Jump to content
amretan

Co robić? Nie chce sądu.

Recommended Posts

amretan

Cześć wszystkim. Co robić? Na konsolidacje nie ma szans bo pracuje od 3 miesięcy a w dodatku pracodawca rozlicza się delikatnie mówiąc nieuczciwie obniżając stawkę w porównaniu do tego co dostaje do ręki. Mimo że mam dwie prace to nie wiem co robić. Nie chcę żadnych listów, nie chce sądów. Oprócz chwilówek które niżej wymieniłem mam jeszcze kredyt w Millenium z ratą 500.

Chwilówki :

Kuki 18100 zł 

Vivus 3600 zł

Finbo 2200 

Szybkagotówka 1020 

Extraportfel 2500 zł

Filarum 1200 zł

Jestem załamany. Nie chcę mówić rodzinie bo mnie wyp****lą z domu 

asia1988

jak nie chcesz sądów, to spłać, masz zapewne parę miesięcy. Co do listów , to jak zaraz nie spłacisz , to nie unikniesz, będzie ich od groma.

amretan

Tak naprawdę terminy kończą się z końcem lutego. Fakt jest taki, że przy dziadowaniu i oszczędzaniu do granic możliwości mogę przeznaczyć na spłatę jakieś 2500 zł msc. Jestem tak załamany.. Czytałem coś o skrytce pocztowej ale przy takim długu to pewnie i tak windykatorzy będą odwiedzać 

Calzedonia
27 minut temu, amretan napisał:

Tak naprawdę terminy kończą się z końcem lutego. Fakt jest taki, że przy dziadowaniu i oszczędzaniu do granic możliwości mogę przeznaczyć na spłatę jakieś 2500 zł msc. Jestem tak załamany.. Czytałem coś o skrytce pocztowej ale przy takim długu to pewnie i tak windykatorzy będą odwiedzać 

Cześć być może czytałeś mój post o skrytce pocztowej. Jestem mega zadowolona .. i polecam. Jednak najkorzystniejszą sytuacja dla Ciebie będzie przedstawienie sytuacji rodzinie. Wez odpowiedzialność za swoje błędy. Uwierz będzie Ci lżej i łatwiej spłacać długi. Mnie póki co nikt nie odwiedził A jestem w trakcie oddluzania od sierpnia ubiegłego roku. Skrytke pocztowa mam dlatego, że nie mieszkam już na adresie podanym w chwilowkach. Nie masz ogromnego zadłużenia. Wyjdziesz z tego!  

amretan

Dzięki, czyli jak założę skrytke to nic do domu nie będzie przychodzić? Stresuję się strasznie, czytałem że kuki to wredna windykacja

agula82
Godzinę temu, amretan napisał:

Dzięki, czyli jak założę skrytke to nic do domu nie będzie przychodzić? Stresuję się strasznie, czytałem że kuki to wredna windykacja

Kuki? Chyba zle docztałeś. SzG to wredna chwilówka i extraportfel jak dadza do vex

amretan
6 minut temu, agula82 napisał:

Kuki? Chyba zle docztałeś. SzG to wredna chwilówka i extraportfel jak dadza do vex

Kuki szybki sprzedaje do alektum a potem to problemy podobno. Zwłaszcza przy kwocie 18 tys... 

asia1988
12 godzin temu, amretan napisał:

Kuki szybki sprzedaje do alektum a potem to problemy podobno. Zwłaszcza przy kwocie 18 tys... 

czy ja wiem czy alektum to problemy? Jako nieliczna jest skłonna rozłożyć zaległości na raty. PS. nie licz na to ,że przy skrytce pocztowej nie będą przychodzić listy.

mariusz2107
3 godziny temu, asia1988 napisał:

PS. nie licz na to ,że przy skrytce pocztowej nie będą przychodzić listy.

Listy z umową zawartą z  Pocztą Polską będą  przychodzić do skrytki,ale są windykację ,które mają podpisane umowy z agencjami kurierskimi i tam już poczta nic do tego nie ma ,to np Infos .

 

amretan
W dniu 13.02.2020 o 21:42, agula82 napisał:

 

Nie mam pojęcia jak powiedzieć to rodzinie. Chodzę zbity jak pies, śpię i pracuje. To już kolejny raz kiedy wpadam w kłopoty 

mkcafe

Mam to samo ale dziś idę do rodziców i postanowiłam powiedzieć całą prawdę. Pomogą mi a jak nie to bedzie mi lżej 

amretan
4 godziny temu, mkcafe napisał:

Mam to samo ale dziś idę do rodziców i postanowiłam powiedzieć całą prawdę. Pomogą mi a jak nie to bedzie mi lżej 

Jak Ci poszło? U mnie to w ogóle sprawcą wszystkiego jest hazard.. Już po raz kolejny. Boję się bo sam mam 22 lata, a mama przeżywa wszystko strasznie. Cholerny hazard

Anonimowy199

Po pierwsze. Powiedz wszystko rodzinie. Sam sobie z tym nie poradzisz. Pomogą doradza będą cię wspierać. Miałem podobną sytuację przez hazard jakieś 100k przez 3 lata. 30k spłaciłem sam przez 2018 rok a resztę rodzice. Druga sprawa to powinnienes się zapisać na terapię od uzależnień. Co z tego ci przyjdzie jak spłacisz wszystko i zagrasz ponownie i sięgniesz po kredyt czy pożyczkę. To te same mechanizmy. Ale życzę powodzenia i oby było dobrze. 

mkcafe
14 godzin temu, amretan napisał:

Jak Ci poszło? U mnie to w ogóle sprawcą wszystkiego jest hazard.. Już po raz kolejny. Boję się bo sam mam 22 lata, a mama przeżywa wszystko strasznie. Cholerny hazard

Poszłam wczoraj do rodziców. Bardzo trudno było mi to wyznać ale stwierdziłam że inaczej tego nie pokonam. I wiesz poczułam się jak dziecko mimo ze mam 40 lat. Rodzice objęli mnie opieką i razem usiedliśmy jak ten problem rozwiązać. Dziś mama idzie wziąć kredyt w banku abym mogła wszystko pospłacać. Rodzina na pewno ci pomoże. Wiem ,że trudno to wyznać , bo wstyd, bo człowiek czuje się nieudacznikiem i głupkiem ale wiesz każdy robi błędy i trzeba je rozwiązywać. Powiedz im koniecznie o uzależnieniu od hazardu. To choroba pomogą ci i w końcu poczujesz się wolny. Warto uwierz na prawdę warto. Zacznij działać, musisz zakończyć obecny styl życia i zacząć wszystko od początku.  Idz do mamy koniecznie . Matki wszystko rozumieją, wszystko wybaczą i zawsze chcą dobra dla dziecka nawet jak robi błędy. Trzymaj się!   

amretan
35 minut temu, mkcafe napisał:

Poszłam wczoraj do rodziców. Bardzo trudno było mi to wyznać ale stwierdziłam że inaczej tego nie pokonam. I wiesz poczułam się jak dziecko mimo ze mam 40 lat. Rodzice objęli mnie opieką i razem usiedliśmy jak ten problem rozwiązać. Dziś mama idzie wziąć kredyt w banku abym mogła wszystko pospłacać. Rodzina na pewno ci pomoże. Wiem ,że trudno to wyznać , bo wstyd, bo człowiek czuje się nieudacznikiem i głupkiem ale wiesz każdy robi błędy i trzeba je rozwiązywać. Powiedz im koniecznie o uzależnieniu od hazardu. To choroba pomogą ci i w końcu poczujesz się wolny. Warto uwierz na prawdę warto. Zacznij działać, musisz zakończyć obecny styl życia i zacząć wszystko od początku.  Idz do mamy koniecznie . Matki wszystko rozumieją, wszystko wybaczą i zawsze chcą dobra dla dziecka nawet jak robi błędy. Trzymaj się!   

Dziękuję za miłe słowa.. Tylko że właśnie rodzina już wie o moim uzależnieniu. W wakacje pomogli mi spłacić 16 tys w chwilówkach a teraz jest kolejne 30 tys oraz 30 w banku, ale sam sobie nie dam rady. Ja potrzebuje kontroli, najchętniej oddałbym swoje konto bankowe żeby ktoś mógł mnie non stop pilnować. Czuję się jak śmieć, juz w wakacje były krzyki, pretensje i ból. Mama mnie kocha, to jasne ale ile można ranić? To mnie tak boli. Nie chodzi już o pieniądze ale o ten ból który sprawiam. Zawodze. Mam 22 lata i wrażenie że spieprzylem całe swoje życie już teraz 

mkcafe

Wiesz i to może fajny pomysł. Poproś mamę o kontrolę twojego konta i pieniędzy, przez jakiś czas , przez czas terapii. Wyjdziesz z tego ale z pomocą innych. Sam nic nie wskórasz. A życie jeszcze całe przed Tobą i jeszcze nie raz popełnisz błąd. Nie dręcz się, nie stój w miejscu bo to i tak nic nie da. Zacznij działać. Im szybciej to zrobisz tym bliżej będziesz końca problemu. I nie martw się rodzice i tak podejrzewają , że znów to zrobisz więc aż tak bardzo nie będą rozczarowani że tak powiem. A to że będą krzyki i pretensje  i ból to dobrze . No przecież nie powiedzą ci że dobrze zrobiłeś. Idź i błagaj ich o pomoc już nie tyle finansową co o pomoc w uzależnieniu. Jak się uda to może wezmą kredyt i znów spłacą ci długi.Może spłacą tylko chwilówki bo to straszne dziadostwo. Wykorzystaj to aby móc się zmienić. Pamiętaj w życiu możesz zostać kim chcesz -nawet możesz zostać antyhazardzistą wszystko zależy od ciebie !!!!!

wietrzyk
19 godzin temu, amretan napisał:

Jak Ci poszło? U mnie to w ogóle sprawcą wszystkiego jest hazard.. Już po raz kolejny. Boję się bo sam mam 22 lata, a mama przeżywa wszystko strasznie. Cholerny hazard

A leczysz się? 

amretan
3 godziny temu, wietrzyk napisał:

A leczysz się? 

Odbyłem siedmiotygodniową terapię i potem koniec... 

wietrzyk
Godzinę temu, amretan napisał:

Odbyłem siedmiotygodniową terapię i potem koniec... 

To chyba za mało cały czas powinieneś byc pod kontrolą.

amretan
1 godzinę temu, wietrzyk napisał:

To chyba za mało cały czas powinieneś byc pod kontrolą.

Wiem, mam tego świadomość że to za krótko. Tym bardziej skoro widać że to wróciło. Mam wciąż nadzieję że jeszcze nie straciłem wszystkiego i wiele przede mną. Nie chcę tak żyć 

wietrzyk

To zapisz się na co czekasz bo to nie długi są Twoim najwiekszym wrogiem a ich przyczyna.

amretan

Boję się, tak cholernie się boję. Kiedyś usłyszałem że jak jeszcze raz zagram to mnie wyrzucą z domu. Nerwy zjadają mnie całego od środka. 

wietrzyk
1 godzinę temu, amretan napisał:

Boję się, tak cholernie się boję. Kiedyś usłyszałem że jak jeszcze raz zagram to mnie wyrzucą z domu. Nerwy zjadają mnie całego od środka. 

Jak rodzina będzie widziec ,że leczysz się ,cały czas pod opieką psychologa itd ,że walczysz sam ze sobą to powinni Ciebie wspierać ,na pewno Ciebie kochają . Porozmawiaj z nimi ,ze to trudne itd ale pokaż im ,że się leczysz.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

Rodzice tacy prawdziwi nigdy dziecka nie opuszczą ,przyjeżdzają do szpitala,więzienia,ośrodków monaru itd.


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

Sa terapie otwarte i zamknięte ,Ty jaką przeszedłeś jakie miałeś dalej zalecenia?,Trzeba kontynuowac i wydaje mi się ,ze całe zycie nie jest się tak do końca wyleczonym ,trzeba się pilnować .

amretan
13 minut temu, wietrzyk napisał:

Jak rodzina będzie widziec ,że leczysz się ,cały czas pod opieką psychologa itd ,że walczysz sam ze sobą to powinni Ciebie wspierać ,na pewno Ciebie kochają . Porozmawiaj z nimi ,ze to trudne itd ale pokaż im ,że się leczysz.


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

Rodzice tacy prawdziwi nigdy dziecka nie opuszczą ,przyjeżdzają do szpitala,więzienia,ośrodków monaru itd.


------------------------------- dodano 4 minuty później -------------------------------

 

 

 

 

Sa terapie otwarte i zamknięte ,Ty jaką przeszedłeś jakie miałeś dalej zalecenia?,Trzeba kontynuowac i wydaje mi się ,ze całe zycie nie jest się tak do końca wyleczonym ,trzeba się pilnować .

 

 

Przeszedłem oddział dzienny tyle że potem zmieniłem miasto na mniejsze i tu już nie było takich możliwości. Oczywiście nie kontynuowałem terapii.. 

Jeszcze w dodatku nie mam ojca, nie mam rodzeństwa, jestem tylko ja i mama. Plus rodzina z jej strony, która jej bardzo pomaga. Oni wiem że też mnie kochają ale ile cierpienia można znosić z powodu jednej osoby? Tym bardziej że teraz kasa jest dużo większa. Jestem teraz w pracy ale najchętniej bym się rozryczał z bezsilności 

wietrzyk
2 minuty temu, amretan napisał:

Przeszedłem oddział dzienny tyle że potem zmieniłem miasto na mniejsze i tu już nie było takich możliwości. Oczywiście nie kontynuowałem terapii.. 

A chcesz się leczyć ? Napisz do Smutnego ,pomoze znależć Tobie takie osrodki ,moze zdecysuj się na terapię zamkniętą.


------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

smutnyy

  • Zarejestrowani użytkownicy
  •  
  • smutnyy
  •  
  • 3428 odpowiedzi
  • Pomógł: 519 razy

------------------------------- dodano 0 minut później -------------------------------

Napisz do Niego to miły człowiek ,przeszedł to wszystko i wyszedł na prostą.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.



  • Similar Content

    • ultramaryna
      By ultramaryna
      Witam.
       
      Mam pożyczki tzw. na 30 dni:
      Kuki - 1.815,00 - 11.04.2020r,
      Vivus - 8279,60 zł - 19.04.2020r,
      Finbo - 1000 zł - 21.04.2020r,
      Miloan - 1407,49 zł - 06.05.2020r (refinansowana z 04 kwietnia),
      Smart Pożyczka - 2424,08 zł - 11.04.2020r,
      Pożyczka Plus - 2424,08 zł - 11.04.2020r,
      Lendon - 4397 zł - 04.04.2020r (niespłacone).
      RAZEM: około 21.600 zł
       
      Pożyczki ratalne pozabankowe:
      Monedo - 208,66 zł / co miesiąc do 06.09.2020r,
      TAKTO - 353,91 zł / co miesiąc do 04.11.2021r,
      HAPI - 516,03 zł / co miesiąc do 28.02.2022r,
      ZAPLO - 781,27 zł / co miesiąc do 23.11.2021r,
      Super Grosz - 230,98 zł (jedna rata) + 300,23 zł (druga rata) / obie co miesiąc do 14.01.2023r,
      Ferratum Bank - 398,37 / co miesiąc do 31.01.2021r,
      Profi Credit - 394 zł / co miesiąc do 22.03.2022r,
      Provident - 591,07 zł / co miesiąc do 28.08.2022r (wakacje kredytowe wykorzystane - wszystkie 4 dostępne).
       
      Mój stan: bez pracy z powodu sytuacji ogólnoświatowej. Jeszcze do stycznia (włącznie) przynosiłam jakiś wkład, dochód do domu. Teraz nic.
      Mąż pracuje - zarabia 2900 zł, ale też ma pożyczki tzw. na 30 dni: Vivus - 4199,80 zł do 19.04.2020r, Finbo - 3750,20 zł do 03.04.2020r, Wandoo - 3106,00 zł do 11.04.2020r, Smart Pożyczka - 4489,77 zł - płatność do 03.04.2020r - na windykacji u Deltawise EU, Plus Pożyczka - 3635,74 zł do 11.04.2020r , Miloan - 1725,94 zł do 11.04.2020r, Kuki - 4537,40 zł do 11.04.2020r = razem około 26.000 zł
      + pozabankowe ratalne: Zaplo (536,49 zł/na miesiąc do 20.12.2021r), Hapi (537,97 zł/na miesiąc do 20.06.2022r), Lendon Raty (590,46 zł/na miesiąc do 28.09.2020r - niezapłacona rata z marca 28.br), Provident (517,19 zł/na miesiąc do 28.08.2022r; wykorzystane wakacje 4 z 6 możliwych), Provema oraz PKO kredyt gotówkowy (rata 717zł) na 26.000 zł (wakacje kredytowe odrzucone)
      + kredyt w Toyota Bank na auto z ratą miesięczną 547,29 zł do 27.11.2022r.
       
      Na razie ścigają męża z Smart Pożyczka za 3 dni opóźnienia i z PKO kredyt na raty gotówkowy za nieopłaconą ratę z dnia 27.03.2020r (zbliżają się 2 tygodnie opóźnienia),
      a mnie z Lendon za 2 dni opóźnienia. Nie odbieramy na razie telefonów. Nikt na raty nie chce Nam nic rozłożyć. Nie wiemy, co dalej zrobić z tym wszystkim.
      Jakieś rozwiązanie? Nie chcemy stracić domu, który jest na mnie, ani samochodu męża.
      Co następuje po niespłacaniu? Windykatorzy są ugodowi? Można z nimi się dogadać na raty czy od razu wszystko zabierają - dom i auto?
      Czy nie ma windykacji w ogóle (tylko o tym piszą) i od razu wjeżdża komornik i zabiera wszystko?
      Wiem, dużo pytań, ale nie znamy się i chcemy poznać odpowiedź.
    • Nigdywieceje
      By Nigdywieceje
      Hej, udzielam się tutaj pierwszy raz. Mam kilka chwilówek już po terminie. Wpłacam tyle ile mogę. Póki co odebrałam telefon od VIA SMS, pani bardzo miła rozłożyła mi na raty, w każdy wtorek będzie dzwonić i będziemy ustalać kwotę jaka mam wpłacić do piątki. Około 100 zł muszę co tydzień ogarniać. Jeśli chodzi o Kuki, babeczka bardzo niemiła rozłożyła mi na dwie spłaty ale tam mam ponad 1500 bo już coś wpłacałam i do dzis mam ogarnąć 750 zł a za tydzień reszte . Nie jestem w stanie ale Kuki jeszcze przetrzymam. Najgorzej jest z extraportfel. Wpłacam po 100 lub 50 zł co pare dni. Niby dług został przekazany do Kaczmarskiego. Czy jak będę wpłacać im np co dwa dni po 50 zł to nie będą mnie tak męczyć i dzięki temu sprawa nie pójdzie do sądu? Dajcie znac 
    • smakosz
      By smakosz
      Witam,
      sytuacja wygląda następująco. Osoba z mojej rodziny ma chwilówki nie wiem dokładnie ile i na jaką kwotę. Prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Sytuacja dotyczy chwilówki dziesiątka finanse (tak przynajmniej mi powiedział). Płacił w okolicy 100 zł ale nie tyle ile powinien czyli 200 zł. Ostatnio skontaktowali się z nim (nie wiem kto czy ta windykacja czy dziesiątka) i z 6 tys. zrobiło się 16 tys. Zadzwonił do dziesiątki, nie chcieli rozmawiać. Podali numer telefonu, który po sprawdzeniu w Google wygląda na numer Arvato windykacja (znalazłem tylko jeden wpis o tym numerze z 2016r.). Pyta się mnie co robić. Przewertowałem forum przedwczoraj i wczoraj i w sumie nadal nie wiem co mu powiedzieć. Chce to spłacić. Tylko nie 16 tys. a 6 tys. Czy wpłacanie mniejszych kwot z dopiskiem "na spłatę kapitału" naprawdę idzie na spłatę kapitału ? Jeśli spłacał mniejsze kwoty to rozumiem, że dług stał w miejscu a on spłacał same odsetki ? Wiem, że jest to informacja z drugiej ręki ale jedynie potrzebuję podpowiedzi jak do tego podejść. 
      Nie wiem również czy refinansował bo on sam tego nie wie, ma kredyty w bankach, które spłaca regularnie bo tego akurat pilnuję ja. Kredytu nie dostanie bo ma zadłużenie w ZUS a kredytów na kwotę około 70 tys. wszystkie w mBanku. Kredyty są bez ubezpieczenia, nie było wcześniejszej spłaty kredytów oraz tak samo nie było wcześniejszej spłaty chwilówek. 
      Pytanie czy ma próbować się z nimi dogadać ? Tylko skąd taka kwota.. Jak usłyszałem jaką mu podali kwotę to powiedziałem, żeby przestał wpłacać i czekał na nakaz zapłaty i się bronił z pomocą Pana Łukasza i portalu dłużnika. Sytuacja wyglądałaby inaczej gdyby miał co miesiąc kwotę powiedzmy 600-1000 zł i to spłacił powoli do wysokości kapitału + odsetki ale tutaj nie ma takiej opcji. Tylko z kolei pytanie jeśli pozwą go w EPU, napisze się sprzeciw sprawa trafi do SR (albo pozwą go od razu w SR) czy on musi wówczas uczestniczyć w tych rozprawach czy wszystko załatwia portal dłużnika i Pan Łukasz ? W ogóle jak wierzyciel składa pozew w SR to jest to SR wierzyciela ? I dłużnik musiałby jechać na rozprawę np. 600 km ?
      Czyli moje pytanie jak to spłacać aby spłacić a nie płacić samych odsetek. Najlepiej gdyby obyło się bez spraw w sądach i dało się dogadać na mniejsze raty ale z rozsądną kwotą do zwrotu.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.