Jump to content
dorota1991

Bardzo trudna sytuacja - nie wiem co dalej robić...

Recommended Posts

dorota1991

Dzień dobry, założyłam nowy wątek bo i moja historia jest dość specyficzna.

 

Zacznę od tego że moi Rodzice podejmowali się różnych inwestycji i pobrali wiele kredytów w różnych bankach. Większość pożyczek została zabezpieczona działkami lub nieruchomościami, które moi rodzice pobudowali. Kolejne kredyty miały spłacać kolejne i pomóc w zainwestowaniu w coś konkretnego i solidnego. Niestety większość pomysłów kończyła się stratą pieniędzy. Rodzice żeby spłacić kolejne długi "sprzedali" nasz dom wraz z działką osobie prywatnej na zasadzie: nieruchomość warta 9 mln złotych sprzedana tej osobie za 2 mln złotych, my co miesiąc spłacamy ratę blisko 30 tys. złotych nowemu właścicielowi z możliwością pierwokupu w momencie gdy zbierzemy środki (ok. 3 mln wyniósłby wykup naszej nieruchomości). Pieniądze ze "sprzedaży" zostały przeznaczone na spłacenie zaległych kredytów i inwestycje w kolejne projekty, które umożliwiłyby nam w przyszłości wykup domu. Niestety Tata nagle zmarł i żadne z jego inwestycji nie doszły do skutku, pieniądze się rozpłynęły, a ja z Mamą zostałyśmy same, nadal z wieloma niespłaconymi kredytami i comiesięcznymi zobowiązaniami wobec nowego właściciela naszego domu. Zdążyłam zaobserwować że wielu z Państwa jest w ciężkiej sytuacji finansowej i życiowej, mi już brakuje pomysłów co mogłabym zrobić w tej sytuacji. 

lukaszb
14 minut temu, dorota1991 napisał:

Dzień dobry, założyłam nowy wątek bo i moja historia jest dość specyficzna.

 

Zacznę od tego że moi Rodzice podejmowali się różnych inwestycji i pobrali wiele kredytów w różnych bankach. Większość pożyczek została zabezpieczona działkami lub nieruchomościami, które moi rodzice pobudowali. Kolejne kredyty miały spłacać kolejne i pomóc w zainwestowaniu w coś konkretnego i solidnego. Niestety większość pomysłów kończyła się stratą pieniędzy. Rodzice żeby spłacić kolejne długi "sprzedali" nasz dom wraz z działką osobie prywatnej na zasadzie: nieruchomość warta 9 mln złotych sprzedana tej osobie za 2 mln złotych, my co miesiąc spłacamy ratę blisko 30 tys. złotych nowemu właścicielowi z możliwością pierwokupu w momencie gdy zbierzemy środki (ok. 3 mln wyniósłby wykup naszej nieruchomości). Pieniądze ze "sprzedaży" zostały przeznaczone na spłacenie zaległych kredytów i inwestycje w kolejne projekty, które umożliwiłyby nam w przyszłości wykup domu. Niestety Tata nagle zmarł i żadne z jego inwestycji nie doszły do skutku, pieniądze się rozpłynęły, a ja z Mamą zostałyśmy same, nadal z wieloma niespłaconymi kredytami i comiesięcznymi zobowiązaniami wobec nowego właściciela naszego domu. Zdążyłam zaobserwować że wielu z Państwa jest w ciężkiej sytuacji finansowej i życiowej, mi już brakuje pomysłów co mogłabym zrobić w tej sytuacji. 

To długi z działalności gospodarczej? Czyje dokładnie? Jak wygląda kwestia spadku? Ktoś przyjął, odrzucił, nic nie robiliście? Nieruchomość obciążona innymi długami? W jakiej wysokości? Ile wynoszą Wasze inne zobowiązania? Dochody? 

 

Obawiam się, że to nie jest temat na forum. Należałoby się zastanowić nad różnymi kwestiami, w tym być może nad podważeniem umowy z uwagi na wykorzystanie Waszego przymusowego położenia w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Mieliśmy taką sprawę gdzie sąd kazał "kupującemu" dopłacić do wartości rynkowej. 

dorota1991

Długi są Mamy prywatne i z działalności gospodarczej którą prowadziła razem z Tatą, spadek pod Tacie został odrzucony ze względu na jego zadłużenia,

 

Nowy właściciel wydaje się ogólnie w porządku i do dogadania gdy mamy opóźnienie, albo spłacamy w ratach. Nie bardzo wiem jakie są moje prawa w tej sytuacji bo, patrząc z boku, nieruchomość po prostu została sprzedana, a kwestie tych comiesięcznych wpłat to już umowa między nami.

 

rozumiem, czy w takim razie mógłby Pan polecić miejsce/forum gdzie mogłabym się doradzić? może to nienajlepszy pomysł zasięgać rady w internecie w takiej sytuacji, ale szczerze mówiąc brakuje mi już pomysłów

 

 

lukaszb
7 minut temu, dorota1991 napisał:

Długi są Mamy prywatne i z działalności gospodarczej którą prowadziła razem z Tatą, spadek pod Tacie został odrzucony ze względu na jego zadłużenia,

 

Nowy właściciel wydaje się ogólnie w porządku i do dogadania gdy mamy opóźnienie, albo spłacamy w ratach. Nie bardzo wiem jakie są moje prawa w tej sytuacji bo, patrząc z boku, nieruchomość po prostu została sprzedana, a kwestie tych comiesięcznych wpłat to już umowa między nami.

 

rozumiem, czy w takim razie mógłby Pan polecić miejsce/forum gdzie mogłabym się doradzić? może to nienajlepszy pomysł zasięgać rady w internecie w takiej sytuacji, ale szczerze mówiąc brakuje mi już pomysłów

 

 

Zasadnicze pytanie jest takie, co chcesz osiągnąć? Jeżeli macie z tym problem, albo nie jesteście w stanie regulować zobowiązania to ja bym z tym poszedł do prawnika, do dobrej kancelarii prawnej. Ja za 30 tys miesięcznie, kupując nieruchomość 7 mln poniżej ceny rynkowej też ogólnie wydawałbym się w porządku. 

 

Ale żeby to ogarnąć trzeba zobaczyć umowy, poznać Waszą całościową sytuację, inne zobowiązania, ustalić na jakim etapie są, poznać Wasze mozliwości finansowe, majątek... Odpowiedzi na dwa zdania nic nie wnoszą.

dorota1991

Zależy mi na wykupie nieruchomości i byciu jedynym właścicielem, starałam się już o kredyt inwestycyjny jednak w ostatniej chwili nie został on przyznany. W tym momencie doradzono nam aby nowy właściciel podzielił nieruchomość na części rolne i przemysłowe, wtedy podobno dużo łatwiej jest otrzymać kredyt inwestycyjny. Takie rozwiązanie jednak nie jest pewne a na pewno zajmie przynajmniej do końca roku, natomiast ja nie bardzo mogę dłużej czekać bo ta sytuacja trwa już prawie rok. Sama wzięłam już kredyt żeby pomóc w spłacaniu zaległości.

 

Chętnie odpowiem na wszelkie pytania bo jak pewnie widać jestem niezorientowana i nie do końca wiem które informacje są istotne. 

lukaszb
10 minut temu, dorota1991 napisał:

Zależy mi na wykupie nieruchomości i byciu jedynym właścicielem, starałam się już o kredyt inwestycyjny jednak w ostatniej chwili nie został on przyznany. W tym momencie doradzono nam aby nowy właściciel podzielił nieruchomość na części rolne i przemysłowe, wtedy podobno dużo łatwiej jest otrzymać kredyt inwestycyjny. Takie rozwiązanie jednak nie jest pewne a na pewno zajmie przynajmniej do końca roku, natomiast ja nie bardzo mogę dłużej czekać bo ta sytuacja trwa już prawie rok. Sama wzięłam już kredyt żeby pomóc w spłacaniu zaległości.

 

Chętnie odpowiem na wszelkie pytania bo jak pewnie widać jestem niezorientowana i nie do końca wiem które informacje są istotne. 

Jeżeli chcesz odkupić nieruchomość to chyba musisz się skierować do jakiegoś doradcy specjalizującego się w takich kredytach. To dział dla zadłużonych, czyli ludzi których raczej nie stać na spłatę zobowiązań.

dorota1991

ok dziękuję za odpowiedź

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Similar Content

    • Zmeczony92
      By Zmeczony92
      Witam wszystkich, postanowiłem wziąć się w garść i ogarnąć wszystko, żeby w końcu móc spać spokojnie i nie denerwować się bo życie ucieka, a czasu nie cofnę. Jestem kompletnie zagubiony w tych wszystkich spłatach, ale mam wgląd na wszystko i wiem co gdzie i ile na ta chwilę mam do spłaty. 
      Wszystkie długi jakie posiadam:
      MBank 34tyś (sprawa niedługo trafia do sądu, nie mogłem się dogadać z nimi, chcieli 1800zł co miesiąc na które niestety mnie nie stać)
      PKO BP 20tyś (podobnie jak z mbankiem, ale narazie sądem nie straszą, ale nie ma szans na raty, tylko całość do spłaty)
      Chwilówki - całość około 13tyś (było więcej, ale komornik sporą część już z konta bankowego pobrał, na resztę tj, 13tyś które pewnie niedługo ściąganie z konta bankowego,nie mam jak funkcjonować, ponieważ zostawia mi 1650zł, resztę wpływów w miesiącu zabiera, ogólnie ciężki do dogadania, na obecną chwilę konto nie zajęte , co musiał to zabrał i jest cisza, pewnie przed burzą..)
      Na żonę:
      PKO BP około 12 tysięcy (raty płacone na czas, ogólnie wszystko wporządku, raty 330zł)
      Stefczyk około 70 tysięcy (raty płacone na czas, kredyt restrukturyzowany, ogólnie wszystko wporzadku, rata 680zł)
      Chwilówki - około 6 tysięcy (nie możemy zlokalizować kto przejął te długi, cisza z każdych stron, prawdopodobnie wejdą niedługo na konto żony) 
      Na tatę:
      PKO BP około 55 tysięcy (płacimy na czas, żadnych problemów, rata 1200zł)
      Na mamę:
      NestBank około 20 tysięcy (płacimy na czas, żadnych problemów, rata 470zł)
       
      Jednym słowem, ciężki temat i nie wiem co zrobić, kto mi może pomóc? Zastanawiam się z żoną, żeby poprosić rodziców żeby wzięli kredyt pod działkę gdzie stoi mój obecny dom, ale nie wiem czy tak się da - aby zrobić z tego jedną ratę, chodzi mi o moje długi, rodziców i żony kredyt w PKO BP. Kredyt z lasy stefczyka jest zbyt duży, żeby również to skonsolidować- tak mi się wydaję. 
       
      Ewentualnie, czy jest taki bank, który dałby mi przykładowo 180 tysięcy na  spłatę tego wszystkiego, w tej kwocie zawarta jest kwota pieniędzy którą potrzebuje na remont domu, który jest na działce którą dostanę, ale warunkiem jest brak komorników sądowych na głowie.
       
      Wszystkie przelewy, które dostaję na konto:
      (Od stycznia przyszłego roku moja pensja wzrośnie o 350zł netto, kwoty niżej podane również netto)
      3070zł - wypłata podstawowa 
      510zł - świadczenie mieszkaniowe 
      (Dodatkowo co roku dostaję od pracodawcy 13 pensję - 3tyś, świadczenie mundurowe 2.5tyś, gratyfikacja urlopowa 1,2tyś na osobę, razem 3.6tyś z dzieckiem, nagroda kwartalna 320zł)
      Niedawno odebrałem przedłużenie kontraktu, jestem żołnierzem zawodowym, obecna umowa o pracę trwa od 01.02.2018 do 31.01.2020, nowa podpisana, wchodzi w życie od 01.02.2020 I trwa do 31.12.2025 (5 lat i 11mcy, po tym okresie najprawdopodobniej 8 lat lub służba stała)
      Żona pracuje na pełen etat, niestety umowy ma roczne, ale od roku jest w jednej firmie jako ekspert do sprzedaży internetowej. 
      Jej wynagrodzenie to pensja podstawowa ( w zależności od godzin ) 
      1400 - 1800zl 
      Premia z wykonanego celu z ostatnich trzech mc 
      (3,800-4,200-,4900)
      Świadczenie 500+ na syna 
      Dodatki urlopowe (nie znam systemu)
       
      Jesteśmy młodym małżeństwem, chcemy w końcu stanąć na nogi. Jest jakakolwiek szansa, żeby ktoś nam pomógł? Dziękuję za jakiekolwiek podpowiedzi..
    • Bonbon
      By Bonbon
      Mam bardzo poważny problem, który właściwie mnie i dotyczy i nie. Otóż, mój były mąż (który pomieszkuje w MOIM mieszkaniu, ale nie jest w nim zameldowany)w październiku tego roku doznał rozległego udaru)i przebywa w szpitalu. Przed udarem przychodziły do niego jakieś upomnienia w zw. z zadłużeniami, ale nie interesowałam się tym specjalnie. Po udarze ja i córka zostałyśmy jego pełnomocniczkami i zajęłyśmy się jego sprawami. Okazało się, że zadłużony jest w kilku PARABANKACH i banku na ponad 50tys. Nie ma szans, aby długi te zostały spłacone przez niego, gdyż nie posiada on żadnego majątku. Do pracy też pewnie szybko nie wróci(jeśli w ogóle). Co w tej sytuacji można zrobić? Proszę o radę. B.
    • Luska34
      By Luska34
      Dzień dobry, posiadam 4 pożyczki. 500 zł vivus, 1800 smartpozyczka, 2300 szybkagotowka oraz wonga.com 1000 zł. 
      Trzy miesiące temu straciłam prace i dopiero od pełnego miesiąca pracuje. Nie byłam w stanie spłacić czegokolwiek poniewaz nie posiadałam pieniędzy w ogóle. Jedynie co zrobiłam to ostatnie oszczędności wpłaciłam na szybkagotowke 520 zł co za oni przekierowani mi to na refinansowanie.. w smart spłaciłam tylko 100 bo tylko tyle miałam. Dopiero od tego tygodnia będę mogła coś spłacać powoli. Oczywiście od smartpozyczki otrzymywałam wiadomości o tym ze windykator do mnie już jedzie, ze oszukalam ich z wpłata spłaty, ze sprawa jest w dziale wyłudzeń. Nie kontaktuje się z nimi poniewaz już próbowałam i nic z tego nie wyszło.. od Vivusa otrzymałam SMS ze zostało do mnie wysłane wezwanie do zapłaty oraz wypowiedzenie umowy. Nie wiem jak to mam interpretować. 
      Prosze o pomoc w rozwikłaniu tych długów. Na miesiąc mogę przekazać 1300 zł na spłatę. Nie wiem od czego zacząć. Zaczynam już tym wszystkim bardzo stresować i denerwować, ze wyślą do mnie policję jak to napisalo mi smartpozyczka. Myślałam, żeby spłacić te najmniejsze czyli vivus oraz wonga poniewaz u nich miko rat na ileś miesięcy mam zaległość 460 zł. 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X  POBIERZ RAPORT BIK