Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'petla-dlugow'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Pomoc w zakresie kredytów hipotecznych
    • Kredyty mieszkaniowe
    • Hipoteczne kredyty konsolidacyjne i refinansowe
    • Kredyty hipoteczne - Opinie
  • Pomoc w zakresie pozostałych kredytów bankowych
    • Kredyty gotówkowe
    • Kredyty konsolidacyjne bez hipoteki
    • Kredyty gotówkowe - Opinie
    • Kredyty samochodowe
    • Karty kredytowe
  • Pomoc w zakresie pożyczek pozabankowych
    • Chwilówki
    • Pożyczki prywatne
    • Pożyczki - Opinie
  • Pomoc zadłużonym
    • Dla zadłużonych
    • Komornik, windykacja
    • BIK i BIG
  • Pomoc w zakresie produktów kredytowych dla firm
    • Kredyty dla firm
    • Leasing
    • Faktoring
  • Pomoc w zakresie pozostałych produktów finansowych
    • Konta bankowe
    • Forum inwestycyjne
    • Ubezpieczenia
  • Ogólna pomoc kredytowa
    • Forum prawne
    • Dyskusje Ogólne
  • Inne
    • Kredyty - reklama i ogłoszenia
    • Hydepark
    • Administrator

Blogs

  • Meritum's Blog
  • lukaszb's Blog
  • Ekspert_Kredytowy's Blog
  • Włodek 13's Blog
  • Maciek86's Blog
  • PFCG_Bydgoszcz's Blog
  • piotr m's Blog
  • kozerus's Blog
  • tezariusz's Blog
  • KFP_Bartek's Blog
  • antywindyka1's Blog
  • Bożena Myszczyszyn - kredyty hipoteczne
  • Finish's Blog
  • nie lubiani
  • Pierwsze kroki
  • swiety's Blog

Categories

  • Koszty okołokredytowe
  • Kredyt w euro
  • Okres kredytowania
  • Oprocentowanie
  • Opłaty i prowizje
  • Porównanie
  • Potrzebne dokumenty
  • Refinansowanie
  • Kredyt krok po kroku
  • Ubezpieczenia
  • Wcześniejsza spłata
  • Zabezpieczenie kredytu
  • Zakup nieruchomości
  • Kredyt we frankach
  • Zawieszenie spłaty
  • Zdolność kredytowa
  • Ranking
  • Rekomendacje KNF
  • Kredyt z dopłatami
  • Hipoteka
  • Mieszkanie dla Młodych
  • vBulletin Articles

Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Found 473 results

  1. Witam, jak większość tu zaglądających posiadam ogromne długi i co gorsze moje zarobki nie są wystarczające na ich spłacanie. Moja sytuacja w porównaniu z innymi nie jest jakaś wyjątkowa i nie z takiego względu zakładam nowy temat. Uważam jednak, że brakuje na forum dyskusji o radzeniu sobie z długami nie w sensie finansowym, a bardziej psychicznym... Zatem przykro mi jeśli ktoś wszedł tu z nadzieją na jakieś rozwiązanie jak pozbyć się swoich długów oraz proszę o nie umieszczanie złośliwych komentarzy, że taki temat nic nie wnosi i nie rozwiązuje żadnych problemów. Ale do rzeczy. Zastanawia mnie jak inni radzą sobie z funkcjonowaniem w tym żmudnym okresie życia... Od kilku lat nie potrafię normalnie funkcjonować. Mam wrażenie, że wszystko i wszyscy ludzie, którzy mnie otaczają, mijają, należą do jakiegoś innego świata, że wszystko postrzegają zupełnie inaczej. Już nie potrafię normalnie rozmawiać na takie różne zwyczajne tematy jak pogoda czy coś takiego... Zresztą nie mam na myśli samych błahostek. Mam wrażenie, że nawet jakbym np. kierując samochodem zahaczył w jakiś słup i rozwalił przód to nic by się nie stało... do takiego stopnia martwią mnie jakieś zaległe zobowiązania o wiele poważniejsze... Drażni mnie jak nie wiedząca o moich problemach rodzina rozmawia o jakimś "problemie" dotyczącym np. kilkuset złotych lub jakiejś zupełnie błahej rzeczy. Czuję się jakbym miał taki długi urlop od całego życia i spędzał go w jakimś piekle. Do tego dochodzi gdybanie o tym wszystkim co mija, co już nie wróci, co mogło się wydarzyć i jakby było jakbym nie wplątał się w te wszystkie problemy. Z tym poradziłbym sobie najłatwiej, gdybym był sam, bo co z tego, że mógłbym mieć coś materialnego gdyby nie wcześniejsze postępowanie skoro obecnie największym marzeniem jest znowu móc cieszyć się zwyczajnymi rzeczami, przyrodą... No ale jak pomyślę ile mógłbym uczynić dla najbliższych za te pieniądze i jak spokojnie wyglądałoby życie mojej rodziny... Drżę na dźwięk telefonu lub dzwonka do drzwi... Unikam odbierania telefonu tracąc potencjalnych klientów... To jest takie silne... jak jakaś fobia. Nie potrafię myśleć i niczym innym, skupić się, rozluźnić, zrelaksować. Mam uczucie jakby moją głowę wciąż ściskało jakieś imadło. Nie pamiętam już jak to jest wyspać się i obudzić się wypoczętym... Czy tak musi być? Czy musi tak być do czasu pozbycia się długów czy może macie jakieś sposoby na to aby już w drodze do lepszej jakości życia jakoś ulżyć sobie? Mam niecałe 30 lat i wrażenie, że zanim poczuję się finansowo znów stabilny mogę być u schyłku życia... Więc muszę coś wymyślić, bo zwariuję... Bo jak tak logicznie sobie pomyślę to niektóre z moich problemów istniejących np. 3 lata temu dzisiaj nie istnieją. Są jakieś nowe, ale to nie zmienia faktu, że jakieś rozwiązałem - a przecież przysparzały wszystkich tych samych trosk co te dzisiejsze. Kilkadziesiąt przysparzających palpitacji serca telefonów w sprawie, której dzisiaj nie ma... I czy warto było tak reagować? Próbuję nastawić się, że o dzisiejszych problemach też kiedyś będę mógł tak powiedzieć dlatego wszelkie monity itp. powinny spływać po mnie... Chcę się obudzić i dostrzec piękno życia, zwyczajnych rzeczy, spaceru z psem, do lasu... Czasami zastanawiam się czy wypruwać flaki i spłacać jak najwięcej, nie mając czasem co jeść, chodząc wiele kilometrów kiedy auto przestaje jechać z powodu braku paliwa itp... (co i tak nie wystarcza i opóźnienia są coraz większe) Czy na jakiś czas rzucić to wszystko i jak najwięcej zarobić na czarno, żeby nikt mi tego nie zabrał i dopiero poukładawszy sobie jakoś wszystko zacząć spłacać, wtedy już pewnie komorników... Nie wiem już co robić... Czy ktoś miał podobne myśli do którychkolwiek, o których wspomniałem w tej wiadomości?
  2. Od kilku miesięcy śledzę poszczególne tematy, ale przyszedł czas żeby napisać jak sytuacja wygląda u mnie. W miarę pisania tego posta coraz bardziej łapie mnie przerażenie, ale jak większość, wiem, że wiele błędów pojawiło się na mojej drodze. Jak liczę jak wyglądałoby moje życie bez zobowiązań, to widzę gdzie się zapędziłem. Dużo spraw mam już zamkniętych i chciałbym podzielić całość na 2 tematy: 1) sytuacja bieżąca - i jak działać? Od czego zacząć? Czego nie robić a gdzie jest priorytet? 2) sprawy zamknięte - i czy da się do nich wrócić? A przede wszystkim czy jest sens? I. SYTUACJA BIEŻĄCA Wygląda to u mnie tak: 1. CHWILÓWKI KRÓTKIE - Pozyczkodaj - wypłata 700 - wpłacone 0 - zostało 700 - termin 08.11.2019 - Creditstar - wypłata 2375 - wpłacone 2045,12 - zostało 1022,80 - termin 29.10.2019 - BigCredit - wypłata 1000 - wpłacone 200 - zostało 1071,98 - termin 23.10.2019 - Credilo - wypłata 2000 - wpłacono 631 (wniosek o raty) - zostało 1893 zł - Miloan - wypłata 1800 - wpłacono 300 - zostało 2004 - termin 31.10.2019 - Wandoo - wypłata 3300 - wpłacono 932,25 (1 x refinansowanie) - zostało 3754 - termin 11.11.2019 - ViaSMS - wypłata 4000 - wpłacono 0 - termin dopiero 13.12.2019 - SzybkaGotowka (tego nie rozumiem) - wypłata 6000 - wpłacono 1131 (refinansowanie nr 1), 0 zł (refinansowanie nr 2), 02.12 refinansowała się sama po raz 3 - do spłaty na dziś 13.815,88 zł (!) W zasadzie przez listopad wpłaciłem tylko 200 zł do BigCredit, 631 do credilo, 300 do miloan i nic więcej. Nie wiem co dalej. 2. CHWILÓWKI DŁUŻSZE - Provema - wypłata 1500 - wpłacone 355 - zostało 1765 - po terminie 30 dni - raty 355 zł / mies. - Ferratum - wypłata 3000 - wpłacone 2355,29 - zostało 2691,76 - po terminie 30 dni - raty 336 zł / mies. - Provident - muszę odnaleźć - zostało 4137 zł - raty 363 zł / mies. - SUpergrosz - wypłata 5000 - wpłacone 1200,92 - zostało 9907 zł - po terminie - raty 300 zł / mies. - Funeda - wypłata 6000 - wpłacone 422,03 - zostało 12238 - terminowo - raty 422 zł / mies. - Zaplo - wypłata 15000 - wpłacone 900 - zostało 31000 - po terminie 30 dni - raty 900 zł / mies. Planowo ok. 10.12 miałem wpłacić raty na wszystkie 6. 3. BANKI - tutaj już wiem, że to powinien być priorytet terminowości i w grudniu zdecydowanie to poprawię. Pytanie moje jednak jest gdzie mogę najłatwiej załatwić restrukturyzację i obniżyć wysokość raty - mBank - rata 253 - opóźnienia max. do 10 dni - Pekao SA - rata 310 - opóźnienie aktualnie 40 dni - Alior - rata 278 - opóźnienia max. do 20 dni - mbank - rata 595 zł - opóźnienia max. do 10 dni - Pekao SA - rata 1021 - opóźnienia aktualnie 40 dni - BNP - rata 766 - opóźnienia max. do 20 dni - Santander - rata 1013 - opóźnienia max. do 20 dni - Getin - rata 1556 - opóźnienia max. do 20 dni - Alior hipo - rata 2534 - opóźnienia max. do 20 dni Tutaj łącznie jest 8.300 / mies. Dochód u mnie jest z działalności gospodarczej, ale przez różnego rodzaju złe decyzje zmalał przez ostatni rok o 50% i stąd wpędziłem się w takie bagno. Aktualnie jest to kwota, która pozwala mi regulować od stycznia terminowo banki. Do stycznia będą jeszcze w opóźnieniach 0-30 (tutaj też istotne pytanie, czy opóźnienie 0-30 może mieć dla mnie jakieś konsekwencje teraz). Chwilówki dłuższe chciałem też płacić terminowo - myślę, że dałbym radę. Chyba że z nimi też powinienem postąpić inaczej. Chwiówki krótsze - tutaj absolutnie nie wiem jak się zabrać za temat żeby niósł od dla mnie najmniejsze konsekwencje. II. SPRAWY ZAMKIĘTE - tutaj też nie wiem absolutnie jak się za to zabrać, bo gdyby zliczył ilość spłaconych chwilówek (niektóre w terminie, niektóre z refinansowaniami) to myślę, że byłoby kilkanaście.. może więcej - spłacane były bardzo różnie, często zupełnie nielogicznie. Gdybym wcześniej dotarł na to forum to pewnie byłbym w całkiem innej sytuacji i pewnie nie byłoby w mojej historii żadnej pozycji z tych Chwilówek dłuższych - absolutną głupotę mogę pokazać na przykładzie SmartPożyczki - wzięte 3.000 zł, do spłaty 3.805 zł, 4 x refinansowałem, czyli łącznie spłaciłem 7.025 zł. Potem tą samą operację powtórzyłem jeszcze raz. Czyli łączne poniesione przeze mnie koszty, to 8.050 zł. Nie wiem czy nie biję na tym forum rekordu zadłużenia, ale zamiast przedzierać się przez poszczególne posty wolałem napisać, bo telefon, maile i sms zaczynają mnie powoli łamać....
  3. To mój pierwszy post na tym forum, więc witam wszystkich. Zacznę może od tego, że moja przygoda z chwilówkami zaczęła się pod koniec 2017 roku. Kilka pożyczek od Vivusa, wszystkie spłacane w terminie (wtedy jeszcze miałem umiarkowanie dobrą pracę i w miarę satysfakcjonujące zarobki). Po kilku miesiącach jednak moja sytuacja finansowa zaczęła się psuć. Firma, w której pracowałem chyliła się ku upadkowi i po mniej więcej 2 miesiącach zostałem zwolniony. Chwilę przed zwolnieniem (4.02.2018), zaciągnąłem pożyczkę w Zaplo (4800zł - do oddania miałem 10353zł) - jak się okazało, to był spory błąd z mojej strony. Rata miesięczna wynosiła 285zł. Przez 9 lub 10 miesięcy spłacałem raty w terminie, jednak pod koniec roku brakowało mi pieniędzy - nie wpłacałem więc pełnej kwoty, tylko tyle, ile byłem w stanie (200zł, 100zł). Termin płatności upłynął 04.12.2018, a całkowita kwota do spłaty wynosi na ten moment 7855 (wliczając w to odsetki za opóźnienie i koszty windykacyjne). Niedługo potem zadzwoniła do mnie Pani z PKO z propozycją kredytu. Uznałem, że taki kredyt to dobry pomysł, bo pozwoli mi spłacić długi i da mi trochę czasu na znalezienie pracy (poza Vivusem i Zaplo miałem jeszcze zobowiązania w ViASMS i ferratum) Otrzymałem 15tys zł kredytu + kartę kredytową (4tys). Umowę zawarłem 28.03.2018 i do końca roku 2018 spłacałem raty wynoszące około 420zł bez większych opóźnień. Pracy szukałem przez kilka, jak nie kilkanaście tygodni, jednak nie znalazłem nic satysfakcjonującego. Do moich zobowiązań finansowych dochodziły także rachunki, opłaty za mieszkanie. Byłem w totalnym dołku, nie wiedziałem co mam robić. Tutaj muszę nadmienić, że od 5 lat choruję na depresję i zaburzenia lękowe. Łatwo się domyślić, że to bagno, w które się wpakowałem, zupełnie mnie załamało. Mój stan psychiczny i fizyczny drastycznie się pogorszył. Uzależniłem się od leków uspokajających (benzodiazepin). Te legalne benzodiazepiny przestały jednak wystarczać, więc załatwiałem sobie mocniejsze leki, które nie są dopuszczone do legalnej sprzedaży. Będąc pod wpływem tych leków postępowałem kompletnie nieracjonalnie, nierozsądnie i nieodpowiedzialnie. Szastałem pieniędzmi, które mi zostały, kupując rzeczy zupełnie mi niepotrzebne. Do wspomnianych leków doszły także narkotyki. Przez kilka, jak nie kilkanaście miesięcy byłem ciągle pod wpływem leków i narkotyków. Gdy brakowało mi pieniędzy, zaciągałem kolejne pożyczki. Nie zamierzałem nawet wtedy myśleć, jak je spłacę - chciałem tylko ćpać i się wykończyć, co prawie mi się udało, bo 3 razy przedawkowałem stymulanty, w tym 2 razy straciłem przytomność, ale po jakimś czasie ją odzyskałem. Pod koniec 2018 roku moje długi wynosiły już ponad 50tys. Pieniądze na narkotyki i leki się skończyły - żadna firma nie chciała mi udzielić pożyczki (i całe szczęście). O swojej sytuacji postanowiłem poinformować siostrę. Pożyczyła mi 25tys zł na spłatę części zadłużeń. Tak się złożyło, że niedługo potem wpadło mi w ręce ponad 20tys (nie chcę tu wchodzić w szczegóły) i jej te pieniądze zwróciłem. Mój stan zdrowia nie pozwalał mi jednak na podjęcie pracy. Całe dnie spędzałem w łóżku, będąc na antydepresantach. Nie brałem przez pewien czas benzodiazepin od których byłem uzależniony ani też nie brałem narkotyków. Antydepresanty, które przepisywali mi psychiatrzy nie przynosiły żadnej poprawy, jedynie nieprzyjemne skutki oboczne. Postanowiłem wtedy, że odstawiam leki i wracam do narkotyków i benzo. Miałem naiwną nadzieję, że środki te pozwolą mi wstać na nogi, znaleźć pracę i spłacać swoje zobowiązania. By mieć na nie pieniądze, sprzedałem wszystko, co należało do mnie (masa książek naukowych, sprzęt na siłownie, markowe i drogie ciuchy itd.). Na narkotyki i leki wydałem może 1/3 pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży. Reszta pieniędzy szła na spłatę pożyczek. Nie były to jednak wysokie kwoty. Tutaj wspomnę, że od listopada 2018 mieszkałem (i nadal mieszkam) już w domu rodzinnym, więc nie musiałem martwić się rachunkami i czynszem. Mój dom rodzinny znajduje się jednak w małym mieście i o jakąkolwiek pracę jest tu masakrycznie trudno, a nawet jeśli coś się znajdzie, to zarobki nie są zbytnio satysfakcjonujące. Do kwietnia 2019 właściwie wegetowałem; leżałem w łóżku całymi dniami, nie miałem siły na cokolwiek - byłem załamany psychicznie, a stres jaki odczuwałem, związany z długami, był niewyobrażalny. Każdy dźwięk dzwoniącego telefonu czy dzwonek do drzwi sprawiał, że serce chciało mi wyskoczyć z klatki. Za każdym razem spodziewałem się wizyty komornika lub windykacji terenowej. Gdybym mieszkał sam, to takiego stresu by nie było, jednak moi rodzice nie wiedzieli w jakie bagno się wpakowałem. Przynajmniej do dnia, w którym Vivus zadzwonił na telefon domowy. Narkotyki i leki, które kupowałem w celu podniesienia się z łóżka i podjęcia jakiegoś działania, czy ruszenia naprzód nie zdały egzaminu. W maju postanowiłem udać się do ośrodka leczenia uzależnień, depresji i nerwic. Spędziłem tam miesiąc. Mimo że miło wspominam spędzony tam czas, pobyt w ośrodku zbytnio mi nie pomógł. Po dwóch tygodniach od wyjścia, przez ciągły stres, lęk, załamanie i depresję wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym (prawdopodobnie doświadczyłem epizodu psychotycznego). Nie pamiętam nic z tamtego zdarzenia; straciłem świadomość na kilka godzin. Ocknąłem się dopiero wtedy, gdy wprowadzano mnie na SOR w kaftanie bezpieczeństwa i asyście policji. Zaznaczę tu, że od wyjścia z ośrodka nie brałem nic (w co nie chcieli mi uwierzyć lekarze na SORze, ani policja, więc kazałem im zbadać krew, albo spierdalać i nie zarzucać mi czegoś, czego nie zrobiłem). Byłem tamtej nocy bardzo agresywny. Skończyło się to dla mnie 10 dniową, przymusową obserwacją w szpitalu psychiatrycznym. Pani psychiatra oznajmiła mi, że chciałaby mnie potrzymać w szpitalu o wiele dłużej, ale zdecydowałem się wyjść na własne żądanie. Przez kolejne 3 miesiące uczęszczałem do psychiatry, który przepisywał mi leki. Po tym czasie zacząłem czuć poprawę. Rozpocząłem szukanie pracy. Z pierwszej, którą dostałem, zostałem zwolniony po dniu próbnym. Była to fizyczna praca, bardzo ciężka, a z racji tego, że przez ostatni rok nie podejmowałem praktycznie żadnej aktywności fizycznej i byłem osłabiony, zwolnienie to wcale mnie nie zdziwiło. Jakiś czas później znalazłem drugą pracę jako magazynier. Dobrze mi się tam pracowało, zarobki także były okej, jednak na moje nieszczęście, zamieniłem kilka ostrych zdań z pewną kobietą tam pracującą, która na mnie naskoczyła. Pech chciał, że była to kierowniczka, o czym wtedy nie wiedziałem. Po miesiącu pracy dostałem informację, że Pani kierowniczka nie chce, bym tam pracował, bo jestem zbyt arogancki. Tydzień temu dostałem nową pracę. Jest dość ciężka, zarobki nie są zbyt satysfakcjonujące (2000-2200 na rękę), ale w firmie tej potrzebują ludzi, więc nie sądzę, bym tę pracę stracił. No ale przechodząc do sedna sprawy. Kilka dni temu otrzymałem list z sądu z nakazem zapłaty w postępowaniu upominawczym. Chodzi tutaj o kredyt z PKO - 15tys zł. W liście tym dają mi 2 tygodnie na spłatę całości. Oczywiście gdyby zebranie 15tys zł w 2 tygodnie nie stanowiło dla mnie problemu, byłbym pewnie niezwykle szczęśliwym człowiekiem. Muszę przyznać, że otwierając list, spodziewałem się nakazu zapłaty na rzecz jakiejś chwilówki. Z windykacją banku PKO byłem w kontakcie, wyjaśniłem swoją sytuację, opisałem, dlaczego nie byłem w stanie spłacać rat oraz przesłałem dokumentację medyczną. Widocznie to nie wystarczyło. Co w tej sytuacji mogę teraz zrobić? Wnieść sprzeciw? Jeśli tak, to jak taki sprzeciw powinien wyglądać i co powinno być w nim zawarte? Czy może lepiej czekać na komornika i to z nim się dogadywać? Dostałem także miesiąc temu list od Kancelarii Prawnej CREDITEXPRESS INKASSO z przedsądowym wezwaniem do zapłaty. Kwota jakiej żądają wynosi 3753zł. Z listu, o ile się nie mylę, wynika, że chodzi o pożyczkę, którą wziąłem w monedo now, jednak (o ile dobrze pamiętam) była ona o połowę niższa. Dzwoniłem pod podany numer w liście w celu dogadania się - powiedziałem, że nie jestem w stanie spłacić całości ale chciałbym dług ten spłacać w ratach. Pani z którą rozmawiałem poinformowała, że nie ma takiej możliwości i mam spłacić całość. Moje zobowiązania wyglądają następująco: Ekassa - 2030zł PKO Karta kredytowa - rata 350zł (pozostało 3800zł do spłaty) Inkaso Kredytowe - 2090 Zaplo.pl - 8000zł SzybkaGotówka - 3260zł PKO BP - 15 000zł Kancelaria Prawna CREDITEXPRESS INKASSO - 3753zł Suma - 34 133zł Jak najlepiej zabrać się za spłacanie tych długów? Lepiej spłacać każdy po kolei zaczynając od najniższego, czy może wpłacać mniejsze kwoty do kilku firm? Zastanawiam się także nad upadłością konsumencką. Myślicie, że w moim przypadku ma ona sens oraz czy jest szansa, by sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek o upadłość? Być może fakt, że decyzje o zadłużaniu się podejmowałem pod wpływem rozmaitych substancji psychoaktywnych i nie myślałem racjonalnie, miałby jakieś znaczenie? Nie zależy mi jednak na umorzeniu długów; wychodzę z założenia, że jeśli się pożycza, to należy oddać, jednak chciałbym wynegocjować jakieś rozsądne warunki spłaty tych zobowiązań, ale niestety nie wiem, jak się za to zabrać. Wybaczcie tak długi wywód, mam nadzieję, że nie jest zbyt chaotyczny. Liczę na Waszą pomoc. Pozdrawiam
  4. Ewa1705

    Spirala długów.

    Witam. Pisze bo nie mogę już sobie sama poradzić psychicznie głównie. Wpadłam w bardzo poważne tarapaty przez własną głupotę. PKO 8800 - 1 ZALEGŁĄ RATA ZA LISTOPAD SANTANDER 900 - 1 ZALEGŁA RATA ZA LISTOPAD ALLIOR BANK 10000 - 3 ZALEGŁE RATY (UMOWA W TRAKCIE WYPOWIEDZENIA) W DNIU DZISIEJSZYM BĘDĘ MOGŁA WPŁACIĆ 2RATY ALIOR BANK 280 KREDYT RATALANY (UMOWA WYPOWIEDZIANA) W DNIU DZISIEJSZYM BĘDĘ MOGŁA WPŁACIĆ CAŁOŚĆ MBANK - 450 ZL ZALEGŁOŚCI W TRZECH RATACH VIVUA 500 - 80DNI PO TERMINIE WONGA - 80 DNI PO TERMINIE PROVIDENT OK. 15000 RATA TYGODNIOWA 340 ZL PŁACONE NA BIERZACO. BRAK JAKIEJKOLWIEK SZANSY NA KOSOLIDACJE, SZUKAŁAM WSZĘDZIE, JEDNAK BEZ SKUTKÓW. PROSZĘ POMÓŻCIE POPDPOWIEDZCIE CO ROBIC DALEJ... WIEM ŻE TYCH WĄTKÓW JEST TYSIĄCE
  5. Bukasz

    Pętla zadłużenia.

    Witam, jak pewnie spora część tu zgromadzonych zapetlilem się w chwilowkach. Posiadam - kredyt w Santander 13500 spłacany regularnie rata 900zl - Provident 3750 rata 350 regularnie - Vivus 7100 jak dotąd spłacany z opóźnieniem do 5 dni spłata na 11.12.2019 - Finbo 1500 do 17.11.19 - Sloan 1350 do 17.11.2019 - polozyczka 1400 do 16.11.2019 - kuki 1000 Byłem na tyle głupi że spłaciłem Wonga 2500 przed czasem tam miałem ratę 175 z myślą o tym że wezmę więcej i spłacę vivusa i resztę w ratach tylko że nie przyznali mi pożyczki może na moje szczescie. Złożyłem mnóstwo zapytań o kredyty na spłatę wszystkich chwilowej i teraz mam kilkadziesiąt zapytań w BIK;/ nikt nie chce udzielić mi kredytu. Proszę o radę jak wyjść z tej sytuacji i czy w ogóle jest ?
  6. Witam. Mam 27 lat i długi na około 70 tysięcy. 4 lata temu wpadłam w pętlę chwilówek. Dzięki uzyskanym kredytom wtedy i pomocy rodziców udało mi się wyjść z chwilówek. Na dzień dzisiejszy mam kartę kredytową i 4 kredyty w Santanderze. Do dnia dzisiejszego wszystko splacane terminowo. Łączna rata miesięczna to 1600 zł. Jakiś czas byłam za granicą. Wróciłam we wrześniu i od tamtej pory nie znalazłam jeszcze pracy. Niestety miałam też nieplanowany wydatek i na dzień dzisiejszy nie mam nic na koncie, tylko kredyty do spłaty. Piszę tutaj pewnie tak jak każdy o poradę, bo nie wiem co robić, a boję się że wpadnę jeszcze w większe bagno z tego bardzo nie chce. Najgorsze jest to że nikt z bliskch nie wie o mojej sytuacji, ani rodzice ani chłopak. Myślą że nie mam żadnych kredytów, tylko że mam jeszcze jakieś pieniądze odłożone. A ja nie mam nic.. wszystko co zarobiłam za granicą wplacalam na te kredyty ale wciąż jeszcze mi zostało az 70 tysięcy..Proszę o rade, bo naprawdę nir wiem co robić.. już nie mam siły, męczy mnie to wszystko i boję się że sama tego nie ogarne.. Pozdrawiam
  7. Kub112

    Długi.

    Na wstępie zaznaczę że chyba poprostu potrzebuje gdzieś się wyglądać Jest 3 grudnia a po wypla ie za listopad na koncie 0. Hmm w sumie to mniej niż zero bo jest zajęcie komornicze na 1900. Do spłacenia w grudniu 1600 rat bankowych. Człowiek dopiero jak sięgnie dna uświadamia sobie jak nisko można upaść. Plan był dobry zaczekać na trzecią wypłatę i konsolidacja wszystkiego. Ale pojawił się on Komornik niespodziewanie niczym zły bohater komiksu. Ostatnie tygodnie spędzają mi sen z powiek. Nie śpię po nocach, jak w tv leci reklama kredytu lub jakiegoś banku to odrazu przełączam kanał. Ile razy nie słyszę jak jakieś auto podjeżdża wybiega do okna sprawdzić czy to akurat nie do mnie jakiś windykator się pokusił. Niby wszystko świeżo po terminach regularnie przeglądam forum ale to wszystko nie daje mi spokoju. W głowie przeróżne scenariusze, najczarniejsze myśli i głupie pomysły... Wtedy pojawia się myśl że nie mogę zostawić żony i malej córeczki. Nie mogę ich zawieść nawet nie wiedzą o tym wszystkim., o tym całym bagnie w które je wyciągnąłem... Już sam nie wiem co robić. Przeglądam forum ile tylko mogę niby wiem ja działać ale wszystkiego się boję. Wiem wiem przede wszystkim powinienem powiedzieć o wszystkim żonie ale cholernie się boję. Już kiedyś przez własną głupotę prawie je straciłem. Boję się że jak się dowie to podejmie zła decyzję... A może zła tylko dla mnie? Może dla nich byłoby to wybawienie. Nawet gdyby wiedziały? To chyba nic nie zmieni. Żona z córką w domu właśnie skończyła urlop Skoro konsolodacja się nie uda szukam nowej pracy. Popołudniami dorabiam praniem kanap i dywanów dla mnie dobry okres przed świętami.
  8. Panie Łukaszu inni doświadczeni Potrzebuje Waszej pomocy. Moja sytuacja wygląda następująco: Wynajmujemy z moim Partnerem mieszkanie. Przez kilka miesięcy mój Partner był bez pracy. Musieliśmy płacić rachunki za cos żyć spłacać kredyty. Na dzień dzisiejszy nasza zlaegłość wyglada następująco: Mbank- rata 1700 zł Santander- rata 650 zł Wonga- rata 250 zł Provident- rata 550 zł Chwilówki: Łatwy kredyt- 3600 Zylion- 1700 Credit.pl- 1300 Wangoo- 4400 Netcredit- 6500 Kuki- 5900 Via- 3700 Leondon- 5700 Finbo- 6300 Polopożyczka- 4800 Vivus- 4200 Extraportfel-4200 Pożyczkaplu- 3700 Ja zarabiam 2900 na ręke, mój Partner ok. 2500 zł. Płacimy 1350 za vmieszkanie plus opłaty (około 1800 miesiecznie). Trzeba coś jeść, leczymy też psa. Prosze Was o pomoc w ułożeniu jakiegoś planu aby wyjść z tych długów. Wiem, że dzieki Wam może i nam się udać. Mam konto na EPU. Na razie nic tam nie ma. Mam na telefonie program do blokowania połączeń to też tylko nękają sms lub email.
  9. Witam. Jestem w dołku finansowym i nie wiem jak z niego wyjść. Nabrałam chwilówek tzn najpierw wzięłam jedną, a potem żeby ją spłacić wzięłam kolejną...itd jest ich z 5, Mam też kredyt w banku na dużą kwotę. Nikt z najbliższych nie wie o moich długach. Jestem mężatką, ale nie żyjemy zbyt dobrze- mąż nic nie wie i nie chcę żeby wiedział. W banku otrzymałam wysoki kredyt bez zgody ponieważ oświadczyłam że jestem sama. Żeby spłacić zobowiązania potrzebuję ok 130tyś I mieć jedną ratę. Nie mam żadnych zaległości w spłatach. Tylko boję się że za chwilę będę miała problem z chwilówkami- spłacać jedną I biorę znowu żeby spłacić następną. Mój dochód miesięczny to 3800-3900- jest to umowa o pracę od 21 lat + od września pracuję na umowę zlecenie 45 zł na godzinę - dochód zależy od ilości godzin przepracowanych w miesiącu. Proszę o jakąś radę, a najlepiej pomoc. Nie wiem co robić..😪
  10. Cześć, Pisałem tu już na forum w sprawie próby konsolidacji moich zobowiązań tu w innym wątku Owa próba się nie powiodła, a trwało to od 21.07 do teraz. Wszelka pomoc ze strony naszych doradców forumowych zawiodła.W ostatnim czasie myślałem też o pożyczce prywatnej lub znalezieniu kogoś jako w spół kredytobiorcę /poręczyciela ale doszedłem do wniosku, że przy moich chwilówkach to nie ma sensu i lepiej (oby) dla mnie będzie próba spłaty na własna rękę. Rozpisałem sobie wszystkie pożyczki jakie posiadam i na chwilę obecną mam do spłaty 35000pln Części nie spłacam w ogóle, część spłacałem regularnie do tamtego miesiąca. Na chwilę obecną moja sytuacja przedstawia się tak jak poniżej: Kwota pożyczona/ Aktualna kwota do spłaty/ Kwota spłacona do tej pory/ Liczba zaległych rat LoanMe 2000/ 4325/ 0/ 9 rat tygodniowych zaległych każda z nich po 82,48 -LoanMe jakiś tydzień temu przysłało mi wypowiedzenie umowy. Feniko 1000/ 1350/ 0/ 3 raty zaległe - z tego co się dowiadywałem - sprawa jest w windykacji Provident 2000/ 2300/ 768/35 dni po terminie kolejnej raty - zgłoszone w BIK Wonga 1650/ 1620/ 810/ termin spłaty kolejnej raty upłynął 04.10.2017 Euroloan 2500/ 2750/ 0/nie płacone od 01.08.2017 wpłaciłem raz 500 ale później znów ten limit wybrałem, na chwilę obecną przychodzą wezwania do zapłaty pocztą zwykłą Monedo 3062/ 5040/ 720/ termin spłaty kolejnej raty minął 05.09.2017 - na chwilę obecną kilka telefanów z informacją, że już mam wpłacić bez próby żadnego dogadania się. Aasa Polska 3500/ 4875/ 1380/ termin płatności raty minął 30.09.2017 - póki co cisza Zaplo 7500/ 12382/ 1321/ termin płatności raty minął 09.09.2017 - na chwilę obecną wysłane monity sms, że będzie wysłany monit listowy, który dodatkowo obciąży moje saldo. Pisałem mailowo już dwukrotnie do większość firm z prośbą o wydłużenie okresu spłaty i spłatą całości + odsetki- skutek ? wszędzie odmowa Teraz napisałem kolejne wnioski z prośbą o wakacje kredytowe na 2-3 miesiące, abym mógł spłacić cześć chwilówek i pozostałe spłacał póżniej w takich ratach jak do tej pory. skutek ? odmowa. Na chwilę obecną, żeby móc w miarę normalnie funkcjonować i spłacać kredyty w bankach oraz abonament za media + rachunki i życie, na spłatę tych chwilówek miesięcznie mogę przeznaczać maksymalnie 1300-1400pln Suma obecnych rat miesięcznych poza firmą Loanme oraz Feniko (brak jakich kolwiek wpłat i u LoanMe wypowiedziana umowa) to ok 1900pln. Dlatego wciąż będę pisał do nich o wakacje lub wydłużenie okresu i zmniejszenie rat średnio o 30% Na tą chwilę chcę do końca roku spłacić Feniko (~1350pln) oraz Loanme (tu spłacę chyba tylko kapitał, bo wziąłem 2000pln, a do spłaty mam ~4350pln) Resztę chwilówek zacznę spłacać od nowego roku z takimi ratami na jakie mnie stać, mam nadzieję, że przez te kolejne 3 miesiące żadna z nich nie poda mnie do sądu i zgodzą się poczekać, w między czasie oczywiście będę próbował negocjować Myślę, że lepszą opcją będzie spłacanie póki co po średnio połowie obecnej raty, niż nie płacenie w ogóle. Na chwilę obecną patrząc na niektóre z tych chwilówek, koszty są przeogromne względem kapitału i zastanawiam się czy w przypadku tych chwilówek nie czekać na są a w między czasie spłacać sam kapitał, chodzi mi w szczególności o LoanMe oraz Zaplo. Z biegiem czasu będę informował was na bieżąco o sytuacji Konto na EPU założone, póki co nic nie ma. Podsumowując przy takich opóźnieniach jakie mam na tą chwilę ok 1-2 miesiące, głównie dostaję telefony/sms/maile oraz listy. nie miałem jeszcze windykacji terenowej czy oddania długu do firmy zewnętrznej. Jednak myślę, że do końca roku po opóźnieniach sięgających ok 4-5 miesięcy. Zaczną się sądy i windykacje zewnętrzne Jeśli macie dla mnie jakieś pytanie lub sugestie, jak mogę jeszcze na chwilę obecną sobie pomóc i przy okazji wam piszcie śmiało. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to w ciągu ok. 30 miesięcy spłacę wszystko. Jeszcze pytanie na koniec, jeśli firmy nie będą chciały nadal wydłużyć okresu spłaty, to lepiej spłacać te chwilówki każdą po racie na jaką mnie stać czy lepiej spłacać od najmniejszej do największej w całości ? Gdybym teraz wziął kredyt na np. 35000pln na 10 lat, top musiałbym to spłacać i w sumie do spłaty bym miał ok 60000pln przez 10 lat te zobowiązania mogę spłacić w 30 miesięcy , więc uznałem, że nie warto dalej szukać tego kredytu. Oczywiście, mój BIK się pogorszy, no ale trudno, bez kredytów też da się żyć Pozdrawiam
  11. Witam Szanownych Forumowiczów. Zwracam się do Was po pomoc, w celu obrania najlepszej opcji/pomocy przy uzyskaniu kredytu. Ale po kolei..... Mam zaraz 27 lat, 2 miesiące temu moja sytuacja finansowa wyglądała zupelnie inaczej. Mieszkający u nie chcących ani grosza rodziców facet, od ponad 3 lat dostawal miesiac w miesiąc cala pensje 2000-2300 netto i robil z nią co chciał. W połowie października, miala miejsce pewna tragiczna w skutkach dla mnie sytuacja, od tego sie zaczęło.... Musialem ratować się jak tylko moglem, a jedynym ratunkiem byly pieniądze i to nie małe. Wykorzystałem całą zdolność(około 48tys)w Santanderze (tam posiadam konto, na ktore wpływa wyplata), oraz musialem ratować się chwilówkami(sam juz nie wiem ile tego jest ale nie wiecej jak 10tys) Wonga ok.2500 na raty Vivus 3000 Netcredit 850 Alegotowka 2500 +możliwe jakies jeszcze inne dziadostwo(wysylalem wszędzie, aby tylko uzbierać określoną kwotę na tamten moment). +Fundea wzięte bylo 9000 +Euroloan wziete 6000 + "cicha"pożyczką od matki w wysokości 10tys. Łącznie wszystkiego jest około 85tys zł...... No i co w tej chwili następuje.... aktualnie wchodzę w etap "kombinuj w jednej firmie, aby spłacić pierwsze chwilowki". Jak wiadomo, raty ratami, ale chwilówki po 30 dniach trzeba zwrocic, a jest to jednorazowy cios który nokautuje finansowo przy dochodach w przedziale 2300-2500. Mam zaledwie kilka dni, aby coś poradzić w tej kwestii, a pozniej sie zacznie seria ciosow,najpierw od Vivus-a, oraz dzien po dniu cala reszta mnie dobije.... oczywiście Santander dostanie w pierwszej kolejności $$$$.... Aktualnie nie mam jeszcze zaległości w splatach rat.... Jednak każde zapytanie = odmowa. Mysle, że nawet miałbym odrzucony wniosek o Uzyskanie kredytu na paczkę zapalek..... Pracuje na stacji paliw. Od ponad 3lat na tej samej, mam umowę na czas nieokreślony. 2mce temu zmienil mi sie tylko kierownik (ajent), ale to na korzyść(wiecej placi). Cala zaloga przeszla po prostu z jednej firmy do drugiej, nie zmieniając miejsca pracy, warunkow itd. Jedynie na umowie podskoczył dochod brutto na 2800(na umowie mamy podstawę, a na kwitkach od wyplat całość). Co mi sie marzy w tej chwili? Uzyskac kredyt zbliżony do łącznej sumy wyzej wymienionej najlepiej na10lat. Wiadomo dluzszy czas splaty = nizsza rata... Rata, ktora by mnie uszczęśliwiła, musialaby być nie wyzsza niż 1400 zł(wtedy jednak kwota kredytu musialaby wyniesc dobre 90tys, bo Fundea i Euroloan bede musial oddac duzo wiecej niz wzialem.... ) lub rata okolo 950zl, wtedy Fundea + Euroloan bym nie spłacał jednorazowo.... Jednak bez zdolności kredytowej to co ja moge.... Liczę na jakiegoś magika na tym forum, który być może jeszcze dziś odmieni moje życie i wywoła uśmiech na mojej twarzy. Oczywiście jestem skłonny się odwdzięczyć.... Jako plik dodalem PDF ze strony BIK z moim raportem sprzed miesiąca. Aktualnie nie mam 40zl aby wygenerować nowy. Jednak raczej nie zmienił sie on na gorszy. Raport pokazuje, ze pozostało mi do spłacenia 46tys. Jednak jak widzę to, nie ma tam Fundea + Euroloan oraz karta kredytowa(RATIO) w Santanderze widnieje jako opłacona w 95% - owszem, splacilem ją do konca, po czym uruchomilem ponownie 9800. Serdecznie pozdrawiam.
  12. katarzyna890

    Wpadłam w spirale zadłużenia.

    wpadłm z spirale zadłuzenia w chwiłowkach i firmach pozabankowych udzielających pożyczek moje zadłużenie wynos 23 000 proszę o pomoc lub porade ak mam dalej postępowac
  13. klara12

    Czy jest jakaś szansa?

    Witam. Mam ogromny problem. Głupota? Nałóg? Nie wiem jak to nazwać. Mam sprawy u komornika, sprawy...bo chciałam się dowiedzieć ile tego jest. Są to pożyczki typu pożyczyłam 800 a do oddania 4900. Alektum od 2 lat stoi w miejscu nie spada wysokość zadłużenia. Nie wiem jak i od czego mam zacząć. Chyba od wizyty u psychologa
  14. JohnnyB

    Spirala długów.

    Dzień dobry, Zwracam się z prośbą o poradę jak postępować w sytuacji w jakiej się znalazłem. Historia jakich pełno na tutejszym forum. Wpadłem w pętle długów, jeden kredyt próbowałem spłacać kolejnym. W momencie gdy nie mogłem już uzyskać kolejnych kredytów w bankach, zapożyczałem się za pośrednictwem chwilówek. W chwili obecnej moje długi wyglądają następująco: Banki: 1. Kredyt Pekao SA 10750pln (do spłaty 9376 - rata 157pln do czerwiec 2026) 2. Kredyt Pekao SA 3500pln (do spłaty 2876 - rata 59pln do wrzesień 2024) 3. Kredyt Pekao SA 3750pln (do spłaty 3420 - rata 56pln do październik 2026) 4. Kredyt Pekao SA 11000pln (do spłaty 5165 - rata 225pln do grudzień 2021) 5. Kredyt Pekao SA 2150pln (do spłaty 643 - rata 67pln do sierpień 2020) 6, Kredyt Pekao SA 12900pln (do spłaty 9854 - rata 208pln do październik 2024) 7. Alior Bank - 2500pln ( do spłaty 650 - rata 157pln do kwiecień 2020) 8. EuroBank - 5000pln ( do spłaty 4300 - rata 101 do marzec 2024) Pozabankowe: 1. Novum Finance 7500pln (do spłaty 10500 - rata 418pln do luty 2022) 2. Aasa 3000pln (do spłaty 5400 - rata 228pln do listopad 2021) 3. Smartney 15000pln (do spłaty 24000 - rata 517pln do październik 2023) 4. Wonga 11000pln (do spłaty 12250 - rata 261pln do październik 2023) Wszystkie pożyczki bez ubezpieczenia. Dodatkowo koszty utrzymania miesięcznie: Alimenty - 700pln Szkoła dziecka + korepetycje - 700pln Mieszkanie - 500pln Stałe opłaty miesięczne gdzie jestem zobowiązany abonamentami oraz umowami na okres jeszcze około 18 miesięcy - 1000pln Niestety po rozwodzie około 4 lat temu wpadłem w pętle długów, alimenty oraz niskie dochody ex małżonki zobowiązywały mnie do pokrycia większości kosztów utrzymania dziecka itd. Ex małżonka jakiś czas temu całkowicie straciła pracę i tym samym moje wydatki jeszcze bardziej się zwiększyły. Po rozwodzie mieszkanie zostawiłem dla syna i żony a sam wróciłem do mieszkania z matką. Moje miesięczne dochody to 2700pln a wydatki około 5200pln. Do chwili obecnej nigdy nie spóźniłem się ze spłatą żadnej raty dla wszystkich w/w pożyczek. Na dzień dzisiejszy nie mam żadnych zaległości ale moje zasoby finansowe które zgromadziłem (dzięki zaciąganym chwilówką) skończą mi się za dwa miesiące. Jestem w stanie opłacić jeszcze wszystkie raty w grudniu oraz stycznia a potem nie mam już na to szans. Dodaje że nie jestem uzależniony od hazardu ani alkoholu. Większość z pożyczonych pieniędzy spożytkowałem na wydatki na dziecko oraz potrzeby życia codziennego. Niestety teraz trzeba spojrzeć prawdzie w oczy a ja za bardzo nie wiem jak się za to zabrać. Dowiadywałem się w Pekao Sa czy mogę jakoś to skonsolidować ale otrzymałem odmowną odpowiedź iż nie mogę, gdyż mam pożyczki w parabanakch. Mam jeszcze takie pytanie, być może będę w stanie pożyczyć od rodziny 20000pln, czy tą kwotę powinienem przeznaczyć odrazu na spłatę kilku mniejszych pożyczek czy konsekwentnie z tej kwoty spłacać przez kilka miesięcy wszystkie z nich w terminach? W między czasie być może udało by mi się znaleźć jakąś dodatkową pracę na weekendy i zwiększyć swój dochód. Obecnie mieszkam z matką ale to ja płacę za mieszkanie. Pozdrawiam
  15. Nieznajoma33

    Długi na ponad 300 tysięcy.

    Panie Lukaszu proszę o pomoc!!!! Czasami myślę o najgorszym ale mam dla kogo żyć!!!!Potrzebuje pomocy bo wpadlam w spirale zadluzenia na 300tys zlotych bankowych i pozabankowych. Bralam kredyty na splate poprzednich kredytow bo raty przerastaly moje zarobki. Mam dwoje dzieci rok temu pojawla sie na swiecie moja corka chcac nie chcac pogorszyla sie moja sytuacja finansowa i psychiczna. Nie wiem co mam dalej ze swoim życiem robić jestem zalamana co odbija sie na moich dzieciach. Obecnie mieszkam u partnera nie mam żadnego majatku na siebie. Pracuje na umowe o prace na czas nieokreslony z wynagrodzeniem 3100 zl. Prosze o pomoc.
  16. hypnotiC

    Jak to rozgryźć?

    Witam wszystkich, chciałem się z wami podzielić tym iż, powiedziałem rodzicom i bratu o moich problemach i długach i polecam z całego serca każdemu tak zrobić, powiedzieć czy to rodzicom czy najbliższym o swoich problemach, bo kto może nam pomóc jak nie najbliższa nam rodzina, bardzo mi ulżyło że już wiedzą, ale wahania i mętlik w głowie miałem bardzo długo, nie wiedziałem jak im o tym powiedzieć jak zareagują, ale mimo wszystko polecam wam zrobić tak samo bo prędzej czy później wszystkie brudy wychodzą. A lepiej działać wcześniej niż miało by być za późno, długów mam na ponad 60 tysięcy, wieksza część to parabanki, rodzice mi pomogą i mam do Was pytanie, bardziej obeznanych, czy idzie coś pomyśleć i uda się coś zrobić, tak żeby spłacić sam kapitał w chwilowkach? Oczywiście w tych w których będzie to możliwe ? Czy bez drogi sądowej się to nie obejdzie ? Pozdrawiam wszystkich i wytrwałości.
  17. gracjan12

    Zadłużenie rodziców.

    A ja próbowałem prywatna do Pana Łukasz ale się nie dało więc spróbuję tutaj narazie w skrócie opisać sutyacje.... sprawa dotyczy moich rodziców a wygląda następująco że potrzebują kredytu na spłatę 2 innych kredytów w skok i profi kredyt na kwotę 110000zl to pozwoli obie raty obecnie wynoszą 2600zl.z otrzymanych zwrotów spłaca kolejne 2 kredyty i zejda z rat z kwoty 3300zl. Oba te kredyty nie maja opóźnień. W sumie ich zadłużenie w bankach i chwilówkach wynosi 220000 w przybliżeniu. Tata ma emeryturę w wysokości 3500 mama 800zl. Tata dodatkowo pracuje i ma dochód 3000zl więc razem mamy kwote7300 dochodu. Mam aktualny raport z krd i z maja tego roku z Bik. Ale niestety tam nie jest za ciekawie. Rodzice są w wieku 70lat. Rodzice posiadają mieszkanie własnościowe ale ma one wpis w księdze wieczystej na mój kredyt hipoteczny który zejdzie za jakieś 2 max 3 lata. Kredyt pozwoli im normalnie żyć bo obecnie sytuacja jest bardzo trudna gdyż maja sporo kredytów bankowych i jeszcze więcej chwilowe itp. W chwili obecnej już im niewystarcza na spłatę zobowiązań. Byc może kolejny kredyt to błąd ale sam niewiem jak im pomoc. Zresztą w normalnej instytucji napewno nie aja zdolności. Jeśli jest jakaś szansa to proszę o naprowadzenie mnie jak im pomóc i od czego zacząć. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam
  18. Witam Pozwoliłem sobie napisać w sprawie długów, liczę na pomoc albo chociaż podpowiedź co zrobić. Otóż od 2010 do 2015 roku nabrałem sporo chwilówek, będąc w trakcie studiów, i zaraz po oraz mając problemy z pracą wpadłem w pętle i zostałem z długami na kilkadziesiąt tysięcy. Praktycznie wszystkie spłaciłem, od netcredit, viasms, lendon, kredito, filarum, kasomat, pozyczkaplus itp itd praktycznie wszystko co wtedy było na rynku po kredyt bankowy w ING. Były to znaczne kwoty, często windykowane przez kolejne firmy co podnosiło koszt, np. w ING zamiast 10tys spłaciłem 14tys w 2016. Niestety długi się ciągną. Ostatnio zauważyłem że jednak zamiast windykacji od głównego wierzyciela dostaje maile że dług został wystawiony na giełdzie długów. I tak nagle zamiast wezwania na 700zl widzę że ktoś wystawia mój dług za 1500 i go sprzedaje a za chwilę otrzymuje informacje ze dług jest znów wystawiony i za jeszcze większą kwotę. I nawet skłaniałbym się ku spłacie gdyby nie to że z pożyczki 1500zl spłaciłem prawie 3000 a po dwóch latach odzywa się jakaś dziwna firma chcąc więcej. I o ile dla mnie to jest tylko irytujące to niestety maila czy telefony nękające wpływają na życie mojej rodziny. Chciałbym coś z tym zrobić. Przejrzałem bazy dłużników i chciałby prosić o porady czy coś z tych wpisów można usunąć, jakie mogą być przedawnione, a czego nie ma szans wycofać, wnieść sprzeciwu i jedynie może jakaś sansa na raty by była. Będzie trochę długo, mam nadzieje że wybaczycie i pomożecie. Będę bardzo wdzięczny za najdrobniejszą podpowiedź, lub jakiś wzory dokumentów gdzie i co wysłać. Na priv mogę wysłać raporty z big, krd i erif,, planuje tez sprawdzić się w bik, ale to wieczorem. Opiszę też po które co pamiętam z długu który jeszcze gdzieś widnieje i może nie został w całości spłącony. Baza BIG - Profi Credit Polska S.A. zaległość 4331 zł pożyczka gdzieś z października 2014, wyrok sądowy z czerwca 2016 była to pożyczka stacjonarna w miejscowości mojego zamieszkania tj. Myszków woj. śląskie. Kwota tej pożyczki pierwotnie była 2000 zł. Wzięta na pewno na 12 rat. Spłaciłem pierwsze 3 może 4 i wtedy wszystko zaczęło się sypać bo inne długi też się nakładały. Nigdy nie dostałem żadnego pisma, żadnego, wezwania. Wyrok sądu z bielska białej jest dla mnie szokiem, do dziś nie dostałem żadnego pisma, nakazu komorniczego, windykacji, maila, listu, nic. Ten wpis to dla mnie jakaś magia. Pod adresem pod którym mieszkałem jak brałem pożyczkę byłem zameldowany do stycznia 2018, jest to mój dom rodzinny gdzie mieszka moja mama i ona też żadnego pisma nie odebrała. A przez lata mając syna z dugami jest bardzo wyczulona na jakąkolwiek wizytę listonoszki. - Vindix dług 3456 zł umowa na internet z plusa wraz z laptopem, opłacone było 10 z 36 rat, potem starałem się rozwiązać umowę z siecią ponieważ internet nie działał praktycznie w ogóle, w związku z moją zmianą zamieszkania, vindix podaje datę powstania zobowiązania na kwiecień 2018 roku i tak może być ponieważ umowa była przedłużana w marcu 2017 roku i do czasu wypowiedzenia opłacana. Czy jest szansa u nich rozwiązać sprawę spłatą w ratach i wycofaniem wpisów z baz? - Inkaso 1521 zł powstanie zaległości oceniają na grudzień 2016 roku, jest to zaległa pożyczka z kredito albo czegoś takiego, mam dowód wpłaty na kwotę ponad 2400zł oraz korespondencje mailową ze strony kredito że to wszystko, całość spłacana we wrześniu 2016 roku. Potem pojawiła się firma inkaso która wysyłała co kilka miesięcy maila o większą kwotę, w końcu w maju tego roku zamiast ignorować napisałem do nich że sprawa jest spłacona w moje opinii i oczekuję odpowiedzi w ciągu 30 dni, odezwali się kolejnym systemowym wezwanie do płatności w lipcu, a sierpniu że wystawili dług na sprzedaż na giełdzie. Dodam że wezwania były na około 700 zł a kwota wystawiona na sprzedaż ponad 1500. - Alfa kredyt dług 1433 zł zaległość z maj 2015 Przyznam szczerze że nazwę firmy kojarzę, także to że pożyczka była brana kilka razy i przedłużana kilka razy, oraz w efekcie w jakieś tam kwocie spłacona, później w maju 2015 roku jak stałem się niewypłacalny ponieważ tyle długów narosło przestałem płacić. Tuta nie jestem pewien czy coś z ostatniego długu spłaciłem czy było to tylko przedłużanie płatności o miesiąc i zaprzestanie. Pożyczka zaciągnięta była albo w grudniu albo w styczniu 2014/2015 i przedłużona dwa lub trzy razy. Statima 243zł zaległość z sierpień 2015 rok - nigdy nie słyszałem i nie wiem o kogo może chodzić tym bardziej ze kwota jest bardzo niska. KRD vindix czyli jak wyżej Surat to zaległość z 2014 roku na rzecz firmy kasomat w wysokości 1670zł Bardzo męcząca windykacja zakończona wezwaniem na policje i do prokuratury mojej osoby. Byłem w maju br. Przyjąłem wersję prokuratora żeby zamknąć temat i mieć spokój, zgodziłem się na spłatę 1000zł czyli kwoty jaka pożyczyłem oraz dodatkowych 1500zł nawiązki na rzecz wierzyciela. Do dziś otrzymałem tylko pismo z prokuratury że sprawa trafiła do akt, żadnego wyroku nic. Natomiast z surat już otrzymuje pisma o spłatę tej kwoty tzn kwoty 1670zł, nic o sądzie nie ma, jak napisałem że sprawa jest w sądzie bo sami mnie tam wezwali to nadal żądają spłaty bez wyroku sądu a nie czekania na wyrok. Jak sobie z nimi poradzić i czy wyrok sądu zamknie temat czy nadal będą wydzwaniać? Erif Prokura zaległość na 8149 zł, wysłanie wezwania luty 2018, wymagalność spłaty wpisana w bazie erif jest podana na maj 2015 roku Nigdy nie dostałem maila. telefon może był ale w okresie długów ignorowałem a teraz albo w okresie ostatnich dwóch lat na pewno nie było takiego. Kwota jest kosmiczna, znacznie odstająca od jakichkolwiek jakie dostawałem. Po telefonie na informacje okazało się że dotyczy to sprawy z vivus za pożyczkę 4000zł. z kwietnia 2015 roku. Pani z kruka poinformowała że sprawą zajmuje się tez komornik z Wrocławia stąd może taka kwota. Natomiast, tak jak mówię na adres pod jakim mieszkam nie dostałem żadnego pisma, na adres z miejsca zamieszkania z domu rodzinnego czyli okresu kiedy zaciągałem vivusa też nic nie dostałem. Czy jest szansa dogadać się jakość w tej sprawie z komornikiem, na jakieś raty bo kwota jest bardzo duża Proszę o podpowiedź i z góry dziękuje za każde słowo. Pozdrawiam Mateusz
  19. Witam. Dużo czytam na forum i trochę się udzielam, pytając o różne rzeczy. Obecnie posiadam zadłużenie w trzech parabankach i kredyty gotówkowe w bankach. Przedstawia się to następująco: Parabanki: Finbo - termin luty 2019 - pożyczone 650, żądają 890zł w EPU + 210zł koszty pozwu, nic nie spłacone, bez przedłużen; Kuki - termin styczeń 2019 - pożyczone 4000zł, żądają 5300zł, spłacone 130zł, sprawą zajmuje się Alektum, bez przedłużen; Provident - raty tygodniowe od 4 grudnia 2018 - pożyczone 4000zł, żądają 7000zł, spłacone ok 1400zł, ugodowi bardzo, zmniejszyli mi ratę tygodniowa o ponad połowę. O tyle o ile problemów z PKO bp nie mam i płace w terminie, tak z Santander sobie nie radzę. Mam zaległą jedna ratę + 1200zl prowizji za rezygnację ze składki ubezpieczeniowej. Niewykorzystana kwota składki to było 1900zł, prowizji chca 1200. Już mnie gonią, zaraz pewnie wypowiedzą umowę, bo to tego szybcy są. Czy oni mogą tak żądać prowizji za tą składkę? Przecież to moja kasa jest...😭 Miesięcznie na zobowiązania przeterminowane mogę przeznaczyć ok 500zl. Od grudnia mniej bo idę na operację i będę niestety znów na zwolnieniu lekarskim ☹️ Mam opcję wzięcia w pracy pożyczki zakładowej na 0% w kwocie 3000zl. Spłata jest przez 10 miesięcy i wygląda to tak, że ja dostaję wynagrodzenie już po potrąceniu. Co myślicie o tym pomyśle? Boje się kuki i finbo. Finbo prowadzi Obligo Go Debt, jest sprawa w EPU jako nowa zadekretowana. Poradzę sobie z Provident, spłacę do kapitału i będę czekać na sąd,takie zalecenie z kancelarii pana Łukasza, na pewno będe chciała skorzystać z ich pomocy w przypadku Provident. Co mam zrobić z tym Santander? Naraz całości nie spłacę, zadłużenie na chwilę obecną to 1800zl. Dopiero za dwa tygodnie będę mogła im wrzucić część ale bardzo niewielką 😔
  20. Witam wszystkich, Jakoś w maju pisałam tutaj o moich problemach długami. Niestety nie za wiele się zmieniło. Moje życie natomiast potoczyło się tak, że obecnie jestem w 7 msc ciąży. Od kąd przestałam mieć pieniądze na spłatę zobowiązań, przestałam również odbierać telefony od firm windykacyjnych. Od maja do dziś przysylali rozne pisma, straszyli wizytami terenowymi. Wczoraj na moj adres zameldowania w innym miescie przyszedl pozew i nakaz sądowy do zaplaty.. Wiem, że powoli takich listów będzie więcej. Próbowałam jeszcze z 4 miesiace temu z niektórymi firmami dogadać się na raty ale bezskutecznie. Nie ma możliwości spłacenia wszystkich długów. Obecnie do konca grudnia pracuje ale pieniądze, które zarabiam odkładam dla dziecka. Czy moglby ktoś mi poradzić co robić e tej sytuacji? Czytalam ze mozna sie pisemnie odwolywac do Sądu. Nie wiem tylko jak to działa w praktyce i na jakiej podstawie moglabym to zrobić. Jesli nic nie bede robic przez kolejne miesiace to co mnie czeka? Jak wyglada egzekucja komornicza? Czy moge ewentualnie pisac do Sądu pismo z celem o rozlozenie na raty? Bardzo proszę o jakies wskazówki,informacje ponieważ jestem totalnie zielona w kwestiach prawnych..
  21. Witam, w raz z żoną mamy problem, wpadlismy w pętle kredytów, braliśmy kredyty na spłatę kolejnych, banki odmawiają nam konsolidacji, nasze dochody to ponad 5tys na rękę. Rat w miesiącu jest na około 10tys,bzadluzenie ogólnie to ok 300tys, mamy 4 kredyty bankowe, i dużo pozabankowych. Wszędzie są już opóźnienia, na niektórych ponad 30dni. Nie wiemy już co mamy robić, nikt nam nie może pomóc. Co robić?
  22. Kub112

    Co dalej? Pętla.

    Witam Mężczyzna 26 lat Śląsk Umowa o pracę na okres próbny od 10 września do 30 listopada przedłużona już do 30 listopada 2020. Dochodu około 2550 netto Pytałem o konsolidacje na forum ale muszę czekać do 3ciego wpływu na konto Odnośnie chwilowek Łączna kwota około 30000 Pozyczplus Netcrefit Extraportwel Solven Smartpozyczka Szybkagotowka Inratka Szybkamoneta Na kilku opóźnienia do 5 dni narazie Nie chce już refinansowac. Czy ktoś korzystał z RAPIDA? Myślę nad tym aby wyjść na bieżąco do konsolidacji tylko czy jest sens? W sumie to następna pożyczka ferratum i Wonga kiedyś brane i splacone ale teraz odmowy ( w sumie to chyba lepiej) Do tego około 40000 w kilku kredytach w mBanku.
  23. Mateusz9393

    Chwilówki, pożyczki ratalne.

    Witam wszystkich. Mam 26 lat. Niestety wkroczyłem w dorosłe życie z długami. Powodów jest kilka-najważniejszy to jednak gra w zakłady bukmacherskie. Dużo by pisać-nie gram już od 1 roku i 2 miesięcy-pomogła mi Pani Psycholog i koniec z tym naprawdę. Nikt z zewnątrz nie wie o moich długach-dopiero dowiaduje się o nich moja rodzina. Pracuje w Niemczech od 2,5 lat i pewnie dużo osób się zdziwi że zarabiając dużo więcej niż w Polsce można popaść w długi a jednak. Zarabianie większych ilości pieniędzy przy psychice łatwo ulegającej grą hazardowym pozwala myśleć człowiekowi że nawet jak przegra to przecież zarabia tyle że zaraz wszystko wróci do normy. Niestety łatwo się pogubiłem w tym wszystkim-chwilówki pożyczki ratalne kredyty. Psychika już wysiada i dziwne myśli przychodzą do głowy lecz nie chcę się tak łatwo poddać bo mam wiele planów przed sobą które chcę spełnić. Chciałbym się poradzić jak dalej działać żeby to ogarnać. Kwota otrzymana Spłacono Do spłaty Ile dni zaległości VIA SMS 4000 PLN 801 PLN 3198.87 70 dni Sprawą zajęła się firma windykacyjna SOHO CREDIT 4000 PLN 0 5100 45 dni Zero odzewu od tej firmy SZYBKA GOTÓWKA 2010 PLN 650 w tym 450(refinansowanie) 1945 PLN 27 dni Telefony się skończyły-nie potrzebnie pewnie gwarantowałem spłatę 500 PLN 15 dni temu AASA (RATA 700PLN) 9300 PLN 5600 PLN 9660 PLN 10 dni ZAPLO(RATA 570PLN) 6160PLN 3210 PLN 8100 PLN 15 dni 3 razy brane wakacje pożyczkowe-3x154 pln= 462 PLN RATANAPLUS(660PLN) 5000 PLN 2668 PLN 5350 PLN 25 dni DWA KREDYTY CITY BANK HANDLOWY RATA 1350 KWOTA DO SPŁATY OKOŁO 72000 PLN zaległość raty 20 dni ALIOR BANK RATA 450 PLN KWOTA DO SPŁATY OKOŁO 25000 PLN zaległość 10 dni -UBEZPIECZENIE KREDYTÓW-umowy mam w Polsce a rzadko w niej bywam i nie pamiętam czy są one ubezpieczone -dużo chwilówek spłacałem szybciej niż termin wypadał lecz zaraz brałem następną-pętla zadłużeniowa -raty kredytów i pożyczek ratalnych to około 4000 PLN czy jest szansa na zmniejszenie rat w którejkolwiek instytucji-jest w ogóle taka szansa?? -na długi mogę przeznaczyć 5000 PLN-lecz tak jak mówię-4000 PLN to same raty bieżące Sytuacja nie wygląda kolorowo. Co działać dalej jak to wszystko ogarnąć żeby wyjść na prostą. Dziękuję wszystkim za pomoc. Uczcie się na cudzych błędach!!!!
  24. Witam, Chciałem się poradzić w kwestii jak rozegrać temat moich zadłużeń. Lista spora a tematy zaczynają się mocna przedawniać. Sporo poczytałem i jestem w pewnych kwestiach mądrzejszy, jednak zakładam temat aby na moim konkretnym przykładzie znaleźć pomoc i radę jak dalej prowadzić sprawy aby nie popełnić błędów. Za wszelkie rady z góry dziękuję. To tyle jeśli chodzi o wstęp a teraz konkrety Chwilówki Vivus – 7409,80 termin był na 04.09.2019 Smartpożyczka – 7746,50 termin był 10.08.2019 Limekredyt – 1622,34 termin był na 26.07.2019 (tutaj już spłaciłem 500 pln i wpisałem pozostałą kwotę) Ferratumbank - 2565,67 termin 01.09.2019 Incredit - 5289,20 termin 03.10.2019 Extraportfel - 7803,66 termin 31.08.2019 Finbo 2597,25 termin 03.09.2019 Lendon – 3904.99 termin 04.09.2019 – tutaj już sprawa jest w Lex Actum PożyczkaPlus – 5858,60 termin był na 05.08.2019 Wando – 6091,20 termin był na 04.09.2019 Netcredit – 6478 , sprzedany do Incredit Polopożyczka – 2598,11 termin na 10.09.2019 Kuki – 1509,25 termin 29.09.2019 Szybkagotówka – 9485,94 spłata do 09.08.2019 , jednak tutaj działania tej firmy są dla mnie zaskakujące, wpierw dali refinansowanie bez mojej zgody na blisko 2500 pln , zgłosiłem że się nie zgadzam i mają to wycofać, teraz widzę że nowy termin spłaty 22.10.2019 bez dodatkowych kosztów Mam jeszcze kilka kredytów bankowych Alior i Santandery opóźnienia powyżej 30 dni. Generalnie wpadłem w całą pętlę biorąc chwilówki na spłatę chwilówek, liczyłem na pomoc firm oddłużeniowych co wszystko zajmowało czas i tak miesiąc po miesiącu brałem kolejne na spłatę wcześniejszych. Jak widać nie udało się nic załatwić a ja uznałem, że dość i postanowiłem spłacać po kolei mając do dyspozycji środki jakie mam. Już cztery chwilówki spłaciłem jednak zostało ich kilkanaście do ogarnięcia. Telefonów od windykacji nie odbieram, na maile też nie odpisuję. Wpłaciłem do trzech firm po małej kwocie ale po lekturze kilku wątków na tym forum zrozumiałem, że to nic nie daje. Nie ukrywam, że liczę na pomoc osób zawodowo zajmujących się takimi tematami aby mieć pewność, że uda mi się przejść przez cały proces bez dodatkowych stresów. Pozdrawiam
  25. Getout88

    Mam długi.

    Witam, też żyje z długami od ponad 2 lat, zaczęło się przez hazard i na tym się skończyło. Żałuje że nie trafiłem na te forum wcześniej ,wiele się tu dowiedziałem. Najpierw były chwilówki później ze strachu przed komornikiem brałem kredyty z banku na ich spłatę,nie wytrzymywałem psychicznie ze strachu że stracę samochód czy będę miał komornika. Przez rok było normalnie spłata rat w banku itp. potem problemy ze zdrowiem brak pracy i pieniędzy to wyciągnąłem " rękę" do chwilowek ,załamałem się jak doszło do mnie że znowu spadłem na dno ,znowu wróciłem do tego co kiedyś. Od 2 miesięcy mam zaległości w dwóch chwilowkach ,bank spłacam regularnie ,ale powiedziałem sobie że prędzej umrę z glodu i będę żył w biedzie niż się znowu zapozycze. Jestem zły na siebie ,codziennie myślę że będę tak ciężko pracował aż na moim koncie będzie 0 a nie minus kilkanaście tys zł,to mi daje siłę że wkoncu wyjdę z tego i nigdy ale to nigdy nie wezmę ani złotówki kredytu. Mieszkam w samochodzie,od rodziny czy znajomych nie mam co liczyć na pomoc ,zostałem sam,chodzę do pracy,wiem że to się wkoncu skonczy,jestem tak zdeterminowany że chce to zakończyć raz na zawsze żyć bez długów,na czysto. Trzymaj się a wyjdziesz z tego napewno.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.