Witam serdecznie, jestem tu nowa, ale mam nadzieję, że powiedzieć mi Państwo,co mam zrobić w takiej sytuacji. 4 lata temu koleżanka z pracy wzięła kredyty na siebie. Ja potrzebowałam pieniędzy więc pomogłam jej załatwić sprawy papierowe i podzieliliśmy się pieniędzmi. Ja wpłacałam raty przez 4 lata, a ona miała po upływie tego czasu. Pieniądze zostały wypłacone nie jej rachunek bankowy, a ona przelała je na mój, aby jej mąż się nie dowiedział. Z mojego konta oplacalam raty oraz z części kredytów jej zobowiązania. W między czasie wzięła chwilówki, które były wypłacane na inne konto, ale nadal przelewała je do mnie ,abym ja opłacała. Po upływie mojego terminu wplat, popadła w komorników, których jej też pomagałam spłacam, bo czułam się zobowiązana i nie chciałam jej zostawić samej. Teraz okazuje się, że koleżanka chce mnie oskarżyć o wyłudzenie jej danych i że ja jej obiecałam przepisanie ma siebie kredytów i bez jej wiedzy brałam chwilówki na jej dane osobowe. Udało mi się ( jakby mnie tknęło) spisać z nią oświadczenie, że kredyty, które brała to z tych pieniędzy korzystała. Co ja mam w tej sytuacji zrobić? Czy ona naprawdę może mnie o coś oskarżyć?