Jump to content
ZalamanaU

Dług i zaległości w BIK.

Recommended Posts

ZalamanaU

Witam czy istnieje godna polecenia firma która pomaga osobom zadluzonym wyjść z długów? Mam 32 lata zaczęło się niewinnie ponieważ wzięłam chwilowke na raty aby kupić mężowi prezent na 10 rocznice ślubu...Nie miałam wtedy zatrudnienia opiekowałam się starsza Panią na 720 zł A oprócz tego pracowałam chalupniczo wszystko było pięknie ładnie dopóki starsza Pani nie zaczęła chorować i jeździć po szpitalach zaczęło brakować pieniędzy dostałam wtedy oferty na chwilówki darmowe więc zdecydowałam się " jakos to bedzie dam rade" kasa do oddania coraz większa więc brałam następne aby spłacić poprzednie wszystko zaczęło się sypać starsza Pani zmarła ja zostałam już tylko przy pracy chalupniczej  3 miesiące bez pracy aż dostałam się do osiedlowego sklepu na przyuczenie i teraz 3 miesiąc pracuje na stażu z urzędu pracy z czego moja wypłata wynosi 1017 zł w zeszłym miesiącu całość poszła na wpłaty na poczet kapitałów pożyczek. Uzbierało mi się za głupotę ponad 70 tyś. Byłam już nawet u radcy prawnego  który poradził mi upadlosc konsumencka ale mąż z corka ani tesciowa nic nie wiedzą o moich długach. Oprócz telefonów z windykacji już zaczęły przychodzić listy polecone i groźby windykacji terenowej. Już psychicznie odpadam próbowałam cokolwiek wynegocjować mailowo z wierzycielami ale nikt nie chce spłaty w ratach tylko albo całość albo refinansowanie gdzie głównie poprzez ref.dlugi urosły wywalajac kasę w błoto. Moja mama chce mi pomoc sprzedając dom ale na to też potrzeba czasu .Żeby nie pociągnąć rodziny na dno zostaje mi już tylko rozwód i bezdomność wraz z upadłościa konsumencka .Nie wiem wogole jak to mężowi wytłumaczyć ani córce chroniąc ich chyba najlepiej muszę tak zrobić i zapłacić na błędy i głupotę...Czy jest coś co mogłabym jeszcze zrobić czy już jestem skończona totalnie.Blagam o rzetelne odpowiedzi.Pozdrawiam 

Ekspert_Kredytowy

Córce chyba tłumaczyć nie musisz, bo po co (domyślam się, że to jeszcze dziecko), 

 

Upadłość przy Twojej sytuacji wydaje się najrozsądniejsza, ale bez pomocy męża nawet o niej nie myśl.

 

Punkt pierwszy moim zdaniem Twoich dalszych działań to: rozmowa z mężem.

 

Im szybciej tym lepiej, jak tego nie zrobisz w porę to będzie tylko gorzej.

 

Nabrałaś 70 000 zł w chwilówkach - nie chcę Cię potępiać, ale zastanów się, czy to nie jest choroba. Ktoś kto nie ma dochodu nie robi takich rzeczy.

Mało tego, ktoś kto ma stałe dochody nawet nie bierze sobie takich pożyczek ot tak.

ZalamanaU

Wiedziałam że krytycznie ktoś na to spojrzy , ja chce to spłacić tylko nie wiem jak czytałam wiele tematów tego typu ...wiem że za głupotę się słono placi ale pytanie moje brzmi czy oprócz upadłości konsumenckiej istnieje inna realna szansa na wyjście z tego bagna..Istnieją sprzedawcy marzeń którzy za 2-7 tysięcy wybawia mnie z opresji ale proszę o pomoc doświadczonych osób w tego typu sprawach...

MateuszPlu
37 minut temu, ZalamanaU napisał:

Wiedziałam że krytycznie ktoś na to spojrzy , ja chce to spłacić tylko nie wiem jak czytałam wiele tematów tego typu ...wiem że za głupotę się słono placi ale pytanie moje brzmi czy oprócz upadłości konsumenckiej istnieje inna realna szansa na wyjście z tego bagna..Istnieją sprzedawcy marzeń którzy za 2-7 tysięcy wybawia mnie z opresji ale proszę o pomoc doświadczonych osób w tego typu sprawach...

Istnieje możliwość powalczenie z parabankami na drodze sądowej. Często ich umowy są niezgodne z prawem, a co za tym idzie można by pomniejszyć dług, choćby o kwotę odsetek. Jednak, żeby rozmawiać o realnych szansach trzeba by lepiej poznać sytuację. 

lukaszb
1 godzinę temu, ZalamanaU napisał:

Uzbierało mi się za głupotę ponad 70 tyś.

Zacznij od wypisania zobowiązań.

ZalamanaU

Wszystkie zobowiązania są wypisane w załączonym pliku pisane były ponad tydzień temu p ile się nie mylę to koszta powiększone będą o odsetki karne

0_wzór.xlsx

lukaszb
3 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Wszystkie zobowiązania są wypisane w załączonym pliku pisane były ponad tydzień temu p ile się nie mylę to koszta powiększone będą o odsetki karne

Ile miesięcznie możesz na to wszystko przeznaczyć?

ZalamanaU

Myślę że 700-800 zł.

lukaszb
24 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Myślę że 700-800 zł.

Średnio to widzę, jak i Twoją deklarację. Moim zdaniem wszystko trafi do sądu, a wtedy będzie trzeba się bronić przed tymi roszczeniami.

ZalamanaU

Czemu średnio jeżeli ktokolwiek mógłby mi w tym pomoc kto się zna na tych chwilowkach wszystko bym zrobiła żeby tylko się od tego uwolnić. Ale z tego co widzę nie mam żadnych szans.

Anderson

Na upadłość też bym nie liczył w twoim przypadku ponieważ wynika z "rażącego niedbalstwa" jak to ujęli w prawie.

Gdyby można było sobie nabrać długów i ogłosić upadłość to każdy by tak robił i kraj by legł w gruzach.

lukaszb
5 minut temu, ZalamanaU napisał:

Czemu średnio jeżeli ktokolwiek mógłby mi w tym pomoc kto się zna na tych chwilowkach wszystko bym zrobiła żeby tylko się od tego uwolnić. Ale z tego co widzę nie mam żadnych szans.

Nie, nie powiedziałem że nie masz szans. Masz szanse, bardzo często w sądach te sprawy upadają. Po drugie, należałoby pomyśleć o lepiej płatnej pracy. Z takimi dochodami uważam, że niezależnie czy masz długi, czy nie masz daleko niestety nie zajedziesz.

ZalamanaU

Na stażu jestem zobowiązana pracować jeszcze do września po czym zgodnie z prawem powinnam być zatrudniona na minimum 3 miesiące. Chciałabym to spłacać i pozbyć się ale straszą z każdej strony sądem windykacja terenową maile i telefony od rana do wieczora nawet policja nic nie daje że proszę i błagam o rozłożenie na raty tylko najchętniej jak nie mam to wpłacić na refinansowanie i spokój przez 30 dni.

lukaszb
3 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Na stażu jestem zobowiązana pracować jeszcze do września po czym zgodnie z prawem powinnam być zatrudniona na minimum 3 miesiące. Chciałabym to spłacać i pozbyć się ale straszą z każdej strony sądem windykacja terenową maile i telefony od rana do wieczora nawet policja nic nie daje że proszę i błagam o rozłożenie na raty tylko najchętniej jak nie mam to wpłacić na refinansowanie i spokój przez 30 dni.

Moja droga, na nic Twoje błagania i nawet powiedziałbym, że niczego gorszego zrobić nie możesz, jak wysyłać wnioski o ugody i raty. Ile chcesz im spłacać? Po 40 zł każdemu? Odsetek rocznie od 70 tys masz 10 tys., czyli więcej niż deklarujesz. Inaczej mówiąc nie dość że nie jesteś w stanie tego spłacić w ten sposób to jeszcze uznajesz dług. Jak sprawy zaczną trafiać do sądu to będą te wnioski pokazywać na okoliczność uznania. 

 

Tak czy siak zanim będą Cię pozywać minie min. wiele miesięcy.

Anderson

Piszesz że twoja Mama oferuje dom na sprzedaż by pomóc Tobie z długami.

 

Może lepiej wziąć mamę do siebie po rozmowie z mężem i wynająć dom, może wystarczy na spłatę długów ? nie wiem jak duży jest dom o którym piszesz więc ciężko stwierdzić. 

ZalamanaU
18 minut temu, lukaszb napisał:

Moja droga, na nic Twoje błagania i nawet powiedziałbym, że niczego gorszego zrobić nie możesz, jak wysyłać wnioski o ugody i raty. Ile chcesz im spłacać? Po 40 zł każdemu? Odsetek rocznie od 70 tys masz 10 tys., czyli więcej niż deklarujesz. Inaczej mówiąc nie dość że nie jesteś w stanie tego spłacić w ten sposób to jeszcze uznajesz dług. Jak sprawy zaczną trafiać do sądu to będą te wnioski pokazywać na okoliczność uznania. 

 

Tak czy siak zanim będą Cię pozywać minie min. wiele miesięcy.

Czyli co mam robić nic i czekać na sad? I odwoływać się od sądowych nakazów? Może i głupia jestem ale w kilka miesięcy dług rośnie z 70 000 zrobi się 100 nie można tego jakoś zatrzymać?


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

4 minuty temu, Anderson napisał:

Piszesz że twoja Mama oferuje dom na sprzedaż by pomóc Tobie z długami.

 

Może lepiej wziąć mamę do siebie po rozmowie z mężem i wynająć dom, może wystarczy na spłatę długów ? nie wiem jak duży jest dom o którym piszesz więc ciężko stwierdzić. 

Z tego co mama się orientowala to za dom nie dostanie więcej jak 70 000 .Jednorodzinny  z poddaszem tylko kiepsko umiejscowiony z tad tak wycenil nieruchomość doraddca .

lukaszb
3 minuty temu, ZalamanaU napisał:

Czyli co mam robić nic i czekać na sad? I odwoływać się od sądowych nakazów? Może i głupia jestem ale w kilka miesięcy dług rośnie z 70 000 zrobi się 100 nie można tego jakoś zatrzymać?

Uważam, że bez znalezienie pracy za dobre pieniądze nic z tym nie zrobisz. Wtedy część należałoby spłacać, ale nie każdemu po trochu, ale jedną do zera, drugą do zera, trzecią i czwartą itd itd., a równolegle bronić się w sądach. Natomiast nie wiem skąd wzięła Ci się kwota 100 000 zł. Rocznie odsetek masz 10 000 zł. Musiałabyś nic nie spłacać przez 3 lata żeby wyhodować 100 000 zł.

ZalamanaU

Nie wiem Pani radca prawny powiedziala mi ze z 70 zaraz bede miala nawet 150 przez kilka miesiecy z odsetek karnych

lukaszb
1 minutę temu, ZalamanaU napisał:

Nie wiem Pani radca prawny powiedziala mi ze z 70 zaraz bede miala nawet 150 przez kilka miesiecy z odsetek karnych

To niemożliwe.

embi
Posted (edited)

Jej. Tak dużą liczbę chwilówek zaciągnęłaś w jak krótkim czasie? Kupiłaś coś wartościowego, co możesz sprzedać? Jeśli tak - to sprzedaj, zwróć do sklepu itp. np. w OLX - tam można sprzedać wszystko, od paprotki po samochód, za mały rowerek po dziecku. Dodatkowa dorywcza praca na już, jakakolwiek, a w międzyczasie szukaj pilnie lepszego zatrudnienia. Załóż sobie budżet domowy. Z miesięcznym podziałem na wpływy, wydatki. Zaprojektuj go nawet na 5 lat do przodu.
I konsekwentnie pilnuj wydatków. Mieszkasz w domku? Bloku? Jak w bloku, to ze spółdzielnią pogadaj - czasami za prace zlecone na rzecz spółdzielni redukują czynsz. Jak są odsetki w spółdzielni - pisz o umorzenie. Sprawdź umowy o telefon - w nju abonament jest za 29 zł miesięcznie, a działa tak samo jak ten za 80 zł. To wszystko są drobiazgi, ale jak poskładasz do kupy - łatwiej będzie spłacać pożyczki stopniowo od tej najmniejszej. Każda dodatkowa kasa - na spłaty, nie na konsumpcję.
Masz dziecko - w lipcu zaraz na początku składaj wniosek o 500+. Pierwszych wpłat spodziewaj się w październiku z wyrównaniem od lipca, czyli w październiku wpłynie 1500 zł + 300 zł na wyprawkę szkolną (jeśli dziecko to uczeń).
I przemyśl temat rozmowy z mężem.


 

Edited by embi
Lady Liberty
13 godzin temu, ZalamanaU napisał:

Na stażu jestem zobowiązana pracować jeszcze do września po czym zgodnie z prawem powinnam być zatrudniona na minimum 3 miesiące. Chciałabym to spłacać i pozbyć się ale straszą z każdej strony sądem windykacja terenową maile i telefony od rana do wieczora nawet policja nic nie daje że proszę i błagam o rozłożenie na raty tylko najchętniej jak nie mam to wpłacić na refinansowanie i spokój przez 30 dni.

Bo my wróżymy a ile masz lat,ile lat mają Twoje dzieci, czy masz opiekę aby je zostawiać, Twoja miejscowość z jaką jest liczba mieszkańców, ile jest km do pierwszego większego miasta i jakie to miasto...pytam bo pracy Tobie trzeba na 2 etaty , czy masz prawo jazdy, czy masz pomoc od rodziny, mąż jest bo o Nim pisałaś.

Ekspert_Kredytowy
14 godzin temu, Anderson napisał:

Na upadłość też bym nie liczył w twoim przypadku ponieważ wynika z "rażącego niedbalstwa" jak to ujęli w prawie.

Gdyby można było sobie nabrać długów i ogłosić upadłość to każdy by tak robił i kraj by legł w gruzach.

Nie prawda. Czytałeś pełny opis? Głównym powodem niewypłacalności była utrata dodatkowego źródła dochodu. 

ZalamanaU
5 godzin temu, Lady Liberty napisał:

Bo my wróżymy a ile masz lat,ile lat mają Twoje dzieci, czy masz opiekę aby je zostawiać, Twoja miejscowość z jaką jest liczba mieszkańców, ile jest km do pierwszego większego miasta i jakie to miasto...pytam bo pracy Tobie trzeba na 2 etaty , czy masz prawo jazdy, czy masz pomoc od rodziny, mąż jest bo o Nim pisałaś.

Mam 32 lata córka 11 .Mieszkamy w Wierzbnie pod Oławą 20km od Wrocławia .Prawo jazdy posiadam ale pracuje tak jakby na 2 etaty starz po południu do 20 A od rana praca chalupnicza jeszcze do tego ogarniam mieszkanie gotowanie, sprzątanie.Ledwo starcza mi sił na to .

Lady Liberty
W dniu 3.06.2019 o 11:58, Anderson napisał:

Piszesz że twoja Mama oferuje dom na sprzedaż by pomóc Tobie z długami.

 

Może lepiej wziąć mamę do siebie po rozmowie z mężem i wynająć dom, może wystarczy na spłatę długów ? nie wiem jak duży jest dom o którym piszesz więc ciężko stwierdzić. 

Nie w takim miejscu, jeszcze kłopoty z najemcami dojdą a Ona nie jest na tyle doświadczona aby koleją robotę jej dawać.To nie sztuka wynająć dom ale mieć z najmu pieniądze...tu tego nie widzę.


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

W dniu 3.06.2019 o 07:57, ZalamanaU napisał:

Witam czy istnieje godna polecenia firma która pomaga osobom zadluzonym wyjść z długów? Mam 32 lata zaczęło się niewinnie ponieważ wzięłam chwilowke na raty aby kupić mężowi prezent na 10 rocznice ślubu...Nie miałam wtedy zatrudnienia opiekowałam się starsza Panią na 720 zł A oprócz tego pracowałam chalupniczo wszystko było pięknie ładnie dopóki starsza Pani nie zaczęła chorować i jeździć po szpitalach zaczęło brakować pieniędzy dostałam wtedy oferty na chwilówki darmowe więc zdecydowałam się " jakos to bedzie dam rade" kasa do oddania coraz większa więc brałam następne aby spłacić poprzednie wszystko zaczęło się sypać starsza Pani zmarła ja zostałam już tylko przy pracy chalupniczej  3 miesiące bez pracy aż dostałam się do osiedlowego sklepu na przyuczenie i teraz 3 miesiąc pracuje na stażu z urzędu pracy z czego moja wypłata wynosi 1017 zł w zeszłym miesiącu całość poszła na wpłaty na poczet kapitałów pożyczek. Uzbierało mi się za głupotę ponad 70 tyś. Byłam już nawet u radcy prawnego  który poradził mi upadlosc konsumencka ale mąż z corka ani tesciowa nic nie wiedzą o moich długach. Oprócz telefonów z windykacji już zaczęły przychodzić listy polecone i groźby windykacji terenowej. Już psychicznie odpadam próbowałam cokolwiek wynegocjować mailowo z wierzycielami ale nikt nie chce spłaty w ratach tylko albo całość albo refinansowanie gdzie głównie poprzez ref.dlugi urosły wywalajac kasę w błoto. Moja mama chce mi pomoc sprzedając dom ale na to też potrzeba czasu .Żeby nie pociągnąć rodziny na dno zostaje mi już tylko rozwód i bezdomność wraz z upadłościa konsumencka .Nie wiem wogole jak to mężowi wytłumaczyć ani córce chroniąc ich chyba najlepiej muszę tak zrobić i zapłacić na błędy i głupotę...Czy jest coś co mogłabym jeszcze zrobić czy już jestem skończona totalnie.Blagam o rzetelne odpowiedzi.Pozdrawiam 

Jaki staż w osiedlowym sklepie za 1000 zł ???????????????? Pakujcie się do Wrocławia aby tam zamieszkać albo dojeżdżajcie i do roboty się bierzcie a nie myślicie o wyzbyciu się majątku, dom można przepisać na małoletnią córkę zapewniając jej przyszłość .Chcemy Tobie pomóc ale szanuj nas bo piszesz o problemach z praca jakby to był 2000 rok.Macie 20 km do Wrocławia, myślę że 1/4 forum chciałaby mieć tak duże miasto blisko aby móc pracować. Ile zarabia Twój mąż i co masz mu tłumaczyć ? Gdzie był jak wydałaś tyle pieniędzy ? 


------------------------------- dodano 10 minut później -------------------------------

W dniu 3.06.2019 o 12:11, lukaszb napisał:

To niemożliwe.

Chyba że "Pani radca prawny" z windykacji...wtedy wszystko jest możliwe.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • desuppose
      By desuppose
      Witam. Mam 21 lat i posiadam aktualnie dług o wysokości 2000zł. Wiem, że dla niektorych moze wydawac sie to smieszne i zalosne, ze w ogole zakladam watek o dlugu na 2 tysiace, ale mi uprzykrza on zycie i nie radze sobie z dalszym splacaniem tego dlugu. Zaczelo sie od kwoty 2500 zl, ktore zaciagnalem by miec na wakacje, ktore pozniej chcialem splacic praca, jednakze oczekiwania mnie przerosly, i doszlo wiele innych wydatkow, przez co splacilem jedynie czesc. Zaczalem dostawac maile, telefony, listy, ze nadal nie splacilem dlugu i juz zaczely narastac koszty zwiazane z brakiem splaty. By "przedluzyc" sobie czas wzialem kolejna pozyczke na raty, dzieki czemu splacilem pierwszy dlug, a drugi myslalem ze spokojnie bede splacal miesiecznie. Ponownie, moje oczekiwania mnie przerosly i nawet pozyczki ratalnej nie bylem w stanie splacac zgodnie z terminem, gdyz nie mialem na to pieniedzy. Jestem studentem prawa, nie pracuje gdyz nie mam na to czasu, nauka zajmuje mi bardzo wiele czasu. Jedyne pieniadze z jakich zyje, to te, ktore dostaje od rodzicow. Aktualnie splacilem juz czesc pozyczek, ktore naciagnalem, jednak nadal zostalo mi do splaty 2000zl, ktorych nie mam jak splacic. Aktualnie jestem poza granicami Polski, gdyz wyjechalem na erasmus, i myslalem ze za pieniadze z erasmusa + pieniadze od rodzicow bede spokojnie splacal raty dlugu i mial na zycie na erasmuie, jednak okazalo sie ze zycie na erasmusie kosztuje duzo duzo wiecej niz w polsce, wiec ponownie moje oczekiwania poszly w dal. Rodzice nie wiedza o tym, ze mam dlug. Nie chce ich obciazac faktem, ze maja syna, ktory nie radzi sobie w zyciu i zaciagnal dlug, mimo tego, ze rodzice daja mu pieniadze. Boje sie z nimi o tym porozmawiac. Najgorsze w tym wszystkim jest to, ze wcale nie pochodze z biednej rodziny. Moj tata zarabia dosc sporo, moja mama tez daje rade, wysylaja mi miesiecznie pieniadze, ale to mi nie starcza niestety. Najwiekszy blad popelnilem biorac pierwsza pozyczke, ktorej nie bylem w stanie splacic wiec popadlem w karuzele zadluzen. Prosze, doradzcie mi cokolwiek, co moge zrobic? Zaden bank nie chce mi pomoc, bo jestem w bazie BIK. Pracowac niestety nie dam rady, bynajmniej nie teraz podczas erasmusa, gdyz jestem na uczelni codziennie od poniedzialku do piatku, a na weekendy nigdzie nikogo nie szukaja. 
    • Majkel8
      By Majkel8
      Witam, posiadam wiele długów, jestem dopiero na początku drogi do spłaty ich. Jestem w kontakcie z Portalem Dłużnika, ale narazie mam jeszcze czekać na kontakt, niestety z wypłaty (ok 5 tys) nie jestem w stanie nic przeznaczyć na chwilówki, część idzie na raty bankowe a część muszę oddać rodzicom za pomoc. Natomiast pojawiły się u mnie wolne środki w kwocie 18 tys, które chce jak najrozsadniej wykorzystać dlatego pytanie to Państwa, czy spłacić kilka chwilowek całkowicie? Czy trochę więcej do kapitału, czy przeznaczyć na pożyczki ratalne (hapi i zaplo). Z góry dziękuję za pomoc. 
      Arkusz kalkulacyjny bez nazwy.pdf
      Arkusz kalkulacyjny bez nazwy.pdf
    • MadryPo
      By MadryPo
      Witam, jestem tu nowy, więc może od początku.
       
      Ogółem to niepokoi mnie sytuacja z chwilówkami i finanse w ostatnim czasie (miałem ogromne problemy życiowe/rodzinne, które zamknęła finansowa spirala chwilówek i pomoc banku...i to do czasu).
       
      Wiek 25 lat, obecnie jeszcze umowa zlecenie - 3600 zł brutto od roku, od listopada przechodzą na umowę o pracę i 4000 zł brutto + premia (do 40%), ale umowę będę podpisywał jakoś w przyszłym tygodniu.
       
      Miałem w swoim życiu już 4 kredyty, z którymi poradziłem sobie w około dwa lata (kolejno 10 000 zł, 8 000 zł, 6 000 zł i 9 000 zł, wszystkie mBank). Do tego wziąłem kilka chwilówek, ale je spłaciłem w terminie (raz wypowiedziałem umowę Wonga, bo 14 dni nie minęło i pewnie mnie wpisali na jakąś ich czarną listę, ale mniejsza o to, opóźnień brak).
       
      Obecnie posiadam 3 kredyty na łącznie 33 tysiące złotych pozostałe do spłaty (rata 790 zł, więc problemu nie ma) i właśnie te cholerne chwilówki...Przyznam, że nie pomyślałem o pożyczce ratalnej, a teraz to już mogę o kasie zapomnieć, bo i tak już wydałem na bieżące problemy (pomińmy jakie, wystarczy, że rodzinne).
       
      Chwilówek jest 5 i są na łączną kwotę 12 500 zł (terminy to około 13 listopad, jedna do 22 listopada). Czemu tylko 5 i czemu tak dużo? Jak już wspominałem to kiedyś człowiek brał na ,,pierwsza darmowa" i tak się budowała jako taka pozytywna historia...teraz nawet zbytnio nie sprawdzali klienta (moja głupota).
       
      Szukam pomocy w stylu kredyt na konsolidację tego dziadostwa, pożyczka na konsolidację tego dziadostwa. No, ale niestety punkt pierwszy mojego programu czyli mBank stwierdził, że to za duże ryzyko finansowe dla nich (wniosek online).
       
      Domniewam, że powody znajdują się w raporcie BIK. Ściągnąłem sobie go z myślą, że tyle człowiek w życiu spłacił to ocena powinna być super... i tam mam dwie uwagi:
       
      1. Nie mam wyniku punktowego pomimo spłaty tego wszystkiego, co miałem do tej pory - te kredyty są świeże które mam i dopiero teraz zapłacę pierwszą ratę dla dwóch z nich (problemu nie ma), a te spłacone są jakoś niewidoczne? (widzę je w historii, ale nie przekładają się na punkty i ogólny wynik).
      2. Przy ich analizie kredytowej czyli tej z BIK darmowej wychodzi mi wszystko okej poza ,,nadmiernym ryzykiem zadłużaniem się". No i sobie przejrzałem to dwie z tych pięciu dziadowskich chwilówek widnieją obok kredytów w BIKu co powoduje koszty na przyszły miesiąc rzędu 5700-6000 zł i zapewne psuje spokój ducha...
      3. Nigdy z niczym nie zalegałem i negatywnych wpisów nie mam, ale jak szukałem informacji o możliwej pomocy to kliknąłem na jednej stronie ,,sprawdź oferty" i zapytania do BIKu dość świeże są (Alior, T-Mobile, bodaj Provident chociaż ja się sam do tych firm nie zgłaszałem).
       
      Dodam, że mBank nie robił mi raczej problemu z kredytami i nie musiałem tam nawet uzupełniać samodzielnie swoich dochodów (pobierają chyba informacje z historii rachunku). Poza tym zauważyłem, że formularz na ich stronie online się zmienił. Wcześniej po stwierdzeniu konieczności i wypisaniu danych była decyzja (nie wnikali w dalsze detale rozpoznawcze). Teraz jest ten mętlik z Imię ojca...Imię matki...Źródło dochodu...i takie tam, odmowa zapewne też została odnotowana w BIKu (zachowania ryzykowne i te sprawy). Swoją drogą jak mBank wypełniał za mnie sam dochody to było tam około 4500 - 5000 zł netto, bo raz widziałem w formularzu jako pole wypełnione z automatu (to tak nawiasem, zdarzały się miesiące, gdzie miałem większe wpływy i oni pewnie to uśredniają jakoś). Moje miesięczne wydatki, bo to dość ważne, których nie przeskoczę to 1500 zł +  kredyt 790 zł czyli około 2300 zł. 
       
      I teraz moje pytanie...Czy mam jakiekolwiek szanse na skonsolidowanie tego dziadostwa w kredyt albo pożyczkę pozabankową na jakieś sensowne raty?
      No i pytanie numer dwa...Czy to możliwe, że mBank, który de facto dał mi dwa kredyty lekką ręką dzień po dniu odmawiał przez te dwie chwilówki w BIKu? Jest jeszcze ta zakładka o dostępnych ofertach i tam mam, że mają dla mnie nawet do 65 tysięcy złotych...(plus oferowali dwa miesiące temu kartę kredytową,  ostatnio darmowe konto Intensive, gdzie są te wpływy potrzebne określone, aby faktycznie było darmowe).
       
      Czy może rozwiązaniem byłby jakiś kredyt odnawialny albo karta kredytowa, aby spłacić te chwilówki, a potem systematycznie spłacać krok po kroku? Tu szczerze nie mam pojęcia jak one funkcjonują i czy by mnie nie zakopały dodatkowo oraz jak chętnie się je udziela.
       
       
      Z góry dziękuję za odpowiedź, jak za duży chaos to mogę rozjaśnić niektóre kwestie.
       
       
       
       
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.