Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'planowaniebudzetu' .
-
Dzień dobry. Postanowiłem po kilku dniach czytania forum rozpisać również i swoje długi. Widzę że są tu bardzo życzliwi ludzie więc na pewno dostanę kilka przydatnych odpowiedzi za co z góry dziękuję. Zarabiam około 9 tysięcy miesięcznie na rękę. Myślę że koło 7 tysięcy mogę przeznaczyć na spłatę bo te 1500-2000 muszę zostawić na życie, paliwo, telefon. Sytuacja w tym miesiącu tak że dziesiątego będzie wypłata i muszę jakoś to rozdzielić. A więc moje zobowiązania na dzień dzisiejszy. Kredyt SKOK rata 1200 zł - jeszcze 59 rat Kredyt PKO - rata 1100 zł - jeszcze 38 rat Kredyt OK - rata 780 zł - jeszcze 16 rat Creditstar - rata 360 zł - jeszcze 14 rat Supergrosz - rata 240 zł - jeszcze 17 rat Provident - rata 350 zł - jeszcze 10 rat Santander - rata 480 zł - jeszcze 28 rat Pożyczka plus 500 zł - termin za 3 tygodnie Ekspres pożyczka 500 zł - termin za 3 tygodnie Instafin - 500 zł - termin za 3 tygodnie Card miloan - 700 zł - umowa wypowiedziana, do spłaty za miesiąc 1 kolega do oddania w tym miesiącu czyli po wypłacie 3200 zł 2 kolega do oddania w dwóch ratach po 1500, zgodził się na grudzień i styczeń Głupota która zrobiłem w tamtym tygodniu na spłatę kolegów których i tak do końca nie spłaciłem to karta Providenta na kwotę 8200... Limit wykorzystany, przy podpisywaniu umowy dostałem informację że będzie 25 rat z kwotą 700 zł i każda kwota malejąca jeżeli nie będę nic ruszał z karty. Ale czytając forum widzę że ta karta to studnia bez dna. Czy po tych 25 ratach które spłacę nadal będę miał coś do spłaty? Tak to wygląda na dzień dzisiejszy. Bez tych chwilowek i kolegów nie byłoby problemu bo przy mojej pensji ogarnął bym wszystko. Najgorsze będą 3 miesiące od dziś , tylko nie wiem jak się za to zabrać. W tym miesiącu na pewno koledze muszę spłacić 3200 i drugim zająć się od następnego miesiąca. Zostaną chwilówki krótkoterminowe które też jakoś trzeba spłacić. No i ta karta Providenta... Nie wiem czy wypowiadać umowę i mieć do spłaty 8200 ale pewnie dopiero na wiosnę byłaby możliwość spłacić i to bliżej lata czy wierzyć przedstawicielowi który powiedział że 25 rat i karta będzie spłacona. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
-
Witam serdecznie. Czytam forum od kilku dni i pomyślałem że mi również pomożecie chociaż dobrym słowem.Postaram się jak najkrócej. Mam 40 lat i zawsze chciałem w jakiś magiczny sposób dorobić. A to giełda, a to lotto za dużą kasę itd. Pracuję normalnie ,czasami nawet były dwie prace. Wynajmuje mieszkanie , dziewczyna ze mną pomieszkuje, mieszkamy od siebie 400km. Przez giełdę mam do spłaty z kredytu 36tyś jeszcze 31tyś rata 1000zł (36miesiecy) ,około 10tyś na karcie kredytowej. Zostało mi 7 tysięcy gotówki. Zarabiam około 5,6tysięcy. Czyli na dzień dzisiejszy opłaty podstawowe,rachunki to około 4tysiące, zostaje około tysiąca na życie.Wiem że dla niektórych z Was to śmieszne problemy. Myślę czy nie powiększyć kredytu w banku i spłacić kartę bo tam są straszne odsetki chyba 28% i przedłużyć kredyt o np 2lata żeby rata spadła...Boję się że kobieta jak się dowie to mnie kopnie w dupę, bo jest cholernie twarda baba i dla niej to nie do pomyślenia by było,pochodzi z zamożnej rodziny, dobrze zarabia,żyjemy a raczej żyliśmy na dobrej stopie dotąd i jak myślę że teraz będę musiał każdy grosz liczyć, jeszcze coś w aucie pójdzie to mnie to psychicznie dobija.Zacząłem mocno pić, jej teraz nie ma to nie widzi.Śpię po kilka godzin.O dodatkowej pracy narazie niema mowy bo jestem po operacji na l4 co też pociągneło duże koszty i dalej ciągnie..Mam nadzieję że zrozumiecie że napisałem trochę o życiu prywatnym bo to się wszystko łączy i jakoś mi to pomoże że się wygadałem.Tagże prosiłbym o radę co robić Bank 36tyś (zostało 31) rata 1000 Karta 15tyś ( 10 zadłużenia) rata 700 Pozdrawiam i z góry dzięki za wszelkie porady.
- 41 odpowiedzi
