Jump to content
BeataH

Spirala chwilówek i kredytów.

Recommended Posts

BeataH

 

Dzień dobry, mam 47 lat i  zobowiązania, które wzrosły niepomiernie w ostatnim czasie za sprawą chwilówek, które brałam kolejno aby spłacić poprzednie pożyczki. Teraz wiem, że to najgorsze z możliwych rozwiązań. Bik mam raczej czysty, żadnych dłuższych niż kilka dni opóźnień w spłatach do tej pory. Aktualnie staram się uregulować chwilówki pożyczając pieniądze od rodziny i znajomych na ich spłatę (blisko 60 tys!) ale nie wiem czy uda mi się zebrać całą kwotę. Kredyty w bankach (PKO i Santander) oraz nieniskoprocentowa pożyczkę ze szkoły  -  łącznie 18884 zł płacę na bieżąco ale z trudem. Mam  umowę o pracę na czas nieokreślony i dostaję miesięcznie do reki miesięcznie 2600 - 2800 zł (zależnie od premii uznaniowej). Ostatnio chciałam skonsolidować kredyty i chwilówki w  PKO ale nie mam zdolności kredytowej i bank odmówił. Mieszkam z  mamą w mieszkaniu, które jest jej własnością. Mama zaproponowała wzięcie pożyczki pod zastaw tego mieszkania  ale ja się tego obawiam. Proszę o radę, czy jest taka opcja, czy jest to dobre rozwiązanie? Może jakieś inne pomysły? 

Ilość zobowiązań mnie przerażą, dopiero 2 dni temu to wszystko zliczyłam i jestem po prostu załamana ale też jestem przekonana, że trzeba działać i jakoś tą sytuację ogarnąć. Proszę o poradę. W załączniku wykaz wszystkich zobowiązań.

 

Moje zobowiązania.doc

Edited by BeataH
Lady Liberty
21 minut temu, BeataH napisał:

 

Dzień dobry, mam 47 lat i  zobowiązania, które wzrosły niepomiernie w ostatnim czasie za sprawą chwilówek, które brałam kolejno aby spłacić poprzednie pożyczki. Teraz wiem, że to najgorsze z możliwych rozwiązań. Bik mam raczej czysty, żadnych dłuższych niż kilka dni opóźnień w spłatach do tej pory. Aktualnie staram się uregulować chwilówki pożyczając pieniądze od rodziny i znajomych na ich spłatę (blisko 60 tys!) ale nie wiem czy uda mi się zebrać całą kwotę. Kredyty w bankach (PKO i Santander) oraz nieniskoprocentowa pożyczkę ze szkoły  -  łącznie 18884 zł płacę na bieżąco ale z trudem. Mam  umowę o pracę na czas nieokreślony i dostaję miesięcznie do reki miesięcznie 2600 - 2800 zł (zależnie od premii uznaniowej). Ostatnio chciałam skonsolidować kredyty i chwilówki w  PKO ale nie mam zdolności kredytowej i bank odmówił. Mieszkam z  mamą w mieszkaniu, które jest jej własnością. Mama zaproponowała wzięcie pożyczki pod zastaw tego mieszkania  ale ja się tego obawiam. Proszę o radę, czy jest taka opcja, czy jest to dobre rozwiązanie? Może jakieś inne pomysły? 

Ilość zobowiązań mnie przerażą, dopiero 2 dni temu to wszystko zliczyłam i jestem po prostu załamana ale też jestem przekonana, że trzeba działać i jakoś tą sytuację ogarnąć. Proszę o poradę. W załączniku wykaz wszystkich zobowiązań.

 

Moje zobowiązania.doc 49 kB · 1 pobranie

Nie obciążajcie nieruchomości /staniecie się niewolnikami a najważniejszy jest dach nad głową/, nie pożyczaj od rodziny a wypisz TU wszystko i dostanie wskazówki które szybko się sprawdzą jako cenne, przestań gładzić ten BiK, jak się zrobi w nim bałagan to z czasem się naprawi albo po latach sam albo z pomocą specjalistów.Poszukaj dodatkowego zajęcia, Ty zwyczajnie za mało zarabiasz a jesteś dyspozycyjna a to skarb.Daj sobie czas np. 3 lata, zrób plan a rozliczaj sukcesy małe i duże kwartalnie.

Jak już tak pragniesz mieć spokój to czy Twoja Mama nie ma zdolności kredytowej na uczciwy kredyt gotówkowy ? Jest tu człowiek Ekspert Kredytowy co coś podpowie, mając nadzieję że Mama nie jest też zadłużona ? Dach nad głową wg mnie niech zostanie zdecydowanie bez obciążeń.

BeataH

Dziękuję za odpowiedź. Też uważam, że pożyczka pod zastaw mieszkania to nie jest najlepszy pomysł. Problem w tym, że mama wzięła raz pożyczkę w banku i ją spłaca (zostało jej niewiele, niewysokie raty do września tego roku)ale nie chce brać kolejnej bo uważa, że ją oszukano i sobie obiecała, że więcej w banku nie pożyczy. 

Nie martwię się tak bardzo o BIK, tylko o nękanie telefonami i zajęcie pensji. Zdaje się, że chwilówki dość szybko przekazują sprawy do windykacji. Jak sobie z tym poradzić?

Tu wklejam spis swoich zobowiązań:

l.p

Ile

Komu

Rata

Kiedy

Do kiedy

Uwagi

Kredyty bankowe

1.

62870,57

PKO

841,06

10.02.2020

10.03.2029

120 rat

2.

32527,76

SantanderConsumer

743,05

05.02.2020

05.05.2024

55 rat

3.

2 530,00

Szkoła

300,00

10.02.2020

06.09.2020

8 rat

Total

97 928,33

Chwilówki

1.

18 150,00

Kuki.pl

 

14.02.2020

 

 

2.

   6414,50

NetCredit

 

01.02.2020

 

 

3.

   7401,50

Pożyczka Plus

 

01.02.2020

 

 

4.

   6060,58

SMART

 

02.02.2020

 

 

5.

   2180,00

Moja Pożyczka

 

08.02.2020

 

 

6.

   1918,00

Extraportfel

 

10.02.2020

 

 

7.

   1750,00

Wandoo

 

12.02.2020

 

 

8.

   4000,00

Aasa

 

12.02.2020

 

 

9.

   9000,00

Vivus

 

16.02.2020

 

 

Total

56 874,58

Karty kredytowe

 

1.

1500,00

PKO

 

 

 

 

 

2.

5000,00

Santander

 

 

224,42 kw. minimalna

03.02.2020

 

3.

5000,00

Raiffaisen

 

 

132,43 kw. minimalna

05.02.2020

 

Total

11 500,00

 

Łącznie: 166 302,91

lukaszb
Godzinę temu, BeataH napisał:

Dziękuję za odpowiedź. Też uważam, że pożyczka pod zastaw mieszkania to nie jest najlepszy pomysł. Problem w tym, że mama wzięła raz pożyczkę w banku i ją spłaca (zostało jej niewiele, niewysokie raty do września tego roku)ale nie chce brać kolejnej bo uważa, że ją oszukano i sobie obiecała, że więcej w banku nie pożyczy. 

Nie martwię się tak bardzo o BIK, tylko o nękanie telefonami i zajęcie pensji. Zdaje się, że chwilówki dość szybko przekazują sprawy do windykacji. Jak sobie z tym poradzić?

Tu wklejam spis swoich zobowiązań:

1. Czy na umowach kredytowych są jakieś opóźnienia?

2. Czy umowy kredytowe mają ubezpieczenia?

3. Ile miesięcznie możesz przeznaczyć na spłatę tego wszystkiego?

4. Czy miałaś kredyty i pożyczki spłacone przed czasem?

5. Przedłużałaś, refinansowałaś pożyczki?

BeataH

1. Brak opóźnień

2. PKO - kredyt bez ubezpieczenia

Santander - do kredytu dodane są pakietyubezpieczenie na życie CNP C00, wariant 2,  Assistance Pomoc na Zawołanie III, pakiet usług bankowych Premium

3. Przy aktualnych zarobkach 1600 optymalnie, 1800 max. Aktualne raty -  blisko 1900  - spłacałam zawsze regularnie ale nie starczało na życie i ratowałam się chwilówkami (sic!)

4. Nie

5.Wielokrotnie refinansowałam chwilówki

 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

Santander -brak opóźnień, tzn. może zdarzyło się dzień lub dwa

Edited by BeataH
lukaszb
3 godziny temu, BeataH napisał:

1. Brak opóźnień

2. PKO - kredyt bez ubezpieczenia

Santander - do kredytu dodane są pakietyubezpieczenie na życie CNP C00, wariant 2,  Assistance Pomoc na Zawołanie III, pakiet usług bankowych Premium

3. Przy aktualnych zarobkach 1600 optymalnie, 1800 max. Aktualne raty -  blisko 1900  - spłacałam zawsze regularnie ale nie starczało na życie i ratowałam się chwilówkami (sic!)

4. Nie

5.Wielokrotnie refinansowałam chwilówki

 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

 

 

Santander -brak opóźnień, tzn. może zdarzyło się dzień lub dwa

 

 

Możesz sprawdzić w umowie z Santander, czy ubezpieczenie jest dobrowolne?

BeataH

Czy mogę liczyć na odpowiedz?Pierwszy raz korzystam z forum i nie wiem do końca jak to działa.Miałam wrażebie , że widziałam wcześniej jakąś odpowiedź ale teraz jej nie widzę


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Aha. teraz widzę tę odpowiedź. Zaraz sprawdzę


------------------------------- dodano 15 minut później -------------------------------

Tak, w Szczegółowej umowie ubezpieczenia  jest napisane:

par. II pkt.2 Przyjmuję do wiadomości, że Ubezpieczenie to jest dobrowolne, odpłatne i nie wpływa na decyzję o przyznaniu kredytu przez Santander Consumer Bank

FajnyLogin

Cześć. Wychodzi na to, że miesięcznych rat z samych kredytów bankowych i kart masz łącznie ponad 2200 (Kredyty+karty). Ubezpieczenie z Santander, powinnaś odzyskać a kasę przeznaczyć albo na bieżące raty albo chociaż ze dwie chwilówki. Z Twoich dochodów wynika że po opłaceniu tych rat niewiele zostanie na chwilówki, a gdzie życie, bo te pare stówek ani na chwilówki ani na życie nie starczy. Jeśli mieszkasz z mamą to zapewne mama ma tez swoje dochody, razem dacie sobie radę. Ale te chwilówki??? To bedzie tylko moja rada co ja bym zrobił, wiec nie krytykujcie. Ja bym jednak pomyślał o kredycie w banku na mamę  jesli ma zdolnośc, żeby spłacić te chwilówki całkowicie.Porozmawiaj z mamą, przecież i tak to Ty będziesz spłacać a mama to mama i zawsze zrozumie:)Ale to sie wiąże z kolejna ratą co miesiąc.No i ta kasa od rodziny oraz znajomych,to też dług.  Ale najważniejsze, jeśli dysponujesz czasem, możliwościami i zdrowiem to koniecznie pomyśl o dodatkowej pracy,dodatkowym dochodzie.Jest sporo możliwości.Ja kiedys gdy byłem  w podobnej sytuacji jak Ty,skorzystałem z agencji pracy, mając swoja pracę na etat i długi, wszedłem tam przez przypadek w sumie, powiedziałem ,że chciałbym jakaś pracę dorywcza w takich godzinach jakie mi pasują,znaczy wieczorami i po tygodniu już pracowałem. Przez kilka lat się przemęczysz,długi szybko znikają, wiem po sobie, będzie ciężko ale dasz radę. Jeśli spłacisz chwilówki, a raty bankowe bedziesz miała bez opóźnień to te smsy,maile,telefony, windykatorzy,komornicy nie będą Cie dotyczyć,więc spokojna głowa.  Pozdrawiam i głowa do góry.

Edited by FajnyLogin
Lady Liberty
W dniu 1.02.2020 o 09:17, BeataH napisał:

Dziękuję za odpowiedź. Też uważam, że pożyczka pod zastaw mieszkania to nie jest najlepszy pomysł. Problem w tym, że mama wzięła raz pożyczkę w banku i ją spłaca (zostało jej niewiele, niewysokie raty do września tego roku)ale nie chce brać kolejnej bo uważa, że ją oszukano i sobie obiecała, że więcej w banku nie pożyczy. 

Nie martwię się tak bardzo o BIK, tylko o nękanie telefonami i zajęcie pensji. Zdaje się, że chwilówki dość szybko przekazują sprawy do windykacji. Jak sobie z tym poradzić?

Te 3 cudowne karty kredytowe dziś bym pocięła w drobny mak i zastrzegła dzwoniąc do banku i jasno zaznaczyła aby NIE WYDAWALI nowych i spłacałaby a dodatkową pracę znalazłaby w najbliższym tygodniu.Karty ZASTRZEGASZ nie blokujesz i NIGDY do nich nie wracasz...pierwszy krok w oddłużaniu.Jest tego więcej niż wypisałaś w pierwszym poście wątku, jakim cudem takie zadłużenia jak wiesz jak mały dochód masz ? Rady, radami ok , ale Ty najbardziej potrzebujesz dochodu i wtedy łącząc to będzie sukces.Najważniejsze że masz dach nad głową.

mariuszd31

Widząc kwoty chwilówek widać że ostro napompowalas, chwilówki od razu nie dają takiej kasy, które to już 3 czy 4 raz brane? 

Jak tam, karty przecięte, czy połamane? 

Moje osobiste zdanie, spłacaj banki, z chwilówek vivus i aasa ale jak szkole skończysz, reszta wg moich info czekaj na sąd. 

Nic z mieszkaniem nie rob! 

Ja np mam plan na 3,5 do 4 lat i go realizuje a już minęło prawie 2,5.

Naucz się cierpliwości, u mnie np niektóre wyroki zapadły dopiero a sprawa wpłynęła w 2018 z pożyczki z 2017. A jeszcze nawet jak przegrasz można przeciągnąć z pół roku co najmniej. 

Tak więc uuno karty kosz, banki płacimy a chwilówki... Poczekają na lepsze czasy oprócz VIvusa i aasy, te jak się trochę Ogarniesz zacznij powoli spłacać. 

BeataH

Jak odzyskać to ubezpieczenie z Santandera?

Wczoraj spłaciłam 2 chwilówki a jutro jeszcze jedną.Tyle mi się udało zebrać. Oczywiście będę szukać dodatkowego zajęcia, wiem że to podstawa. O kredycie  na mamę już wstępnie rozmawiałam, może by się zgodziła ale dopiero za pól roku kiedy spłaci swoja pożyczkę(do sierpnia b.r.). Problem w tym , że jest po 70-tce i bank tylko na 5 lat może jej  dać pożyczkę (przynajmniej PKO BP) - a to oznacza wysokie raty.Ja już większych spłacać nie dam rady, a mama - tym bardziej. Jest emerytowaną nauczycielką i dochody ma niewysokie. Obiecała, że mnie zwolni z opłat za mieszkanie więc zyskam trochę na spłatę rat kredytów.


------------------------------- dodano 8 minut później -------------------------------

3 minuty temu, mariuszd31 napisał:

Widząc kwoty chwilówek widać że ostro napompowalas, chwilówki od razu nie dają takiej kasy, które to już 3 czy 4 raz brane? 

Jak tam, karty przecięte, czy połamane? 

Moje osobiste zdanie, spłacaj banki, z chwilówek vivus i aasa ale jak szkole skończysz, reszta wg moich info czekaj na sąd. 

Nic z mieszkaniem nie rob! 

Ja np mam plan na 3,5 do 4 lat i go realizuje a już minęło prawie 2,5.

Naucz się cierpliwości, u mnie np niektóre wyroki zapadły dopiero a sprawa wpłynęła w 2018 z pożyczki z 2017. A jeszcze nawet jak przegrasz można przeciągnąć z pół roku co najmniej. 

Tak więc uuno karty kosz, banki płacimy a chwilówki... Poczekają na lepsze czasy oprócz VIvusa i aasy, te jak się trochę Ogarniesz zacznij powoli spłacać. 

Kart praktycznie nie używam, tylko dbam żeby kwoty minimalne raz w miesiącu przelać i z nich potem spłacić raty kredytu.Jeżeli przestanę spłacać chwilówki, to przecież naliczą ogromne odsetki, prawda? Więc jak sprawa trafi do sądu po roku, czy nawet dłużej, to długi będą przecież wielokrotnie wyższe?

mariuszd31

O ile udowodnią zawarcie umowy i mają dokumenty. Z chwilówkami się wygrywa, z tych co masz ją bym się bał asy i VIvusa reszta bym się bronił w sądzie. 

lukaszb
18 godzin temu, BeataH napisał:

Tak, w Szczegółowej umowie ubezpieczenia  jest napisane:

par. II pkt.2 Przyjmuję do wiadomości, że Ubezpieczenie to jest dobrowolne, odpłatne i nie wpływa na decyzję o przyznaniu kredytu przez Santander Consumer Bank

Ja Ci powiem co ja bym zrobił będąc na Twoim miejscu. Po pierwsze, złożyłby do obu banków wnioski o wydłużenie okresu spłaty do maksimum, żeby uwolnić środki na spłatę parabanków. Po drugie, ale już po ew. restrukturyzacjach, wystąpiłbym do Santander z wypowiedzeniem umowy ubezpieczenia i wezwał ich do wypłaty składki na Twój ROR. Jeżeli to jakaś sensowna kwota to będziesz miała dodatkowe środki na spłatę parabanków. Po trzecie, poszukałbym jakiegoś dodatkowego zajęcia, znów to powtórzę, żeby mieć dodatkowe środki na spłatę. Parabanki spłacałbym jeden do zera, drugi do zera itd. Pilnowałbym zdecydowanie banków. Jeżeli miałaś wcześniej przedłużenia i refinansowania, a w danych firmach masz już pozamykane zobowiązania, warto poddać analizie umowy i potwierdzenia spłat. Może się okazać, że sporo kasy masz do odzyskania.

BeataH
39 minut temu, mariuszd31 napisał:

Widząc kwoty chwilówek widać że ostro napompowalas, chwilówki od razu nie dają takiej kasy, które to już 3 czy 4 raz brane? 

Jak tam, karty przecięte, czy połamane? 

Moje osobiste zdanie, spłacaj banki, z chwilówek vivus i aasa ale jak szkole skończysz, reszta wg moich info czekaj na sąd. 

Nic z mieszkaniem nie rob! 

Ja np mam plan na 3,5 do 4 lat i go realizuje a już minęło prawie 2,5.

Naucz się cierpliwości, u mnie np niektóre wyroki zapadły dopiero a sprawa wpłynęła w 2018 z pożyczki z 2017. A jeszcze nawet jak przegrasz można przeciągnąć z pół roku co najmniej. 

Tak więc uuno karty kosz, banki płacimy a chwilówki... Poczekają na lepsze czasy oprócz VIvusa i aasy, te jak się trochę Ogarniesz zacznij powoli spłacać. 

Kart praktycznie nie używam, tylko dbam żeby kwoty minimalne raz w miesiącu przelać i z nich potem spłacić raty kredytu.Jeżeli przestanę spłacać chwilówki, to przecież naliczą ogromne odsetki, prawda? Więc jak sprawa trafi do sądu po roku, czy nawet dłużej, to długi będą przecież wielokrotnie wyższe?


------------------------------- dodano 6 minut później -------------------------------

41 minut temu, lukaszb napisał:

Ja Ci powiem co ja bym zrobił będąc na Twoim miejscu. Po pierwsze, złożyłby do obu banków wnioski o wydłużenie okresu spłaty do maksimum, żeby uwolnić środki na spłatę parabanków. Po drugie, ale już po ew. restrukturyzacjach, wystąpiłbym do Santander z wypowiedzeniem umowy ubezpieczenia i wezwał ich do wypłaty składki na Twój ROR. Jeżeli to jakaś sensowna kwota to będziesz miała dodatkowe środki na spłatę parabanków. Po trzecie, poszukałbym jakiegoś dodatkowego zajęcia, znów to powtórzę, żeby mieć dodatkowe środki na spłatę. Parabanki spłacałbym jeden do zera, drugi do zera itd. Pilnowałbym zdecydowanie banków. Jeżeli miałaś wcześniej przedłużenia i refinansowania, a w danych firmach masz już pozamykane zobowiązania, warto poddać analizie umowy i potwierdzenia spłat. Może się okazać, że sporo kasy masz do odzyskania.

Czy te wnioski trzeba złożyć pisemnie, czy podejść do banku i najpierw zapytać? W PKO mam już termin max (120 rat). 

 

<Jeżeli miałaś wcześniej przedłużenia i refinansowania, a w danych firmach masz już pozamykane zobowiązania, warto poddać analizie umowy i potwierdzenia spłat. Może się okazać, że sporo kasy masz do odzyskania.> - nie rozumiem co chcesz przez to powiedzieć?

lukaszb
2 minuty temu, BeataH napisał:

Jeżeli przestanę spłacać chwilówki, to przecież naliczą ogromne odsetki, prawda?

Odsetki wynoszą maksymalnie 14% w skali roku. Dla przykładu teraz mas 10%, więc różnica nie duża.


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

8 minut temu, BeataH napisał:

Czy te wnioski trzeba złożyć pisemnie, czy podejść do banku i najpierw zapytać? W PKO mam już termin max (120 rat). 

Możesz podejść do banków i złożyć wnioski na ich drukach. Mają zazwyczaj gotowce. Natomiast co do PKO BP już trochę to spłacasz, więc może o ten rok Ci spłatę wydłużą.

 

10 minut temu, BeataH napisał:

<Jeżeli miałaś wcześniej przedłużenia i refinansowania, a w danych firmach masz już pozamykane zobowiązania, warto poddać analizie umowy i potwierdzenia spłat. Może się okazać, że sporo kasy masz do odzyskania.> - nie rozumiem co chcesz przez to powiedzieć?

Wcześniej pisałaś, że refinansowałaś pożyczki. Warto przeanalizować, czy można odzyskać pieniądze.

FajnyLogin

Wyżej już koleżanka napisała co zrobić z kartami. Rozumiem,że nie używasz kart do płacenia w sklepie itp, ale wpłacasz co miesiąc kwotę minimalną a potem z tego płacisz raty, czyli ciągle z kartami stoisz w tym samym miejscu, dług na nich nie maleje.A dolicz jeszcze do tych kart miesięczne opłaty czyli odsetki i opłata za kartę, a dopóki ich całkowicie nie spłacisz i nie zlikwidujesz to w roku parę stówek albo i dużo więcej wywalonych w błoto pewnie się nazbiera z tego. Jesteś na tyle w dobrej sytuacji,że masz mamę,która wie o Twoich problemach i z tego co piszesz to masz w niej wsparcie i nie musisz niczego ukrywać,więc nie obawiaj się smsów,maili,listów tylko walcz z chwilówkami jak Pan Łukasz radzi o jak najniższe kwoty do spłacenia.

 

Edited by FajnyLogin
Matylda8
W dniu 31.01.2020 o 23:53, BeataH napisał:

 

Dzień dobry, mam 47 lat i  zobowiązania, które wzrosły niepomiernie w ostatnim czasie za sprawą chwilówek, które brałam kolejno aby spłacić poprzednie pożyczki. Teraz wiem, że to najgorsze z możliwych rozwiązań. Bik mam raczej czysty, żadnych dłuższych niż kilka dni opóźnień w spłatach do tej pory. Aktualnie staram się uregulować chwilówki pożyczając pieniądze od rodziny i znajomych na ich spłatę (blisko 60 tys!) ale nie wiem czy uda mi się zebrać całą kwotę. Kredyty w bankach (PKO i Santander) oraz nieniskoprocentowa pożyczkę ze szkoły  -  łącznie 18884 zł płacę na bieżąco ale z trudem. Mam  umowę o pracę na czas nieokreślony i dostaję miesięcznie do reki miesięcznie 2600 - 2800 zł (zależnie od premii uznaniowej). Ostatnio chciałam skonsolidować kredyty i chwilówki w  PKO ale nie mam zdolności kredytowej i bank odmówił. Mieszkam z  mamą w mieszkaniu, które jest jej własnością. Mama zaproponowała wzięcie pożyczki pod zastaw tego mieszkania  ale ja się tego obawiam. Proszę o radę, czy jest taka opcja, czy jest to dobre rozwiązanie? Może jakieś inne pomysły? 

Ilość zobowiązań mnie przerażą, dopiero 2 dni temu to wszystko zliczyłam i jestem po prostu załamana ale też jestem przekonana, że trzeba działać i jakoś tą sytuację ogarnąć. Proszę o poradę. W załączniku wykaz wszystkich zobowiązań.

 

Moje zobowiązania.doc 49 kB · 12 pobrań

Kilka lat temu  restrukturyzowałam dwa kredyty w Banku Santander bez problemu zawiesili mi spłatę na maksymalny okres 6 miesięcy a następnie złozyłam wniosek o rezygnację z ubezpieczenia zwrot otrzymałam  w terminie ok. jednego miesiąca na konto,kilka tysięcy zł .Ale musisz się liczyć z tym że po tym okresie raty będą naliczone w wyzszej wysokości.Wiem,że to nie proste ale poszukaj dodatkowego dochodu.Ja tak właśnie zrobiłam i dzisiaj jestem wolna od zobowiązań.Nie bierz kredytu pod zastaw mieszkania.Pilnuj płatności  bankowych.Parabanki spłacaj jeden po drugim nie przedłużaj.

BeataH

Mama mnie wspiera ale sama źle sobie z tym radzi i bardzo się przejmuje; dzisiaj wylądowała w szpitalu z powodu serca. Oczywiście obwiniam się , że to przeze mnie. Ale na szczęście sytuacja opanowana, zbili jej ciśnienie i jest na obserwacji.

20 godzin temu, FajnyLogin napisał:

Wyżej już koleżanka napisała co zrobić z kartami. Rozumiem,że nie używasz kart do płacenia w sklepie itp, ale wpłacasz co miesiąc kwotę minimalną a potem z tego płacisz raty, czyli ciągle z kartami stoisz w tym samym miejscu, dług na nich nie maleje.A dolicz jeszcze do tych kart miesięczne opłaty czyli odsetki i opłata za kartę, a dopóki ich całkowicie nie spłacisz i nie zlikwidujesz to w roku parę stówek albo i dużo więcej wywalonych w błoto pewnie się nazbiera z tego. Jesteś na tyle w dobrej sytuacji,że masz mamę,która wie o Twoich problemach i z tego co piszesz to masz w niej wsparcie i nie musisz niczego ukrywać,więc nie obawiaj się smsów,maili,listów tylko walcz z chwilówkami jak Pan Łukasz radzi o jak najniższe kwoty do spłacenia.

 

 

 


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Dziękuję wszystkim za cenne uwagi.Dzisiaj złożyłam wniosek restrukturyzujący w Santander, nie będzie też problemu z odzyskaniem ubezpieczenia - 5500 ale poczekam najpierw na rozpatrzenie  wniosku. Nie  wiem jakie będą warunki restrukturyzacji - pan wypełnił i wysłał wniosek, nawet niczego nie podpisywałam. Tak więc rozumiem, że sami zaproponują jakieś nowe warunki? W PKO pani powiedziała, że przedłużenie nie bardzo ale można zawiesić spłaty na 3 miesiące od ręki. Do odzyskania jest też blisko 1500 z Aasy, bo ta pożyczka też jest ubezpieczona.


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

W dniu 2.02.2020 o 10:13, lukaszb napisał:

Odsetki wynoszą maksymalnie 14% w skali roku. Dla przykładu teraz mas 10%, więc różnica nie duża.


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

 

 

Możesz podejść do banków i złożyć wnioski na ich drukach. Mają zazwyczaj gotowce. Natomiast co do PKO BP już trochę to spłacasz, więc może o ten rok Ci spłatę wydłużą.

 

 

 

Wcześniej pisałaś, że refinansowałaś pożyczki. Warto przeanalizować, czy można odzyskać pieniądze.

Byłam w obydwu bankach, w Santarder złożyłam wniosek, w PKO pani powiedziała, że nie bardzo ale można zawiesić spłatę na 3 m-ce. Jak się zabrać do tej analizy refinansowanych pożyczek? Na co zwrócić uwagę? Nie mam pojęcia gdzie tu można coś odzyskać?


------------------------------- dodano 26 minut później -------------------------------

20 godzin temu, FajnyLogin napisał:

Wyżej już koleżanka napisała co zrobić z kartami. Rozumiem,że nie używasz kart do płacenia w sklepie itp, ale wpłacasz co miesiąc kwotę minimalną a potem z tego płacisz raty, czyli ciągle z kartami stoisz w tym samym miejscu, dług na nich nie maleje.A dolicz jeszcze do tych kart miesięczne opłaty czyli odsetki i opłata za kartę, a dopóki ich całkowicie nie spłacisz i nie zlikwidujesz to w roku parę stówek albo i dużo więcej wywalonych w błoto pewnie się nazbiera z tego. Jesteś na tyle w dobrej sytuacji,że masz mamę,która wie o Twoich problemach i z tego co piszesz to masz w niej wsparcie i nie musisz niczego ukrywać,więc nie obawiaj się smsów,maili,listów tylko walcz z chwilówkami jak Pan Łukasz radzi o jak najniższe kwoty do spłacenia.

 

Jest tak, jak piszesz. Wiem, że te karty trzeba spłacić ale zostawiam je na koniec jak wyjdę z tych długów, od których rosną procenty.

lukaszb
2 godziny temu, BeataH napisał:

Byłam w obydwu bankach, w Santarder złożyłam wniosek, w PKO pani powiedziała, że nie bardzo ale można zawiesić spłatę na 3 m-ce. Jak się zabrać do tej analizy refinansowanych pożyczek? Na co zwrócić uwagę? Nie mam pojęcia gdzie tu można coś odzyskać?

Możesz się odezwać na priv to Ci wszystko wytlumaczę.

BeataH
14 minut temu, lukaszb napisał:

Możesz się odezwać na priv to Ci wszystko wytlumaczę.

ok. Czyli mam wejść na lukaszb i tam jest jakiś komunikator?

 

lukaszb
4 minuty temu, BeataH napisał:

ok. Czyli mam wejść na lukaszb i tam jest jakiś komunikator?

 

Moja droga, kliknij w mój nick "lukaszb" i tam będziesz miała ikonę koperty.

BeataH
Godzinę temu, lukaszb napisał:

Moja droga, kliknij w mój nick "lukaszb" i tam będziesz miała ikonę koperty.

Wysłałam, i co?

lukaszb
6 minut temu, BeataH napisał:

Wysłałam, i co?

No właśnie, co?

BeataH
5 minut temu, lukaszb napisał:

No właśnie, co?

Wysłałam wiadomość na priv i czekam na odpowiedź. Tylko nie wiem gdzie ona się pojawi - nie jestem obeznana z zasadami funkcjonowania forum. Po raz pierwszy piszę na forum

agula82
42 minuty temu, BeataH napisał:

Wysłałam wiadomość na priv i czekam na odpowiedź. Tylko nie wiem gdzie ona się pojawi - nie jestem obeznana z zasadami funkcjonowania forum. Po raz pierwszy piszę na forum

Możesz sprawdzić u samej góry masz trzy kreseczki, naciskasz na nie, wyskoczy ci pasek boczny i tam jest koperta a w niej wiadomości. Po drugie jak bedzie wiadomość to jak jestes zalogowana i wchodzac na forum na dole wyskoczy ci pasek ze jest wiadomosc i mozesz szybko nacianąć i przejdziesz do wiadomości:-) 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • Dremek
      By Dremek
      Trzy lata temu wpadłem na pomysł wynajęcia pokoju . W ostateczności po trzech miesiącach odwlekania płatności, że już, że jutro, że za chwilę wyrzuciłem lokatora ze skutkiem natychmiastowym. W zamian za to na pożegnanie były już lokator zwyczajnie napluł mi w twarz. Charknął mi na policzek. A  po tym wyciągnął rulon setek NPB i przekładając każdy banknot z jednej ręki do drugiej powiedział, że takim złamanym chujom nie płaci.
       
      Nie dostałem ani złotówki. Za to musiałem zapłacić więcej za gaz i za prąd i za wodę. Plus rozwalone meble przez wynajmującego na do widzenia . Rozwalone mebel zgłosiłem na policję. Był wyrok sądu w sprawie mebli.
       
      Po czasie się okazało się skąd ma pieniądze.
       
      Wziął kredyt z providenta, oczywiście podając mój adres zamieszkania. Co jeszcze lepsze drugi kredyt wzięła jego dziewczyna, tez podając w providencie mój adres zamieszkania mimo, że jej nigdy pokoju nie wynajmowałem.
       
      Po tym jeszcze się okazało, że kiedy wynajmował u mnie pokój były lokator coś nabroił. Policja jak już wyrzuciłem lokatora nachodziła mnie kilka razy w nocy i za dnia szukając byłego lokatora.  I byłem wzywany do sądu w jego sprawie jako świadek. Oczywiście sąd prośby o zapłatę dla mnie za stawienie się w sądzie odrzucił. W sądzie mój były lokator już nie był takim kozakiem, kajdanki na nogach i rękach i jakiś taki pokurczony. Ile dostał kary i za co nawet nie wiem bo na kolejne listy z sądu o to abym się stawił ignorowałem i dali mi spokój. Nie wiem dlaczego bo pierwszą sprawę odroczyli od razu bo nie stawił się inny świadek.
       
       W każdym razie do tej pory przychodzą do mnie na skrzynkę cyklicznie listy w sprawie byłego lokatora i jego dziewczyny od Providenta i firm windykacyjnych. Plus raz był komornik.
      Jakim cudem on wszedł na klatkę, nie wiem. Zadzwonił prosto do moich drzwi mimo, że  klatka jest zamykana na klucz, a oprócz tego aby wejść  do bloku to też trzeba mieć klucz. W każdym razie zapukał prosto do drzwi.  Otworzyłem i jak się spytał o mojego byłego lokatora to odpowiedziałem, że taki tutaj nie mieszka i chciałem zamknąć drzwi. A ten włożył swojego brudnego buta między framugę a drzwi i dalej pytania zadaje. Powiedziałem mu won z mojego mieszkania a ten do mnie grzeczniej bo ja jestem komornikiem. To mu grzecznie powiedziałem aby spierdalał. I zniknął.
       
      Mam  oświadczenie ręcznie  napisane przez byłego lokatora ile ma mi oddać za czynsz. Ale machnąłem na to ręką. Za zniszczone meble tez machnąłem reką.
      Chyba z perspektywy czasu widać, że dobrze zrobiłem. Sprawa w sądzie , kolejne koszty, komornik kolejne koszty. Jakim cudem on by mi zapłacił jak Provident do tej pory nie poradził sobie z takim cwaniaczkiem
       
      A teraz moje pytanie. Co mogę zrobić aby więcej listów z providenta i firm windykacyjnych na mój adres w sprawie byłego lokatora i jego dziewczyny nie przychodziło. Mija już trzy lata a listy plus awiza nadal przychodzą.
    • solinoo
      By solinoo
      Zaczęłam czytaćto forum niedawno, mam problemy, problemy finansowe, które zaczęły sięod jednej chwilówki. Mam ok 55000 chwilówek, 2 zaległe, pożyczki w providencie 600 zł rata, hapipożyczki 515 zł rata, wonga 650 zł rata, monedo 395 zł rata i ferratum 250 zł rata oraz kredyty millenium 144 zł, tmobile usługi bankowe 1046 zł, hipoteczny łącznie z mężem w ing 855 zł. 
      Nie mam zdolności kredytowej, mąż również. 
      Próbowaliśmy za pośrednictwem firmy, ale nic z tego, banki ograniczyły akcję kredytową. Mamy ok 8500 dochodu łącznie, ale mąż też ma kredyty na kwotę ok 3300 zł. Nie mamy z czego spłacać, nie mogę już nawet wziąć kolejnej chwilówki na spłatę poprzedniej. 
      Proszę mądrych ludzi o rady jak sobie poradzić, jaką obrać strategię, by z tego wyjść. Czy mamy szansę? Jestem załamana tym jak w ciągu pół roku zmieniłam nasze życie w piekło. 
    • ultramaryna
      By ultramaryna
      Witam.
       
      Mam pożyczki tzw. na 30 dni:
      Kuki - 1.815,00 - 11.04.2020r,
      Vivus - 8279,60 zł - 19.04.2020r,
      Finbo - 1000 zł - 21.04.2020r,
      Miloan - 1407,49 zł - 06.05.2020r (refinansowana z 04 kwietnia),
      Smart Pożyczka - 2424,08 zł - 11.04.2020r,
      Pożyczka Plus - 2424,08 zł - 11.04.2020r,
      Lendon - 4397 zł - 04.04.2020r (niespłacone).
      RAZEM: około 21.600 zł
       
      Pożyczki ratalne pozabankowe:
      Monedo - 208,66 zł / co miesiąc do 06.09.2020r,
      TAKTO - 353,91 zł / co miesiąc do 04.11.2021r,
      HAPI - 516,03 zł / co miesiąc do 28.02.2022r,
      ZAPLO - 781,27 zł / co miesiąc do 23.11.2021r,
      Super Grosz - 230,98 zł (jedna rata) + 300,23 zł (druga rata) / obie co miesiąc do 14.01.2023r,
      Ferratum Bank - 398,37 / co miesiąc do 31.01.2021r,
      Profi Credit - 394 zł / co miesiąc do 22.03.2022r,
      Provident - 591,07 zł / co miesiąc do 28.08.2022r (wakacje kredytowe wykorzystane - wszystkie 4 dostępne).
       
      Mój stan: bez pracy z powodu sytuacji ogólnoświatowej. Jeszcze do stycznia (włącznie) przynosiłam jakiś wkład, dochód do domu. Teraz nic.
      Mąż pracuje - zarabia 2900 zł, ale też ma pożyczki tzw. na 30 dni: Vivus - 4199,80 zł do 19.04.2020r, Finbo - 3750,20 zł do 03.04.2020r, Wandoo - 3106,00 zł do 11.04.2020r, Smart Pożyczka - 4489,77 zł - płatność do 03.04.2020r - na windykacji u Deltawise EU, Plus Pożyczka - 3635,74 zł do 11.04.2020r , Miloan - 1725,94 zł do 11.04.2020r, Kuki - 4537,40 zł do 11.04.2020r = razem około 26.000 zł
      + pozabankowe ratalne: Zaplo (536,49 zł/na miesiąc do 20.12.2021r), Hapi (537,97 zł/na miesiąc do 20.06.2022r), Lendon Raty (590,46 zł/na miesiąc do 28.09.2020r - niezapłacona rata z marca 28.br), Provident (517,19 zł/na miesiąc do 28.08.2022r; wykorzystane wakacje 4 z 6 możliwych), Provema oraz PKO kredyt gotówkowy (rata 717zł) na 26.000 zł (wakacje kredytowe odrzucone)
      + kredyt w Toyota Bank na auto z ratą miesięczną 547,29 zł do 27.11.2022r.
       
      Na razie ścigają męża z Smart Pożyczka za 3 dni opóźnienia i z PKO kredyt na raty gotówkowy za nieopłaconą ratę z dnia 27.03.2020r (zbliżają się 2 tygodnie opóźnienia),
      a mnie z Lendon za 2 dni opóźnienia. Nie odbieramy na razie telefonów. Nikt na raty nie chce Nam nic rozłożyć. Nie wiemy, co dalej zrobić z tym wszystkim.
      Jakieś rozwiązanie? Nie chcemy stracić domu, który jest na mnie, ani samochodu męża.
      Co następuje po niespłacaniu? Windykatorzy są ugodowi? Można z nimi się dogadać na raty czy od razu wszystko zabierają - dom i auto?
      Czy nie ma windykacji w ogóle (tylko o tym piszą) i od razu wjeżdża komornik i zabiera wszystko?
      Wiem, dużo pytań, ale nie znamy się i chcemy poznać odpowiedź.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.

X Najczęściej wybierane kredyty konsolidacyjne: