Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
39 minut temu, korzenny napisał:

Kwintesencją nieponoszenia odpowiedzialności za długi przewyższające wartość przyjętego z dobrodziejstwem inwentarza majątku zmarłego jest 

 

sporządzenie spisu / wykazu inwentarza !!! 

 

 Nie można nic nie robić, bo do czasu sporządzenia tego spisu, odpowiadamy za długi do pełnej ich wysokości !!! 

 

Samuraj - oko Ci puszczam. 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

 

 

poprawiłem się powyżej, zacytowany przykład jest ok, (ale to wynika ze wstępu do przykładów, a nie samych przykładów).  

 

 

Otrzymałeś konkretny zapis z KC z którego nie wynika wcale to co piszesz.

To, żeby ustalić "stan czynnego spadku" to trzeba przeprowadzić spis inwentarza, ale z tego wcale jeszcze nie wynika fakt, że do czasu nie sporządzenia spisu odpowiadasz za długi do pełnej ich wysokości.

Przedstawiłeś jakąś interpretację, nie wiem swoją czy kogoś....na razie to o czym mówisz, nie wynika wprost z przepisów.

Jeśli masz jakieś źródła, które będą potwierdzać Twoją interpretacją, to chętnie zapewne wszyscy przeczytają (każdy się uczy i po to jest to forum).

 

Zatem z łaski swojej wklej tu link do interpretacji jakiegoś prawnika - notariusza......

Na razie Twoja opinia powiększoną i pogrubioną czcionką  mnie nie przekonuje bo już się wykazałeś wiedzą w zakresie nieaktualnych przepisów w tym zakresie.

 

 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

 

 

 

18 minut temu, korzenny napisał:

problem w tym, że Samuraj mnie nie cierpi :classic_ninja:

mam chusteczkę, chcesz? 

...trzywarstwowa, pachnąca....będziesz miał się do czego wypłakać:)

Opublikowano
18 minut temu, SamuraiCold napisał:

Otrzymałeś konkretny zapis z KC z którego nie wynika wcale to co piszesz.

To, żeby ustalić "stan czynnego spadku" to trzeba przeprowadzić spis inwentarza, ale z tego wcale jeszcze nie wynika fakt, że do czasu nie sporządzenia spisu odpowiadasz za długi do pełnej ich wysokości.

Przedstawiłeś jakąś interpretację, nie wiem swoją czy kogoś....na razie to o czym mówisz, nie wynika wprost z przepisów.

Jeśli masz jakieś źródła, które będą potwierdzać Twoją interpretacją, to chętnie zapewne wszyscy przeczytają (każdy się uczy i po to jest to forum).

 

Zatem z łaski swojej wklej tu link do interpretacji jakiegoś prawnika - notariusza......

Na razie Twoja opinia powiększoną i pogrubioną czcionką  mnie nie przekonuje bo już się wykazałeś wiedzą w zakresie nieaktualnych przepisów w tym zakresie.

 

 


------------------------------- dodano 2 minuty później -------------------------------

 

 

 

mam chusteczkę, chcesz? 

...trzywarstwowa, pachnąca....będziesz miał się do czego wypłakać:)

ojej, ja biedny,

 

wątek do zamknięcia, dalsza dyskusja już niczego nie wniesie,

 

Twoja katana mnie dosięgła Samuraju, już po mnie ...

 


------------------------------- dodano 5 minut później -------------------------------

... zrób sobie ten spis po roku od przyjęcia spadku, mając na karku wierzycieli ..

życzę Ci powodzenia .. :stupid:

 

ale skoro ściąłeś mnie jednym precyzyjnym cięciem, to już nikt Ci niczego nie podpowie zarozumialcu 

Opublikowano
56 minut temu, SamuraiCold napisał:

 

To, żeby ustalić "stan czynnego spadku" to trzeba przeprowadzić spis inwentarza, ale z tego wcale jeszcze nie wynika fakt, że do czasu nie sporządzenia spisu odpowiadasz za długi do pełnej ich wysokości. ???

Przedstawiłeś jakąś interpretację, nie wiem swoją czy kogoś....na razie to o czym mówisz, nie wynika wprost z przepisów.

Jeśli masz jakieś źródła, które będą potwierdzać Twoją interpretacją, to chętnie zapewne wszyscy przeczytają (każdy się uczy i po to jest to forum).

 

Zatem z łaski swojej wklej tu link do interpretacji jakiegoś prawnika - notariusza......

 

miłej lektury 

 

https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/i-sa-ol-317-19-wyrok-wojewodzkiego-sadu-522789977

 

ktoś myślał tak jak Ty i trochę Go to kosztowało 

 

może zmiękniesz jak przeczytasz 

Opublikowano

A chciałem wcześniej, prześmiewczo napisać, że czekam, aż tu będą latać uchwały SN w składzie 7 sędziów.

Opublikowano
1 godzinę temu, SamuraiCold napisał:

Zatem z łaski swojej wklej tu link do interpretacji jakiegoś prawnika - notariusza......

tu Ci jeszcze wrzucę taki tekst:

 

"Prawo nie reguluje terminu, w jakim można sporządzić wykaz inwentarza. Brak ograniczenia terminem prawa do sporządzenia wykazu inwentarza pozwala na stwierdzenie, że może on zostać sporządzony w dowolnym momencie. W praktyce jednak powinien zostać sporządzony jak najszybciej po tym, gdy poweźmie się wiadomość, że jest się spadkobiercą, ponieważ do czasu sporządzenia wykazu de facto odpowiedzialność spadkobiercy za długi spadkowe nie jest ograniczona. Skoro bowiem do odpowiedzialności spadkobiercy za długi spadkowe ma się stosować ograniczenie wynikające z przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza , to niezbędne jest ustalenie kwotowego zakresu tej odpowiedzialności, czemu właśnie służy wykaz inwentarza. Wobec jego braku, odpowiedzialność Pani ojca za długi była nieograniczona". (strona w necie, jedna z wielu - konkurencja naszego forum) 

 

tup nogą i zaprzeczaj 


------------------------------- dodano 17 minut później -------------------------------

i jeszcze tu zerknij 

 

https://www.adwokat-sekpiotr.pl/sprawy-spadkowe/brak-spisu-inwentarza

 

nie ma spisu inwentarza - nie ma ograniczenia odpowiedzialności za długi 

 

chyba odrobiłem lekcję za kogoś 

Opublikowano

Koledzy widzę że rozgorzała poważna dyskusja a ja się już trochę w tym pogubiłem. Ale reasumując i zakładając tym samym taką sytuację, w której żona, dzieci i wnuki idą razem zwartą grupą do notariusza i wszyscy jednym chórem podpisują kwit że nie przyjmują spadku po ojcu/dziadku to co to oznacza w praktyce? 

1. Nie martwią się o długi po ojcu/dziadku ale też nic nie dziedziczą ? (bo nie ma czego)

2. Płacą i płaczą? 

3. Inna opcja?

Opublikowano
2 godziny temu, BudFox napisał:

Koledzy widzę że rozgorzała poważna dyskusja a ja się już trochę w tym pogubiłem. Ale reasumując i zakładając tym samym taką sytuację, w której żona, dzieci i wnuki idą razem zwartą grupą do notariusza i wszyscy jednym chórem podpisują kwit że nie przyjmują spadku po ojcu/dziadku to co to oznacza w praktyce? 

1. Nie martwią się o długi po ojcu/dziadku ale też nic nie dziedziczą ? (bo nie ma czego)

2. Płacą i płaczą? 

3. Inna opcja?

 Zacząłem czytać na temat dziedziczenia, bo mnie Twój temat zainteresował, a zatem:

Zakładając, że spadkobiorca pójdzie do notariusza w ciągu tych 6 miesięcy od śmierci spadkodawcy  i odrzuci spadek to pozbywa się wszelkich problemów z długami. Problem w tym, że spadek = dług nie znika.

 

Nie analizując już scenariusza z przyjęciem spadku z dobrodziejstwem inwentarza, bo z tego jak widzę zrezygnowałeś, skupiając się na notariuszu, to miej na uwadze fakt, że sprawa jest i "prosta" i "nie prosta" ....takie niestety jest nasze polskie prawo.

Niezależnie jakie scenariusz wybierzesz (notariusz-odrzucenie spadku czy przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza), wiąże się to z konsekwencjami.

 

 Z tego co mi wiadomo to do notariusza nie można udać się w celu "hurtowego" odrzucenia spadku. Hurtowego mam na myśli, że przyjdzie żona, dzieci i wnuki...itd, bo tylko mogą spadek odrzucić tylko Ci, którzy w danym momencie mają do niego prawo (czyli są spadkobiercami). 

W tym momencie wiemy, że prawnymi spadkobiercami jest żona i dzieci. Zatem do notariusza teraz może się udać żona wraz z dziećmi pod warunkiem, że dzieci są pełnoletnie. Jeśli są niepełnoletnie to żona musi złożyć wniosek do sądu rejonowego (wydział rodzinny) "o zezwolenie na odrzucenie spadku w imieniu małoletniego". Samo oświadczenie matki w imieniu niepełnoletniego nie wystarczy.

 Sprawa się jeszcze komplikuje,  bo wnuki (za około pół roku od momentu odrzucenia przez ich rodziców spadku) staną się prawnymi spadkobiercami odrzuconego spadku przez swoich rodziców.

Zatem robi się karuzela z tego....jeśli teraz wnukowie są niepełnoletni i będą dalej za te orientacyjnie pół roku-rok (dokładnie licząc od momentu nabycia prawa do spadku) to trzeba będzie powtórzyć kroki:

- jeśli wnuki niepełnoletnie: to wniosek do sądu w ich imieniu o odrzucenie spadku,

- jeśli pełnoletnie to wtedy same mogą złożyć u notariusza oświadczenie o odrzuceniu spadku

.....dalej historia się nie skończy jeśli będą wtedy żyć prawnuki :)

 

Reasumując, rozwiązanie wbrew pozorom najprostsze i (tak promowane przez korzennego:) niekoniecznie będzie w każdej sytuacji rozwiązaniem najlepszym i najkorzystniejszym i takie, które wywoła najmniej formalności prawnych :P

 Wszystko zależy od indywidualnej sytuacji. Może się okazać, że "nie robienie nic do pół roku" i po pół roku złożenie w sądzie wniosku o spis inwentarza i przeprowadzenie w sądzie sprawy spadkowej (jak słusznie dodał i podkreślił korzenny o konieczności zawnioskowania do sądu podziale spadku) będzie też jednym z rozwiązań i niekoniecznie gorszym...

 

Każda sytuacja jest inna, trzeba się dwa razy zastanowić, która dla Was będzie najlepsza.

Poczytaj, poszukaj informacji na necie, przykładowo wrzucam artykuły:

https://www.odpowiedziprawne.pl/-dziedziczenie-przez-maloletnie-dzieci

https://www.totalmoney.pl/artykuly/odrzucenie-spadku-jak-odrzucic-spadek-dowiedz-sie-jak-wyglada-postepowanie-spadkowe#odrzucenie-spadku-—-co-warto-wiedziec?-0

a najlepiej udaj się do notariusza.

Życzę powodzenia :)

 

 

Opublikowano

idź z tym tematem do prawnika (notariusza) specjalizującego się w temacie spadków, 

trzeba wiedzieć jakie skutki rodzą kolejne kroki.

 

że tak zapytam ..  hmm ..

 

a nie lepiej iść drogą przyjęcia spadku z dobrodziejstwem inwentarza? 

koniecznie trzeba zrobić rzetelny spis inwentarza (uchybienia są zabójcze) i wtedy dziedziczysz do wysokości stanu czynnego spadku 

 

naprawdę idź z tym do kogoś, kto naprawdę w tym pracuje, bo możecie się wkopać w dług tych 100k

 

rozeznać trzeba też  temat wdowy, która w chwili śmierci była we wspólności majątkowej ... 

 

to forum, w Twojej sytuacji nie może być wykładnią 

 

Opublikowano
4 godziny temu, korzenny napisał:

 

to forum, w Twojej sytuacji nie może być wykładnią 

 

Trochę się nie potrzebnie spinasz w wielu odpowiedziach.

Wiadomo, że forum nie jest wykładnią, a co niby jest? Opinia zawodowa prawnika? Też nie...

Opinia zawodowa lekarza, policjanta, górnika? Też nie. Żadna opinia nie jest wykładnią, wzorcem na rozwiązanie sprawy...tylko jest opinią.

Idź do trzech lekarzy, to wielce prawdopodobne, że każdy postawi inną diagnozę albo inną obierze koncepcję leczenia. Takie życie....

Gość napisał pytanie na forum bo chce rozeznać temat i tylko tyle i aż tyle.

Wiadomo, że każdy z nas w życiu podejmuje własne decyzje za które odpowiada. Podejmuje je na podstawie informacji które zbiera z różnych źródeł: forum, znajomi, tv, książka, opinie osób, które się w danym zakresie specjalizują. 


------------------------------- dodano 1 minutę później -------------------------------

 

 

 

4 godziny temu, korzenny napisał:

 

naprawdę idź z tym do kogoś, kto naprawdę w tym pracuje, bo możecie się wkopać w dług tych 100k

 

rozeznać trzeba też  temat wdowy, która w chwili śmierci była we wspólności majątkowej ... 

 

Co masz na myśli? Przecież chyba właśnie ten temat jest rozeznaniem ponieważ jak autor tematu napisał: była wspólność majątkowa.

Gdyby była rozdzielność majątkowa to raczej nie było by co rozeznawać...


------------------------------- dodano 9 minut później -------------------------------

W dniu 19.12.2021 o 16:24, BudFox napisał:

Pytanie dla znawców przedmiotu. Taka sytuacja. Umiera dłużnik, który ma sporo długów. Kwota ok 100.000 zł. Współmałżonek zostaje (nie było rozdzielczości majątkowej) Jakie są szanse że współmałżonek będzie ścigany przez komorników skoro to nie były jego długi?

Taka ciekawostka...doczytałem, że nawet jeśli odrzucimy spadek, to możemy być odpowiedzialni za dług w przypadku szczególnym gdy wszyscy ze spadkobierców odrzucą spadek, a wdowa była np.: żyrantem kredytu.

Dlatego ważne jest przeanalizowanie sprawy od podstaw sięgając do źródeł powstania długu.

Opublikowano

jeśli dobrze pamiętam w ekspresie reporterów był reportaż o dziewczynie, której zmarły ojciec zostawił olbrzymie długi i ok. 4 tyś na plus na koncie bankowym. 

Poszła po poradę do prawnika i ten podpowiedział, że jeśli chce raz na zawsze uciąć temat dziedziczenia długu, powinna przyjąć spadek z dobrodziejstwem inwentarza.

Sporządzono spis inwentarza. Spłaciła dług do wysokości stanu czynnego spadku i ... zaczął się okres walki firmą windykacyjną, który trwał chyba z 20 lat. 

Firma za wszelką cenę dążyła do zakwestionowania poprawności sporządzenia spisu. 

Dziewczyna zwróciła się po pomoc do reporterów telewizji. Nie było łatwo, ale jej w końcu pomogli i sprawę zakończyli raz na zawsze. 

Windykacja przez te wszystkie lata wysyłała wezwania do zapłaty na różne kwoty - raz na 2 tyś potem na 20 tyś, doszli chyba do 40 tyś (nie pamiętam dokładnie kwot, ale to była abstrakcja - wpisywali cyferki "jak im się wpisało". Na szczęście dziewczyna nie niszczyła listów i  pokazała to do kamery. Skończyło się tak, że po interwencji TV zapłaciła 600 zł i sprawa jest zamknięta. 

Ładnie było pokazane jak się z windykacją rozmawia. Dziennikarzy też traktowali jak idiotów. Co rozmowa telefoniczna, to inna interpretacja stanu faktycznego. 

 


------------------------------- dodano 3 minuty później -------------------------------

BudFox - ktoś Ci musi powiedzieć jak sprawa wygląda ze współmałżonkiem, nie możemy polegać na gdybaniu. 

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Weryfikacja tożsamości gościa
    Potwierdzenie e-mail

    Wyślemy jednorazowy link potwierdzający. Po zatwierdzeniu wróć do tego formularza.

    Potwierdzenie SMS

    Wyślij kod SMS na podany wyżej numer, następnie wpisz go i potwierdź.

    Przed publikacją musisz potwierdzić oba kanały.

Nowe wątki

Pomocne w oddłużaniu

Reklama
Portal Dłużnika. Długi? Pozew? Windykacja? Sprawdź, jak możemy Ci pomóc.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.