Zazwyczaj taka sprawa trwa do 10 min. Sąd się pyta, czy masz coś do dodania, czy chcesz coś rozszerzyć, może zada kilka pytań dodatkowych. Przypomnij sobie wniosek, poukładaj wszystko w głowie i powodzenia!

 

Na pewno się nie stresuj. To nic takiego.

Panie Łukaszu dziękuję za słowa otuchy. Dziś miałem rozprawę, nie była ona jakoś dokładnie przesłuchania pytania typu czy Każda chwilówka była przeznaczona na grę, czy nadal pan utrzymuje abstynencje i dodałem zaświadczenie z ośrodka że cały czas się leczę w ośrodku u mnie w mieście. Wyrok będzie podany dopiero za półtorej tygodnia, dlaczego tak się stało? Co pan o tym sądzi? Lepiej przyjechać na ogłoszenie wyroku czy nie?

Ekspert_Kredytowy

Jeśli chcesz szybciej poznać wyrok - to jedź. Ja osobiście bym się stawił.

smutnyy
47 minut temu, smartboy123 napisał:

Wyrok będzie podany dopiero za półtorej tygodnia, dlaczego tak się stało? 

Normalne to jest, być może ktoś z kimś to skonsultuje ?. Pójdziesz to od razu będziesz wiedział co się zadziało. Nie pójdziesz to nie czekaj na list, bo go nie dostaniesz. Będzie dobrze a jeśli jednak nie to pamiętaj masz siedem dni na uzasadnienie.

smartboy123

Nie wiem sam jak wypadłem, pytała ile mam zadłużenia na obecną chwilę i wspomniałem że zmalało o 3 tysiące około, ponieważ cały czas jest mi ściągana rata z banku w wysokości 717 + coś tam dopłaciłem co mogłem.

smutnyy

Okaże się za 1,5 tygodnia, wiem nerwówka, ale cóż musisz czekać. 

smartboy123
8 minut temu, smutnyy napisał:

Okaże się za 1,5 tygodnia, wiem nerwówka, ale cóż musisz czekać. 

W zeznaniach machnąłem się o miesiąc z moją pierwszą pożyczka. To był rok 2017 Myślice że to będzie miało jakieś większe znaczenie?

lukaszb
5 minut temu, smartboy123 napisał:

Myślice że to będzie miało jakieś większe znaczenie?

Nie.

smutnyy

Nie, znaczenie ma leczenie. Kiedy było, kiedy pożyczki, kiedy przestałeś spłacać, dlaczego. Jak póżniej było ze spłatami, czy coś aktualnie spłacasz, czy jednak nic etc. Ogólnie temat "rzeka" wiele innych spraw, moja trwała prawie 50 minut i pewnie potrwała by dłużej, ale cóż harmonogram i inne rozprawy czekały.

 

Na portalu sądu masz nagranie z rozprawy. Powiem, że nigdy swojego nie oglądnąłem , tak źle wypadłem :( . Jednak moja sprawa była indywidualna, ciężka do bronienia gdyż wniosek nie pisałem sam, były nieścisłości  i było ciężko. W dodatku miałem masę zapytań, których za bardzo się nie spodziewałem. Mówiłem prawdę na sali i powiedziałem, że nie ja pisałem ten wniosek.

smartboy123
2 godziny temu, smutnyy napisał:

Nie, znaczenie ma leczenie. Kiedy było, kiedy pożyczki, kiedy przestałeś spłacać, dlaczego. Jak póżniej było ze spłatami, czy coś aktualnie spłacasz, czy jednak nic etc. Ogólnie temat "rzeka" wiele innych spraw, moja trwała prawie 50 minut i pewnie potrwała by dłużej, ale cóż harmonogram i inne rozprawy czekały.

 

Na portalu sądu masz nagranie z rozprawy. Powiem, że nigdy swojego nie oglądnąłem , tak źle wypadłem :( . Jednak moja sprawa była indywidualna, ciężka do bronienia gdyż wniosek nie pisałem sam, były nieścisłości  i było ciężko. W dodatku miałem masę zapytań, których za bardzo się nie spodziewałem. Mówiłem prawdę na sali i powiedziałem, że nie ja pisałem ten wniosek.

Smutny jestem zdziwiony po co 2 sprawa na której będzie ogłoszony wyłącznie wyrok? Wszystko czarno na białym powiedziałem, a nie jestem z tej miejscowości bo mam ponad 150 km do sądu. Mam źle przeczucia bo większość spraw kończy się się na 1 sprawie i jest wyrok...

lukaszb
Teraz, smartboy123 napisał:

Smutny jestem zdziwiony po co 2 sprawa na której będzie ogłoszony wyłącznie wyrok? Wszystko czarno na białym powiedziałem, a nie jestem z tej miejscowości bo mam ponad 150 km do sądu. Mam źle przeczucia bo większość spraw kończy się się na 1 sprawie i jest wyrok...

Często tak się dzieje, a kto wie czy nie zazwyczaj. 

smartboy123
6 minut temu, lukaszb napisał:

Często tak się dzieje, a kto wie czy nie zazwyczaj. 

W sensie te 2 sprawy? Na jednej przesłuchanie a na drugiej wyrok tak? Jedno pytanie sądu dotyczyło czy utrzymuje abstynencje, to dołączyłem dokument z ośrodka gdzie jest stwierdzone że cały czas chodzę na terapię i korzystam z pomocy psychiatry.

lukaszb
Teraz, smartboy123 napisał:

W sensie te 2 sprawy?

Tak.

smutnyy

Masz lepiej niż ja, bo za 1,5 tygodnia będziesz wiedział. Ja miałem drugą rozprawę z nieznanym mi terminem, posiedzenie niejawne. Myślałem, że oddalenie i za tydzień już będę wiedział o tym. Gorzej, bo takim przypadku dostaję od razu wyrok wraz z uzasadnieniem i wtedy jest trudniej wycofać wniosek. Dodatkowo tej sprawy nie widziałem na portalu a nie wiedziałem, że mogłem złożyć wniosek. Dzwoniłem raz w tygodniu do sądu a tam ciągle nic. Raz pani fajnie powiedziała "cisza w eterze". Jak zanosiłem jakieś pisma do sądu to też przy okazji pytałem. W końcu uzyskałem dostęp na portalu i tuż przed świętami dostałem prezent. Trwało to od jednej rozprawy do drugiej prawie dwa miesiące.  Masz daleko nie musisz jechać, to tylko formalność i bez znaczenia czy będziesz czy nie. Tylko pamiętaj, dowiedz się co się zadziało, wystarczy telefon do sądu lub zobaczysz to na portalu jeśli jesteś zalogowany. 


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

4 godziny temu, smartboy123 napisał:

Jedno pytanie sądu dotyczyło czy utrzymuje abstynencje, to dołączyłem dokument z ośrodka gdzie jest stwierdzone że cały czas chodzę na terapię i korzystam z pomocy psychiatry.

Problem może być taki, czy aby nie brałeś jakichś pożyczek podczas leczenia. 

smartboy123

Brałem, ale to w czasie leczenia z przed ośrodka gdzie chodziłem na gówniana terapię w miescie na odpier...Ale punkt kulminacyjny w moim wypadku to był właśnie ośrodek zamknięty.

smutnyy

Wiesz głownie chodzi o to, czy dokumenty z leczenia które przedstawiłeś nie kolidują z pożyczkami. Czy po ośrodku już nie brałeś i też jaki to jest czas. Wszystko ma znaczenie dla sądu, nie wiem o co Cię pytali, jaki masz wniosek, ale jeśli za dużo pytań nie było to powinno być dobrze. Tak z ciekawości spytam o grze Cię w ogóle zapytali ?.

smartboy123

Po ośrodku już nie grałem, od ośrodka mija abstynencji już ponad 7 miesięcy. Pytali czy zachowuje abstynencje dalej od ośrodka i czy wszystkie chwilówki szły na grę.

smutnyy

To powinno być dobrze. Jak masz możliwość to pojedź będziesz od razu wiedział. 

smartboy123

Witam. Jestem po wyroku upadłości :)

Udało się! :)

Długi ponad 70 tyś złoty. Abstynencji około pół roku, + zaliczony ośrodek i kontynuowana terapia.

 

Mam do was pytanko.

Zarabiam najniższą + nie mam majątku.

Ja kto wygląda w prkatyce? Pani z sekretariatu powiedziała mi że jakieś papiery przyjdą mi do domu. A Syndyk? Wiadome kiedy się odezwie?

Ogólnie teraz nie odbieram telefonów od chwilówek, więc dlatego pytam czy mam odbierać telefony jeśli byłby to syndyk gdzieś któryś z nich?

smutnyy

Trochę lipa, że zarabiasz najniższą. Nie jest dobrze, jeśli nic nie będzie szło do masy upadłości. Lipa w sensie dla syndyka, obyś dobrze trafił, bo jak widać są różne osoby. 

lukaszb
12 godzin temu, smutnyy napisał:

Trochę lipa, że zarabiasz najniższą. Nie jest dobrze, jeśli nic nie będzie szło do masy upadłości. Lipa w sensie dla syndyka, obyś dobrze trafił, bo jak widać są różne osoby. 

Dlaczego lipa dla syndyka? Niech się martwi o siebie a nie syndyka. Syndyk wpisze, że nic nie ma i tyle. Sąd nie ustali planu spłaty, a kosztami obciąży skarb państwa. I to tyle. 

smartboy123
4 minuty temu, lukaszb napisał:

Dlaczego lipa dla syndyka? Niech się martwi o siebie a nie syndyka. Syndyk wpisze, że nic nie ma i tyle. Sąd nie ustali planu spłaty, a kosztami obciąży skarb państwa. I to tyle. 

Panie Łukaszu niektórzy mówią że to cud że ogłosili mi upadłość z taką abstynencją + taką kwotą długu, a pan co o tym sądzi? Miał pan przypadek takich osób gdzie ktoś zarabiał najniższą + nie miał majątku, ile wtedy trwa ustalanie psw? Dziękuję za odpowiedź

Ekspert_Kredytowy

Dokładnie tak jak pisze Łukasz. Nie ma się co zamartwiać, że syndyk nie zarobi, bo on dostanie od skarbu państwa, czyli i ja i Łukasz i smutny i każdy kto płaci podatki się na to zrzuci.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Teraz, smartboy123 napisał:

Panie Łukaszu niektórzy mówią że to cud że ogłosili mi upadłość z taką abstynencją + taką kwotą długu, a pan co o tym sądzi? Miał pan przypadek takich osób gdzie ktoś zarabiał najniższą + nie miał majątku, ile wtedy trwa ustalanie psw? Dziękuję za odpowiedź

Żaden cud, po prostu jesteś niewypłacalny, lepiej dla Państwa żebyś zaczął od nowa, niż jakbyś miał zasilać szarą strefę.

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Topics

    • Nakaz zapłaty z sądu rejonowego w sprawie Ultimo.

      Witam, dostałem nakaz sadowy z sądu rejonowego (tryb upominawczy). Pierwotna umowa (5.04.2018) z Hapi Pożyczki: Kwota: 5000 zł Do oddania: 8321,67 zł Spłacone 2 raty: a) 555,13 zł b) 554, 78 zł   wypowiedzenie umowy: 23.08.2018 cesja: 28.09.2018   następnie cesja Ultimo Portfolio Investment i na nakazie zapłaty: 7178, 73 zł + ust. odsetki + 1279,50 zł koszty procesu   Ktoś mógłby pomóc w pisaniu sprzeciwu? W papierach jes

      in Dla zadłużonych

    • Nakaz zapłaty w sprawie Provident i brak listu poleconego.

      Witam. Mam mały problem Mianowicie mam zadłużenie w Providencie i po raz drugi pozwał mnie w EPU, pierwszy raz zostało umorzone, za drugim został wydany nakaz - i tutaj zrobił się problem. Jeszcze wcześniej patrzyłem na jakiej zasadzie miałem doręczenie i mam zwykłą kopertę bez czerwonej małpki. Nakaz został wydany 5 kwietnia, więc czekałem cały ten czas na nakaz aż do dziś jak wszedłem na konto i mam prawomocny nakaz!? W papierach jest koperta, że było awizowane 2 razy 10 I 18 kwietnia, ty

      in Chwilówki

    • Wyrok w sprawie Ultimo.

      Aasa pozwala mnie w epu, skutecznie złożyłam sprzeciw, sprawa przekazana do rejonu. Aasa sprzedała do Ultimo w trakcie procesu i ci chcą już kwotę pożyczki powiększoną o koszty pełnomocnika, czy to normalne? Teraz dopiero zapadł wyrok w rejonie i sąd uznał ich żądanie tylko w części, czyli o wiele mniejsza kwota niż życzy sobie Ultimo i Aasa w epu. Komu teraz płacić, do Aasy czy Ultimo? Ultimo nie przedstawiło żadnej umowy cesji, są telefony i wezwania do zapłaty.

      in Dla zadłużonych

    • Przekazanie do sądu rejonowego w sprawie Centrum Rozwiązań Kredytowych.

      Witam. Moja sprawę z CRK przekazano do rejonu . Jest już prawomocnosc.  Nie rozumiem tylko uzasadnienia. Może ktoś to przeanalizować.  Aaa i skoro jest już prawomocnosc tzn ze nie cofnąć już tego pozwu? Pójdzie do rejonu na pewno? Mam czekać na jakąś korespondencję z epu czy z rejonu? 

      in Dla zadłużonych

    • Nakaz zapłaty z sądu rejonowego w sprawie Eques Debitum.

      Witam,   17.05. 2019 otrzymałam nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z Sądu Rejonowego na kwotę 1.604,89. Pozew wniesiony przez EQUES DEBITUM 2 (cesja z Pożyczkomat). Chciałbym wnieść sprzeciw. Co mógłbym w nim zawrzeć?

      in Dla zadłużonych

  • Similar Content

    • juve
      By juve
      Witam,
      3 lata temu za pomocą darowizny przekazałem matce własność połowy mieszkania,
      Wartość ok 70tyś a dług wynosi ok 120tys.
      Czy mam jakieś szanse ogłaszając upadłość aby uratować te mieszkanie, czy lepiej sobie darować
      i odczekać do 5 lat aby nie uwzględnili skargi pauliańskiej ?
      Chodzi mi bardziej o praktykę syndyków a nie teorię.
       
    • krzysiek113
      By krzysiek113
      Witajcie,
      Po wpisaniu moich danych na stronie w gooogle, wyskakuje odnośnik do strony http://www.krs-online.com.pl/ 
      na której jest mój adres domowy ogólnie dostępny i dane o mojej upadłość
       
      Czy oni mają prawo udostępniać moje dane?
       
      Nie jest to strona KRS, a strona prowadzona przez Sunrise system sp. z o.o. sp. k.
    • smutnyy
      By smutnyy
      Moja historia z niewypłacalnością zaczęła się pod koniec czerwca 2017 roku. Nic nie wiedziałem co w takiej sytuacji robić, jak rozmawiać z windykacją, jak podejść do problemu zadłużenia, jak spłacać, komu i ile. Byłem całkowicie bezradny, bez jakiegokolwiek wsparcia, ponieważ to forum odnalazłem po miesiącu od pojawienia się pierwszych telefonów. Nie muszę nikomu mówić ile połączeń, SMS-ów i maili było w tamtym czasie, gdy nagle przestałem spłacać do pełnej wysokości. W tamtym czasie do kolegi z pracy powiedziałem „jak przeżyję pierwsze trzy miesiące to będę żył”. Dobrze, że stało się to latem, długie dni, słońce ogólnie długi dzień. Bardzo bałem się wizyt w domu, szczególnie, że rodzic z którym mieszkam nic nie wiedział co się dzieje w moim życiu. Tym bardziej, że przegrałem oszczędności całego życia i w tamtym czasie, zamiast mieć około 250 000 zł na plusie to miałem 150 000 ale na minusie. SZOK, ja taki oszczędny, liczący każdy grosz i takie długi, nie do pojęcia dla nikogo ze znajomych, gdzie każdy myślał ile to ja nie mam kasy i zawsze te same słowa "Ty? Nigdy bym nie pomyślał". Na początku myśleli, że to wszystko sobie wymyśliłem :). Zniszczył mnie hazard a najbardziej internet, bo wtedy wszystko stało się łatwe, proste i szybkie. Błyskawiczne wpłaty, gra online 24h, szybkie wypłaty, dostęp do różnych form hazardowych bez wychodzenia z domu. Można było już grać będąc nawet w pracy i mając dostęp do komputera a w późniejszym czasie smartfona. Notabene ten sam internet później uratował mi życie. Forum, masa wiedzy, bardzo duże wsparcie. Duże zasługi dla pana Łukasza a także wszystkich użytkowników forum. Dużo czytałem, dużo pytałem, pytania dziecinnie proste jak widzę to teraz, ale mówię rejestrując się tutaj nic nie wiedziałem ani o sądach, windykacjach, cesjach etc. Lipiec 2017 minął mi jakby go nie było, każde wyjście gdziekolwiek traktowałem jako ostatnie w życiu. A wcześniej pod koniec czerwca 2017 w końcu po wielu namowach, wielu przeciwnościach trafiłem w końcu do Poradni Leczenia Uzależnień. Teraz widzę, że to była najlepsza decyzja w moim życiu. Jak ja się bałem tam pójść, jak wszystko było nie po drodze a to zła pogoda a to pójdę jutro, pojutrze etc. Dzwoniłem coś pogadałem, ale nie zarejestrowałem się, ogólnie nie poszedłem, jeszcze nie teraz, jeszcze nie już. Z niewiedzy zamiast do Poradni Uzależnień trafiłbym do… psychiatry! Rejestrowałem już się telefonicznie z pracy, ale poproszono mnie o numer pesel a bez niego dalsza rejestracja nie mogła być ukończona, takie procedury. Dobrze, bo wtedy ktoś mi powiedział, że jeśli jest u Ciebie Poradnia "XXXXXXX" to tam jest terapeuta i tam się powinieneś zgłosić. W końcu po kolejnych myślach samobójczych poszedłem. Wstałem rano i pomyślałem, że tak dalej być nie może, bo rzeczywiście wydarzy się w końcu najgorsze. Wtedy jeszcze żadnych opóźnień w spłatach nie miałem i mogłem jeszcze gdzieś brać chwilówki i dalej łudzić się większą wygraną. Przestraszony już bez dzwonienia udałem się po raz pierwszy do poradni. Myślałem jak to będzie, kogo tam spotkam, jak to jest, jak to działa. Ogólnie pod koniec czerwca 2019 będzie to już dwa lata terapii. Trafiłem tam na wspaniałą panią terapeutkę, wszystko mi ładnie tłumaczyła i od razu podawała różne przykłady. Nie powiem nie zawsze było wszystko ładnie, pięknie i przyjemnie, były małe „zgrzyty” głównie z mojej winy i upartego charakteru. Doszło raz nawet do tego, że chciałem przerwać terapię, powiedziałem o tym, ale jakoś wszystko zostało wyjaśnione. Rozmawiałem i z panem Łukaszem telefonicznie i z innymi osobami i każdy mówił to samo. Najpierw długie leczenie a później ewentualnie spróbować ogłosić upadłość konsumencką. Gdyby jakimś cudem udało się upaść bez leczenia to nie miało by to sensu, bo do gry bym na pewno wrócił. Leczyć się, słuchać, zobaczyć czy dam radę bez gry i jak się zmieni moje życie, czy dam radę, czy nie wrócę do gry. Minęło 22,5 miesiąca z życiem bez gry, łatwo nie jest, ale dałem radę. Kilka razy była chęć powrotu do gry, myślałem przecież nie dam rady bez gry. Wszystko omówione z panią terapeutką i każda taka sytuacja została ugaszona. Od samego początku trzymałem porządek w dokumentach, wszystkie umowy, cesje etc. Gdy przestałem spłacać wierzycieli do pełnej wysokości to zacząłem robić drobne wpłaty do wszystkich od 10 do 60 zł. Sporadycznie były także większe wpłaty 100 zł. Chciałem się wtedy ze wszystkimi dogadać, spłacałem znacznie więcej niż mogłem, około 800 – 1000 zł a to była połowa mojej wypłaty. Trafiłem na forum, dużo czytałem, pytałem. Mówiłem, że najlepiej byłoby jakby ktoś skupił wszystkie moje wierzytelności i spłacałbym jedną ratę. Pan Łukasz wtedy mówił, że to się nie uda no i ostatecznie nie udało się. Tak więc jeszcze wtedy pisałem maile do wierzycieli, tak jak patrzę na to teraz to bardzo głupie maile, które później były wykorzystane w pozwach jako dowody w sprawach sądowych. Spłacałem pieniądze nawet po cesjach, odbierałem wszystkie telefony, długie rozmowy etc Nic to nie dało, zaczęły się kolejne cesje a później już sprawy w sądach o których nie miałem żadnego pojęcia jak to działa. Wszystkiego dowiedziałem się tutaj, wcześniej nic nie wiedziałem. Kolegom z pracy mówiłem ile to będę miał wyjazdów po Polsce skoro mam długi w różnych miastach J. Na jesień 2018 roku poszedłem do kancelarii syndyka na wizytę w sprawie upadłości. Bałem się jak nic, bo myślałem, że jak powiem o uzależnieniu (hazard) to tam nie znają problemu i mnie pogonią. Stało się inaczej powiedzieli mi, że kiedyś sądy bardzo nieprzychylnie patrzyły na taką chorobę, ale obecnie to się zmienia w całej Polsce. Ogólnie ta rozmowa bardzo mnie pocieszyła, pomyślałem, że warto i złożę wniosek o upadłość. Zrobiłem to w grudniu 2018 a tuż przed Świętami Wielkanocnymi otrzymałem wiadomość. Jaki to miły prezent dostałem na Święta, ale tak prawdę mówiąc jakoś tak nie bardzo mi z tym dobrze. Zawsze mówiłem, że po upadłości to spłaty powinny wyglądać inaczej. Przykładowo do spłaty jest 150 000 zł to każda spłata powinna zmniejszać saldo zadłużenia (nie rosły by odsetki) i tak do zera. Wtedy każdy z nas wyszedłby z długów bez wyprzedaży majątku. Przecież jak można stracić mieszkanie ?. No, ale jest jak jest i za dużo się nie zmieni. Owszem ma być nowelizacja i być może każdy dostanie upadłość a dopiero później rozprawa w sądzie czy rażące niedbalstwo czy jednak nie. Za dużo różnic nie będzie, jedna zasadnicza różnica to spłaty do 36 miesięcy lub 84. Tak w skrócie opisałem jak się u mnie to wszystko zaczęło i jak skończyło. Znaczy jeszcze się nie skończyło, bo upadłość trwa nawet od 3 do 5 lat. Tylko ten czas będzie już bez windykacji telefonicznej (nigdy nie zmieniłem numeru) czy wizyt domowych, których tak w zasadzie i tak nie było. Nigdy podczas tego wszystkiego nie widziałem windykatora twarzą w twarz, wszystko się skończyło na krótkiej rozmowie przez domofon (dwa razy za bankowe). Zaś z chwilówki (Kruk) też był dwa razy, ale nie było mnie w domu to zostawił numer telefonu w skrzynce na listy. Rozmawiał tylko z rodzicem i też tylko przez domofon. Ogólnie po ogłoszeniu upadłości przyszły dziwne sny, że znowu wszystko przegrałem. Syndyk już był w domu, trafiłem na bardzo fajną osobę, bo czytałem, że z tym bywa różnie. Reasumując pani terapeutka jak i pan syndyk powtarzają jedno, żeby tego nie zmarnować, żeby nie wrócić do tego co było. Ja wiem teraz to pięknie wygląda, jak można wrócić do takiego stanu, nie można, nie da rady na 100% jednak jest to uzależnienie i trzeba się pilnować całe życie.
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.