Cześć, razem z narzeczonym chcemy kupić swoje pierwsze mieszkanie z rynku wtórnego. Nieruchomość za 850k PLN, mamy wkład własny 220k PLN, czyli interesuje nas kredyt 630k PLN na 30 lat. Zarabiamy łącznie na rękę 12k PLN na miesiąc, raz do roku dodatkowo na rękę 15k PLN premii. Mamy po 30 lat, nie mamy i nie będziemy mieć dzieci, umowy o pracę na czas nieokreślony od 4-5 lat, aktualnie brak innych kredytów, zobowiązań, limitów itd. Braliśmy kilka rzeczy na raty, wskaźnik BIK u mnie: brak opóźnień w płatnościach, ale w ocenie punktowej BIK mam znak zapytania (wcześniejsze raty spłacone terminowo, ale po czasie te raty pozostały na mnie tylko jako statystyka, której bank chyba nie będzie widział). Narzeczony dzisiaj po pracy też sprawdzi swój BIK, ale zakładamy taką samą sytuację jak u mnie. Dzisiaj mamy pojechać i podpisać umowę przedwstępną z zadatkiem 10k PLN. Prośba o informację, czy jest jakaś szansa, że banki nie przyznają nam kredytu i stracimy ten zadatek? Dużym plusem jest to, że zadatek jest niski, ale i tak wolałabym nie tracić tych pieniędzy. Będę wdzięczna za odpowiedź eksperta, który na co dzień porusza się w tych tematach.