Znajdź zawartość
Wyświetlanie wyników dla tagów 'stres-finansowy' .
-
Bardzo prosze czy moze ktos z Was mi powiedzieć czy ma takie natrętne uczucie niepokoju, że jest się dłużnikiem? Nie mam na myśli osób które mają zaległe raty i pętle kredytową ale osoby ktore cos spłacają na bieżąco a po mimo to że mają na to środki i nikt ich nie ściga to odczuwają z tego powodu ogromny stres a i tak ciągle nie moga sie powstrzymac aby pożyczyć lub mieć przy sobie karte kredytowa i ja uzywac. Dziwny przypadek ze mnie, może go nieco opisze jak to z długami u mnie wygląda. Pomimo że wystarcza mi na spłaty to strasznie sie boje ze poślizgnie mi się noga i wpadnę w kłopoty takie jak niektorzy z Was, (trafiłem na to forum przypadkowo i śledzę je od dwóch miesięcy) po mimo to i tak pożyczam choć odczuwam z tego powodu duży lęk oraz stress czasami aż o ból głowy. Myslalem juz o leczeniu tego ale nie wydaje mi sie aby byla to choroba? Dlatego musze zapytac czy inni ludzie tez cos takiego odczuwają. Wiek: 37, singiel, zam. woj śląskie, praca jako analityk/it Dochod: 11.642/msc/netto stała um Dochód dodatkowy: 2970/msc netto (wynajem 2 mieszkań) Dochód dodatkowy: 750/netto nie stały ale czesto sie zdarza Kredyty: Citibank: Kredyt 47.800 rata: 1193zl (pozostalo 32) Citibank: Kredyt 40.000 rata: 913zl (pozostalo 30) Citibank Karta Kredytowa: 10.000 limit, uzywam (spłacam całkowicie co miesiąc) obecnie -2200 Citibank Limit w koncie: 6000 aktualnie 0.00 (nie używam) planuje go zamknąć do końca roku jest umowa. Santander Kredyt: 30.000 rata rata 1132zl (pozostalo 25) Santander Turbo Karta Kredytowa: 25000 limit (spłacam całkowicie co miesiąc) obecnie -720zl (używam sporadycznie kiedy tankuje mam zniżkę na paliwo) Santander Pajacyk Karta Kredytowa: 1000 zl limit (nie używam promocja na cash back się skończyła dalem 30 dni wypowiedzenia) Millennium Bank: Karta Kredytowa Gold: 50.000 limit , nie używam mam ja tylko dlatego że ma ubezpieczenie w podróży nic za nią nie płace i brak op. przewalutowania. Pozyczka prywatna (od przyjaciela) 40.000 pozostalo 22500.00 spłacam po 500,00 miesięcznie (45 rat pozostalo) ale splace wcześniej. Innych długów nie mam , oprócz stałych opłat: internetu, tel, karnetu z siłowni i czynszu za własne mieszkanie ok 1390 plus ubezpieczenie samochodowe 411,00zl, paliwo ok 700 Kredyty były dobrane na zakup kolejnego mieszkania za namowa rodzicow a reszta z oszczędności własnych troche mama pomogła a pożyczka od przyjaciela pomogła w zakupie samochodu 3 lata temu. Staram się odkładać ile mogę czasem jest to 4000 czasem nic zalezy czy jest lato i często wyjeżdżam lub ogólnie życie pochłania te pieniądze , dodatkowo dieta pudełkowa (nie mam czasu gotować). Pomimo że mój dorobek przewyższają kilkunastokrotnie sumę kredytów to odczuwam duży stres i napięcie oraz jakas obsesje szybkiej ich splay choc nie jest to łatwe przy moim trybie życia i strasznie mi to ciąży często zaczynam żałować że dalem sie namowic na kolejny zakup mieszkania choć z drugiej strony była to dobra decyzja. Samo pożyczanie powoduje we mnie strach gdzie i tak to robię a potem sie zamartwiam aby jak najszybciej to spłacić. Dziwne to bardzo prosze nie hejtujcie mnie z tego powodu, nie wiem czy do końca to jest normalne.
