Jump to content
Getout88

Mam długi.

Recommended Posts

Getout88

Witam, też żyje z długami od ponad 2 lat, zaczęło się przez hazard i na tym się skończyło. Żałuje że nie trafiłem na te forum wcześniej ,wiele się tu dowiedziałem. Najpierw były chwilówki później ze strachu przed komornikiem brałem kredyty z banku na ich spłatę,nie wytrzymywałem psychicznie ze strachu że stracę samochód czy będę miał komornika. Przez rok było normalnie spłata rat w banku itp. potem problemy ze zdrowiem brak pracy i pieniędzy to wyciągnąłem " rękę" do chwilowek ,załamałem się jak doszło do mnie że znowu spadłem na dno ,znowu wróciłem do tego co kiedyś. Od 2 miesięcy mam zaległości w dwóch chwilowkach ,bank spłacam regularnie ,ale powiedziałem sobie że prędzej umrę z glodu i będę żył w biedzie niż się znowu zapozycze. Jestem zły na siebie ,codziennie myślę że będę tak ciężko pracował aż na moim koncie będzie 0 a nie minus kilkanaście tys zł,to mi daje siłę że wkoncu wyjdę z tego i nigdy ale to nigdy nie wezmę ani złotówki kredytu.

 

Mieszkam w samochodzie,od rodziny czy znajomych nie mam co liczyć na pomoc ,zostałem sam,chodzę do pracy,wiem że to się wkoncu skonczy,jestem tak zdeterminowany że chce to zakończyć raz na zawsze żyć bez długów,na czysto.

Trzymaj się a wyjdziesz z tego napewno.

Edited by Getout88
Getout88

Ja zacząłem od spłaty dwóch mniejszych chwilowek na kwotę w sumie 1000 zł,jak je spłaciłem poczułem mała ulge, że wkoncu zacząłem z tego wychodzić małymi kroczkami,teraz spłacam największą która wziąłem ile tylko mogę ,zostanie druga mniejsza, to chcę zamknąć na początku. To dzięki poradom z tego forum tak robię. Raty z banku i providenta spłacam na bieżąco, nie będę czekał kilka lat z ratami jak skończę z chwilowkami spłacę jak najszybciej te ratalne. Z chwilowek codziennie mam kilkanaście telefonów ale nie odbieram,trzymam się planu i spłacam powoli.

 

Dla mnie gorsze niż moje długi których narobiłem jest chyba to że najbliżsi się odwrocili,nie chodzi mi o to żeby pożyczyli czy dali mi pieniądze,tylko żeby dodali trochę otuchy ,rozmawiali,pomogli duchowo. Człowiek zostaje sam i jeszcze bardziej się zalamuje. Sam dziwię się że jeszcze daje radę ,nie wiem co daje mi tyle siły psychicznej.

Edited by Getout88
Tombar
31 minut temu, Getout88 napisał:

Ja zacząłem od spłaty dwóch mniejszych chwilowek na kwotę w sumie 1000 zł,jak je spłaciłem poczułem mała ulge, że wkoncu zacząłem z tego wychodzić małymi kroczkami,teraz spłacam największą która wziąłem ile tylko mogę ,zostanie druga mniejsza, to chcę zamknąć na początku. To dzięki poradom z tego forum tak robię. Raty z banku i providenta spłacam na bieżąco, nie będę czekał kilka lat z ratami jak skończę z chwilowkami spłacę jak najszybciej te ratalne. Z chwilowek codziennie mam kilkanaście telefonów ale nie odbieram,trzymam się planu i spłacam powoli.

 

Dla mnie gorsze niż moje długi których narobiłem jest chyba to że najbliżsi się odwrocili,nie chodzi mi o to żeby pożyczyli czy dali mi pieniądze,tylko żeby dodali trochę otuchy ,rozmawiali,pomogli duchowo. Człowiek zostaje sam i jeszcze bardziej się zalamuje. Sam dziwię się że jeszcze daje radę ,nie wiem co daje mi tyle siły psychicznej.

Niestety, większość ludzi żyje w bańkach i nie rozumieją osób, które mają problemy ani ich położenia. Dopóki sami tych problemów nie doświadczą.

Przykrym jest, że często odwracają się właśnie rodziny, takim trochę jesteśmy teraz społeczeństwem, niby się gada o wartościach, rodzinie, ale to wszystko często tylko na papierze, czy pustosłowie. Brak nam takiej prawdziwej solidarnosci, nie zawsze oczywiście, ale jednak. 

Wytrwałości życzę, podziwiam

Getout88

Wiesz dopóki były pieniądze ,praca, normalne spokojne życie, nie chodzi mi że były pieniądze bo brałem kredyty tylko zarobiłem ciężka praca. To była i rodzina i dzieeczyna,no i miałem nawrót choroby bo tak trzeba nazwać hazard to choroba,następnie nerwy ,brak snu,alkohol no i brak pieniedzy, życie jak w amoku i nagle już nie jesteś nikomu potrzebny,a to boli teraz jak o tym mysle. Masz rację jeśli ktoś tego nie przeżył nigdy tego nie zrozumie. Przez to wszystko strasznie zmieniła mi się psychika ,nie czuje już złości gniewu ,nie płaczę już po nocach ,poprostu nie ma tych złych i tych dobrych uczuc. Może już się z tym pogodziłem że zostałem z tym wszystkim sam.

Nie gram od 2 miesięcy,nie biorę kredytow. Jedyne od czasu do czasu uciekam w alkohol gdy wracają demony z przeszłości. Dzięki za dobre słowa dużo siły dało mi czytanie tego forum aż wkoncu odważyłem się napisać coś o mojej sytuacji

lukaszb
9 godzin temu, Getout88 napisał:

Witam, też żyje z długami od ponad 2 lat, zaczęło się przez hazard i na tym się skończyło. Żałuje że nie trafiłem na te forum wcześniej ,wiele się tu dowiedziałem. Najpierw były chwilówki później ze strachu przed komornikiem brałem kredyty z banku na ich spłatę,nie wytrzymywałem psychicznie ze strachu że stracę samochód czy będę miał komornika. Przez rok było normalnie spłata rat w banku itp. potem problemy ze zdrowiem brak pracy i pieniędzy to wyciągnąłem " rękę" do chwilowek ,załamałem się jak doszło do mnie że znowu spadłem na dno ,znowu wróciłem do tego co kiedyś. Od 2 miesięcy mam zaległości w dwóch chwilowkach ,bank spłacam regularnie ,ale powiedziałem sobie że prędzej umrę z glodu i będę żył w biedzie niż się znowu zapozycze. Jestem zły na siebie ,codziennie myślę że będę tak ciężko pracował aż na moim koncie będzie 0 a nie minus kilkanaście tys zł,to mi daje siłę że wkoncu wyjdę z tego i nigdy ale to nigdy nie wezmę ani złotówki kredytu.

 

Mieszkam w samochodzie,od rodziny czy znajomych nie mam co liczyć na pomoc ,zostałem sam,chodzę do pracy,wiem że to się wkoncu skonczy,jestem tak zdeterminowany że chce to zakończyć raz na zawsze żyć bez długów,na czysto.

Trzymaj się a wyjdziesz z tego napewno.

Czy możesz wypisać wszystkie swoje zobowiązania z podziałem na wierzyciel - kwota do spłaty? Może i Tobie coś mądrego podpowiemy.

myszo2
16 godzin temu, Tombar napisał:

Niestety, większość ludzi żyje w bańkach i nie rozumieją osób, które mają problemy ani ich położenia. Dopóki sami tych problemów nie doświadczą.

Przykrym jest, że często odwracają się właśnie rodziny, takim trochę jesteśmy teraz społeczeństwem, niby się gada o wartościach, rodzinie, ale to wszystko często tylko na papierze, czy pustosłowie. Brak nam takiej prawdziwej solidarnosci, nie zawsze oczywiście, ale jednak. 

Wytrwałości życzę, podziwiam

Generalnie w naszym społeczeństwie jest niska świadomość problemów natury psychologicznej. Chyba najlepiej świadczy o tym fakt że ludzie nie chcą chodzić do psychologa przez ostracyzm społeczny. 

Tombar
6 minut temu, myszo2 napisał:

Generalnie w naszym społeczeństwie jest niska świadomość problemów natury psychologicznej. Chyba najlepiej świadczy o tym fakt że ludzie nie chcą chodzić do psychologa przez ostracyzm społeczny. 

Mnie się wydaje, że tutaj bardziej chodzi o edukację, o przekazywane wartości, psycholog to już etap "po". To czego się uczymy, czy jest nam wpajane od najmłodszych lat, jest trochę jak z pozoru ładna, ale kiepskiej jakości makieta, która przy byle problemach rozsypuje się w pył. Może to się zmieni na przestrzeni 2-3 pokoleń

Getout88

Dzień dobry ,minęły 2 tygodnie od mojego ostatniego postu,długi niestety nadal są ,ale trochę mniejsze.Mialem lekki kryzys,przyszła pokusa na wzięcie chwilówki na spłatę szybkiej gotówki w kwocie 2300 zł ,przetrwałem to i udało mi się spłacić z zarobionych pieniędzy. Strasznie męczyły ich telefony. W poniedziałek będę rozmawiał z vivusem o rozłożenie kredytu na raty,jeśli się uda ,będę w sumie płacił 1600 zł miesięcznie na moje 3 kredyty.Kwota duża ale jak najbardziej do zrealizowania przy skromnym trybie życia.

Codziennie czytam forum daję mi to dużo siły i to że mogę bez strachu opisywać moją sytuację,niestety na wsparcie bliskich nie mogę liczyc.

Życzę każdemu żeby wyszedł z koszmaru jakim są długi,uda nam się ,pozytywne myślenie ,praca i z każdym dniem powolutku wyjdziemy z tego.

BiałyM

Możesz wypisać swoje wszystkie zobowiązania z podziałem na kwoty spłaty i wierzycieli?
 

Rysik1
4 minuty temu, Getout88 napisał:

Dzień dobry ,minęły 2 tygodnie od mojego ostatniego postu,długi niestety nadal są

Ha ha Minęło kilka lat od mojego pierwszego postu i długi też nadal są:)

To nie takie proste! To proces długotrwały. 

pawelbjg
11 minut temu, Getout88 napisał:

Dzień dobry ,minęły 2 tygodnie od mojego ostatniego postu,długi niestety nadal są ,ale trochę mniejsze.Mialem lekki kryzys,przyszła pokusa na wzięcie chwilówki na spłatę szybkiej gotówki w kwocie 2300 zł ,przetrwałem to i udało mi się spłacić z zarobionych pieniędzy. Strasznie męczyły ich telefony. W poniedziałek będę rozmawiał z vivusem o rozłożenie kredytu na raty,jeśli się uda ,będę w sumie płacił 1600 zł miesięcznie na moje 3 kredyty.Kwota duża ale jak najbardziej do zrealizowania przy skromnym trybie życia.

Codziennie czytam forum daję mi to dużo siły i to że mogę bez strachu opisywać moją sytuację,niestety na wsparcie bliskich nie mogę liczyc.

Życzę każdemu żeby wyszedł z koszmaru jakim są długi,uda nam się ,pozytywne myślenie ,praca i z każdym dniem powolutku wyjdziemy z tego.

Z Vivusem to lepiej uważaj. Na raty to przekazują do zewnętrznej firmy ReCredit i tam jest o 100 procent więcej do spłacenia. Płać z tytułem wpłaty na poczet kapitału pożyczki. 

Jasiuuu

Pamiętaj o właściwej kolejności.

pierwsze to leczenie drugie spłata długów.

To nie katar samo nie przejdzie, spłacisz teraz a za chwile będziesz miał 5x tyle długów i dobre chęci postanowienia sobie będziesz mógł schować w kieszeń. 

lukaszb
2 godziny temu, Getout88 napisał:

minęły 2 tygodnie od mojego ostatniego postu,długi niestety nadal są

A myślałeś, że przez te 2 tygodnie wyparują? 

 

2 godziny temu, Getout88 napisał:

W poniedziałek będę rozmawiał z vivusem o rozłożenie kredytu na raty,jeśli się uda ,będę w sumie płacił 1600 zł miesięcznie na moje 3 kredyty.Kwota duża ale jak najbardziej do zrealizowania przy skromnym trybie życia.

Wypisz swoje zobowiązania z podziałem na wierzyciel - kwota do spłaty.

Wiktoria33

W każdym mieście są darmowe poradnie zdrowia psychicznego na NFZ i warto podjąć terapie, raz ze uzależnienie od hazardu jest choroba, dwa ze wsparcie psychologa pomaga jak człowiek się zmaga z problemami. Zwłaszcza jak rodzina się odwróciła. Nie ma się czego bać i wstydzić, po to płacimy ZUS żeby skorzystać z pomocy kiedy jest potrzeba. 
 

 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • MichalAniol
      By MichalAniol
      Witam wszystkich na forum.
       
      Długów sporo, wypiszę w wątku w kolejnych postach, ale na początek mam 3 kwestie, które chciałbym wyjaśnić.
       
      1.W którym miejscu na stronie EPU zobaczę, gdy coś wpłynie ? Jakieś powiadomienie mi wyskoczy ? Czy muszę wchodzić w którąś rubrykę ? Czy zaznaczenie "przesyłanie powiadomień drogą email" jest równoznaczne z tym, że wszystko będę dostawać na profilu, a nie fizycznie ?
       
      2.Czy nieprzebywanie pod podanym adresem zameldowania ma jakieś negatywne skutki a propos korespondencji z windykacji itp ? No bo z sądu będę dostawać wszystko na profilu (patrz pyt.1) ? Nie mieszkam tam i nie mam jak odbierać ewentualnej korespondencji. 
       
      3.Czy spokojnie mogę zmienić nr telefonu, żeby nie być atakowanym ciągłymi telefonami ? I tak nie odbieram czekając na pozwy, bo wszystkiego nie dam rady spłacić...
    • Dzulsik
      By Dzulsik
      Witajcie  Zanim postanowiłam napisać post, zaznajomiłam się z wieloma tekstami na temat tego jak wyjść z długów, również tutaj na forum. Chce z tym skończyć raz na zawsze, niestety sytuacja przez korona wirus i chorobe w marcu pokrzyżowała nieco moje plany. Moje aktualne kredyty to Aasa- 6200 (spłacone 5474) Lendon raty/ 5000 (spłacone 6493,3), Monedo 5000 (spłacone 4536), ferratum 6000 (spłacone 4300,56) poza tym dwie małe chwilówki, które mam zamiar spłacić w pierwszej kolejności. Jak postępować z resztą kredytów? Na razie mam niespłacone po jednej racie u każdego wierzyciela, na razie tylko piszą i dzwonią, ale nie wdaje sie w żadne dyskusje, spłacam tyle na ile mnie stać w danej chwili (przelewam kilka razy w miesiącu małe kwoty od 50-150zł). Czy w firmach, w których mam spłacony kapitał odpuścić jakiekolwiek wpłaty i czekać na sąd? Bardzo prosze o pomoc, nie do końca wiem jak sie za to zabrać. 
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: